Witam wszystkich serdecznie.
Mam straszliwą zagwozdkę - jak widać w nocy spać nie mogę nawet

))
W listopadzie urodzi się nasza córeczka a ja nie mam zielonego pojęcia jak jej dać na imię.
Imię nie z tych najpopularniejszych - nie Maja , Zosia, Lena czy Julia ale już coś z końca pierwszej dwudziestki mogłoby być. Może być coś bardziej oryginalnego też - tu nie mam jakichś preferencji. Mam już syna Igora, ale imię siostry nie musi jakoś szczególnie pasować.
Na drugie córka na pewno będzie mieć Aleksandra - po babci. Nazwisko na R z końcówką "ska".
Ostatnio moje typy to:
Marcelina
Jagoda
Róża
problem tez z tym, że mój mąż nie podał i nie poda żadnej propozycji. on z tych, co to "żadne imię nie jest wystarczająco ładne dla mojego dziecka".
Oboje na pewno nie bierzemy pod uwagę imion typu Hania czy Zosia. U najbliższych znajomych/w rodzinie są - i dlatego opadają - Antonina, Łucja, Magdalena, Katarzyna, Anna, Blanka, Pola, Zuzanna.
Synowi podoba się ostatnio najbardziej Marcelina, bo to bohaterka bajki, którą lubi... Proszę , poratujcie jakimiś propozycjami - muszę coś wymusić na mężu, bo ja nie potrafię mieć nienazwanego dziecka.... Igor swoje imię "dostał" krótko po tym, jak dowiedzieliśmy się , że będzie chłopiec... więc teraz w moim odczuciu jest już późno....