fenikss.2972
27.03.14, 11:11
to całą rękę zechcą.
Ja rozumiem trudną sytuację uchodźców. Ale robić takie sceny, to już lekka przesada
Kiedy wyszliśmy obejrzeć teren wokół ośrodka, na placu zabaw zobaczyliśmy sporo strzykawek. Nie wiemy, po czym były, ale zrozumieliśmy, że nie jest to miejsce dla naszych dzieci. Pomyśleliśmy, że lepiej wrócić na Ukrainę, niż zostać w Polsce, bo tu jest niebezpiecznie – dodała
To jest ośrodek dla uchodźców, a nie pięciogwiazdkowy hotel. On przypomina bardziej internat czy akademik. Nie ma tam luksusów, ale wszystko zostało zorganizowane najlepiej, jak mogliśmy – przekonywała w rozmowie z RDC Ewa Piechota.
Lenur Kerymov, Tatar krymski, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu w Stambule jest nieco zaskoczony pretensjami rodaków.
- Mam wrażenie, że ci ludzie nie do końca rozumieją, na czym polega bycie uchodźcą. Celem tej procedury nie jest zapewnienie wysokich standardów życia, tylko zapewnienie bezpieczeństwa osobistego – zaznaczał prawnik.
Rzecznik Urzędu ds. Cudzoziemców przypomina, że ośrodki dla uchodźców są na bieżąco kontrolowane m.in. przez Sanepid oraz – na prośbę urzędników – organizacje pozarządowe.
wiadomosci.onet.pl/warszawa/uchodzcy-z-krymu-skarza-sie-na-fatalne-warunki-w-osrodku-w-polsce/f9tdw