verdana 27.04.04, 14:22 Rodzice, zlitujcie się nad dziećmi! Rozumiem, nie każdy chce mieć Kasię czy Bartka. Ale wymyślanie imion nieistniejących w Polsce, czy też nadawanie dzieciom niezwykłych imion, już dziś nieużywanych jest zabawne tylko dla rodziców - nigdy dla dzieci. Najpierw zaczyna się nabijanie z tych dzieci w przedszkolu i szkole (dzieci nie znoszą się różnić). Potem podejżliwość nauczycielek - cóż za matka nadała takie imię? Bywa i tak, ze malutka wdzięczna Gracja wyrasta na damę 180 cm, 100 kg., a Narcyz ma trądzik młodzieńczy - i co wtedy. Pracodawca przegladając podania o pracę nie wexmie takiej osoby serio (nie mówię, że ma rację, ale tak niestety jest). A wreszcie czy wyobrażacie sobie Afrodytę,Livię- Loo itd. w małżeństwie z panem Wroną? Kapustą? A nawet Nowakiem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamabruna Re: Litości! 28.04.04, 10:49 Uważam, ze nic nikomu do tego jak kto inny daje na ime swojemu dziecku. Kwestia gustu. jedym się podoba Kasia, a innym Gracja (nawet 100 kilowa). jeśli chodzi o dzieci - one bardzo szybko się przyzwyczajają i znacznie lepiej niż dorosli akceptują coś co jest inne. A co do nauczycieli i pracodawców - nie przesadzajmy! Nie imieniem kieruja sie ludzie przy ocenie człowiek. Pozdrawiam lidka mamabruna Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: Litości! 29.04.04, 14:02 mamabruna napisała: A co do nauczycieli i pracodawców - nie > przesadzajmy! Nie imieniem kieruja sie ludzie przy ocenie człowiek. Czyżby? Czytałam ,że imie ma bardzo duży wpływ na tzw. pierwsze wrażenie. Niektóre imiona wywołują od razu pozytywane skojarzenie i nastawienie ( np. Anna , Maria) a inne negatywne , np. Monika (broń Boże nie obrażacie się posiadaczki imienia). Tak wynika z jakichś badań psychologicznych. Zatem wyobraź sobie potencjalnego pracodawcę , który nie widział człowieka na oczy a ma przed sobą jego CV i ma do wyboru zatrudnić Annę albo Afrodytę..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamabruna Re: Litości! 30.04.04, 15:39 ariana1 napisała: > mamabruna napisała: > > A co do nauczycieli i pracodawców - nie > > przesadzajmy! Nie imieniem kieruja sie ludzie przy ocenie człowiek. > > Czyżby? Czytałam ,że imie ma bardzo duży wpływ na tzw. pierwsze wrażenie. > Niektóre imiona wywołują od razu pozytywane skojarzenie i nastawienie ( np. > Anna , Maria) a inne negatywne , np. Monika (broń Boże nie obrażacie się > posiadaczki imienia). Tak wynika z jakichś badań psychologicznych. Zatem > wyobraź sobie potencjalnego pracodawcę , który nie widział człowieka na oczy a > ma przed sobą jego CV i ma do wyboru zatrudnić Annę albo Afrodytę..... sorry, ze wracam do tematu dopiero teraz, niemmniej wydaje mi się, że żaden pracodawca nie ztrudnia człowieka na posdstawie CV, "nie widząc go na oczy". Z tego co wiem sa jeszcze rozmowy kwalifikacyjne. po prostu uważam, ze to dobrze, ze ludzie pragną nowości i inaczej naywają swoje dzieci. na jakiej niby podstawie ładne jest imie Kasia, a np. Honorata nie. Rzecz gustu. Bądźmy tolerancyjni. Jeśli my nie będziemy, nasze dzieci na peno będą śmiały się z innych osób, nie tylko mających inaczej na imie. pozdrawiam Lidka (mamabruna) Odpowiedz Link Zgłoś
angie555 Re: Litości! 28.04.04, 11:48 Ja popieram w 70% poniewaz rzeczywiscie takie polaczenia imion bywaja przezabawne a czasem nawet makabryczne. Rodzice powinni przemyslec sprawe i nie byc egoistami w kwestii wyborze imion... nie robic dobrze dla siebie lecz dla dziecka. Przyzwyczajenie sie do swojego "Dziwnego" imienia nie oznacza polubienie go, a to juz inna sprawa. Z drugiej strony popieram odwaznych, ktorzy takie imiona nadaja i uwazam ze to rzeczywiscie jest ich sprawa... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Litości! 28.04.04, 14:20 Oczywiście, ze nikomu nic do tego, jakie rodzice wybierają dziecku imię, za wyjątkiem dziecka... Uważam, ze rodzice wyżywający się w pomysłach myślą tylko o tym, aby imię im się podobało, a o dziecku i jego przyszłości po prostu zapominają. Nie liczy się, czy będzie mu niewygodnie, ale "popatrzcie, jakie wspaniałe imię mu nadałem", a więc dziecko jest traktowane jak lalka, własność rodziców. Trzeba też paniętać, ze dziecko o imieniu Cirilla nigdy nie zniknie w tłumie, nawet jeśli będzie mu na tym najbardziej zależało, a tak często bywa. Jeśli chce się, aby dziecko było 'kimś szczeólnym', trzeba postawić na jego edukację, charakter, wychowanie, a nie na imię. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Litości! 28.04.04, 15:57 zgadza się zo więcej, z tych samych właśnie powodów uważam, że nie powinno być żadnych ograniczeń w nadawaniu imion i że jedynie rodzice powinni brać na siebie całą odpowiedzialność za durnoty, jakie wymyślają Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Re: Litości! 28.04.04, 16:14 W zasadzie popieram, uważam że rodzice powinni mieć nieco wyobrazni, choć nie mam nic przeciwko dziwnym imionom. Ale mam taki przypadek w rodzinie - kuzynka o pięknym, arystoktatycznym imieniu (i nazwisku więc jest ok) twierdząca że nie cierpi tego imienia za jego oryginalność właśnie, za to że zawsze wszyscy wiedzieli o kim mowa, za uśmiechy w przedszkolu i szkole i na uczelni nawet. Powiedziala mi kiedyś,że ona po prostu przez lata cierpiała z tego powodu. No cóz mozna powiedzieć że to przesada, ale to jak wytłumaczyć dziecku, kiedy inne dzieci (a dzieci potrafia byc baaardzo okrutne)naśmiewają sie z niego??? i po co takie kompleksy??? mówimy o Polsce, bo kawałek dalej, zwłaszcza w krajach typowo emigracyjnych taki problem raczej istnieje no chyba żeby dziecko nazwać Kałasznikow... Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Litości! 28.04.04, 16:48 No, różnie to bywa... Zajrzałam na amerykańskie forum dyskusyjne. Bywalczynie cytują imiona koszmarnych imion, z jakimi sie spotkały. Przykłady: SheWonderful (tak, z dużą literą w środku), Delicious, Abrakadabra (dziewczynka), Wolverine Logan (rodzice byli wielkimi fanami X-Menów), Extasy Dreams (wolę nie myślec, dlaczego... ) oraz Lamiracle Lanai ("lanai" oznacza w USA "ganek (z hawajskiego) - czyli w sumie dziewczynka nazywa się "cudowny ganek"). Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Litości! 29.04.04, 09:10 Popieram Cię w 99% Ten jeden procent zostawię na imię Liwia, bo nie wydaje mi się jakieś szczególnie dziwne może dlatego że mam koleżankę o tym imieniu i przywykłam. A teraz mi powiedzcie jaki imię można dołączyć do nazwiska Gruszka Chłopiec to jeszcze jakoś ale dziewczynka?! Jakub Gruszka czy Mateusz Gruszka (moi faworyci) jakoś brzmi ale Afrodyta Gruszka hihihi...super Pozdrawiam Justi Odpowiedz Link Zgłoś
madziarek_edziecko Re: Litości! 29.04.04, 09:16 Ja uważam, że to sprawa gustu. Pozdrawiam Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
boniedydy Gruszczanka 29.04.04, 10:58 justynafx napisała: Chłopiec > to jeszcze jakoś ale dziewczynka?! Jakub Gruszka czy Mateusz Gruszka (moi > faworyci) jakoś brzmi ale Afrodyta Gruszka hihihi...super W wersji ratunkowej można jeszcze użyć formy nazwiska zmienionej pod kątem panny Gruszki. W tym wypadku jest to Gruszczanka i znakomicie poprawia brzmienie jakiegokolwiek imienia w zestawieniu z nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Gruszczanka 29.04.04, 11:05 Gruszczanka, Gruszczyńska, Gruszkowska...nie sądze, żeby mąż zgodził się na jakiekolwiek zmiany Wystarczy, że zgodził się ns to że nie przyjełam jego nazwiska...a takie mam ładne, polskie, owocoweMalinowska A może jestem poprostu pretensjonalna...Są gorsze nazwiska Kapusta, Śliwa itp (mam nadzieje, że nikogo nie obraziłam) Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
boniedydy Re: Gruszczanka 29.04.04, 11:24 justynafx napisała: > Gruszczanka, Gruszczyńska, Gruszkowska...nie sądze, żeby mąż zgodził się na > jakiekolwiek zmiany Justynko, to nie zmiany. Po prostu panna Nowak może używać formy Nowakówna, a panna Gruszka może używać formy Gruszczanka, a Ty jesteś Justyna Gruszczyna, czego Ci jednak nie doradzam ze wzgledu na rymowanie się nazwiska z imieniem Nazwiska zakończone na samogłoski (z wyjątkiem "g") w przypadku stosowania form żeńskich odmieniają się -ówna (dla panny) i -owa (dla meżatki), a zakończone na "a" i "g" odmiemiają się -anka (dla panny) i -yna (dla meżatki). Prawie sie tego w dzisiejszych czasach nie stosuje, ale jest np. taka śpiewaczka, która ma na nazwisko "Wroga" i używa w życiu artystycznym formy "Wrożyna" - co brzmi o niebo lepiej. "Anna Gruszczanka" brzmi ładniej, niż "Anna Gruszka", n'est-ce pas? "Afrodytę" nadal nazwisko niestety wyklucza, ale jest to przypadłość nie tylko tego nazwiska. wyobrażasz sobie np. Afrodytę Matuszewską albo Potocką? Bo ja nie. Ale Afrodytę Czartoryską np. już tak. To jest już kwestia czysyo indywidualna. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: Gruszczanka 30.04.04, 10:42 Teraz zrozumiem o co chodzi Za pierwszym razem nie załapałam, sorki No ale jak to się ma do sytuacji prawnej? Przecież w dokumentach będzie Gruszka,a nie Gruszczanka. Przy podawaniu gdziekolwiek imienia i nazwiska będzie Gruszka czy Gruszczanka...? Kurcze ale to zakręcone Może poprostu darować sobie te zmiany...i nie czepiać się. To zrymowanie Justyna Gruszyna rzeczywiście brzmi dziwnie Ja jednak zostałam tylko przy swoim nazwisku, chociaż jak by je skrócić to by wyszło Justyna Malina też się rymuje. Boję się tylko jednej sytuacji, że dziecko kiedyś powie: Dlaczego mama i tata nazywają się inaczej? albo: Ja wolałabym się nazywać Malinowska niż Gruszka? Nie chciałabym żeby mąż poczuł się źle z tego powodu. Chociaż to, że nie przyjęłam jego nazwiska uzgadnialiśmy razem przed slubem i on powiedział że mu nie przeszkadza to. Ale... Z tą Afrodytą to był żart. Jestem jednak przeciwna nadawania takich imion jak Livia-LeeLoo czy Arwena-Cirilla Pozdrawiam cieplutko Justi Odpowiedz Link Zgłoś
boniedydy Re: Gruszczanka 30.04.04, 11:16 justynafx napisała: > Teraz zrozumiem o co chodzi Za pierwszym razem nie załapałam, sorki > No ale jak to się ma do sytuacji prawnej? Przecież w dokumentach będzie > Gruszka,a nie Gruszczanka. Przy podawaniu gdziekolwiek imienia i nazwiska > będzie Gruszka czy Gruszczanka...? Kurcze ale to zakręcone Może poprostu > darować sobie te zmiany...i nie czepiać się. MSZ w dokumentach jest Gruszka, ale można stosować formę Gruszczanka wszedzie tam, gdzie nie jest konieczne stosowanie tej formy nazwiska, co w PESEL-u... Przyzwyczaić dziecko, że jest Gruszczanką i już Odpowiedz Link Zgłoś
agmar3 Re: Litości! 30.04.04, 13:23 co piszesz to bzdura, dzieci szybciej niż ktodkolwiek adoptują się do nowości. Zauważyłaś jak szybko chloną nowe? Stawiajmy na różnorodność a nie homogenizację. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Litości! 30.04.04, 14:01 Jak rozumiesz "nowości"? Bo jesli chodzi o nowe technologie, zabawki, komputery, to tak. Natomiast - przynajmniej na pewnym etapie - bardziej cenią dopasowanie do grupy niz odstawanie od niej. Odpowiedz Link Zgłoś