Dodaj do ulubionych

KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA

08.01.04, 17:43
Zamieszczam tlumaczenie artykulu o religiach z Guardiana, zebyscia mogli
sobie Panstwo porownac radosna tworczosc naszego domoroslego religioznawcy, z
tym jak mozna pisac o tym samym zagadnieniu w sposob jakby troche bardziej
cywilizowany:
------------------


Karen Armstrong

KIEDY BÓG IDZIE NA WOJNĘ
Religie zwykle propagują pokój i dobrą wolę, dlaczego więc są zarzewiem tak
wielu konfliktów?


29.12.2003 (Guardian): Jednego możemy być pewni w 2004 roku. Jeżeli nie
nastąpi jakiś niewyobrażalny przełom, będziemy w tym roku świadkami jeszcze
większej ilości aktów terroryzmu inspirowanego religią. Czasami wręcz wydaje
się, że mielibyśmy się o wiele lepiej bez żadnych religii.Wystarczy tu
przypomnieć sobie okres wypraw krzyżowych, czy prześladowania chrześcijan,
żeby zdać sobie sprawę z tego, że wojny na tle religijnym nie ograniczają się
wyłącznie do świata islamu. Jeśli różne religie naprawdę są przywiązane do
pokoju i dobrej woli, to dlaczego ispirują one tyle nienawiści i dlaczego
ich ‘święte księgi’ zawierają tak agresywne wersety?

Religia jest tworem istot ludzkich, z natury rzeczy biologicznie
zaprogramowanych do agresywnych zachowan. Marzymy o pokoju, ale wyrzynamy się
nawzajem. Ten tragiczny dualizm znalazł swoje odzwierciedlenie w naszych
systemach wiary od samego ich początku. We wczesnych wierzeniach religijnych
większość bogów była wojownicza, włączając w to Jahwe, czczonego przez żydów,
chrześcijan i muzułmanów. Ludzie w dawnych czasach mogli zapewnić sobie
bezpieczeństwo tylko w toku zbrojnej walki, zakładali więc, że taka
permanentna wojna toczy się również w zaświatach, gdzie bogowie muszą wciąż
ścierać się z siłami zła, żeby przywracać porządek.

Religie, które rozwijały się w I wieku p.n.e odrzucały taką wojowniczą
teologię i głosiły empatię, współczucie, nawet unikanie przemocy. Ale
wszystkie one wyłaniały się w społecznościach zdewastowanych wojnami i ta
pamięć o wzajemnej przemocy, siłą rzeczy, przenikała do nowych ‘świętych
ksiąg’. Judaizm, dla przykładu, powstał na bazie tych bolesnych doświadczeń
politycznego unicestwienia, deportacji i życia na wygnaniu – traumatyczna
historia, która zostawiła swój ślad w hebrajskiej Biblii.

Niektórzy z biblijnych proroków i skrybów odpowiedzieli na tę przemoc w
sposób agresywny. Ich Bóg nakazuje Mojżeszowi i Josui wymordować wszystkich
rodowitych mieszkańców Ziemi Obiecanej. Ale inni mówią jednak o pojednaniu i
szacunku dla obcych - ci prorocy przypominali też ludowi Izraela, że Bóg
wcale nie jest tak odruchowo po ich stronie, ale że to ich własna
nieuczciwość i nieodpowiedzialne zachowania przyczyniły się do ich nieszczęść.

Jezus nakazał swoim uczniom ‘kochać nieprzyjaciół swoich’, ale na Nowym
Testamencie swój ślad zostawiły również i historyczne wydarzenia z tego
okresu kiedy go pisano, czyli nienawiść do rzymskiej okupacji i wzrastająca
niechęć pomiędzy żydami a chrześcijanami. Później prześladowania chrześcijan
przez cesarza Dominicjana zainspirowaly żądne zemsty fantazje opisane w
Księdze Objawienia (Apokalipsa św. Jana).

Koran również odzwierciedla brutalne wojny plemienne, które przetoczyły się
przez Półwysep Arabski w początkach VII wieku. Przez pięć długich lat, w
czasie których muzułmanom groziło unicestwienie, musieli oni ciężko walczyć o
życie. Dlatego Koran mówi muzułmanom, jak powinni oni zachowywać się na polu
walki, ale wszystkie te wersety kończą się zawsze zaleceniem pojednania. Ma
to związek z tym, że Mahomet doprowadził do pokoju na Półwyspie Arabskim
przez wprowadzenie śmiałej polityki unikania przemocy.

Wszystkie te ‘święte księgi’ noszą piętno tej przemocy, która przewalała się
przez te ziemie na których powstawały, dlatego teraz łatwo jest różnym
ekstremistom znaleźć taki tekst, który wygląda jak pieczątka z boską aprobatą
dla nienawiści. Wojna wpływa na wszystkie aspekty życia ludzkiego, a jeśli do
tego jest to długotrwały konflikt, to nie powinno być zdziwienia, że religia
jest także skażona tą wojną. Tak właśnie religia została zatruta w czasie
wojen krzyżowych.

Dzisiaj odbywa się to podobnie, amerykańska prawica chrześcijańska
dostosowała się do powszedniej przemocy w społeczeństwie i w związku z tym
opiera się jakimkolwiek reformom w dziedzinie prawa posiadania broni i
popiera karę śmierci. Ci chrześcijanie nigdy nie powołują się na Kazanie na
Górze (czyli na kodeks chrześcijanskiej moralności), ale całą swoją
ksenofobię i agresywną teologię bazują na Księdze Objawienia. Osama ibn Laden
jest zupełnie tak samo wybiórczy korzystając z wersetów Koranu. Ogromna
większość ekstremizmu islamskiego, którego się dzisiaj boimy jest produktem
społeczeństw, które doświadczyły przedłużających się beznadziejnie konfliktów
na Bliskim Wschodzie, w Palestynie, Czeczeni, Afganistanie, Kaszmirze.

Religia, jak każda inna sfera życia człowieka, może ulec wypaczeniu. Można
mieć złą religię tak samo jak mieć podłą kuchnię, tandetną sztukę czy marne
życie seksualne. Religie były od samego początku wciągane w konflikty, które
nie miały z religią nic wspólnego. W przeszłości jednak prorocy i mędrcy
przywoływali swoich współwyznawców do pierwotnego obowiązku współczucia dla
innego człowieka w potrzebie.

Dzisiaj znowu potrzebujemy ludzi wierzących, aby byli aktywni w reformowaniu
swoich własnych zwyczajów i tradycji religijnych, aby nie dawać powodów do
powstawania ekstremizmu. Tu nie wystarczy tylko potępić czyjeś akty przemocy.
Oczekujemy od biskupów, rabinów i imamów, że poszukają w swoich ‘świętych
księgach’ tych ziaren agresji, które zachęcają do ekstremizmu, a także aby
przyznali, że były takie okresy w historii, kiedy ich wiara nawoływała do
nienawiści, po czym niech zrewidują w duchu pojednania, te bigoteryjne i
samolubne teksty.
Należy także zadawać pytania jakaż to jest skuteczność obecnej wojny z
terrorem motywowanym religią, jeśli zwiększamy przemoc w biednych regionach
świata, czym przyczyniamy się do powstania warunków, które zawsze
mobilizowały tam wiernych straceńców do długotrwałej świętej wojny.

www.guardian.co.uk/religion/Story/0,2763,1113570,00.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Kafar Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijaństwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 17:48
      Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijaństwa!

      Powiedzcie jak poslugujac się logiką i doswiadczeniem wyjasnić takie ciekawe
      zagadnienia jak:

      1.Genezę i trwanie grzechu pierworodnego - tego naznaczenia przestępstwem
      wszystkich nowo narodzonych. Toż przecież rabi Jeszua częściowo zginąl na
      krzyżupo to, zeby "odkupic" ten grzech. Nie udalo się? Za malo cierpial?

      2.Sens śmierci na krzyżu boga zywego w 1/3 calosci - część: "syn bozy". Jak
      to mozliwe, że dobry "trójjedyny" bóg zamordowal w mękach swoją część po to,
      żeby przed soba samym odkupić grzechy ludzi? Czy ten wszech-genialny twór nie
      mógl znaleźć logiczniejszego i bardziel milosiernego sposobu?

      3.Rabi Joszua mówil, że przyszedl odnowić Zakon. Jak to mozliwe, że ni z
      gruchy ni z pietruchy św. Pawel (geniusz marketingowy) a potem sobór nicejski
      (Turcja) uznal go za część Jahwe? Joszua nic takiego nie mówil! Byl
      prawowiernym Żydem.

      4.Jak to naprawdę bylo ze "zmartwychwstaniem" i dlaczego jest tyle
      niekonsekwencji w ewangeliach w tej sprawie? To powoduje, ze ta baśń jest
      tylko baśnią.

      5. Jak tlumaczyć masę niekonsekwencji logicznych, co do czasu i miejsca
      zdarzeńw NT, w tych momentach, kiedy na silę ewangeliści próbuja wykazać
      spelnianie sie proroctw ST w sprawie mesjasza? Po co potrzebny by
      ten "certyfikat" rabiemu J.? Dlaczego NT jest w bardzo wielu znaczących
      miejscach plagiatem staro-testamentowych psalmów?

      6. Skad tyle zapozyczeń z religii bliskowschodnich i tradycji greckich w
      opisach "dzialań" Rabiego J.?

      7. Dlaczego żadne inne źródla (poza NT), żródla historyczne nie potwierdzają
      dokonywanych przez rabiego Joszuę "cudów"? Wyobraźcie sobie, że nagle ktos
      dzisiaj karmi 5000 ludzi paroma chlebami i butelkami wina, wskrzesza
      umarlego, leczy slepca i co tam jeszcze chcecie. Toż to bylby head line w
      każdej stacji!!!Żaden uczciwy historyk nie móglby pominać takich dokonań
      rabiego J. - gdyby to byla prawda.

      8. Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony, dla ochrony kasy kosciola) celibat
      księży? Czyzby bóg oczekiwal kwestionowania celu stworzenia?

      9. Kto byl pierwszym papierzem? Jakub czy Kefas? Skąd i jakie sa dowody na
      pobyt Kefasa w Rzymie?

      10. Jak wyjaśnia sie dzieworództwo Miriam? Skąd pomysl o dziewictwie? Wedlug
      nauki Joszua musialby być w takiej sytuacji kobietą!

      11. po co komu i jak uzasadniane jes "wniebowzięcie Miriam". Tego nie ma w NT!

      Jestem ciekaw odpowiedzi.
      To wszystko sprawia, że chrześcijaństwo, poczęte przez Pawla w aurze oszustwa
      i baśniowego bredzenia nie zasluguje na szacunek ludzi myslących.

      Pozdr.
      K.
      • Gość: Śmiewca jesteś "non credo" więc nie zadawaj głupich pytań! IP: 80.51.234.* 08.01.04, 18:48
        wiadomo, że logicznie to nie ma żadnego sensu, ale nie o to biega w tym
        interesie!
        takich pytań można zadawać tysiące, i to nic nie zmieni, kto mówi 'credo"
        zobowiązuje się do niezadawania pytań w sprawach objawionych przez bóstwo (
        może z wyjątkiem judaizmu, gdzie wolno żartobliwie pogadać z rabinem) i tyle.

        Niestety większość masowych zbrodni w historii ludzkości popełniono w imię
        religii albo w walce między religiami albo też w walce z religią, choć trzeba
        przyznać, że czasami wykorzystywano religie innstrumentalnie, zazwyczaj żadna
        się nie broniła licząc na rozwój w wyniku wojen.
        Sprawy sacrum są dla mnie trochę bezsensowne w dyskusjach, bowiem albo sacrum
        albo non i oczym to gadać.
        ale wykorzystywanie sacru dla robienia interesów w sferze profanum - to jest
        temat.
        • Gość: Kalka Czy KK może się stopniow demokratyzować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 19:59
          Czy KK może się stopniow demokratyzować?

          Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
          Data: 01.08.2003 23:57


          Taka nadzieja jest porównywalna z oczekiwaniem, że nosorożec stopniowo nauczy
          się latać a rekin przejdzie na dietę wegetariańską!
          Idee demokracji zawsze były kosciołowi nienawistne a pomysł zainfekowania nimi
          struktury KK - zakrawa na blużnierstwo.
          Kosciól katolicki czuł się jak ryba w wodzie w czasach cesarstwa Rzymskiego z
          jego niewolnictwem oraz w średniowieczu, kiedy życie ludzkie nic nie było
          warte. Zawsze też występował i to z wielkąbrutalnościa przeciwko jakimkolwiek
          objawom dążeń do nadania praw i uznania wolnej woli “osoby ludzkiej”. Zobacz
          jaką instrukcję papież przesłał Władysławowi Jagielle:

          Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

          Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze twojej korony czynia
          obowiazkiem eksterminacje
          Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja sie glosic zasade równosci;
          twierdza, ze wszyscy
          chrzescijanie sa bracmi, i ze Bóg nie dal ludziom uprzywilejowanym prawa
          wladania narodami; utrzymuja,
          ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc niewolnictwo; wzywaja ludzi do
          wolnosci, to znaczy do
          unicestwienia królów i kaplanów.

          Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily przeciwko Czechom, pal,
          zabijaj i czyñ wszedzie pustynie,
          gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani bardziej pozyteczne dla sprawy
          królów, niz eksterminacja Husytów.

          Do czasów dzisiejszych KK tępi na każdym kroku wymienione tu “ występne” idee
          Husytów.
          Zwłaszcza wśród swojej trzody. Do dziś również próbuje instruować rządy o tym
          jak mają postępować.
          Do dziś twierdzi, że tylko on zna plany boże w każdej dziedzinie – dziwne
          tylko, że zawsze stawiają one KK
          w najlepszej mozliwej pozycji

          Kosciół z wielkim zaangażowaniem zwalczał powstawanie kolejnych konstytucji. W
          1855 r. wyraził
          zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych, glosząc
          iz "wolność to bluźnierstwo,
          wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w
          imię Boga".
          Pozostaje przy takiej opinii po dziś dzień.
          Tego typu zachowania - zgłaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane również
          współcześnie. Jest to
          pozostałość z wieków średnich, kiedy to pomimo istnienia odrębnych państw,
          rzeczywistą władzę w Europie sprawował kosciół. Była to pierwsza swego rodzaju,
          Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
          ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
          wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
          Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
          (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
          - idee wolnosci osobistej
          - rownosci wobec prawa
          - idee spoleczenstwa obywatelskiego
          - reprezentatywnosci wladz panstwowych
          Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
          doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
          Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. Kościół nie
          rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiły w prawodawstwie i
          swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
          invocatio dei do konstytucji UE oraz utożsamienia prawa państwowego z
          kanonicznym.
          Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to około 150 lat temu kościół
          wniósł do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi
          ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
          paliwo do zadawania mąk potępionym wink.
          To, że są śmieszne nie oznacza, że nie są groźne. A są, bo jak piszesz KK
          produkuje bezwolnych, indoktrynowanych parafian, którzy wierzą w największą
          niedorzeczność serwowaną przez KK I zrobią bezmyslnie wszystko co nakaże kler.
          Boja się samodzielnego myslenia i podawania w wątpliwość tez kapłanów.

          Co z tym zrobić? Wypowiedzieć konkordat! A kto ma to zrobić? Hmm… Najbardziej
          zdesperowani twierdzą, że warto jeszcze raz przejść czerwoną zarazę, żeby się
          pozbyć czarnej śmierci crying

      • Gość: .... Re: Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijańs IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 02:08
        YA EL KAFER,zadalesz za trudne pytania,trafilesz w sedno,odpowiedzi znajdziesz
        moze w apokryfach.
    • Gość: Informator Tutka, sam nie potrafisz wiec cytujesz, madralo ! IP: *.ipowerweb.com 08.01.04, 18:26
      Jak oszolom z RM ND.
    • Gość: Pawel Kafar - majaczy a Palancik "Urbanizuje" IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 00:59
      • Gość: Ciekawy A Pawel ? Co robi Pawel ? IP: *.ipowerweb.com 09.01.04, 01:26
        • Gość: Kafar Re: A Pawel ? Co robi Pawel ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:38
          Pawel pluje na oślep smile
    • Gość: Emily W tym tekscie jest nieco prawdy, IP: *.dc.dc.cox.net 09.01.04, 01:36
      nie mniej wiadomo tez, ze w prawie wszystkich religiach (a szczegolnie w
      monoteistycznych) istnialy wzorce rytualnegoi zabijania. Sam monoteizm w
      bestialski sposob i ludobojczo uporal sie z religiami wczesniejszymi, zwlaszcza
      z kultem Bogini. Religie monoteistyczne sa w tym wzgledzie najgorsze, bo nie
      uznaja sakralnego pluralizmu i zawsze koncentrowaly sie na anihilowaniu boskich
      konkurentow. A przeciez skad kto wie ilu jest bogow/bogin i czy w ogole
      istnieja? Nikt tego nie wie i nie bedzie nigdy wiedzial. A wierzyc sobie mozna
      w co sie chce.
    • Gość: jacek Re: KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.04, 01:42
      To oczywiste, ze dla wszelkiego rodzaju ludobojcow religia jest niewygodna.
      • Gość: Ciekawy A krzyzowcy i inkwizytorzy to nie ludobojcy ? IP: *.ipowerweb.com 09.01.04, 01:50
        Wg ciebie kto jest a kto nie jest ludobojca ? Czy zbrodnie popelniane w imie
        domniemanego Boga,ktorym przylania sie wlasne, bardzo przyziemne cele, nie sa
        zbrodniami ? Czy twoje tendencyjne poczucie sprawiedliwosci ma cos wspolnego ze
        sprawiedliwoscia ? Ciekawa masz mentalnosc ! Podobna mieli komunisci uwazajacy
        zbrodniarzy z NKWD za bohaterow. Czesto mysle z przerazeniem, jak wy
        klerykalowie jestescie zwichrowani moralnie.
        • Gość: polishAM Re: A krzyzowcy i inkwizytorzy to nie ludobojcy ? IP: *.nas63.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.01.04, 02:03
          O jakich zbrodniach mówisz? W czasach średniowiecznych wojnę traktowano jako
          sprawę honoru. Inkwizycja w Hiszpani miała ratować podstawy państwa do którego
          Żydzi podstępnie sprowadzili Maurów. Mówisz o lodobójstwie w USA na bezbronnych
          Indianach? O krwawej rewolucji we Francji na bezbronnym klerze w imieniu
          wolności. Czy o judo-bolszewickim ludobójstwie na klerze, posiadaczy ziemskich
          i inteligencji? Czy o religijnym znęcaniu się na narodzie palestyńskim? My
          mówimy o teraźniejszości. Kościół Katolicki jest przeciwko stosowaniu przemocy.
          • Gość: Informator Logika klerykalnego NKWDzisty, qrwa ! IP: *.ipowerweb.com 09.01.04, 02:40
            Mysmy zabijali, bo mielismy racje, a jak nas morduja sa zbrodniarzami. Plunac
            na ciebie nie warto,klerykalny degeneracie !
    • Gość: lesio Re: KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA IP: 207.157.122.* 09.01.04, 01:55
      Przykro mi, ale zupelnie nie widze, gdzie Karen Armstrong jest lepsza od
      Palnicka. Ona namawia do "uspokojenia" religii, Palnick zas do rozdzialu
      religii od spraw swieckich. Nawet sprzecznosci miedzy nimi nie ma. Wybierz co
      wolisz. Nie widze tez, by Jej sposob pisania byl "bardziej cywilizowany",
      czyzbym przeoczyl jakis "barbarzynski" post Palnicka?
      • Gość: polishAM Re: KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA IP: *.nas63.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.01.04, 02:06
        Co będzie rozdzielane a co łączone, my będziemy decydować na zasadach
        demokratycznych.
        • Gość: lesio Re: KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA IP: 207.157.122.* 09.01.04, 02:09
          OK, ale nie zabrania to agitacji na rzecz takiej czy innej opcjii. Co wiecej
          jest to sine qua non czesc demokracji, nieprawdaz?
          • Gość: polishAM Re: KAZDA RELIGIA JEST GROZNA DLA PALNICKA IP: *.nas63.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.01.04, 02:30
            Naturalnie taka dyskusja jest całkowicie na miejscu. Podobnie jak potrzeba
            powszechnej dyskusji, czy ma sens budowania i utrzymywania żydowskich miejsc
            jak np. ewentualną budowę Muzeum Żydów w Polsce, kiedy według ostatniego spisu
            ta nieliczna grupa liczy tylko tysiąc osób, oraz jest bardzo wątpliwa korzyść
            dla naszego państwa przez utrzymywanie z budżetu przysłowiowego mamuta. Kościół
            ma natomiast bardzo ważną rolę w pomocy dla biednych i cementowaniu kontaktów z
            Polonią zagraniczną.
    • sen.dzia.li kto sączy, kto stawia 10.01.04, 14:30
      > Koran również odzwierciedla brutalne wojny plemienne, które przetoczyły się
      > przez Półwysep Arabski w początkach VII wieku. Przez pięć długich lat, w
      > czasie których muzułmanom groziło unicestwienie, musieli oni ciężko walczyć o
      > życie. Dlatego Koran mówi muzułmanom, jak powinni oni zachowywać się na polu
      > walki, ale wszystkie te wersety kończą się zawsze zaleceniem pojednania. Ma
      > to związek z tym, że Mahomet doprowadził do pokoju na Półwyspie Arabskim
      > przez wprowadzenie śmiałej polityki unikania przemocy.
      >
      > Wszystkie te ‘święte księgi’ noszą piętno tej przemocy, która przew
      > alała się
      > przez te ziemie na których powstawały, dlatego teraz łatwo jest różnym
      > ekstremistom znaleźć taki tekst, który wygląda jak pieczątka z boską aprobatą
      > dla nienawiści. Wojna wpływa na wszystkie aspekty życia ludzkiego, a jeśli do
      > tego jest to długotrwały konflikt, to nie powinno być zdziwienia, że religia
      > jest także skażona tą wojną. Tak właśnie religia została zatruta w czasie
      > wojen krzyżowych.
      >
      > Dzisiaj odbywa się to podobnie, amerykańska prawica chrześcijańska
      > dostosowała się do powszedniej przemocy w społeczeństwie i w związku z tym
      > opiera się jakimkolwiek reformom w dziedzinie prawa posiadania broni i
      > popiera karę śmierci. Ci chrześcijanie nigdy nie powołują się na Kazanie na
      > Górze (czyli na kodeks chrześcijanskiej moralności), ale całą swoją
      > ksenofobię i agresywną teologię bazują na Księdze Objawienia. Osama ibn Laden
      > jest zupełnie tak samo wybiórczy korzystając z wersetów Koranu.


      Po tym tekście nie widać żadnej przewagi Karen nad Palnickiem. Już prędzej
      przeciwnie. Oczywiście zapoznanie się z całym jej i jego dorobkiem mogłoby może
      doprowadzic do sugerowanych przez ciebie wniosków, ale któż miałby się tego
      podjąć?

      Karen posiada te same wady, które ma Palnick. Ale ona demagogicznie sączy swoje
      skandaliczne poglądy (w sprawie odebrania broni uczciwym obywatelom, a
      zostawienia jej w rękach PAŃSTWA i ORGANIZACJI PRZESTĘPCZYCH, a także w drugiej
      sprawie - kary śmierci), podczas gdy Palnick zwykł raczej stawiać sprawę jasno.

      Poza tym przy całej - jak podejrzewam - niechęci Palnicka do co bardziej po
      chrzescijańsku konserwatywnych środowisk w USA, w tym do co bardziej
      oszołomiastych wyborców i stronników obecnego us-prezydenta, wydaje mi się, że
      nie zdobyłby się na skandaliczne, uwłaczające christo-prawiczkom równanie ich
      do Osamy.

      ____


      dopisek1: Karen oczywiście twierdziłaby, że chce monopolu dla państwa, a nie
      komfortu dla oganizacji przestępczych, niemniej jednak poglądy, które sączy w
      zacytowanym tu fragmencie, po wprowadzeniu ich w życie - doprowadziłyby do
      takich właśnie skutków: odebranie uczciwym obywatelom i pozostawienie
      przestępcom.

      dopisek2: "zgrabność" tekstu Karen może byc pochodną cięć i wygładzania w
      redakcji, a "zgrabność" i kwiecistość tłumaczenia też nie od niej pochodzi.
      Swój tekst dla czasopisma przygotowywała pewnie wygodnie "offline", dla
      porównania - ja na przykład ten post piszę "online".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka