No właśnie - o ile wersja żeńska doczekała się jednego, krótkiego wątku, o tyle męski Longin już nie.
Co sądzicie o tych imionach?
Mnie Longin średnio przekonuje. Kiedy wypowiedziałam sobie to imię w myślach od razu dodałam "Pastusiak" - mimo że nie miałam pojęcia, kto to jest

Widać to połączenie osłuchało mi się przez media.
Longina z kolei dość mi się podoba. Chyba nie na tyle, by nadać ją córce (bo są inne imiona, które podobają mi się bardziej), ale u kogoś bym doceniła. I zdrobnienia sympatycznie - Lonia, Gisia (dla chłopaka analogicznie - Lonek i Gisio

).