Dodaj do ulubionych

Imie dziecka adoptowanego

02.12.10, 19:34
Tak po krotce :

Od jakiegos czasu mieszkam z rodzina w Tanzanii.
Wraz z mezem nosimy sie z zamiarem adopcji dziecka tubylczego

Zalazla sie trojka cudownych dzieci, ktore byc moze moglibysmy adoptowac
Dziewczynka o imieniu Shalom oraz dwoch chlopcow Charlie i Jabari

No i teraz nie wiem.
Imiona zupelnie nie z mojej bajki.
Zmieniac? Zostawic??

POki co dzieci jeszcze nie nasze i byc moze tak zostanie, ale zastanawiam sie jak ta cala sytuacja ( zmiana otoczenia, imienia itd ) wpywa na psychike takiego dziecka ??


Obserwuj wątek
    • polonica7 Re: Imie dziecka adoptowanego 02.12.10, 20:16
      koniecznie musisz zmieniać dzieciom imiona dla własnego "widzi mi się" ? dziecko już od pieluch zaczyna sie przyzwyczajać do swojego imienia, w tym przypadku ich imiona są także czymś co utożsamia je z miejscem ich urodzenia.. pomysł moim zdaniem całkiem bez sensu.
    • gaudencja Re: Imie dziecka adoptowanego 02.12.10, 20:32
      Hm, nie wiem - to zależy od tego, jak są duże. Jeśli będziesz je uczyć polskiego, to może bez oporów przyjmą nowe imiona. Chyba należałoby więcej na ten temat poczytać literatury fachowej, chodzi o dobro dziecka, a nie o kwestię samych imion. Chyba, ze imiona aż tak bardzo Ci się nie podobają, że będziesz je wymawiać z obrzydzeniem.
      • Gość: **** Re: Imie dziecka adoptowanego IP: 82.194.99.* 03.12.10, 19:29
        hej
        wiedz na www.nasz-bocian.pl , tam jest caly watek na ten temat.
        Podobne stanowcza wiekszosc dzieci w procesie adopcji traktuje zmiane imienia i otoczenia jako poczatek nowego zycia. zalezy tez w jaki wieku sa dzieci.
    • mossiam Re: Imie dziecka adoptowanego 02.12.10, 20:35
      Nie zmieniałabym. Mogę zrozumieć, że poprzez nadanie bardziej standardowych imion, chciałabyś uniknąć dla dzieci dodatkowych problemów z adaptacją, zwłaszcza jeśli mielibyście mieszkać w Polsce, ale imię to jednak element tożsamości i nie da się go tak po prostu wymazać, zmienić. Zresztą przy takiej decyzji, jaką chcecie podjąć, imię to chyba najmniej istotna kwestia. Życzę powodzenia smile
    • adomama Re: Imie dziecka adoptowanego 03.12.10, 10:06
      Z doświadczenia wiem, że starsze dzieci bardzo chętnie godzą się na zmianę imienia przy adopcji - zwłaszcza jeśli mogą je sobie same wybrać.
      Można też im je zostawić jako drugie.
      Nowe życie - nowe imię.
    • wyczyny Re: Imie dziecka adoptowanego 03.12.10, 11:30
      moja koleżanka adoptowała dzieci polskie w Polsce-wiek 5 i 6 lat, ich imiona są totalnie nie z jej bajki:Kewin, Brajan, ale dzieci są do nich przyzwyczajone-to ich tożsamość, no i krzywdą byłoby dla nich zmienić te imiona....
    • paula.anna Re: Imie dziecka adoptowanego 03.12.10, 11:56
      nie wiem, w jakim wieku są te dzieci. ale jeśli dość duże, to chyba warto je zapytać, zaproponować zmianę, wybór nowego imienia. może akurat będą chciały mieć nowe imiona na nowe życie?
      pytanie tylko, czy wybiorą coś z Twojej bajki wink

      na siłę na pewno nie zmieniałabym. adopcja, inne przeżycia im wystarczą.
      jeśli to rodzeństwo, to nawet z niemowlęciem trudno- jemu może obojętne, ale co na to rodzeństwo?
    • Gość: kana Re: Imie dziecka adoptowanego IP: *.centertel.pl 03.12.10, 14:50
      Nie wiem w jakim wieku są te dzieci, ale ja bym zostawiła te imiona, zwłaszcza jeżeli chcecie tam mieszkać. A jeżeli będziecie chcieli je uczyć polskiego to zawsze możecie wymyślić jakieś polskie zdrobnienia.
      • ewa9717 Re: Imie dziecka adoptowanego 03.12.10, 17:06
        Ja bym zostawiła. Moze dodaj im po drugim imieniu, wtedy już ze swojej bajki? wink
    • dalenia Re: Imie dziecka adoptowanego 04.12.10, 22:53
      To chyba zależy od wieku. Jeśli dzieciaki są małe i jeszcze nie są w stanie "reagować" na swoje imiona, nie są do niech przywiązane - zmieniłabym. Zdecydowałabym się na imię jakieś w miare międzynarodowe - dla mnie mała Murzyneczka o imieniu Stasia czy Kazia to troszkę śmieszna sprawa. Poza tym, te imiona, które mają dzieci teraz, zostawiłabym na drugie - to na pewno.

      Jeśli jednak dzieci reagują już na swoje imiona, są do nich przyzwyczajone, to chyba bym nie zmieniła. A najlepiej to chyba w ogóle porozmawiać z dzieckiem, jeśli jest już na tyle duże.

      Staserko, niesamowicie mnie zainteresowała Twoja historia smile A konkretnie to, że mieszkacie w Tanzanii (dla mnie to takie niecodzienne!) no i że jesteście bliscy zaadoptowania małego Tańzańczyka (?). Zazdroszczę! smile
      • rose01 Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 11:46
        czy chciałabyś, żeby tobie ktoś zmienił imię ?
        ja z pewnością nie, chociaż mój brat woła na mnie, używając innego żeńskiego imienia, ale wiem, że to z miłości, ja też czasem używam innego imienia zwracając się tym samym do swojego bratanka, ale to pieszczotliwie
      • pluskotka Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 18:05
        dalenia napisała:
        > Staserko, niesamowicie mnie zainteresowała Twoja historia smile A konkretnie to, ż
        > e mieszkacie w Tanzanii (dla mnie to takie niecodzienne!) no i że jesteście bli
        > scy zaadoptowania małego Tańzańczyka (?). Zazdroszczę! smile
        A ja się tylko boję, żeby Staserka nie miała na imię Charlotte. tongue_out
        • kkatarynka pluskotko miałąm takie same skojarzenia :) 05.12.10, 19:05
          ale może to skrzywienie moje
        • gaudencja Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 21:57
          Nie wydaje mi się; styl był inny i historia nicka tez by na to nie wskazywała.
          Staserko, a jak ma w końcu na imię Twoja druga córka?
        • anulka_22 Re: Imie dziecka adoptowanego 09.12.10, 12:26
          Czyli nie tylko ja psychicznie wygięta zostałam po historii o Dobrusi, Marcysi i Tadziu.... ;P
    • quasi.modo Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 13:00
      Początkowo miałam napisać, żeby nie zmieniać. Ale propozycje dziewczyn, żeby pozostawić decyzję samym dzieciom wydają mi się bardzo sensowne.
    • kamelia04.08.2007 Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 15:35
      wszystko zalezy w jakim wieku są dzieci, czy były w swoich rodzinach biologicznych (czy wołano na nie po imieniu) czy były tylko w osrodkach opiekunczo-adopcyjnych.

      Z tych 3 imion, tylko czarli jest do przełkniecia. Tak sie zastanawiam tez czy te dzieci sa rodzeństwem
      • lib Re: Imie dziecka adoptowanego 05.12.10, 20:48
        >> A ja się tylko boję, żeby Staserka nie miała na imię Charlotte.
        Też o tym pomyślałam wink

        A zakładając, że to na poważnie: Staserko, czy jesteś pewna, że możesz to zrobić? Też pomieszkiwałam w Afryce i widziałam pary, które przyjeżdżały po dzieci. Ale to nigdy nie byli Polacy. Dowiadywałam się, nie mamy umów międzynarodowych. I czy na pewno chciałabyś przywieźć małych Tanzańczyków do kraju, w którym będą o nich mówić Murzyneczki? No a poza wszystkim to raczej nie jest pytanie na to forum.
        • staserka Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 11:53
          Dziekuje za odzew.

          Nie jestem Charlotta.
          Mam na imie Magda.
          Dopiero teraz poszlam po rozum do glowy, aby przejrzec wyszukiwarke.
          Przepraszam wiec za powielenie watku.

          Jestesmy malzenstwem polsko-brytyjskim. Mamy juz dwojke biologicznych dzieci.
          W Tanzanii mieszkamy od niespelna dwoch lat. Planujemy kolejne dwa.

          Oboje z mezem pracujemy w International School of Moshi. Latwo sprawdzic. ( tak dla niedowiarkow tongue_out )

          Nie wiem jak to jest z umowami miedzynarodowymi, poki co jestesmy na etapie podejmowania decyzji i kontaktu z osrodkiem.
          Zdaje sobie sprawe, ze to nie trwa chwile, dwie. Jestesmy jednak cierpliwi i pelni dobrych mysli smile

          Zapomnialam napisac o samych dzieciach.
          Charlie i Shalom to jednoroczne blizniaki. Jabari starszy brat ( 2,5- 3 letni ) niestety dokladny wiek nie jest znany.
          Rodzice podrzucili schorowanym dziadkom. Wszelki sluch po nich zaginal.
          Dziadkowie z racji wieku oraz niesamowicie trudnej sytuacji materialnej zdecydowali sie oddac dzieci do osrodka ze wskazaniem do adopcji.
          Bylismy juz na spotakniu z dziecmi i opiekunami. Zobaczymy jak sprawy potocza sie dalej...

