dbender
12.03.22, 13:43
"- Rosyjską agresję mógł powstrzymać tylko Zachód. Gdyby wypełniał swoje zobowiązania.
- Mówi pan o tzw. memorandum budapeszteńskim, którego temat powraca w ostatnich dniach niczym bumerang?
- Patrząc z perspektywy czasu, Ukraina została oszukana przez Zachód. Dziś nikt nie chce pamiętać o tym dokumencie, ale przypomnę: Ukraina, po wyjściu ze Związku Radzieckiego, posiadała trzeci co do wielkości na świecie arsenał nuklearny.
W 1994 roku Ukraina zgodziła się na bardzo istotne ustępstwo - pozbyła się tej broni w zamian za gwarancje poszanowania niezależności i suwerenności istniejących granic. Pod memorandum podpisy złożyły Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone, Chiny oraz Rosja. Później, w 1997 roku, podpisano Kartę o Szczególnym Partnerstwie NATO-Ukraina, w którym Sojusz potwierdził gotowość przestrzegania memorandum.
W praktyce, gdy Rosja napadła na Ukrainę, okazało się, że nasi zachodni partnerzy woleli połknąć żabę.
W przypadku Ukrainy Zachód nie zrobił nic. Nie spełniono nawet naszej najważniejszej prośby - zamknięcia nieba nad nad naszym krajem.
- Przestrzegania tzw. no-fly zone musiałyby pilnować myśliwce NATO, a to zostałoby potraktowane przez Rosję jako przystąpienie Sojuszu do wojny.
- W 1991 roku wprowadzono strefę zakazu lotów nad Irakiem, rok później nad Bośnią, a w 2011 roku nad Libią. Więc natowskie mechanizmy są opracowane. W naszym przypadku zamknięcie nieba mogłoby zostać potraktowane jako jeden z elementów przestrzegania memorandum. Nie prosimy o nic więcej niż o zapewnienie bezpieczeństwa dla naszych cywilów. Z resztą poradzimy sobie sami."
wiadomosci.wp.pl/polityk-slugi-narodu-przekroczylismy-linie-zza-ktorej-juz-nie-ma-powrotu-6746063001868864a