Dodaj do ulubionych

Nadia Aleksandra - ladny zestaw?

20.10.04, 21:02

Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 20.10.04, 21:23
      Jeżeli już musisz nazwać córkę Nadia, to tak. A czemu zdecydowałaś sie na
      Nadię, zamiast na pełną wersję - Nadieżdę?
    • reirei Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 20.10.04, 21:28
      ładny, chociaż nie przepadam za imieniem Nadia to z Aleksandrą ładnie się
      komponuje, mnie sie podoba
      pozdrawiam
    • claudia207 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 21.10.04, 02:22
      Czy nie lepiej Nadzieja? To polski odpowiednik Nadii.
      • cysia.b Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 21.10.04, 09:26
        Nadia zupełnie mi się nie podoba. Polski odpowiednik Nadzieja też nieszczególnie.
    • szczekuszka Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 21.10.04, 09:22
      Wybacz, ze to napisze, ale to brzmi strasznie "rusko". Oczywiscie, zle to nie
      jest i jesli lubisz wschodnie klimaty to ok, ale w koncu zyjemy w Polsce i nikt
      do Twojej corki nie bedzie mowil Nadio Aleksandro Mikołajewno wink))
      Z tym ostatnim zartwink.
    • madziarek_edziecko Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 21.10.04, 11:54
      Imię Nadia bardzo mi się podoba, zestaw z Aleksandrą brzmi ładnie. Podoba mi
      się także Nadzieja.
      Pozdrawiam
      Madzia
    • lady Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 21.10.04, 17:57
      Prześliczny ten zestaw, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, trudno o
      bardziej wdzięczne brzmienie! smile
    • liliana1 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 03:05
      Bardzo mi się podoba - szczególnie imię Nadia(!) Ja na pewno tak kiedyś nazwę
      swoja córeczkę (wcale nie ruskie, a europejskie), chociaż na drugie raczej
      wybrałabym Nadia Magdalena, albo Nadia Małgorzata. I nie rozumiem dlaczego
      miałabyś zamieniać na Nadiezdę? – przecież nie ma takiego imienia w Polsce.
      • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 09:20
        No właśnie - nie ma. A Nadia to zdrobnienie od Nadieżdy. Nie ma innej
        etymologii. Czyli skoro Nadieżdy nie ma w Polsce, to skąd miałaby być Nadia?
        • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 12:18
          A skoro facsimile nie ma w Polsce, to skąd jest faks (fax)?
          • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 12:39
            sandra75 napisała:

            > A skoro facsimile nie ma w Polsce, to skąd jest faks (fax)?

            Jest faksymile
            • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 14:01
              Ale fax nie jest motywowany polskim faksymile, tylko wyspecjalizowaną
              semantycznie formą angielskiego facsimile. Polskie faksymile ma inne znaczenie
              niż baza od której fax jest derywatem.
              • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 27.10.04, 14:33
                Faks to nazwa nowego urządzenia i została przejęta z języka obcego razem z
                urządzeniem. Etymologia jest w tej sekundzie drugorzędna, gdyż nazwa przeszła w
                formie "gotowej", jedynie z pisownią zaadaptowaną do polskiej.
                Fakt, że jakaś nazwa pochodzi od jakiegoś innego słowa to nie do końca to samo,
                co zależność imię-zdrobnienie.
                W pełni porównywalne to byłoby tylko w sytuacji, gdyby wynaleziono nowy gatunek
                człowieka nazwany nadia i trzeba by go było przejąć razem z nazwą.
                • liliana1 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 28.10.04, 00:06

                  No cóż, nie bardzo jest dla mnie zrozumiały ten tok rozumowania. To chyba nie
                  jest istotne, że imię Nadia w Rosji występuje jako zdrobnienie Nadjeżdy, skoro
                  jest to samodzielne imię występujące w krajach europejskich (Francja, Anglia,
                  Niemcy,), a co najważniejsze w Polsce (imieniny 1 sierpnia) no i brzmi cudnie!
                • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 11:32
                  Nazwa tego urządzenia to facsimile, skrócone z czasem do fax, zgodnie z ogólna
                  tendencja do skracania w j. ang. I nazwa owszem przeszła w gotowej, ale
                  skróconej formie. Nie wiem, na jakiej podstawie twierdzisz, że to nie to samo
                  co zależność imie-zdrobnienie, bo według mojej wiedzy jest to dokładnie ten sam
                  proces słowotwórczy (clipping). Nadia od Nadieżda to dokładnie ten sam
                  mechanizm co fax od facsimile, lub pub od public house. Nie mam pojęcia o
                  jakich nowych gatunkach mówisz.
                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 11:57
                    Nazwa fax (faks) przeszła do polskiego z nowym urządzeniem, na które nie było w
                    polszczyźnie nazwy. W takich przypadkach zapożyczenia się traktuje dużo
                    łagodniej, niż gdyby dywan nagle zacząć nazywać karpetem. Zapożyczenie Nadii
                    jest dużo bliższe temu drugiemu przypadkowi, poniewaz nie towarzyszy mu
                    sprowadzenie nowego gatunku człowieka, który jest nazywany w ten sposób.
                    • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 13:18
                      A czy Ewy, Agnieszki i Anny to różne gatunki ludzi? Przecież imię to zbitek
                      głosek który nie ma odnośnika w rzeczywistości pozajęzykowej.Idac twoim tokiem
                      rozumowania można założyć, że każdy człowiek jest nowym gatunkiem i dlatego
                      noszą różne nazwy. I nie jest tak, że nie było w polszczyźnie nazwy na nowe
                      urządzenie: mamy faksymile, tak samo jak w j. ang mieli facsimile. Jednak
                      zaadaptowaliśmi skrócona formę fax. Tak samo było z zoo, fanem, sitcomem, pubem.
                      Z punktu widzenia językoznawstwa istnienie Nadii jest tak samo uzasadnione jak
                      istnienie powyższych form. Skoro mówisz "idę do pubu", a nie do "public house"
                      to dlaczego każesz ludziom nazywać dzieci Nadieżda?
                      • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 13:27
                        1. Właśnie o to chodzi, że imię to nie jest wyłącznie zbitka głosek. Ma swoje
                        pochodzenie, znaczenie, historię, konotacje kulturowe, skojarzenia językowe. I
                        odpowiedniki w różnych językach.

                        2. Formy "public house" nie używa nikt na świecie, nie wiem nawet, czy
                        występuje w dokumentach urzędowych. Wszędzie indziej jest pub. I tak samo, jak
                        pozostałe przykłady, słowo to dotyczy konkretnego zjawiska, sprowadzonego do
                        polski. (Z wyjątkiem zoo, bo słowo "zoologia" istniało w polszczyźnie od dawna).

                        3. Nie zaadaptowaliśmy formy "fax" tylko "faks". W polskim alfabecie nie max.
                        Nie mam pojęcia, czy faks to przeróbka fax czy skrót od faksymile i, szczerze
                        mówiąc, nie chce mi się teraz sprawdzać. Może później.

                        4. Prawie nikt nie używa na co dzień formy "Anna", większość ludzi powie Ania
                        albo Anka. Ale są to wyłącznie zdrobnienia i wszyscy o tym wiedzą. Pełna forma
                        to Anna i już. A Nadia jest zdrobnieniem od Nadieżdzy (o czym wcale nie wszyscy
                        wiedzą najwyraźniej).

                        5. Kto każe nazywać dzieci Nadzieżda? Po polsku to imię brzmi Nadzieja. Średnio
                        je lubię, ale to już indywidualna sprawa.
                        • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 14:42
                          Właśnie o to chodzi, że imię to nie jest wyłącznie zbitka głosek. Ma swoje
                          > pochodzenie, znaczenie, historię, konotacje kulturowe, skojarzenia językowe.
                          I
                          > odpowiedniki w różnych językach.

                          Tak? To wyjasnij mi znaczenie słowa "Anna". Może przychodza Ci do głowy jakies
                          synonimy albo antonimy? A może jakas parafraza? A co z mickiewiczowską Grazyną?
                          Czyż nie zostało utworzone właśnie jako zbitka głosek?
                          I co z tym wszystkim mają wspólnego skojarzenia???

                          To,że formy public house nie używa nikt na świecie nie zmienia faktu, że jest
                          to pełna forma rzeczownika "pub". Czyli wszyscy używamy skróconej formy (o
                          zgrozo smile). Nieistotne jest czy występuje w oficjalnych dokumentah, liczy się
                          to, że występuje w oficjalnych słownikach języka angielskiego. Byc może,
                          analogicznie, za 20 lat nikt nie będzie używał formy Nadieżda, a pamietac o
                          niej będą tylko jęaykoznawcy (tak jak tylko językoznawcy pamiętają skąd
                          pochodzi słowo pub). A co do Nadziei - myślę, że trzeba rozgraniczyc dwa
                          pojęcia : imienia i rzeczownika. Przeciez jak ktoś nazywa sie Jagoda, to nie
                          przedstawia się po angielsku "My name is Blueberry", czyz nie?
                          • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 14:50
                            sandra75 napisała:

                            A co do Nadziei - myślę, że trzeba rozgraniczyc dwa
                            > pojęcia : imienia i rzeczownika. Przeciez jak ktoś nazywa sie Jagoda, to nie
                            > przedstawia się po angielsku "My name is Blueberry", czyz nie?

                            W takim razie dlaczego w różnych językach imię to brzmi: Spes, Hope, Nadzieja,
                            Nadieżda, Esperance, Toivo, Ceriba, Muciu? Tu akurat związek z rzeczownikiem
                            jest silny, bo rzeczownik Nadzieja jako imię funkcjonuje od stosunkowo
                            niedawna. Imię to zaczęło być nadawane w tym samym okresie, co Wiara i Miłość,
                            na cześć trzech cnót wiary. Wiara i Miłosć jednak nie przyjęły się (choć
                            znajdziesz trochę dam o tych imionach w Rymucie), podczas gdy np. w Rosji
                            zarówno Wiera, jak i Nadieżda oraz Liubow' zafunkcjonowały świetnie.
                            • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 16:54
                              Sama sobie odpowiedziałaś - imię funkcjonuje od niedawna, dlatego związek z
                              rzeczownikiem jest tak silny. Myślę, że gdyby nagle nastąpił wysyp Nadziei (jak
                              np. Kubusiów czy Julii)to imię to przestałoby się tak silnie kojarzyć z
                              rzeczownikiem, a zaczęłoby w świadomości ogółu funkcjonować jako imię, które
                              przy okazji coś tam oznacza. Przeczytaj opinie o imieniu Nadzieja - Ci, którym
                              sie nie podoba uzasadniaja to własnie silnymi skojarzeniami z rzeczownikiem.
                              Czyli imiona-zbitki są łatwiejsze do zaakceptowania niż Tradycja, Wiara,
                              Nadzieja.
                              • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 18:12
                                sandra75 napisała:

                                > Sama sobie odpowiedziałaś

                                A jakie pytanie sobie postawiłam, przepraszam bardzo? Bo miałam wrażenie, że
                                odpowiadam Tobie. Nie widzę w tym, co napisałam, za bardzo niczego, co by mogło
                                zakwestionować moją tezę, że lepsze są polskie odpowiedniki niż zagraniczne
                                wersje imion. Również cały Twój dalszy wywód jest - za przeproszeniem - mało
                                relewantny do tego, co pisałam i odpowiada chyba raczej na Twoje własne
                                wątpliwości.

                                A wczoraj właśnie widziałam znów moja znajomą Nadzieję, która byla jak zwykle
                                piekna, subtelna, z wielką klasą, i nadal w harmonii ze swoim imieniem, a ono z
                                nią.
                                • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 21:50
                                  Wydawało mi się, że zdanie zakończone znakiem zapytania, a takową konstrukcją
                                  rozpoczynasz swój post, nazywamy pytaniem. Widzę, że poziom merytoryczny
                                  dyskusji zaczynasz zastępować poziomikiem (niskim) erystycznym z wątkami pseudo-
                                  psychoanalizy.
                                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 22:04
                                    sandra75 napisała:

                                    > Wydawało mi się, że zdanie zakończone znakiem zapytania,

                                    Aha, rozumiem. Była to jednak odpowiedź na Twoje pytanie "Przeciez jak ktoś
                                    nazywa sie Jagoda, to nie
                                    przedstawia się po angielsku "My name is Blueberry", czyz nie?" poprzez pytanie
                                    retoryczne, a nie - moje pytanie do Ciebie.

                                    Widzę, że poziom merytoryczny
                                    > dyskusji zaczynasz zastępować poziomikiem (niskim) erystycznym

                                    Niestety, jeśli ktoś tu uprawia niską erystykę, to jesteś to niestety ty.
                                    • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 13:44
                                      >Niestety, jeśli ktoś tu uprawia niską erystykę, to jesteś to niestety ty.

                                      I to jest dokładnie klasyczny przykład prymitywnej sofistyki. Jeśli już
                                      wysuwasz takie oskarżenia, to zasadne byłoby przynajmniej poprzeć je jakimś
                                      przykładem. A jeśli koniecznie chcesz przerzucać się inwektywami:pisanie
                                      zaimka "ty" z małej litery świadczy nienajlepiej o Twojej ogładzie towarzyskiej
                                      tudzież kulturze osobistej. Widzę, że wyczerpałaś już zasób swoich możliwości
                                      co do dalszego prowadzenia dyskusji i zaczynasz uciekać się do aagresywnych
                                      osobistych ataków, a ja nie mam zamiaru bawić się w "przerzucanie piłeczki" na
                                      zasadzie :
                                      - Wcale nie ja, tylko Ty
                                      - A nie, bo właśnie Ty
                                      - A właśnie, że Ty
                                      itd. To już wolę porozmawiać sobie ze swoją roczną córeczką - jest to
                                      zdecydowanie bardziej rozwijające.
                                      • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 16:50
                                        sandra75 napisała:

                                        > >Niestety, jeśli ktoś tu uprawia niską erystykę, to jesteś to niestety ty.
                                        >
                                        > I to jest dokładnie klasyczny przykład prymitywnej sofistyki. Jeśli już
                                        > wysuwasz takie oskarżenia, to zasadne byłoby przynajmniej poprzeć je jakimś
                                        > przykładem.

                                        Proszę bardzo; Ty za to nie musisz tego robić, wysuwając prymitywne oskarżenia
                                        w moją stronę. Erystyka uprawiana przez ciebie polega na potraktowaniu
                                        klasycznego pytania retorycznego (dosyć oczywistego, tym bardziej ze zostawiłam
                                        kawałek twojego mejla, na który odpowiadam) i potraktowaniu tego, jakbym
                                        rzeczywiście Ciebie o cośpytała, po czym zamiast odpowiedzieć na cały post
                                        odpowiedziałaś na moje rzekome ptyanie. Nie mam zamiaru tego dajej wyjaśniać ,
                                        bo nie mam ochoty na takie gierki.

                                        A jeśli koniecznie chcesz przerzucać się inwektywami:pisanie
                                        > zaimka "ty" z małej litery świadczy nienajlepiej o Twojej ogładzie
                                        towarzyskiej
                                        >
                                        > tudzież kulturze osobistej.

                                        Nie czepiaj sie. Mimo, ze w internecie nie jest to obligatoryjne, stosuję
                                        wielką literę, ale teżrobię literówki. Jedną z nich jest własnie opuszczanie
                                        czasem wielkich liter, na początku zdania na przykład, a także czasem w środku.
                                        Zresztą zapewne jako nie-lamerka doskonale wiesz, że w internecie, o czym już
                                        pisałam powyżej, tego rodzaju forma nie jest obowiązkowa i jej brak nie
                                        swiadczy o nieuprzejmości.

                                        Widzę, że wyczerpałaś już zasób swoich możliwości
                                        > co do dalszego prowadzenia dyskusji i zaczynasz uciekać się do aagresywnych
                                        > osobistych ataków,

                                        Przyjrzyj sie, kto zaczął agresywne osobiste ataki i uderz sie w piersi.

                                        To już wolę porozmawiać sobie ze swoją roczną córeczką - jest to
                                        > zdecydowanie bardziej rozwijające.

                                        Prosze bardzo, ja również nie mam ochoty z tobą rozmawiać. Pa.
                                        • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 09.11.04, 11:40
                                          > Proszę bardzo; Ty za to nie musisz tego robić, wysuwając prymitywne
                                          oskarżenia
                                          > w moją stronę. Erystyka uprawiana przez ciebie polega na potraktowaniu
                                          > klasycznego pytania retorycznego (dosyć oczywistego, tym bardziej ze
                                          zostawiłam
                                          >
                                          > kawałek twojego mejla, na który odpowiadam) i potraktowaniu tego, jakbym
                                          > rzeczywiście Ciebie o cośpytała, po czym zamiast odpowiedzieć na cały post
                                          > odpowiedziałaś na moje rzekome ptyanie.

                                          Ja widzę to inaczej. Podważyłaś moje stwierdzenie,że imię to nie rzeczownik
                                          powołując się na Nadzieję i podając przykłady z innych języków. Akurat
                                          cecha "przetłumaczalności" imienia mnie nie przekonuje, gdyż inne imiona
                                          również mają swoje odpowiedniki w różnych językach językach, a poza tym fakt,
                                          że imię to brzmi jak rzeczownik pospolity decyduje o stosunkowo małej
                                          popularności Nadziei. A jeszcze mniejszej Tradycji, oraz o niewystępowaniu
                                          Wiary. TO, jak zdaje mi się, był cały twój post. Wydaje mi się, że odpowiedź
                                          była "relewantna". Ale technika sprytna: zadaj pytanie, a jak interlokutor
                                          odpowie, to powiesz, że bez sensu bo było retoryczne. Trochę jak zabawa
                                          przedszkolaków w "przybij piątkę - rzymską). Co do zaimków - wiem, że jest to
                                          literówka, chciałam pokazać jak łatwo przejść od meritum sprawy do atakownia.
                                          Wystarczy byle pretekst - np. zadanie pytania niby-to-retorycznego. Acha,
                                          według stanu mojej wiedzy nie ma nie niewłaściwego w odpowiadaniu na takie
                                          pytanie, nie rozumiem więc oskarżenia o chwyt erysytyczny. Przeciwnie,
                                          nieodpowiadanie na pytanie jest takim chwytem.

                                          >Przyjrzyj sie, kto zaczął agresywne osobiste ataki i uderz sie w piersi

                                          Przyglądam się i przyglądam i wychodzi na to, że Ty. W poście odpowiadającym na
                                          moje przypuszczenia o możliwych powodach nielubienia Nadziei w Polsce w którym
                                          nie ma żadnych osobistych ataków na Twoją osobę (nawet jeśli masz na imię
                                          Nadzieja).
                                          • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 09.11.04, 20:00
                                            sandra75 napisała:

                                            > Ja widzę to inaczej. Podważyłaś moje stwierdzenie,że imię to nie rzeczownik
                                            > powołując się na Nadzieję i podając przykłady z innych języków.

                                            No cóż, właśnie podważyłam, a nie pytałam.

                                            a poza tym fakt,
                                            > że imię to brzmi jak rzeczownik pospolity decyduje o stosunkowo małej
                                            > popularności Nadziei.

                                            Imię to JEST rzeczownikiem pospolitym, nadawanym jako imię.

                                            A jeszcze mniejszej Tradycji, oraz o niewystępowaniu
                                            > Wiary. TO, jak zdaje mi się, był cały twój post.

                                            Tradycja nie występuje jako imię (o tym akurat nie pisałam), natomiast Wiara i
                                            Miłość - owszem (o czym pisałam). W związku z powyższym zadaję sobie pytanie,
                                            czy rzeczywiście odpowiadasz na moje posty, bo nie wygląda mi na to, żeby to, w
                                            jaki sposób je streszczasz, odzwierciedlało ich tresć.

                                            Wydaje mi się, że odpowiedź
                                            > była "relewantna". Ale technika sprytna: zadaj pytanie, a jak interlokutor
                                            > odpowie, to powiesz, że bez sensu bo było retoryczne.

                                            Niestety, było to pytanie retoryczne, i myślę, że jako świetny jezykoznawca
                                            znasz technikę odpowiadania na cudze pytanie pytaniem retorycznym. Nie powinno
                                            być wątpliwości tym bardziej, że zacytowalam Twoje pytanie, na które
                                            odpowiadałam, a nie odniosłam sie do całego postu. Skoro nie zrozumiałaś postu,
                                            to przeczytaj go jeszcze raz, a nie oskarżaj mnie o niskie zagrania erytyczne.
                                            W końcu nie dysponujesz jedynie słuszną wykładnią tego co napisałam, nie masz z
                                            zasady racji, i mozesz sie też czasem pomylić, a nie - od razu wytaczać armaty
                                            i ostre oskarżenia.

                                            Co do zaimków - wiem, że jest to
                                            > literówka, chciałam pokazać jak łatwo przejść od meritum sprawy do atakownia.
                                            > Wystarczy byle pretekst - np. zadanie pytania niby-to-retorycznego.

                                            Wyjaśnienie brzmi malo wiarygodnie, ale przyjmuję je.

                                            Acha,
                                            > według stanu mojej wiedzy nie ma nie niewłaściwego w odpowiadaniu na takie
                                            > pytanie, nie rozumiem więc oskarżenia o chwyt erysytyczny. Przeciwnie,
                                            > nieodpowiadanie na pytanie jest takim chwytem.

                                            Wręcz odwrotnie. Odpowiadanie na pytanie retoryczne, tak jakby było zadane z
                                            żądzy wiedzy, przy jednoczesnym nieudzielaniu odpowiedzi na to, o co tak
                                            naprawde chodziło przedmówcy, jest bardzo nieuczciwym i rozpowszechnionym
                                            chwytem erystycznym. Spotkałam sie z nim wiele razy. Działa zwłaszcza dlatego,
                                            ze jesli przedmówca chce wyjaśnić, że nie o to mu naprawde chodziło, wychodzi
                                            na (za przproszeniem) upierdliwego nudziarza, zwłaszcza kiedy rzecz sie dzieje
                                            na zebraniu, na którym z zasady jest mało czasu.

                                            > >Przyjrzyj sie, kto zaczął agresywne osobiste ataki i uderz sie w piersi
                                            >
                                            > Przyglądam się i przyglądam i wychodzi na to, że Ty. W poście odpowiadającym
                                            na
                                            >
                                            > moje przypuszczenia o możliwych powodach nielubienia Nadziei w Polsce w
                                            którym
                                            > nie ma żadnych osobistych ataków na Twoją osobę (nawet jeśli masz na imię
                                            > Nadzieja).

                                            Rozumiem, że jeśli ja napisałam, że Twoja odpowiedź nie jest moim zdaniem
                                            relewantna (czyli adekwatna do tego, co napisałam; czyli że po prostu dotyczy
                                            czego innego), to jest to osobisty agresywny atak, a jeśli Ty napiszesz, że
                                            stosuję niską erystykę, to jest to tylko łagdna, uzasadniona samoobrona?
                                            • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 09.11.04, 21:11
                                              > Wręcz odwrotnie. Odpowiadanie na pytanie retoryczne, tak jakby było zadane z
                                              > żądzy wiedzy, przy jednoczesnym nieudzielaniu odpowiedzi na to, o co tak
                                              > naprawde chodziło przedmówcy, jest bardzo nieuczciwym i rozpowszechnionym
                                              > chwytem erystycznym. Spotkałam sie z nim wiele razy. Działa zwłaszcza
                                              >dlatego,
                                              > ze jesli przedmówca chce wyjaśnić, że nie o to mu naprawde chodziło, wychodzi
                                              > na (za przproszeniem) upierdliwego nudziarza, zwłaszcza kiedy rzecz sie
                                              dzieje
                                              > na zebraniu, na którym z zasady jest mało czasu.

                                              Będę upierac sie przy swoim zdaniu. Odpowiadanie na pytanie retoryczne, na
                                              które z definicji nie odpowiada się, może byc przejawem nadgorliwości, ale na
                                              pewno nie jest zachowaniem niefair. Samo stosowanie pytań retorycznych fair nie
                                              jest, gdyż nie zostawia rozmówcy pola manewru. Zadając pytanie retoryczne
                                              jednocześnie narzucasz mu swój punkt widzenia. To tak jakbyś powiedziała "Każdy
                                              wie,że..", "oczywiste jest, że..". Takie techniki są prostym sposobem na
                                              nieuczciwe zdobycie przewagi w dyskusji i "zamknięcie gęby" oponentowi. Pytania
                                              retoryczne są więc chwytem erystycznym w najczystszej postaci. A do tego
                                              jeszcze według Ciebie samo odpowiadanie na takie pytanie jest nieuczciwe!
                                              Stwarzasz więc sytuację patową. I taki sposób dyskutowania mi się nie podoba.

                                              >No cóż, właśnie podważyłam, a nie pytałam
                                              To trzeba było podważać twierdząco.

                                              > Imię to JEST rzeczownikiem pospolitym, nadawanym jako imię.
                                              Ja bym powiedziała inaczej - że jest to imię oraz rzeczownik pospolity.
                                              Podwójna funkcja.

                                              >Niestety, było to pytanie retoryczne

                                              no własnie, sam ten fakt podważa Twoje czyste intencje. Poniżej definicja z
                                              Oxford English Dictionary (uważany za najbardziej rzetelny na świecie i
                                              niemający sobie równych w leksykografii).


                                              rhetorical, a.
                                              1. †a. Eloquent, or eloquently expressed. Obs. b. Expressed in terms
                                              calculated to persuade; hence (often in depreciatory use), composed or
                                              expressed in artificial or extravagant language; of the nature of mere rhetoric
                                              (as opposed to sober statement or argument).

                                              Obs. to obsolete (przestarzały, nieaktualny)

                                              Wcale nie uważam że dysponuję "jedyną słuszną wykładnią", to Ty, uprawiając
                                              retorykę, zagarniasz sobie takie prawo.

                                              > Rozumiem, że jeśli ja napisałam, że Twoja odpowiedź nie jest moim zdaniem
                                              > relewantna (czyli adekwatna do tego, co napisałam; czyli że po prostu dotyczy
                                              > czego innego), to jest to osobisty agresywny atak, a jeśli Ty napiszesz, że
                                              > stosuję niską erystykę, to jest to tylko łagdna, uzasadniona samoobrona?

                                              To nie "relewantny" zazgrzytało, tylko przesunięcie punktu ciężkości z
                                              omawianego problemu (i.e. imion) na moją osobę. I potraktowałam to jako atak.
                                              Uważam, że należy trzymać się sedna sprawy, a nie odnosić się do osoby partnera
                                              w dyskusji.
                                              • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 09.11.04, 23:30
                                                sandra75 napisała:

                                                > Będę upierac sie przy swoim zdaniu. (...) A do tego
                                                > jeszcze według Ciebie samo odpowiadanie na takie pytanie jest nieuczciwe!
                                                > Stwarzasz więc sytuację patową. I taki sposób dyskutowania mi się nie podoba.

                                                ...a ja będe upierac sie przy swoim zdaniu. Pytanie retoryczne to z definicji
                                                pytanie, na które nie oczekuje sie odpowiedzi. Odpwiadanie na nie tak, jakby
                                                było zadane "od nowa", jest sposobem na nieuczciwą dyskusję, tym bardziej jeśli
                                                zastepuje odniesienie się do całej reszty wypowiedzi rozmówcy.

                                                Rozumiem, że Twoim zdaniem ja upierając sie przy swoim stwarzam sytuację
                                                patową, a Ty upierając się przy swoim słuzysz obiektywniej, uwalniającej
                                                prawdzie?

                                                Nie podoba mi się sposob dyskutowania polegający na nieustajacych insynuacjach
                                                tego rodzaju z Twojej strony.

                                                > >No cóż, właśnie podważyłam, a nie pytałam
                                                > To trzeba było podważać twierdząco.

                                                Zapamiętam to i w następnych ewentualnych dyskusjach z Tobą będę zawsze
                                                podważac twierdząco, o ile tylko sprawi Ci to przyjemność. W pozostałych
                                                rozmowach mam zamiar używać całego spektrum jezyka polskiego.

                                                > > Imię to JEST rzeczownikiem pospolitym, nadawanym jako imię.
                                                > Ja bym powiedziała inaczej - że jest to imię oraz rzeczownik pospolity.
                                                > Podwójna funkcja.

                                                Proszę bardzo, mozesz tak uważać; jednak nie jest to przypadek np. rosyjskiego
                                                zdrobnienia Tania, które tylko przypadkowo jest zbieżne dźwiękowo ze słowem,
                                                oznaczającym "niedroga". Slowo Nadzieja zaczęło pełnic funkcję imienia właśnie
                                                jako rzeczownik oznaczający "nadzieję" i jako imię nie straciło (i nawet nie
                                                próbuje stracić) związku z rzeczownikiem.

                                                > no własnie, sam ten fakt podważa Twoje czyste intencje. Poniżej definicja z
                                                > Oxford English Dictionary (uważany za najbardziej rzetelny na świecie i
                                                > niemający sobie równych w leksykografii).

                                                No cóż, zapewne jako rzetelny naukowiec zajmujący sie jezykoznawstwem doskonale
                                                sie orientujesz, czy i od kiedy w Polsce obowiązują jeszcze polskie słowniki,
                                                czy też zapożyczamy już wszystko, od imion poczynając, poprzez szczegółowe
                                                znaczenia zwrotów, na słownikach kończąc. Ja jednak mam na tyle przestarzałą
                                                wiedzę, że odnoszę wrażenie, iż najwyzszym autorytetem w dziedzinie jezyka
                                                polskiego jest nie Oxford English Dictionary, lecz Słownik języka polskiego, a
                                                mówi on wyraźnie:

                                                "retoryczny «dotyczący retoryki, oparty na retoryce; oratorski, krasomówczy»
                                                Styl retoryczny.
                                                Zwroty retoryczne.
                                                Δ Akcent, przycisk retoryczny «akcent, przycisk emocjonalny, stosowany w
                                                przemówieniach»
                                                Δ Figura retoryczna «zwrot, wyrażenie lub wyraz wzmacniające ekspresywność
                                                języka, jego obrazowość, emocjonalność»
                                                Δ Pytanie retoryczne «pytanie, na które nie oczekuje się odpowiedzi słuchacza
                                                (słuchaczy); stawiane w celu wywołania silniejszego wrażenia»"
                                                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=53314
                                                Jako żywo, nie ma tu nic o nieuczciwych intencjach pytania retorycznego, które
                                                traktowane jest tylko jako rodzaj ozdobnika zwiększającego sugestywność
                                                wypowiedzi.

                                                > Wcale nie uważam że dysponuję "jedyną słuszną wykładnią", to Ty, uprawiając
                                                > retorykę, zagarniasz sobie takie prawo.

                                                Niestety, to co zacytowałam powyżej, stawia w podejrzanym świetle raczej
                                                Ciebie, która usiłujesz sugerować nieslychane rzeczy za pomocą dalej
                                                nierelewantnych argumentów.

                                                > To nie "relewantny" zazgrzytało, tylko przesunięcie punktu ciężkości z
                                                > omawianego problemu (i.e. imion) na moją osobę. I potraktowałam to jako atak.

                                                Tzn. nie mogę napisać, że odpowiedź mało odnosi sie do treści postu, na który
                                                odpowiada, bo jest to osobisty atak, i to do tego agresywny?? Moim skromnym
                                                zdaniem jest to normalna część dyskusji. W tym, co napisałam, nie było agresji,
                                                a jedynie konstatacja. W odpowiedzi na co Ty wytoczyłaś armaty "niskiej
                                                erystyki" i innych tego rodzaju epitetów. Na przyszłosć bardziej uważaj z
                                                wyciąganiem takich dział, zwłaszcza kiedy strzelasz do wróbla.
                                                • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 10.11.04, 14:17
                                                  Biedny wróbelku, pozwól,że skomentuję niektóre z Twoich wypowiedzi.

                                                  >a ja będe upierac sie przy swoim zdaniu. Pytanie retoryczne to z definicji
                                                  pytanie, na które nie oczekuje sie odpowiedzi

                                                  Więc jest to pytanie które nie daje możliwości odpowiedzi. Co do OED: nie
                                                  sądzę, zeby miało znaczenie jakiego słownika używa się omawiając
                                                  słowo "retoryczny", które jest słowem międzynarodowym i wszędzie oznacza to
                                                  samo. Nie wiem dlaczego mam korzystać ze słownika języka polskiego, skoro na
                                                  pólce mam słownik uważany za najlepszy, a znaczenie słowa "retoryka" jest takie
                                                  samo we wszystkich językach.

                                                  >Proszę bardzo, mozesz tak uważać; jednak nie jest to przypadek np. rosyjskiego
                                                  > zdrobnienia Tania, które tylko przypadkowo jest zbieżne dźwiękowo ze słowem,
                                                  > oznaczającym "niedroga". Slowo Nadzieja zaczęło pełnic funkcję imienia
                                                  właśnie
                                                  > jako rzeczownik oznaczający "nadzieję" i jako imię nie straciło (i nawet nie
                                                  > próbuje stracić) związku z rzeczownikiem.

                                                  Ale jeśli słowo Nadzieja jest użyta jako imię, nie znaczy "nadzieja", prawda?
                                                  Zdania "Nie ma nadziei" i "Nie ma Nadziei" nie oznaczają tego samego, a różnica
                                                  w znaczeniu wynika tylko i wyłącznie z innego funkcjonowania słowa. Wiele imion
                                                  jest motywowanych rzeczownikami pospolitymi, ale w miarę rosnącej popularności
                                                  imienia związek z rzeczownikiem robi się coraz słabszy (Zuzanna, Maciej).
                                                  Myslę, że nawet w przypadku imion Sławomir/Mirosław znaczenie (które
                                                  jest "widoczne" na poziomie ortograficznym) jest mało dostrzegane.

                                                  >usiłujesz sugerować nieslychane rzeczy za pomocą dalej
                                                  > nierelewantnych argumentów.

                                                  Konkrety proszę, konkrety. Jakież to rzeczy tak Cię zadziwiły i które argumenty
                                                  są nierelewantne?

                                                  > Rozumiem, że Twoim zdaniem ja upierając sie przy swoim stwarzam sytuację
                                                  > patową, a Ty upierając się przy swoim słuzysz obiektywniej, uwalniającej
                                                  > prawdzie?

                                                  I po co ta ironia? Ja prowadzę dyskusję bez prób ośmieszania Cię. Tylko, że
                                                  potrafię również rozmawiać ośmieszając, a Ty zdaje się działasz tylko w jedną
                                                  stronę. I owszem, moim zdaniem stwarzasz sytuacje patową, bo zadając pytanie
                                                  retoryczne blokujesz mi możliwość odpowiedzi, a samą odpowiedź uważasz za chwyt.
                                                  Ty upierasz się przy swoim za pomoca tricku "to co powiedziałam to jedyna
                                                  słuszna prawda, więc nie próbuj się wymądrzać, bo to co powiesz i tak będzie
                                                  nierelewantne". Ja upieram się przy swoim za pomocą rzeczowej argumentacji i
                                                  daję Ci mozliwość odpowiedzi, jeśli nie jesteś do tej argumentacji przekonana.
                                                  Samo to jak widzisz wyklucza istnienie "obiektywnej, uwalniającej prawdy"
                                                  (?????)
                                                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 10.11.04, 14:40
                                                    sandra75 napisała:

                                                    > Biedny wróbelku, pozwól,że skomentuję niektóre z Twoich wypowiedzi.

                                                    Czy oczekujesz, żebym sie teraz zwróciła do Ciebie "nieszczęsna dżdżwniczko"?
                                                    Czego sie spodziewasz, wprowadzając do dyskusji tego rodzaju zwroty lub
                                                    oskarżenia o niską erystykę? Poprawy atmosfery? Załamania moralnego
                                                    przeciwnika? Doprawdy, nie rozumiem, jaką to ma funkcję.

                                                    Pytanie retoryczne to z definicji
                                                    >
                                                    > pytanie, na które nie oczekuje sie odpowiedzi
                                                    >
                                                    > Więc jest to pytanie które nie daje możliwości odpowiedzi.

                                                    Nie, bo nie jest de facto pytaniem. Albo - tak, bo jest stwierdzeniem. To tak,
                                                    jakbyś miała do mnie żal, ze zdanie zakonczone kropką nie daje mozliwosci
                                                    odpowiedzi.

                                                    Co do OED: nie
                                                    > sądzę, zeby miało znaczenie jakiego słownika używa się omawiając
                                                    > słowo "retoryczny", które jest słowem międzynarodowym i wszędzie oznacza to
                                                    > samo. Nie wiem dlaczego mam korzystać ze słownika języka polskiego, skoro na
                                                    > pólce mam słownik uważany za najlepszy, a znaczenie słowa "retoryka" jest
                                                    takie
                                                    >
                                                    > samo we wszystkich językach.

                                                    W różnych językach różne zwroty są definiowane inaczej, nawet pojęcia z pozoru
                                                    te same miewają rożny zakres. Aż dziw, że jako lingwistka nie zdajesz sobie z
                                                    tego sprawy.

                                                    Wiele imion
                                                    >
                                                    > jest motywowanych rzeczownikami pospolitymi, ale w miarę rosnącej
                                                    popularności
                                                    > imienia związek z rzeczownikiem robi się coraz słabszy (Zuzanna, Maciej).
                                                    > Myslę, że nawet w przypadku imion Sławomir/Mirosław znaczenie (które
                                                    > jest "widoczne" na poziomie ortograficznym) jest mało dostrzegane.

                                                    OK, nie będę brnąć dalej w tę dyskusję, bo nie jestem filologiem, ale w moim
                                                    odczuciu motywowanie słów wyrazami pospolitymi to zgoła co innego, niż użycie
                                                    wyrazu pospolitego jako imienia. Dlatego przypadek Sławomira jest zupełnie
                                                    inny, niż przypadek Nadziei.

                                                    > Konkrety proszę, konkrety. Jakież to rzeczy tak Cię zadziwiły i które
                                                    argumenty
                                                    >
                                                    > są nierelewantne?

                                                    Proszę. Konkretnie, zadziwiło mnie to, ze napisałaś "Wcale nie uważam że
                                                    dysponuję "jedyną słuszną wykładnią", to Ty, uprawiając
                                                    retorykę, zagarniasz sobie takie prawo.", a następnie "udowadniałaś" to
                                                    posługując się argumentami ze słownika jez. angielskiego w odniesieniu do
                                                    języka polskiego, choć go one w oczywisty sposób nie dotyczą.

                                                    > > Rozumiem, że Twoim zdaniem ja upierając sie przy swoim stwarzam sytuację
                                                    > > patową, a Ty upierając się przy swoim słuzysz obiektywniej, uwalniającej
                                                    > > prawdzie?
                                                    >
                                                    > I po co ta ironia? Ja prowadzę dyskusję bez prób ośmieszania Cię.

                                                    Po pierwsze, jeśli uważasz, że jest tak, jak piszesz, to gratuluję, ale uważna
                                                    lektura tego, co napisałas, od początku, powinna wyprowadzic Cie z błędu. Po
                                                    drugie, nie próbuje Cię ośmieszać, tylko pokazuje, jaką logiką sie kierujesz.
                                                    Jeżli Ty sie przy czymś upierasz, to jest to słuszne i głęboko właściwe (tak
                                                    zakładam, b jeszcze nie zauważyłam, żebyś napisała, że upierając sie stwarzasz
                                                    sytuacje patową), a ja - stwarzam sytuację patową własnie. Proszę bardzo,
                                                    chętnie podyskutuję, ale bez epitetów, którymi nieustannie operujesz.

                                                    Tylko, że
                                                    > potrafię również rozmawiać ośmieszając,

                                                    No proszę, wyobraź sobie, ze to zauważyłam!

                                                    Ja upieram się przy swoim za pomocą rzeczowej argumentacji i
                                                    > daję Ci mozliwość odpowiedzi, jeśli nie jesteś do tej argumentacji przekonana.
                                                    > Samo to jak widzisz wyklucza istnienie "obiektywnej, uwalniającej prawdy"
                                                    > (?????)

                                                    Ależ odpowiadam z apomocą rzeczowej argumentacji, ale z powodu tych odpowiedzi
                                                    jestem przez Ciebie oskarżana już to o "niską erystykę", już to o "stwarzanie
                                                    sytuacji patowej". Nie widzę żadnej rzeczowej kontrargumentacji z Twojej
                                                    strony, tylko obrzucanie mnie epitetami. Pozwala mi to zawestionować twoje
                                                    dobre w tej dyskusji intencje.
                                                  • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 10.11.04, 15:28
                                                    >Czy oczekujesz, żebym sie teraz zwróciła do Ciebie "nieszczęsna dżdżwniczko"?
                                                    > Czego sie spodziewasz, wprowadzając do dyskusji tego rodzaju zwroty lub
                                                    > oskarżenia o niską erystykę?

                                                    To Ty zaczęłaś z wróblem, co miało z pewnością spowodować wrażenie, że jesteś
                                                    biedną, napastowaną przeze mnie istotą, Bogu ducha winną, z szeroko otwartymi
                                                    ze szczerego zdziwienia oczami. Jak na wróbla to duży dziób masz. I szpony
                                                    niezłe.A oskarżenia o niską erystykę (poparte przykładami) wprowadziłam, chcąc
                                                    albo przywrócić dyskusję na właściwe tory, albo ją zakończyć.

                                                    >Nie, bo nie jest de facto pytaniem. Albo - tak, bo jest stwierdzeniem. To tak,
                                                    > jakbyś miała do mnie żal, ze zdanie zakonczone kropką nie daje mozliwosci
                                                    > odpowiedzi.
                                                    Chyba przesadziłaś w swoich analogiach. Pytanie retor. nie jest po prostu
                                                    stwierdzeniem, tylko bardzo szczególnym typem stwierdzenia, coś jak "mam rację,
                                                    koniec kropka".

                                                    > W różnych językach różne zwroty są definiowane inaczej, nawet pojęcia z
                                                    pozoru
                                                    > te same miewają rożny zakres. Aż dziw, że jako lingwistka nie zdajesz sobie z
                                                    > tego sprawy.
                                                    Nie mówimy o różnych zwrotach, tylko o konkretnym terminie. Który ma to samo
                                                    znaczenie w j. polskim i ang.

                                                    > OK, nie będę brnąć dalej w tę dyskusję, bo nie jestem filologiem, ale w moim
                                                    > odczuciu motywowanie słów wyrazami pospolitymi to zgoła co innego, niż użycie
                                                    > wyrazu pospolitego jako imienia. Dlatego przypadek Sławomira jest zupełnie
                                                    > inny, niż przypadek Nadziei

                                                    Może Sławomir nie jest najlepszym przykładem, bo mało kto pamięta co to "mir".
                                                    Ale Bogusława tez ma zbitki dwóch wyrazów i funkcjonuje jako imię.

                                                    > posługując się argumentami ze słownika jez. angielskiego w odniesieniu do
                                                    > języka polskiego, choć go one w oczywisty sposób nie dotyczą.

                                                    Rozumiem więc, że sprawdzenie pojęcia "retoryka" w Britannice też odpada, bo
                                                    nie jest napisana po polsku? Czy chcąc określić znaczenie słowa "silnik
                                                    dwusuwowy" też dozwolone jest korzystanie wyłącznie z polskich słowników?

                                                    Mam wrażenie, że idziesz w zaparte, Gaudencjo. Wszyskiemu zaprzeczyć,
                                                    zanegować, wyprzeć się i oskarżyć drugą stronę o to co mi jest zarzucane.Ja Cię
                                                    ośmieszam? To Ty mnie ośmieszasz! (Mniejsza o konkrety, po co). Ja stwarzam
                                                    sytuację patową? To Ty ją stwarzasz! Popierasz swoje zdanie słownikiem? - no
                                                    ale niepolski, to się nie liczy. Ja mam nieczyste intencje? To Ty masz
                                                    nieczyste intencje! I tak na okrągło. Pewnie odpowiedzią na ten zarzut
                                                    będzie "to Ty idziesz w zaparte". Oczywiście bez uzasadnienia.


                                                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 10.11.04, 16:03
                                                    sandra75 napisała:

                                                    > To Ty zaczęłaś z wróblem, co miało z pewnością spowodować wrażenie, że jesteś
                                                    > biedną, napastowaną przeze mnie istotą, Bogu ducha winną, z szeroko otwartymi
                                                    > ze szczerego zdziwienia oczami. Jak na wróbla to duży dziób masz. I szpony
                                                    > niezłe.

                                                    Wybacz, nie chciałam tego napisać, ale wychodzi to po raz kolejny. Czytanie
                                                    tekstu ze zrozumieniem jest trudną sztuką, wiem, aczkolwiek po pracowniku
                                                    naukowym oczekiwałabym czegoś więcej. Niestety, Twój poziom rozumienia tekstu
                                                    jest niski (albo przejawiasz dużo złej woli) i stąd sie zapewne biorą wszystkie
                                                    nieporozumienia. Zajrzyj jeszcze raz do mojego poprzedniego postu i doczytaj -
                                                    nigdzie nie utożsamiłam siebie z wróblem ("wróblem" była argumentacja). Nawet
                                                    jeżeli jednak tak to odczytałaś, Twoje cyniczne "litowanie sie" nad "biednym
                                                    wróbelkiem" moge odczytać tylko jako podgrzewanie dyskusji - zreszztą zrobiłaś
                                                    to nie pierwszy raz.

                                                    A oskarżenia o niską erystykę (poparte przykładami) wprowadziłam, chcąc
                                                    > albo przywrócić dyskusję na właściwe tory, albo ją zakończyć.

                                                    ROTFL!!! Jakbyś chciała zakończyć dyskusje, nie oskarżałabys mnie agresywnie,
                                                    tylko odpowiedziała, co miałas na myśli. Jeśli zas Twoją intencją było
                                                    sprowadzanie dyskusji na "własciwe tory" za pomocą tego rodzaju obraźliwych
                                                    epitetów, to najwyraźniej zgoła inaczej rozumiemy dyskusję.

                                                    > Chyba przesadziłaś w swoich analogiach. Pytanie retor. nie jest po prostu
                                                    > stwierdzeniem, tylko bardzo szczególnym typem stwierdzenia, coś jak "mam
                                                    rację,
                                                    >
                                                    > koniec kropka".

                                                    Czy możesz mi podać Twoje źródło definicji pytania retorycznego? Bo mam
                                                    wrażenie, że twoje jego rozumienie opiera się na dyskusjach w domu z mamusią,
                                                    która zabrania dziecku wychodzic wieczorem, kończąc wypowiedź
                                                    pytaniem "Rozumiemy się?" - a nie na wlaściwym użyciu tegoż w rozmaitych
                                                    wypowiedziach, przemówieniach itp., gdzie służy ono podkreślaniu i rozwijaniu
                                                    pewnych myśli. Nie spotkałam się jeszcze z tym, zeby pytanie retoryczne było
                                                    zakazane w uczciwej retoryce.

                                                    > Nie mówimy o różnych zwrotach, tylko o konkretnym terminie. Który ma to samo
                                                    > znaczenie w j. polskim i ang.

                                                    Najwyraźniej nie ma tego samego, skoro jest różnie definiowane w różnych
                                                    językach.

                                                    > Może Sławomir nie jest najlepszym przykładem, bo mało kto pamięta co
                                                    to "mir".
                                                    > Ale Bogusława tez ma zbitki dwóch wyrazów i funkcjonuje jako imię.

                                                    Jak to "też"? Nadzieja nie ma zbitki dwóch wyrazów; jest w brzmieniu tożsama z
                                                    rzeczownikiem pospoolitym "nadzieja".

                                                    > Rozumiem więc, że sprawdzenie pojęcia "retoryka" w Britannice też odpada, bo
                                                    > nie jest napisana po polsku? Czy chcąc określić znaczenie słowa "silnik
                                                    > dwusuwowy" też dozwolone jest korzystanie wyłącznie z polskich słowników?

