Dodaj do ulubionych

Kara śmierci

IP: *.ds10.agh.edu.pl 25.04.01, 01:14
Minister sprawiedliwości nawołuje do morderstwa?
Przypominam że chwilowo kara śmierci w Polsce nie występuje (obyśmy nigdy nie
powrucili do tych barbarzyńskich czasów), a nawoływanie do morderstwa jest
karalne. Pozatym konstytucja daje każdemu prawo dożycia. Czyżby nasz drogi
minister miał konstytucje gdzieś (o tych przeszło 60% respondentów nie wspomne
bo polacy się jeszcze nie wydobyli swej mentalności z ciemnych lat PRL).
Obserwuj wątek
    • Gość: luka Re: Kara śmierci IP: 217.99.4.* 25.04.01, 08:28
      Gość portalu: Anem napisał(a):

      > Minister sprawiedliwości nawołuje do morderstwa?
      > Przypominam że chwilowo kara śmierci w Polsce nie występuje (obyśmy nigdy nie
      > powrucili do tych barbarzyńskich czasów), a nawoływanie do morderstwa jest
      > karalne.

      Nie do morderstwa, ale do karania. Obyśmy szybko wrócili do tych praworządnych
      czasów!

      > Pozatym konstytucja daje każdemu prawo dożycia.

      Konstytucja nie "daje" prawa do życia, tak samo jak nie "daje" prawa do
      oddychania czy myślenia. Nie "daje" również, jak widać, pojęcia o ortografii.

      > Czyżby nasz drogi
      > minister miał konstytucje gdzieś (o tych przeszło 60% respondentów nie wspomne
      > bo polacy się jeszcze nie wydobyli swej mentalności z ciemnych lat PRL).

      Powyższy bełkot kwalifikuje jego autora na leczenie psychiatryczne.
      • Gość: Al Re: Kara śmierci- dla Luki IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 25.04.01, 09:10
        Niedługo na karę śmierci zasłuży ten, kto otworzy nowy wątek tej treści. Sprawa
        wałkowana na forum od dawna.

        Ale i tak zatwardzialość poglądów Luki jest, możnaby rzec, tak nieodwracalna
        jak ta kara. Luko,mienisz się humanistą,tolerancyjnym itp, itd, prawda?. To
        skąd u ciebie ta chęć wysyłania ludzi na stryczek?
        De facto jest to morderstwo w świetle prawa - ułomnego dodam - i nic tego nie
        zmieni, nawet ogrom winy przestepcy. Przyzwolenie dla kary śmierci
        systematycznie maleje i spadło w ostatnim okresie z 77% do chyba około 65% i
        mam nadzieję, że ta tendencja sie utrzyma, chyba że podobni tobie dorwą się do
        władzy. Radzę ci zrób zawczasu podyplomowy kurs dla katów albo zdobądź licencję
        na produkcję szafotów, może folklor z UPR dorwie się do władzy. Przyda się jak
        znalazł.
        Konstytucja nie daje też prawa do wysyłania kogoś na leczenie psychiatryczne na
        twój wniosek jak to masz w zwyczaju dla adwersarzy. Bufon.
        • Gość: luka Re: Kara śmierci- dla Ala IP: 217.99.4.* 25.04.01, 10:16
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > Niedługo na karę śmierci zasłuży ten, kto otworzy nowy wątek tej treści. Sprawa
          > wałkowana na forum od dawna.

          Owszem. Nawet odnoszę teraz wrażenie, że była to prowokacja. Ale skoro
          postanowiłeś się powymądrzać, to jest dobra okazja do wznowienia dyskusji z dwóch
          wątków, które zrobiły się nieco za duże.

          > Ale i tak zatwardzialość poglądów Luki jest, możnaby rzec, tak nieodwracalna
          > jak ta kara. Luko,mienisz się humanistą,tolerancyjnym itp, itd, prawda?. To
          > skąd u ciebie ta chęć wysyłania ludzi na stryczek?

          Właśnie dlatego, że jestem humanistą - wysyłając morderców (a nie zabójców!) na
          szubienicę chronię życie niewinnych ludzi - w tym także twoje.
          oza tym nie jest to chęć, tylko smutna konieczność, i nie przypadkowych ludzi (co
          ty sobie myślisz, że będę urządzał łapanki?), ale brutalnych morderców, którzy
          mają w pogardzie cudze życie.

          > De facto jest to morderstwo w świetle prawa - ułomnego dodam - i nic tego nie
          > zmieni, nawet ogrom winy przestepcy.

          To realizacja prostych zasad gry - odbierzesz komuś życie, to sam jes tracisz.
          Wolna wola. Jeżeli mimo to znajdą się chętni do zabijania bliźnich, to możemy ich
          traktować jak samobójców.

          > Przyzwolenie dla kary śmierci
          > systematycznie maleje i spadło w ostatnim okresie z 77% do chyba około 65% i
          > mam nadzieję, że ta tendencja sie utrzyma, chyba że podobni tobie dorwą się do
          > władzy.

          No i co z tego? Kiedy 3/4 Polaków domagało się przywrócenia KS, to tacy demokraci
          jak ty mieli te postulaty gdzieś. Teraz więc nie zasłaniaj się korzystniejszymi
          dla siebie wynikami sondażu, którego zresztą nie sposób na razie traktować
          poważnie.

          > Radzę ci zrób zawczasu podyplomowy kurs dla katów albo zdobądź licencję
          > na produkcję szafotów, może folklor z UPR dorwie się do władzy. Przyda się jak
          > znalazł.

          Nie sądzę, abym na produkcji szafotów zbił majątek - jeżeli wprowadzimy KS siła
          odstraszania wzrośnie, a więc morderstw będzie mniej.

          > Konstytucja nie daje też prawa do wysyłania kogoś na leczenie psychiatryczne na
          > twój wniosek jak to masz w zwyczaju dla adwersarzy. Bufon.

          O - i kto to mówi! Niepokalany miłośnik morderców Al.
        • Gość: Róża Re: Jedno pytanie do Ala IP: 212.160.135.* 25.04.01, 10:31
          Czy uważasz, że nie słusznie stracono hitlerowskich oprawców np takich jak Hess
          lub Stroop? Czy Himmler, Hitler zasłużyli na karę śmierci?
        • Gość: adams Re: Dwa słówka do Ala IP: 192.168.1.* / 213.76.128.* 25.04.01, 12:57
          Zaiste zadziwiające jest jak ty Alu wdzięcznie lawirujesz i z premedytacją przeinaczasz słowa
          Luki. Zrozum jedno . Chodzi o karę smierci dla MORDERCÓW a nie dla ZABÓJCÓW . Zrozum
          to wreszcie . Zakładam że widzisz różnicę i twoja postawa wynika z chęci obrony za wszelką
          cenę swojego poglądu na sprawe , w innym przypadku musiałbym uznać cię za trochę
          niedouczonego. Pozdrowienia.
          • Gość: Al Re: Hurt & Detal dla wszystkich IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 25.04.01, 13:46

            Luka napisał:
            "Właśnie dlatego, że jestem humanistą - wysyłając morderców (a nie zabójców!)
            na szubienicę chronię życie niewinnych ludzi - w tym także twoje.
            oza tym nie jest to chęć, tylko smutna konieczność, i nie przypadkowych ludzi
            (co ty sobie myślisz, że będę urządzał łapanki?), ale brutalnych morderców,
            którzy mają w pogardzie cudze życie."

            Luko,mój pogląd znasz ale pozwól, że odpowiem: humanizm z założenia cechuje się
            troską o godność i potrzeby człowieka etc.... Pytam: gdzie jest twoja dbałość i
            gdzie twoja troska o godność człowieka jako jednostki? Czy wyraża się tym, że
            dla szczęśliwości i spokoju 9999 takich jak ty należałoby tego
            dziesięciotysięcznego skazać i spokój. Dzięki za taki humanizm. Jak się to ma
            do konieczności resocjalizacji przestepców i pomyłek sądowych (to juz
            wyświechtane argumenty). A jak się to ma do katolickiej dbałości o życie
            ludzkie?. 95% Polaków to katolicy - 65% jest za karą śmierci. Przykazanie
            katolika: nie zabijaj, nie odbieraj życia danego przez Boga. Wytłumacz mi do
            licha o co tu chodzi????. Otóż i cała moralność katolicka. Mając takie a nie
            inne poglądy taka argumentacja jest mi obca ale dotyczyć powinna znacznej
            cześći z Was!!!!. A więc wieszajcie, dając przedtem krzyż do pocałowania.
            Hipokryci. A gdzie przebaczenie?

            Piszesz dalej:
            "To realizacja prostych zasad gry - odbierzesz komuś życie, to sam jes tracisz.
            Wolna wola. Jeżeli mimo to znajdą się chętni do zabijania bliźnich, to możemy
            ich traktować jak samobójców."
            Twoje zapatrywanie na wolność jednostki jest posunięte poza zapadnię
            szubienicy, do granic absurdu. NIE WOLNO!!!! biernie patrzeć na kogoś kto chce
            popełnić samobójstwo jak to określasz, nie zapinając pasów, popełniając
            morderstwo etc. Należy z całą siłą oprzeciwdziałac temu a nie traktować
            np.margines społeczeństwa jako potencjalnych kandydatóew do odstrzału.Trzeba
            ingerować za wszelką cenę zanim coś się stanie. A jezeli już doszlo do mordu -
            to nie bawić się w kata, ale stosować dożywocie jako najwyższą z kar, próbując
            wykorzystać to jako ostrzeżenie. Odstraszająca wizja szubienicy działa tylko na
            część przestępców, dla pozostałych wysokość kary nie odgrywa żadnej roli w
            momencie popełniania morderstwa czy okrutnego gwałtu. Resocjalizacja nawet do
            końca życia, w celi!!!. Głupotą jest zaś stosowanie kar wiezienia za np.
            niepłacenie alimentów, stąd przepełnienia więzień. Prosze tylko nie wyliczajcie
            mi ile kosztuje utrzymanie takiego więźnia do końca życia i nie przeliczajcie
            ile to zyskałaby Ojczyzna po zgładzeniu go. Twój humanizm Luko wzbudza
            politowanie, nic więcej.


            Różą pisze:
            "Czy uważasz, że nie słusznie stracono hitlerowskich oprawców np takich jak
            Hess lub Stroop? Czy Himmler, Hitler zasłużyli na karę śmierci? "

            Odpowiem w ten sposób: każda epoka ma swoje prawa i kodeks moralny. Wtedy, tuż
            po wojnie kara smierci była dla tych zbrodniarzy rzeczą oczywistą i nie
            podlegająca dyskusji. Tak zasłużyli - wtedy. A czy teraz należłoby skazać
            Milosevicia za zbrodnie przeciw ludzkości i posłać go na śmierć? - raczej nie.
            Czas nie ten, Europa nie ta. Podobnie nie poniosą najwyższej kary Tutsi czy
            Hutu odpowiedzialni za największe zbrodnie.


            Mr Adams napisał:
            "Zaiste zadziwiające jest jak ty Alu wdzięcznie lawirujesz i z premedytacją
            przeinaczasz słowa Luki. Zrozum jedno . Chodzi o karę smierci dla MORDERCÓW a
            nie dla ZABÓJCÓW . Zrozum to wreszcie . Zakładam że widzisz różnicę i twoja
            postawa wynika z chęci obrony za wszelką cenę swojego poglądu na sprawe , w
            innym przypadku musiałbym uznać cię za trochę niedouczonego. Pozdrowienia. "

            Nie lawiruję. Z wypowiedzi powyżej wynika, że zdaję sobie z tego sprawę. Moja
            postawa wynika z chęci obrony życia czlowieka,także mordercy. Wykonanie kary
            smierci uważam, za znieżenie się do poziomu prezentowanego przez przestępcę.
            Orzekanie kary śmierci wiąże się przede wszystkim z zaspokojeniem żądań rodziny
            ofiary, która często żądałaby kary śmierci za bardziej błahe przestępstwo wobec
            jej członka. Nie wolno naginać prawa do takich żądań. Nawet widząc ogrom zła i
            rozpacz np. rodziców.
            Dziwi mnie tylko, że niewierzący i ludzie lewicy bardziej stają w obronie życia
            niż ci którzy się takimi obrońcami mienią ze swoim świętoszkowatym zadęciem.

            • Gość: luka Re: Hurt & Detal dla wszystkich IP: 217.99.4.* 25.04.01, 14:21
              Gość portalu: Al napisał(a):

              > Luko,mój pogląd znasz ale pozwól, że odpowiem: humanizm z założenia cechuje się
              > troską o godność i potrzeby człowieka etc.... Pytam: gdzie jest twoja dbałość i
              > gdzie twoja troska o godność człowieka jako jednostki? Czy wyraża się tym, że
              > dla szczęśliwości i spokoju 9999 takich jak ty należałoby tego
              > dziesięciotysięcznego skazać i spokój. Dzięki za taki humanizm.

              Dokładnie tak. Dbam o ludzi, a nie o tych, którzy z rozmysłem mordują bliźnich.
              To wszak jeden z celów samoorganizacji się ludzi - jako organizm plemienny,
              państwowy czy federacyjny tworzą organy przymusu, które czuwają nad ich wspólnym
              bezpieczeństwem. Dla mnie cenniejsze jest twoje życie niż jakiegoś zatwardziałego
              mordercy.

              > 95% Polaków to katolicy - 65% jest za karą śmierci. Przykazanie
              > katolika: nie zabijaj, nie odbieraj życia danego przez Boga. Wytłumacz mi do
              > licha o co tu chodzi????. Otóż i cała moralność katolicka. Mając takie a nie
              > inne poglądy taka argumentacja jest mi obca ale dotyczyć powinna znacznej
              > cześći z Was!!!!. A więc wieszajcie, dając przedtem krzyż do pocałowania.
              > Hipokryci. A gdzie przebaczenie?

              Przykazanie brzmi NIE MORDUJ. Zauważ wreszcie różnicę między NIE MORDUJ, a NIE
              ZABIJAJ. Chrystus i Kościół zdają sobie przecież sprawę z faktu, iż czasami
              zabijać trzeba. Pozwoliłbyś, by twoją Żonę ktoś zamordował, czy też zaatakowałbyś
              napastnika?

              > Twoje zapatrywanie na wolność jednostki jest posunięte poza zapadnię
              > szubienicy, do granic absurdu. NIE WOLNO!!!! biernie patrzeć na kogoś kto chce
              > popełnić samobójstwo jak to określasz, nie zapinając pasów, popełniając
              > morderstwo etc.

              Dlaczego nie wolno? Proszę cię bardzo, odczep się od mojego życia. Czy ja się
              wtrącam w twoje? Wolność mojej pięści jest ograniczona długością twojego nosa -
              wszystko inne to kwestie osobiste.

              > A jezeli już doszlo do mordu -
              > to nie bawić się w kata, ale stosować dożywocie jako najwyższą z kar, próbując
              > wykorzystać to jako ostrzeżenie. Odstraszająca wizja szubienicy działa tylko na
              > część przestępców, dla pozostałych wysokość kary nie odgrywa żadnej roli w
              > momencie popełniania morderstwa czy okrutnego gwałtu.

              Mój drogi, jeżeli kogoś nie odstrasza szubienica, to znaczy, że nic go nie
              odstraszy. Ani twoja resocjalizacja, ani pseudodożywocie (co to za dożywocie,
              skoro już po 25 latach można ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie).

              > Twój humanizm Luko wzbudza politowanie, nic więcej.

              Twój wzbudza natomiast moje przerażenie, obrońco zbrodniarzy.

              >Dziwi mnie tylko, że niewierzący i ludzie lewicy bardziej stają w obronie życia
              > niż ci którzy się takimi obrońcami mienią ze swoim świętoszkowatym zadęciem.

              I kto to mówi! Propagator aborcji i wolności skrobanek dla "postępowych kobiet"!
              Al bardziej kocha morderców niż niewinne dzieci i jeszcze ma czelność twierdzić,
              że jest humanistą. Schizofrenik.
            • Gość: adams Re: Hurt & Detal dla wszystkich IP: 192.168.1.* / 213.76.128.* 25.04.01, 14:28
              Rozumiem Cię . Nie zgadzam się . Nie chodzi o koszty ( finansowe ) , Nie chodzi o zemstę (
              wyłącznie ) . Chodzi o to żeby MORDERCA nie miał szansy na zamordowanie następnych ofiar.
              Więzienie tego nie zapewni. Pozostaje jedno - Kara Smierci. Zdaję sobie sprawę , że obecnie
              nie ma szans na wprowadzenie KS do naszego KK , ale to nie znaczy że nie trzeba się tego
              domagać .
            • Gość: Perła Re: Hurt & Detal dla Ala IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:46
              Nie wiem czy jestem do końca za karą śmierci bo nie jestem fachowcem w tych
              sprawach. Ale jako obywatel to raczej Tak dla MORDERCÓW - to ludzie dorośli i
              wiedzą co czynią. Ale na pewno jestem przeciw karze śmierci dla DZIECI
              nienarodzonych. A Ty Al też jesteś przeciw karze śmierci dla DZIECI
              nienarodzonych?
              Chyba Cie nie było ostatnio a może przeoczyłem.
              Pozdrawiam
              • Gość: Jureek Re: Do Perly IP: 62.8.156.* 26.04.01, 20:21
                O jakiej karze smierci dla nienarodzonych Ty mowisz? Przeciez, zeby byla kara, to najpierw musi byc
                wina. A co one zawinily?
                Jurek
                • Gość: Perła Re: Do Perly IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 20:53
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > O jakiej karze smierci dla nienarodzonych Ty mowisz? Przeciez, zeby byla kara,
                  > to najpierw musi byc
                  > wina. A co one zawinily?
                  > Jurek

                  To taka przenośnia. Z Alem musisz rozmawiać językiem jaki on zna.
                  Pozdr

                  • Gość: Jureek Re: Do Perly IP: 62.8.156.* 27.04.01, 08:25
                    Nie zauwazylem, zebys az tak bardzo dopasowywal swoj jezyk do Ala. W przeciwnym przypadku nie
                    pisalbys o zabijaniu nienarodzonych tylko o aborcji. Nieprawdaz?
                    Jurek
            • Gość: QW Re: Hurt & Detal dla wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.01, 00:37
              > wyświechtane argumenty). A jak się to ma do katolickiej dbałości o życie
              > ludzkie?. 95% Polaków to katolicy - 65% jest za karą śmierci. Przykazanie

              religia katolicka dopuszcza ks, zreszta co Cie ona obchodzi- przeciez katolikiem
              nie jestes?

              > katolika: nie zabijaj, nie odbieraj życia danego przez Boga.

              tresc tego przykazania oznacza- nie morduj, wynika to z kontekstu
              zreszta w Biblii jest napisane ze morderce 'mozna zabrac nawet spod oltarza'

              > "To realizacja prostych zasad gry - odbierzesz komuś życie, to sam jes tracisz.
              >
              > Wolna wola. Jeżeli mimo to znajdą się chętni do zabijania bliźnich, to możemy
              > ich traktować jak samobójców."
              > Twoje zapatrywanie na wolność jednostki jest posunięte poza zapadnię
              > szubienicy, do granic absurdu. NIE WOLNO!!!! biernie patrzeć na kogoś kto chce
              > popełnić samobójstwo jak to określasz, nie zapinając pasów, popełniając
              > morderstwo etc. Należy z całą siłą oprzeciwdziałac temu a nie traktować
              > np.margines społeczeństwa jako potencjalnych kandydatóew do odstrzału.Trzeba
              > ingerować za wszelką cenę zanim coś się stanie. A jezeli już doszlo do mordu -
              > to nie bawić się w kata, ale stosować dożywocie jako najwyższą z kar, próbując

              to czemuz dozywocie? przeciez wtedy nie ma resocjalizacji... a jesli skazany na
              dozywocie znow kogos zamorduje? to dac mu drugie?
              a sa obecnie "humanitarne" kraje ktore poszly dalej wg Twych zaleceni nie maja
              dozywocia tylko 20 lat (zreszta w Polsce tez prawdziwego dozywocia nie ma)

              > wykorzystać to jako ostrzeżenie. Odstraszająca wizja szubienicy działa tylko na
              > część przestępców, dla pozostałych wysokość kary nie odgrywa żadnej roli w
              > momencie popełniania morderstwa czy okrutnego gwałtu. Resocjalizacja nawet

              w momencie orzeczenia kary za czyn nie chodzi o 'odstraszanie'. Tylko kare
              adekwatna do czynu!

              > końca życia, w celi!!!. Głupotą jest zaś stosowanie kar wiezienia za np.
              > niepłacenie alimentów, stąd przepełnienia więzień. Prosze tylko nie wyliczajcie

              to czemuz podobni Tobie 'humanisci' takie kary orzekaja? podobno w sejmie jest
              projekt przyznajacy 2 lata odsiadki za stosowanie oleju opalowego zamiast
              napedowego w swoim prywatnym samochdzie

              > podlegająca dyskusji. Tak zasłużyli - wtedy. A czy teraz należłoby skazać
              > Milosevicia za zbrodnie przeciw ludzkości i posłać go na śmierć? - raczej nie.
              > Czas nie ten, Europa nie ta. Podobnie nie poniosą najwyższej kary Tutsi czy

              alez ober-zbrodniarz tow. Milosevic! a czemu nie Clinton? wiecej osob zamordowal
              w Jugoslawii niz tow.Milosevic. a czemu nie tow. z KomPartii Chin? albo tow. Kim
              Dzong Il?

              > Dziwi mnie tylko, że niewierzący i ludzie lewicy bardziej stają w obronie życia
              > niż ci którzy się takimi obrońcami mienią ze swoim świętoszkowatym zadęciem.


              taa, szcegolnie widac to w kwestii mordowania staruszkow, aktualnie dopuszczonego
              w Holandii
              Ta Wasza lewicowa "obrona zycia" jest zaiste selektywna

        • Gość: VKtz Re: Kara śmierci IP: *.gazeta.pl 27.04.01, 08:41
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > Niedługo na karę śmierci zasłuży ten, kto otworzy nowy wątek tej treści.
          Taka wypowiedz swiadczy o calkowitym niezrozumieniu problemu,
          nie chodzi o wysylanie ludzi na stryczek czy cos innego z powodu
          odmiennych pogladow - to jest morderstwo.
          Celem tej kary powinno byc eliminowanie zwyrodnialcow,
          zadne poszlaki itp nie moga byc podstawa takiego wyroku.
          Mozna tez kare orzekac i jej nie wykonywac - tzw. prawdziwe dozywocie.

          > Przyzwolenie dla kary śmierci
          > systematycznie maleje i spadło w ostatnim okresie z 77% do chyba około 65% i
          > mam nadzieję, że ta tendencja sie utrzyma
          Mozliwe, ale na razie Twoje poglady - z ktorymi sie nie zgadzam
          ale je sznuje - sa w sporej mniejszosci.

          VKtz
    • Gość: piotrq tak, kara śmierci IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 14:21
      fajnie byłoby, gdyby w tej sprawie wypowiedział się ktoś, kto zna teorię prawa.
      Pamiętam taką dyskusję z prawniczką-przeciwniczką kary śmierci, która sama
      doszła do wniosku, że podstawową funkcją prawa jest samoobrona społeczeństwa,
      potem dopiero reedukacja i przywracanie do życia wśród ludzi. Istotnie, jeżeli
      ktoś przekracza prawo, to sam je neguje, ergo wyjmuje się spod obowiązujących
      zasad, ergo rezygnuje z przysługujących mu praw. Zwłaszcza mordując, bo tym
      samym wypowiada wojnę społeczeństwu. Walka z bandytami to de facto wojna
      domowa. W istniejącej sytuacji STRATY W TEJ WOJNIE SĄ TYLKO PO JEDNEJ STRONIE,
      CZYLI SPOŁECZEŃSTWA.
      Jest jeszcze inny aspekt mordowania, że tak powiem antropologiczno-metafizyczno-
      cywilizacyjny. Dawniej prawo do zabijania miał wojownik. Wojownikiem zostawało
      się po wielu próbach, po osiągnięciu jakiejś tam dojrzałości, po pojęciu
      świętości aktu odebrania komuś życia. Warunkiem bycia wojownikiem była zgoda na
      ciągłe wystawianie na hazard swojego własnego życia. Czyli wojownik zabijał,
      ale i był zabijany. Wojownikami z nadania społecznego są np. żołnierze i
      policjanci. Bandyta uzurpując sobie prawo do zabijania musi ponieść ciężar nie
      tylko praw, ale i obowiązków z tego faktu wynikających - czyli MUSI ryzykować
      życiem.
      pisalbym dalej, ale tego jest dużo
      pozdrawiam
    • Gość: piotrq uzupelnienie IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 14:33
      Al, nie plątaj do tego religii, bo to świństwo, nie argument.
      • Gość: Al Re: uzupelnienie IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 25.04.01, 14:52
        A dlaczegoby nie?. W kraju gdzie 95% uważa się za wierzących, argumenty religii
        i jej zasad powinny być niezmiernie ważkie. Dla mnie to normalne a nie
        świńskie.
      • Gość: Jureek Re: uzupelnienie IP: 62.8.156.* 25.04.01, 14:55
        Ty mi tu nie obrazaj Papieza, prosze Cie bardzo.
        Jurek
    • Gość: Zuza Re: Kara śmierci IP: *.caen.iufm.fr 25.04.01, 23:16
      Jestem raczej za.
    • Gość: normalny Re: Kara śmierci IP: *.toya.net.pl 25.04.01, 23:44
      byćmoże kara śmierci jest barbarzyńskim czynem,ale w nienormalnych czasach
      należy stosować proste metody.Wiedz,że jak zabijesz z premedytacją -zostaniesz
      przez społeczeństwo wyeliminowany.Obecne prawo i praktyka sądowa aż nadto
      boleśnie pokazują kto jest górą - bandyta czy ofiara.Ja np chciałbym,żeby
      bandyci nie zabijali.A co do PRL-u: w nocy bez obawy mogło się wyjść na miasto
      i bez problemu wrócić do domu.A czy ty obecnie jesteś taki odważny?
      • Gość: Perła Re: Kara śmierci IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 23:51
        Gość portalu: normalny napisał(a):

        A co do PRL-u: w nocy bez obawy mogło się wyjść na miasto
        > i bez problemu wrócić do domu.

        znam takich co wyszli i wrócili z dużym opóżnieniem. bo władzy się niepodobało,
        że chodzili po 22. niby jakaś godzina milicyjna. a poza tym w PRL była kara
        śmierci i to stosowana w praktyce. tylko wobec kogo jak wszyscy wracali do domu?
        niektórzy to niedługo napiszą, że w PRL to i gó..no smakowało. NIENORMALNE.

      • Gość: Pank Re: Kara śmierci IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 00:30
        Jestem za . Z zastrzeżeniem , że za określone najcięższe przestępstawa , byłaby
        karą orzekaną jako kara z wyboru . Jeżeli udowodnimy ponad wszelką wątpliwość
        A - to kara może byc tylko - B , czyli stryczek a nie B lub C lub D itp .
        Jeśli chodzi o prawo do aborcji , chyłkiem przez niektórych tu przemycone - też
        jestem za .
        • Gość: luka Re: Kara śmierci IP: 217.99.4.* 26.04.01, 08:36
          Gość portalu: Pank napisał(a):

          > Jeśli chodzi o prawo do aborcji , chyłkiem przez niektórych tu przemycone - też
          > jestem za.

