amazon500 23.04.07, 21:18 Czy macie pośród swoich znajomych czy w rodzinie kogoś, do kogo nie wyobrażacie sobie odezwać się po imieniu? (bhodzi mi tu o sytuację, gdy dana osoba ma przezwisko nie mające nic wspólnego z imieniem, które nosi). Ja mam koleżankę Żabę, która dla mnie (zresztą nie tylko) zawsze była Żabą i już do śmierci nią pozostanie. Chyba nigdy w życiu nie odezwałam się do niej po imieniu (Agnieszka) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olianka Re: przezwisko kontra imię 23.04.07, 21:32 Też znam Żabę, która ma w dowodzie wpisaną Agnieszkę Mój brat był kiedyś związany z dziewczyną, do której chyba nigdy nie odezwał się po imieniu (wyjątkowo mu się ono nie podobało). Mieszkałam z Ziutą, która oficjalnie jest Agnieszką, ale prawie nikt o tym nie wie. Generalnie do znajomych, których imion nie lubię, staram się zwracać przezwiskami (np. Mateusz, Joanna). Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 11:42 Dobrze, że się nie znamy. Do mnie nie można nie mówić po imieniu, bo nie słucham i nie toleruję bezosobowego zwracania się. A swoją drogą stale podkreślasz, że Joanna jest brzydkie. Wyobraź sobie, że Aleksandra cudem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 16:06 asidoo napisała: > Dobrze, że się nie znamy. Do mnie nie można nie mówić po imieniu, bo nie słucha > m > i nie toleruję bezosobowego zwracania się. > A swoją drogą stale podkreślasz, że Joanna jest brzydkie. Wyobraź sobie, że > Aleksandra cudem nie jest. Co Cię ugryzło? O tym, że imion Joanna i Mateusz nie lubię wspomniałam kilka razy. Bo ich nie lubię i nie muszę lubić. O tym, że nie podoba mi się Nikola też mam nie mówić? Ty nie musisz lubić Aleksandry - mnie to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 18:59 Nielubienie imienia nikomu nie daje prawa do niewymawiania go. Każde imię nadane jest po to, żeby mówić do kogoś właśnie tym imieniem. Jest grupa imion, które mi się nie podobają m.in. Wiesław, ale nie przyszło mi do głowy posługiwać się wobec znajomych Wiesławów bezosobowo, bo nie podoba mi się ich imię... Mniej więcej to mnie ugryzło. Każdy rodzic myśli, że dał swojemu dziecku możliwie najładniejsze imię, więc szanujmy te wybory. Nie tylko ty Olianko wspominasz, że jakiegoś imienia nie wymawiasz. Komuś przez usta nie przechodzi Brajan, Kasjan, Dżesika... A ja jestem zdania, że musi przejść, skoro zgodnie z prawem te osoby tak się nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Asidoo 20.08.07, 19:22 Widzisz różnicę między "staram się zwracać", a "się zwracam zawsze"? Nie napisałam, że tych imion nie wymawiam. Pół roku pracowałam ze świetną dziewczyną, która nie mogła się zmusić do mówienia do mnie po imieniu. Olą jest też jej najlepsza przyjaciółka, a jej się to imię okopnie nie podoba. Rozumiem ją i nie mam o nic pretensji - jej prawo. Przyjaźnimy się do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Asidoo 20.08.07, 20:22 Może trochę nadinterpretowałam, ale uważam, że nawet nieużywanie częste imion to zbędne fanaberie. Nieładnie jest komuś okazywać jak bardzo nie podoba mu się noszone przez inną osobę imię. Żadnemu z trzech Wiesiów nie zrobiłam uwagi, że moim zdaniem mają brzydkie imiona. Co innego by było, gdybyśmy w wieku 18 lat dopiero sami wybierali dla siebie imię a tak to od razu uderza właściwie w rodziców tego człowieka, którego imienia nie lubimy a nie sądzę, aby imieniem chcieli dziecko ukarać. Wybrali najlepiej jak potrafili. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Asidoo 20.08.07, 21:03 asidoo napisała: > Może trochę nadinterpretowałam, ale uważam, że nawet nieużywanie częste imion t > o > zbędne fanaberie. Tak? Tak się składa, że żaden ze znanych mi Mateuszów nie przedstawia się imieniem. Wszyscy używają pseudonimów, więc to, że i ja nie mówię im po imieniu nikomu nie przeszkadza i nikogo nie zastanawia. A generalnie ostatnio ktoś znajomy zauważył, że mówię po imieniu do osoby, do której nawet RODZICE mówią przezwiskiemm, więc chyba nie jestem aż tak okropna. Nieładnie jest komuś okazywać jak bardzo nie podoba mu się > noszone przez inną osobę imię. Żadnemu z trzech Wiesiów nie zrobiłam uwagi, że > moim zdaniem mają brzydkie imiona. Asidoo, uważasz, że jak spotykam Joannę lub Mateusza to składam oświadczenie pt. "Nie podoba mi się twoje imię"? Wierz mi - oni o tym nie wiedzą i się nie dowiedzą, bo nie mam zwyczaju strzelać takich komentarzy. Piszę o tym na forum. Tak samo, jak piszę o innych imionach. Tak samo, jak piszesz o nich Ty. Nie wiem, dlaczego można napisać, że np. Klotylda to paskudne imię, a nie można, że nie podoba się któreś z tych popularnych? Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Asidoo 20.08.07, 22:25 Twoją pierszą wypowiedź zrozumiałam mniej więcej tak: Najbrzydsze imiona to Mateusz i Joanna i do osób o tych imionach po imieniu się nie zwracam. Trochę mnie to wkurzyło. I tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Asidoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 18:08 ia mam na imie ola i jestem z tego dumna poniewaz karzde imie jest fajne nawet jak ktos nie lubi imienia na m. s.o.e.w. ale karzdy ma przwo wyrazic swoje dzanie !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Dla rodzonego brata nie miałem imienia 23.04.07, 21:53 Przez piętnaście lat mój brat zwracał się do mnie ksywą harcerską i do dziś tak się do mnie zwraca większość ludzi, którzy mnie znają z tamtego terenu. Niektórzy pewnie nawet nie wiedzą, jak mam na imię. Również ja do niektórych z nich mówię ksywą, a mówiąc o nich do osób trzecich imieniem (np. prosząc żonę Hansa o poproszenie go do telefonu) czuję się dziwnie. Osobliwie, że akurat w tym środowisku zwracanie się po imieniu do osoby powszechnie funkcjonującej pod ksywą było oznaką szczególnej bliskości - coś jak przejście na ty tam, gdzie wszyscy wszyscy wszyscy są na pan/pani. Również gdy spotykam się regularnie w realu z ludźmi znanymi z forum internetowego, zwracamy się do siebie wyłącznie nickami, choć na ogół (nie zawsze) wiemy, jak kto ma na imię. W szczególności Minerwa o mnie mówi do osób trzecich per Artur i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Re: przezwisko kontra imię IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 24.04.07, 05:26 Amazon, Olianka - czyżbyście były z Bydgoszczy? Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: przezwisko kontra imię 24.04.07, 11:26 Nie, nie jestem z Bydgoszczy - widocznie Agnieszki lubią być Żabami! Odnośnie wypowiedzi Weasleya - jestem jedyną osobą, która na Oblubieńca mówi po imieniu (a i to sporadycznie). Do mojego przyszłego szwagra wszyscy się zwracają imieniem... ale nie jego Obaj mają bardzo popularne imiona Odpowiedz Link Zgłoś
amazon500 Re: przezwisko kontra imię 24.04.07, 21:02 Ja też nie jestem z Bydgoszczy, więc... może Olianka ma rację, co do tej Żaby Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: przezwisko kontra imię 24.04.07, 07:49 Jeden Robert jest powszechnie Miśkiem, Marek - Karolem (od nazwiska), Agnieszka - Adą (bo tak na siebie mówiła w dzieciństwie)... Nazwanie ich właściwym imieniem skutkuje tym, że nie wiadomo o kogo chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: przezwisko kontra imię 24.04.07, 12:04 Mój kolega Żółw. Ja nawet nie wiem jak on ma na imię... Zaczęłam się zastanawiać i nie mogę sobie przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pluk Re: przezwisko kontra imię IP: *.bulldogdsl.com 24.04.07, 12:26 Mam kolezanke, na ktora od zawsze mowie Puma i ona Puma, ale o ile w pl to przechodzi to tu w uk juz nie i ... mialam problem przxedstawiajac ja znajomym bo zapominalam jak ma na imie - Joanna! kochana Pumciaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
orvokki Re: przezwisko kontra imię 18.08.07, 19:41 Mój bliski swego czasu przyjaciel, do którego wszyscy zwracają się per Wydra. Ja się dowiedziałam, jak ma na imię po paru miesiącach znajomości W okresie liceum też w pewnym środowisku funkcjonowałam wyłącznie pod ksywką i większość osób nawet nie wiedziała, jak mam naprawdę na imię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi28 Re: przezwisko kontra imię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 23:22 Mój wujek Józef - wszyscy mówią do niego Tolik. Młodsza częśc rodziny wogóle nie wie, jak ma naprawdę na imię. Moja mama, Leonarda, funkcjonuje w swojej rodzinie jako Basia, w rodzinie taty - jako Lena. Miałam przyjaciólkę Magdalenę, do której wiele lat mówiłam po przezwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
veranillo Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 00:02 na Litwie mam kolegę, na którego od przedszkola wszyscy mówią Baltas (zdrobniale Baltukas, Baltuk). Przezwisko powstało przez skojarzenie z jego niezwykle jasnymi włosami i cerą, i ja też zazwyczaj zapominam, że naprawdę ma on na imię Andrius, nie pamiętam zresztą, kiedy ostatni raz zwróciłam się do niego po imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 09:11 W liceum i na początku studiów przedstawiałam się nowo poznanym znajomym jako Maja i niektórzy właśnie jako Maję mnie zapamiętali już na amen, nawet ludzie z klasy, którzy przy okazji odczytywania listy w dzienniku słyszeli moje prawdziwe imię kilka razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
majarzeszow Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 11:11 jest to moj maz 2 razy musialam do niego powiedziec po imieniu - na slubach, cywilnym i koscielnym, ale ledwie mi to przez gardlo przeszlo. on tez mi mowi po przezwisku maja i Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: przezwisko kontra imię 20.08.07, 17:28 O kuzynie imieniem Kazimierz, którego pod tym imieniem znał tylko dziennik klasowy a obecnie dowód osobisty (bo nauczyciele, koledzy, rodzice, bracia, kuzyni i wszyscy znajomi mówili Dudek) już na tym miejscu opowiadałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: przezwisko kontra imię IP: *.cnb.com.pl 21.08.07, 19:47 Trzy przykłady "zamiany" imion - znam Łukasza, na którego mówi się Sylwek, Pawła, na którego mówi się Ludwiś i Andrzeja, na którego mówi się Heniek. W dwóch pierwszych przypadkach znam pochodzenie ksywek, we wszystkich - nie jestem w stanie mysleć o tych osobach, używając ich prawdziwych imion. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: przezwisko kontra imię 18.01.08, 23:55 Znam Zmor(k)ę, która nie funkcjonuje pod swoim imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Nemo Re: przezwisko kontra imię IP: *.dsl.club-internet.fr 20.01.08, 20:38 Znam nawet dwie Zmorki - blizniaczki Moj malz Lukasz, od czasow liceum funkcjonowal jako Misiek (sluszna postura), do tego stopnia, ze na uczelni wiele osob myslalo, ze jest Michalem. Kolezanka ze studiow zwana Brydzia - naprawde Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: przezwisko kontra imię 19.01.08, 11:56 kolega Aureliusz - na którego wszyscy mówią Gnat (trochę zelżało, jak się ożenił, bo jego żona zwraca się do niego wyłącznie Aureliusz; ale jako o osobie trzeciej zawsze się mówi Gnat) mój mąż - w środowisku górskim i komputerowym wszyscy mówią na niego Qrczak, ja nie zaakceptowałam, mówię po imieniu moja ciocia Małgorzata, do której może ze dwie osoby na świecie mówią po imieniu, reszta - Chrząszcz. Ciocia Chrząszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: przezwisko kontra imię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 13:18 Też znam Agnieszkę, którą nazywa się wyłącznie Żabą . Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: przezwisko kontra imię 22.01.08, 22:00 Znam Magdalene, na ktora wszyscy mowia Kuba. Tak mi sie to przezwisko zafiksowalao, ze utozsamiam je glownie z plcia piekna . Oprocz tego, moja sasiadka Kaska jest naprawde Joanna, na mojego kolege mowi sie po nazwisku bedacym tez rzadkim imieniem - nowi zmajomi nie wiedza, ze jest popularnym Marcinem. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_turkus Re: przezwisko kontra imię 16.06.08, 19:05 znam anię do której mówi się melania grześka który funkcjonuje jako czesław kingę na którą kiedyś wołano regina małgosię która swego czasu została marysią i jednego kazia, którego prawdziwego imienia nawet nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaaaaasaaaas Re: przezwisko kontra imię IP: *.xdsl.centertel.pl 17.06.08, 14:48 Ja znam; Pomidora czyli Andzeja Dodiego czyli Damiana Freda czyli Mariana Agnieszkę czyli Ninę Kozę czyli Teresę Kisiela czyli Krzyśka Usia czyli Łukasza Eleonorę czyli Elżbietę Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Miodzik 08.11.08, 21:32 W rodzinie męża jest niejaki Miodzik. Ten pseudonim jest tak do niego przyklejony, że ja, istota wyluzowana, chciałam na zaproszeniu na nasze wesele napisać, że zapraszamy Miodzika (wszak taka prawda, nie?) Ale nie, dla męża musiał być "bon ton przez bibułkę" i... biedak dzwonił do swoich rodziców, żeby zapytać, jak Miodzik ma na imię! Maciek chyba - jeśli dobrze pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Miodzik 02.04.09, 20:36 Na moją matkę nikt nie mówi Bolesława tylko Lesia. Zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś