perla
23.04.10, 06:35
wiadomosci.onet.pl/2159743,11,incydent_z_delegacja_marszalka_wypilem_kieliszek_wina,item.html
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
podoba mi się to tłumaczenie chorobami nóg. Toczka w toczkę jak u PP
Kwaśniewskiego. Też miała być choroba nóg, i wielu w to wierzyło, aż po
skończonej kadencji PP Kwaśniewski przyznał, że faktycznie był na fleku wtedy.
Ale czemu marszałka nie było osobiście z tym wieńcem? Teraz tłumaczy się
przedłużającymi się spotkaniami.
Być może to go zwaliło z nóg, i to tak, że w ogóle nie mógł przyjść właśnie.