Dodaj do ulubionych

Aleksandra?

22.07.04, 15:43
Cześć, powiedzcie czy dużo znacie Oleniek? Strasznie nam się podoba to
imię ,ale trochę się obawiam ,że na podwórku co druga dziewczynka to Ola!!
Szykowaliśmy się raczej na Sebastiana a tu ... niespodzianka!!!!!I mam
dylemat...Może znacie jakąś stronę w necie gdzie podane są aktualne dane o
częstotliwości nadawania poszczególnych imion?
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 15:52
      Aleksandra od 1996 do 2000 roku była najczęściej nadawanym imieniem żeńskim (w
      tym czasie nazwano tak 54 868 dziewczynek), w tym w 1999 roku było to w ogóle
      najczęściej nadawane imię. Nowsze dane spoczywają gdzieś w czeluściach rejestru
      PESEL.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Aleksandra? 22.07.04, 16:12
      Moja córcia ma na imię Aleksandra Marianna czyli po prostu Oleńkasmile, a nadałam
      jej to imię - mimo protestów wielu ludzi, że straaaasznie popularne (prawdawink -
      ponieważ "od zawsze" wiedziałam, że jeżeli będę miała córkę - to Oleńkę. I
      tyle.
      pozdrawiam
      • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 16:27
        ania.silenter_exunruzanka napisała:

        > ponieważ "od zawsze" wiedziałam, że jeżeli będę miała córkę - to Oleńkę. I
        > tyle.

        Realizowanie swoich marzeń jest zawsze pożądane. Trochę się tylko zastanawiam,
        jak to będzie. Mi jako dorosłej osobie jest smutno, kiedy słucham opowieści z
        przedszkola mojego synka, w któych każda z trzech Julii i każdy z trzech
        Kubusiów z grupy występują zawsze z nazwiskiem, i to wypowiadanym jako jedna
        całosć z imieniem. Już widzę, jak pani w przedszkolu woła na dzieci
        zawsze "Julia Malinowska" i "Julia Kowalska" (nazwiska fikcyjne) bo inaczej
        dziewczynki nie wiedzą, o kogo chodzi. Ale może tym Julkom to nie przeszkadza...
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Aleksandra? 22.07.04, 16:36
      Ja mam na imię - zwyczajnie: Ania (Anna Maria) i miałam parę koleżanek o tym
      imieniu (i jakoś dawałyśmy sobie radęsmile choć w klasie przeważały Moniki (7) i
      Kasie (5). Lubię swoje imię a córki nigdy nie nazwałabym Julita, Wioletta,
      Marietta, no ale to kwestia gustu. Za to podoba mi się Ala (Alicja), Antonina
      (Tosia), Klara a dla chłopca Maksymilian.
      Mam nadzieję, że Ola będzie miała osobowość, a wtedy nie trzeba
      miać "wymyślnego" imienia.
      pozdrawiam
      • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 17:06
        ania.silenter_exunruzanka napisała:

        > Kasie (5). Lubię swoje imię a córki nigdy nie nazwałabym Julita, Wioletta,
        > Marietta, no ale to kwestia gustu.

        Alez dlaczegóżbyś miała ją tak nazywać? Nie są to jedyne możliwości oprócz Oli.

        > Mam nadzieję, że Ola będzie miała osobowość, a wtedy nie trzeba
        > miać "wymyślnego" imienia.

        Nie chodzi o osobowośc, tylko o to, że cały czas musisz sie identyfikować przy
        pomocy imienia i nazwiska. Ale to moze ja mam takie zboczenie, bo moje imię
        prawie zawsze wystarczało.
        • ania.silenter_exunruzanka Re: Aleksandra? 22.07.04, 17:07
          A jak masz na imię? Gaudencja?
          pozdrawiam
          • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 18:00
            ania.silenter_exunruzanka napisała:

            > A jak masz na imię? Gaudencja?

            Gdybym miała na imię Gaudencja, to chyba bym w ogóle nazwiska nie
            potrzebowała smile 10 lat temu Gaudencji w Polsce było 5, z czego 2 staruszki...
            • ania.silenter_exunruzanka Re: Aleksandra? 22.07.04, 18:04
              Bo właśnie Gaudencja jest ładniesmile, tylko do nazwiska nam nie bardzo pasujesad((.
              pozdrawiam
              • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 18:06
                ania.silenter_exunruzanka napisała:

                > Bo właśnie Gaudencja jest ładniesmile, tylko do nazwiska nam nie bardzo pasuje:
                (((

                Hih, nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji smilesmilesmile Dziękuję, choć to nie
                moje imię. <rumieni się>
                Pozdrawiam smile
        • aniadm Re: Aleksandra? 22.07.04, 19:26
          Powiem szczerze - pamiętam, że jako dziecko byłam zadowolona, kiedy spotykałam
          (w życiu czy w książce) imienniczkę. Albo kogoś, kto by się nazywał tak samo,
          jak moi rodzice. To było miłe - jakby automatycznie łączyła nas jakaś więź.

          Gdzieś w okolicach liceum czasami żałowałam, że mam popularne nie tylko imię,
          ale i nazwisko (z tym, że u mnie w klasie akurat było dwa razy tyle Agnieszek,
          co Ann), ale na tym etapie człowiek może sobie znaleźc inny sposób na
          wyróznienie się (i przeważnie znajduje).

