Dodaj do ulubionych

Abraham Gancwajch ,...

08.11.09, 22:25

Arcy-szuja , szef slynnej 13-tki postrachu getta - Odpowiedzialny
kolaboracje z kupantem i smierc tysiecy Warszawiakow ,...

Nie ma swiadkow ze zginal , nikt go nie szuka jak innych zbrodniarzy
wszelkiej masci oprocz zydowskiej - Czyzby dlatego ze Zyd ,...

====================================================================

Żagiew

Żagiew - kolaboracyjna organizacja żydowska w getcie warszawskim,
powołana pod koniec 1940 r. przez żydowski referat Gestapo z
członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji
podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.

Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą,
dzięki czemu mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta.
Według różnych opinii zajmowała się też szmalcownictwem, tropiąc i
wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części
Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej wartościowych,
posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń.

Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski
Związek Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została
odtworzona. W czasie powstania w getcie, straciło życie większość
członków Żagwi – według niektórych relacji ocalał jej przywódca,
Abraham Gancwajch.

Źródło „pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBagiew_(organizacja)”
Obserwuj wątek
    • g-48 Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 22:34
      Acha!To tych szmalcownikow poszukuja ci z ereca?
      pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_13
      Jak to mowia"najciemniej pod latarnia" szczegolnie jak lby puste.
      • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 22:58

        To bractwo z grajdolka co drugie slowo to "szmalcownik" (buzz word)
        tylko klody w swoim oku nie widza i nie czuja ,...
        ===================================================================
        To tych szmalcownikow poszukuja ci z ereca?

    • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 23:14
      byl niezwykle utalentowanym czlowiekiem i najbardziej niecnym z Zydow na zoldzie
      Gestapo.


      Z książki A. Donata dowiadujemy się, że:

      „Str. 34: Najbardziej niecnym z Żydów na żołdzie Gestapo, którzy również brali
      łapówki od ludzi szukających zabezpieczającego zatrudnienia, był Abraham
      Gancwajch. Był założycielem haniebnej instytucji (znanej pod nazwą „13-ki”,
      ponieważ biura ich znajdowały się na ul. Leszno, Nr 13), która wcześnie przejęła
      administrację dużej ilości domów mieszkalnych w getcie. Stowarzyszenie lokatorów
      walczyło uparcie o umieszczenie swego przedstawiciela na tej tak ważnej
      placówce. Wielokrotnie zdarzało się, że dwóch czy trzech kandydatów, z których
      wszyscy dali już łapówki jednemu z pracowników Judenratu, dowiadywało się, że
      dwóch czy trzech innych, którzy przepłacili 13-kę „wyznaczono” równocześnie na
      to stanowisko.

      Str. 43: 13-ka była specjalną agencją, złożoną z informatorów i sługusów
      Gestapo, która powstała w getcie, pomimo że tak Judenrat, jak i policja żydowska
      skrupulatnie wykonywały rozkazy Nazistów i były naszpikowane szpiegami Gestapo.
      Wodzem tego, tak zwanego Urzędu do Walki z Lichwą i Przekupstwem był notorycznie
      znany Abraham Gancwajch, nie zwykły szpieg, ale prowokator i dywersjonista na
      tak wielką skalę, że nazywano go Azefem Getta Warszawskiego. Praca jego polegała
      na demoralizowaniu getta przez perswazję i tłumaczenie, że zwycięstwo Hitlera
      jest nieuniknione, więc opór bezcelowy.

      Średniego wzrostu, szczupły, ciemnowłosy, o ostrych rysach i przenikliwych,
      magnetyzujących oczach pod grubymi szkłami, Gancwajch był niezwykle zdolnym
      człowiekiem, wysoce inteligentnym, ze zdolnością przekonywania. Urodzony
      demagog, znał cztery języki – niemiecki, polski, żargon i hebrajski – przed
      wojną wykładał język hebrajski i pisywał do gazet. Kręcił się w kołach
      syjonistycznych i przypuszczalnie nawet już wówczas był na żołdzie Gestapo.
      Mówiono, że szpiegował na rzecz Gestapo, jakoby przeciw Rosji, w Białymstoku,
      Wilnie i Lwowie.

      W getcie występował nie jako agent Gestapo, ale jako dobroczyńca, który mógł
      służyć Żydom w godzinie potrzeby, wykorzystując swe szerokie stosunki z Niemcami.

      Gancwajch rozciągnął swe sieci szeroko i na wszystkie dziedziny życia w getcie.
      W jednej ze swych licznych „ról” pozował jako obrońca uciśnionych wobec
      „plutokratycznych wyzyskiwaczy” z Judenratu, był również opiekunem sztuki i
      literatury żydowskiej... czarował szczególnie intelektualistów żydowskich...
      chciał uchodzić za wielkiego prowodyra Getta, coś w rodzaju Mesjasza.
      Zakładając, że zwycięstwo Niemiec jest nieuniknione, rozsiewał kłamstwa, że w
      ostatnim etapie Żydzi będą przypuszczalnie przesiedleni na zdobyte tereny i
      wobec tego instytucja getta jest konieczna, ponieważ chroni nacjonalizm żydowski
      i autonomię kulturalną. Tak więc, wmawiał Żydom, by nie tylko słuchali Niemców,
      lecz by z nimi współpracowali. Zapraszał prawników, doktorów, pisarzy,
      dziennikarzy i innych na odczyty, konferencje, dyskusje i obfite, wytworne
      przyjęcia, w czasie których wtłaczał im w mózgi te teorie. W czasie jednego z
      takich zebrań zapytano go wprost – Skąd przyszedłeś?
      Kim właściwie jesteś? W czyim imieniu przemawiasz? Na co Gancwajch odpowiedział
      – Sam diabeł mnie tu przysłał, ale chcę wam pomóc.

      I wysiłki jego nie szły całkowicie na marne. Wielu nawet spośród grona znanych
      indywidualistów wchłaniało jego wywody. Nawet dr Ringelblum, którego nic nie
      łączyło z Gancwajchem, poszedł tak daleko, że szukał go na „pogawędkę”, aby
      zadowolić swą ciekawość. Dzięki interwencji Gancwajcha został zwolniony z
      więzienia dr Janusz Korczak, sławny pisarz i uczony. Poza tym, chwalił się, że
      jego wpływom zawdzięczano, iż ulica Sienna i Plac Grzybowski pozostały wewnątrz
      getta. Urząd Walki z Lichwą i Spekulacją, choć powszechnie był znany pod nazwą
      13-ki, miał pewne zaufanie wśród głodujących mas, którym wydawało się, że kupcy
      bogacą się ich kosztem. W praktyce, jedyną korzyścią było, że kupcy musieli
      wystrzegać się jeszcze jednego wroga. Zdarzało się, że któryś z agentów
      Gancwajcha spenetrował, iż jakiś sklep sprzedaje kaszę powyżej wyznaczonej ceny.
      Kupiec „wypracowywał” łapówkę, która zadowoliłaby urząd, ukrywał 90% kaszy, a
      resztę sprzedawał po wyznaczonej cenie, nie szczędząc przy tym rozgłosu. I to za
      niecałe 10 deka kaszy na głowę.

      Gancwajch robił niesamowite pieniądze Brał okup z około stu kamienic na ul.
      Leszno. Dostawał od Niemców 30 przepustek z getta na aryjską stronę i sprzedawał
      je po przeraźliwie wysokich cenach. Zorganizował służbę ambulansową, która
      zwalniała swych pracowników od prac przymusowych i dawała im inne przywileje.
      Aby zostać członkiem tej służby, otrzymać jej specjalną kartę i nosić czerwoną
      czapkę, ludzie płacili fortuny.

      Z okazji świąt wielkanocnych, Gancwajch dał parę tysięcy złotych na pomoc dla
      zubożałych pisarzy żydowskich.

      Na uroczystość bar mitzvah swego syna przyjmował chlebem i kawą biednych, co,
      jak mówiono, kosztowało dziesiątki tysięcy złotych.

      Gdy umarł jego ojciec, w półoficjalnym dzienniku żydowskim „Gazeta Żydowska”
      ukazały się nekrologi podpisane przez „grupę doktorów, prawników, dziennikarzy i
      pisarzy”, choć bez indywidualnych nazwisk.

      Równocześnie grał na popularności, ujawniając brak zaufania i niechęć do
      Judenratu. Raz nawet, jego przyjaciele z Gestapo zaaresztowali Adama
      Czerniakowa, prezesa Judenratu. Wykorzystywał każdą możliwość zdobycia kontroli
      nad tą instytucją. Rozgłaszano pogłoski połączenia się 13-ki z Judenratem, z
      tym, że Gancwajch byłby prezesem nowej instytucji, do czego jednak nigdy nie
      doszło. Przypuszczalnie powodem były zakulisowe rozgrywki między cywilnym
      niemieckim komisarzem getta dr. Heinz Auerswaldem, zwierzchnikiem Czerniakowa i
      wysoko postawionymi oficerami Gestapo, którzy popierali Gancwajcha. Robił on
      wszystko, co było w jego mocy, aby uzyskać mandat od Żydów, który pozwoliłby mu
      występować w ich imieniu. – Wówczas – obiecywał – uzyskam dla was od Niemców
      cokolwiek zechcecie. Getto zacznie natychmiast pracować dla Wehrmachtu, skończą
      się bicia i łapanki, otrzymacie zadowalające przydziały żywności.

      W międzyczasie, dwaj współpracownicy Gancwajcha – Moryc Kon i Zelig Heller –
      utworzyli własny „sklepik” po przeciwnej stronie ulicy na Lesznie pod Nr 14.
      Specjalizowali się w dostawach jarzyn i uzyskiwali pewne, bardzo korzystne
      koncesje, łącznie z pozwoleniem na otwarcie targu na ul. Leszno, na handel
      rybami oraz zorganizowali transport konny w getcie.
      Wozy te nazywano „konhellerami”, na cześć koncesjonariuszy, ale znane były
      również jako „wszalnie”.

      Kon i Heller robili potworne sumy na przemycie przyjaciół i ich rodzin z Łodzi i
      Białegostoku do getta warszawskiego, na zwalnianiu więźniów, unieważnianiu spraw
      cywilnych i rozkazów konfiskaty własności – wszystko to naturalnie, jako
      „usługi” uzyskiwane od oficjalistów niemieckich. (...)

      W czerwcu 1942 roku ukazały się w getcie plakaty „Poszukiwany przez policję” z
      nazwiskami i fotografiami Gancwajcha i innych jego bandy. Mówiono, że udało im
      się uciec.” To tyle z relacji Żyda A. Donata.

      www.usopal.com/index.php/publicystyka/95-udzia-ydow-w-zagadzie-ydow
      • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 23:48

        Nie widziales dany ??? Cholera jak niepotrzebna to wszedzie jej
        pelno a jak o prawdziwych szmalcownikach to jej nie ma ,...
        =================================================================
        byl niezwykle utalentowanym czlowiekiem i najbardziej niecnym z
        Zydow na zoldzie Gestapo.
        • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 23:53
          explicit napisał:

          >
          > Nie widziales dany ??? Cholera jak niepotrzebna to wszedzie jej
          > pelno a jak o prawdziwych szmalcownikach to jej nie ma ,...


          Dana temat szmalcownikow zydowskich omija szerokim lukiem. Scanik, forumowy POP
          na pewno przytoczy cytaty ze swoich madrych ksiag, z ktorych wynika, ze Zydzi
          byli szmalcownikami z winy Polakowsmile
          • dana33 Re: Abraham Gancwajch ,... 08.11.09, 23:57
            nie podniecajcie sie, chloptasie...
            na jednego gancwajcha mam kilkudziesiecu jedwabian...
            a teraz won, kretynstwo forumowe.... wyklikalam kazdy wasz post...
            • g-48 Re: Abraham Gancwajch ,...a to twoja rodzina? 09.11.09, 00:08
              nie podniecajcie sie, chloptasie...
              > na jednego gancwajcha mam kilkudziesiecu jedwabian...
              > a teraz won, kretynstwo forumowe.... wyklikalam kazdy wasz post...
              Jak zwykle brak argumentow!
              A tego zabijaki w tej czapecce juz maja?
              www.youtube.com/watch?v=XE2XTIsbDMA&NR=1
              No a moze nasz pobijesz?
            • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:10
              dana33 napisała:

              > a teraz won, kretynstwo forumowe.... wyklikalam kazdy wasz post...

              Przynajmniej wstydzi sie za Gancwajcha, dobre i tosmile
              • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:14

                Dla mnie to brzmi jak "jak smiesz fuck.n' goju"
                ===================================================================
                Przynajmniej wstydzi sie za Gancwajcha, dobre i to
            • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:10

              Gancwajch mial pond 1000 (tysiac) kolaborantow na swoim
              zoldzie, (zydowskich) jakby sie ktos pytal wink ,...
              ==================================================================
              na jednego gancwajcha mam kilkudziesiecu jedwabian...
              • dana33 Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:13
                maniaku.....
                szmalcownikow polskich bylo kilkadziesiat tysiecy, jesli nie wiecej...
                • g-48 Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:17
                  szmalcownikow polskich bylo kilkadziesiat tysiecy, jesli nie
                  wiecej...
                  OK.To wymien tylko z nazwiska tych z Jedwabnego.
                • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:51
                  dana33 napisała:

                  > maniaku.....
                  > szmalcownikow polskich bylo kilkadziesiat tysiecy, jesli nie wiecej...

                  nu maniaczko, ale Polacy szmalcowali Zydow, a Zydzi szmalcowali rowniez Zydow,
                  hehehehe niewiarygodne
                  • dana33 Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 00:53
                    kretynie....
                    polacy wydawali polakow i to jeszcze jak... z calymi rodzinami...
                    • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 01:08
                      dana33 napisała:

                      > kretynie....
                      > polacy wydawali polakow i to jeszcze jak... z calymi rodzinami...

                      Idiotko, ale my takich scigamy, a nie tak jak wy ukrywamy. A teraz odmarsz do
                      Izraela, za mureksmile
                    • g-48 Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 01:21
                      kretynie....
                      > polacy wydawali polakow i to jeszcze jak... z calymi rodzinami...
                      Jak ty kretynko rozpoznajesz kretynow ?Przy pomocy rozdzki?
                      A te drzewka oliwne w I´sraelu to sa posadzone dla szmalcownikow
                      Polakow?
                      Dziolcha ciebie bije juz dobrze na dekel.
                • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 01:17

                  Kto ich policzyl , Gajcwach ??? ,...
                  ===================================================================
                  szmalcownikow polskich bylo kilkadziesiat tysiecy, jesli nie wiecej.
                  • cyniol Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 01:31
                    explicit napisał:

                    >
                    > Kto ich policzyl , Gajcwach ??? ,...
                    > ===================================================================
                    > szmalcownikow polskich bylo kilkadziesiat tysiecy, jesli nie wiecej.

                    Dana policzyla, a teraz czekamy na potwierdzajacy link POP scanikasmile
                    • explicit Re: Abraham Gancwajch ,... 09.11.09, 01:34

                      He knows jewrythink wink ,...
                      ================================================================
                      a teraz czekamy na potwierdzajacy link POP scanika
    • pan.scan Stefan Rowecki "Grot" 09.11.09, 00:20
      dowódca Armii Krajowej, aresztowany w 1943, zamordowany w Sachsenchausen.

      Wydany przez zakonspirowaną głęboko w strukturach KG AK grupę Ludwika
      Kalksteina-Stolińskiego, oficera ZWZ, odznaczonego Krzyżem Walecznych,
      późniejszego agenta Gestapo, w Powstaniu Warszawskim walczącym po stronie
      niemieckiej jako SSman. Zasłużony dziennikarz Polski Ludowej,
      współpracownik UB, późniejszy przedsiębiorca, wyjechał na Zachód w 1971.

      Blanka Kaczorowska, żołnierz AK, żona Kalksteina, po wyroku w 1944 za
      zdradę ukrywana przez gestapo, odsiedziała 5 lat więzienia, protegowana
      szefa Radiokomiteu Sokorskiego, ukończyła w Polsce Ludowej studia, agentka
      UB. Wyjechała na Zachód w 1971.

      Eugeniusz Świerczewski, żołnierz Armii Krajowej, zdrajca. Zlikwidowany
      przez AK w 1944.

      Wydali na śmierć ponad 100 żołnierzy Armii Krajowej.


      Waldemar Grabowski – „Kalkstein i Kaczorowska w świetle akt UB”
      www.ipn.gov.pl/portal/pl/24/1354/nr_892004.html
      • janusz2_ Scan wybiórczy 09.11.09, 00:29
        Tu, w wątku o żydowskich zdrajcach, współpracownikach Niemców, pan.scan wykazał się "rewolucyjną czujnoscią" i natychmiast zacytował coś o polskich szmatach, które wydały gen. Grota.
        Jednak gdy są wątki o polskich zdrajcach, szmalcownikach itp., jakoś pan.scan nie przytacza w nich informacji nt. żydowskich szmalcowników czy zdrajców.
        Ot, taki "wybiórczy obiektywizm" smile
        • dana33 januszek klamca..... 09.11.09, 00:35
          moze tak pokazesz tutaj jakis watek albo dwa, ktory otworzyl zyd oczywicie, o
          "polskich zdrajcach, szmalcownikach itp."??????
          daje moja glowe, ze bedzie tam conajmniej jeden post scana o zydowskich
          zdrajcach i szmalcownikach...

          nu, dawaj....
          • janusz2_ Dana - lecz sie osobo /nt 09.11.09, 00:37
            • dana33 Re: Dana - lecz sie osobo /nt 09.11.09, 00:41
              kretyn.
              • janusz2_ Re: Dana - lecz sie osobo /nt 09.11.09, 00:42
                dana33 napisała:

                > kretyn.

                big_grin
          • cyniol Re: januszek klamca..... 09.11.09, 00:53
            dana33 napisała:

            > moze tak pokazesz tutaj jakis watek albo dwa, ktory otworzyl zyd oczywicie, o
            > "polskich zdrajcach, szmalcownikach itp."??????
            > daje moja glowe, ze bedzie tam conajmniej jeden post scana o zydowskich
            > zdrajcach i szmalcownikach...
            >
            > nu, dawaj....

            Scanik POP(pelniacy obowiazki Polaka) jak sama jego funkcja wskazuje, nie moze
            Danusko pisac o zdrajacach zydowskich i nigdy jeszcze tego nie zrobilsmile
        • pan.scan Podpowiem ci 09.11.09, 00:35
          matołku.
          Gdyby watek założył ktoś normalny, dopisałbym się. Ponieważ zakłada to
          degenerat, do którego dołączająe podobni jemu degenraci - podaję to, co
          jest.
          By degenarat zaczynał od uderzenia się w swoje pierś, nim zacznie uderzać
          w cudzą. Co i tobie polecam, poszukiwaczu długich nosów.
          • janusz2_ Bardzo 09.11.09, 00:38
            przekonujące, matołku.
        • explicit Scan wybiórczy - Eureka !!! n/t ,... 09.11.09, 00:45
      • g-48 Re: scanie znowu bzdury! 09.11.09, 00:46
        Wypisz tych polskich szmalcownikow z Jedwabnego bo o nich pisala
        Dana.
        • cyniol Re: scanie znowu bzdury! 09.11.09, 01:06
          g-48 napisał:

          > Wypisz tych polskich szmalcownikow z Jedwabnego bo o nich pisala
          > Dana.

          Nazwiska i link, koniecznie
      • cyniol Re: Stefan Rowecki "Grot" 09.11.09, 01:05
        pan.scan napisał:

        > dowódca Armii Krajowej, aresztowany w 1943, zamordowany w Sachsenchausen.
        >
        > Wydany przez zakonspirowaną głęboko w strukturach KG AK grupę Ludwika
        > Kalksteina-Stolińskiego, oficera ZWZ, odznaczonego Krzyżem Walecznych,
        > późniejszego agenta Gestapo, w Powstaniu Warszawskim walczącym po stronie
        > niemieckiej jako SSman.

        Nasz POP, scanik moglby lepszy przyklad znalezc. Etniczny Polak z tego
        Kalksteina to nie byl. Wlasnie dlatego nie nalezy wierzyc farbowanym lisomsmile


        Ludwik Kalkstein-Stoliński przychodzi na świat w domu swoich rodziców,
        prowadzących sklep z tekstyliami. Dają mu imię na cześć przodka, rycerza
        Christiana Ludwiga von Kalcksteina słynącego z brawurowych ucieczek z niewoli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka