remigia1 03.04.22, 01:45 Co sądzicie o tym imieniu? Nie było o nim jak dotąd dyskusji na forum. Za Wikipedią: "Liba lub Libia – imię żeńskie, którego patronką jest św. Liba, wspominana razem ze swoimi towarzyszkami, św. Leonidą i Eutropią. W literaturze hagiograficznej Libę (Libię) oznacza się przemiennie tym imieniem oraz imieniem Oliwia". IMO Liba za bardzo kojarzy się ze słowem "libacja", a Libia jest tożsama z nazwą kraju. Nie podobają mi się więc obie wersje tego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sulika Re: Liba, Libia 03.04.22, 02:16 Libia jest dla mnie nazwą kraju, więc odpada, choć brzmi bardzo ładnie. Liba, na pierwszy rzut oka niezbyt wdzięczna, ma jednak ,,coś" w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: Liba, Libia 03.04.22, 02:19 Zastanawiałam się z czym mi się ta Liba kojarzy - i właśnie mnie olśniło, ze w powieści Isaaca Singera ,, Spuścizna" była bohaterka Miriam-Liba. Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: Liba, Libia 03.04.22, 03:07 Same nieciekawe skojarzenia, lipa, libacja, Libia oraz labia (z angielskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
dierde Re: Liba, Libia 03.04.22, 12:30 Ligia, Liwia, Lidia - każde z tych imion podoba mi się bardziej od Libii. Odpowiedz Link Zgłoś
dalenia Re: Liba, Libia 04.04.22, 12:02 Libia zbyt geograficzna, choć brzmieniowo bardzo ładna. Liba za płaska w brzmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Liba, Libia 03.07.22, 16:46 remigia1 napisała: > IMO Liba za bardzo kojarzy się ze słowem "libacja", a Libia jest tożsama z nazw > ą kraju. Nie podobają mi się więc obie wersje tego imienia. Trzeba przyznać, że mają swoje minusy... Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Liba, Libia 03.07.22, 19:39 A ja w pierwszym momencie miałam wrażenie, że to literówka i chodzi o imię Luba, co na fali mody na Nadię, Lenę i inne rosyjskobrzmiące imiona nie dziwi. A co do meritum: Libia, jak dla większości, to nazwa państwa, niezbyt więc praktyczne w użyciu. Chociaż samo brzmienie przyjemne. Liba - no tu, jak dla mnie brzmienie niefajne, ciężkawe, do tego rymowanka Liba-biba... Wiem, niby dzieciarnia do każdego imienia może coś dosztukować, ale... Mam znajomą, której syn, przy rdzennie polskim nazwisku, dostał imię Denis. No i, niefortunnie, ktoś "na dzielnicy" zrujnował "Denis-penis". Rany, co ten chłopak przeszedł... Teraz się to trochę uspokoiło, ale jest już w liceum, natomiast całą podstawówkę to były non-stop burdy, non-stop wzywanie matki do szkoły, że syn agresywny (no, odpowiadał "pięścią na zaczepkę, ale wychodziło, że to "on zaczął", bo uderzył pierwszy)... Nie. Jestem na "Nie" i do Libii i do Liby. Odpowiedz Link Zgłoś