za dwa dni mam termin porodu a nadal nie mogę się zdecydować... jeszcze dobijają mnie wszyscy ciągle pytając, to jak będzie miał w końcu na imię??? AAAAAAAAAA!!! oszaleć można! Mi się od początku bardzo podobał Feliks, jest oryginalne i ma fajne znaczenie (łac. "szczęśliwy"), niestety rodzina i znajomi kręcą nosem na to imię, co jest z nim nie tak? bo ja nie potrafię może ocenić już obiektywnie?
Drugie jakie zaczęłam brać pod uwagę to Tymon, rodzinie się podoba, mi już troszkę mniej... ale uważam, że jest ładne.
Mam ciągły dylemat, nie daje mi to spokoju. Chciałabym, żeby rodzinie też się podobało i żeby synek mnie kiedyś nie znienawidził

Proszę Was o pomoc! Co sądzicie? Które Wam podoba się bardziej?