koza_w_rajtuzach 19.04.06, 09:19 Na pewno część z nas zna takie imię, które z chęcią nadałby swojemu potomstwu. Dla mnie takim imieniem jest Kajetan. Właściwie to o wiele bardziej podoba mi się od Tymoteusza, Ignacego czy Juliana, choć gdyby moja córka okazałaby się być synem nadałabym jej któreś z nich. Kajetan odpadł od razu i choć był moim ukochanym imieniem nie był rozważany. A dlaczego? Ano dlatego, że rodzice mojego męża mają PSA Kajtka. Ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad tym czy rzeczywiście warto rezygnować z imienia, które bardzo nam się podoba, tylko dlatego, że wabi się tak czteronóg z naszego otoczenia. Czy Wy byście skreślili ze swojej listy swoje najbardziej lubiane i najbardziej podobające się imię z takiego powodu? Wypowiedzcie się. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wana Re: Ukochane imię 19.04.06, 10:07 Co do Kajetana, to chyba warto, ze względu na odbiór imienia przez rówieśników - u mnie w rodzinie jest Kajetan, teraz ma 13 lat i ubłagał matkę, by pozwoliła zmienić imię na Krzysztof, bo mał dosyć żartów typu "Kajtek bez majtek", itp. To nie rodzice będą głównymi odbiorcami żartów innych, tylko dziecko. Pozdrawiam wana Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Ukochane imię 19.04.06, 10:16 Nigdy nie skreslilam z tego powodu. Wiecej mam w rodzinnym domu kota Melanie ipsa Borysa i z checia nazwalabym tak dzieci, zwlaszcza ta Melania mnie urzeka, ale nie mam akceptacji TZ. Sama mam Basie i Zosie - 2 kotki. Kiedys ktos mnie nawet zapytal jak podalam ze mam w domu trojke: Basie Zosie i Kajtka, czy Kajtek to pies czy kot U mnie imiona traca czesto ze wzgledu na przezwiska, ostatrnio Alan - anal albo dlatego, ze sie opatrzyly (Hania). Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ukochane imię 19.04.06, 10:45 Nie zrezygnowałabym, a to dlatego, ze miałam sytuacje odwrotną. Przyjaciółka z dzieciństwa nazwała troje kociąt swojej kotki imionami swojej trójki rodzeństwa, w tym swoim (nb. kotka miała na imię Tomek). Imieniem psa natomiast zostałam "uhonorowana" ja. Wprawdzie czułam się cokolwiek dziwnie słyszac wołanie i nie wiedząc, czy to do psa, czy do mnie, ale było to jak najbardziej do zniesienia, tym bardziej, ze codziennie u nich nie bywałam. Psy mają żywot dużo krótszy, niż ludzie, i ze względu na nie nie warto MSZ rezygnować z wymarzonego imienia dla dziecka. Tym bardziej, ze jeśli to bedzie teściom przeszkadzać, zawsze mogą przyzwyczaic psa do reagowania na inne imię. Odpowiedz Link Zgłoś
theodorka Re: Ukochane imię 19.04.06, 11:38 gaudencja napisała: > Nie zrezygnowałabym, a to dlatego, ze miałam sytuacje odwrotną. Przyjaciółka z > dzieciństwa nazwała troje kociąt swojej kotki imionami swojej trójki > rodzeństwa, w tym swoim (nb. kotka miała na imię Tomek). Imieniem psa natomiast > > zostałam "uhonorowana" ja. Wprawdzie czułam się cokolwiek dziwnie słyszac > wołanie i nie wiedząc, czy to do psa, czy do mnie, ale było to jak najbardziej > do zniesienia, tym bardziej, ze codziennie u nich nie bywałam. Nie ma to jak przyjaciółka z fantazją )) Bardzo mnie to rozbawiło, nie tylko z powodu Tomka płci żeńskiej Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: Ukochane imię 19.04.06, 12:45 > Nie ma to jak przyjaciółka z fantazją )) Bardzo mnie to rozbawiło, nie tylko > z powodu Tomka płci żeńskiej Mój kolega miał syjamskiego kocura o imieniu Kaśka ) Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ukochane imię 19.04.06, 18:01 TEN Tomek też był kocurem, dopóki nie urodził trzech kociąt. W kazdym razie uchodzil za kocura Odpowiedz Link Zgłoś
femian Re: Ukochane imię 19.04.06, 11:18 Ja raczej skreśliłabym każde imię, nawet te nietypowo nadawane zwierzakom, ale jednak już mi znane pod postacią jakiegoś zwierzęcia. Wiele imion "ludzkich" jest często nadawana czworonogom, zwłaszcza tym rodowodowym: znam kilka psich Amelii, Roxan, Blankę, Feliksa, Mirande, Maxa, Alexa, Leona itd. W zasadzie każde imię ludzkie, które się dość wyraziście wymawia można nadać zwierzakowi. Są imiona ludzkie, które są czesciej przypisywane psom (Kajtek i Tina to raczej do kundelka niż dla rodowodowego psiaka, ale bardzo częste są także: Saba, Ramzes, Max), kotom rodowodowym i nie tylko często nadaje się imiona ludzkie (Feliks, Leopold) , ale już np papugom często sie daje imiona krótkie z wyrazistym "r" w środku tj. Larysa, Klara, Laura, ze względu na szczególne umiejętności papug do powtarzania tych imion. Odpowiedz Link Zgłoś
femian Re: Ukochane imię 19.04.06, 11:37 Dodam tylko, że choć znam psią Amelię, to jednak nie ze względu na psa to imię skreśliłam, lecz ze względu na opatrzenie, częstość nadawania i terminy medyczne. Możliwe że nie skreśliłabym typowo ludzkiego imienia nadanego zwierzakowi, jeśli byłby to zwierzak mało mi znany i widywany. Kiedyś rozważałam dla syna imię Max albo Maksymilian, jakiś czas je brałam pod uwagę, pomimo informacji od znajomych, że kilka psów nosi to imię. Skresliłam je dopiero wtedy, kiedy dowiedziałam się, że sąsiad, którego nie lubię ma kundla dość wrednego o tym imieniu. Gdyby to był miły psiak i miły sąsiad, może dalej bym to imię rozważała. Dałam imię dużo częściej dawane: Mikołaj i nie żałuję, pomimo znanej myszki Miki. Odpowiedz Link Zgłoś
theodorka Re: Ukochane imię 19.04.06, 11:42 A co do sytuacji u mnie, to może nie jest to moje ukochane imię, ale nie nadałabym córce imienia Kordula ze względu na to, iż wielu osobom kojarzy się z krową A większość "znanych" mi zwierząt nosi raczej imiona mało ludzkie . Właściwie z takich bardziej ludzkich znam tylko kotkę Tinę, reszta zwierząt to jakieś Ramzesy, Nerony i tak dalej Z ciekawych imion zwierzęcych - kot o imieniu Kisiel )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Ukochane imię IP: *.chello.pl 25.09.07, 10:05 Moim ukochanym imieniem męskim był od zawsze Maksymilian. Myślę, że to z sentymentu, bo jako mała dziewczynka patrząc w kalendarz na dzień swoich urodzin, zawsze widziałam to imię w każdym kalendarzu. Podobało mi się i już. Gorzej ze skrótem: Maks! Dla mnie kicha i tyle. Na moim osiedlu jest parę uroczych psiaków właśnie Maksów. Dziś sama nie wiem. Serce mi podpowiada, że Maksymilian, ale ten skrót...Imiona psów mnie nie obchodzą, choć pewnie syn głupio by się czuł słysząc, że kumpel woła tak na na swojego psa. No nie wiem, czy miałabym odwagę... Liczę, że urodzi się dziewczynka, a ukochanego imienia dla płci pięknej na szczęście nie mam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Ależ skąd - gdybym miała syna.. 19.04.06, 12:23 miałby na imię Maksymilian. A psów Maxów jest sporo. Bardzo podoba mi się też imię Ksawery. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Ależ skąd - gdybym miała syna.. 11.03.07, 19:46 Remigiusz mój obecny syn,córce bym dała Olimpia lub Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
badziul Re: Ukochane imię 19.04.06, 13:06 ja też mam swoje ukochane imię: KONSTANTY zawsze marzyłam, aby mój przyszły synek je nosił. Niestety, nijak nie pasuje do nazwiska tatusia i musiałam wybrac inne jednak trochę żal... pozdrawiam badziul Odpowiedz Link Zgłoś
aedo Re: Ukochane imię 19.04.06, 13:47 Ja nie wiem, co bym zrobiła, ale moja mama zrezygnowała. Bliska sąsiadka miała psa Kingę ( w ogóle mi to imię nie pasuje do psa) i jak się moja mama dowiedziała, to zrezygnowała z Kingi... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ukochane imię 19.04.06, 16:00 Jesli to będzie naprawdę ukochane imię to zapewne nie zrezygnuję. Moi rodzice mają psa Franka, a imię Franciszek bardzo mi się podoba (mam wrażenie, że jeśli mam miec synka to ma być Frankiem i już!). Wszyscy sa na nie, ale kto wie, może za jakiś czas? Gorszy dylemat jest wtedy, kiedy imię robi się popularne - nazywać czy nie? Od dawien dawna podobało mi się imię Maksymilian, tak się nazywał pradziadkiek, bohater z pod Monte Casino. A tu nagle wysyp Maksiów. Z Frankiem to samo - widzę, że popularność cały czas rośnie. Hania (która miała być Laurą, nie przeszło jeszcze z innych powodów) też miała być oryginalna - a jednak ma trochę imienniczek ( ostatnio chyba spada popularność), chociaz i dużo spotkanych osób dziwi się, że takie rzadkie i dla starej osoby ) całkowicie oryginalne jakiś czas temu imię Laura nagle zyskuje na popularności. Co robić, kiedy ukochane imię staje się popularne? Kiedy odpuszczam nadanie to mam wrażenie, że ktoś inny, rówieśnik mojego dziecka będzie nosił moje wybrane, ulubione imię zamiast mojego dziecka. Wiem, ze jest dużo ładnych imion, ale czasem są takie, które są szczególnie bliskie sercu. Na razie planuję wiec te bardziej oryginalne, piękne typu Klara, Kornelia ale co będzie jak za jakis czas zyskają na popularności? Znowu szukać nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
bodomlake Re: Ukochane imię 19.04.06, 23:09 Nie sądzę, żebym miała zrezygnować z moich ukochanych imion dlatego, że innym się nie podobają, chociaż trzeba pomyśleć o dziecku, bo to w końcu ono ma je nosić, a nie ja. Moje najukochańsze imiona to Eglantyna i Samara. Niestety pierwsze kojarzy się zwykle z brylantyną i żelatyną, a drugie z Ładą Samarą, woreczkiem na marihuanę, albo w najlepszym wypadku z bohaterką filmu The Ring. Ale kto wie?... Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Ukochane imię 19.04.06, 23:10 bodomlake napisała: > pierwsze kojarzy się zwykle z brylantyną i żelatyną, a drugie z Ładą Samarą, Mnie z takim szarym, sowieckim miastem (teraz już ekssowieckim), w którym Łady są produkowane... Odpowiedz Link Zgłoś
theodorka Re: Ukochane imię 20.04.06, 17:52 bodomlake napisała: > Nie sądzę, żebym miała zrezygnować z moich ukochanych imion dlatego, że innym > się nie podobają, chociaż trzeba pomyśleć o dziecku, bo to w końcu ono ma je > nosić, a nie ja. Moje najukochańsze imiona to Eglantyna i Samara. Niestety > pierwsze kojarzy się zwykle z brylantyną i żelatyną, a drugie z Ładą Samarą, > woreczkiem na marihuanę, albo w najlepszym wypadku z bohaterką filmu The Ring. > Ale kto wie?... To może lepiej nazwij dzieci Florentyna i Dagmara, coby oszczędzić im życiowych stresów ? Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: Ukochane imię 20.04.06, 08:27 niestety ja mam taki problem , ponieważ każde imię , które podobało mi się w zyciu BARDZO stało sie po jakimś czasie bardzo popularne. Jak np Filip - kilkanaście lat temu to bylo moje ukochane imię , niestety kiedy dorosłam i szanse na posiadanie Filipka wzrosły okazało sie , ze jest on przeraźliwie popularny, a ja z tych co nie lubią popularnych imion. Dokładnie to samo z imieniem Konrad, Kacper( w czasach w którycxh mi sie podobał byl niezwykle oryginalnym imieniem) Laura - która całe zycie za mną chodziło - ( sama miałam mieć tak na imię ) - stała sie niestety za bardzo popularna a jeszcze niedawno byłam pewna , ze moja córeczka jesli ja bede miala na pewno bedize miala bardzo oryginalne imię. I to jest ogromny problem , bo wszystkie imiona , które uwielbiam staja sie popularne. Takich przykładow podałabym wiecej. (((((to naprawde straszne Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: Ukochane imię 20.04.06, 18:21 no i dodam ,ze to samo dzieje sie z ukochanym przeze mnie Tymonem - wzrasta bardzo popularność oraz z ukochanym od zawsze Erykiem, jak na złosc coraz wiecej nadań, a przez całe zycie bylo tak niepopularne ( Odpowiedz Link Zgłoś
kajka68 Re: Ukochane imię 05.05.06, 09:01 mój syn ma 15 lat ma na imię Kajetan i wbrew moim obawom nigdy nie uskarżał się na to ze dzieci mówią "kajtek bez majtek"-do każdego imeiie mozna jakiś głupi wierszyk dorobic...Kaj-bo tak w skrócie mówimy-bardzo lubi swoje imię...mimo,że psów kajtków w okolicy mnóstwo)tak samo z Sonią...tak nazywa się masa suczek...a imię piękne...a na dowód tego,że syn uwielbia swoje imię-swoją siostrę młodszą o 12 lat kazał nazwać Kają...no i mam czasem problem...gdy wołam Kaju....;-DDDpozdrawiam ciepło.. Odpowiedz Link Zgłoś
mathillde Re: Ukochane imię 05.05.06, 09:29 Ja mam podobny "problem" chociaż mi do macierzyństwa jeszcze daaaaleko Moje ukochane imię to Sonia i co tu ukrywać jest to imię popularne wśród czworonogów. Moja przyjaciółka ma psa tak się wabiącego i mówi , że nie wyobraża sobie , żeby tak nazwac dziecko, że to przez gardło by jej nie przeszło. Co ciekawe ma inne zwierzę o imieniu Majka , które to jest z kolei jej najukochańszym imieniem. A nazwała tego zwierza tak właśnie z powodu swojego uwielbienia do Mai. Większym problemem jest dla mnie imię męskie , bo wszystkie imiona przeze mnie cenione nagle stały się bardzo popularne : Filip, Mikołaj, Wiktor. Cóż pozostaje mi nadzieja , że za jakieś 10 lat ten boom na nie przeminie Odpowiedz Link Zgłoś
magdam26 Re: Ukochane imię 05.05.06, 12:47 Mnie się zawsze bardzo podobało Adaś. Odpowiedz Link Zgłoś
mia77 Re: Ukochane imię 07.05.06, 12:32 My w rodzinie mamy bardzo emocjonalny stosunek do zwierząt i takie zbieżności kompletnie mnie nie rażą. Mój kot ma na imię tak samo, jak teściowa (mąż zaproponował!), ja z kolei rozważam dla córci imię, jakie nosi kotka mojego ojca. Zupełnie nie robi mi to różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Ukochane imię 04.10.06, 18:58 Moim ukochanym imieniem jest Wiganna, ale trochę boję się skojarzeń, jakie mają inni. Ale mam nadzieję, że się odważymy i będziemy mieć kiedyś naszą Wigusię! Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Ukochane imię 03.03.07, 10:43 no mi się z waginą kojarzy. ((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Latoya li [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mela Re: Ukochane imię IP: 86.73.46.* 05.05.07, 20:28 Odważna to powinna być Wasza córka, które to imię będzie nosić. Odpowiedz Link Zgłoś
candy26 Re: Ukochane imię 03.03.07, 17:45 Moje ukochane imiona to: Dla chłopca: Tymoteusz i Wiktor dlatego moj syn ktory ma sie urodzic za kilka dni bedzie sie nazywał Tymoteusz Wiktor natomiast Dla dziewczynki: Klara i Wiktoria i jesli bede miec corcie to bedzie Klara Wiktoria lub Wiktoria Klara oczywiscie nigdy nie zniechece sie to tych imion.Moja sasiadka ma pieska Klare i kotka Wikusia(WIKUŚ) Wikuś to dla mnie skrot od imienia Wiktora ale mniejsza z tym bedzie Tymoteusz Wiktor i w przyszlosci Klara Wiktoria lub Wiktoria Klara Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: Ukochane imię 31.03.07, 21:45 Moje ukochane imię dla synka to Maciuś i będę je forsować i żaden kot czy pies o tym imieniu mnie nie przekona. Odpowiedz Link Zgłoś
manarai Re: Ukochane imię 31.03.07, 22:55 Aleksander i Urszula. Aleksander po Saszy Pankratowie, Urszula - bo podoba mi się znaczenie, brzmienie i zdrobnienia. Na szczęście nie są popularne wśród zwierząt. Gdyby były, przypuszczam, że jednak bym z nich zrezygnowała, albo przesunęła je na drugie pozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Ukochane imię IP: *.75.52.167.debica52.tnp.pl 12.04.07, 21:27 nie zrezygnowałabym za nic.. a moje ukochane imiona to Aleksander, Leopold, Tatiana, Kalina... Odpowiedz Link Zgłoś
anetka751 Re: Ukochane imię 04.05.07, 19:21 Mój siedmioletni syn ma na imię Kuba, a krótko przed jego urodzeniem mieliśmy pieska wabiącego się tak samo. Uważam, że to nie ma znaczenia, tym bardziej, że zarówno Kajtek, jak i Kuba to bardziej imiona ludzkie, jak zwierzęce. Odpowiedz Link Zgłoś
orvokki Re: Ukochane imię 24.09.07, 21:55 Sergiusz, imię, które mi się podoba od lat... po pewnych wahaniach zdecydowaliśmy, że najprawdopodobniej tak będzie miał na imię nasz syn, który urodzi się za parę tygodni. No chyba, że spojrzę mu głęboko w oczy i absolutnie mi to imię nie podpasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
onthelake Re: Ukochane imię 26.09.07, 07:59 Ja bardzo lubie imie Agnieszka (tak!)i z bolem serca ale pewnie tak nie nazwe dziecka bo mieszkam w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
donmari Re: Ukochane imię 26.09.07, 16:09 Dionizja! A szkoda, bo okazję wykorzystałam w czerwcu,pomysł poddałam sąsiadce, podchwyciła...Ale Dioneczka jest cudowna, nie tylko z powodu imienia Odpowiedz Link Zgłoś