Dodaj do ulubionych

Komorowski wysłał delegację spitą w banię

23.04.10, 06:35
wiadomosci.onet.pl/2159743,11,incydent_z_delegacja_marszalka_wypilem_kieliszek_wina,item.html

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
podoba mi się to tłumaczenie chorobami nóg. Toczka w toczkę jak u PP
Kwaśniewskiego. Też miała być choroba nóg, i wielu w to wierzyło, aż po
skończonej kadencji PP Kwaśniewski przyznał, że faktycznie był na fleku wtedy.
Ale czemu marszałka nie było osobiście z tym wieńcem? Teraz tłumaczy się
przedłużającymi się spotkaniami.
Być może to go zwaliło z nóg, i to tak, że w ogóle nie mógł przyjść właśnie.
Obserwuj wątek
    • wyluzowana.kaczka Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 06:42
      Dziwie sie,ze nie napiszesz: Kiedy ja bylem premierem i w takiej sytuacji
      wlasnie, bylem na kazdym pogrzebie, a bylo tych pogrzebow 2 razy wiecej wlasnie
      i ten fakt nie przeszkadzal mi jednoczesnie jechac do Lisboa wlasnie i w tym
      samym czasie przechadzac sie po zamojskim rynku wlasnie. No, ale to ja, pierdla,
      slynny prestidigitator wlasnie.
    • pan.scan U biskupa pije się do pierwszej zwałki bt 23.04.10, 07:46

      • perla u biskupa to się najwyżej zaszczepili 23.04.10, 07:59
        a następnie w bramie lub w jakiejś spelunie kilka głębszych i dalekobieżnych.
        No i potem choroba nóg jest.
        Ładne państwo szykuje nam Komorowski. Słaniające się na nogach właśnie.
        • pan.scan Kto jak kto, ale ty jako ten, któremu ciarki 23.04.10, 08:39
          na grzbiecie chodzą na widok czarnej sukienki powinien wiedzieć, że
          biskupowi się nie odmawia. Pili z "Flaszką" Głodziem, szefem okręgu
          gdańskiego, który kiedyś doprowadził Kwasa do choroby goleni w Charkowie.
          To i tak dobrze, że przeżyli i wyszli w formie.
          • perla zasadniczo to na konsolacji się pije 23.04.10, 08:50
            ale dopiero po uroczystościach.
            I problem w tym, że nie wyszli w formie właśnie.

            pan.scan napisał:

            > To i tak dobrze, że przeżyli i wyszli w formie.
            • pan.scan Załóż,że pijesz z bpem Życińskim,obaliliście litra 23.04.10, 09:05
              na dwóch i dostajesz telefon od drogiej ci osoby z prośbą o złożenie wieńca
              na odbywającej się aktualnie uroczystości na Majdanku. Odmówisz?
              • perla w takiej sytuacji to ten, który dzwoni 23.04.10, 09:14
                już po pierwszych mych zdaniach powinien zrezygnować z moich usług.
                No, chyba, że to był telefon jak u firera: "złożyć wieniec! Wykonać rozkaz!", i
                łup, odłożona słuchawka jest właśnie.
    • polski_francuz Komorowski wysłał delegację 23.04.10, 07:56
      do polozenia wienca. Delegacja sie spila u biskupa. Zlozyla wieniec po pogrzebie.

      Jak zaczniesz pisac obiektywnie i nie manipulowac slowami, to Komorowski zacznie
      wygladac juz normalniej.

      A jakbys jeszcze zaczal: Komorowski, mimo wielu obowiazkow ktore na niego
      spadly, pamietal o pogrzebie zasluzonej dzialaczki Solidarnosci...to bys sie
      jeszcze bardziej zblizyl do prawdy o przyszlym prezydencie.

      PF
      • perla prawda o przyszlym prezydencie taka jest 23.04.10, 08:07
        że przyszły prezydent nie potrafi kontrolować ani dobierać swych podwładnych.
        Wczoraj ktoś tłumaczył, że przyszły prezydent siedząc w BMW7 nie zauważył, iż
        jego kierowca pędzi jak szalony po Warszawie 140 km/h.
        Czy przyszły prezydent wie w ogóle co się dzieje wokół niego?
        Bo póki co wygląda na to, iż przyszły prezydent już stracił kontrolę nad
        sytuacją właśnie.
        • wyluzowana.kaczka Re: prawda o przyszlym prezydencie taka jest 23.04.10, 08:14
          Pierdla o Prezesie?
      • aquanetowiec ________________O to to TO! 23.04.10, 08:55
        PO smierci pamiętają o niej.
    • rycho7 nieskrywana nienawisc 23.04.10, 08:06
      perla napisał:

      > podoba mi się to tłumaczenie chorobami nóg.

