sorry, ale szlag mnie trafia na komentarze kretynów w sprawie uchodźców.
Australijczycy dokonali pierwszego nalotu na pozycje dżihadystów w Syrii
wiadomosci.onet.pl/swiat/australijczycy-dokonali-pierwszego-nalotu-na-pozycje-dzihadystow-w-syrii/sfr1kn
Dziś mijają trzy lata od wybuchu konfliktu w Syrii. Przez ten czas świat uodpornił się na krwawe obrazki i zdjęcia zniszczonych miast, pokazywane przez telewizje. W "drugim obiegu" - m.in. na Twitterze - krążą fotografie, przedstawiające prawdziwy obraz tej wojny: brutalne i drastyczne, bez rozmazanych twarzy, bez zaciemniania krwi. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę słowo "Syria" i wybrać opcję "zdjęcia". Niektóre z tych widoków trudno znieść. Uwaga! Fotografie poniżej przeznaczone tylko dla dorosłych.
Lektura dokumentu jest doświadczeniem wstrząsającym. Pośród liczb i danych - 10 tysięcy dzieci, które straciły życie, milion musiało uciekać z kraju przed przemocą - są relacje tak brutalne, że aż trudno w nie uwierzyć. Tortury, porwania, egzekucje, wykorzystywanie seksualne, wysyłanie na front - tego doświadczają 10-, 12-, 14-latki. W tej sytuacji zupełnie błahym problemem wydaje się fakt, że niemal trzy miliony dzieci w wieku szkolnym nie może chodzić do szkoły.