Dodaj do ulubionych

mały Belzebub

26.11.06, 23:24
czy ja dobrze (tym jednym uchem) słyszałam dziś w TV,
że Fr. Starowieyski
swojemu synowi na drugie dał Belzebub.....
imię podobno "usunieto" po jakims czasie
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: mały Belzebub 27.11.06, 17:22
      Tak słyszalam, ale z forum...
    • szczekuszka Re: mały Belzebub 17.01.07, 20:36
      Wklejam kawalek wywiadu

      "I rodzi nam się syn Antoni Belzebub. Adam Hanuszkiewicz mówił: "Jak się urodzi,
      dzwoń o każdej porze". O trzeciej w nocy dzwonię: "Adam, mam syna, ale nie mam
      imienia". Adam mówi: "Józef Starowieyski nie brzmi dobrze, Stanisław
      Starowieyski - fatalnie. Ale Antoni Starowieyski brzmi pięknie, jak godnie" -
      powiedział nisko, po Adamowemu.
      Gdy rejestrowałem imię Belzebub, urzędniczka stanu cywilnego pyta, co to za
      imię. Mówię: "To był syn boga Baala, który miał czterech synów: jednego
      obdarował ziemią, drugiemu dał niebo, trzeciemu zwierzęta, czwartemu wodę i nic
      nie zostało dla najmłodszego, którego bardzo kochał. Wtedy ktoś mu poradził,
      żeby został królem much. Muchy wszędzie dotrą, wszystko wiedzą. Gdy dorósł,
      objął władzę nad braćmi i to był Belzebub. Potem w świecie chrześcijańskim stał
      się diabłem i w oficjalnym spisie diabłów figuruje".

      I tyle na temat Belzebuba. smile

      Antek jest adiunktem na malarstwie, ma swoją pracownię. Po czterech latach rodzi
      mi się drugi syn, Jan Mikołaj, który studiował rzeźbę.
    • annajustyna Re: mały Belzebub 17.01.07, 21:25
      Wladca Muchsmile))). Czyzby kolejna prowokacja pana Franciszka? Swoja droga, skoro
      w Ameryce Lacinskiej funkcjonuje Anibal (wyznawca Baala - stad ta koncowka
      -bal), to wszytsko mozliwe...
      • gaudencja Re: mały Belzebub 17.01.07, 22:02
        annajustyna napisała:

        Anibal (wyznawca Baala - stad ta koncowka
        > -bal), to wszytsko mozliwe...

        Anibal to nie Hannibal?

        A ja wkleję jeszcze jeden ciekawy fragment z wywiadu ze Starowieyskim:
        "W telefonie miałem podsłuch i słyszało się: "Tuk...tuk...", jak chodziło w
        słuchawce. Opowiem panu anegdotę: dzwoni telefon, odebrała żona. "Proszę
        powiedzieć mężowi, że Zdzichu dzwoni". Teresa się odwraca: "Franek, UB do
        ciebie". A on: "Wygadał się pan przed żoną, że będę pod takim pseudonimem?".
        Mówię: "Proszę pana, nie potrzebowałem się wygadać, w najszerszym kręgu moich
        znajomych nie ma nikogo, kto by miał imię Zdzichu" (śmiech)."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.