      Nawiedzila Cie ostatnio namolnosc negatywnej kampanii anty-PO. Ja nie jestem
      zwolennikiem PO ani Komorowskiego ale uwazam i informuje, ze propagandowo
      przesadzasz. Taka przesada jest askuteczna. Wiec calkiem mozliwe, ze wypuscili
      Cie jako harcownika majacego zimmunizowac ewentualny elektorat PO na dziadkow z
      Wehrmachtu i golenie.

      Zarzuty jakie pojawiaja sie ostatnio wobec Komorowskiego sprowadzaja sie do
      tego, ze nie tanczyl w prisiudach w czasie zaloby. Za dostojny, za spokojny,
      bezbarwny. Nie postaral sie o rosniecie slupka przy Dodzie. Zenada.
      • perla Rysiu, a od kiedy to fakty 23.04.10, 08:16
        propagandą negatywną są?
        Masz Rysiu ciągle komunistyczne ciągnoty. Oni też tych co mówili o faktach
        nazywali prowokatorami właśnie.
        • rycho7 Re: Rysiu, a od kiedy to fakty 23.04.10, 08:33
          perla napisał:

          > propagandą negatywną są?

          Problem nie w faktach lecz w namolnosci ich interpretacji.

          Komorowski nie jest "zasiedzialym" prezydentem. Nie ma dworu. Moze co najwyzej
          korzystac ze spadow po Sancto Subito trupku.

          Ja mu nie zabraniam jezdzic po Trasie Lazienkowskiej 140 km/h jak sie da.
          Zazwyczaj sie nie da, bo jest korek. W przywislu sa zle drogi i zbyt duzo
          zakazow bez zadnego sensu. Bo 25 lat temu ktos w tym miejscu kota soltysowi
          przejechal. Ja liczylbym bardziej na policje wlepiajaca mandaty kierowcy oraz na
          dobor naturalny tak jak w Smolensku. Jak Komorowski jest ryzykant to jest
          wieksza szansa, ze sie sam przyblizy do Boga.

          Ja wiem, tez od Jezusa Chrystusa, ze ludie sa omylni, grzeszni, bladza. Jakos
          nie oczekuje od czlonkow jelit zeby byli Wieczniedziewicami. Takimi sa jedynie
          sukienkowi oszusci pedofile.
          • perla Re: Rysiu, a od kiedy to fakty 23.04.10, 08:53
            rycho7 napisał:

            > Problem nie w faktach lecz w namolnosci ich interpretacji.

            idź z tym Rysiu do Snajpera i spółki, którzy przypisują Jarosławowi cechy wręcz
            diaboliczne właśnie.
            • aquanetowiec gdyby bezbozni rządzili byłoby lepiej jak w PRL-u 23.04.10, 08:57
            • rycho7 Re: Rysiu, a od kiedy to fakty 23.04.10, 09:07
              perla napisał:

              > idź z tym Rysiu do Snajpera i spółki, którzy przypisują
              > Jarosławowi cechy wręcz diaboliczne właśnie.

              W tym nikt nie zastapi Genialnego Stratega. Ja uwielbiam sluchac jak un otworzy
              jape. Z geby zieje mu samym Jahwe, bo my szatany wypraszamy sobie diabolizacje
              gnojarka. To za wysokie progi dla scierwa.

              On doskonale gral (i odtwarza to) chmare wron w "Ptakach" Hitchcoka. Ty pierdla
              musi lubisz sie bac. Nie stac Cie na bilet do kina 3D?
              • perla niestety Rysiu 23.04.10, 09:18
                nie da się z Tobą pogadać.
                Najpóźniej w 3 poście Twój bełkot niezrozumiały staje się właśnie.
      • andrzejg ciiiii 24.04.10, 08:04
        > Nawiedzila Cie ostatnio namolnosc negatywnej kampanii anty-PO

        oni z Haszem są NIEZBĘDNI

        A.
    • absztyfikant historia lubi sie powtarzac 23.04.10, 08:56
      I znowu ten wieprz Slawoj Flaszka Glodz. Tych delegatow Komorowskiego tez nic
      nie tlumaczy...
      www.pardon.pl/artykul/4917/znana_publicystka_ujawnia_kto_upil_prezydenta_po_9_latach
      • perla no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:04
        skoro on upija prezydentów i ich delegatów, to znaczy, że leszy jest od nich.
        A pretensje, iż biskup Głodź rozpija ex prezydenta i delegatów p.o. prezydenta ,
        to tak samo jak i pretensje do Żyda, że niby rozpijał polskich chłopów w swej
        karczmie właśnie.
        • wyluzowana.kaczka Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:06
          Juz myslalem,zes kompletnie zapomnial o Zydach! Dobre i to.wink
        • absztyfikant Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:18
          Lepszy w chlaniu? Zapewne. Najzabawniejsze jest to, ze ten czerwononosy menel
          jest generalem dywizji.
          • perla Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:24
            absztyfikant napisał:

            > Lepszy w chlaniu? Zapewne.

            ale w tym cała istota rządzenia jest. Tamci się upijają w sztok i mówią wtedy
            różne rzeczy ze szczerością.
            A on się nie upija i od niego niczego nie dowiedzą się właśnie.
            • absztyfikant Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:43
              smile))))))))))))

              www.youtube.com/watch?v=N1YtMxdEtzk&feature=related
            • matelot Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 20:02
              perla napisał:

              > absztyfikant napisał:
              >
              > > Lepszy w chlaniu? Zapewne.
              >
              > ale w tym cała istota rządzenia jest. Tamci się upijają w sztok i mówią wtedy
              > różne rzeczy ze szczerością.
              > A on się nie upija i od niego niczego nie dowiedzą się właśnie.

              Nazywają to "tajemnicą wiary", złodzieje. Flaszka Głódź upija najwazniejsze
              osoby w Państwie a uzyskawszy tajne informacje potem donosi do Watykanu.
          • amamit Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:52
            Absztyfikant napisał:

            > Lepszy w chlaniu? Zapewne. Najzabawniejsze jest to, ze ten czerwononosy menel
            > jest generalem dywizji.

            Jakbyś miał takie szerokie gardło, też może byłbyś generałem. wink
            • absztyfikant Re: no to biskup Głodź na prezydenta 23.04.10, 09:55
              smile)))))))))))))))))))))
    • dachs Perła, jak mnie kiedyś skręci ze smiechu 23.04.10, 09:20
      po Twoim kolejnym poście, przyjdź w wolnej chwili na mój grób. Możesz być
      nawalony jak stodoła i chichotać, bo poważnego bym Cię chyba nie wytrzymał.
      A tak naprawdę to bardziej mnie szokuje, że panowie nie byli na samym pogrzebie.
      Ale wychodzi na to, że Głódź też nie, co już jest całkiem niezrozumiałe.
      Jedną osobę w tym wszystkim podziwiam - dziennikarza.
      [quote]Według Portalu Pomorza do incydentu doszło w środę 2,5 godziny po
      pogrzebie legendarnej działaczki „Solidarności”, gdy na Cmentarzu Srebrzysko w
      Gdańsku-Wrzeszczu było już prawie pusto [/qoute]
      Wystaw to sobie, Perła. Pracę dziennikarza znasz. Koledzy już dawno w cieple
      redakcji w pocie czoła karmili czekające maszyny rotacyjne i gorączkowo
      zarabiali na wierszówkę, a on nie.
      On plwał na mamonę, on trwał.
      Sumienny ten człowiek jeszcze 2,5 godziny po pogrzebie uważnie obserwował
      cmentarz, czy nie pojawi się na nim jakiś wróg. I pojawił się, i został
      zdemaskowanu i chwycony za rękę, żeby nie powiedzieć... za chuch.
      Egon Erwin Kisch może mu buty czyścić.
      • perla Re: Perła, jak mnie kiedyś skręci ze smiechu 23.04.10, 09:34
        e tam trwał. Cynk dostał, to i poleciał na cmentarz jak na złamanie karku. Być
        może cynk od samych delegatów był, oczywiście płatny, bo mogło im na utrwalacza
        zabraknąć, a co by świadczyło, że Komorowski węża w kieszeni ma.
        A Ty zaraz - "czekanie na wroga" właśnie.
        • dachs Re: Perła, jak mnie kiedyś skręci ze smiechu 23.04.10, 09:41
          perla napisał:


          > A Ty zaraz - "czekanie na wroga" właśnie.

          Nie wiem czemu chcesz zdeprecjonawać tego dzielnego człowieka.
          On ostoją praw i obyczajów, z piórem wymierzonym we wroga, nasz polski kanonier
          Jaburek, co "przy armacie stał i stał i wciąż ją nabijał".
    • jirzik Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 09:38
      -Komorowski wysłał delegację spitą w banię
      -Komorowski naraża życie innych
      -Komorowski zabija zwierzęta
      -Komorowski nie musi prowadzić kampanii
      -Staniszkis o Komorowskim niczym o Lepperze
      -bezbarwny Komorowski

      I pomyśleć, że autor powyższych wątków zarzucał niejakiemu Snajperowi obsesję na
      punkcie Jarosława Kaczyńskiego.
      Medice, cura te ipsum. wink
      • perla różnica Luzer taka jest, że ja 23.04.10, 09:44
        Komorowskiego się nie boję. Co najwyżej on mnie bawi.
        A Snajper pisał tu, że Jarka się boi, ba! Jarek prawdziwą grozę w nim wzbudza.
        Nawet radziłem Snajperowi co by się okopał bo jeszcze biegunki ze strachu
        dostanie właśnie.
      • landknecht Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 09:50
        jirzik napisał:

        > -Komorowski wysłał delegację spitą w banię
        > -Komorowski naraża życie innych
        > -Komorowski zabija zwierzęta
        > -Komorowski nie musi prowadzić kampanii
        > -Staniszkis o Komorowskim niczym o Lepperze
        > -bezbarwny Komorowski

        Perła podaje samą prawdę, no może nie całą. To kiełbasa wyborcza. Ja też ją
        podaję. A Snajper zatruł się własną kiełbasą wyborczą. Nie on jeden, niestety.
        • snajper55 Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 24.04.10, 01:09
          landknecht napisał:

          > Perła podaje samą prawdę, no może nie całą.

          trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7807711,Skandal_nad_grobem_A__Walentynowicz__Jak_bylo_naprawde_.html

          Obiektywizm Landknechta wart obiektywizmu knechta.

          S.
          • landknecht Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 24.04.10, 06:23
            > Obiektywizm Landknechta wart obiektywizmu knechta.

            Pili czy nie pili, oto jest pytanie!
        • jaceq Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 24.04.10, 16:24
          landknecht napisał:

          > To kiełbasa wyborcza. Ja też ją podaję.

          Podajesz? Ja przypuszczałem, że (tutaj akurat) w pierwszym rzędzie ją konsumujesz.
    • trzecikot Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:23
      3tp.utnij.net
      Pod stół i szczekać!
      • trzecikot Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:25
        Bad link. Ten jest git:

        3tq.utnij.net
        • landknecht Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:37
          Wczoraj inaczej zeznawali. Dzisiaj wytrzeźwieli i próbują sciemniać.
          • trzecikot Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:42
            Kto wytrzeźwiał?

            "Z Dempcem nie mogliśmy się skontaktować. Na rozmowę zgodził się Janusz
            Wikowski, redaktor naczelny portalupomorza.pl, były rzecznik Stoczni Gdynia za
            prezesury Kazimierza Smolińskiego (PiS). - Nasz reporter udokumentował jak
            cichaczem przyjechali spóźnieni, fotografowali się przy trumnie i było czuć
            czymś od nich.
            - Byli podpici?
            - Trudno powiedzieć, to policja mogłaby sprawdzić - mówi Wikowski. - Ten
            najstarszy był najbardziej zmęczony. Nasz reporter poczuł woń wskazującą, że ta
            osoba musiała coś spożyć.

            Wikowski nie jest pewien, co ustalił Jan Dempc. A powinien. Bo Dempc to
            dziennikarski pseudonim Wikowskiego. - No tak, to ja byłem świadkiem składania
            wieńca. Nie mogę wprost powiedzieć, że czułem alkohol. Ale oni sami się
            przyznali do lampki wina u biskupa."
            • landknecht Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:48
              Porównaj sobie wersje wyjaśnień współpracowników marszałka z wczoraj. To
              wystarczy. Niczego więcej nie trzeba.
              • wyluzowana.kaczka Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 19:00
                landknecht napisał:

                > Porównaj sobie wersje wyjaśnień współpracowników marszałka z wczoraj. To
                > wystarczy. Niczego więcej nie trzeba.
                >

                Cienko szczekasz,szczekaczko.wink
              • pan.scan Wersja z wczoraj. 23.04.10, 19:09
                Nie widzę sprzeczności.

                ..."W relacji Jerzego Smolińskiego, z którym rozmawialiśmy sprawa nie
                wygląda tak bulwersująco. - Serwis pisze, że byliśmy "zmęczeni". To prawda.
                O godz. 5:40 byliśmy już w pracy. Po pogrzebach Sebastiana Karpiniuka w
                Kołobrzegu i Maciej Płażyńskiego w Gdańsku zostaliśmy zaproszeni na obiad
                do abpa Sławoja Leszka Głódzia. Do obiadu podano wino. Wypiliśmy po lampce,
                może dwie - mówi Smoliński".

                www.tvn24.pl/12690,1653212,0,1,po-winie-u-biskupa-na-grob-walentynowicz,wiadomosc.html
                • landknecht Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 19:26
                  pan.scan napisał:

                  > Nie widzę sprzeczności.