          Towarzyszu, skąd u Towarzysza taka powściągliwość? Napiszmy z rewolucyjną
          śmiałością nie "prawo do aborcji", ale "dialektyczna, a więc wyższa konieczność
          eksterminacji osób w wieku przedprodukcyjnym, mająca na celu zachowanie właściwej
          polityki demograficznej i likwidację zbyt dużego zagęszczenia w placówkach
          podstawowej opieki - żłobkach i przedszkolach". Salut, Towarzyszu!
          • Gość: Al Re: Kara dla Luki IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 26.04.01, 12:07
            Tropiciel Luka napisał:
            "> Towarzyszu, skąd u Towarzysza taka powściągliwość? Napiszmy z rewolucyjną
            > śmiałością nie "prawo do aborcji", ale "dialektyczna, a więc wyższa
            konieczność eksterminacji osób w wieku przedprodukcyjnym, mająca na celu
            zachowanie właściwej polityki demograficznej i likwidację zbyt dużego
            zagęszczenia w placówkach podstawowej opieki - żłobkach i przedszkolach". Salut,
            Towarzyszu!"

            Twoje posty w tej kwestii są jak czkawka: pojawiają się w najmniej oczekiwanym
            momencie. Uzyte uproszczenia - żenujące. Przecież znakomicie wiesz, że
            zaistnienie tego prawa wiąże się z wieloma obwarowaniami medycznymi,
            psychologicznymi etc. Po co szfujesz tymi bzdurami - tani denagog. Ponadto wątek
            dotyczy kary śmierci a nie aborcji. Zastosuj metodę dobrą na czkawkę: nabierz
            wody w usta i wstrzymaj oddech dopóki się da.
            • Gość: luka Re: Kara dla Ala IP: 217.99.4.* 26.04.01, 12:20
              Gość portalu: Al napisał(a):

              > Twoje posty w tej kwestii są jak czkawka: pojawiają się w najmniej oczekiwanym
              > momencie.

              Jeśli do tej pory tego nie zauważyłeś, odpowiadałem na list Panka, który
              wspomniał w nim o aborcji.

              > Uzyte uproszczenia - żenujące. Przecież znakomicie wiesz, że
              > zaistnienie tego prawa wiąże się z wieloma obwarowaniami medycznymi,
              > psychologicznymi etc.

              Prawa do zamordowania własnego dziecka - tak, o tym rozmawiamy?

              > Po co szfujesz tymi bzdurami - tani denagog. Ponadto wątek
              > dotyczy kary śmierci a nie aborcji.

              Ale istnieje ścisły związek: niezłomnie bronisz życia morderców jednocześnie bez
              żenady propagując mordowanie niewinnych dzieci. Według ciebie to demagogia? Masz
              nieczyste sumienie - stąd ten wielki krzyk.

              > Zastosuj metodę dobrą na czkawkę: nabierz
              > wody w usta i wstrzymaj oddech dopóki się da.

              A ty w tym czasie uratujesz życie paru wielokrotnym mordercom i dokonasz
              kilkunastu skrobanek. Faktycznie napiję się wody, gdyż mam odruch wymiotny, kiedy
              czytam twoje ociekające humanizmem listy.
              • Gość: Al Re: sKARAnie z Luką IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 26.04.01, 14:41
                Piszesz Luko:
                "Prawa do zamordowania własnego dziecka - tak, o tym rozmawiamy? "

                Betonie: prawa do usunięcia niechcianej n-tej ciąży, w razie wad genetycznych
                lub innych płodu, przy takim wskazaniu lekarza, lub WYJĄTKOWO z przyczyn braku
                możliwości wychowywania dziecka - co byłoby obwarowane uzyskaniem opinii
                odpowiednich specjalistów. Podobnie jak powinno być dostępne dla matek np
                podwiązywanie jajowodów w przypadku posiadania dużej liczby potomstwa i checi
                uniknięcia kolejnych ciąż. Obrońco kościelnej hipokryzji.


                Piszesz:
                "Ale istnieje ścisły związek: niezłomnie bronisz życia morderców jednocześnie
                bez żenady propagując mordowanie niewinnych dzieci. Według ciebie to demagogia?
                Masz nieczyste sumienie - stąd ten wielki krzyk."

                Nie ma scisłego związku. Aborcja wczesna jest usunięciem niewyspecjalizowanych
                jeszcze komórek zaś egzekucja świadomego tego cio się wokół dzieje człowieka to
                zupełnie co innego. Sumienie mam czyste. Użycie słów "mordowanie dzieci" - to
                wg mnie naduzycie.

                Piszesz:
                "A ty w tym czasie uratujesz życie paru wielokrotnym mordercom i dokonasz
                kilkunastu skrobanek. Faktycznie napiję się wody, gdyż mam odruch wymiotny,
                kiedy czytam twoje ociekające humanizmem listy. "

                Nie łykaj popłuczyn ze swoich ust - możesz się zatruć jadem, lub zachłysnąć
                prawicowymi wymiocinami.
                Zdajesz sobie sprawę że pisząc o wykonaniu jakieśtam skrobanki czy uratowaniu
                mordercy posługijesz się b.tanimi środkami. Tym bardziej tanini, że
                sugerującymi kojarzenie odruchu wymiotnego z humanizmem. Bufon.


                • Gość: luka Re: sKARAnie z Alem IP: 217.99.4.* 26.04.01, 15:07
                  Gość portalu: Al napisał(a):

                  LUKA
                  > "Prawa do zamordowania własnego dziecka - tak, o tym
                  rozmawiamy? "

                  AL
                  > Betonie: prawa do usunięcia niechcianej n-tej ciąży, w
                  razie wad genetycznych
                  > lub innych płodu, przy takim wskazaniu lekarza, lub
                  WYJĄTKOWO z przyczyn braku
                  > możliwości wychowywania dziecka - co byłoby obwarowane
                  uzyskaniem opinii
                  > odpowiednich specjalistów. [...]Obrońco kościelnej
                  hipokryzji.

                  Skoro dopuszczasz w "wyjątkowych" wypadkach zamordowanie
                  nienarodzonego dziecka, to dlaczego wykluczasz
                  stosowanie KS w przypadku zwyrodniałych morderców?
                  Dobrze wiesz, że jestem niewierzący, więc po co te
                  infantylne zakończenie?

                  LUKA
                  > "Ale istnieje ścisły związek: niezłomnie bronisz życia
                  morderców jednocześnie
                  > bez żenady propagując mordowanie niewinnych dzieci.
                  > Masz nieczyste sumienie - stąd ten wielki krzyk."

                  AL
                  > Nie ma scisłego związku. Aborcja wczesna jest
                  usunięciem niewyspecjalizowanych
                  > jeszcze komórek zaś egzekucja świadomego tego cio się
                  wokół dzieje człowieka to
                  > zupełnie co innego. Sumienie mam czyste. Użycie
                  słów "mordowanie dzieci" - to wg mnie naduzycie.

                  Stań przed swoimi dziećmi, popatrz im prosto w oczy i
                  powiedz: "Macie szczęście, że tatuś co innego mówi, a co
                  innego robi, gdyż w przeciwnym wypadku bym usunął wasze
                  niewyspecjalizowane komórki; co prawda nie zrobiłem
                  tego, ale dopuszczałem taką ewentualność". Okrzyków
                  wdzięczności i przywiązania raczej bym się nie
                  spodziewał.
                  Krótko: według ciebie zamordowanie niewinnego dziecka
                  jest dopuszczalne, a ukaranie sprawcy morderstwa,
                  popełnionego z pełną premedytacją ("świadomego tego co
                  się wokół dzieje człowieka") już nie.
                  Dalej twierdzisz, że masz czyste sumienie?

                  AL
                  > Zdajesz sobie sprawę że pisząc o wykonaniu jakieśtam
                  skrobanki czy uratowaniu
                  > mordercy posługijesz się b.tanimi środkami. Tym
                  bardziej tanini, że
                  > sugerującymi kojarzenie odruchu wymiotnego z
                  humanizmem. Bufon.

                  Pomyłka polega na tym, iż to, co tu wypisujesz, to nie
                  jest świadectwo humanizmu, tylko obłędu, polegającego na
                  propagowaniu łagodności w stosunku do przestępców i
                  okrucieństwa wobec dzieci. Nic więc dziwnego, że na
                  widok takich twoich aktów strzelistych normalnemu
                  człowiekowi robi się niedobrze.
          • Gość: Jureek Re: Do Luki IP: 62.8.156.* 26.04.01, 20:26
            A Ty naprawde nie masz argumentow przeciw aborcji, ze musisz tak blaznowac? To temat tragiczny, a
            nie okazja do popisywania sie krasomowcza blazenada.
            Jurek
            • Gość: luka Re: Do Jureeka IP: 217.99.4.* 27.04.01, 08:51
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > A Ty naprawde nie masz argumentow przeciw aborcji, ze musisz tak blaznowac? To
              > temat tragiczny, a nie okazja do popisywania sie krasomowcza blazenada.

              Kolego, wydłub sobie najpierw belkę z oka, a potem czepiaj się źdźbła w moim.
              Wystarczy przeczytać moją korespondencję z Alem, by zrozumieć, jakie są moje
              poglądy.
              • Gość: Jureek Re: Do Luki IP: 62.8.156.* 27.04.01, 08:56
                Wiem, jakie sa Twoje poglady na aborcje. I nie pogladow sie czepialem, tylko blazenskiego sposobu
                ich wyrazania. O jakiej to belce w moim oku piszesz?
                Jurek
              • Gość: Róża Re: Do Jureeka IP: 212.160.135.* 27.04.01, 08:57
                Gość portalu: luka napisał(a):

                > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                >
                > > A Ty naprawde nie masz argumentow przeciw aborcji, ze musisz tak blaznowac
                > ? To
                > > temat tragiczny, a nie okazja do popisywania sie krasomowcza blazenada.
                >
                > Kolego, wydłub sobie najpierw belkę z oka, a potem czepiaj się źdźbła w moim.
                > Wystarczy przeczytać moją korespondencję z Alem, by zrozumieć, jakie są moje
                > poglądy.


                Też mam z tym problem. Nie wiem, czy Jurek sobie żartuje czy serio pisze czasami
                takie dziwne stwierdzenia jakby nic nie rozumiał. Pozdrawiam Cię, Luko.
                • Gość: Jureek Re: Do Jureeka IP: 62.8.156.* 27.04.01, 09:59
                  Gość portalu: Róża napisał(a):

                  > Też mam z tym problem.

                  Z czym masz problem? Ze nie wiesz w jakiej druzynie gram? W zadnej, pisze tylko w swoim imieniu.

                  > Nie wiem, czy Jurek sobie żartuje czy serio pisze czasam
                  > i
                  > takie dziwne stwierdzenia jakby nic nie rozumiał.

                  Jesli nie wiesz, czy zartuje, wystarczy spytac - chetnie odpowiem, a jesli uwazasz, ze czegos nie
                  rozumiem, to wytlumacz mi to.

                  Miedzy innymi po to tutaj dyskutujemy.
                  Pozdrawiam
                  Jurek


                • Gość: luka Re: Do Jureeka i Róży IP: 217.99.4.* 27.04.01, 10:05
                  Gość portalu: Róża napisał(a):

                  > Też mam z tym problem. Nie wiem, czy Jurek sobie żartuje czy serio pisze czasam
                  > i takie dziwne stwierdzenia jakby nic nie rozumiał. Pozdrawiam Cię, Luko.

                  Dla p. Róży:
                  Serdecznie dziękuję za pozdrowienia - i również pozdrawiam, życząc udanego
                  dłuuuugiego weekendu.

                  Dla Jureeka:
                  >Wiem, jakie sa Twoje poglady na aborcje. I nie pogladow sie czepialem, tylko
                  > blazenskiego sposobu ich wyrazania. O jakiej to belce w moim oku piszesz?

                  Belka ta przesłoniła ci najwyraźniej zwrot użyty przez Panka i Ala, a
                  brzmiący "prawo do aborcji". Ponieważ do tych ludzi normalna mowa ie dociera,
                  więc zastosowałem inny "sposób wyrażania" poglądów, który powinien być im
                  ideologicznie bliski.
    • Gość: piotrq Al, ty nie uzywasz argumentow (m.in. chodzi o religie) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 01:20
      Al, napisałeś:"A jak się to ma do katolickiej dbałości o życie
      ludzkie?. 95% Polaków to katolicy - 65% jest za karą śmierci. Przykazanie
      katolika: nie zabijaj, nie odbieraj życia danego przez Boga. Wytłumacz mi do
      licha o co tu chodzi????. Otóż i cała moralność katolicka. Mając takie a nie
      inne poglądy taka argumentacja jest mi obca ale dotyczyć powinna znacznej
      cześći z Was!!!!. A więc wieszajcie, dając przedtem krzyż do pocałowania.
      Hipokryci. A gdzie przebaczenie? "

      W tym tekście jest od biedy jeden argument ad rem. Poza tym naliczyłem 1 banał,
      1 nieprecyzyjne pytanie na inny temat, 1 stwierdzenie bzdurne (to nie cała
      moralność katolicka), 1 zdanie niezrozumiałe, 1 rada z rekwizytem (krzyż - nie
      związana z tematem), 1 epitet i 1 pytanie retoryczne z błędem, bo również nie
      związane z tematem. Spośród tych sformułowań co najmniej 2 to jest czepianie
      się światopoglądu nie mające nic wspólnego ze sprawą, ale za to bardzo
      demagogiczne. Dlatego jeszcze raz proszę i uściślam: nie mieszaj do tego
      religii W SPOSÓB NIEMERYTORYCZNY, bo to jest świństwo.
      Nawiasem mówiąc kwestia przebaczenia jest różna od kwestii kary. Pierwsza
      należy do sfery indywidualnych aktów woli, druga do sfery życia społecznego (z
      wyjątkiem kary piekielnej).

