Gość: mol Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.chello.pl 13.04.09, 22:03 I tak, i nie. W naszej kulturze nie przyjęto, by dorosłe osoby przedstawiały się formą zdrobniałą, np. 'Oleńka', choć wszyscy mogą tak do rzeczonej Oleńki mówić, a ona same właśnie tak się postrzegaja. Tak więc oficjalnie przedstawiaja się 'Aleksandra'. A jak nie, to 'społeczeństwo' się podśmiechuje z niedojrzałości onej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Różnorodność IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.04.09, 22:06 Różnorodność w każdej dziedzinie życia jest ciekawsza niż monotonia. Przestańmy utrudniać sobie życie sztucznymi problemami! Zdrobnienia nie są niczym złym i były zawsze. Zastanówmy się czy nie przesadzamy okazując pretensje w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna nie tylko o dzieciach IP: *.chello.pl 13.04.09, 22:06 A najgorzej to w pracy (i z klientami, i z szefostwem) - ja się przedstawiam Katarzyna, a każdy mi paniukasiuje zaraz. Tak samo pani Aniu, Krysiu, itp. Po co w ogóle "pani", skoro już tak się spoufalamy? Do bliskich znajomych nie mam pretensji, rodzina może sobie używać nawet najbardziej szalonych form, ale ludzie, których widzę pierwszy raz w życiu mogliby sobie zdrobnienia darować! Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: nie tylko o dzieciach 14.04.09, 00:12 Zdrobnienie mojego imienia nie jest tak oczywiste, jak Katarzyny, ale mimo to jeśli ktos próbuje mi "panikasiować" (moim imieniem), zawsze mu w następnym zdaniu "panujurkuję" czy "panuandrzejkuję". Niezależnie od funkcji, poziomu zażyłości itp. Z reguły wzbudza zdziwienie, ale działa doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejt Re: nie tylko o dzieciach IP: *.acn.waw.pl 14.04.09, 09:36 Ja również mam na imię Katarzyna i też mam podobny problem. Ponadto nie znoszę formy Kaśka, brrr. Kasia może być, ale stosowana wyłącznie przez znajomych. Dla obcych jestem Katarzyną lub panią Katarzyną. Po prostu nie mam 5 lat, żeby zdrabniać moje imię. To jednak jest w pewnym stopniu "zmniejszenie" mojej osoby i wprowadzenie poufałości, na którą nierzadko nie mam ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawik3335 Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.chello.pl 13.04.09, 22:09 A ja uważam moi drodzy,że zdrabnianie imion jest słodkie!!!W mojej rodzinie i wśród moich znajomych-nikt nie zwraca na to uwagi.A tak przed marginesem-każdy lubi jak się do niego zwraca pieszczotliwie- prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 23:01 Józefina- to Józia a nie żadna Finka. Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 13.04.09, 23:59 Jeżeli to problem to walić prosto z mostu, co się nie podoba. Moja córka ma na imię Jadwiga, zdrabniamy Jadwinia lub Jadzia, irytują mnie pokrzykiwania typu "Jadźka" (niby fajne bo Sami Swoi) a ja mówię wprost: PROSZĘ TAK NIE MÓWIĆ DO MOJEGO DZIECKA! TO JEST JADZIA! I po problemie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kejti Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.range81-158.btcentralplus.com 14.04.09, 00:31 ja mam na imie Kasia i znosze kiedy ktos do mnie mowi Katarzyna,to poprostu nie jest moje imie. A Pani Katarzyno to juz tragedia. Z kolei lubie wszystkie zdrobienia i znieksztalcenia formy Kasia : Kasiula, Kasienka. Ale to tez zalezy. Mama moze do mnie powiedziec Kasienko, ale jak sie tak zwrocilby do mnie zwykly znajomy, to byloby to dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rr Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: 217.147.104.* 14.04.09, 09:44 Ja mówię do swojej żony "Kasiuniu" a do koleżanek o tym imieniu tylko "Kasiu". Odpowiedz Link Zgłoś
joanna2405 Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 14.04.09, 07:37 zgadzam się z Tobą , ale ludzi się nie zmieni i nie wiem dlaczego , zawsze przedstawiam się Joasia lub Joanna a notorycznie mówią do mnie Asia , czego nie znoszę , moja teściowa tłumaczy ,że Joasia to zadługo , a do wnuczki może zwracać się Karolinka i nie skracać , cieszę się ,że jeszcze ktoś zauważył ten problem , bo myślałam,że tylko ja jestem taka przeczulona na punkcie imienia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja12 Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.plock.mm.pl 14.04.09, 09:13 możesz przedstawiać się Asia i może być po "problemie".I do tego jeszcze problem z teściową/ona nie będzie taka jak Twoja mama,gdyż nią nie jest/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: 217.147.104.* 14.04.09, 09:41 - Joanna. - A jo Mietek, miło mi. Asia brzmi znacznie ładniej ale to tylko moja, subiektywna ocena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slash Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 09:22 Twój postulat, aby zwracać się do danej osoby dokładnie tak, jak ona się przedstawia, jest realizowany w kulturze anglosaskiej. W krajach anglojęzycznych nikomu do głowy nie przyjdzie, aby zwracać się do kogoś formą imienia inną, niż ona sama podała. Np. jeśli kobieta przedstawiła się jako Elizabeth, to nikt nie zwróci się do niej per Liz, Lizzie, Beth, Betsy czy Betty. A gdyby się przedstawiła jako Betty, to nikt nie powie do niej Elizabeth. Odpowiedz Link Zgłoś
