cepekolodziej 07.01.10, 15:23 گزرا تھا اس مقام سے اک کارواں کبھی Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gini Re: I tak to 07.01.10, 15:25 cepekolodziej napisał: > > گزرا تھا اس مق > ;ام سے اک کارو? > 5;ں کبھی > > co znacza te robaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 07.01.10, 15:33 Użyj translatora, jak to kiedyś zrobiłeś z francuskim tekstem. )) Odpowiedz Link Zgłoś
g-48 Re: I tak to 07.01.10, 15:51 Leider steht die Übersetzung von Urdu in Polnisch noch nicht zur Verfügung. Chyba znasz ten jezyk bo mamusia cie nauczyla?! Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 07.01.10, 18:21 No, popatrz. Nie widziałam, że translatory nie znają jakiegoś języka... Od mojej mamusi to się odwal. Nauczyła mnie trzech innych. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 21:17 Na szczęście są takie języki. Przynajmniej nie trzeba się później denerwować, kiedy translator robi z nas balona. A tekścik to fragment wiersza narodowego poety Pakistanu Iqbala. Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 07.01.10, 21:26 Niewielki fragment chyba? Nie mógłbyś "podrzucić" więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 07.01.10, 15:39 Albo się poucz www.snitchseeker.com/urdu/urdu-lessons-learn-urdu-now-34761/ Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 15:53 Wiedziałem, wiedziałem - rude są naj-extra --- Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 21:47 Nie, tylko w urdu. Przytoczyłem urdu, bo to mi się kojarzy z rudą (osobą oczywiście). A tu masz, dla rozrywki, inny zapis tego samego: गुज़रा था इस मक़ाम से इक कारवां कभी A to ze strofy dwuwierszowej, całkiem samodzielnej, w której poeta (z gubsza): "oczy zachodzą łzami na wspomnienie przeszłości; /a przecież wędrowała ongiś tą drogą karawana". Mnóstwo dwu/wieloznaczności, trudności interpretacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 21:49 sorry, aaki, to było do amamait z poprzedniego akapitu, gdzie spytała o dari. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 22:07 A ja bardzo sorry. Pomieszało mi się z tym dari. Kiełbie we łbie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaki Re: I tak to 07.01.10, 21:54 no cóz ,oprócz ,egzystencjalnych(i genialnych w swej uniwersalności) rubajat khayama z poezji islamskiej nic nie znam Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: I tak to 07.01.10, 22:00 Ba, ale onze Pers byl sceptyczny, racjonalny i malo islamski..pewnie dlatego jego czterowiersze maja wymiar uniwersalny Odpowiedz Link Zgłoś
aaki Re: I tak to 07.01.10, 22:15 zle sie wyrazilem. powiedzmy poezja swiata islamu. aaa przypomnialo mi sie.liznalem kiedyś ciut twórczości sułtana sulejmana wspanialego.podobno byl calkiem niezłym poetą choc malo kto o tym wie. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 07.01.10, 22:02 Wiesz, ja bym raczej nie użył słowa islamska, to raczej poezja perska, arabska, urdu czy jaka tam jeszcze. Fakt, autorzy byli muzułmanami, ale tworzyli zawsze w obrębie konkretnej kultury. Rubajaty absolutnie genialne. A te dwuwierszowe strofy - mistrzostwo wyrazu, oszczędność formy, uderzające obrazy - nieraz kojarzą mi się z haiku. Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 11.01.10, 21:00 www.miesiecznik.znak.com.pl/klodkowski512.html Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 11.01.10, 21:11 Dzięki (które to już dzisiaj?) - nie znałem tego tekstu. Archiwizuję. Ale Kłodkowski pisze: <<Fakt zetknięcia się zupełnie nowej, odmiennej tradycji religijnej z kulturami hinduizmu i buddyzmu okazał się brzemienny w skutkach dla każdej ze stron. Buddyzm został prawie całkowicie wyrugowany z terenów Indii [...]>> Czytelnik mógłby odnieść wrażenie, że buddyzm padł ofiarą islamu. Trochę to anachronicznie naiwne. Między bajki, raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
amamit Re: I tak to 11.01.10, 21:20 Moze. Ale tekst bardzo dobry. Moim zdaniem. Zobacz kiedy on to napisal. Lubie czytac Klodkowskiego. Chociaz nie zawsze sie "z nim" zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 11.01.10, 21:26 Zgoda. Co więcej dodać? Może tylko cytat z Akbara (wg. Abul Fazla, Akbarnama XLV): "Większość ludzi, przez wzgląd na zażyłość z tymi, co zdobią swą zewnętrzność, lecz wewnętrznie są źli, sądzi, że zewnętrzny pozór i litera islamu może cokolwiek zyskiwać bez wewnętrznego przekonania. I tym się też kierując, przymusiliśmy groźbą i siłą licznych wyznawców religii bramińskiej, by przyjęli wiarę naszych przodków. Lecz teraz, gdy światło prawdy zawładnęło naszą duszą, stało się jasne, że na tym padole przeciwieństw, gdzie mrok niepojmowania i arogancja ściśle się wzajemnie dopełniają, nie można poczynić ani kroku bez pochodni dowodu, i stało się jasne, że owocne jest to tylko wyznanie, które przyjmuje się za aprobatą mądrości. Powtarzanie wyznania wiary, usuwanie kawałka skóry czy bicie końcem własnego kośćca o ziemię – jeśli czynione ze strachu przed Sułtanem – nie są równoznaczne z poszukiwaniem Boga." Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: I tak to 11.01.10, 21:33 Sądzę, jeden z największych władców w dziejach świata. Odpowiedz Link Zgłoś