Gość: niki
IP: *.wlan.hu-berlin.de
22.11.11, 15:55
Ameryki pewnie tym postem nie odkryję i doświadczone forumowiczki zapewne od dawna o tym wiedzą - ale i tak chciałam wyrazić moje szczere zdziwienie dot. tradycji nadawania imion w Bośni i Hercegowinie.
Poznałam ostatnio kilka osób z tego państwa i dowiedziałam się, że do niedawna normą było nadawanie imion rodzeństwu "do pary".
I tak oto moja koleżanka Edisa ma brata o imieniu Edis. Co ciekawsze - złożyło się przypadkiem tak, że jej mąż również ma na imię Edis a jego siostra...dokładnie! Edisa

Teraz niby się od tego odchodzi, ale jak Edisie urodziły się dwie córeczki i nazwano je Annisa i Sumejja, to rodzina była ponoć zbulwersowana, że to przecież totalnie do siebie nie pasuje
Obłęd

Ja bym chyba nie mogła mieć w domu Oli i Olka albo Julii i Julka... Ale tradycja ciekawa.