                  Cytat
                  Niektórzy nawet posunęli się do takiej sztuki jak cytowanie naszej wypowiedzi – bez uzyskania tej wypowiedzi (np. portal gazeta.pl opublikował wypowiedź szefa naszego Wydawnictwa, bez… rozmowy z nim!).

                  Chłodny żółw
                  cytuje portalmorza.pl
                  • dachs Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 19:44
                    Chyba tu jednak kogoś zdrowo porąbało.
                    Ja rozumiem byłego rzecznika pisiackiego właściciela stoczni. Ten ciężko zarabia
                    na chleb i musi.
                    Że żółwiowisko się tym podnieca - też nie dziwota, żółw mysli wolno i ze skorupy.
                    Ale dlaczego tu na tym forum się raptem tylu politycznie poprawnych kolegów
                    znajduje, to już musi dziwić.
                    Sam tu wyżej wyrażałem wątpliwości z powodu nieobecności Głodzia na pogrzebie
                    Walentynowicz. Nie miałem racji. Okazało sie, że celebrował nabożeństwo za
                    innego zmarłego. Na nim byli też wspomniani politycy. Stypa po zmarłym należała
                    do uroczystości. Na stypach w Polsce się pija.
                    Kieliszek, a nawet dwa, wina to nie opilstwo.
                    Mogli oczywiście być poprawni politycznie jak Perła, zostawić wieniec w
                    bagażniku i wrócić do Warszawy.
                    Pewnie by pies z kulawa nogą tego nie zauważył. Ale oni popełnili ten błąd, że
                    udali się w miejsce, gdzie można się było spodziewać pisowca.
                    Oleg, powiedz mi z reka na sercu, czy naprawde uważasz, ze po wypiciu
                    niewielkiej ilości czrwonego wina, człowiek nie ma prawa złożyć wieńca?
                    • landknecht Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 19:52
                      dachs napisał:
                      > udali się w miejsce, gdzie można się było spodziewać pisowca
                      Pisowców Borsuku i całkiem zwyczajnych ludzi.

                      > Oleg, powiedz mi z reka na sercu, czy naprawde uważasz, ze po wypiciu
                      > niewielkiej ilości czrwonego wina, człowiek nie ma prawa złożyć wieńca?


                      Nie ma prawa Borsuku. Zwłaszcza człowiek niosący wieniec z napisem "Annie Walentynowicz marszałek Sejmu". Człowiek ten jest w pracy. Picie w pracy jest w Polsce łamaniem prawa.
                      • dachs Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:14
                        landknecht napisał:


                        > Picie w pracy jest w Polsce łamaniem prawa.

                        Oni już byli po pracy. Ich "pracą" był tego dnia udział w pogrzebie (i
                        pogrzebowej stypie) Macieja Płażynskiego.
                        Ale masz rację, Annie Walentynowicz nie był potrzebny wieniec od Marszałka
                        Sejmu, a już na pewno nie od TEGO Marszałka Sejmu.
                        • dachs P.S. 23.04.10, 20:22
                          To co, powałkujemy teraz Pana Senatora?
                          forum.gazeta.pl/forum/w,13,110465067,110465067,Sluzba_publiczna_jest_nieletka.html
                          Żeby nie było wątpliwości: zakładanie kagańców psom rasy golden retriver jest
                          skrajnym, politycznie poprawnym idiotyzmem.
                          • landknecht Re: P.S. 23.04.10, 20:27
                            Poluj sobie na senatora do woli. smile
                            Jeżeli prasa kłamie to chyba stać go na adwokata.
                        • landknecht Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:23
                          > Ale masz rację, Annie Walentynowicz nie był potrzebny wieniec od Marszałka
                          > Sejmu, a już na pewno nie od TEGO Marszałka Sejmu.

                          Wręcz odwrotnie Borsuku. Uważam, że każdy marszałek Sejmu miał obowiązek wysłać delegację na pogrzeb Anny Walentynowicz.Obowiązek miał też każdy prezydent RP. Oprócz oczywistych względów historycznych są też względy protokolarne. Zmarła była Damą Orderu Orła Białego.
                          • dachs Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:32
                            landknecht napisał:


                            > Wręcz odwrotnie Borsuku. Uważam, że każdy marszałek Sejmu miał
                            > obowiązek wysłać delegację na pogrzeb Anny
                            > Walentynowicz.Obowiązek miał też każdy prezydent RP.
                            > Oprócz oczywistych względów historycznych są też względy
                            > protokolarne. Zmarła była Damą Orderu Orła Białego.

                            To dobrze, przynajmniej w tym punkcie się zgadzamy.
                            Pewnie sie zgodzimy też, iż niezwykle dużo ważnych pogrzebów zbiegło sie w czasie.
                            Może się nawet zgodzimy, że Marszałek i Premier nie mogli być na wszystkich
                            osobiście i wysyłali przedstawicieli, a nawet i Ci musieli uczestniczyć w kilku
                            pogrzebach jednego dnia
                            Tylko nie zgodzimy się pewnie, że kieliszek wina (a nawet wódki) na stypie
                            należy do polskiego obyczaju.
                            Wg. mnie należy i gdyby panowie pojechali na cmentarz z knajpy, podzielałbym
                            Twoje oburzenie. W tej sytuacji nie mogę.
                            • manny-jestem Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:38
                              Tlumaczy ich to ze knajpa byla u biskupa?

                              Zreszta abstrahujac od tych panow to ze marszalek nie pofatygowal sie na pogrzeb
                              pani Walentynowicz to zgrzyt Borsuku sam w sobie.
                              • matelot Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:23
                                manny-jestem napisał:

                                > Tlumaczy ich to ze knajpa byla u biskupa?
                                >
                                > Zreszta abstrahujac od tych panow to ze marszalek nie pofatygowal sie na pogrze
                                > b
                                > pani Walentynowicz to zgrzyt Borsuku sam w sobie.

                                Od kiedy uważasz, ze marszałek Sejmu Rzeczypospolitej powinien chodzic na
                                pogrzeby przodujacych szwaczek, dojarek czy suwnicowych?
                                • pan.scan Problem w czym innym - marszałkowi trzeba 23.04.10, 22:33
                                  do_pier_dolić, bo nie był na pogrzebie AW, mimo że 20 i 21 kiwtnia
                                  obsłużył dwa pochówki, na Wybrzeżu. Ale gdyby był to nie byłby w
                                  sejmie albo w preziowej kancelarii. Jak chce się kogoś walnąć to kij
                                  się znajdzie, choćby ten kij był unurzany w goownie.
                                  • landknecht Re: Problem w czym innym - marszałkowi trzeba 23.04.10, 22:51
                                    Niech sobie zorganizuje pracę!
                                    Przecież z wyjaśnień jego ludzi wynika -w najlepszym wypadku- , że nie panuje
                                    nad własnym porządkiem dnia. I co mam go żałować czy krytykować?
                                    • pan.scan Komorowski w dniu pogrzebu Walentynowicz 23.04.10, 23:03
                                      był na pogrzebie Płażyńskiego, marszałka Sejmu.
                                      Jeśli nie stać cię na obiektywizm to wystarczy milczeć by nie być
                                      sępem.
                                      • landknecht Re: Komorowski w dniu pogrzebu Walentynowicz 24.04.10, 06:30
                                        pan.scan napisał:

                                        > był na pogrzebie Płażyńskiego, marszałka Sejmu.
                                        > Jeśli nie stać cię na obiektywizm to wystarczy milczeć by nie być
                                        > sępem.

                                        Ilu urzędasów potrafiących przez cały dzień utrzymać abstynencję zatrudniają łącznie kancelaria prezydenta i marszałka Sejmu? Wybranie 2-3 i wysłanie delegacji na pogrzeb ikony Solidarności, damy Orderu Orła Białego przekracza możliwości kandydata na prezydenta! Nie musieli nawet lecieć samolotem. Flota służbowych limuzyn czeka.
                                        • wyluzowana.kaczka Re: Komorowski w dniu pogrzebu Walentynowicz 24.04.10, 08:58
                                          landknecht napisał:

                                          > pan.scan napisał:
                                          >
                                          > > był na pogrzebie Płażyńskiego, marszałka Sejmu.
                                          > > Jeśli nie stać cię na obiektywizm to wystarczy milczeć by nie być
                                          > > sępem.
                                          >
                                          > Ilu urzędasów potrafiących przez cały dzień utrzymać abstynencję zatrudniają łą
                                          > cznie kancelaria prezydenta i marszałka Sejmu? Wybranie 2-3 i wysłanie delegacj
                                          > i na pogrzeb ikony Solidarności, damy Orderu Orła Białego przekracza możliwości
                                          > kandydata na prezydenta! Nie musieli nawet lecieć samolotem. Flota służbowych
                                          > limuzyn czeka.
                                          >
                                          >
                                          Olus, pokaz mi jednego takiego. W Polsce. Z prezydentem (do 10 kwietnia), ktory
                                          na koszt kraju zakupuje baterie malpek, zeby nie uschnac bez picia. A tu taka
                                          tragedia. Poza tym nie byli pijani, zaden Polak nie jest pijany po paru
                                          kieliszkach z zagrycha w dodatku. A wymaga tego od nich kto? Permanentnie pijany
                                          (sadzac z jego wpisow) olus. No w samej rzeczy - szczyt bezczelnosci.
                                • landknecht Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:34
                                  matelot napisał:
                                  > Od kiedy uważasz, ze marszałek Sejmu Rzeczypospolitej powinien chodzic na
                                  > pogrzeby przodujacych szwaczek, dojarek czy suwnicowych?

                                  Manny się wypowie, jak zechce. Ja już napisałem, ale powtórzę bo zwolennicy PO (młodzi, wykształceni, ...) nie są zbyt lotni.
                                  Pani Anna Walentynowicz była damą Orderu Orła Białego. I jest to wystarczający powód obecności p.o. prezydenta RP na pogrzebie.

                                  Nawiasem pisząc chcesz być dowcipny a jesteś chamski.
                                  • dachs Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:37
                                    landknecht napisał:


                                    > Pani Anna Walentynowicz była damą Orderu Orła Białego. I jest to
                                    > wystarczający
                                    > powód obecności p.o. prezydenta RP na pogrzebie.

                                    Jak już napisałem mannyemu, w innych okolicznościach napewno tak.

                                    > Nawiasem pisząc chcesz być dowcipny a jesteś chamski.

                                    a tu zgadzamy się znowu.
                                    • manny-jestem Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:52
                                      W zadnych okolicznosciach. Trudno stopniowac wagi pogrzebow, ale Walentynowicz
                                      to byla symbol walki z komunizmem. Kobieta ktora dala wiele lat swojego zycia
                                      dla kraju. Niech ce nic odbierac Plazynskiemu ani tego ze Komorwski moglby jego
                                      przyjacielem, ale to ze najwazniejsze osoby w panstwie tak potraktowaly symbol
                                      walki o niepodleglosc cos oznacza.

                                      Sam powinienes to zrozumiec biorac pod uwage jak wysoko cenisz tradycje i
                                      bronisz jej przed zbrukaniem...



                                      www.rp.pl/artykul/464644_Rymkiewicz__Do_Jaroslawa_Kaczynskiego.html

                                      RPON
                                      • manny-jestem Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:55
                                        Przepraszam Borsuku za literowki, ale pisze szybko bo wlasnie mam zamiar zmyc
                                        sie na weekend.

                                        Pozdrawiam!

                                        Manny
                                      • jaceq Re: Wersja z wczoraj. 24.04.10, 16:32
                                        manny-jestem napisał:

                                        > to byla symbol walki z komunizmem.

                                        No to czemu nie leży pochowana na Wawelu, Pani Walentynowicz? Sądzę, że Dziwisz
                                        by się zgodził.
                              • dachs Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:34
                                manny-jestem napisał:

                                > Tlumaczy ich to ze knajpa byla u biskupa?

                                U biskupa była stypa po pogrzebie Macieja Płażyńskiego. W tym zacofanym kraju
                                jest taki zwyczaj.
                                >
                                > Zreszta abstrahujac od tych panow to ze marszalek nie pofatygowal > sie na pogrzeb
                                > pani Walentynowicz to zgrzyt Borsuku sam w sobie.

                                Byłby zgrzytem, gdyby nie okoliczność, że pogrzeb pani Walentynowicz był jednym
                                z 96-ciu.
                                • jaceq Re: Wersja z wczoraj. 24.04.10, 16:22
                                  > Byłby zgrzytem, gdyby nie okoliczność, że pogrzeb pani Walentynowicz był jednym
                                  > z 96-ciu.

                                  Przy dzisiejszych technologiach pogrzebowych z pewnością dałoby się tak to
                                  zorganizować, żeby jeden pogrzeb przypadał na tydzień. Wyszłoby pod półtora roku
                                  trwania żałoby narodowej (przypominam: żałoba narodowa to jest okres, w którym
                                  jednym wolno pieprzyć głupoty, jakie im się żywnie podoba, a innych obowiązuje
                                  ostry reżim poprawności politycznej, jak to wyjaśnił był Krasnodębski i ten, no
                                  Głupijasiu z telewizji). Kampania byłaby spokojna (PO) i wrzaskliwa (PiS) w
                                  majestacie prawa (naturalnego, naturalnie). Pod koniec półtorarocznej żałoby
                                  narodowej w zasadzie mogłyby się odbyć kolejne wybory.
                      • matelot Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:20
                        Oluś G. napisał:

                        Człowiek ten jest w pracy. Picie w pracy jest w Pols
                        > ce łamaniem prawa.

                        Bzdura. Prezes podejmujacy lampką innego prezesa, z którym chwilę temu podpisał
                        kontrakt, łamie prawo?
                        Ksiadz celebrujacy te swoje czary - mary, czyli wykonujacy zawód zaklinacza też
                        w trakcie cos tam alkoholowego łyka.
                        Co innego kierowcy, to Oluś miałbyś rację.
                        • landknecht Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:34
                          matelot napisał:
                          > Bzdura.
                          Zdaje mi się, że wprowadzona za Jaruzelskiego. Ba. Przestępstwo popełnia też przełożony tolerujący pijanego pracownika na stanowisku pracy. Ale ten aspekt Komorowskiemu daruję. smile
                          • matelot Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 22:24
                            landknecht napisał:

                            > matelot napisał:
                            > > Bzdura.
                            > Zdaje mi się, że wprowadzona za Jaruzelskiego. Ba. Przestępstwo popełnia też pr
                            > zełożony tolerujący pijanego pracownika na stanowisku pracy. Ale ten aspekt Kom
                            > orowskiemu daruję. smile
                            >
                            >

                            Biskupowi sie nie odmawia bo biskup to świety człowiek.
                          • wyluzowana.kaczka Re: Wersja z wczoraj. 24.04.10, 01:13
                            Ty olus jestes prawdziwy liberal i demokrata. Uwazaj na siebie,bo jeszcze
                            Komorowski cie zatrudni w swojej prezydenckiej kancelarii; i co wtedy,biedaku?
                          • jaceq Re: Wersja z wczoraj. 24.04.10, 16:29
                            landknecht napisał:

                            > matelot napisał:
                            > > Bzdura.
                            > Zdaje mi się, że wprowadzona za Jaruzelskiego.

                            No to dobrze, że się dowiedziałem, bo wychodzi, że codziennie popełniam
                            przestępstwo picia w pracy, odkąd istnieje internet. Człek żył w nieświadomości.
                            Czy sankcje karne się nakładają, jak się pije kilka razy dziennie w pracy? I
                            toleruje się picie podwładnych? Czy to może się nazywa ustawa o wychowaniu w
                            trzeźwości? No to mnie już nie wychowa.
                      • pan.scan Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 20:23
                        O 18.30 w pracy przebywają wyłącznie pracoholicy. Alkoholicy w
                        knajpach.
                    • manny-jestem Re: Wersja z wczoraj. 23.04.10, 19:55
                      Borsuku, to byl pogrzeb Anny Walentynowicz.
                      • jaceq Rymkiewicz 24.04.10, 16:34
                        no, Herbert, normalnie. Jakie czasy, taki Herbert.
                        • torunradio to ja zacząłem pierwszy pisać kilka postów pokolei 24.04.10, 16:40
                          Przy dzisiejszych technologiach pogrzebowych z pewnością dałoby się
                          tak to zorganizować, żeby jeden pogrzeb przypadał na tydzień.
                          Wyszłoby pod półtora roku trwania żałoby narodowej (przypominam:
                          żałoba narodowa to jest okres, w którym jednym wolno pieprzyć
                          głupoty, jakie im się żywnie podoba, a innych obowiązuje
                          ostry reżim poprawności politycznej, jak to wyjaśnił był
                          Krasnodębski i ten, no Głupijasiu z telewizji). Kampania byłaby
                          spokojna (PO) i wrzaskliwa (PiS) w majestacie prawa (naturalnego,
                          naturalnie).

                          Pod koniec półtorarocznej żałoby
                          narodowej w zasadzie mogłyby się odbyć kolejne wybory.
                          #################:

                          a i tak czułbym sie POkrzywdzony przez watahy PO
                          ...bo jak sie ma 1,5 "torej"....ROKU do 5 lat opluwania bez rewanżu?
                          • jaceq Nie kilka, tylko kilkadziesiąt. 24.04.10, 16:45
                            Nie kłam.
        • wyluzowana.kaczka Re: Komorowski wysłał delegację spitą w banię 23.04.10, 18:59
          Olus pod stol? No, chcialbym to zobaczyc i uslyszec.wink

          Wikowski nie jest pewien, co ustalił Jan Dempc. A powinien. Bo Dempc to
          dziennikarski pseudonim Wikowskiego. - No tak, to ja byłem świadkiem składania
          wieńca. Nie mogę wprost powiedzieć, że czułem alkohol. Ale oni sami się
          przyznali do lampki wina u biskupa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka