Gość: V.C. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 23:06 Czy ktos z Was bedzie po nich płakał ? Chyba jedynie banki , w ktorych najbogatsza Śląska Kasa zdeponowała 500 mln zł ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Balzer Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 23:11 Juz dawno powinni to zrobic, tylko niech nie tworza na to miejsce tzw "funduszy" bo wtedy nic sie nie zmieni i biurokraci nieznajacy sie na medycynie znowu beda rozdzielac pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 23:14 A co proponujesz w miejsce kas ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balzer Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 23:20 Całkowita prywatyzacje sektora słuzby zdrowia. Szpitale jako samofinansujace sie jednostki gospodarcze. Likwidacja zbednych posrednikow przyniosła by korzysci tak pacjentom jak i lekarzom przede wszystkim finansowe, ale tez znaczna poprawe wykonywanych usług. Szpitale walczyły by o pacjentów przez ciagłe podnoszenie standardow. Wilk syty i owca cała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 23:37 Na razie o pacjentow ( martwych ) walczą firmy pogrzebowe i ... Zdrowie nie jest wyłącznie prywatną sprawą pacjentów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galba Sypnij Mistrzu cytatami ! IP: 213.17.161.* 05.02.02, 13:16 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Zdrowie nie jest wyłącznie prywatną sprawą pacjentów . Mistrzu! To genialne! Przygotowuję małą formę literacką, która chłostać będzie biczem satyry lewico- faszystowską degeneracje umysłową - stąd moja prośba: czy zgadza się Mistrz na to abym użył tego cytatu w swoim dziele? Z góry dziękuję i proszę o więcej. Galba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Sypnij Mistrzu cytatami ! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 00:05 Gość portalu: Galba napisał(a): > Gość portalu: V.C. napisał(a): > > > Zdrowie nie jest wyłącznie prywatną sprawą pacjentów . > > Mistrzu! To genialne! > Przygotowuję małą formę literacką, która chłostać będzie biczem satyry prawicowo - > faszystowską degeneracje umysłową - stąd moja prośba: czy zgadza się Mistrz na > to > abym użył tego cytatu w swoim dziele? Z góry dziękuję i proszę o więcej. > > Galba O.K. Nie ma sprawy . Proszę bardzo : " W USA nie ma nikogo , kto byłby pozbawiony opieki lekarskiej . " Ronald Reagan , ówczesny gubernator Kalifornii, 1967 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Skasują kasy chorych ! IP: 195.27.162.* 05.02.02, 13:02 Gość portalu: Balzer napisał(a): > Całkowita prywatyzacje sektora słuzby zdrowia. Szpitale jako samofinansujace si > e jednostki gospodarcze. > Likwidacja zbednych posrednikow przyniosła by korzysci tak pacjentom jak i leka > rzom > przede wszystkim finansowe, ale tez znaczna poprawe wykonywanych usług. > Szpitale walczyły by o pacjentów przez ciagłe podnoszenie standardow. > Wilk syty i owca cała. Teoretycznie tak ale praktycznie na prywatna opieke zdrowotna stac tylko niewielka czesc polskiego spoleczenstwa. Koszty prywatnych ubezpieczen zdrowotnych przerastaja mozliwosci finansowe statystycznej rodziny polskiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adams Re: Skasują kasy chorych ! IP: 213.25.60.* 05.02.02, 13:25 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: Balzer napisał(a): > > > Całkowita prywatyzacje sektora słuzby zdrowia. Szpitale jako samofinansuja > ce si > > e jednostki gospodarcze. > > Likwidacja zbednych posrednikow przyniosła by korzysci tak pacjentom jak i > leka > > rzom > > przede wszystkim finansowe, ale tez znaczna poprawe wykonywanych usług. > > Szpitale walczyły by o pacjentów przez ciagłe podnoszenie standardow. > > Wilk syty i owca cała. > > Teoretycznie tak ale praktycznie na prywatna opieke zdrowotna stac tylko > niewielka czesc polskiego spoleczenstwa. Koszty prywatnych ubezpieczen > zdrowotnych przerastaja mozliwosci finansowe statystycznej rodziny polskiej. > Pozdrawiam. Jeśli mają do dyspozycji ochłap pozostały po ograbieniu ich przez państwo , to nic dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Skasują kasy chorych ! IP: 195.27.162.* 05.02.02, 16:00 > Jeśli mają do dyspozycji ochłap pozostały po ograbieniu ich przez p > aństwo , to nic dziwnego. Faktycznie niewiele zostaje ze statystycznej pensji po odliczeniu wszystkich podatkow, ubezpieczen, itp ... Wynika to glownie z tej specyficznej drogi wprowadzania gospodarki polskiej na tzw. wolnorynkowa. Obecny system gospodarczy w Polsce przypomina wczesny kapitalizm okresu miedzywojennego. Ludzie, jezeli w ogole maja prace, pracuja za kilkaset zlotych miesiecznie ... na dodatek slysza od lat jedno i to samo uzasadnienie: niska wydajnosc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 14:55 Gość portalu: Balzer napisał(a): > Całkowita prywatyzacje sektora słuzby zdrowia. Szpitale jako samofinansujace si > e jednostki gospodarcze. > Likwidacja zbednych posrednikow przyniosła by korzysci tak pacjentom jak i leka > rzom > przede wszystkim finansowe, ale tez znaczna poprawe wykonywanych usług. > Szpitale walczyły by o pacjentów przez ciagłe podnoszenie standardow. > Wilk syty i owca cała. Balzer ! Szpitale są w pewnym sensie "samofinansującymi się" jednostkami. "Żyją" z kontraktu z Kasą Chorych ! Oprócz tego - mogą sprzedawać swoje usługi. Pośrednictwo Kasy - to mniej niż 2 % - bo tyle przewiduje ustawa o ubezpieczeniu zdrowotnym na funkcjonowanie Kasy ! Są szpitale, którym wiedzie się nieźle - są i takie, które toną w długach. Są szpitale, w których lekarze mają wysokie kontrakty, są takie - w których wszyscy cienko przędą. I pomyśleć, że wszystko przez to - że Kasa zaczęła płacić za WYKONANE przez szpitale usługi !!! Wszystko przez pacjentów ! Dlaczego nie chcą leczyć się w powiatowym małym szpitalu - tylko jeżdżą do kliniki ??? Prywatyzacja ? Była przygotowywana ustawa - ale budziła kontrowersje. Obecna ekipa z pewnością nie zabierze się za nią - wystarczy posłuchać planów Min. Łapińskiego ! Poprawa jakości ? Gdy wróci się do rejonizacji i nie dopuści do konkurencji (jak chce SLD) - poprawę jakości będzie można wymuszać jedynie rozporządzeniami. To już było w peerel-u - wiadomo z jakim skutkiem. pozdrawiam, tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Balzer, powyżej - do Ciebie napisałam IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 14:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balzer Tete IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 15:46 Jezeli SLD wezmie sie za reforme słuzby zdrowia to prawdopodobnie spieprzy ja tak samo jak AWS. Zgadza sie, szpitale sa w pewnym stopniu samodzielnymi jednostkami, ale nie do konca. O sprawach finansowych wciaz decyduja zbiurokratyzowane kasy chorych - pieniadze rozdzielane sa bardzo nieumiejetnie. Dlatego własnie sporej czesci szpitali w Szczecinie grozi zamkniecie co pociagnie za soba utrate pracy przez personel pracujacy w nich. Kasy chorych i planowane przez SLD fundusze to zwyczajni posrednicy, ktorzy bardziej troszcza sie o wystroj własnych budynkow niz o zdrowie pacjentow. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Balzer IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 15:57 Ja nie bronię Kas - przecież mówię ! A szpitali w Szczecinie jest sporo - łóżek niektórych specjalności jakby przydużo, innych zbyt mało. Z tego co wiem - nie czeka się na przyjęcie do szpitala. Pomyśl - może to nie kwestia źle rozdzielanych pieniędzy ... We wszystkich dużych miastach (najbardziej chyba we Wrocławiu) jest podobnie. Nie słuchaj tak mocno tego co mówia dyrektorzy szpitali - oni najchętniej utrzymaliby status guo. A tu trzeba nadążać za faktycznymi potrzebami chorych. I za tym również powinna nadążać Kasa ! Poza tym - który szpital ma zamiar paść ? Miejski ? pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete cd. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 16:17 Problem bezrobocia dot. raczej mniejszych miast - i to także wyłącznie średniego/niższego personelu. Kilka szpitali powiatowych w naszym województwie rzeczywiście zmaga się z zadłużeniem i wizją zamknięcia. Nie wiem czy wiesz, że Kasa płaci szpitalom za WYKONANE usługi (oprócz tych, które kontraktuje ilościowo)- co oznacza, że szpital dostaje tyle pieniędzy - ile zrobi usług, ilu przyjmie pacjentów. Mam wrażenie, że nikt nie chce przyjąć do wiadomości gorzkiej prawdy. Jeśli pacjenci "odpływają" ze szpitali powiatowych do wojewódzkich czy regionalnych - to okazuje się, że te małe szpitaliki nie są w stanie utrzymać się z kontraktu z Kasą. Jeśli Kasa płaci za konkretne wykonane przez szpital usługi - a nie za to, że szpital JEST ... Jeśli pacjenci WOLĄ leczyć się w innym mieście ... Jeśli brak małych pacjentów, żeby zapełnić puste oddziały pediatryczne (mniej dzieci)... to samo dot. oddziałów położniczych ... Wobec tego - co ? Rejonizacja jak chce Min. Łapiński ? Płacić za puste łóżka a nie przeznaczać ich na inne - bardziej potrzebne pacjentom usługi ? Na jedno i drugie (żeby i potrzeby pacjentów zaspokoić i utrzymać status quo zakładów)- to z pewnością nie ma pieniędzy i żadne napuszone spicze Min.Łapińskiego tu nie pomogą. pozdrawiam, tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balzer Tete IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 18:13 Do likwidacji przeznaczony jest szpital miejski dawny kolejowy oraz szpital na Janosika. Co do małych miast to masz racje - bezrobocie straszne. Dzisiaj akurat miałem okazje rozmawiac z pielegniarka ze szpitala w Pyrzycach. Nie mogłem uwierzyc ze ta kobieta zarabia tam 650 zł miesiecznie brutto bedac na pełnym etacie (po odliczeniu podatków zostaje niecałe 500 zł na zycie). Podobno szpital jest bliski bankructwa i wszyscy maja podobne pensje. No ale coz, bezrobocie w tym rejonie jest tak duze, ze jak zrezygnuja z tej roboty to innej moga nie dostac. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Balzer IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 08:35 Myślę, że wieści o likwidacji - nie do końca prawdziwe. Fakt - sytuacja finansowa nieciekawa. Zastanawiam się dlaczego miasto odpuściło swoje pomysły z prywatyzacją szpitala ? O Pyrzycach - dobra wiadomość : od 1 lutego - najniżej zarabiający (a więc Twoja rozmówczyni także) dostali podwyżkę o 200 zł do płacy zasadniczej. Pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 14:37 To jakiś koszmar ! Z czego tu się cieszyć ? z kroku w tył ? Radość byłaby na miejscu gdyby wpuszczono na rynek prywatne kasy chorych ...a tak - niestety. Min.Łapiński grzmi o potrzebie całodobowej opieki sprawowanej przez lekarzy rodzinnych. Ciekawe. Przecież wystarczyłoby postraszyć kolegów dyrektorów(tych z SLD i PSL - a jest ich większość)Kas Chorych i zaraz wprowadziliby takie kontrakty dla lekarzy rodzinnych. Ustawa o ratownictwie medycznym ? Już dawno gotowa ale Rząd nie chciał jej wprowadzić ! Sieć szpitali ? Prace nad nią trwały od trzech lat ! Równy dostęp do świadczeń ? Ustawa to gwrantuje. Ale słysząc "równy" - wszyscy myślą, że on będzie lepszy. A on będzie taki - jaki jest możliwy przy środkach finansowych ze składek na ubezpieczenie zdrowotne ! Biedne i bogate Kasy ? Ustawa to reguluje kwotą wyrównania - przekazywaną właśnie tym "biednym" Kasom przez "bogate" Kasy. Itd.itd. Jednym zdaniem : problemy, nad którymi ręce załamuje min.Łapiński - nie wynikają z tego, że Kasy SĄ. Jest wiele błędów w działaniu Kas ale stanowczo lepiej byłoby usprawniać ich działanie niż likwidować. A jeszcze lepiej byłoby wprowadzić konkurencję w postaci prywatnych kas. Wówczas obywatel decydowałby - gdzie się chce zapisać (tzn. do której kasy ma być odprowadzana jego składka), ustawa gwarantowałaby świadczenia medyczne "minimum" - jako obowiązkowe w ramach podstawowej składki. Poza tym każdy mógłby płacić DOBROWOLNIE - wyższą składkę, która dawałaby mu większy komfort leczenia. Ten "brak nadzoru", nad którym płacze min.Łapiński - również można było rozwiązać w inny sposób. Wystarczyło wprowadzić zmianę do ustawy - np. - Radę Kasy powołuje Wojewoda (tak miało być - gdy "rodziła się ustawa ubezpieczeniowa" - ale Unia Wolności bardzo chciała by samorząd wojewódzki miał nadzór nad Kasą). Wówczas to przedstawiciel administracji rządowej miałby wpływ na funkcjonowanie Kasy i obeszłoby się bez tych wszystkich cyrków. Ale przecież nie w tym rzecz. Chodzi o to by "centralnie" podejmować decyzje, rozdzielać środki i trzymać wszystko w łapce, prawda ? Czy jeszcze są naiwni wśród Was, którzy wierzą, że powrót do centralnego zarządzania naprawdę poprawi sytuację chorych ??? pozdrawiam, tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Prywatne kasy chorych. IP: 10.129.131.* 06.02.02, 13:26 Prywatne kasy chorych powstaną wtedy,gdy ubezpieczenie obowiązkowe pozostanie tak jak jest,a Prywatne Kasy zaproponują ubezpieczenie dodatkowe, dobrowolne.Na przykład na bazie prywatnej przychodni lub szpitala.Moze będą oferowały tylko część usług,a reszta pozostanie w gestii państwowych szpitali.Jeśli pacjenci odpłyną do prywatnych to część państwych przychodni czy szpitali będzie można zlikwidować,a jeśli nie odpłyna ,bo będzie za drogo,to pozostanie tak jak jest.Rozwiązania powinny byc proste i bezpieczne.W tak dużej skali gwałtowne ruchy mogą prowadzic do chaosu.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Prywatne kasy chorych. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 14:39 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Prywatne kasy chorych powstaną wtedy,gdy ubezpieczenie obowiązkowe pozostanie > tak jak jest,a Prywatne Kasy zaproponują ubezpieczenie dodatkowe, dobrowolne.Na > > przykład na bazie prywatnej przychodni lub szpitala.Moze będą oferowały tylko > część usług,a reszta pozostanie w gestii państwowych szpitali.Jeśli pacjenci > odpłyną do prywatnych to część państwych przychodni czy szpitali będzie można > zlikwidować,a jeśli nie odpłyna ,bo będzie za drogo,to pozostanie tak jak > jest.Rozwiązania powinny byc proste i bezpieczne.W tak dużej skali gwałtowne > ruchy mogą prowadzic do chaosu.Pozdrawiam. Tumisiu, nie ma "państwowych" szpitali - oprócz Klinik Akademii Medycznych i Instytutów, których włascicielem jest Ministerstwo Zdrowia. Wszystkie inne szpitale są własnością samorządów (wojewódzkich, miejskich, powiatowych)lub osób prywatnych. Istotą reformy było oddzielenie "płatnika" (Kasa Chorych) od właściciela (państwo, samorząd, osoba prywatna). Od dwóch lat pojawiają się informacje o kiepskiej kondycji szpitali, nawet grożącej im upadłości - ponieważ okazało się, że - paradoksalnie - jest ich za dużo ! Gdy przestała obowiązywać rejonizacja - pacjenci wolą korzystać z usług wielospecjalistycznych szpitali w dużych miastach niż "połozyć się" do małego szpitala w swoim powiecie. Te małe - z kolei - pragną się jakoś utrzymać - ale nie można "rozmnożyć" pacjentów ! Pieniądze faktycznie poszły za pacjentem - właśnie do dużych szpitali. Ten proces - w końcu doprowadziłby do likwidacji zakładów "niepotrzebnych" na rynku (to pacjenci wybierają !). Już zaczęły prywatyzować się niektóre szpitale, już zaczęła wchodzić konkurencja prywatna i rozbijać skostniały monopol. Oczywiście z pozytkiem dla pacjentów !!! Niestety - Min. Łapiński znalazł inne rozwiązanie. On wyznaczy szpitale, które będą finansowane z Funduszu - i do nich "przypisze" pacjentów. I to jest własnie bardzo niebezpieczne dla pacjentów.Nie będą mogli wybierać. Będą skazani na określony szpital - tak już kiedyś było. Może to i wygodne dla urzędników, administratorów szpitali. Nie muszą ani o pacjenta dbać ani zabiegać. On i tak pokornie przyjdzie bo nie będzie miał innego wyjścia. Nie wierzę, że zaproponowane rozwiązania mogą przynieść dobry skutek ! Ale już widzę jak koncerny farmaceutyczne ustawiają się w kolejce do urzędników, którzy będą decydować o NOWEJ liście leków refundowanych !!! Gra idzie o bardzo dużą stawkę ! pozdrawiam serdecznie, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: Prywatne kasy chorych. IP: 10.129.131.* 06.02.02, 14:50 Pieniądze poszły za pacjentem do przychodni państwowych,a pacjent poszedł sam do prywatnego lekarza.Czeka nas jeszcze wiele ciekawych zmian.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Prywatne kasy chorych. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 16:03 Tumisiu (chyba Cię zamęczę ?) W pierwszym roku reformy (1999) - Kasy Chorych podpisały kontrakty ze wszystkimi podmiotami, w których leczyli się pacjenci. W następnych latach - obowiązywały konkursy ofert. Najszybciej prywatyzowali się lekarze rodzinni - więc w następnym roku - wiele podmiotów przystępujących do konkursu - to były prywatne mini-przychodnie medycyny rodzinnej.I Kasa podpisywała z nimi kontrakty. Teraz stanowią absolutną większość (jeśli chodzi o lekarzy rodzinnych) - przynajmniej w wielu województwach. Wiem, że w Warszawie z "prywatnymi" lekarzami rodzinnymi - jest chyba najgorzej (dominują wielkie przychodnie - właśnie te byłe "państwowe" molochy). Najlepiej - w Wielkopolsce. Jeśli będziesz mieć chwilę - zainteresuj się spisem zakontraktowanych przez Twoją Kasę - podmiotów (jest u każdego lekarza rodzinnego, więc także w tej nieszczęsnej przychodni). Jeśli spotkasz na niej nazwę NZOZ - oznacza to placówkę prywatną (niepubliczny zakład opieki zdrowotnej). U nas - takich zakładów jest sporo - oprócz lekarzy rodzinnych - także lekarze specjaliści, ośrodki rehabilitacji itd. A to znaczy, że pieniądze jednak "poszły za pacjentem" do prywatnych placówek służby zdrowia. No i bardzo dobrze. pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek84 Re: Skasują kasy chorych ! IP: 212.160.238.* 06.02.02, 16:19 Szkoda że niektórzy na tym poście wierzą w dobre intencje ministra. Kochani ! jesteście bardzo naiwni !. BĘDZIE ZMIANA JEDYNIE SZYLDU. Tam są wielkie pieniądze a w kolejce po łupy powyborcze czeka jeszcze armia SLD-eków, którzy nie otrzymali "ciepłej posadki" . Pan minister powypieprza z kas chorych dyrektorów, kierowników, PO TO TY TYLKO żeby ich miejsca zajęli politykierzy (czytaj nieuki) z SLD. Ot i cała reforma. Nie wierzycie? Napiszę na 100% za 2 lata jak tylko dożyję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Jacka84 IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 09:17 Gość portalu: jacek84 napisał(a): > Szkoda że niektórzy na tym poście wierzą w dobre intencje ministra. Kochani ! > jesteście bardzo naiwni !. BĘDZIE ZMIANA JEDYNIE SZYLDU. Tam są wielkie > pieniądze a w kolejce po łupy powyborcze czeka jeszcze armia SLD-eków, którzy > nie otrzymali "ciepłej posadki" . Pan minister powypieprza z kas chorych > dyrektorów, kierowników, PO TO TY TYLKO żeby ich miejsca zajęli politykierzy > (czytaj nieuki) z SLD. Ot i cała reforma. > Nie wierzycie? Napiszę na 100% za 2 lata jak tylko dożyję. To nie tylko o zmianę szyldu chodzi ! W większości Kas - są przecież zarządy z nadania SLD i PSL (i takież Rady Kas)- bo w większości województw w Polsce sejmiki są w takim właśnie kolorze politycznym. Niestety - ludzie tego nie kojarzą. Wydaje im się, że Kasami Chorych nadal zawiaduje AWS ! Problem w tym, że wraz z powołaniem centralnego Funduszu - rozpocznie się centralne sterowanie, rozdawanie, decydowanie - i co najgorsze - wyznaczanie KTÓRE szpitale mają dostać pieniądze a które nie. Zniknie raczkująca jeszzce ale jednak - konkurencja na rynku świadczeń medycznych, pacjent zostanie "przypisany" do określonego szpitala, diabli wezmą zapoczątkowaną prywatyzację szpitali (bo po co ?), dyrektorzy szpitali spoczną na laurach - bo nie będą musieli ani zabiegać o pacjenta ani dbać o wyższy poziom usług - pieniądze i tak dostaną... I to jest właśnie znacznie gorsze od zmiany szyldu. Pragnę przypomnieć - bo chyba większość osób nie uświadamia sobie tego - że reformę służby zdrowia przeprowadzono - ponieważ system był na krawędzi załamania ! Zadłużenie placówek postępowało w tempie zastraszającym pomimo ciągłego oddłużania. Dalsza zwłoka groziła totalną zapaścią. Po trzech latach funkcjonowania nowego systemu - większość ambulatoryjnych świadczeń udzielana jest przez podmioty prywatne, którym żadna zapaść nie grozi ! Wiele szpitali radzi sobie bez większych problemów finansowych - więcej - poprawiają warunki leczenia pacjentów, rozwijają się ... Są oczywiście placówki na granicy likwidacji - i być może nie ma dla nich innego wyjścia ... Przykład : woj.dolnośląskie ma taką ilość szpitali, że trzeba byłoby chyba ściągnąć pacjentów z okolicznych województw, żeby wszystkie te szpitale mogły utrzymać się na rynku. Nie bronię Kas Chorych - trzeba w ich działaniu wiele poprawić ! Jednak oddzielenie "płatnika" od właściciela uratowało system ochrony zdrowia przed katastrofą - wbrew temu co głosi się oficjalnie. Właśnie reforma ujawniła wiele nieprawidłowości molocha medycznego, który przez dziesiątki lat sterowany był z centrali i finansowany z budżetu. pozdrawiam, tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Największa tajemnica kas chorych IP: 10.132.129.* 07.02.02, 11:18 Te pieniądze, kóre idą za pacjentem, to jest największa tajemnica kas chorych. W kantraktach zawarte są klauzule o nieujawnianiu wysokości. A ja to teraz ujawnię. To jest wielkie skurwysyństwo, że ludzie płacą 7.75% swoich zarobków, a PIT jest tak skonstruowany, że od tej kwoty nawet nie można nic odliczyć, czyli de facto odzyskać wpłaconych pieniędzy. Cała nadwyżka pozostaje w gestii kas. Jak każdy może przeczytać na dokumencie PIT-11, który dostanie z zakładu pracy, składka jest w wysokości kilkuset, kilka tysięcy zł. Pewien kierownik przychodni, który ma wgląd w kontrakty, w wielkiej tajemnicy zdradził mi, że za każdego pacjenta placówka otrzymuje umownie ok. 80 zł/rok. W innych placówkach (ta informacja pochodzi z jego rozmów z innymi kierownikami) kwota waha się od 80 do 90 zł/rok. Reszta zostaje w kasie chorych. Można więc wypłacać urzędnikom wysokie premie za "gospodarność". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Ale tajemnica !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 12:44 Około dwudziestu kilku procent całego "bużetu" Kasy Chorych - stanowią kontrakty z tzw. POZ (czyli podstawowa opieka zdrowotna - czyli lekarze rodzinni). W różnych kasach regionalnych - kwota na ZAPISANEGO do lekarza rodzinnego wynosi ok.90 - 100 zł. rocznie. Ponieważ przeciętnie lekarz rodzinny ma zapisanych 2500 pacjentów = 2500 x 100 zł = 250 000 zł. Tyle ma JEDEN lekarz rodzinny rocznie. W ramach tej kwoty powinien przyjmować pacjentów, opłacać ich badania podstawowe (RTG, EKG, bad.krwi, moczu itd.)oraz - w razie potrzeby robić wizyty domowe, zatrudniać pielęgniarkę (środowiskową). Podobny procent wydatków - Kasa przeznacza na refundację leków. Największy procent idzie na kontrakty ze szpitalami, niewielki na specjalistykę ambulatoryjną (jest kontraktowana osobno), rehabilitację, leczenie sanatoryjne, pomoc doraźną (pogotowie), oddziały opiekuńczo-lecznicze, pielęgnacyjno- opiekuńcze, hospicyjne. Są oczywiście różnice między Kasami Regionalnymi. W jednej - więcej przeznacza się na POZ - w innej na leczenie szpitalne. Niemniej - wszystkie Kasy obowiązuje ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, która mówi - jaki procent gromadzonych środków finansowych Kasa MOŻE przeznaczyć na swoje funkcjonowanie. Ok. 98 % WSZYSTKICH pieniędzy Kasa MUSI wydać na zakup usług medycznych. Acha - ostrożnie z informacjami od szefów dużych przychodni ! Bardzo lubią mówić, że Kasa im płaci tyle co nic. Mini przychodnie prywatne lekarzy rodzinnych jakoś nie plajtują ! pozdrawiam )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Skasują kasy chorych ! IP: 192.168.1.* 07.02.02, 12:36 Wszelka uspołeczniona służba zdrowia nie ma racji bytu, po prostu nie może działać. Koszt opieki medycznej jest w zasadzie nieograniczony i jeżeli każdy z ubezpieczonych będzie się domagał najkosztowniejszych procedur (a ma do tego prawo), to żadne pieniądze nie wystarczą. Przeszczep serca kosztuje setki tysięcy, sumę jakiej niejeden pacjent nie zarobił przez całe życie, a inne zabiegi z zakresu transplantologii są równie kosztowne. Gdyby pacjent musiał sprzedać dom, a jego rodzina musiałaby zaciągnąć wieloletni kredyt, to tylko skrajny egoista zgodziłby się na przeszczep serca. Taki pacjent z przeszczepionym sercem nie jest w pełni sprawnym człowiekiem, musi być pod stałą opieką medyczną i farmakologiczną. Triumfy technik medycznych są złotą żyłą pracowników służby zdrowia, bo to oni reglamentują dostęp do najkosztowniejszych procedur i w zasadzie decydują o przedłużeniu lub zakończeniu egzystencji pacjenta. Opieka prenatalna i pediatryczna ma niemały udział w produkcji ludzi, o których już przed urodzeniem było wiadomo, że urodzą się inwalidami, będą nieszczęściem swoich rodzin i źródłem zarobku dla lekarzy. Tylko prywatna, komercyjna opieka medyczna pozwoli sprowadzi stosunki pacjent-lekarz na właściwe tory. Inaczej może dojść do takiego stanu, że niewielka grupa sprawnych będzie głodując utrzymywać rozbudowaną i wspaniale wyposażoną służbę zdrowia opiekującą się zasadniczą częścią społeczeństawa złożonego z kalek i chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Piort IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 13:13 Gość portalu: Piort napisał(a): > Wszelka uspołeczniona służba zdrowia nie ma racji bytu, po prostu nie może > działać. Koszt opieki medycznej jest w zasadzie nieograniczony i jeżeli każdy z > > ubezpieczonych będzie się domagał najkosztowniejszych procedur (a ma do tego > prawo), to żadne pieniądze nie wystarczą. Przeszczep serca kosztuje setki > tysięcy, sumę jakiej niejeden pacjent nie zarobił przez całe życie, a inne > zabiegi z zakresu transplantologii są równie kosztowne. Gdyby pacjent musiał > sprzedać dom, a jego rodzina musiałaby zaciągnąć wieloletni kredyt, to tylko > skrajny egoista zgodziłby się na przeszczep serca. Taki pacjent z > przeszczepionym sercem nie jest w pełni sprawnym człowiekiem, musi być pod > stałą opieką medyczną i farmakologiczną. Triumfy technik medycznych są złotą > żyłą pracowników służby zdrowia, bo to oni reglamentują dostęp do > najkosztowniejszych procedur i w zasadzie decydują o przedłużeniu lub > zakończeniu egzystencji pacjenta. Opieka prenatalna i pediatryczna ma niemały > udział w produkcji ludzi, o których już przed urodzeniem było wiadomo, że > urodzą się inwalidami, będą nieszczęściem swoich rodzin i źródłem zarobku dla > lekarzy. Tylko prywatna, komercyjna opieka medyczna pozwoli sprowadzi stosunki > pacjent-lekarz na właściwe tory. Inaczej może dojść do takiego stanu, że > niewielka grupa sprawnych będzie głodując utrzymywać rozbudowaną i wspaniale > wyposażoną służbę zdrowia opiekującą się zasadniczą częścią społeczeństawa > złożonego z kalek i chorych. Zgadzam się - ale nie ze wszystkim. Masz rację, że koszt jest ogromny i że nie istnieje w pełni satysfakcjonujące rozwiązanie. Moim zdaniem trzeba rozdzielić dwie sprawy : ubezpieczenie i własność placówek opieki zdrowotnej. Oczywiście jestem za prywatyzacją większości zakładów opieki zdrowotnej. Ale jestem również za systemem unbezpieczeń, który gwarantuje koszyk świadczeń medycznych każdemu ubezpieczonemu. Poprzednia ekipa nie miała odwagi określić tego koszyka. Nazwać po imieniu - czego może oczekiwać obywatel w ramach 7,5 % składki. Ta ekipa nie zrobi nic w tym kierunku, to jasne. Być może jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby umożliwienie wejścia na rynek prywatnym Kasom - i możliwość ubezpieczeń dodatkowych dla tych, którzy chcą i mogą przeznaczyć na ubezpieczenie zdrowotne więcej pieniędzy. Ale wówczas trzeba byłoby określić świadczenia medyczne obowiązkowe dla wszystkich Kas (ten koszyk minimum !)- i na tym KAŻDA formacja polityczna się wyłoży. Nikt nie będzie ryzykował. Bo jak wytłumaczyć obywatelom, że wprawdzie konstytucja itd. ale pieniędzy jest tyle, że wystarczy na tyle ... ? Nie do końca zgadzam się z tym co napisałeś o kosztownych zabiegach, konieczności stałej opieki, lekach ... Wiele z tych kosztownych zabiegów - jednak przywraca chorych do względnie normalnego życia. Nawet jeśli nie mogą pracować w swoim zawodzie, mogą pracować w innym a jeśli nie mogą pracować - mogą przynajmniej żyć samodzielnie -nie wymagają stałej opieki, leżenia w szpitalu całymi miesiącami, także kosztownych leków. Nawet jeśli przyjrzeć się temu - tak pragmatycznie, bez emocji - jak Ty, konkluzja może być inna. Być może inaczej spojrzałbyś na ten problem - gdyby ktoś z Twoich bliskich - po latach dializowania - "wrócił do życia" po przeszczepie nerki. I naprawdę - nie chciałabym aby to pracownicy służby zdrowia - "reglamentowali" dostęp do świadczeń. Nie chciałabym również aby zasobność portfela była jedynym kluczem do uratowania życia (na transplantację byłoby stać może 5 % potrzebujących - oczywiście po spieniężeniu wszystkich dóbr). Dlatego ubezpieczenie zdrowotne (powszechne + prywatne)uważam za szansę dla tych biedniejszych i średniaków. pozdrawiam, tete Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Skasują kasy chorych ! 07.02.02, 23:07 Czytam to z niejakim przerażeniem. Czy chodzi Ci o to by robić przeszczepy serca tylko tym których stać na przeszczep i utrzymanie się jako "kaleki" po przeszczepie ? Reszta niech zdycha ? I czy prywatna opeka medyczna ma nie dopuścić do rodzenia się "ludzi o których wiadomo już przed urodzeniem wiadomo że urodzą się kalekami" ????? Jak mają to robić ? Gratuluję poglądów. Tak to jest że leczenie finansują ubezpieczeni ZDROWI. Jeśli jest się młodym i zdrowym odczuwa się to jako uciążliwość. Jeśli zacznie się, zwłaszcza poważnie, chorować wierz mi, można zmienić zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Skasują kasy chorych ! IP: 192.168.1.* 08.02.02, 08:13 Może czucie i wiara są ważniejsze, ale szkiełko i oko pozwala na ocenę realności. Gdybyśmy wszystkim chcieli przedłużyć egzystencję przeszczepami, to reszta społeczeństwa by głodowała. A sam jestem stary i schorowany, ale stać mnie na to, żeby odejść z godnością, a nie czepiać się kurczowo resztek życia. Odpowiedz Link Zgłoś
demaskator Już dawno trzeba było to zrobić 07.02.02, 16:50 Kasy chorych już dawno neleżało zamknąć, bo się po prostu nie sprawdziły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Co się sprawdziło?Zaczynamy liczyć. IP: 10.129.131.* 09.02.02, 08:32 Udało sie wyrwać od pacjentów więcej pieniędzy,bo coraz wiecej ludzi leczy sie prywatnie i płaci bardzo dużo za wizytę 65-100zł.Prosty rachunek wykazuje ,ze liczac srednio 80 zł razy 12 miesiecy =960zł.Nie liczę badań okresowych i leków wykupionych przez pacjenta.Ile w tym samym czasie za takiego samego pacjenta dostaje przychodnia państwowa,albo ta sprywatyzowana - 100zł i jeszcze ma tam zmiescic jakies badania,czyli prawie 10 razy mniej.Jeśli prywatne nie zawyżają cen to wychodzi na to,że na 100 obywateli ubezpieczonych tylko 10 skorzysta z porady bezpłatnie,reszta płaci solidarnie na te 10 osób leczonych .Czyli 10% ubezpieczonych moze leczyć sie systematycznie za darmo.Tete,czy mozesz poprawić mój rachunek,gdzie się mylę?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete ubezpieczenie zdrowotne - Tumisiu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 09:14 Na tym to właśnie polega : wszyscy płacą składkę - ale tylko część osób potrzebuje leczenia czy porady lekarskiej. Kasa Chorych płaci lekarzowi per capita - ok. 100 zł - ale tylko część osób z tych zapisanych do lekarza rodzinnego X - skorzysta z jego pomocy. I tylko w przypadku lekarza rodzinnego Kasa płaci "od głowy" zapisanego pacjenta. Jeśli chodzi o specjalistykę ambulatoryjną i leczenie szpitalne - Kasa płaci za wykonane przez te podmioty - usługi medyczne. Najbardziej kosztowne zabiegi - np. transplantacje - to wysokospecjalistyczne procedury medyczne - na to są extra środki finansowe - bo ze składki - Kasa miałaby problem za to zapłacić. Generalnie - lekarze rodzinni prosperują nieźle - co oznacza, że ze stawki per capita 100 zł - przy zapisanych ok. 2500 pacjentów - można i przyjmować chorych i opłacać niezbędne badania i wykonywać wizyty domowe i zatrudniać pielęgniarki środowiskowe. ALE - wychodzi to znacznie lepiej w małych prywatnych "przychodniach" ( 2-4 lekarzy rodzinnych) niż w wielkich molochach. Tam kłębią się kolejki, tam są długie terminy ... pozdrawiam, ) tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Przychodnie warszawskie,gdzie IP: 10.129.131.* 11.02.02, 09:29 kłębią się tłumy, zepchnęły część pacjentów do prywatnych przychodni i lekarze oraz kasy są zadowolone , tylko pacjent płaci kilka razy.Jeśli reformę będą poprawiali lekarze,to z pewnością nie beda zainteresowani tym,aby pacjent mniej płacił.Ciekawe czy te małe przychodnie lekarzy rodzinnych będą się rozwijały,bo też mi się wydaje,że to najlepsza i najtańsza forma leczenia .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Tumisiu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 09:48 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > kłębią się tłumy, zepchnęły część pacjentów do prywatnych przychodni i lekarze > oraz kasy są zadowolone , tylko pacjent płaci kilka razy.Jeśli reformę będą > poprawiali lekarze,to z pewnością nie beda zainteresowani tym,aby pacjent mniej > > płacił.Ciekawe czy te małe przychodnie lekarzy rodzinnych będą się rozwijały,bo > > też mi się wydaje,że to najlepsza i najtańsza forma leczenia .Pozdrawiam. Wiem Tumisiu, w Warszawie jest chyba najgorzej. Rządzący Mazowiecką Kasą Chorych - PSL niewiele zrobił by wspierać reformę ... Dlaczego w innych miastach - te obrzydłe molochy jednak mogły się sprywatyzować ??? W Warszawie - zadziałał program wzajemnego wspierania się "kolegów-dyrektorów". Reforma służby zdrowia w mediach - to były właśnie obrazki z warszawskich przychodni i szpitali ! Kolejki, długie terminy i łóżka na korytarzach. W tym samym czasie - w innych miastach - pacjenci mogli umawiać wizyty u lekarza rodzinnego "na telefon", spędzali pod gabinetem ewent. 15 min i załatwiali w tym samym miejscu - w czasie kolejnego kwadransa - badania na koszt lekarza. O wynikach badań mogli z lekarzem porozmawiać telefonicznie - czy np. jest konieczność kolejnej wizyty ... W innych miastach nie było problemu z "dostaniem się" do szpitala, skończył się problem z sanatoriami i długim wyczekiwaniem. System wymaga wielu poprawek - z pewnością. Ale nie takich jakie zaproponował Min. Łapiński !!! pozdrawiam serdecznie, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia. I jeszcze coś............... IP: 10.129.131.* 11.02.02, 10:12 W państwowej przychodni ostała się tylko Babcia emerytka, a też narzeka,bo leczenie polega głównie na zapisywaniu coraz to nowych leków.Z przerażeniem patrzę jak jej ta górka rośnie i rośnie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Tumisiu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 10:30 Nie ma PAŃSTWOWEJ przychodni. Przychodnia ma właściciela - samorząd (gmina, miasto, rzadko - powiat lub województwo). Od samorządu zależy - czy sprywatyzuje, zrestrukturyzuje, zlikwiduje !!! Mieszkańcy Warszawy - jeśli są niezadowoleni z podstawowej opieki zdrowotnej - powinni swoich radnych w dyby zakuć !!! Kogo reprezentują jak nie mieszkańców ??? Dlaczego wolą reprezentować dyrektorów przychodni ??? Nie mówiąc o sejmiku wojewódzkim, który rządzi kasą chorych !!! Dlaczego panów z PSL-u nie gromicie ? Wszak oni Waszą Kasą rządzą !!!! pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia No to mamy nowy temat. IP: 10.129.131.* 11.02.02, 11:24 Dla mnie jeśli właścicielam jest samorząd ,to też państwowe.Ale mamy nowy temat.Struktury organizacyjnej Warszawy to ja nie rozumiem i nie mam pojęcia dlaczego tu PSL zarządza .Strasznie dużo szczebli wymieniłaś i podejrzewam,że w mieście Warszawa jest ich za dużo i radnych za dużo itd.itp.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete pomyliłam coś ?? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 14:05 Kasą rządzi sejmik wojewódzki. Kto ma większość polityczną w samorządzie wojewódzkim - ten rządzi Kasą. Myślałam, że PSL - a nie ? pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: pomyliłam coś ?? IP: 10.129.131.* 11.02.02, 14:33 Sama widzisz jakie to pokręcone,chyba nic nie pokreciłaś ,ale głowy nie dam.Zgodzę sie z Tobą,że za mało interesujemy się samorządami ,a każdy myśli,że jak odda głos,to już się nim zajmą ,a tu kicha,sam się musi sobą zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Re: pomyliłam coś ?? IP: 10.129.131.* 11.02.02, 14:35 I jeszcze zapomniałam o pozdrowieniach samorządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Tumisi IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 09:18 Wyobraź sobie Tumisiu - sytuację w małej miejscowości. Starosta kontra szef szpitala + ordynatorzy ... Starosta - jako "właściciel" szpitala zainteresowany jest by placówka nie robiła długów - przyciska więc dyrektora do tego by zrestrukturyzował szpital, dyrektor musi podjąć decyzje np. o połączeniu lub likwidacji oddziałów ponieważ połowa łóżek stoi pusta - w wyniku czego mogą utracić stanowiska ordynatorzy - a ordynator oddziału w powiatowym szpitalu - to ważna osobistość - np. żona starosty !!! No i się zaczyna ... Miejscowa prasa publikuje artykuły o wrednej kasie chorych, która płaci za małe pieniądze, o biednych pacjentach, których likwidacja tego oddziału pozbawi opieki medycznej, o nieudanej reformie itd. Potem przyjeżdża facet z kamerą i robi reportaż ... W Warszawie jest z pewnością podobnie - tylko na większą skalę. pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Do Tete. IP: 10.129.131.* 12.02.02, 09:59 Tak więc w małej miejscowości walczą za sobą ,mając sprzeczne interesy trzy osoby - starosta i jego żona oraz dyrektor szpitala.Jesli pójdzie w dobrą stronę i każdy trochę ustąpi,to wygra na tym pacjent,bo na miejscu zostanie szpital utrzymywany ze składki.(już nie piszę państwowy,czegoś się nauczyłam). W Warszawie leczą się nie tylko miejscowi,ale i przyjezdni,więc konkurencja jest,ale wśród pacjentów.Tutaj wygrali farmaceuci i lekarze.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Tumisi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 09:20 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Tak więc w małej miejscowości walczą za sobą ,mając sprzeczne interesy trzy > osoby - starosta i jego żona oraz dyrektor szpitala.Jesli pójdzie w dobrą > stronę i każdy trochę ustąpi,to wygra na tym pacjent,bo na miejscu zostanie > szpital utrzymywany ze składki.(już nie piszę państwowy,czegoś się nauczyłam). > W Warszawie leczą się nie tylko miejscowi,ale i przyjezdni,więc konkurencja > jest,ale wśród pacjentów.Tutaj wygrali farmaceuci i lekarze.Pozdrawiam. Droga Tumisiu, tylko MY zostałyśmy na "kasowym" placu boju. Z przykładem z małego miasteczka jest tak : ponieważ to starosta jest "właścicielem" szpitala - od niego zależy KTO będzie szpitalowi dyrektorował. Starosta musi wznieść się ponad prywatę i akceptować a nawet stymulować pomysły restrukturyzacyjne dyrektora szpitala - niezależnie od tego ilu "ważnych" czy skoligaconych ordynatorów utraci stanowiska. Sprawą nadrzędną jest by szpital - tak przekształcić by mógł i utrzymać się z kontraktu z kasą i konkurować z innymi placówkami. Jeśli starosta tak nie postąpi - szpital popadnie w dług, z którego wyjścia, oprócz likwidacji placówki, nie będzie. Wygląda na to, że starosta, który chce być dobry dla mieszkańców - pacjentów, musi być niedobry dla niektórych "ważnych" osobistości, musi podejmować trudne decyzje, które w konsekwencji pozbawiają pracy pewną grupę osób. Ale jeśli ich nie podejmie - stracą na tym i mieszkańcy (nie będą mieć ŻADNEGO szpitala w pobliżu) i pracownicy tegoż szpitala (wszyscy stracą pracę). Najszybciej przekształcają się te placówki, które mają finansowy "nóż na gardle". Czytając o sytuacji w Warszawie - można odnieść wrażenie, że warszawskie placówki mają ZA DUŻO PIENIĘDZY i dlatego zachowują status quo. Po prostu nie muszą niczego zmieniać. Widocznie ich "właściciel" (samorząd wojewódzki czy miasto) akceptuje ich ewentualne długi - zezwala na to by placówki się zadłużały. Albo też samorząd wojewódzki - mając wpływ na Kasę Mazowiecką - tak kombinuje z kontraktami dla "swoich" zakładów - by były one odpowiednio wysokie. Leczenie w specjalistycznych warszawskich szpitalach, klinikach, instytutach - mieszkańcom spoza woj. mazowieckiego - opłacają ich kasy chorych. Każdy - kto chce się leczyć poza obszarem, na którym JEDO kasa kontraktuje usługi medyczne - musi mieć zezwolenie SWOJEJ kasy. Wszędzie tam - gdzie samorząd nie pilnuje interesu mieszkańców (w tym wypadku pacjentów) - wygrywa jakaś wąska grupa interesu (w tym wypadku lekarze i farnmaceuci - a także koncerny farmaceutyczne : w końcu refundacja leków z kas chorych - to ciężkie pieniądze !!!). Przykładem dobrego pilnowania interesu pacjentów są małe prywatne przychodnie lekarzy rodzinnych. Samorząd dzierżawi pomieszczenia lekarzom (na wsi, w małym czy większym mieście) i jeśli ma jakiekolwiek sygnały o nieprawidłowym funkcjonowaniu - może umowę z lekarzami wypowiedzieć. Brak aktualnej umowy - powoduje wykreślenie takiego niepublicznego zakładu z rejestru - i KICHA z kontraktem z Kasą Chorych. Poza tym Kasa - gdy ma sygnały o nieprawidłowościach także weryfikuje zawarte kontrakty (może zerwać kontrakt z nieuczciwymi lekarzami). I to nieprawda, że mieszkańcy małej miejscowości są "skazani" na określonego lekarza. Sama widziałam bardzo kuszące ogłoszenia, które proponowały lekarzom rodzinnym - prywatną przychodnię wraz z mieszkaniam. Naprawdę - jest mnóstwo sposobów by zadbać o komfort leczenia pacjentów. Pytanie : dlaczego samorządy ich nie wykorzystują ? Odpowiedź : łatwiej zwalić wszystko na fatalną reformę niż podejmować trudne decyzje. pozdrawiam serdecznie, )tete (jak się zmęczysz tematem Tumisiu - to daj znać !) Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: demonizacja kosztów 13.02.02, 09:37 Gość portalu: tete napisał(a): > Droga Tumisiu, tylko MY zostałyśmy na "kasowym" placu boju. To nie prawda! Z zainteresowaniem czytam o tych kasach. Moje uwagi to ogólne spostrzeżenie na temat kosztów lecznictwa. Pierwsza to to, że podstawowe usługi medyczne, a więc lekarz pierwszego kontaktu, rodzinny, poradnictwo medyczne to rzeczy, które nie są drogie i mogą funkcjonować bez pośrednictwa np kas chorych. Prywatyzacja jest prostym rozwiązaniem. Druga uwaga jest o podrażaniu kosztów leczenia przez państwo. Jak do tej pory wszelkie pomysły reform raczej podnoszą koszty leczenia, a nie obniżają, tak jest też z reformą reformy. Wynika to m.in. z ogólnymi założaniami, czy wizją państwa jakie się nam serwuje. Pozdr / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Jacka#jw IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 11:46 jacek#jw napisał(a): > Pierwsza to to, że podstawowe usługi > > medyczne, a więc lekarz pierwszego kontaktu, rodzinny, poradnictwo medyczne to > rzeczy, które nie są drogie i mogą funkcjonować bez pośrednictwa np kas chorych > . Funkcjonowały przez kilkadziesiąt lat BEZ POŚREDNICTWA KAS - ale za to z pośrednictwem niezliczonych biurek urzędów różnych (od Ministerstwa - po wydziały zdrowia - wojewódzkie i miejskie)- i jak to wyglądało ? Kolejki, numerki, lekarzom nie zależało na tym by przyjmować pacjentów - mieli niskopłatne "etaty" a przychodnia czynna była w porywach do 15.00. Teraz w wielu miejscach - do lekarza rodzinnego umówić się można telefonicznie, "załatwić" wizytę w ciągu 15 min. bez zbędnego wyczekiwania - no i - co ważne dla wielu osób - także po południu. Podstawowa opieka zdrowotna - jest NAJWAŻNIEJSZA !!! Dobrzy lekarze rodzinni - to profilaktyka, wczesne wykrywanie schorzeń, cykliczna kontrola stanu zdrowia, dopilnwanie całości leczenia - czyli : znaczne pomniejszenie kosztów leczenia specjalistycznego, szpitalnego. OPŁACA SIĘ wydawać większe pieniądze na dobrą opiekę lekarza rodzinnego !!! > Prywatyzacja jest prostym rozwiązaniem. ONA JUŻ JEST Jacku !!! W dużych miastach przetrwały molochy w rękach samorządów - ale jest ich coraz mniej. Na szczęście (pacjentów !). Druga uwaga jest o podrażaniu kosztów > leczenia przez państwo. Jak do tej pory wszelkie pomysły reform raczej podnoszą > > koszty leczenia, a nie obniżają, tak jest też z reformą reformy. Wynika to m.in > . > z ogólnymi założaniami, czy wizją państwa jakie się nam serwuje. > Pozdr / Jacek Nie zgadzam się z Tobą. Nie było do tej pory żadnych reform - oprócz tej jednej ! Wszyscy trąbią, że jest nieudana - zamiast poprawiać to - co rzeczywiście można poprawić. Wiem, że się strasznie rozpisuję w tym wątku - ale przeczytaj cierpliwie moje posty. Konkurencja pomiędzy placówkami sł. zdrowia, którą WYMUSIŁA reforma - to z pewnością szansa na poprawę jakości usług medycznych. Przydałaby się jeszcze konkurencja Kasom Chorych - taka prywatna. Zgadzam się, że "państwowe" jest drogie. Pieniądze wpadają jak w studnię bez dna - a dysponujący nimi urzędnicy mnożą się nieustannie. Okazało się, że z samorządową służbą zdrowia jest podobnie. Ludzie upatrują winnego w kasach Chorych i reformie - a nie widzą KTO JEST WŁAŚCICIELEM źle funkcjonujacych zakładów opieki zdrowotnej ! Większość sądzi, że "państwo" - a to nieprawda. Pomysły Min. Łapińskiego - to populistyczne hasła. Moim zdaniem nic dobrego z nich - dla pacjentów - nie wyniknie. Powrót do centralnego zarządzania z jednoczesnym kontrolowaniem - to jakiś koszmar z soc-przeszłości. Przez kilkadziesiąt lat państwo dawało pieniądze - było właścicielem zakładów opieki zdrowotnej i kontrolowało jakość usług. Do czego to doprowadziło ? Do zapaści. Już nikt nie chce pamiętać, że po kilkakrotnym oddłużaniu w latach dziewięćdziesiątych (budżet płacił) - placówki służby zdrowia - zadłużały się ponownie. To była chwila przed totalną zapaścią ... Reforma była ostatnią deską ratunku ! pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: do mocno zangażowanej Tete :) 13.02.02, 16:37 Gość portalu: tete napisał(a): > Funkcjonowały przez kilkadziesiąt lat BEZ POŚREDNICTWA KAS - ale za to z > pośrednictwem niezliczonych biurek urzędów różnych (od Ministerstwa - po wydzia > ły > zdrowia - wojewódzkie i miejskie)- i jak to wyglądało ? Kolejki, numerki, > lekarzom nie zależało na tym by przyjmować pacjentów - mieli niskopłatne "etaty > " > a przychodnia czynna była w porywach do 15.00. Teraz w wielu miejscach - do > lekarza rodzinnego umówić się można telefonicznie, "załatwić" wizytę w ciągu 15 > > min. bez zbędnego wyczekiwania - no i - co ważne dla wielu osób - także po > południu. > Podstawowa opieka zdrowotna - jest NAJWAŻNIEJSZA !!! Dobrzy lekarze rodzinni - > to > profilaktyka, wczesne wykrywanie schorzeń, cykliczna kontrola stanu zdrowia, > dopilnwanie całości leczenia - czyli : znaczne pomniejszenie kosztów leczenia > specjalistycznego, szpitalnego. OPŁACA SIĘ wydawać większe pieniądze na dobrą > opiekę lekarza rodzinnego !!! > > > Prywatyzacja jest prostym rozwiązaniem. > > ONA JUŻ JEST Jacku !!! W dużych miastach przetrwały molochy w rękach samorządów > - > ale jest ich coraz mniej. Na szczęście (pacjentów !). > Zgoda. Znam dawne przychodnie, teraz mam prywatnego lekarza rodzinnego 50 m od domu i korzystam z usług w prywatnej firmie poprzez ubezpieczenie wykupione przez pracodawcę. Poruszona przeze mnie kwestia to pytanie czy koszty podstawowego leczenia są rzeczywiście tak wysokie, że Polaków na nie nie stać i muszą korzystać z pomocy państwa lub ubezpieczenia (w domysle z kasy chorych)? Moim zdaniem akurat ta usługa nie jest droga, chociażby na tle kosztów innych usług, a konieczność wspierania obywateli przez państwo lub systemy wzajemnej pomocy traktuję raczej jako propagandę a nie jako rzeczywistą potrzebę. Tu dodatkowa dygresja, nie zawsze jest tak, że to co prywatne jest najlepsze (jakość usług). > Druga uwaga jest o podrażaniu kosztów > > leczenia przez państwo. Jak do tej pory wszelkie pomysły reform raczej pod > noszą > > > > koszty leczenia, a nie obniżają, tak jest też z reformą reformy. Wynika to > m.in > > . > > z ogólnymi założaniami, czy wizją państwa jakie się nam serwuje. > > Pozdr / Jacek > > Nie zgadzam się z Tobą. Nie było do tej pory żadnych reform - oprócz tej jednej > ! > Wszyscy trąbią, że jest nieudana - zamiast poprawiać to - co rzeczywiście można > > poprawić. Wiem, że się strasznie rozpisuję w tym wątku - ale przeczytaj > cierpliwie moje posty. Konkurencja pomiędzy placówkami sł. zdrowia, którą > WYMUSIŁA reforma - to z pewnością szansa na poprawę jakości usług medycznych. > Przydałaby się jeszcze konkurencja Kasom Chorych - taka prywatna. Zanim cokolwiek napisałem, cierpliwie przeczytałem wszystkie posty . Dobrze, należy poprawiać. Konkurencja tak. Kasy Chorych - prywatne tak. > > Zgadzam się, że "państwowe" jest drogie. Pieniądze wpadają jak w studnię bez dn > a > - a dysponujący nimi urzędnicy mnożą się nieustannie. Okazało się, że z > samorządową służbą zdrowia jest podobnie. Ludzie upatrują winnego w kasach > Chorych i reformie - a nie widzą KTO JEST WŁAŚCICIELEM źle funkcjonujacych > zakładów opieki zdrowotnej ! Większość sądzi, że "państwo" - a to nieprawda. > Wynika to z tego, że większość traktuje samorządy jako organ państwowy. Nawet wybierani do samorządu radni czują się jak urzędnicy państwowi a nie reprezentanci ludności. Dlaczego więc inaczej mają to widzieć ci, którzy teoretycznie wybierali? Ale to chyba nie temat kas. > Pomysły Min. Łapińskiego - to populistyczne hasła. Moim zdaniem nic dobrego z > nich - dla pacjentów - nie wyniknie. Powrót do centralnego zarządzania z > jednoczesnym kontrolowaniem - to jakiś koszmar z soc-przeszłości. Przez > kilkadziesiąt lat państwo dawało pieniądze - było właścicielem zakładów opieki > zdrowotnej i kontrolowało jakość usług. Do czego to doprowadziło ? Do zapaści. Tak, to wielki koszmar. > Już nikt nie chce pamiętać, że po kilkakrotnym oddłużaniu w latach > dziewięćdziesiątych (budżet płacił) - placówki służby zdrowia - zadłużały się > ponownie. To była chwila przed totalną zapaścią ... Reforma była ostatnią desk > ą > ratunku. Tak, ale wrócę do swojej kwestii, jak pomagać ludziom w sytuacji, gdy ich na to nie stać i kiedy ich na to nie stać. Drogie usługi medyczne to leczenie zamknięte, zabiegi rzadko wykonywane, wymagające specjalistycznego sprzętu itd. Pomoc to ubezpieczenie, najlepiej dobrowolne i w swoim ogólnym kształcie podobne np do ubezpieczeń NW. Kasy chorych widzę bardzej jako administrację prywatnych szpitali. Poproszę o weryfikację . > > pozdrawiam, )tete Pozdrawiam również / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Do Jacka#jw IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 17:07 jacek#jw napisał(a): > Zgoda. Znam dawne przychodnie, teraz mam prywatnego lekarza rodzinnego 50 m od > domu i korzystam z usług w prywatnej firmie poprzez ubezpieczenie wykupione prz > ez > pracodawcę. Poruszona przeze mnie kwestia to pytanie czy koszty podstawowego > leczenia są rzeczywiście tak wysokie, że Polaków na nie nie stać i muszą > korzystać z pomocy państwa lub ubezpieczenia (w domysle z kasy chorych)? Moim > zdaniem akurat ta usługa nie jest droga, chociażby na tle kosztów innych usług, > a > konieczność wspierania obywateli przez państwo lub systemy wzajemnej pomocy > traktuję raczej jako propagandę a nie jako rzeczywistą potrzebę. Tu dodatkowa > dygresja, nie zawsze jest tak, że to co prywatne jest najlepsze (jakość usług). > Jacku, dla przeciętnie zarabiającego człowieka, który sporadycznie choruje np. na grypę - to żaden koszt. Dla osoby starszej - schorowanej - z niewielką emeryturą - to duże pieniądze. Mam na mysli oczywiście częstotliwość wizyt u lekarza, badań oraz koszt leków. Powszechne ubezpieczenie - jest moim zdaniem OK jeśli istnieją również prywatne ubezpieczenia. >(...) większość traktuje samorządy jako organ państwowy. Nawet > wybierani do samorządu radni czują się jak urzędnicy państwowi a nie > reprezentanci ludności. Dlaczego więc inaczej mają to widzieć ci, którzy > teoretycznie wybierali? Ale to chyba nie temat kas. Oczywiście - to także temat Kas - bo zawiadują nimi od trzech lat samorządy wojewódzkie !!! (samorząd wojewódzki jest włascicielem szpitali wojewódzkich i regionalnych - a jednocześnie nadzoruje swoją - regionalną kasę chorych). > > Tak, ale wrócę do swojej kwestii, jak pomagać ludziom w sytuacji, gdy ich na to > > nie stać i kiedy ich na to nie stać. Drogie usługi medyczne to leczenie > zamknięte, zabiegi rzadko wykonywane, wymagające specjalistycznego sprzętu itd. > > Pomoc to ubezpieczenie, najlepiej dobrowolne i w swoim ogólnym kształcie podobn > e > np do ubezpieczeń NW. Kasy chorych widzę bardzej jako administrację prywatnych > szpitali. Poproszę o weryfikację . > Dobrowolne ubezpieczenie ? Myślę, że to możliwe - ale po kilku latach funkcjonowania systemu - powszechnego + dodatkowego ubezpieczenia w prywatnych kasach. Wydaje mi się, że większość ludzi nie jest świadoma (nawet po trzech latach działania kas chorych) - tego, że leczenie jest opłacane z ICH składek a nie z budżetu państwa ... Gdybyś teraz powiedział ludziom, że mogą płacić lub nie (składkę zdrowotną) - większość nie płaciłaby - a przy pierwszym zachorowaniu byłaby tragedia. W świadomości Polaków - bardzo głęboko tkwi poczucie, że opieka zdrowotna - to rola państwa, że troska o zdrowie - to rola państwa itd. Wprowadzenie konkurenta w postaci prywatnych kas - przyspieszyłoby chyba "proces dojrzewania". Kasa Chorych - to raczej rodzaj "banku", do którego wpływa składka ubezpieczeniowa i który kupuje różnego rodzaju usługi medyczne dla ubezpieczonych. pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek#jw Re: Do Jacka#jw IP: 213.25.190.* 14.02.02, 08:48 Gość portalu: tete napisał(a): > Jacku, dla przeciętnie zarabiającego człowieka, który sporadycznie choruje np. > na > grypę - to żaden koszt. Dla osoby starszej - schorowanej - z niewielką emerytur > ą > - to duże pieniądze. Mam na mysli oczywiście częstotliwość wizyt u lekarza, bad > ań > oraz koszt leków. > Powszechne ubezpieczenie - jest moim zdaniem OK jeśli istnieją również prywatne > > ubezpieczenia. > Jest OK pod warunkiem, że nie jestem do niego zmuszany. > > >(...) większość traktuje samorządy jako organ państwowy. Nawet > > wybierani do samorządu radni czują się jak urzędnicy państwowi a nie > > reprezentanci ludności. Dlaczego więc inaczej mają to widzieć ci, którzy > > teoretycznie wybierali? Ale to chyba nie temat kas. > > Oczywiście - to także temat Kas - bo zawiadują nimi od trzech lat samorządy > wojewódzkie !!! (samorząd wojewódzki jest włascicielem szpitali wojewódzkich i > regionalnych - a jednocześnie nadzoruje swoją - regionalną kasę chorych). > > Mimo wszystko nie jest to sprawa akurat tej reformy. Rzecz w tym, aby nie przypisywać wszystkiego tej jednej sprawie. Nie zależnie od tego, jak wielkie i wspaniałe pomysły zostaną zaangażowane w usprawnianie służby zdrowia ona i tak będzie działać źle w źle zorganizowanym państwie. Z tego względu samorządy postrzegane jako część administracji państwowej są tą częścią w istocie. To o czym piszesz w tym miejscu zmieni się, gdy zmieni się całe państwo. > > > Tak, ale wrócę do swojej kwestii, jak pomagać ludziom w sytuacji, gdy ich > na to > > > > nie stać i kiedy ich na to nie stać. Drogie usługi medyczne to leczenie > > zamknięte, zabiegi rzadko wykonywane, wymagające specjalistycznego sprzętu > itd. > > > > Pomoc to ubezpieczenie, najlepiej dobrowolne i w swoim ogólnym kształcie p > odobn > > e > > np do ubezpieczeń NW. Kasy chorych widzę bardzej jako administrację prywat > nych > > szpitali. Poproszę o weryfikację . > > > Dobrowolne ubezpieczenie ? Myślę, że to możliwe - ale po kilku latach > funkcjonowania systemu - powszechnego + dodatkowego ubezpieczenia w prywatnych > kasach. Wydaje mi się, że większość ludzi nie jest świadoma (nawet po trzech > latach działania kas chorych) - tego, że leczenie jest opłacane z ICH składek a > > nie z budżetu państwa ... Gdybyś teraz powiedział ludziom, że mogą płacić lub n > ie > (składkę zdrowotną) - większość nie płaciłaby - a przy pierwszym zachorowaniu > byłaby tragedia. W świadomości Polaków - bardzo głęboko tkwi poczucie, że opiek > a > zdrowotna - to rola państwa, że troska o zdrowie - to rola państwa itd. > Wprowadzenie konkurenta w postaci prywatnych kas - przyspieszyłoby chyba "proce > s > dojrzewania". > Zgoda, i spokojnie możemy dalej mówić o tym co jest teraz, a nie co będzie dalej, w bliżej nieokreślonej przyszłości. > Kasa Chorych - to raczej rodzaj "banku", do którego wpływa składka > ubezpieczeniowa i który kupuje różnego rodzaju usługi medyczne dla > ubezpieczonych. > To niestety jest pobożne życzenie. Kasa Chorych w tej chwili pełni rolę administratora, poprzez zbyt wysokie uprawnienia wobec służb podstawowych, a przez upolitycznienie samorządów stała się częścią składową polityki partyjnej i przez to państwowej. > pozdrawiam, )tete > Pozdrawiam / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tumisia Drogo czy tanio? IP: 10.129.131.* 14.02.02, 08:10 Ile obywatel płaci ? Przypuśćmy,że 150zł miesięcznie płaci na składkę zdrowotną.To jest 1800zł rocznie..Jeśli zapisał się do przychodni to z jego składki 100zł jest dla przychodni .Czyli na leczenie bieżące i profilaktykę około 6%.W kazdym razie z której strony by się nie zaczęłó liczyć,to i tak sie nie zgadza.A jak udowadniają lekarze, sa pacjenci,którzy nadużywają świadczeń i udaje im się chodzić od lekarza do lekarza.Jesli jednak uszczelnimy system i pacjenci z prywatnych przychodni wrócą do państwowych,upominając się o należne im świadczenia,to dopiero będzie katastrofa. Widać z naszych dotychczasowych rozważań,że ta sama reforma działa zupełnie inaczej w małych miejscowościach,gdzie ludzie znają lekarza prywatnie,bo są sąsiadami,a inaczej w duzych miastach,gdzie w zasadzie lekarz i pacjent są dla siebie anonimowi.Czyli roawiązania dla duzych miast moze powinny być trochę inne. Powstały juz zaczątki ubezpieczeń prywatnych,gdyż bogatsze firmy wykupuja ubezpieczenia dla swoich pracowników.Nie wiem czy to jest drogie i czy dobrze działa.Oczywiscie nie zwalnia to z płacenia składki obowiązkowej. Pozdrawiam porannie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete zasada solidaryzmu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 08:56 Gość portalu: Tumisia napisał(a): > Ile obywatel płaci ? Przypuśćmy,że 150zł miesięcznie płaci na składkę > zdrowotną.To jest 1800zł rocznie..Jeśli zapisał się do przychodni to z jego > składki 100zł jest dla przychodni .Czyli na leczenie bieżące i profilaktykę > około 6%.W kazdym razie z której strony by się nie zaczęłó liczyć,to i tak sie > nie zgadza. Obywatel płaci - a za innych obywateli (np. bezrobotnych, także bezdomnych) - płaci budżet. Nie zapominaj Tumisiu, że ubezpieczenie zdrowotne obejmuje dzieci, młodzież uczącą się, studiującą, emerytów, rencistów ... Kasa Chorych przeznacza na POZ - ok. 20 % środków finansowych, którymi dysponuje. Podobna kwota idzie na refundację leków. To nie jest tak, że KAŻDY chodzi do lekarza rodzinnego np. raz w roku. Bywają ludzie, którzy nie chodzą - są ludzie, którzy chodzą wielokrotnie. Do sporej grupy specjalistów - nie potrzeba skierowań (w tym - na szczęście - do ginekologa !!!). Szpitala też nie odwiedzamy (jak mamy szczęście nie chorować !!!) - raz w roku. W systemie ubezpieczeniowym - tak właśnie jest. Płacimy - a niekoniecznie korzystamy. Jeśli przeliczyć składkę - tak jak to robisz Tumisiu - oczywiście zawsze wyjdzie, że z TWOJEJ składki - lekarz rodzinny dostaje śmiesznie mało. Ale jeśli trafisz np. do szpitala - i koszt usługi wyniesie np. 2000 zł (to raczej niewiele jak na szpital !)??? Ale może być drożej - np. 15000 zł - i jak w takiej sytuacji poradzić sobie z przeliczeniem składki ? A jeśli do tego będziesz mieć stałe leczenie u specjalisty i refundację leków na poziomie ok. 100 zł miesięcznie przez 1,5 roku - co wtedy ? To nie jest takie proste. A jak udowadniają lekarze, sa pacjenci,którzy nadużywają świadczeń i > > udaje im się chodzić od lekarza do lekarza. Owszem. Dlatego lekarz rodzinny miał być takim "odźwiernym" - stąd skierowania do większości specjalistów - przeciwko czemu tak bardzo buntują się pacjenci. Stąd pomysł lekarza rodzinnego, który miał być "lekarzem całości" (do niego mieli z powrotem trafiać pacjenci po konsultacjach u specjalistów, on miał prowadzić leczenie). Jesli jednak uszczelnimy system i > pacjenci z prywatnych przychodni wrócą do państwowych,upominając się o należne > im świadczenia,to dopiero będzie katastrofa. Myślę,ze byłoby bardzo dobrze gdyby pacjenci upominali się na każdym kroku o należne im świadczenia ! Być może - presja ze strony pacjentów spowodowałaby lepsze funkcjonowanie i placówek służby zdrowia i Kas - oraz przymusiła samorządy do lepszego zarządzania jednym i drugim a także przyspieszyła prywatyzację usług medycznych ... > Widać z naszych dotychczasowych rozważań,że ta sama reforma działa zupełnie > inaczej w małych miejscowościach,gdzie ludzie znają lekarza prywatnie,bo są > sąsiadami,a inaczej w duzych miastach,gdzie w zasadzie lekarz i pacjent są dla > siebie anonimowi.Czyli roawiązania dla duzych miast moze powinny być trochę > inne. Gdyby Kasy i samorządy chciały rzeczywiście iść "z duchem reformy" - kontrakty na podstawową opiekę zdrowotną zawierane byłyby wyłącznie z małymi podmiotami a nie z molochami - gdzie pacjent faktycznie trafia do lekarza, który akurat "jest pod ręką" a nie do tego, do którego zapisał się wcześniej. Nawet w dużym mieście jest to realne. Gdyby samorządy tego chciały - w każdej dzielnicy miasta działałyby małe prywatne poradnie medycyny rodzinnej. Byłyby blisko pacjenta. > Powstały juz zaczątki ubezpieczeń prywatnych,gdyż bogatsze firmy wykupuja > ubezpieczenia dla swoich pracowników.Nie wiem czy to jest drogie i czy dobrze > działa.Oczywiscie nie zwalnia to z płacenia składki obowiązkowej. Tak, w moim mieście również działa taka przychodnia. Ale niestety nie wiem jakiego rodzaju usługi świadczy w ramach umowy z pracodawcami. Czy są to jedynie usługi w zakresie POZ - czy także porady specjalistyczne, badania itd. ? pozdrawiam Cię Tumisiu (ależ jesteś wytrwała z tymi Kasami !) ) tete Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Drogo czy tanio? 14.02.02, 09:05 Do problemu drogo czy tanio można podejść w różny sposób. Np poprzez wyliczenie kosztów i skonfrontowanie ich z nakładami, tak jak Ty to mniej więcej robisz. To jest pewna metoda, ale nie daje pełnej odpowiedzi. Dla osoby korzystającej z usługi, wszystko jedno jakiej istotna jest cena. W chwili obecnej cena ta to ok 50 zł za poradę zwykłą do mniej więcej do 250 zł za wizytę u specjalisty. Za dodatkowe badania (USG, EKG) trzeba dodatkowo płacić. Wcześniej stwiedziliśmy, że jest to drogo dla określonej grupy ludności, przede wszystkim emerytów i bezrobotnych. Nie znam oczywiście recepty na wszystko, ale działania powinny iść wielotorowo. Reforma służby zdrowia powinna obniżyć te ceny, jednak nie przez ich określenie, a przez prywatyzację tego co możliwe ( a wszystko jest możliwe) i racjonalizację tego co zostało zrobione do tej pory. Druga strona medalu to ZUS i ubezpieczenia emerytalne. Powtórzę się, ale nie można służbie zdrowia przypisywać wszystkiego. Sprawa niskich emerytur i bezrobocia absolutnie nie jest efektem złej służby zdrowia. Czyli jest tanio a jednak drogo . Pozdrawiam / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
czorny10 Re: Przychodnie warszawskie,gdzie 14.02.02, 09:38 mamy w polsce ok. 5 000 lekarzy rodzinnych. docelowe zapotrzebowanie szacuje się na 25 000. masz odpowiedź. w tym tempie kształcenia lekarzy to za 20-25 lat osiągniemy optymalną ich liczbę. Odpowiedz Link Zgłoś
czorny10 do tete!!! 14.02.02, 09:34 Gość portalu: tete napisał(a): > Na tym to właśnie polega : wszyscy płacą składkę - ale tylko część osób > potrzebuje leczenia czy porady lekarskiej. Kasa Chorych płaci lekarzowi per > capita - ok. 100 zł - ale tylko część osób z tych zapisanych do lekarza > rodzinnego X - skorzysta z jego pomocy. I tylko w przypadku lekarza rodzinnego > Kasa płaci "od głowy" zapisanego pacjenta. Jeśli chodzi o specjalistykę > ambulatoryjną i leczenie szpitalne - Kasa płaci za wykonane przez te podmioty - > > usługi medyczne. Najbardziej kosztowne zabiegi - np. transplantacje - to > wysokospecjalistyczne procedury medyczne - na to są extra środki finansowe - bo > > ze składki - Kasa miałaby problem za to zapłacić. > > Generalnie - lekarze rodzinni prosperują nieźle - co oznacza, że ze stawki per > capita 100 zł - przy zapisanych ok. 2500 pacjentów - można i przyjmować chorych > > i opłacać niezbędne badania i wykonywać wizyty domowe i zatrudniać pielęgniarki > > środowiskowe. ALE - wychodzi to znacznie lepiej w małych prywatnych > "przychodniach" ( 2-4 lekarzy rodzinnych) niż w wielkich molochach. Tam kłębią > się kolejki, tam są długie terminy ... > > pozdrawiam, ) tete tete, czytam wszystko co piszesz, i powiem ci że łepski z ciebie gość. jesteś cholernie zorientowany w branży. mówie serio. w większości ludzie myślą to, co media im każą. co do tego akurat wątku, to takie było założenie ustawy puz - solidaryzm społeczny. ja rozumiem, że większość forumowiczów nie płaciła by podatków, zagazowała biednych, lub piła ich krew. niestety dla nich, jesteśmy ludżmi, i coś się od nas innym należy. a tak gwoli ścisłości : jest źle i będzie źle. niech o tym wszyscy wiedzą. dla porównania w czechach składka na ub. zdrow. wyn 14%. od dochodu !!!! a u nas 7,75% od podatku. ludzie, w porównaniu z innymi państwami ta składka, to gówno, i dlatego dostajecie gównianą opiekę medyczną. a resztę żeczywiście wysokich podatków mtrafia szlak na inne potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: do tete!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 13:14 czorny10 napisał(a): > > > > tete, czytam wszystko co piszesz, i powiem ci że łepski z ciebie gość. jesteś > cholernie zorientowany w branży. mówie serio. w większości ludzie myślą to, co > media im każą. co do tego akurat wątku, to takie było założenie ustawy puz - > solidaryzm społeczny. ja rozumiem, że większość forumowiczów nie płaciła by > podatków, zagazowała biednych, lub piła ich krew. niestety dla nich, jesteśmy > ludżmi, i coś się od nas innym należy. > a tak gwoli ścisłości : jest źle i będzie źle. niech o tym wszyscy wiedzą. dla > porównania w czechach składka na ub. zdrow. wyn 14%. od dochodu !!!! a u nas > 7,75% od podatku. ludzie, w porównaniu z innymi państwami ta składka, to gówno, > i > dlatego dostajecie gównianą opiekę medyczną. a resztę żeczywiście wysokich > podatków mtrafia szlak na inne potrzeby. > Dzięki za dobre słowo !!! Zgadzam się, że składka jest taka sobie - ale nawet w ramach tej niskiej składki - są różnice w jakości usług. Kasa za mało pilnuje - mogłoby być lepiej. Zwiększenie składki nie poprawiłoby "automatycznie" ani dostępności ani jakości usług - jeśli zabrakłoby konkurencji. Konkurencja pomiędzy świadczeniodawcami - to chyba najważniejszy element. Gdyby jeszcze Kasa nie preferowała nikogo - i stosowała jednakowe zasady !!! Cóż - właśnie konkurencję postanowił "skasować" Min.Łapiński - proponuje, że będzie płacił szpitalom "od głowy" mieszkańca. Ja wiem, że ludzie, którzy mają niezłe zarobki - czy sami prowadzą firmy - buntują się przeciwko założeniom systemu - ale myślę, że wprowadzenie prywatnych kas chorych uzdrowiłoby nieco sytuację. Nasza składka "minimalna" trafiałaby do wybranej Kasy, która mogłaby pobierać składkę dodatkową - i oferować ... hmm właśnie co mogłaby zaoferować ? pobyt w prywatnym szpitalu ? pokój jednoosobowy z TV w szpitalu ? badania bez kolejki ? pokrycie kosztów operacji korygującej nos ? lepszy gips ? pozdrawiam ) tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maurycy Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 13:20 System powinien zostać całkowicie zmieniony. Zamiast kas chorych, każdy dorosły obywatel powinien mieć konto bankowe, na które odprowadzane byłyby składki na ZUS. Z konta tego możnabybyło jedynie płacic przelewem rachunki za usługi medyczne oraz farmakologiczne. W okresie przejściowym i w razie braku środków, z uzasadnionych powodów, braki mogłyby być pokrywane z funduszu ogólnokrajowego. Wszystkie szpitale, oraz lekarze powinni byc na własnym rozrachunku. Obliczmy 50% naszych zarobków x 12 miesięcy x 30 lat pracy + procent składany, nie tylko stworzą pokaźną sumę w ciągu życia, ale także zapewnią emeryturę, oraz prawo do dziedziczenia naszych składek przez naszych potomków. W takim systemie, składki mogą byc niższe, bo zlikwidowałoby się rozbudowany aparat ZUS. O dofinansowanie wystepowałby bank, a nie osobo, co uprościłoby procedury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Konto IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 09:36 Gość portalu: maurycy napisał(a): > System powinien zostać całkowicie zmieniony. Zamiast kas chorych, każdy dorosły > > obywatel powinien mieć konto bankowe, na które odprowadzane byłyby składki na > ZUS. Z konta tego możnabybyło jedynie płacic przelewem rachunki za usługi > medyczne oraz farmakologiczne. W okresie przejściowym i w razie braku środków, > z uzasadnionych powodów, braki mogłyby być pokrywane z funduszu > ogólnokrajowego. Przy założeniu, że zaczynamy chorować dopiero po kilkudziesięciu latach odprowadzania składek na nasze konto - wszystko OK. Gorzej gdy choroba pojawi się znacznie wcześniej ... Albo gdy młodemu małżeństwu ciężko zachoruje małe dziecko ... Albo gdy po kilkunastu latach zbierania pieniędzy - przytrafi się choroba, która w ciągu pół roku leczenia pochłonie wszystkie oszczędności ... Wszędzie są systemy ubezpieczeniowe - prywatne, powszechne ... Czy nie sądzisz, że z jakiegoś powodu - nawet w bogatych krajach - takowe funkcjonują ? Pomyśl - ile lat musiałbyś gromadzić pieniądze na koncie, żeby sfinansować leczenie za 500 tys. zł. ? Ponad 800zł miesięcznie przez 50 lat !!!!Przecież to absurdalne !!! Czy wiesz - jak drogie byłoby leczenie bez refundacji leków ? Już teraz chorzy narzekają na koszt medykamentów - a co byłoby gdyby mieli płacić 100 % ceny ? Myślę, że ubezpieczenie powszechne - być powinno. Jesteśmy raczej biedni niż bogaci. Problem - w jaki sposób nasze pieniądze docierałyby do lekarzy czy szpitali to rzecz inna. Odsądzana od czci i wiary śląska Kasa miała wprowadzić identyfikacyjną kartę pacjenta i czytniki we wszystkich placówkach - byłby to rejestr faktycznie udzielonych świadczeń medycznych, za które płaciłaby Kasa. Miał to być pilotaż przed wprowadzeniem takiego systemu w całym kraju. Bez biurokracji, wypełniania karteluszków - wypełnienie idei "pieniądz za pacjentem". Ale zapomnij. Prywatne Kasy także odpływają w daleką przyszłość. Wraz z nową ekipą - wraca "państwowe" ... Wszystkie szpitale, oraz lekarze powinni byc na własnym > rozrachunku. Przeczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi. Większość jest na własnym rozrachunku. Płatnikiem jest Kasa Chorych lub pacjent. pozdrawiam serdecznie Fantastę, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: Skasują kasy chorych ! 09.02.02, 14:06 Skasują kasy,zafundują sobie fundusze! W kasach SLD miał "wadze" w 9 na 16+ "B",a w funduszach będzie miał "wadze" i forsę 16+"mynyster"! O to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 10:39 Drogi Bykk-u, razem z PSL - SLD rządziło (i nadal rządzi) w większości regionalnych kas chorych. Gdyby przy wprowadzaniu reformy przetrwał zapis, że radę kasy chorych powołuje wojewoda - byłoby inaczej... a tak - samorząd wojewódzki miał (i ma) wpływ na kasę. Dlaczego ŻADEN dziennikarz nie zapyta Min. Łapińskiego : przecież mogli panowi już trzy lata temu w większości kas wprowadzić obowiązek kontraktowania całodobowej opieki lekarskiej (na telefon do lekarza rodzinnego - zamiast do pogotowia)? Wtedy pokazalibyście wrednemu AWS-owi i wrednej UW, że SLD + PSL - rozumie bardziej potrzeby pacjentów ??? Dlaczego nie zrobią tego panowie od jutra ? Przecież nie trzeba żadnych zmian w systemie aby to zrobić !!! pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koolo Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 14:20 Płakać będą biurwy tam zatrudnione. I napewno zorganizują jakiś protest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: Skasują kasy chorych ! IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.02, 15:00 Jezeli chodzi o kasy chorych to jest bardzo dobra rzecz tylko nie mozna dawac politykom w nich mieszac i to politykom z lewej ,prawej jak i srodkowej strony.Mieszkam juz dosc dlugo w RFN z emigracji politycznej i dlatego opisze troche tutejsze kasy.Kasy chorych zalozyl ten wielki kapitalista Alfred Krupp zeby ulzyc doli swoich robotnikow.Skladka jest okolo11-16%z brutta. Z tym ze pracownik placi pol na pol zpracodawca.Za lekarstwa placi sie 8-10DM od wielkosci iopakowania.Szpital 17DMza dzien ale do14dni w roku.Sanatorium 25DM trwa normalnie 21dni i mozna korzystac nie czesciej niz co 3 lata.Bardzo rozbudowana biurokracja(nie tylko w kasach chorych)powoduje ciagle obcinanie budzetu lekarzy 1 kontaktu ale za to przedsiebiorstwa farmaucetyczne czerpia z tej puli pelnymi rekami.Tak dam jeszcze przyklad tego:na Wegrzech kupilem Imodium 20 tabletek kosztowalo ok.16DM u nas w RFN tabletki z tej samej firmy kosztuja 10sztuk 32DM.Dlatego patrzcie dobrze politykom na palce aby lobby nie spowodowalo tego samego ze wam beda wyciagac z kieszeni a wkladac do kieszeni przedsiebiorcow ktorzy i tak tylko placza ze maja za malo.Ucieszylbym sie jak by ktos mi opisal dzialanie sluzby zdrowia w innych krajach a szczegolnie w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Tete 11.02.02, 16:41 Hej Tete! Zgadzam się z Tobą,ale zauważ co pieprzy Łapiński! Zabrał się za kasy i już na samym początku wydał durne zarządzenie odnośnie składek! Słabsze kasy stracą,bogatsze zyskają! To jest właśnie "fachowość" "fachowców" SLD! Dzisiaj zapowiedział już,że zmieni to co zmienił!ha,ha,ha! SLD cały czas wmawiał "ludowi",że to wina AWS-u,że kasy tak źle funkcjonują! Ludzie po prostu myśleli,że rząd rządzi kasami,a nie samorząd. A jakie stanowisko pełnił Struzik? Tak ludzi ogłupiali,że uwierzyli w to,bo w "telewizjii pokazywali i w radiu gadali",wiadomo kto rządzi w tych mediach! pozdrawiam serdecznie hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Bykk-a IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:26 Oczywiście, że słuchałam Min.Łapińskiego. Z dreszczem grozy !!! To "pogłówne" dla szpitali !!! (tzn. szpital miałby otrzymywać pieniądze w zależności od ilości mieszkańców) - koniec jakiejkolwiek konkurencji. Kuszewski (aczkolwiek doradca Prezydenta - opcja jasna) - nie wytrzymał ! pewnie straci stanowisko. Ku memu zdumieniu wyłamał się także poseł Szkop (SLD)! Zapowiada się niezły balet ... A swoją drogą - to zadziwiające, że LUDZIE NIE WIEDZĄ KTO RZĄDZIŁ I RZĄDZI KASAMI !!! Bardzo to wygodne dla SLD i PSL. pozdrawiam serdecznie, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete do Emigranta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:47 System ubezpieczeń - podobny jak w Niemczech - jest chyba we Francji (nie na 100 %), w Wielkiej Brytanii - system budżetowy z lekarzem rodzinnym (tzw. gate keeper), w Stanach - w większości prywatne ubezpieczenia (to spory wydatek - dlatego dużym plusem jest gdy znajdzie się pracę w firmie, która opłaca częsciowo lub w całości ubezpieczenie zdrowotne), zdaje się, że armia - i wszyscy pracownicy wojska mają ubezpieczenie; są systemy ubezpieczeń działające w różnych branżach ; wiem, że jednym z ważniejszych haseł Clintona było utworzenie powszechnego systemu ubezpieczeń - ale nie wyszło z tego nic. Ciekawostka : 100 tabletek aspiryny kosztuje tam tyle ile w Polsce kilkanaście tabletek ! Generalnie - w Europie Zach. są różne odmiany systemów ubezpieczeniowo- budżetowych lub ubezpieczeniowe, które obejmują większość lub wszystkich obywateli, w Stanach królują prywatne ubezpieczenia - nie na każdą kieszeń (zdaje się, że obowiązuje tam system medycznej pomocy podstawowej dla wszystkich - za resztę - trzeba płacić - chyba, że jest się ubezpieczonym - wtedy płaci firma ubezpieczeniowa) - przy ciągle rosnących kosztach leczenia, które oczywiście firmy dokładnie liczą - składka jest poważnym wydatkiem. Myślę, że pomimo Twoich zastrzeżeń - niemiecki system jest dość bezpieczny dla pacjenta. pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś