cygarietka
03.11.08, 13:46
Wiem, że każdy ma swoje życie i robi jak uważa i ja absolutnie nie mam na to wpływu ale... po prostu muszę to skomentować.
Znajmy, znajomego mojego znajomego, widziałam faceta kilka razy w życiu nadał swojemu dzicku właśnie takie imię Vivienne.
I tak sobie myślę co kieruje rodzicami nadającymi takie imiona. Jeszcze Brajany, Keviny i inne takie mogę zrozumieć, bo są słyszalne na podwórku, ale Vivienne to chyba tylko Wiśniewski nadał i o ile córce Wiśniewskiego może, choć wcale nie musi, być w życiu łatwiej, właśnie ze względu na tatusia to takiej Viviennie Kowalskiej już chyba nie szczególnie.
Czy tacy rodzice kierują się tylko modą, nie myśląc o zyciu takiego dziecka, przecież tak oryginalne imię to więcej utrudnień w życiu codziennym, literowanie imienia wszędzie gdzie się go podaje.
I mówię to ja, osoba, która nie przepada za tradycyjnymi polskimi imionami, aczkolwiek uważam, że nie można przesadzać.