za górami, za lasami,
za siedmioma forumami
ta historia ma początki,
tam gdzie wartko płyną wątki
żył, był sobie raz idiota
zbyt naiwny, nie dziwota
więc, że treść bajeczki owej
nie prowadzi do dziejowej
happy end.
Bo na końcu będzie wstręt
plotki, baje, zakłamanie
dwulicowe bożki śmieszne
to początek, przed wyznaniem
myśli się kotłują spiesznie
bo nie łatwo w kilku strofach
o paskudnych katastrofach
się ciągnących przez lat sześć
w prostych słowach przekaz nieść.
Niech to będzie zatem wstęp
ku radości wrednych gęb
od preludium po finały
spiszę dział historii cały
tych, co byli, tych, co są
tych, co życie wieczną grą
tych fałszywych, tych zajadłych
tych stukniętych i upadłych
jutro nowe inspiracje
na początek - te trzy gracje.....