cocos_live 12.12.11, 21:04 za ok 1,5miesiąca urodzi sie nasza druga córeczka, tym razem to mąż ma wybrac imię (bo dla pierwszej wybrałam ja - Gabrysia). Dzisiaj jak zapytalam czy już sie nad tym zastanawiał to stwierdził że on się pie...mi nie zajmuje - myślalam że mnie coś trafi, ja moge zrozumiec że facet nie podchodzi do tego tak emocjonalnie jak kobieta, no ale bez przesady... co myślicie? a jak u was było z wybieraniem imienia, czym się kierowaliście? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nangaparbat3 Re: imię 12.12.11, 21:12 Wybieralismy wspólnie z wtedy mężem, pomysły które nie pasowały jednemu z nas odpadały od razu, i jakoś razem doszlismy do imienia, co do którego żadne z nas nie miało cienia wątpliwości, nawet więcej - obojgu bardzo odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: imię 12.12.11, 21:18 Mi zależało na tym że jeżeli miał być syn to tylko Miłosz I mąż w ten sposób wybierał dla córki. Z tego co pamiętam kalendarz nie przypominał kalendarza (tak go wertował na okrągło ) Kiedy okazało się że ma być córka podawał propozycje, i właściwie zadecydowaliśmy oboje Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: imię 12.12.11, 21:19 w zasadzie niczym. mąż powiedział ze zaakceptuje tylko jedno imię, ponieważ akurat to był też mój typ numer 1 - to i nie bylo o czym dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: imię 12.12.11, 21:32 My wybieralismy z mężem - a dla najmłodszego także ze starszymi dziećmi. Imię wybrane przez nas oboje zawetowali. Skonczylo sie na imieniu, na które zgodziliśmy się 3:1- na drugie dostał ulubione imię córki, w ramach rekompensaty. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: imię 12.12.11, 21:40 imie musi nam sie obojgu podobac. jest wiele imion, ktore podobaja sie mojemu mezowi, ale ja mojego dziecka w zyciu bym nimi nie nazwala, bylo tez odwrotnie- moje typy nie odpowiadaly mezowi, trzeba bylo spotkac sie gdzies posrodku. Moj maz tez by mnie wysmial, gdybym mu przez polowe ciazy wiercila dziure w brzuchu, zeby wymyslal imie dla dziecka. Bo na tym etapie dla przecietnego faceta to jest pie..., zbyt abstrakcyjna, zeby sobie nia glowe zawracac. Zanim sie dziecko urodzi, czy nawet po porodzie , bedzie czas, zeby wybrac imie, bez paniki. W koncu kazdy czlowiek jakies imie nosi, niezaleznie, czy wybrane w momencie poczecia, czy po urodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
noxi Re: imię 12.12.11, 22:14 A czymże on takim ważnym się zajmuje, że nie może powiedzieć, jakie imię dla dziecka mu się podoba? Phi, smutas jeden A serio to chyba trafiłaś na kiepski moment, mężulo był w złym humorze, albo właśnie mecz oglądał My wybieraliśmy wspólnie. Imię dla pierwszego syna ustaliliśmy jeszcze zanim zaszłam w ciążę - to nasze wpólne ulubione. Z imieniem dla drugiego syna było gorzej, bo nic nam się tak nie podobało jak imię starszego, ale rzucaliśmy od czasu do czasu różnymi imionami, po kolei odrzucanymi przez drugie z nas i w końcu wpadliśmy na to, które się nam obojgu podoba. Nigdy bym się nie zgodziła na to, żeby tylko mój mąż miał decydować o imieniu potomka. Sama też bym nie chciała wybierać jednoosobowo - w końcu to nasze wspólne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: imię 12.12.11, 23:51 Kryteria byly nastepujace: * zeby dzialalo pisownia i wymowa w PL i na swiecie * zeby sie jakos sympatycznie kojarzylo albo literacko, albo rodzinnie * zeby nie bylo takiego wsrod dzieci znajomych i bliskich krewnych Gdy sie rodzili synowie, corka chciala miec udzial w wyborach ale wytlumaczylismy, ze wybierac bedzie dla wlasnych dzieci i obiecalismy, ze sie wtracac nie bedziemy Narazie zadne z trojki (27, 24, 20) nie zglosilo reklamacji wiec chyba wybralismy OK Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: imię 13.12.11, 12:00 Taki tekst świadczy o tym, że facet albo ma w d... własne dziecko albo jest ogólnie chamem. Dziecko dostaje imię na całe życie, to nie jest duperela w rodzaju "zielone czy niebieskie śpioszki". Usprawiedliwianie tego meczem albo złym humorem to poroniony pomysł. Takie rzeczy nie zwalniają od kultury osobistej i nie uniemożliwiają powiedzenia "dobrze kochanie, porozmawiamy po meczu" albo "jestem wkurzony i nie mam ochoty TERAZ o tym myśleć". Odpowiedz Link Zgłoś
brookbanks [...] 13.12.11, 11:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: imię 13.12.11, 12:06 brookbanks napisała: > Powiedz małżonkowi, że będzie "Dżesika". > Na pewno się zainteresuje Dobre Męża mojego musiałam nieco przycisnąć żeby pomógł mi wybrać. Nie chciałam żeby imię powtarzało się w rodzinie ani w śród znajomych (nie toleruję nazywana dzieci po rodzicach np.) Obowiązywał też zakaz na imiona, które nosili nasi ex Zostało niewiele do wyboru, zgodziłam się na imię, które mniej mi pasowało (moje nie odpowiadało mężowi) a teraz mi się nie podoba, bo okazało się że nosi je co druga dziewczynka we wsi. Dziwna jestem, cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: imię 13.12.11, 13:13 chipsi napisała: Obowiązywał też zakaz na imiona, które nosili nasi ex o cholera, dobrze że mój mąż nie postawił takiego warunku co do wyboru imienia, ja proponowałam on akceptował albo kazał szukać dalej, nie wyobrażam sobie sytuacji braku wpływu na imię mojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: imię 13.12.11, 12:33 nie było nawet mowy by wybierało jedno z nas.., obojgu musiało się spodobać, ja zazwyczaj zapodawałam pomysły, on myślał czy jest ok, czy szukać dalej Facet nie przywiązuje wagi do imion jak my kobiety, myślę, że jak bym to na jego barki zwaliła to po porodzie dalej dziecko nie miałoby imienia Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: imię 13.12.11, 12:47 Imię musiało się podobać nam obojgu. Tym się kierowaliśmy. O, nie. Ja bym się nie zgodziła na rozwiązanie: raz ja wybieram, kotku, raz ty. Mój maż też nie. No, bo np. mężowi podoba sie imię Justyna. Niby nie jest złe, ale mojemu dziecku tak bym na imię nie dała Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: imię 13.12.11, 12:59 zarówno dla chłopca jak i dla dziewczynki miałam typy od lat, jeszcze za kawalerki. Maz zaakceptował Odpowiedz Link Zgłoś
yena1 Re: imię 13.12.11, 13:07 nie wybieraliśmy tzn. jeszcze przed ślubem gdy rozmawialiśmy o ulubionych imionach okazało się, że dla córki typujemy to samo imię. zatem po rozpoznaniu płci dyskusji o imionach już nie było bo sprawa było oczywista ale generalnie też nie wyobrażam sobie, że miałabym wybierac sama albo, że miałabym pozwolic wybrać mężowi - wspólne dziecko, wspólny wybór. i jak ktoś juz napisał - imię jest na całe życie z reguły więc to nie taka znowu drobnostka Odpowiedz Link Zgłoś