          I tak wlasnie powstal moj post, bo mimo ze przed nami daleka droga to w glowie pojawila sie juz mysl o nowej rodzinie smile

          Tym bardziej ze oprocz " moich " dzieci jest jeszcze masa innych o przedziwnych imionach, ktore ciezko byloby zaakceptowac w naszej polskiej spolecznosci :
          Devotha, Adolf, Nasra, Aika, Dennis, Amina, Silas, Abella, Lusajo, Zishan, Flora, Pieta ...
          Moglabym tak bez konca smile




          • quasi.modo Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 12:23
            Nie wiem, może ja jestem już "spaczona" przez fakt emigracji, ale mnie by te imiona wcale nie dziwiły u dzieci o innym kolorze skóry. Przecież to jasne jak słońce, że pochodzą skądinąd. Jedyne, które by mnie może drażniło, to Charlie, ale to ze względu na zdrobniałą formę a nie obce pochodzenie. Ale to dałoby się na pewno bezboleśnie "wyprostować", wpisując w papiery Charles a wołając Charlie. Pozostałe dwa uważam za śliczne, ale jeśli mimo to jesteś przekonana do zmiany, to myślę, że w tym wieku jeszcze można to przeprowadzić i dzieci nie będą prawdopodobnie nawet pamiętać tych starych imion.

            P.S. Macie piękny plan i życzę Wam powodzenia z całego serca!
            • pluskotka Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 16:18
              Nawet jeśli chciałabyś je spolszczyć, to dałoby się to zrobić tylko z Charliem/Karolem. Skoro masz męża brytyjczyka, to niepolskie imiona przy niepolskim nazwisku nie będą niczym dziwnym.
              Chyba nadałabym dzieciakom drugie imiona, może kiedyś same chciałyby je zamienić.
          • luska.s Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 16:58
            ja bym te imiona zostawiła..

            w końcu nie jest to wspomniana Nasra, która w Pl miałaby pewnie nieciekawie, ale takie imiona są w porządku. Poza tym wg mnie dzieci są za duże na zmianę imienia, a za małe żeby tę zmianę imienia zrozumieć..

          • kamelia04.08.2007 Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 19:06
            zalezy gdzie chcecie sie przeniesć po zakończeniu waszej misji w Afryce, czy do PL czy do Brytfanii (albo innego kraju europejskiego).

            Tak czy inaczej uważam, że dzieci sa na tyle małe, ze nie zdazyły sie zzyc z tymi imionami, tym bardziej, że życie spedziły a to u dziadków, którzy ich nie zatrzymali, a to w osrodku, gdzie raczej tez nikt sie nie troszczył o to by wiedziały jak maja na imie.
            Jestem za zmiana imienia na jak najbardziej podobne do tego co mają - o ile sie da przy Shalom i Jabari. Z Charlim nie bedzie problemu, bo imie administracyjnie mozna wyprostowac do Charlesa, a wołac i tak Charlie, w dodatku on i Shalom maja rok, wiec zmany tej nie odczuja za bardzo.
            Mysle, że Jabari tez specjalnie trudno nie powinno byc.

            Jak juz sie nie da wymyslec jakiegos klasycznego imienia podobnego do tych co maja, to moze chociaz na te sama literę (chodzi mi oczywiscie o wymowe).

            Wszystko tez zalezy na jakim stopniu rozwoju jest najstarszy brat, doswiadczenie zyciowe jest jednak takie, ze dzieci niechciane i przerzucane z rak do rak, od przytułku do przytułku nie rozwijaja sie tak dobrze, jak dzieci z prawidłowych rodzin. Oczywiscie jest to do nadrobienia, chodzi mi jednak tutaj o to utozsamianie sie z imieniem. Na moje odczucie, one sie w ogóle z tym nie utozsamiły, bo i jak w takich warunkach. A najwieksza trauma ich dotychczasowego zycia jest to, ze nikt (poza wami) nie che ich, ze nie maja rodziny, wiec zmiana imienia to na prawde w ich rozwoju psychicznym, to nie jest rzecz najwazniejsza.

            W ogóle to jestem pełna podziwu, że chcesz sie zaopoiekowac ta 3 nieszczesnych dzieci, sama tez jestem gotowa przyjac jakies dziecko (majac prawie 2 własnych).
            We FR mówi sie duzo obecnie o adopcjach - szczególnie o adpocjach dzieci z Haitii

          • gaudencja Re: Imie dziecka adoptowanego 06.12.10, 21:18
            Flora to akurat zupełnie porządne polskie (spolszczone) imię, nadawane w Polsce od średniowiecza. Adolf w sumie też jest zwyczajnym imieniem, gdyby tylko nie te skojarzenia...

            Co do zmiany imienia, poszłabym za radą kogoś, kto polecał forum adopcyjne - myślę, że tam znajdziesz bardziej kompetentne rozważania, niż nasze.
          • dalenia Re: Imie dziecka adoptowanego 07.12.10, 19:28
            Staserko - ja bym jednak zostawiła dzieciom "stare" imiona, a na drugie dała jakieś w miarę "polsko-anielskie". Potem dzieci będą miały wybór - jeśli będą chciały pozostać przy swoich, to pozostaną. Jeśli nie, to będziecie je nazywać tymi drugimi, nowymi imionami.

            Jedyną rzeczą, którą bym zrobiła, to zamiana Charliego na Charles'a smile
            • Gość: Justyna Re: Imie dziecka adoptowanego IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 17:29
              Z tego, co się orientuję, ale nie mam jeszcze tak pełnej wiedzy, by mieć 100% pewność, to jeśli Polska nie ma umowy międzynarodowej z jakimś krajem, to należy się zwrócić o pomoc do ambasady kraju członkowskiego UE, które ma taką umowę i ta ambasada powinna pomóc.
              Ja bym zmieniła na Twoim miejscu, co nie zmienia faktu, że dzieci imiona mają ładne. Tak jak wyżej podpisuję się pod tym, że zmieniłabym co najwyżej Charliego na Charlesa smile Shalom i Jabari mają piękne znaczenie.
              • pluskotka Re: Imie dziecka adoptowanego 08.12.10, 18:55
                Tak jest, że jeśli w jakimś kraju nie ma twojej ambasady, to możesz zwrócić się o pomoc do każdej innej należącej do kraju będącego państwem członkowskim Unii. Ciekawa jestem czy w praktyce też tak to wygląda. Czy są tacy chętni do pomocy.
    • adamantia Re: Imie dziecka adoptowanego 13.12.10, 18:40
      Najnaturalniejsza wydaje mi się adaptacja imion (pun not intended)

      Charlie - jak już pisano Charles/Karol

      Shalom - Salome/Salomea - tylko tu klopot, bo w angielskim Salome kojarzy się glownie z Salome kusicielką, Janem Chrzcielem, itd. A może Sally?

      Jabari - tu trochę trudniej. Może Jakub/Jacob? Z drugiej strony, IMO w dobie Baraka O. afrykańskie imiona naprawdę nie brzmią jakoś bardzo dziwnie.
      • Gość: Justyna Re: Imie dziecka adoptowanego IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 23:39
        Chciałam napisać, że jak już to zmieniłabym formę z Shalom na Salomeę/Salome ale zapewne zmiana imion nie szłaby w tą stronę, ale w całkowitą zmianę imienia. Dla mnie Shalom i Salomea są pięknesmile
        • Gość: mimcia Re: Imie dziecka adoptowanego IP: 212.2.96.* 14.12.10, 04:06
          jabari mozna zmienic na jakub,a shalom na sare. przy ewentualnej zmianie te imionia wydaja mi sie najbardziej odpowiednie. a i za granica nie mieliby problemow z zyciem z takimi imionami.
    • Gość: kasia_k Re: Imie dziecka adoptowanego IP: *.elpos.net 14.12.10, 12:38
      jesli moge wyrazic swoja opinię. Bierzesz dzieci i je adoptujesz z cala dobrocia inwentarza. Zaakceptuj takze imiona. Nie sa ona brzydkie, nie sa osmieszajace, wiec ja osobiscie bym je zostawila. Wychowujac te dzieci nie mozesz odrzucic wszystkiego, co wiaze sie z ich swiatem. Mysle, ze milo byloby zachowac ich imiona. Jesli bardzo Ci zalezy to dodaj drugie - polskie lub angielskie. Zmiana na Karol ... no wysmienity pomysł, zwlaszcza, ze w Anglii jest bardziej kojarzony z imieniem zenskim wink A czy ktos zastanawia sie nad tym, ze np tak popularne imie w Polsce - Amelia - to łacińskie rozpoznanie - "wrodzony brak konczyn". Osobiscie wolalabym nazywac sie Shalom lub Jabari. Z podawanych przez Ciebie imion jedynie Adolf ma wydzwiek pejoratywny w Europie, chociaz niekoniecznie w kazdej jej czesci smile.
      Ja bym ze wzgledu na dobro dzieci zostawila te imiona. Pomysl tez jak fajnie miec imie, które nawiazuje do Twoich korzeni.
      Powodzenia smile
    • Gość: majka [...] IP: *.18-1.cable.virginmedia.com 14.12.11, 15:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.