          Z drugiej strony młodsza trochę kuzynka przyznała mi się niedawno, że w
          dzieciństwie miała pretensje do mamy, że nadała jej imię, którego nikt inny nie
          ma (co prawda Maria nie jest tak strasznie rzadka, ale akurat w jej okolicy
          nikogo nie było, nie licząc siostry naszej babci). Dopiero potem jakoś się
          przyzwyczaiła.

          Nie usiłuję powiedzieć, że powinnyśmy wszystkie nazywac dzieci tak samo, a
          jedynie to, że spotkanie imiennika w dzieciństwie może nie być az taką znowu
          traumą. Trochę mnie denerwują (Gaudencjo, błagam, nie bierz tego do siebie -
          twój post mi o tym przypomniał, ale sama nigdy nic takiego nie pisałaś)
          dramatyczne posty w stylu "Pomocy! Wybrałam dla dziecka takie czy siakie imię,
          ale dzisiaj słyszałam, jak ktoś tak woła na córkę w sklepie, a na forum tez się
          pojawiło! Co ja mam teraz zrobić!" Jeśli dzieci są kochane i akceptowane, to
          przeżyją nawet dwóch imienników w klasie.
          • gaudencja Re: Aleksandra? 22.07.04, 19:38
            aniadm napisała:

            > Nie usiłuję powiedzieć, że powinnyśmy wszystkie nazywac dzieci tak samo, a
            > jedynie to, że spotkanie imiennika w dzieciństwie może nie być az taką znowu
            > traumą.

            Jasne że nie, mi też było przyjemnie, jak dwa razy spotkałam wink Z tym że za
            drugim razem już było dziwnie, bo byłysmy w tej samej grupie ćwiczeniowej, i
            nie byłam pewna, do kogo zwraca się wykładowczyni, kiedy mówiła po imieniu.
            Osoby o częściej występujących imionach mają się okazję do tego wcześniej
            przyzwyczaić, ale ja sie czułam co najmniej dziwnie, kiedy okazywało się, ze to
            nie do mnie, tylko do tej drugiej dziewczyny.

            Trochę mnie denerwują (Gaudencjo, błagam, nie bierz tego do siebie -
            > twój post mi o tym przypomniał, ale sama nigdy nic takiego nie pisałaś)
            > dramatyczne posty w stylu "Pomocy! Wybrałam dla dziecka takie czy siakie
            imię,
            > ale dzisiaj słyszałam, jak ktoś tak woła na córkę w sklepie, a na forum tez
            się
            >
            > pojawiło! Co ja mam teraz zrobić!"

            Jasne, bez przesady! Nikt jeszcze nie umarł od tego, że ma popularne imię;
            wręcz przeciwnie, łatwiej się wtopic w grupę, jeśli kto ma taką ochotę.

            Jeśli dzieci są kochane i akceptowane, to
            > przeżyją nawet dwóch imienników w klasie.

            Jasne. I przeżyją dwóch imienników, i pięciu, i przeżyją rzadkie imię. Bo tak
            naprawdę to o miłość ze strony rodziców chodzi. Ostatnio przeglądając Rymuta
            trafiłam na takie kwiatki, jak nadania imienia Alfons w latach 70. i 80. Chyba
            trzeba naprawdę nienawidzic swojego dziecka, żeby tak je nazwać...
    • 1kaha1 Re: Aleksandra? 23.07.04, 09:00
      Dzięki dziewczyny, ale i tak nie wiem co zrobić...Na szczęście zostało nam
      jeszcze jakieś dwa miesiące do namysłu.
      • gaudencja Re: Aleksandra? 23.07.04, 11:28
        1kaha1 napisała:

        > Dzięki dziewczyny, ale i tak nie wiem co zrobić...Na szczęście zostało nam
        > jeszcze jakieś dwa miesiące do namysłu.

        Ja bym popatrzyła tak:
        - jeżeli Oleńka naprawdę bardzo Ci się podoba, a kwestia popularności tego
        imienia jest drugorzędna, nazwij córeczka Aleksandra
        - jeżeli przede wszystkim chcesz uniknąć, żeby było po kilka Oleniek na
        podwórku, nazwij córeczkę inaczej. Może zresztą jeśli będziesz miała druga
        córeczke, będziesz mogła użyć Aleksandry, bo popularność tego imienia nieco
        spadnie.

        Możesz też poszukać innego ładnego imienia, które można zdrobnić na Oleńkę.
        • ania.silenter_exunruzanka Re: Aleksandra? 23.07.04, 11:56
          gaudencja napisała:


          > Ja bym popatrzyła tak:
          > - jeżeli Oleńka naprawdę bardzo Ci się podoba, a kwestia popularności tego
          > imienia jest drugorzędna, nazwij córeczka Aleksandra
          > - jeżeli przede wszystkim chcesz uniknąć, żeby było po kilka Oleniek na
          > podwórku, nazwij córeczkę inaczej. Może zresztą jeśli będziesz miała druga
          > córeczke, będziesz mogła użyć Aleksandry, bo popularność tego imienia nieco
          > spadnie.
          >
          > Możesz też poszukać innego ładnego imienia, które można zdrobnić na Oleńkę.

          Otóż to!
          Moja koleżanka ma córeczkę Olgę, którą często nazywa Ola, Oleńka.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.