Zacznę od tego, ze jestem samotną matką, a On samotnym ojcem. Ja mam parkę
dzieciaków, On też. Być może się nawet zejdziemy na stałe, bo wszystko
wskazuje, że dzieci się dogadały i akceptują nas i sytuację.
I mamy śmieszny problem.
Obie nasze córki noszą imię MICHALINA. I wiecie co? gdyby to była OLA lub
ANIA, to by było łatwiej - ale Michasia jest taka oryginalna i rzadka, że
zdaje się być przyporządkowana do jednej jedynej osoby - a tu nagle dwie!!! W
dodatku obie są w domu po prostu Michasiami, chyba będzie konieczność zmiany
imienia na Misię lub Michelle (dziewuchy lubią takie formy)

))
Ogólnie fajne mam problemy, prawda?