      Dalej piszesz:
      "Luko,mój pogląd znasz ale pozwól, że odpowiem: humanizm z założenia cechuje
      się troską o godność i potrzeby człowieka etc.... Pytam: gdzie jest twoja
      dbałość i gdzie twoja troska o godność człowieka jako jednostki?"

      Dla mnie szacunek dla człowieka jako jednostki polega nie na traktowaniu go
      (jej) jako kompletnego i nieodpowiedzialnego kretyna (-nki), który (-a) nie
      wie, co robi, ale jako istotę ludzką, obdarzoną pełnią praw i swobód
      obywatelskich i ludzkich, ale w zamian ponoszącą pełną odpowiedzialność za
      swoje czyny i wybory. Jestem zdania (pisałem to już), że ktoś kto narusza
      czyjeś najbardziej elementarne prawo - do życia i do nietykalności osobistej -
      negując je sam spod działania tego prawa się wyjmuje. Taki pogląd powoduje, że
      opowiadam się również za rozszerzeniem prawa do samoobrony przez napadniętego -
      do trwałego okaleczenia lub zabicia napastnika włącznie (przypominam - chodzi
      mi o naruszenie nietykalności osobistej).
      To, że społeczeństwo mimo tego sądzi mordercę według prawa, jest już
      dostateczną ŁASKĄ. Można wtedy brać pod uwagę motywy, intencje itd. i np.
      skazać na 15 lat za zabójstwo w afekcie. Ale skazanie na śmierć mordercy, który
      zabił z niskich (lub żadnych) pobudek, jest jak najbardziej uprawnione, bo jest
      kontynuacją prawa do samoobrony na poziomie społecznym przed jednostkami
      zdemoralizowanymi do tego stopnia, że zagrażają temu społeczeństwu. Powiedz mi,
      co może powstrzymać faceta skazanego na dożywocie bez prawa do zwolnienia przed
      zabiciem np. kolegi współwięźnia? Albo strażnika? Czy też kogokolwiek? A jeżeli
      ucieknie, to co mu zależy? Może wystrzelać dla zabawy 2133 dzieci, a i tak może
      dostać tylko ten sam wyrok!

      Piszesz: "Czy wyraża się tym, że dla szczęśliwości i spokoju 9999 takich jak ty
      należałoby tego dziesięciotysięcznego skazać i spokój. Dzięki za taki humanizm.
      Jak się to ma do konieczności resocjalizacji przestepców i pomyłek sądowych (to
      juz wyświechtane argumenty)."

      A jak to się ma do konieczności resocjalizacji przestępców? Mój drogi, pokaż mi
      system, który bez INDYWIDUALNEGO AKTU WOLI skazanego jest go w stanie
      zresocjalizować. A jak sprawdzić, czy już jest zresocjalizowany? I brutalne
      pytanie: jeżeli on ma dożywocie bez warunkowego zwolnienia i nigdy do
      społeczeństwa nie wróci, to po co do cholery go resocjalizować? To ostatnie
      pytanie jest o tyle istotne, że życie społeczne musi rządzić się czymś, co
      nazwałbym "ekonomiką działania systemu", czyli dostosowywaniem kosztów
      ponoszonych przez społeczeństwo (nie tylko materialnych, ale i moralnych, i
      innych) do efektów regulujących jego funkcjonowanie. W Polsce ta ekonomika jest
      idiotyczna - zwłaszcza w sferze prawa. Dzięki ludziom mającym się za humanistów
      panowie przestępcy buntują się, bo nie chcą jeść pasztetówki, podczas gdy
      dzieci w domach dziecka o pasztetówce marzą. Panowie przestępcy oglądają TV i
      wideo, podczas gdy nie chronione prawem ofiary przestępstw (np. żona i dzieci
      zabitego) sprzedają swoje wideo, a potem telewizor, żeby kupić ziemniaki i
      chleb. Pan przestępca domaga się odpowiedniego traktowania, podczas gdy
      napadnięty i pobity przez niego człowiek cierpi na zaburzenia psychofizyczne,
      nie może spać, ma stany lękowe - bo polskie prawo ocenia tylko stopień
      połamania ciała, nie stopień połamania ducha. I NIKT O TEGO CZŁOWIEKA NIE DBA,
      A JUŻ ZWŁASZCZA PAN SPRAWCA ma go głęboko w dupie - bo prawo nie obliguje go
      np. do świadczeń materialnych na rzecz ofiary. W więzieniu jest dach nad głową,
      łóżeczko i 3 razy dziennie żarcie. Ofiara po napadzie nie jest w stanie
      normalnie funkcjonować, traci pracę (potem dach, łóżko, żarcie). Powiedz mi,
      kto naprawdę ponosi karę za zbrodnię? Wszystko to oczywiście w
      imię "humanizmu", bo bandyta też ma godność ludzką. W polskich więzieniach
      skazany ma takie same albo większe prawa niż praworządny obywatel w armii - czy
      nie jest to absurd? I gdzie tu funkcja odstraszająca więzienia? Gdzie tu wzorce
      sprawiedliwości? I społeczne poczucie bezpieczeństwa? Bo obywatele mają prawo
      do czucia się bezpiecznymi, i w tym celu mogą poprzez prawo podejmować
      odpowiednie działania. Czy dla szczęścia i spokoju 1 takiego jak ty 9999 ma się
      czuć zastraszone i zagrożone?

      Piszesz dalej:
      "Twoje [Luki] zapatrywanie na wolność jednostki jest posunięte poza zapadnię
      szubienicy, do granic absurdu. NIE WOLNO!!!! biernie patrzeć na kogoś kto chce
      popełnić samobójstwo jak to określasz, nie zapinając pasów, popełniając
      morderstwo etc. Należy z całą siłą oprzeciwdziałac temu a nie traktować
      np.margines społeczeństwa jako potencjalnych kandydatóew do odstrzału.Trzeba
      ingerować za wszelką cenę zanim coś się stanie."

      No to powiedz, jak chcesz ingerować. Oto gotowe schematy:
      17-latek, 3 promille alkoholu we krwi, zapierdala terenówą starego przez środek
      miasta 180 na godzinę, bo się pokłócił z dziewczyną (porozmawiać z dziewczyną).
      Czterech worów nie ma na flaszkę, więc idą zabrać bogatemu - temu licealiście z
      walkmanem - i dać biednemu, czyli sobie (namówić licealistę, żeby pożyczył od
      mamy i dał na flaszkę, potem na wszelki wypadek dać na drugą).
      Facet podkłada bombę pod Pałac Kultury i żąda wystąpienia z NATO (zrobić go
      premierem)
      To nie są argumenty. Podaj swoje, bo ja nie rozumiem.

      Dalej cytuję: "A jezeli już doszlo do mordu - to nie bawić się w kata, ale
      stosować dożywocie jako najwyższą z kar, próbując wykorzystać to jako
      ostrzeżenie. Odstraszająca wizja szubienicy działa tylko na
      część przestępców, dla pozostałych wysokość kary nie odgrywa żadnej roli w
      momencie popełniania morderstwa czy okrutnego gwałtu. Resocjalizacja nawet do
      końca życia, w celi!!! Głupotą jest zaś stosowanie kar wiezienia za np.
      niepłacenie alimentów, stąd przepełnienia więzień. Prosze tylko nie wyliczajcie
      mi ile kosztuje utrzymanie takiego więźnia do końca życia i nie przeliczajcie
      ile to zyskałaby Ojczyzna po zgładzeniu go. Twój humanizm Luko wzbudza
      politowanie, nic więcej."

      No cóż, hm, hm. Jeżeli prawie nikogo nie powstrzymuje wysokość kar, to może
      wogóle znieść kary? Zlikwidować więzienia i sądownictwo? Proszę, tylko nie
      wyliczajcie mi, ile zyskałaby na tym Ojczyzna, bo oszaleję ze szczęścia i kupię
      sobie daewoo na kredyt (la nos? a może la wos? e, chyba la nikogo). Nawiasem
      mówiąc w kata bawią się najczęściej panowie bandyci, a przed nimi stoi
      mur "humanistów", którzy nikogo poza swoimi pupilami do zabawy nie dopuszczają.
      Powiedz mi, Al, czy jeżeli napadnie mnie pan przestępca, mogę się chociaż
      troszkę pobawić w kata? Troszeczkę... smile proooszę...

      Cytat dalej: "Różą pisze: "Czy uważasz, że nie słusznie stracon
      • Gość: Al Re: Do piotrq IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 26.04.01, 10:25
        Odpowiadam:
        Widzę, że ubodło cię nie tyle taki a nie inne zdanie na temat kary smierci a
        włączenie religii w ten wątek.
        Pierwsza cześć tekstu zostałas napisana pod wplywem impulsu i może być
        nieprecyzyjna, co nie oznacza, że należy ją pominąć w dyskusji. Cała ta część
        wyraża tylko moje zdziwienie odnośnie rozbieżności między moralnościa katolicką
        nakazująca szacunek dla zycia a nawoływaniem do wprowadzenia kary śmierci, czyli
        de facto morderstwa w świetle prawa. Rzeczywiście zagalopowałem się mówiąc o
        całej moralności katolickiej: chodzi o znaczną jej część cechującą się wyjątkowym
        zakłamaniem w tej kwestii. Hipokryzja w rozwiniętym stadium. Udawanie, że
        skazanie człowieka jaki on by nie był (morderca, gwałciciela) ale w pełni
        myślącego, zdajacego sobie zprawę z tego co się z nim dzieje, na smierć nie jest
        złem, zaś aborcja czy wywołanie tzw. wczesnego poronienia to zło największe,
        pomimo, że tyczy się często niezróżnicowanych morfologicznie komórek, świadczy o
        doktrynalnym zaślepieniu podobnie myślących. Mieszanie religii w Polsce do
        kwestii kary śmierci nie jest świństwem jak piszesz. Byłoby to nadużycie w
        państwie o małym znaczeniu religii - Holandia, Belgia, Szwecja etc. Przyznasz, że
        w Polsce jest inaczej. Nie miałem zamiaru pisać szerzej o aborcji ale jeżeli
        przedmówcy uderzają tym we mnie...

        Piszesz dalej:
        > Dla mnie szacunek dla człowieka jako jednostki polega nie na traktowaniu go
        > (jej) jako kompletnego i nieodpowiedzialnego kretyna (-nki), który (-a) nie
        > wie, co robi, ale jako istotę ludzką, obdarzoną pełnią praw i swobód
        > obywatelskich i ludzkich, ale w zamian ponoszącą pełną odpowiedzialność za
        > swoje czyny i wybory. Jestem zdania (pisałem to już), że ktoś kto narusza
        > czyjeś najbardziej elementarne prawo - do życia i do nietykalności osobistej -
        > negując je sam spod działania tego prawa się wyjmuje. Taki pogląd powoduje, że
        > opowiadam się również za rozszerzeniem prawa do samoobrony przez napadniętego -
        > do trwałego okaleczenia lub zabicia napastnika włącznie (przypominam - chodzi
        > mi o naruszenie nietykalności osobistej).

        Czyżby nasza reakcja na kierowanie sie kogoś w stronę czunu karalnego była
        ograniczaniem jego praw? No więc kibicuj komus stojącemu na 11 pietrze i nie
        próbuj robić nic przez szacunek dla jego swobób odbywatelskich, niech skacze.
        Podobnie widząc kogoś idącego za drugim z "bejsbolem" - nie reaguj ponieważ to
        nie kretyn kompletny i nieodpowiedzialny, ale obywatel zdajacy sobie sprawę z
        tego, że czeka go stryczek z twojej ręki. Bzdura. I nie mieszaj tu prawa
        jednostki do samoobrony czy obrony koniecznej. To swięte prawo każdego. Wielu
        jest zaś przestępców-kretynów, nie zdających sobie w pełni sprawy tego co robią.

        Piszesz:
        > To, że społeczeństwo mimo tego sądzi mordercę według prawa, jest już
        > dostateczną ŁASKĄ. Można wtedy brać pod uwagę motywy, intencje itd. i np.
        > skazać na 15 lat za zabójstwo w afekcie. Ale skazanie na śmierć mordercy, który
        > zabił z niskich (lub żadnych) pobudek, jest jak najbardziej uprawnione, bo jest
        > kontynuacją prawa do samoobrony na poziomie społecznym przed jednostkami
        > zdemoralizowanymi do tego stopnia, że zagrażają temu społeczeństwu.

        A gdy zabił z niskich pobudek spowodowanych zmianami w psychice i chorobą. Nie
        mial pelnej świadoności popełniania czynu karalnego - i co wtedy?
        Ponadto nie znam (nie jestem prawnikiem)pojęcia jakiejśtam rozszerzonej
        samoobrony na pozionie społecznym. Jesteś już blisko powołania milicji
        obywatelskiej jak niektóre miasta w USA.
        Skazanie na smierć mordercy z niskich pobudek będzie tylko zemstą społeczeństwa i
        utrzymania poczucia dobrze spełnionego obowiązku. Był problem - nie ma problemu,
        rozwiązaliśmy go. Otóż nieprawda, uważam, że bez dociekania przyczyn i prób
        oddziaływania na potencjalnych morderców oraz na morderców PO CZYNIE nie ma
        prawidłowej kontynuacji funkcjonowania prawa. Kara śmierci jest wyjsciem
        najprostrzym. Stosowanie jej jako straszaka na innych uważam za nieporozumienie.
        A może jak w Chinach - publiczne egzekucje no to wg cibie powinno odstraszyć
        wszystkich. A nie odstrzasza i fala morderstw w Chinach narasta. Podobnie głupie
        sa propozycje obcinania rąk etc.
        Pozostaje kara dożywocia, bez możliwości wczesniejszego opuszczenia murów
        więzienia.


        Napisałeś:
        > co może powstrzymać faceta skazanego na dożywocie bez prawa do zwolnienia
        przed zabiciem np. kolegi współwięźnia? Albo strażnika? Czy też kogokolwiek? A
        jeżeli ucieknie, to co mu zależy? Może wystrzelać dla zabawy 2133 dzieci, a i tak
        może dostać tylko ten sam wyrok!

        Odpowiedni system cywilizowanego więziennictwa. Oczywiście, trzeba na to
        pieniędzy, ale ich brakiem nie można uzasadniać skazywania ludzi na śmierć i
        twierdzenia, że pogrzeb nawet na koszt państwa to taniocha w porównaniu do
        utrzymywania więźnia do końca życia. Niezależnie, jaki to kraj, bez czy z karą
        smierci: więźniowie zawsze bedą próbowali uciekać. Problem aby ich powstrzymać.
        Zakładanie, że siedzący morderca moze uciec i zamordować jest słuszne ale zwykle
        tragedie tego typu są spowodowane nie przez zbieglych morderców ale przez
        jednostki bedące na wolności.

        Piszesz dalej:
        ". A jak sprawdzić, czy już jest zresocjalizowany? "

        Sprawcy szczególnych zbrodni będą dostawać dożywocie a na sprawdzenie powyższego
        przy przestępstwach lżejszego kalibru są sposoby. Skazany musi miec pomoc
        psychologa, nawet jeżeli siedzi do końca.

        Dalej piszesz:
        "I brutalne
        > pytanie: jeżeli on ma dożywocie bez warunkowego zwolnienia i nigdy do
        > społeczeństwa nie wróci, to po co do cholery go resocjalizować? To ostatnie
        > pytanie jest o tyle istotne, że życie społeczne musi rządzić się czymś, co
        > nazwałbym "ekonomiką działania systemu", czyli dostosowywaniem kosztów
        > ponoszonych przez społeczeństwo (nie tylko materialnych, ale i moralnych, i
        > innych) do efektów regulujących jego funkcjonowanie. W Polsce ta ekonomika jest
        > idiotyczna - zwłaszcza w sferze prawa. Dzięki ludziom mającym się za humanistów
        > panowie przestępcy buntują się, bo nie chcą jeść pasztetówki, podczas gdy
        > dzieci w domach dziecka o pasztetówce marzą. Panowie przestępcy oglądają TV i
        > wideo, podczas gdy nie chronione prawem ofiary przestępstw (np. żona i dzieci
        > zabitego) sprzedają swoje wideo, a potem telewizor, żeby kupić ziemniaki i
        > chleb. Pan przestępca domaga się odpowiedniego traktowania, podczas gdy
        > napadnięty i pobity przez niego człowiek cierpi na zaburzenia psychofizyczne,
        > nie może spać, ma stany lękowe - bo polskie prawo ocenia tylko stopień
        > połamania ciała, nie stopień połamania ducha. I NIKT O TEGO CZŁOWIEKA NIE DBA,
        > A JUŻ ZWŁASZCZA PAN SPRAWCA ma go głęboko w dupie - bo prawo nie obliguje go
        > np. do świadczeń materialnych na rzecz ofiary. W więzieniu jest dach nad głową,"

        Pan ekonomista? Ciekawe podejście. To może wogóle stosować tylko karę śmierci.
        Jakież oszczędności. Dzięki ludziom - humanistom - mam nadzieję, że takie debilne
        podejście do problemu nie znajdzie szerszego uznania. Nie bedę wyliczał tak jak
        ty co jest bzdurą, przekłamaniem, co epitetem, bo ulało ci się strasznie.

        I dalej
        " Ofiara po napadzie nie jest w stanie
        > normalnie funkcjonować, traci pracę (potem dach, łóżko, żarcie). Powiedz mi,
        > kto naprawdę ponosi karę za zbrodnię? Wszystko to oczywiście w
        > imię "humanizmu", bo bandyta też ma godność ludzką. W polskich więzieniach
        > skazany ma takie same albo większe prawa niż praworządny obywatel w armii - cz
        > nie jest to absurd? I gdzie tu funkcja odstraszająca więzienia? Gdzie tu wzorce
        > sprawiedliwości? I społeczne poczucie bezpieczeństwa? Bo obywatele mają prawo
        > do czucia się bezpiecznymi, i w tym celu mogą poprzez prawo podejmować
        > odpowiednie działania.

        Rzec
        • Gość: gosc Re: Do AI IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 13:26
          AI i piotrq pozwolicie ze sie przylacze do dyskusji

          AI z tej calej dyskusji twierdze ze bardziej troszczysz sie o bandyte
          niz o ofiare

          Piszesz:
          Czyżby nasza reakcja na kierowanie sie kogoś w stronę czunu karalnego była
          ograniczaniem jego praw? No więc kibicuj komus stojącemu na 11 pietrze i nie
          próbuj robić nic przez szacunek dla jego swobób odbywatelskich, niech skacze.
          Podobnie widząc kogoś idącego za drugim z "bejsbolem" - nie reaguj ponieważ to
          nie kretyn kompletny i nieodpowiedzialny, ale obywatel zdajacy sobie sprawę z
          tego, że czeka go stryczek z twojej ręki. Bzdura. I nie mieszaj tu prawa
          jednostki do samoobrony czy obrony koniecznej. To swięte prawo każdego. Wielu
          jest zaś przestępców-kretynów, nie zdających sobie w pełni sprawy tego co robią

          To nie do mnie nalezy reagowanie w takich przypadkach jak opisujesz od
          tego sa odpowiednie sluzby. A moge zareagowac np: w przypadku gwaltu na
          bezbronnej kobiecie itp. Nasuwa mi sie od razu pytanie do ciebie Jak moge
          zareagowc? :
          1. poprosic ze przeszkadzasz i powiedziec zeby przestal - twoim zdaniem
          2. wpierdolic tak temu gwalcicelowi ze go rodzona matka nie pozna i
          jako maly bonus ode mnie odciac mu jaja zeby wiecej tego nie robil
          (nie pytajac sie ciebie wlasnie tak bym postapil - zartowalem o jajach)

          Piszesz:
          A gdy zabił z niskich pobudek spowodowanych zmianami w psychice i chorobą. Nie
          mial pelnej świadoności popełniania czynu karalnego - i co wtedy?

          Co wtedy?? Wtedy po co spoleczenstwu taki oszolom ze zmianami w psychhice
          i nie swiadomego ze robi zle. Twoim zdaniem lepiej takich wariatow puszczac
          niech chodza po ulicy i nieswiadomie zabijaja dalej.

          Piszesz:
          Skazanie na smierć mordercy z niskich pobudek będzie tylko zemstą społeczeństwa
          i utrzymania poczucia dobrze spełnionego obowiązku. Był problem - nie ma
          problemu ,rozwiązaliśmy go. Otóż nieprawda, uważam, że bez dociekania przyczyn i
          prób oddziaływania na potencjalnych morderców oraz na morderców PO CZYNIE nie ma
          prawidłowej kontynuacji funkcjonowania prawa. Kara śmierci jest wyjsciem
          najprostrzym. Stosowanie jej jako straszaka na innych uważam za nieporozumienie

          Znowu mylisz pojecia MORDERCA - ZABOJCA. jak ktos zabil z niskich pobudek
          i zrobil to po raz pierwszy nie jest od razu morderca. I w tym przypadku nie
          stosowalbym KS
          Natomist jezeli ten czlowiek po odsiedzeniu twojej kary 15-20 lat zabija z
          niskich pobudek po raz 2, 3 to jest morderca. Twoja kara nie odniosla zamierzonego
          skutku i dalsza resocjalizacja nie ma najmniejszego sensu. Wtedy KS

          Piszesz:
          Podobnie głupi sa propozycje obcinania rąk etc. Pozostaje kara dożywocia, bez
          możliwości wczesniejszego opuszczenia murów więzienia.

          Moi zdaniem obcinanie rak jest calkiem OK juz wiecej nie ukradna!!!!

          Piszesz:
          Odpowiedni system cywilizowanego więziennictwa. Oczywiście, trzeba na to
          pieniędzy, ale ich brakiem nie można uzasadniać skazywania ludzi na śmierć i
          twierdzenia, że pogrzeb nawet na koszt państwa to taniocha w porównaniu do
          utrzymywania więźnia do końca życia.

          A pytales sie spoleczenstwa, ofiar ktore stracily najblizszych, czy chca
          aby z ich podatkow utrzymywac takich zwyrodnialcow!!!
          Ja bym wolal zeby te pieniadze poszly np: na domy dziecka

          Piszesz:
          Niezależnie, jaki to kraj, bez czy z karą smierci: więźniowie zawsze bedą
          próbowali uciekać. Problem aby ich powstrzymać.

          Wiec po co narazac spoleczenstwo trzymajac taka tykajaca bombe w srodku miasta

          Piszesz dalej:
          Sprawcy szczególnych zbrodni będą dostawać dożywocie a na sprawdzenie powyższeg
          o przy przestępstwach lżejszego kalibru są sposoby. Skazany musi miec pomoc
          psychologa, nawet jeżeli siedzi do końca.

          Jakie sposoby pytam sie??? Rozmowa z psychologiem - nie badz smieszny
          Bardzo latwo jest oszukac nawet psychologa
          Oszukuja wykrywacze klamstw a co dopiero psychologa
          A ha i nie mowimy to o KS "za przestepstwa lzejszego kalibru" tylko o KS
          dla mordercow gwalcicieli itp.

          Piszesz:
          Pan ekonomista? Ciekawe podejście. To może wogóle stosować tylko karę śmierci.
          Jakież oszczędności. Dzięki ludziom - humanistom - mam nadzieję, że takie debilne
          podejście do problemu nie znajdzie szerszego uznania.

          Pan humanista!!?? A kto tu mowi o wylacznym stosowaniu KS (przesadzasz)
          A swoja droga to piotrq ma racje!! Nic dodac nic ujac!!!
          Piszesz zeby nie wspominac o kosztach utrzymania bandyty ale nie sposob tego
          pominac w tych rozwazaniach. w/g mnie ponad polowa spoleczenstwa nie ma na zycie
          (w przeliczeniu na jedna osobe) tyle co wydaje panstwo na takiego zwyrodnialca
          Ledwie wiaze koniec z koncem a bandyta ma wszystko w dupie tylko sie domaga to TV
          to video to kablowka to urlopy to "ananasy" na obiad
          Pytam sie ciebie za co???!!!!
          Jakim prawem sie taki bandyta czegokolwiek domaga??!!!!
          Za to ze zabil z zimna krwia!!
          Czlowieku opanuj ten swoj pseudohumaniyzm i zacznij w koncu myslec jak normalny
          czlowiek

          A tak na koniec:
          To czemu nie zaapelowac do zabojcow mordercow
          NIE ZABIJAJCIE Z NISKICH POBUDEK I PRZYPADKOWYCH OSOB!!!
          gosc
          • Gość: Al Re: uzupełnienie dla piotrq + dla gościa IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 26.04.01, 14:26
            Uzupełniam odpowiedź dla piotrq, nie wiem czemu zapodział się koniec.

            Piotrq napisał:
            " Ofiara po napadzie nie jest w stanie
            > normalnie funkcjonować, traci pracę (potem dach, łóżko, żarcie). Powiedz mi,
            > kto naprawdę ponosi karę za zbrodnię? Wszystko to oczywiście w
            > imię "humanizmu", bo bandyta też ma godność ludzką. W polskich więzieniach
            > skazany ma takie same albo większe prawa niż praworządny obywatel w armii -
            cz nie jest to absurd? I gdzie tu funkcja odstraszająca więzienia? Gdzie tu
            wzorce sprawiedliwości? I społeczne poczucie bezpieczeństwa? Bo obywatele mają
            prawo do czucia się bezpiecznymi, i w tym celu mogą poprzez prawo
            podejmowaćodpowiednie działania.

            Napisałem i powtarzam: bezwzględnie szybko należy wypracowac procedury ochrony
            ofiar w czasie procesu i po procesie. Zapewnić im opiekę psychologów i ochronę
            jesli trzeba.
            Co do praw w armii a więzieniach to gruba przesada - radzę ci zapoznaj się
            najpierw z nimi a potem wypowiadaj na ten temat. Wzorców sprawiedliwości nie
            można wypracować szybko i działac ad hoc. To działanie na dziesięciolecia,
            razem z wypracowaniem poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie. A podejmowanie
            odpowiednich działań przez obywateli? Tu raczej państwo jest zobowiązane do
            działań i obywatele sami nie mogą wziąć "spraw w swoje ręce". Czy będziesz
            chodził po ulicy i co, karał prostytutki, strzelał do złodziei samochodów.
            Chyba za duzo amerykańskiego chłamu oglądałeś.
            Tyle uzupełnienia, w skrócie.

            A teraz dla goscia:
            Piszesz:
            "AI z tej calej dyskusji twierdze ze bardziej troszczysz sie o bandyte
            niz o ofiare"
            Nieprawda - patrz uzupełnienie. Oryginal był bardziej rozbudowany ale z grubsza
            wiesz o co chodzi. Sprawiedliwa kara - max dozywocie, ochrona ofiar, świadków,
            a w szczególności dzieci. To w skrócie.

            Dalej piszesz:
            "1. poprosic ze przeszkadzasz i powiedziec zeby przestal - twoim zdaniem
            2. wpierdolic tak temu gwalcicelowi ze go rodzona matka nie pozna i
            jako maly bonus ode mnie odciac mu jaja zeby wiecej tego nie robil
            (nie pytajac sie ciebie wlasnie tak bym postapil - zartowalem o jajach)"

            Po pierwsze - nie używaj słówek, jeżeli prezentujesz jako taki poziom i chcesz
            dyskutować. Nie wpadaj w przesadę - po prostu i w jednym i w drugim przypadku
            uzyć wszelkich dostępnych środków. Jezeli czujesz się na siłach to wal go
            pięścią, jeżeli masz pozwolenie na broń - uzyj jej, tak, nawet z dramatycznym
            skutkiem ale w bezwzględnie uzasadniony sposób. Obrona czyjegoś życia (swojego
            też) ma priorytet.

            Dalej piszesz:
            "Znowu mylisz pojecia MORDERCA - ZABOJCA. jak ktos zabil z niskich pobudek
            i zrobil to po raz pierwszy nie jest od razu morderca. I w tym przypadku nie
            stosowalbym KS
            Natomist jezeli ten czlowiek po odsiedzeniu twojej kary 15-20 lat zabija z
            niskich pobudek po raz 2, 3 to jest morderca. Twoja kara nie odniosla
            zamierzonego
            skutku i dalsza resocjalizacja nie ma najmniejszego sensu. Wtedy KS "

            Jeżeli ktoś zabił - siedziałby do końca życia, dożywocie i nie byłoby problemu
            z zabójstwem po raz drugi itp, jak piszesz. Takie kary można byłoby orzekać
            tylko w stosunku do sprawców niezamierzonej pzrypadkowej smierci kogoś. Po
            prostu - nie czekać aż wyjdzie i zabije czy okrutnie zgwałci ponownie, od razu
            stosować surową cywilizowaną karę za zabójstwo a w przypadku gwałtów możliwość
            ubiegania się o wyjscie po odpowiednio długim czasie: ubiegania się, nie końca
            kary + psycholog etc.

            Piszesz:
            "Moi zdaniem obcinanie rak jest calkiem OK juz wiecej nie ukradna!!!! "

            Polecam emigrację: Sudan, Afganistan, Iran. Piszesz bzdury.

            I dalej twoje wypociny o więzieniach:
            "Wiec po co narazac spoleczenstwo trzymajac taka tykajaca bombe w srodku miasta"

            Oczywiście, wyznaczmy od razu stadion na którym będą publiczne egzekucje.
            Piszesz coraz większe bzdury.

            I dalej:
            "Piszesz zeby nie wspominac o kosztach utrzymania bandyty ale nie sposob tego
            pominac w tych rozwazaniach. w/g mnie ponad polowa spoleczenstwa nie ma na
            zycie
            (w przeliczeniu na jedna osobe) tyle co wydaje panstwo na takiego zwyrodnialca
            Ledwie wiaze koniec z koncem a bandyta ma wszystko w dupie tylko sie domaga to
            TV
            to video to kablowka to urlopy to "ananasy" na obiad
            Pytam sie ciebie za co???!!!!
            Jakim prawem sie taki bandyta czegokolwiek domaga??!!!!
            Za to ze zabil z zimna krwia!!
            Czlowieku opanuj ten swoj pseudohumaniyzm i zacznij w koncu myslec jak normalny
            czlowiek "

            Pisząc o TV, ananasach etc. stosujesz uproszczenia i chwyty "pod publiczkę".
            zapoznaj się z tym jakie sa stawki żywieniowe w więzieniach i jakie są warunki.
            Może ci się trochę rozjaśni. A to że społeczeństwo trudno wiąże koniec z końcem
            to już całkiem inny problem. Zgłoś go do swoich politycznych idoli.
            Myślę jak normalny czlowiek, kategoriami ochrony, przede wszystkim ofiar i
            sprawiedliwości dla ich bliskich ale też nie pozwolę na dziką zemstę, w imię
            ostrzeżenia innych lub z NISKICH POBUDEK ludzi takich jak ty.



            • Gość: piotrq do uzupelnienia dla mnie przez Ala IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 15:22
              >Napisałem i powtarzam: bezwzględnie szybko należy wypracowac procedury ochrony
              ofiar w czasie procesu i po procesie. Zapewnić im opiekę psychologów i ochronę
              jesli trzeba.<
              Widzisz, i tu jest styk teorii z praktyką. Fajnie jest napisać, że coś trzeba.
              Tylko że jest jak jest.

              >Co do praw w armii a więzieniach to gruba przesada - radzę ci zapoznaj się
              najpierw z nimi a potem wypowiadaj na ten temat. <
              W armii np. nie możesz odmówić wykonania polecenia. Mogą ci ograniczyć dostęp
              do łaźni. Nie możesz powiedzieć, że nie będziesz pracował. Za samookaleczenie
              masz proces. Byłem w armii. Nie byłem w więzieniu. Jestem więc niekompetentny.
              Dlatego powiem tylko tyle, że są przestępcy częściej wychodzący na przepustki
              niż żołnierze (patrz zabójcy Michała Łyska).

              > Wzorców sprawiedliwości nie
              można wypracować szybko i działac ad hoc. To działanie na dziesięciolecia,
              razem z wypracowaniem poczucia bezpieczeństwa w społeczeństwie. A podejmowanie
              odpowiednich działań przez obywateli? Tu raczej państwo jest zobowiązane do
              działań i obywatele sami nie mogą wziąć "spraw w swoje ręce". Czy będziesz
              chodził po ulicy i co, karał prostytutki, strzelał do złodziei samochodów.
              Chyba za duzo amerykańskiego chłamu oglądałeś.<

              Co do wzorców sprawiedliwości: ich się nie powinno wypracowywać, bo one są:
              kara dla sprawcy, zadośćuczynienie dla ofiary. Tyle.
              Działania podejmowane przez obywateli w sprawach ogólnych (czyli uczestniczenie
              w funkcjonowaniu państwa) to podstawa istnienia społeczeństwa obywatelskiego,
              charakterystycznego dla krajów prawdziwie demokratycznych. Obywatele
              uczestniczą również w stanowieniu prawa, które państwo jako wykonawczy organ
              społeczeństwa wykonuje (lub nie). Czy teraz to już jest jasne?

              Z twoich wypowiedzi wnioskuję, że ty albo nie czytasz, albo nie rozumiesz, o
              czym piszę, albo świadomie przekręcasz. Na dodatek zostałeś jasnowidzem: to
              prawda, uwielbiam amerykański chłam. Czasem więcej w nim sensu niż w
              wypowiedziach Jaśnie Oświeconych Państwa "Humanistów".
            • Gość: gosc Re: uzupelnienie Do AI IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 10:32
              Dziekuje za wyjasnienie ale nadal obstaje przy swoim
              kara smierci jes potrzebna w tym kraju , nawet z tego
              powodu ze dziala na spoleczenstwo pro psycho tj na
              bandytow (obawa przed KS) na ofiary (czesciowe
              spelnienie checi zadosc uczynienia po stracie
              najblizszych)

              Abstrachuje od takich aspektow jak nieuchronnosc kary,
              naprawa polskiego aparatu wymiaru sprawiedliwosci
              bo to jest niezbedne

              Piszesz:
              Po pierwsze - nie używaj słówek, jeżeli prezentujesz
              jako taki poziom i chcesz dyskutować. Nie wpadaj w
              przesadę - po prostu i w jednym i w drugim przypadku
              uzyć wszelkich dostępnych środków. Jezeli czujesz się na
              siłach to wal go pięścią, jeżeli masz pozwolenie na
              broń - uzyj jej, tak, nawet z dramatycznym
              skutkiem ale w bezwzględnie uzasadniony sposób. Obrona
              czyjegoś życia (swojego też) ma priorytet.

              Msza racje przepraszam za slowka no i moze popadlem
              troszke ze skrajnosci w skrajnosc ale nie wiem czy nadal
              obstawal bys tak mocno przy tym gdyby bliskiej ci osobie
              "cos sie zdarzylo" Czy nadal oplakujac bliska ci osobe
              chcialbys jeszcze placic na takiego bandyte i utrzymywac
              go.


              Piszesz:
              Pisząc o TV, ananasach etc. stosujesz uproszczenia i
              chwyty "pod publiczkę". zapoznaj się z tym jakie sa
              stawki żywieniowe w więzieniach i jakie są warunki.
              Może ci się trochę rozjaśni.

              nie zgadzam sie wcale nie stosuje uproszczen i nie
              pisze "pod publiczke" po prostu przedstawiam rzeczowe
              argumenty przeciw twoim
              A jezeli chodzi o stawki zywieniowe to zapoznalem sie
              czytajac artykul w RP, ktora odaje ze miesieczny koszt
              utrzymania wieznia wynosi ok 1900zl
              Podaj mi prosze jak wiele polskich rodzin ma taka kwote
              na jedna osobe???

              Piszesz
              A to że społeczeństwo trudno wiąże koniec z końcem
              to już całkiem inny problem. Zgłoś go do swoich
              politycznych idoli.

              Masz racje ale to juz inna historia, pozwolisz ze nie
              bede tego komentowal i zostawie to na inna okazje

              Piszesz:
              Myślę jak normalny czlowiek, kategoriami ochrony, przede
              wszystkim ofiar i sprawiedliwości dla ich bliskich ale
              też nie pozwolę na dziką zemstę, w imię ostrzeżenia
              innych lub z NISKICH POBUDEK ludzi takich jak ty.

              widze ze bronisz swojego stanowiska z uporem manianka i
              nic i nikt nie zmieni tego trudno!!
              Muszisz zgodzic sie ze mna ze tych bandytow trzeba
              odizolowac od spoleczenstawa To w takim razie czemu na
              tym nie zarobic (przepraszam za sarkazm) a nie jeszcze
              utrzymywac ich do konca zycia nie wiem w imie czego
              "Slepego humanizmu" nie dzieki.
              Wole w imie tego "slepego humanizmu" dac te pieniazki na
              inny bardziej szczytny cel
              gosc

              • Gość: Al Re: uzupelnienie Do Gościa i reszty IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.04.01, 12:12
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > Dziekuje za wyjasnienie ale nadal obstaje przy swoim
                > kara smierci jes potrzebna w tym kraju , nawet z tego
                > powodu ze dziala na spoleczenstwo pro psycho tj na
                > bandytow (obawa przed KS) na ofiary (czesciowe
                > spelnienie checi zadosc uczynienia po stracie
                > najblizszych.

                Pozostańmy więc przy swoim zdaniu i czekajmu która z opcji zwycieży na
                politycznym forum państwa. Jak wyjasniałem, argument zadośćuczynienia bliskim
                ofiary jest obłędny. Co powiesz na to, że zacietrzewiona rodzina, jeszcze w szoku
                chciałaby kary śmierci dla sprawcy za np pobicie, kradzież. Często z bezmyślnej
                zemsty. Wyroków tych byłoby wtedy tragicznie dużo. A czy wysokość ewentualnej
                kary działa odstrzaszająco? Nie sądzę. Patrz, czy liczba pijanych kierowców
                zmalała po drastycznym zaostrzeniu kar za jazdę na dwu gazach?
                >


                Piszesz:
                > nie zgadzam sie wcale nie stosuje uproszczen i nie
                > pisze "pod publiczke" po prostu przedstawiam rzeczowe
                > argumenty przeciw twoim
                > A jezeli chodzi o stawki zywieniowe to zapoznalem sie
                > czytajac artykul w RP, ktora odaje ze miesieczny koszt
                > utrzymania wieznia wynosi ok 1900zl
                > Podaj mi prosze jak wiele polskich rodzin ma taka kwote
                > na jedna osobe???

                Utrzymania więźnia czyli łożenia na cały aparat więziennictwa. Sam więzień ma z
                tego znikomy ułamek. Dodając do tego tragiczne przepełnienie więzień to wizja
                więźnia leżącego na kanapie, jedzącego, jak pisałeś - ananasy, gapiącego się w
                telewizor jest odległa o lata świetlne od rzeczywistości.
                Chciałbym usłyszeć tu wypowiedź fachowca (funkcjonariusza wieziennictwa)znającego
                problem od podszewki. To byłoby najlepsze.

                napisałeś dalej:
                > widze ze bronisz swojego stanowiska z uporem manianka i
                > nic i nikt nie zmieni tego trudno!!
                > Muszisz zgodzic sie ze mna ze tych bandytow trzeba
                > odizolowac od spoleczenstawa To w takim razie czemu na
                > tym nie zarobic (przepraszam za sarkazm) a nie jeszcze
                > utrzymywac ich do konca zycia nie wiem w imie czego
                > "Slepego humanizmu" nie dzieki.
                > Wole w imie tego "slepego humanizmu" dac te pieniazki na
                > inny bardziej szczytny cel
                > gosc
                Zgodzę się z jednym - więźniów przebywających na długoletniej odsiadce powinien
                obowiązywać nakaz pracy, np na rzecz wiezienia w którym przebywa. Stworzenie
                takich miejsc pracy pociąga za sobą koszty ale jest to jakieś wyjście na
                przyszłość.
                A czemu nie zarobić. Oczywiście, co proponujesz? Karę śmierci i co - produkcję
                mydła, czy użyźnianie pól?.
                Przepraszam, jeżeli kogoś tym uraziłem. Pozdrawiam.

                I słówko do Mr Adamsa. I jak samopoczucie po tym zabójstwie? Marne, ale wszystko
                wskazuje na problemy psychiczne. A ty mi odpowiedz, czyskazałbyś tą kobietę na
                karę śmierci żeby zadośćuczynić komuś ? - zresztą to pytanie kieruję do
                wszystkich, ciekawy waszej opinii.
                • Gość: gosc Re: Jeszcze raz GOSC do AI IP: 213.25.249.* 27.04.01, 13:31
                  Piszesz:
                  Co powiesz na to, że zacietrzewiona rodzina, jeszcze w
                  szoku chciałaby kary śmierci dla sprawcy za np pobicie,
                  kradzież. Często z bezmyślnej zemsty. Wyroków tych
                  byłoby wtedy tragicznie dużo.

                  Halo Halo Przecierz nikt z nas dyskutujacych z Toba nie
                  zamierza dawac kary smierci za ja to nazwales
                  "np pobicie, kradzież" Mowimy tu o KS za najciezsze
                  przypadki takie jak morderstwo (nie myl z zabojstwem)
                  brutalny gwalt, terroryzm itp. a Ty tu wyjezdzasz z
                  takimi tu "frazesami"
                  I prosze nie przesadzaj z ta bezmyslna zemsta
                  Moze wyglada to jak zemsta ale w rzeczywistosci jest to
                  czesciowe zadoscuczynienie ofiarom i cierpiacym rodzinom

                  Piszesz:
                  A czy wysokość ewentualnej kary działa odstrzaszająco?
                  Nie sądzę. Patrz, czy liczba pijanych kierowców zmalała
                  po drastycznym zaostrzeniu kar za jazdę na dwu gazach?

                  Co do odstraszajacego charakteru KS to jezeli wejdzie w
                  zycie to sie okaze ale na razie mozemy przypuszczac
                  ze takowy skutek odniesie ( ja nawiasem mowiac mysle ze
                  odniesie i to duzy)
                  Co do pijanych kierowcow drastycznie moze nie ale na
                  pewno zmalala. Oszolomy jezdzily jezdza i beda jezdzily
                  ale mlode pokolenie zastanawia sieczy wsiasc po kielichu
                  za kolko. Poza tym to zaostrzono kare a nie wprowadzono
                  KS

                  Piszesz:
                  Utrzymania więźnia czyli łożenia na cały aparat
                  więziennictwa. Sam więzień ma z tego znikomy ułamek.

                  Jak to znikomy ulamek przeciez nie martwi sie wlasciwie
                  o nic a jeszcze zada dobrego traktowania urlopow itp
                  (pisalem o tym wczesniej) JAKIM PRAWEM???? ZA CO????

                  Piszesz:
                  Dodając do tego tragiczne przepełnienie więzień to wizja
                  więźnia leżącego na kanapie, jedzącego, jak pisałeś -
                  ananasy, gapiącego się w telewizor jest odległa o lata
                  świetlne od rzeczywistości. Chciałbym usłyszeć tu
                  wypowiedź fachowca (funkcjonariusza wieziennictwa)
                  znającego problem od podszewki. To byłoby najlepsze.

                  Masz racje fachowiec bylby najlepszym rozwiazaniem
                  albo osoba po odbyciu kary.
                  A na razie takie obrazki widzialem w telewizorni w
                  reportazach np: TVP2 "Sprawa dla reportera", TVN "Cela
                  nr" i innych a takze czytam prase.
                  A co do przepelnionych wiezien to wlasnie KS pozwoli je
                  troszke "wyludnic" (przepraszam za okreslenie) na dwa
                  sposoby:
                  1. zakladam ze wprowadzona KS choc troszke odstraszy
                  potencjalnych mordercow
                  2. pozwoli na "eliminacje" wiezniow majacych kare
                  dozywotniego wiezienia
                  I nadal podtrzymuje swoje stanowisko o
                  luksusach w wiezieniach w porownaniu z (smiem szacowac)
                  ok 40% polskiego spoleczenstwa.

                  Piszesz:
                  Zgodzę się z jednym - więźniów przebywających na
                  długoletniej odsiadce powinien obowiązywać nakaz pracy,
                  np na rzecz wiezienia w którym przebywa. Stworzenie
                  takich miejsc pracy pociąga za sobą koszty ale jest to
                  jakieś wyjście na przyszłość.

                  Tak zgadzam sie ale taki nakaz pracy powinien
                  obowiazywac wiezniow za "lekkie" przewinienia zeby po
                  wyjsciu na wolnosc mieli jakis pieniadz na start w
                  "nowe zycie"

                  Piszesz:
                  A czemu nie zarobić. Oczywiście, co proponujesz?
                  Karę śmierci i co - produkcję mydła, czy użyźnianie
                  pól?.
                  Przepraszam, jeżeli kogoś tym uraziłem. Pozdrawiam.

                  Koles w tym momencie przesadziles.
                  Nikt nie ma zamiaru robic z wiezniow mydla lub nawozu
                  Poprostu najlepszym wyjsciem jest "odizolowanie" -
                  wyeliminowanie - takiego bandyty ze spolecznosci.
                  A kwestie ewentualnego pochowku zostaw rodzinie (o ile
                  ja ma) lub panstwu bo obowiazkiem panstwa jest dbanie o
                  te sprawy.
                  Oszczednosc, ktora tak atakujesz, mialaby polegac tylko
                  na tym ze nie bedzie sie wydawac bezsensownie pieniedzy
                  podatnika na utrzymywanie kogos kto i tak juz sie nie
                  przysluzy spoleczenstwu, po co trzymac takiego
                  darmozjada w dodatku morderce gwalciciela terroryste itp
                  Co ty na to????????
                  Pozdrwiam, gosc
            • Gość: adams Re: Al . Krótkie pytanko ? IP: 192.168.1.* / 213.76.128.* 27.04.01, 10:42
              Jak tam samopoczucie po zamordowaniu 11- latka przez nauczycielkę ?
              • Gość: Jureek Re: Al . Krótkie pytanko ? IP: 62.8.156.* 27.04.01, 11:44
                Gość portalu: adams napisał(a):

                > Jak tam samopoczucie po zamordowaniu 11- latka przez nauczycielkę ?

                Mi takie wiadomosci raczej nie poprawiaja samopoczucia. A Tobie?
                Jurek
        • Gość: piotrq od piotrq do ala IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 15:02
          Zdaje się że coś za dużo mamy do powiedzenia, bo obcina nas od dołu smile
          Dziękuję za odpowiedź.
          To ja w takim razie krótko:
          Nie ubodło mnie włączenie religii w ten wątek, tylko to, że to nie było do końca
          fair. Dyskutujemy o kwestiach społecznych, a nie o indywidualnym światopoglądzie
          Luki, zwłaszcza, że dokonałeś niedopuszczalnego uogólnienia. Religia jest sprawą
          osobistą. W społeczeństwie zróżnicowanym światopoglądowo (przecież wiesz, że 95%
          katolików w Polsce różni się między sobą na co najmniej 95 sposobów) używanie jej
          jako argumentu jest niemerytoryczne.
          Co do aborcji: człowiek jako jednostka powstaje wtedy, gdy staje się odróżnialny
          od innych. Dlatego moment uzyskania właściwego tylko dla niego materiału
          genetycznego stanowi o jego początku - bez względu na to, czy te komórki mają
          świadomość, czy są zróżnicowane, jest to indywiduum ludzkie w trakcie
          powstawania. Dlatego antykoncepcja i edukacja seksualna tak, aborcja generalnie
          nie, z wyjątkiem nadzwyczajnych sytuacji.

          Zarzucasz mi, że jestem za nieingerowaniem w sytuacjach skrajnych - samobójca,
          bandyta, gwałciciel - z powodu wolności jednostki. Wręcz przeciwnie, co wynika z
          mojej wypowiedzi na temat prawa do samoobrony. Ja niczego takiego nie napisałem,
          zresztą analizowałem wtedy twoją poprzednią wypowiedź, i to był kontekst. Wróć i
          przeczytaj jeszcze raz. Wydaje mi się, że zaszło nieporozumienie: chodzi mi o
          wolność jednostki i równą tej wolności odpowiedzialność. Ja szanuję wolność, a
          więc godność jednostki, ale domagam się od niej pełnej odpowiedzialności
          osobistej - i to też jest uszanowanie dla godności.O tym dość jasno wydaje mi się
          napisałem.

          Rzeczywiście uważam, że społeczeństwo ma prawo do samoobrony, ale to nie oznacza,
          że chcę urządzać rzezie wśród winnych. Kara śmierci tak - ale tylko w
          nadzwyczajnych przypadkach. I dlatego społeczeństwo udziela oskarżonemu (i sobie)
          możliwości naświetlenia okoliczności. Tu dochodzimy do pojęcia "ekonomiki".
          Napisałeś zjadliwie "Pan ekonomista?", ale nie trafiłeś. Pojęcia ekonomika używa
          się w religioznawstwie (ekonomika zbawienia), w naukach biologicznych itd. Chodzi
          o uzyskanie największego w stosunku do możliwych środków efektu, oraz do
          rezygnacji z pewnych działań, które efektu nie przyniosą, lub na które jest za
          mało środków. Dobrze to widać na przykładzie kalkulacji energetycznej zwierząt w
          strategiach prztrwania. I nie ma to nic wspólnego z ekonomią.
          Nawiasem mówiąc nie bardzo rozumiem, dlaczego odmawiasz brania pod uwagę kosztów
          ekonomicznych pewnych rozwiązań prawnych.
          W życiu społecznym "ekonomika" działa na styku idei z praktyką. I o to mi chodzi.

          Przyczepiłem się "humanistów", bo ludzie obciążeni kampusowym myśleniem
          doprowadzili w Polsce do takich rozwiązań prawnych, jak widać, czyli skupili się
          na zapewnieniu skazanym jak najlepszych warunków odbycia kary kompletnie olewając
          kwestie zadośćuczynienia, a i choćby opieki, dla ofiar przestępstw - zwłaszcza
          tych z naruszeniem nietykalności osobistej. Przykład z pasztetówką jest
          prawdziwy: było to w więzieniu chyba w Białymstoku w zeszłym roku.
          Teoretycznie ofiara przestępstwa ma prawo domagać się rekompensaty od państwa, bo
          państwo jej nie ochroniło, mimo, że płaci podatki, i ma konstytucyjne prawa.
          Tylko że wtedy jest to rekompensata z jej własnych pieniędzy, czyli podatków,
          czyli coś tu nie gra. Dlatego materialne świadczenia przestępców na rzecz ofiar
          są konieczne. Nasi kampusowi mędrkowie nie zdbali np. o zadośćuczynienia za
          straty moralne i psychiczne, żeby były zapisane w kodeksie, bo karze się tylko za
          to, co widać. Więzień np. nie ma obowiązku pracy. Nie ma więzień o zaostrzonych
          warunkach odbycia kary. I nie ma zależności między przedterminowym wyjściem a
          zadośćuczynieniem - nie tam wymuszone "przepraszam" przed kamerami, tylko bardzo
          konkretne ciaćki na rzecz ofiar.
          To oczywiście ma mało wspólnego z problemem kary śmierci, raczej i tu i w
          poprzedniej wypowiedzi było wtrętem. W każdym razie przeczytałem to, co
          napisałem, jeszcze raz, i nie uważam, żebym zasłużył na nadane mi przez ciebie
          miano debila.
          Konczę, bo twoj post się urwał, a ja muszę iść. Mój poprzedni też się urwał, ale
          tam dalej było najlepsze, bo najbardziej zjadliwe smile

          Pozdrawiam
          • Gość: bykk Re: od piotrq do ala IP: *.chello.pl 26.04.01, 15:32
            ja jestem po prostu za karą śmierci dla morderców i tyle!!
            jestem przeciw aborcji i tyle!!
            a dyskutować dlaczego? po co? każdy ma swój rozum,jeśli tego nie rozumie
            to jego problem
            tobie Al nie życzę tragedii jaką przeżyli niektórzy(gdyby morderca nie wyszedł
            na przepustkę nie byłoby tragedii)
            pozdrawiam
          • Gość: piotrq do Ala w sprawie tego, co obcielo - nie podaruje sobie!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 16:51
            >>Różą pisze:
            "Czy uważasz, że nie słusznie stracono hitlerowskich oprawców np takich jak
            Hess lub Stroop? Czy Himmler, Hitler zasłużyli na karę śmierci? " <<
            Ty odpowiadasz:
            >Odpowiem w ten sposób: każda epoka ma swoje prawa i kodeks moralny. Wtedy, tuż
            po wojnie kara smierci była dla tych zbrodniarzy rzeczą oczywistą i nie
            podlegająca dyskusji. Tak zasłużyli - wtedy. A czy teraz należłoby skazać
            Milosevicia za zbrodnie przeciw ludzkości i posłać go na śmierć? - raczej nie.
            Czas nie ten, Europa nie ta. Podobnie nie poniosą najwyższej kary Tutsi czy
            Hutu odpowiedzialni za największe zbrodnie. <

            To fantastyczne stwierdzenie, a zatem Slobo, Fidel i Radovan są geniuszami:
            zrobili swoje w odpowiednim czasie. Tamte czasy były bowiem bardziej ciemne, a
            teraz są oświecone; Europa wtedy durna, teraz mądra i tolerancyjna. Gdyby dziś
            Hitler z kolegami wyrżnęli parędziesiąt milionów ludzi, to byłoby zupełnie coś
            innego niż wtedy - po prostu poszliby do holenderskiego więzienia na dożywocie
            (cele z łazienką i kominkiem). Cudowny przykład dynamicznych zmian w etyce w
            kontekście historii oraz ewolucji bazy i nadbudowy. Bomba! Strasznie mi się
            podoba!
            To ja się podejmuje zająć resocjalizacją ww. panów w holenderskim więzieniu
            (cele z osobną łazienką i kominkiem, oczywiście), przywrócić ich społeczeństwu
            i zbadawszy z pomocą psychologa, że już są zresocjalizowani, wypuścić do domu,
            żeby mogli sobie przyjemnie wydać swoje zresocjalizowane ciaćki z kont
            bankowych w Szwajcarii i na Kajmanach. Składam serdeczne kondolencje ich
            ofiarom, trzymajcie się tam jakoś, kochani, rozumiem wasz ból i cierpienie
            (chociaż nikt mojemu rodzeństwu nie obciął głowy, a mnie nie zgwałciła kompania
            kolesiów od Arkana), ale teraz już nic nie poradzimy na wasze krzywdy. Jakby
            ich rozstrzelać, to przecież byłaby zemsta. To nieetyczne!
            A jeżeli mają dożywocie bez prawa wcześniejszego wyjścia, wtedy będę ich w tym
            holenderskim więzieniu resocjalizował do śmierci (mojej oczywiście, bo po dwóch
            tygodniach mnie uduszą).
            A wy, Fidelu, Slobo i Radovanie - zatryumfujcie! Dialektyczny materializm
            historyczny niepostrzeżenie uratował wam dupy.

            PS Hutu i Tutsi nie poniosą kary, bo nie karze się ludów, tylko jednostki. No,
            chyba że dialektyczny materializm historyczny mówi inaczej (a kiedyś mówił!)
    • Gość: Tomek S. A ja popieram Kaczyńskiego. IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 12:22
      Słyszałem już chyba wszystkie argumenty przeciwników kary śmierci.
      I pomimo to, elementarne, ludzkie poczucie sprawiedliwości nakazuje mi popierać
      Kaczyńskiego. Jego jednego będzie mi szkoda po jesiennych wyborach.
      Argumenty prawne przytaczane w dyskusjach to niestety bełkot.
      W kraju demokratycznym prawo nie jest nadane przez władcę, lecz tworzone przez
      społeczeństwo i ma mu służyć. Gdy nie służy - należy je zmienić. Jeśli władza
      nie respektuje woli większości - wyrzuca się ją na śmietnik razem z jej prawem.
      • Gość: Jureek Re: Ja tez popieram Kaczyńskiego, ale nie kare smierci. IP: 62.8.156.* 27.04.01, 19:02
        Gość portalu: Tomek S. napisał(a):

        > Argumenty prawne przytaczane w dyskusjach to niestety bełkot.

        No coz, jesli z gory okreslasz argumenty przeciwnikow jako belkot, to pewnie nie przeczytasz moich. Mimo
        to podam je - moze inni przeczytaja.

        > W kraju demokratycznym prawo nie jest nadane przez władcę, lecz tworzone przez
        > społeczeństwo i ma mu służyć. Gdy nie służy - należy je zmienić. Jeśli władza
        > nie respektuje woli większości - wyrzuca się ją na śmietnik razem z jej prawem.

        Idac konsekwentnie tokiem Twojego rozumowania, jesli tylko tylko wiekszosc by tak chciala, nie byloby
        przeszkod aby uchwalic prawo zamykajace np. mlodych mezczyzn w osrodkach internowania, bo
        wiadomo, ze statystycznie najwiecej przestepstw popelnia ta grupa. Na szczescie nie jest tak, ze w kraju
        demokratycznym wola wiekszosci jest ponad wszystko. Dlatego z tych samych powodow, dla ktorych
        jestem przeciwny referendum w sprawie aborcji, nie zgadzam sie na referendum w sprawie kary smierci.
        Dlaczego jestem przeciwnikiem kary smierci?
        Przede wszystkim z powodow religijnych. Powaznie traktuje piate przykazanie, co nie znaczy, ze w
        pewnych sytuacjach, np. bezposredniego zagrozenia nie dopuscilbym zabijania. Zabijanie (kazde) jest
        jednak zlem i tylko wyjatkowa sytuacja moze je usprawiedliwic. Przepelnienie wiezien i koszty
        utrzymania zamknietych w nich bandytow taka wyjatkowy sytuacja usprawiedliwiajaca stosowanie
        zla nie sa.
        Wielu zwolennikow kary smierci argumentuje w ten sposob, ze wprowadzenie kary smierci zmniejszy
        liczbe najciezszych zbrodni. Przeciwnikow przedstawia sie jako ludzi, ktorym bardziej na sercu lezy los
        przestepcow niz ich ofiar. Uwazam to za czysta demagogie. Ktos pytal tutaj demagogicznie, jak czuje sie
        przeciwnik kary smierci slayszac o zamordowaniu ucznia przez nauczycielke. A co ma piernik do
        wiatraka? Czy ta nauczycielka juz kogos wczesniej zamordowala, ze skazanie jej na smierc, uratowaloby
        zycie ucznia-ofiary? Czy jesli w USA zostanie popelniona kolejna zbrodnia, to mam o nia obwiniac
        zwolennikow kary smierci? Udowodnijcie mi, ze w USA jest mniej zbrodni niz w Szwajcarii, a przyjme ten
        argument. Widzi sie tylko odstraszajace dzialanie kary smierci, a zapomina o tym, ze jej stosowanie
        obniza w powszechnej swiadomosci szacunek dla zycia, no bo jesli panstwo moze w majestacie prawa
        zabijac, to dlaczego nie...
        No i pozostaje jeszcze niedoskonalosc wymiaru sprawiedliwosci. Pomylkowo skazanego wieznia mozna
        zwolnic (chociaz nie zwroci mu to zmarnowanych lat), skazanego pomylkowo na smierc wskrzesic sie nie
        da.
        Dobrze, ze minister Kaczynski robi cos dla poprawy bezpieczenstwa obywateli. Zle, ze stwarza sie
        wrazenie, jakoby wprowadzenie kary smierci automatycznie przyhamowalo przestepczosc.
        Pozdrawiam
        Jurek
        • Gość: Czlowiek Re: Ja tez popieram Kaczyńskiego, ale nie kare smierci. IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.04.01, 05:31
          Witaj Jereeku, popieram twe poglady...zdrowe na umysle i duszy!
          Zycie dal i moze odebrac jedynie sam Stworca.
          Niestety ludzkosc XXI wieku...zamiast rozwinac sie nalezycie DUCHOWO..
          , tym samym mialaby jasnosc w swym postepowaniu i tworzenia zycia na
          Ziemi....Ta calkowicie zaciemnila sobie umysly i co najgorsze SERCA!

          Uwazam ze ludzkosc wyrobila sobie STRASZNA KARME poprzez potworne zabijanie
          nienarodzonych.
          Jest to obciazenie karmiczne dla kobiety i tego ktory to "robi", oraz dla tych
          ktorzy sa "za"...nie wiadomo czy do odkupienia??!
          O tym wie samo sumienie...czy mozna cos tak strasznego "wymazac"?
          Jedynie sytuacje zagrozenia zycia dla matki, sa usprawiedliwieniem.

          W Wypadku innych ciezkich zbrodni, dozywocie i tzw resocjalizacja, ale w celi.
          A ze kosztuje, trudno jako spoleczenstwo wszyscy jestesmy odpowiedzialni za
          innych.
          Pozdrawiam zdrowego czlowieka - Jureeka!

          • Gość: carolina Re: Ja tez popieram Kaczyńskiego, ale nie kare smierci. IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 20:51
            Uwierzę, jak zobaczę zresocjalizowanego mordercę.Mnie
            wcale nie chodzi o koszty pobytu w więzieniu, gdy
            popieram karę śmierci. Dla morderców wielokrotnych nie
            powinno byc żadnej litości ani żadnej resocjalizacji--
            stracony czas. Pomyłki sadowe
    • Gość: Damian Re: Kara śmierci IP: 131.211.214.* 27.04.01, 12:27
      Z codziennych informacji krajowych jasno widac, ze mimo ciagle zaostrzanych
      przepisow karnych wzgledem przestepcow, tak bardzo propagowanych i uwidocznionych przez pana
      Misnistra Sprawiedliwosci w ciagu Jego kadencji, calkowicie nic nie daje. Moze czas
      pomyslec nad stwierdzeniem, ze rozwiazywanie tegoz problemu idzie w calkiem inna
      strone? Albo moze lepiej: moze czas na innego szefa resortu? czy Pan Minister uwaza, ze po
      wprowadzeniu barbazynskiej kary smierci na polskich dogach, szkolach i innych instytucjach
      zapanuje pokoj i harmonia? Wydaje mi sie ze nie.
      • Gość: Stefek Re: Kara śmierci IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 20:07
        kara śmierci jest nakazana przez Boga w księdze
        Rodzaju 9:6 jako jedno podstawowe prawo jakie Bóg daje
        ludzkości uchronionej przed sądem potopu.
        Zasadnośc tego prawa opiera się - zgodnie z Słowem
        Boga, kto chce, niech polemizuje - na WARTOŚCI życia
        człowieka (w tym wypadku zamordowanego).
        Najwyższy wymiar kary jest prostą implikacją
        najwyzszego kalibru zbrodni.

        Ci, którzy tego nie rozumieją, nie rozumieją wartości
        ludzkiego życia.
        • Gość: Jureek Re: Kara śmierci IP: 62.8.156.* 27.04.01, 20:30
          Gość portalu: Stefek napisał(a):

          > kara śmierci jest nakazana przez Boga w księdze
          > Rodzaju 9:6 jako jedno podstawowe prawo jakie Bóg daje
          > ludzkości uchronionej przed sądem potopu.
          > Zasadnośc tego prawa opiera się - zgodnie z Słowem
          > Boga, kto chce, niech polemizuje - na WARTOŚCI życia
          > człowieka (w tym wypadku zamordowanego).
          > Najwyższy wymiar kary jest prostą implikacją
          > najwyzszego kalibru zbrodni.
          >
          > Ci, którzy tego nie rozumieją, nie rozumieją wartości
          > ludzkiego życia.

          No i patrzcie - Stefek lepiej od Papieza potrafi zinterpretowac Biblie, ze Bog NAKAZUJE stosowanie kary
          smierci. I do tego Stefek sugeruje jeszcze, ze Papiez nie rozumie wartosci ludzkiego zycia.
          Czego to sie czlowiek na tym forum nie dowie.
          Jurek
          • absolut Re: Kara śmierci 30.04.01, 21:33
            Nie miałem czasu aby odczytać wszystkie wypowiedzi więc nie wiem czy ten temat
            już się pojawił. Jako osoba wierząca w reinkarnację stwierdzam, że kara śmierci
            dla przestępcy jest karą bezsensowną, ponieważ w swoim następnym wcieleniu ta
            sama dusza nadal będzie popełniać zło na ziemi. Natomiast w więzieniu będzie
            miała szansę odpokutować za swoje zło przeciwstawiając się cierpieniu którego
            zazna.
            • Gość: Czlowiek Re: Kara śmierci IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.05.01, 00:58
              Do Absoluta...dobrze ze poruszyles ten problem, absolutnie cie popieram.
              Jaki jednak masz poglda na to; czy jego dusza moze nie powrocic, ze wzgledu na
              zbyt wielkie obciazenia, czy moze byc potepiona na wieki, czy tez Bogu zalezy
              na kazdej z dusz, a moze jest pewien limit, jesli go dusza przekroczy, nie
              bedzie miala juz szansy? Co wiesz na ten temat Absolucie? Oraz, jak widzisz sad
              ostateczny?
              Pozdrawiam, czlowiek.
    • Gość: ja Re: Kara śmierci IP: 192.168.19.* / *.biskupin.wroc.pl 30.04.01, 21:42
      Anem-ortografia!1-powrócili,2-prawo do życia,3-Polacy!
    • Gość: Kunze Re: Kara śmierci IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 22:59
      Kara śmirci nie jest nawoływaniem do morderstwa, jest dobroczynnością dla
      morderców i podobnych mętów. Oto chwila strachu i po cierpieniu. Dlaczego?
      Niech taki drań sobie pozasuwa w kamieniołomach, w kopalni, nie ktoś uzna, że
      to za duże barbarzyństwo. A czy morderca, gwałciciel był ludzki w chwili swego
      "czynu". Dlaczego mam płacić za jego utrzymanie, a za moje kto zapłaci? Niech
      sobie żyją, ale niech się sami utrzymują i to będzie resocjalizacja. Tyle jest
      do wydobycia kopalin z trudnodostepnych zakątków, nie ma chetnych, no to pluton
      skazańców. To nie kara śmierci odstrasza bandziorów, to równe cierpienia za ich
      życia są najlepszym środkiem na odstraszenie potencjalnych chętnych. Kara
      śmierci jest tylko łagodnym okazaniem braku szacunku dla ich ofiar.
      Faktem jest, że opinia publiczna mówi, śmierć za śmierć, ale to niczego nie
      zmieni, dalej będą mordercy. Prawdziwą karą byłyby więc podobne cierpienia,
      jakich doznały ofiary. Nawet nie kończące się śmiercią, bo państwo nie może być
      mordercą.
    • Gość: sin Re: Kara śmierci IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 23:14
      Zdecydowanie nie dla kary śmierci i manipulacjom tym tematem dokonywanych przez
      polityków. Niech rozwiązanie tego problemu będzie dowodem, że rozwój naszego
      społeczeństwa jest faktem , a nie myśleniem życzeniowym.
    • Gość: QW Re: Kara śmierci-oby jak najszybciej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 23:50
      aleś świr

      > Minister sprawiedliwości nawołuje do morderstwa?
      sprawiedliwie wykonana kara za zbrodnię to dla Ciebie
      morderstwo? widać "Koszerna" Ci mózg rozmiękczyła

      > Przypominam że chwilowo kara śmierci w Polsce nie
      występuje (obyśmy nigdy nie

      oby jak najszybciej ją przywrócono!

      > powrucili do tych barbarzyńskich czasów), a
      nawoływanie do morderstwa jest
      > karalne.

      a co z Twymi kumplami od mordowania (niewinnych)
      staruszków ?

      >Pozatym konstytucja daje każdemu prawo dożycia. Czyżby
      tiaa, "emeryci popierajcie partię czynem-wymierajcie
      przed terminem", za to bandziory niech się opierdalają a
      wszystko mają za darmo

      nasz drogi
      > minister miał konstytucje gdzieś (o tych przeszło 60%
      respondentów nie wspomne
      > bo polacy się jeszcze nie wydobyli swej mentalności z
      ciemnych lat PRL).

      no tak, typowy zwolennik UWecji- obywatele to ciemna
      masa i "homo sovieticusy" którzy nie wiedzą jakie to
      dobroci im partia obrony bandytów (UW) szykuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka