Gość: agnieszka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.07.08, 12:23
Witajcie! Za dwa tygodnie urodzi się mój pierworodny, a więc już czas najwyższy na wybranie jakiegoś imienia. Do tej pory z mężem (który jest Anglikiem) nie doszłam do żadnego porozumienia. Mąż upiera się bowiem przy imieniu Brian (!!!!!!), a ja wolałabym nieudziwnionego Jana bądź Tymona. Imię nie może sprawiać problemów ani w Polsce, ani w UK, więc skłonna jestem nawet do uznania angielskiej pisowni. Mąż jednak, słysząc o zawrotnej (Matko Święta!) popularności imienia Brian (Brajan?) w Polsce, uparł się na nie, twierdząc, że w takim razie ani tu, ani tam dziecko nie będzie miało żadnych problemów ze swoim imieniem.
Proszę, poradźcie coś, bo w innym wypadku będę musiała zbiec ze szpitala i zarejestrować mojego syna jako Jana, chroniąc go przed niepodobającym mi się absolutnie Brajanem bądź Brianem, jak żąda mój mąż.
Dodam jeszcze tylko, że mieszkamy na stałe w Anglii, w Londynie. Poród będzie tutaj, w Polsce.