                                                    Silnik dwusuwowy jest przypadkiem innym od pojęcia, które nie ma tak
                                                    konkretnego desygnatu. W przypadku tego drugiego możliwe są różnice odcieni
                                                    znaczeniowych lub pożądanych kontekstów. Przyklad: znajoma Francuzka dziś
                                                    poinformowała mnie, że nie powinno się mówić po francusku "discrimination",
                                                    ponieważ jest to anglicyzm i ponadto pojęcie jest zbyt ogólne, a jest przecież
                                                    tyle innych słów, którymi można wyraz ten zastąpić "sexisme, chauvinisme,
                                                    antisemitisme" itd. Tak więc widzisz - wydawaloby się, że dyskryminacja po
                                                    polsku, angielsku i francusku to to samo, ale jednak po francusku daje wrażenie
                                                    niepotrzebnego ulegania obcym wpłyom językowym i nie jest rekomendowane. Co do
                                                    używania słowników angielskich do interpretacji pojęć z jezyka polskiego, to na
                                                    razie ja mieszkam jeszcze w Polsce, mówię po polsku, mam książki napisane po
                                                    polsku, nie zamierzam sie wynarodowić, i wiarygodnym żródłem dla mnie w
                                                    dziedzinie interpretacji pojęć z jezyka polskiego jest słownik jezyka
                                                    polskiego, a nie chińskiego, duńskiego, francuskiego, ki-swahili czy
                                                    jakikolwiek inny, choćby był najlepszy.

                                                    > Mam wrażenie, że idziesz w zaparte, Gaudencjo.

                                                    ROTFL - Ty za to wykazujesz wyjątkowo elastyczną, sympatyczną i przyjazną
                                                    postawę big_grinDDDDDDD

                                                    Ja stwarzam
                                                    > sytuację patową? To Ty ją stwarzasz!

                                                    Zupełnie nie o to chodziło. Czytanie ze zrozumieniem tekstu kłania się
                                                    ponownie.

                                                    Popierasz swoje zdanie słownikiem? - no
                                                    > ale niepolski, to się nie liczy.

                                                    A liczy się???!!! ROTFL. Wybacz, ale niestety nie chciałabym, zeby moje dziecko
                                                    trafiło kiedys na studiach w rece takich "naukowców".
                                                  • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 21:36
                                                    >Wybacz, nie chciałam tego napisać, ale wychodzi to po raz kolejny. Czytanie
                                                    > tekstu ze zrozumieniem jest trudną sztuką,

                                                    Chyba jest bardzo trudna sztuką, skoro nie rozumiesz nawet tego co sama
                                                    piszesz. Więc pozwól, że Ci wyjaśnię, słowo "wróbel" zostało przeze mnie użyte
                                                    per immutationem, jako metafora, przenośnia, konceptualizacja pewnych postaw,
                                                    cech i zachowań. Jesli nie rozumiesz pojęć metaforyzcznych to ich po prostu nie
                                                    używaj w dyskusji - nie będziesz miała problemów z odczytywaniem intencji
                                                    rozmówcy. A ja nie będę musiała uciekać się do metajęzyka, bo jest to nieco
                                                    żenujące. Moje litowanie się nad biednym wróbelkiem to komunikat mówiący, że
                                                    widzę próbę manipulacji i nie mam zamiaru tej manipulacji się poddać.

                                                    > Czy możesz mi podać Twoje źródło definicji pytania retorycznego?
                                                    Już podałam.

                                                    >jest w brzmieniu tożsama z
                                                    > rzeczownikiem pospoolitym "nadzieja".
                                                    No właśnie. W brzmieniu. Ale nie w znaczeniu.

                                                    > razie ja mieszkam jeszcze w Polsce, mówię po polsku, mam książki napisane po
                                                    > polsku, nie zamierzam sie wynarodowić, i wiarygodnym żródłem dla mnie w
                                                    > dziedzinie interpretacji pojęć z jezyka polskiego jest słownik jezyka
                                                    > polskiego, a nie chińskiego, duńskiego, francuskiego, ki-swahili czy
                                                    > jakikolwiek inny, choćby był najlepszy.

                                                    A ja mieszkam w Polsce, mówię po polsku, ale częściej po angielsku, czytam po
                                                    angielsku i większość książek posiadam również w języku angielskim, dzięki
                                                    czemu mogę czytać Szekspira w oryginale, oraz korzystać z najlepszych słowników
                                                    i encyklopedii na świecie. A "retoryka" nie jest pojęciem z języka polskiego,
                                                    równie dobrze więc możesz sprawdzić jej znaczenie w słowniku języka Bantu.

                                                    > A liczy się???!!! ROTFL. Wybacz, ale niestety nie chciałabym, zeby moje
                                                    dziecko
                                                    >
                                                    > trafiło kiedys na studiach w rece takich "naukowców".

                                                    Nie bój żaby. Jeśli odziedziczy geny po matce to na mój wydział się raczej nie
                                                    dostanie...
                                                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 22:05
                                                    sandra75 napisała:

                                                    Więc pozwól, że Ci wyjaśnię, słowo "wróbel" zostało przeze mnie użyte
                                                    > per immutationem, jako metafora, przenośnia, konceptualizacja pewnych postaw,
                                                    > cech i zachowań. Jesli nie rozumiesz pojęć metaforyzcznych to ich po prostu
                                                    nie
                                                    >
                                                    > używaj w dyskusji - nie będziesz miała problemów z odczytywaniem intencji
                                                    > rozmówcy. A ja nie będę musiała uciekać się do metajęzyka, bo jest to nieco
                                                    > żenujące.

                                                    Rzeczywiscie, tego rodzaju metajęzyk, metafora, przenośnia, konceptualizacja
                                                    etc. jest żenujący; pozwól że przypomnę, co teraz nazywasz metajęzykiem:
                                                    > Biedny wróbelku, pozwól,że skomentuję niektóre z Twoich wypowiedzi.

                                                    Mogę powiedziec tylko jedno wielkie ROTFL (ktore odnosi sieteż do całej reszty
                                                    Twojego postu) i zakończyć tę całą dyskusję. Nie napiszę, co o Tobie myślę, bo
                                                    nie chcę, zeby ludzi na tym Forum oczy bolały od czytania. Dodatkowo ostrzegam -
                                                    kazdą nastepna próbę z Twojej strony wszczynania tego rodzaju dyskusji skończę
                                                    natychmiast KF-em; zrobie to samo, jeśli napiszesz w tym wątku jeszcze choć
                                                    jeden post w tym tonie.

                                                    ROTFL. Wybacz, ale niestety nie chciałabym, zeby moje
                                                    > dziecko
                                                    > >
                                                    > > trafiło kiedys na studiach w rece takich "naukowców".
                                                    >
                                                    > Nie bój żaby. Jeśli odziedziczy geny po matce to na mój wydział się raczej
                                                    nie
                                                    > dostanie...

                                                    No właśnie, nie zamierzam wysyłac go na uczelnię dla ćwierćintelektualistów.

                                                    Aha, trochę szkoda, ze nie napisałaś nam, że Twoja córka ma na imię Nadia. To
                                                    by w dużym stopniu wyjaśniało Twój zapał w dyskusji w tym wątku.
                                                  • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 22:44
                                                    Widzę, że z pojęciem metajęzyk tez się jeszcze nie spotkałaś... Cóż wszystko
                                                    przed Tobą.

                                                    > Dodatkowo ostrzegam
                                                    > kazdą nastepna próbę z Twojej strony wszczynania tego rodzaju dyskusji skończę
                                                    > natychmiast KF-em; zrobie to samo, jeśli napiszesz w tym wątku jeszcze choć
                                                    > jeden post w tym tonie.

                                                    "Ten ton" Ty zaczęłaś. Mam już dosyć Twoich osobistych wycieczek i insynuacji.
                                                    Jesli wydaje Ci się, że możesz mnie obrażać bezkarnie to się mylisz. Chcesz
                                                    pyskówkę, masz pyskówkę. Pisałam to już wielokrotnie w tym watku, że masz duże
                                                    problemy z trzymaniem poziomu i zbyt często uciekasz się do bardziej lub mniej
                                                    bezposrednich personalnych ataków. A tak prowadzić dyskusję każdy potrafi.

                                                    >Nie napiszę, co o Tobie myślę, bo
                                                    > nie chcę, zeby ludzi na tym Forum oczy bolały od czytania
                                                    A oto kolejny tego przykład.

                                                    >No właśnie, nie zamierzam wysyłac go na uczelnię dla ćwierćintelektualistów.
                                                    I kolejny. I tak oto, mimo moich starań próba o utrzymanie rozmowy na poziomie
                                                    merytorycznym bez żałosnych ataków na osobę rozmówcy nie powiodła się. Na
                                                    przyszłość radzę trzymać emocje na wodzy - histeryczki nie cieszą się uznaniem
                                                    wśród "inteligencji".

                                                    > Aha, trochę szkoda, ze nie napisałaś nam, że Twoja córka ma na imię Nadia. To
                                                    > by w dużym stopniu wyjaśniało Twój zapał w dyskusji w tym wątku.

                                                    Myślałam, że jest to oczywiste. Wielokrotnie pisałam o tym na forum. Po co
                                                    miałabym się angażować w dyskusję o imieniu które jest mi obojętne??? To chyba
                                                    oczywiste, że dyskutuje się o tematach, które sa nam w jakimś stopniu bliskie.
                                                    Sa też tacy, co wtrącaja się do każdej dyskusji, żeby powylewac pomyje na
                                                    przeciwnika, ale to juz inny typ.
                                                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 23:17
                                                    sandra75 napisała:
                                                    > "Ten ton" Ty zaczęłaś.

                                                    Niestety, nie masz racji, co jest widoczne dla każdego, kto zechce przeczytac
                                                    ten wątek.

                                                    I kolejny. I tak oto, mimo moich starań próba o utrzymanie rozmowy na poziomie
                                                    > merytorycznym bez żałosnych ataków na osobę rozmówcy nie powiodła się.

                                                    Próba tak subtelna, ze aż niewidoczna.

                                                    histeryczki nie cieszą się uznaniem
                                                    > wśród "inteligencji".

                                                    Wątpię, czy cokolwiek wiesz na ten temat. A teraz żegnam raz na zawsze.
                                                  • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 23:39
                                                    > Niestety, nie masz racji, co jest widoczne dla każdego, kto zechce przeczytac
                                                    > ten wątek.
                                                    Mogłabym napisac identyczne zdanie. Jednak ponieważ przekręcanie kota ogonem to
                                                    Twoja domena, to niech tak zostanie. Myślę, że rozwój wątku mówi sam za siebie.

                                                    > Próba tak subtelna, ze aż niewidoczna.
                                                    Masz selektywny wzrok. Proponuję jeszcze raz uważnie przeczytać moje posty.

                                                    > histeryczki nie cieszą się uznaniem
                                                    > > wśród "inteligencji".
                                                    >
                                                    > Wątpię, czy cokolwiek wiesz na ten temat.

                                                    Racja, histeryczką nie jestem.

                                                    > A teraz żegnam raz na zawsze.
                                                    Cóż za melodramatyczny ton. Czy raz na zawsze to się okaże, ale żegnaj.

                                            • bomajka Re do Gaudencji 10.11.04, 09:46
                                              Oj, moja droga, czy nie wydaje Ci się, superpoprawna Forumowiczko, że "Acha"
                                              piszemy przez samo "h"? Tak mi przykro...
                                              • gaudencja Re: Re do Gaudencji 10.11.04, 14:19
                                                bomajka napisała:

                                                > Oj, moja droga, czy nie wydaje Ci się, superpoprawna Forumowiczko, że "Acha"
                                                > piszemy przez samo "h"? Tak mi przykro...

                                                Pytasz Sandrę, przepraszam? Chyba Ci się osoby pomyliły.
                                                • sandra75 Re: Re do Gaudencji 10.11.04, 14:28
                                                  Nigdzie nie pisałam o aha. Rozumiem, że chodzi o to, czy nie wydaje Ci się że
                                                  aha pisze się przez ch.
                                                  • gaudencja Re: Re do Gaudencji 10.11.04, 14:44
                                                    sandra75 napisała:

                                                    > Nigdzie nie pisałam o aha.

                                                    Nie pisałaś o aha, ale napisałaś "acha", co ja później zacytowałam razem z
                                                    dłużym zdaniem. Bomajka nie zorientowała się, że to Ty napisałaś, i oskarżyła
                                                    mnie o napisanie "acha". Jasne? smile

                                                    Aha, a aha pisze sie rzeczywiście przez "h", bomajka miała rację
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=517
                                                    (a jeśli chcesz, bomajko, udowodnić mi, ze robię tu błąd, to przeszukaj sobie
                                                    moje posty; zaręczam Ci, że zawsze znajdziesz tam "aha"; inna sprawa, ze
                                                    oczywiście robię błędy, choc zapewne mniej niż przeciętny użytkownik jezyka
                                                    polskiego; zwłaszcza dotyczy to interpunkcji, więc jeśli chcesz mnie
                                                    przygwoździć, to szukaj źle postawionych przecinków)
                                              • sandra75 Re: Re do Gaudencji 10.11.04, 14:20
                                                Nie wiem, co wydaje się Gaudencji, ale mi się tak nie wydaje....
                            • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 16:55
                              Muciu niezwykle mi sie podoba !
                              • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 18:13
                                sandra75 napisała:

                                > Muciu niezwykle mi sie podoba !

                                Mi się nieodparcie kojarzy z Mućką (krową). Ale jak na niepolskie warunki -
                                czemu nie.
                            • claudia207 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 17:02
                              Co to znaczy "stosunkowo niedawno"? Znam kobiete urodzona przed I Wojna
                              Swiatowa o tym imieniu.
                              • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 18:05
                                claudia207 napisała:

                                > Co to znaczy "stosunkowo niedawno"? Znam kobiete urodzona przed I Wojna
                                > Swiatowa o tym imieniu.

                                Właśnie to oznacza. Przełom XIX i XX wieku, o ile dobrze pamietam. "Stosunkowo
                                niedawno to 100-150 lat temu. "Niedawno" to 30-50 lat temu. Może być? smile
                          • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 18:21

                            > Tak? To wyjasnij mi znaczenie słowa "Anna". Może przychodza Ci do głowy
                            jakies
                            > synonimy albo antonimy? A może jakas parafraza? A co z mickiewiczowską
                            Grazyną?
                            >
                            Naprawde nie odróżniasz imienia od zwykłego słowa? "Anna" jest imieniem, a nie
                            słowem. Oczywiście, że nie ma synonimów, bo żadne imię ich nie ma. Ma natomiast
                            konotacje kulturowe i religijne. Czyli (tłumaczę, bo widzę, że trzeba
                            łopatologicznie) użytkownikom danego języka (Anna jest akurat podobna w
                            większości, więc jak chcesz, to zastąp ją sobie Małgorzatą, na jedno wyjdzie)
                            automatycznie nasuwa pewne skojarzenia z postaciami znanymi z religii, historii
                            czy literatury. W zależności od upodobań i zainteresowań. Jest to imię
                            fonkcjonujące w tradycji. "Znaczenie" ma tylko w takim sensie, że jego
                            pochodzenie (hebrajskie) i źródłosłów są znane, jak ktoś chce, może sobie
                            sprawdzić.

                            Imię Grażyna zostało, owszem, stworzone przez Mickiewicza, ale zgodnie z
                            zasadami powstawania imion, czyli na bazie konkretnego litewskiego słowa. Ani
                            go nie stworzył wybierając na chybił-trafił litery ze scrabble'a, który zresztą
                            wtedy nie istniał, ani łącząc dowolnie sylaby.

                            Ponieważ imiona nie są pospolitymi słowami, nie są także tłumaczone. Nawet
                            jeżeli imię jest pospolitym rzeczownikiem, fakt, że jest także imieniem,
                            modyfikuje nieco jego znaczenie. Przestaje wskazywać na obiekt, jak robi to
                            zwykły rzeczownik, a zaczyna wskazywać na siebie samo. (Tutaj już wchodzimy w
                            semiotykę).

                            Nadia z kolei jest dosłownie zbitką głosek - nie ma żadnej tradycji w polskiej
                            kulturze, ma formę dość nietypową dla polskiego języka. W dodatku nie chodzi tu
                            o import całego imienia, a jedynie jego zdrobniałej formy. A uzasadnieniem
                            istnienia zdrobniałej formy jest istnienie formy pełnej. Z kolei import całej
                            Nadieżdy jest niepotrzebny i niezgodny z zaleceniami RJP. Sprawdź sobie.

                            A ponieważ jest to imię dobrze zakorzenione w tradycji i kulturze rosyjskiej,
                            śmiem wątpić, czy zaniknie za 20 lat, zastąpione przez Nadię. Tak samo jak nie
                            wydaje mi się, żeby Ania i Małgosia zastąpiły Annę i Małgorzatę, chociaż tych
                            form używa się rzadko i głównie przy bardzo oficjalnych okazjach.

                            A co do słowa "pub" - owszem, konsumpja piwa w Polsce miała się dobrze i przed
                            pojawieniem się tego słowa. Nie wiem, czy to zauważyłaś, ale w Polsce "pub" to
                            nie jest po prostu bar, który serwuje piwo (i inne rzeczy), ale lokal
                            odznaczający się specyficznym wystrojem, doborem menu itp. Czyli de facto
                            termin "pub" został sprowadzony na określenie nowego, nie występującego
                            przedtem zjawiska.



                            • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 21:40
                              Doskonale odróżniam imiona od "zwykłych słów". Róznica polega między innymi na
                              tym, że , jak już pisałam, imiona nie mają odnosników w pozalingwistycznej
                              rzeczywistosci- jesli koniecznie chcesz o semiotyce. Twoje wywody o "nowej
                              istocie" która musiałaby powstać, by móc ją nazwać Nadia wskazują raczej, że to
                              Ty traktujesz imiona jak nazwy przedmiotów. I pozwól, że Cie oświecę - Anna
                              JEST słowem!!!! Tylko ciut innym niz "zwykłe słowa". I oczywiście, że nasuwa
                              skojarzenia, trudno, żeby było inaczej - nie istnieje przecież w próżni. Co do
                              Mickiewicz - a jakimi innymi zasadami miałby się kierować? I czym się to różni
                              od Nadii - też powstała na bazie konkretnego rosyjskiego słowa i stworzona
                              została zgodnie z "zasadami powstawania (sic!) imion". RÓwnież nie zostało
                              stworzone na zasadzie chybił-trafił. A jeśli o formę "nietypową" dla polskiego
                              języka - a Maria ma typową? A Lidia? Jakie kryteria przyjęłaś przy
                              klasyfikowaniu na typowe i nietypowe? Czy Nadia tak bardzo różni się formą od
                              Lidii? Nie zgadzam się zupełnie co do tego,że uzasadnieniem
                              istnienia zdrobniałej formy jest istnienie formy pełnej: sama pisałaś, że
                              nigdzie na świecie na pub nie mówi się public house. Sama więc sobie przeczysz.
                              • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 22:02
                                Mnie zestawienie głosek w Nadii nie wydaje sie zbyt typowe dla polszczyzny.
                                Polskie zdrobnienia rzadko kończą sie na "dia".
                                Lidia nie jest zdrobnieniem, przeciwnie, zdrabnia się na Lidzia albo Lidka.

                                Nikt nie mówi "public house", ale forma istnieje - w języku angielskim, bo tam
                                jest potrzebna. Skrócenie jej do pub jest wyrazem dążenia języka do
                                ekonomiczności, nie zdrobnieniem.
                                Poza tym ja w ogóle nie widze związku między uznawaniem obcojęzycznego
                                zdrobnienia za pełnoprawne imię, a adaptowaniem do polszczyzny nowego słowa,
                                nawet skróconego, na określenie nowego zjawiska. To nie ja zaczęłam z tym
                                faksem. Tak samo jak nie wydaje mi się, żeby zaleznośc między Nadią a Nadieżda
                                była taka sama, jak między fax i faximile.

                                Nazwa własna jest pełnoprawnym słowem w sensie, że podlega regułom danego
                                języka. W sensie znaczenia zachodzi pewna różnica.

                                Podsumowując: Nadia jest zdrobnieniem od rosyjskiego imienia Nadieżda i tyle.
                                Każda Nadia w Rosji nazywa się w rzeczywistości Nadieżda, nawet jeśli nikt tak
                                do niej nie mówi.
                                Imienia Nadieżda w Polsce się nie używa, bo jego tutejszym odpowiednikiem jest
                                Nadzieja. Nazwij sobie córkę Nadzieja i mów na nią Nadia, jak masz ochotę. jak
                                na razie nie udało mi się przeczytać przekonującego argumentu za przeniesieniem
                                Nadii do języka polskiego w roli odrębnego imienia.
                                • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 23:56
                                  > Poza tym ja w ogóle nie widze związku między uznawaniem obcojęzycznego
                                  > zdrobnienia za pełnoprawne imię, a adaptowaniem do polszczyzny nowego słowa,
                                  > nawet skróconego, na określenie nowego zjawiska. To nie ja zaczęłam z tym
                                  > faksem. Tak samo jak nie wydaje mi się, żeby zaleznośc między Nadią a
                                  Nadieżda
                                  > była taka sama, jak między fax i faximile.

                                  No to jeszcze raz: w językoznawstwie istnieje odrębna dziedzina, która bada
                                  mechanizmy powstawania nowych słów. Są różne takie mechanizmy, z derywacją na
                                  czele. Jednym z takich właśnie mechanizmów jest clipping (skróty eliptyczne) -
                                  tworzy pub od public house, Andy od Andrew itp. Czy forma Nadia nie jest
                                  odbiciem dążenia języka do ekonomiczności? Z puntu widzenia słowotwórstwa Nadia
                                  powstała jako produkt eliptyczny, czyli w ten sam sposób jak pub i fax. I jak
                                  pub i fax zaadaptowała się jako odrębne imię w innych krajach. A jak w
                                  rzeczywistości nazywa się każda Nadia w Niemczech? Też Nadieżda?
                                  Co do public house - mylisz się, że forma istnieje w j. ang. Owszem, istnieje,
                                  ale w znaczeniu "dom publiczny". Kiedy pub przejęło funkcje semantyczne
                                  frazy "public house", ta zmieniła znaczenie - z powodu dążenia języka do
                                  ekonomii.
                                  Co do końcówki -dia: czyli Twoja zasada jest taka, że jeśli imię kończy się na -
                                  dia i jest zdrobnieniem to brzmi obco. Jeśli kończy się na -dia i nie jest
                                  zdrobnieniem to brzmi swojsko, czy tak? Czyli Lidia nie brzmi Ci obco, a Nadia
                                  tak, bo jest zdrobnieniem? Rany, to jakiś przełom w fonologii!
                                  • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 09:06
                                    Nadia jest imieniem rosyjskim, więc importowanie go przez Niemcy wydaje mi się
                                    lekką przesadą.

                                    "Public house" po angielsku nie ma nic wspólnego z domem publicznym w naszym
                                    rozumieniu. Nie nastąpiło takie przesunięcie znaczenia.
                                    dictionary.reference.com/search?q=public%20house
                                    Twierdzę, że "Nadia" jako zdrobnienie brzmi trochę obco, ponieważ w języku
                                    polskim zdrobnienia są tworzone w przeważającej większości za pomocą pewneych
                                    konkretnych końcówek. -dia do nich nie należy. Tak samo, jak imiona
                                    zawierające "ri" brzmią obco, bo kombinacja taka naturalnie w języku polskim
                                    nie występuje.
                                    • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 11:51
                                      W słowie Maria kombinacja -ri występuje, dla mnie brzmi "polsko".
                                      • aniadm Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 15.11.04, 11:29
                                        Proszę bardzo, już ci tłumaczę.
                                        W takich słowach, jak "Maria", "awaria", "huzaria" itp. nie występuje
                                        kombinacja "ri", tylko kombinacja "ri + samogłoska". 'i' występuje wyłącznie w
                                        roli zmiękczenia dla 'r' i całość stanowi tylko jedną sylabę (zaś
                                        każda 'samodzielna' samogłoska tworzy własną). Zresztą jeszcze nie tak dawno w
                                        tych słowach stosowano 'j' (Marja, awarja).
                                        Nienaturalna natomiast dla języka polskiego jest kombinacja "ri", po którym nie
                                        występuje kolejna samogłoska.
                                        • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 15.11.04, 15:13
                                          Jasne smile. Ale w słowie Nadia nie ma takich nietypowych samogłosek? I "na"
                                          i "dia" występują często.
                                          • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 15.11.04, 15:29
                                            Przepraszam, chodziło mi o nietypowe sylaby, nie samogłoski.
                                    • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 13:26
                                      Nie wiem o co Ci chodzi z importowaniem Nadii przez Niemcy. Przykład z Niemcami
                                      miał wykazać moje wątpliwości co do Twojego stwierdzenia, że każda Nadia w
                                      Rosji nazywa się w rzeczywistości Nadieżda. W Rosji owszem, ale Nadie w
                                      Niemczech, Francji, Anglii "tak naprawdę" nie nazywają się Nadieżdy, tylko
                                      właśnie Nadie. I słowo Nadia w tych krajach występuje jako samodzielne imię, a
                                      nie jako zdrobnienie, tak jak w j. polskim Maja występuje jako pełna forma,
                                      choć zdaje się, że początkowo było to zdrobnienie od imienia Maria.
                                      • liliana1 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 13:44
                                        sandra75 napisała:

                                        > Nie wiem o co Ci chodzi z importowaniem Nadii przez Niemcy. Przykład z
                                        Niemcami
                                        >
                                        > miał wykazać moje wątpliwości co do Twojego stwierdzenia, że każda Nadia w
                                        > Rosji nazywa się w rzeczywistości Nadieżda. W Rosji owszem, ale Nadie w
                                        > Niemczech, Francji, Anglii "tak naprawdę" nie nazywają się Nadieżdy, tylko
                                        > właśnie Nadie. I słowo Nadia w tych krajach występuje jako samodzielne imię,
                                        a
                                        > nie jako zdrobnienie, tak jak w j. polskim Maja występuje jako pełna forma,
                                        > choć zdaje się, że początkowo było to zdrobnienie od imienia Maria.


                                        Zgadzam się z Sandrą. I na prawdę nie wiem po co są te dyskusje o niewłaściwym
                                        zlepku głosek etc - Nadia to międzynarodowe, odrębne imię, niezależnie od
                                        swojego pochodzenia, które ładnie przyjęło się także w Polsce i na prawdę nie
                                        widzę sensu nazywać dziecka Nadjeżda, tak jak Apolonia, jeśli komuś podoba się
                                        imię Pola.

                                      • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 16:59
                                        sandra75 napisała:

                                        W Rosji owszem, ale Nadie w
                                        > Niemczech, Francji, Anglii "tak naprawdę" nie nazywają się Nadieżdy, tylko
                                        > właśnie Nadie. I słowo Nadia w tych krajach występuje jako samodzielne imię,
                                        a
                                        > nie jako zdrobnienie,

                                        W tych krajach tak, a to dlatego, ze zachodni Europejczycy dużo słabiej znali
                                        zawsze rosyjski, niż Polacy, i po pierwsze, forma Nadieżda była dla nich za
                                        trudna w wymowie, więc Rosjanki częto dla uniknięcia kłopotów upraszczały swoje
                                        imiona; po drugie, nie dysponując powszechną znajomoscią rosyjskiego, dużo
                                        łatwiej przyjmowali tego rodzaju powierzchowne nowinki nie mając świadomosci,
                                        że mają one jedynie naskórkowe odniesienie do prawdziwej rosyjskości.

                                        Symptomatyczne jest to, ze Nadia staje się popularna w Polsce pod wpływem mody
                                        z Zachodu, a nie fascynacji Rosją, i to w dodatku dopiero teraz, kiedy na arenę
                                        wkracza pokolenie, które nie miało obowiązkowego jezyka rosyjskiego i nie zdaje
                                        sobie tak jak starsze pokolenia sprawy, ze samodzielnego imienia Nadia w Rosji
                                        nie ma (tak samo jak Leny). (Nie można mówić więc w tym przypadku o imionach
                                        rosyjskich.)

                                        tak jak w j. polskim Maja występuje jako pełna forma,
                                        > choć zdaje się, że początkowo było to zdrobnienie od imienia Maria.

                                        Niestety. Imie Maja funkcjonuje również jako zdrobnienie od Marii, ale
                                        dokopałam się w słownikach tego, ze imię to (łac. Maia) istnieje samodzielnie.
                                        Tak samo Kaja i Gaja (będace własciwie dwoma wariantami tego samego imienia).
                        • sandra75 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 17:10
                          I tak samo, jak
                          > pozostałe przykłady, słowo to dotyczy konkretnego zjawiska, sprowadzonego do
                          > polski. (Z wyjątkiem zoo, bo słowo "zoologia" istniało w polszczyźnie od
                          dawna)

                          Czy chcesz przez to powiedzieć, że zanim pojawiło się w naszym ojczystym języku
                          słowo "pub" nie istniały miejsca, gdzie można napić się piwa? Że zanim
                          zapożyczyliśmy słowo fan, które powstało jako skrócona wersja rzeczownika
                          fanatic (który później zmienił nieco znaczenie na derogatywne), nie było
                          idei "bycia miłośnikiem"? A zoo nie jest skrótem od zoologia tylko od
                          angielskiej frazy "zoological garden". Nie mówimy "studiuję zoo" w
                          znaczeniu "zoologię", ale "idę do zoo" jest OK.
                          • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 18:08
                            sandra75 napisała:

                            > Czy chcesz przez to powiedzieć, że zanim pojawiło się w naszym ojczystym
                            języku
                            >
                            > słowo "pub" nie istniały miejsca, gdzie można napić się piwa?

                            Pub to dosyć specyficzna forma miejsca, w którym można sie napić piwa.

                            Że zanim
                            > zapożyczyliśmy słowo fan, które powstało jako skrócona wersja rzeczownika
                            > fanatic (który później zmienił nieco znaczenie na derogatywne), nie było
                            > idei "bycia miłośnikiem"?

                            Hmmm, nie chcę się przekopywac teraz przez jakieś źródła dotyczące np. XIX
                            wieku, ale mam wrażenie, ze np. damy wielbiące Chopina były nieco inną
                            kategorią socjologiczną, niż dzisiejsi fani. Nie mówiąc o tym, że sporo dawniej
                            ludzie znacznie bardziej walczyli o przetrwanie, niż my teraz, i przytłaczająca
                            wiekszosć społeczeństwa nie miała wystarczajacej ilości wolnych zasobów, żeby
                            móc zostać czyimś "fanem".
        • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 05:02
          Imie Nadia to pelne imie na przyklad w Rumunii (Nadia Comaneci) albo w krajach
          arabskich (Iran, Pakistan) i o ile w Rumunii mozna jeszcze na sile sobie
          wymyslic teorie, ze przyszlo z Rosji i pochodzi od Nadiezdy (ale nie istnieje
          tam jako Nadiezda, a nadzieja to po rumunsku speranta i nie ma takiego imienia)
          to juz w Azji NA PEWNO od Nadiezdy nie pochodzi.
          Mnie tez sie podoba to imie i mysle, czy nie nazwac tak corki w przyszlosci, a
          Aleksandra sama mam na imie smile i tez je lubie.
          • abiela Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 09:33
            staua napisała:

            > Imie Nadia to pelne imie na przyklad w Rumunii (Nadia Comaneci) albo w
            krajach
            > arabskich (Iran, Pakistan) i o ile w Rumunii mozna jeszcze na sile sobie
            > wymyslic teorie, ze przyszlo z Rosji i pochodzi od Nadiezdy (ale nie istnieje
            > tam jako Nadiezda, a nadzieja to po rumunsku speranta i nie ma takiego
            imienia)
            >
            > to juz w Azji NA PEWNO od Nadiezdy nie pochodzi.

            Czy moglabys to (wystepowanie imienia w Azji i jego etymologie) poprzec jakimis
            zrodlami?
            • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 10:16
              abiela napisała:

              > Czy moglabys to (wystepowanie imienia w Azji i jego etymologie) poprzec
              jakimis
              >
              > zrodlami?

              Ciekawe jest to, co napisała Staua. Znalazłam coś takiego:
              tinylink.com/?ULVQPvtLXE
              Co do Rumunii, to zapewne Nadia przyszła jednak z Rosji, jeśli nie
              bezpośrednio, to przez Francję, której kultura zawsze silnie wpływała na
              Rumunię.

              Nb. Iran i Pakistan nie są krajami arabskimi i bardzo byś, stauo, obraziła
              mieszkańców tych krajów, gdybyś się tak w ich obecnosci pomyliła smile Panuje
              niewyobrażalny podział między krajami arabskimi a krajami o kulturze perskiej.
              • abiela Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 11.11.04, 10:32
                gaudencja napisała:

                > Ciekawe jest to, co napisała Staua. Znalazłam coś takiego:
                > tinylink.com/?ULVQPvtLXE

                Faktycznie, zagladalam tam ale jakos nie dotarlam do tej informacji. Ale jak
                napisalas, Iran i Pakistan z krajami arabskimi wiele wspolnego nie maja.
                Teraz tez przypomnialo mi sie, ze trafilam na Niemke, ktorej bodajze ojciec
                pochodzil z jednego z krajow arabskich i ona miala wlasnie na imie Nadja.
                tych krajów, gdybyś się tak w ich obecnosci pomyliła smile Panuje

                Co do Rumunii, mam podobne podejrzenia do Gaudencji.
                • staua PS-Gaudencja 12.11.04, 02:54
                  Zajrzalam do tego linku. Pomyslalam, ze sprobuje zapytac te Nadie z Pakistanu (obecnia z nia mam
                  lepszy kontakt) o pochodzenie jej imienia, wydaje mi sie, ze moze wiedziec. Ale arabskie pochodzenie
                  slowa swiadczy przeciwko Rosji smile
                  • gaudencja Re: PS-Gaudencja 12.11.04, 08:54
                    staua napisała:

                    Ale
                    > arabskie pochodzenie
                    > slowa swiadczy przeciwko Rosji smile

                    Fakt, jednak jest to drugie wyjasnienie pochodzenia Nadii. Oba są tu:
                    tinylink.com/?6Bc0NRihpy . Można zajrzeć do pierwszego linku i zobaczyć,
                    dokąd Cię to doprowadzi smile
              • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 12.11.04, 02:52
                Zorientowalam sie, jak juz wyslalam ten mail. Jezeli chodzi o Iran, oczywiscie masz racje, wiele razy
                dyskutowalam z mieszkancami Iranu i nauczylam sie juz, ze sa Persami. Natomiast Pakistanczycy-
                muzulmanie, ktorych znam, sami lubia nazywac sie Arabami i podkreslac swe arabskie powiazania.
                Moze dlatego, ze oddziela ich to od Hindusow (to samo z ludzmi z Afganistanu, wsrod ktorych rowniez
                mam przyjemnosc miec przyjaciol).
                Bardzo ta dyskusja odchodzi od oryginalnego tematu, ale nie szkodzi, jest ciekawa. Zabawne, ze
                wzbudzilo ja po prostu imie Nadia smile
                Pozdrawiam
                PS. Duzo slow pochodzenia rosyjskiego jest w rumunskim, ale nadal mysle, ze Nadia nie pochodzi od
                Nadiezdy. Dlaczego w takim razie nie przyszloby jako Nadiezda, zdrobniale Nadia???
                • gaudencja Tożsamosć narodowa Pakistańczyków 12.11.04, 09:06
                  staua napisała:

                  Natomiast
                  > Pakistanczycy-
                  > muzulmanie, ktorych znam, sami lubia nazywac sie Arabami i podkreslac swe
                  arabs
                  > kie powiazania.

                  To ciekawe; być może rzeczywiście chcą sie odciąć na tyle, że deklarują swoją
                  arabskość. Pakistanczycy, z którymi sie dotychczas stykałam, deklarowali z dumą
                  albo, ze są Pakistańczykami (ci akurat mówili w urdu i mieli świadomosć, że ten
                  sam naród zamieszkuje Indie), albo - że Pasztunami. Grupy etniczne
                  zamieszkujące Pakistan jako żywo nie są arabskie; nie wiem tylko, co to
                  jest "Baloch", bo Pendżabi (Pendżabczycy?), Sindhowie, Pasztunowiem, Urdyjczycy
                  itd. oczywiście nie są Arabami.

                  > PS. Duzo slow pochodzenia rosyjskiego jest w rumunskim, ale nadal mysle, ze
                  Nad
                  > ia nie pochodzi od
                  > Nadiezdy. Dlaczego w takim razie nie przyszloby jako Nadiezda, zdrobniale
                  Nadia
                  > ???

                  Bo nie przyszło z rosyjskiego (słabo się to imię z rosyjskiego importuje, bo
                  kto zna rosyjski, ten wie, że to nie jest Nadia, tylko Nadieżda, a Nadieżda nie
                  wiem, czy dla innych też, ale dla mnie jest w dźwieku po prostu brzydka), tylko
                  z Francji, gdzie imię to przynajmniej raz nadane już było co najmniej w 1887 i
                  nosiła je bardzo znana, kultowa wręcz dla współczesnej muzyki osoba, Nadia
                  Boulanger (chyba ze był to jej pseudonim artystyczny; jej siostra nazywała się
                  lub miała pseudonim Lili). Nadia Boulanger na pewno znana była elitom
                  artystyczno-intelektualnym Rumunii, szczególnie w 20-leciu międzywojennym, i ot
                  masz już choćby jeden możliwy kanał przyjścia Nadii do jez. rumuńskiego, a było
                  ich może więcej.
                  • staua Nadia w Rumunii 12.11.04, 17:50
                    We Francji to imie raczej pochodzi od Nadine... jak myslisz?
                    Co do Nadii w Rumunii, spytalam mojego meza i dowiedzialam sie, ze Cyganie rumunscy (zyjacy tam
                    od dawna) maja w swojej historii Nadie - corke Kary, zyjaca w II wieku naszej ery!!!!! I od tej Nadii to
                    imie jest znane w Rumunii. Dosc dawno...
                    W ogole w Rumunii jest masa starych imion, ktorych nigdzie sie juz nie spotyka, np. rzymskich (Traian
                    na przyklad). Super kraj pod wzgledem jezykowym.
                    Pozdrawiam
                    • gaudencja Re: Nadia w Rumunii 12.11.04, 18:07
                      staua napisała:

                      > We Francji to imie raczej pochodzi od Nadine... jak myslisz?

                      Raczej odwrotnie smile
                      tinylink.com/?T87JNAx2ls
                      > Co do Nadii w Rumunii, spytalam mojego meza i dowiedzialam sie, ze Cyganie
                      rumu
                      > nscy (zyjacy tam
                      > od dawna) maja w swojej historii Nadie - corke Kary, zyjaca w II wieku naszej
                      e
                      > ry!!!!! I od tej Nadii to
                      > imie jest znane w Rumunii.

                      Hmmmm, bardzo ciekawe. A czy mogłabyś mi znaleźć jakiejś informacje o tej
                      Nadii? Może lepiej wiesz, jak jej szukać; mi wyskakuje bardzo dużo śmieci.
                      • staua Re: Nadia w Rumunii 12.11.04, 19:30
                        Mnie tez wskakuja smiecie, zaczynam podejrzewac, ze moj maz robi sobie zarty, albo to jakies mity, a
                        nie historyczna informacja (na przyklad wg ksiazki o historii Cyganow, ktora mam (wyd. PIW) to pojawili
                        sie oni w Rumunii ok. roku 1000, wiec to bez sensu). Przepraszam. Bardzo mnie wciagaja te rozmowy o
                        imionach, ale nie mam zadnego doswiadczenia ani doglebnej wiedzy, wszystko intuicyjne.
                        Podrawiam
                        • gaudencja Re: Nadia w Rumunii 12.11.04, 21:12
                          staua napisała:

                          Bardzo mnie w
                          > ciagaja te rozmowy o
                          > imionach, ale nie mam zadnego doswiadczenia ani doglebnej wiedzy, wszystko
                          intu
                          > icyjne.

                          To chyba tak, jak większosć nas tutaj. Od czasu, kiedy jestem na tym forum,
                          kupiłam sobie ładnych kilka książek o imionach, i chyba mam ich najwięcej (a
                          moze pejsaty ma), ale dobrze by było mieć tu prawdziwego specjalistę od imion.
                          Choć z drugiej strony podejrzewam, że nawet specjaliści nie wiedzą pewnych
                          rzeczy, bo początki niektórych imion giną w pomroce dziejów.
            • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 12.11.04, 02:48
              Nie mam zadnych zrodel naukowych dot. etymologii. Co do wystepowania - znam dziewczyny z tych
              dwoch krajow, ktore wymienilam jako azjatyckie, o tym imieniu i zadna z nich nie ma zadnych
              powiazan z Rosja.
    • tyma Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 28.10.04, 00:16
      grunt, że Tobie się podoba!!!!
      Napewno Nadia Aleksandra brzmi ładniej niż Nadzieja Aleksandra.
      Może samo Nadzieja jest ładne, ale w połączeniu z Olą wypada słabo.
      Fakt, może i nieco trąci rusycyzmem, ale w gruncie rzeczy brzmi elegancko i
      dostojnie, można też stosować masę zdrobnień.

      pozdrawiam,
      Tyma
      • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 28.10.04, 18:40
        tyma napisała:

        > grunt, że Tobie się podoba!!!!
        > Napewno Nadia Aleksandra brzmi ładniej niż Nadzieja Aleksandra.

        Kwestia gustu. Ja bym zdecydowanie wolała Nadzieję Aleksandrę. Nadia jest dla
        mnie za krótkie w zestawieniu z Aleksandra, która usuwa pierwsze imię
        całkowicie w cień.
        • mgna Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 28.10.04, 20:50
          Mialam kolezanke Nadie, ale nie byla Polka. Ja coreczce wolalabym dac na imie
          Nadzieja (brzmi bardziej kobieco, romantycznie). Aleksandra podoba mi sie, choc
          zapewne w Polsce ma rosyjskie skojarzenia.
          • zlosia Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 07.11.04, 14:06
            Przy imieniu Aleksandra masz rosyjskie skojarzenia?
            • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 12.11.04, 02:56
              Tez mnie to zdziwilo smile
              Mam tak na imie, mieszkam za granica (w kilku roznych krajach mieszkalam) i nigdzie moje imie nie
              wywolywalo rosyjskich skojarzen... raczej sie wszyscy cieszyli, ze Polka ma takie miedzynarodowe,
              latwe imie!
              • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 12.11.04, 08:51
                staua napisała:

                > Mam tak na imie, mieszkam za granica (w kilku roznych krajach mieszkalam) i
                nig
                > dzie moje imie nie
                > wywolywalo rosyjskich skojarzen... raczej sie wszyscy cieszyli, ze Polka ma
                tak
                > ie miedzynarodowe,
                > latwe imie!

                Rzeczywiście pamiętam, ze spotykalam osoby nawet z pokolenia dzisiejszych 50-
                latków, którym Aleksander w Polsce kojarzył sie zdecydowanie rosyjsko.
                Aleksandra już trochę mniej, ale być może dawniej było tak, że imię to przede
                wszystkim nadawane było przez Rosjanki, Ukrainki lub Białorusinki a wśród Polek
                było rzadkie. Z ciekawości otworzyłam swoje drzewo i naliczyłam w nim 3
                Aleksandry na 1000 osób (dalej nie chciało mi sie liczyć; cała baza zawiera
                3221 osób, z których nb. nie wszystkie są moimi krewnymi), w dodatku wszystkie
                trzy urodzone dopiero na początku XX wieku. A rodzina początkowo mieszkała na
                styku z Białorusią, więc należałoby założyć, że mogłyby być jakieś wpływy
                ruskie - i mimo to Aleksandr praktycznie nie było. Trochę więcej jest za to
                Aleksandrów; imię to musiało być tradycyjne (nadawane po dziadkach), bo
                przewija sie dosyć czesto.
                Mam wrażenie, że Aleksandra jest imieniem bardzo popularnym dopiero od
                niedawna; w cytowanych już przeze mnie statystykach nigdy nie pojawia się w
                pierwszek dziesiątce:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=13959529&a=13960093
                • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 12.11.04, 22:52
                  Mam rodzine na Bialorusi, oraz (z drugiej strony) korzenie niemieskie, ale jestem pierwsza Aleksandra
                  w drzewie genealogicznym. Natomiast wsrod rowiesniczek spotykalam Aleksandry (mam 30 lat) ze stala
                  czestotliwoscia, ale nie ZBYT czesto.
                  Teraz znam jedna Alexandre z Kolumbii i dwie z Rumunii smile
                  Jedyna rzecza, ktorej wszyscy sie dziwia, jest zdrobnienie do Oli (i nie wiem, jak to tlumaczyc, przeciez
                  gdyby rusycyzm, to byloby Sasza). Przeciez wszedzie zdrabniaja na Alex....
                  • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 13.11.04, 09:29
                    staua napisała:

                    > Mam rodzine na Bialorusi, oraz (z drugiej strony) korzenie niemieskie, ale
                    jest
                    > em pierwsza Aleksandra
                    > w drzewie genealogicznym.

                    Co fakt, to fakt, że nawet w powiecie mielnickim Aleksandry było tylko 2 czy 3.
                    Ale to w XVI-XVII wieku; nie wiem, co było później.

                    > Jedyna rzecza, ktorej wszyscy sie dziwia, jest zdrobnienie do Oli (i nie
                    wiem,
                    > jak to tlumaczyc, przeciez
                    > gdyby rusycyzm, to byloby Sasza). Przeciez wszedzie zdrabniaja na Alex....

                    Dla mnie to raczej proste. Po ukraińsku Aleksandra to Ołeksandra. Stąd juz
                    prosta droga do Oli. Wskazywałoby jednak na pierwotne większe zakorzenienie sie
                    tego imienia jednak na kresach wschodnich.
                    • staua Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 13.11.04, 18:43
                      Aha, dobre wytlumaczenie - oni chyba zdrabniaja najczesciej do Olesi, czy to
                      juz jest odrebne ukrainskie imie?
    • iza131 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 28.10.04, 22:27
      Bardzo ładne brzmi! – nie zmieniaj tego. Bardzo podoba mi się imię Nadia,
      Aleksandra mniej – ale zestawienie ładne!
    • liliana1 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 13:39
      aniadm napisała: "Nazwij sobie córkę Nadzieja i mów na nią Nadia, jak masz
      ochotę. jak
      na razie nie udało mi się przeczytać przekonującego argumentu za przeniesieniem
      Nadii do języka polskiego w roli odrębnego imienia"

      Przecież już zostało przeniesione – coraz więcej rejestruje się Nadi w Polsce i
      nikogo to już nie dziwi! A na prawdę wiele osób zachwyca
      • iza131 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 17:27
        Ja tak ad przeniesienia Nadi do Polski: Faktycznie imię już się zadomowiło -
        moja córka to Nadia i myślałam, że będę miała problemy z zarejestrowaniem -
        pani w urzędzie powiedziała, że to teraz popularne imię.
    • aneta157 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 17:23
      aniadm napisała;"Nazwij sobie córkę Nadzieja i mów na nią Nadia, jak masz
      ochotę. jak
      na razie nie udało mi się przeczytać przekonującego argumentu za przeniesieniem
      Nadii do języka polskiego w roli odrębnego imienia".


      A ja widzę przekonujące argumenty, a na pewno co najmniej jeden – to bardzo
      ładne imię i cieszę się, że już na dobre zadomowiło się w naszym kraju!


      • gaudencja Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 08.11.04, 17:28
        aneta157 napisała:

        to bard
        > zo
        > ładne imię i cieszę się, że już na dobre zadomowiło się w naszym kraju!

        Czy sie zadomowiło na dobre, to sie okaże za jakieś 150-200 lat. Na razie jest
        nadawane dopiero od lat kilku.
    • wojasaj Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 09.11.04, 20:30
      Bardzo ladny.
      • nata76 Re: Nadia Aleksandra - ladny zestaw? 13.11.04, 12:39
        Witajcie, ciesze sie,że jest ten wątek!!Zwłaszcza,te rumuńskie korzenie imienia
        NAdia. Jak wiecie(Lub nie) mam 3,5 letnią córcię NAdię. Uwielbiam to imię. Jest
        dzwięczne, krótkie, ma ciekawe znaczenie. tak jak lubię. wiem, ze imię nie jest
        w guście gaudencji, ponieważ nie lubi ona zdrobnień. smile))
        Widzę,że jest coraz bardziej popularne w Polsce. Niestety, niekoniecznie w
        kontekstach imion rodzeństw, którę mnie się podobają.
        Nadia Aleksandra, ładnie. Ale jakoś zaraz kojarzy mi sie "Nadia Aleksandrowna".
        I nawet nie wiem,czy jest to zabarwienie negatywne? MOże troche groteskowe...
        Ale, chyba na codzień nie będziecie się do córki zwracać Nadio Aleksandro?
        Pozdrawiam, i czekam na wieści o tym imieniu, nata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.