aneladgam Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 14.04.09, 09:30 właśnie dopóki byłam dzieckiem bardzo mnie dziwiło, że znajomi moich rodziców ZAWSZE zwracali się do siebie "Simon" i "Elizabeth", bez żadnych zdrobnień, spieszczeń itp. teraz mnie to już nie dziwi ani nie zaskakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja12 Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.plock.mm.pl 14.04.09, 09:38 czy kraje anglojęzyczne np.USA,Kanada mogą być jakimkolwiek wzorcem dla Polski i krajów europejskich-mam bardzo duże wątpliwości,a to z takiej przyczyny,iż kultura tych krajów/młodych/jest mieszanką wielu kultur.Funkcjonowanie państwa jest maksymalnie proste-przystosowane do bardzo prostego społeczeństwa i te proste społeczeństwo ma wpajane proste zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slash Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 12:57 Twój wywód o prostych zasadach prostych anglojęzycznych społeczeństw jest dość mętny. Używanie imienia w formie zgodnej z wolą jego nosiciela obowiązuje przede wszystkim w kulturze brytyjskiej, a jej chyba nie nazwiemy ani młodą, ani prostą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolanta Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.171.134.242.static.crowley.pl 14.04.09, 10:14 super artykuł w końcu ktoś pomyślał o tym że rodzice nadając dziecku imie myślą o konkretnym imieniu a nie o zdrobnieniach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja12 Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.plock.mm.pl 14.04.09, 10:43 żartujesz - mamy myślą głównie "topowo"tzn.jak nikt,te maleństwa jeszcze dobrze świata nie zobaczyły,a już są genialne,imię zaś to tylko nobilitacja i wstęp lub potwierdzenie "klasowości"..... Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 14.04.09, 10:57 z tym poszanowaniem tożsamości to już jednak przesadziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:14 ja mam na imie Karolina i dla calej rodziny jestem Karo. wlasciwie dopuszczam kazde zdrobnienie swojego imienia oprocz Karolki, na ktora noz mi sie w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 14.04.09, 13:25 No właśnie - są takie imiona lub formy imion, które nam "nóż w kieszeni otwierają", w związku z czym bronimy się przed ich używaniem. Rozmówca może uważać Józefinę czy Florentynę za imiona za długie i zbyt dostojne dla malego dziecka (jego subiektywne odczucie) - i próbować jakoś te imiona "udziecinnić". Właściwie to chyba nic w tym złego? W każdym razie ja nie doszukiwałabym się w takim działaniu złych intencji. Chociaż sama nie przepadam, kiedy na moją nieco-ponad-roczną obecnie Alicję mówi Ala, przedstawiam ją zawsze jako Alisię, Isię, w ostateczności Alkę. Tym niemniej, jeśli babcia/pani w sklepie/pani pielęgniarka w przychodni/pani w parku czy jakakolwiek inna osoba zainteresowana imieniem mojego dziecka zwróci się do niej "Alu", nie robię z tego problemu. Będzie starsza, to sama zadecyduje, którą formę imienia lubi. Zastanowiłam się nad sytuacją analogiczną w przypadku nielubianego przeze mnie imienia. Co by było, gdybym np. miała zwrócić się po imieniu do małej Nikoli, Dżesiki czy innej Samanty? Też pewnie bym szukała jakiegoś wyjścia z sytuacji, dzięki któremu dziecko zostałoby nazwane, ale może nie w sposób, od którego mnie bolą zęby. Czyli pewnie zawołałabym Nika zamiast Nikoli, Żelka zamiast Andżeliki (to zdrobnienie to autorski pomysł mojej znajomej mamy Andżeliki). Przy Dżesice i Samancie trochę mnie fantazja zawodzi (Dżesia? Samcia?), ale pewnie bym też coś wymyśliła. I potępiające spojrzenia mam nazwanych tak dziewczynek raczej nie zrobiłyby na mnie wielkiego wrażenia (co innego, gdyby rzeczona Dżesika czy Nikola sama poprosiłaby mnie o używanie pełnej formy swojego imienia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karcia Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 16:18 Ja z kolei dla rodziny i znajomych jestem Karcią i wprost uwielbiam to zdrobnienie (w przeciwieństwie do "Karolci" czy "Karoli"), ale cóż, w dowodzie wpisane jest "Karolina" i nie wyobrażam sobie, żebym mogła np. nowym współpracownikom czy w każdej innej formalnej sytuacji przedstawić się: "Miło mi, Karcia" (czy nawet: "Karolina, ale proszę mówić mi Karcia"). Po prostu są sytuacje, w których w Polsce takie zachowanie zostałoby uznane za infantylne (ja sama je za takie uważam). Niestety, co kraj to obyczaj. Z drugiej strony, wymaganie od wszystkich wokół, aby do rocznego dziecka zwracali się "Józefino" jest według mnie przesadą. Osobiście jestem przeciwniczką "pieniążków", "masełka" i "butków", ale jednak zwracanie się pełnym imieniem do własnego dziecka (czy nawet wnuczki, chrześnicy, itp.) jest nienaturalne, sztywne i zimne (nie sugeruję, że taki ktoś dziecka nie kocha, bo rozumiem, że nie zdrobnienia są wyznacznikiem miłości, ale to jest po prostu moje osobiste pierwsze skojarzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: jak myslicie, dlaczego niektorzy ludzie pomim 11.09.09, 15:40 Ja wolę się do ludzi zwracać pełnymi imionami. Rzadko mówię do Martyny per Martynko czy Huberta per Bercik. Sama też nie mam tego problemu, bo imię Paula choć zdrobnień ma dużo, to jednak ludziom myśleć się nad nimi nie chce. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś