Dodaj do ulubionych

Niesiołowski o PO

09.05.10, 01:39
" (...) Platforma Obywatelska. Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone, udające, że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania głosu we wszystkich ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych - lecz za to dające popisy hipokryzji i cynizmu, dość skutecznie żerujące na znanych fobiach, ignorancji i naiwnej wierze ludzi zniechęconych do polityki. Liderzy PO już zaczynają napotykać trudności z przekonaniem wyborców do szczerości intencji swych polityków - dobrze przecież znanych, i to nie zawsze z najlepszej strony. Teraz owi politycy nagle zapewniają, że stali się inni, uczciwsi, bardziej autentyczni i bardziej prawdomówni niż wszyscy pozostali. Przy okazji nasuwa się pytanie, jak to możliwe, by ktoś z takim życiorysem jak Andrzej Olechowski - płytki intelektualnie i pod wieloma względami po prostu niewiarygodny - mógł zdobyć kilka milionów głosów w wyborach prezydenckich.

PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed wyborami, czy zaraz po."


szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0,1483849.html?kdl=20010720GW&wyr=rozbijacze%2Bna%2Bprawicy%2B
Obserwuj wątek
    • mjukwa444 Re: Niesiołowski o PO 09.05.10, 01:45
      Mój stary mawia, że tylko krowa nie zmienia pogladów. Kiedys Niesiołowski mógł
      tak uwazac. Moze był pod wpływem Małego Kaprala?
      Ale w końcu przejrzał na oczy i chwała mu za to.
      • janusz2_ Re: Niesiołowski o PO 09.05.10, 01:48
        Niesiołowski:
        "PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ciekawe tylko, czy nastąpi to jeszcze przed wyborami, czy zaraz po."

        szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0,1483849.html?kdl=20010720GW&wyr=rozbijacze%2Bna%2Bprawicy%2B
        • mjukwa444 Re: Niesiołowski o PO 09.05.10, 02:02
          To jest odpowiedx dla mnie? Jesli tak, to nalezy juz iść spatkusmile
          • janusz2_ Re: Niesiołowski o PO 09.05.10, 02:04
            mjukwa444 napisała:

            > To jest odpowiedx dla mnie?
            Zapytaj starego.

            Niesiołowski o Adamie Michniku
            [i]"Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest Adam Michnik, aczkolwiek niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu, którym się najbardziej brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o człowieka, o wolność, o demokrację, lansuje twardą antykościelną i antypolską opcję polityczną."/[i]
            (A. Poppek, K. Pytlakowska: „Szaszłyk po polsku”, Warszawa 1992, s. 151)
    • luzerski Re: Niesiołowski o PO 09.05.10, 04:54
      Zawsze uważałem, że Niesioł to pełen obłudy i hipokryzji, zetchaenowski matoł,
      niczym nieróżniący się od swych dawnych kolegów: Łopuszańskiego, Jurka i
      Czarneckiego. Nie wiem jakim cudem wypłynął w PO, gdyż o wiele bardziej pasuje
      do PiS-u. Na miejscu Tuska już dawno bym się go pozbył (razem z Palikotem).
      • dachs No i proszę, jaki ładny Front Jedności Narodu 09.05.10, 08:19
        nam się buduje.
        A złe języki mówią, że Kaczyński dzieli. smile
        • janusz2_ Platforma zawsze 09.05.10, 10:04
          dachs napisał:

          > No i proszę, jaki ładny Front Jedności Narodu
          > nam się buduje.

          To Platforma Obywatelska zawsze przedstawia się jako partia miłości, chcąca jednoczyć a nie dzielić.
          Natomiast Niesiołowski mówił o PO:
          "Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją.(...) W istocie jest takim świecącym pudełkiem. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO."
          Źródło: Życie 1 sierpnia 2001, Naśladujmy Litwę


          • dachs Re: Platforma zawsze 09.05.10, 12:07
            ja kiedyś też myślałem o Platformie gorzej, a o PiSie lepiej.
            Ewolucja poglądów jest czymś najnaturalniejszym w świecie.
            Powiem nawet - koniecznym. Inaczej nadal bylibyśmy zdania, że nie ma nic ponad
            przytulną jaskinię.
            • luzerski Re: Platforma zawsze 09.05.10, 12:39
              Czyżbyś uważał, Borsuku, że Niesiołowski, wraz ze zjawieniem się w PO, doznał
              jakiejś pozytywnej metamorfozy, która z zetchaenowskiego politruka uczyniła z
              niego liberała o otwartym umyśle?
              • dachs Re: Platforma zawsze 09.05.10, 12:50
                luzerski napisał:

                > Czyżbyś uważał, Borsuku, że Niesiołowski, wraz ze zjawieniem się w > PO,
                doznał jakiejś pozytywnej metamorfozy, która z
                > zetchaenowskiego politruka uczyniła z niego liberała o otwartym
                > umyśle?

                Myślę, że najpierw była metamorfoza, a potem PO.
                Ale to jest taki mój liberalny sposób myślenia, zupełnie nie obowiązujący dla
                lewicy.
                Ani dla tej pobożnej, ani tej bezbożnej.
                • luzerski Re: Platforma zawsze 09.05.10, 13:33
                  dachs napisał:


                  > Myślę, że najpierw była metamorfoza, a potem PO.

                  Ha! Problem w tym, iż, moim zdaniem, jedyną metamorfozą, która,
                  w przypadku Niesiołowskiego miała miejsce, to metamorfoza jego legitymacji
                  partyjnej. Poza tym - Im Westen nichts Neues.
              • haszszachnat Re: Platforma zawsze 09.05.10, 12:52
                Jako zołnierz jest bardzo dobry. Dzieki takim ludziom Platforma pieknie sie
                rózni od pedalskiej UW.
                • luzerski Re: Platforma zawsze 09.05.10, 13:27
                  haszszachnat napisał:

                  > Jako zołnierz jest bardzo dobry.

                  Raczej żołdak. Dzięki takim jak on PO faktycznie coraz wyraźniej różni się od UW
                  i coraz bardziej upodabnia się do PiS-u.
                  • snajper55 Re: Platforma zawsze 09.05.10, 13:35
                    luzerski napisał:

                    > Raczej żołdak. Dzięki takim jak on PO faktycznie coraz wyraźniej różni się od UW
                    > i coraz bardziej upodabnia się do PiS-u.

                    No cóż, US Army różni się od Salvation Army. Choć i jedna, i druga to armia. Czy
                    w Iraku lepiej by się sprawdziła ta druga ?

                    S.
                    • luzerski Re: Platforma zawsze 09.05.10, 13:43
                      snajper55 napisał:


                      > No cóż, US Army różni się od Salvation Army. Choć i jedna, i druga to armia. Cz
                      > y
                      > w Iraku lepiej by się sprawdziła ta druga ?


                      No, nie wiem, Snajperze czy polityką powinna się zajmować jakakolwiek armia.
                      Moim zdaniem, ludzi o żołdackiej mentalności należy trzymać z dala od polityki.
      • benek231 Raz ZCh-Nowiec - zawsze ZCh-Nowiec :O) 10.05.10, 04:25
        I ta opinia nie ulegnie zmianie. Tak ocenialem Niesiolowskiego 15 lat temu i
        takim go widze w dniu dzisiejszym: ZCh-Nowcem.

        Poglady mozna zmieniac w zaleznosci od koniuktury ale z cechami charakteru czy
        osobowoscia nie ma lekko. A ZCh-Nowcem mogl zostac jedynie czlowiek o konkretnym
        zestawie cech psychoosobowych. Postaw obok siebie Niesiola, Jurka, Zawisze,
        Lopuszanskiego, Gowina, Czarneckiego a zobaczysz, ze masz do czynienia z
        zasciankowa osobowoscia przemieszana z religijnym swirem, oraz malym zamordysta
        z ambicjami na znacznie wiekszego.

        Niesiol nie doznal zadnej metaorfozy. Jak pamietam byly ostre tarcia pomiedzy
        nim i Kaczorami. Trafila kosa na kamien. Niesiol takze jest konfliktowy, oraz
        nieustepliwy, upierdliwy, i malostkowy tluk z pieniackim zacieciem. Dopiero w
        nastepstwie konfliktow odszedl Niesiol do PO, choc zdecydowanie bardziej pasuje
        do PiSu.

        Najbardziej przypadl mi do gustu poczatek z cytowanego fragmentu:

        "...) Platforma Obywatelska. Ugrupowanie nowe, programowo nieokreślone, udające,
        że nie jest partią polityczną i celowo unikające zabierania głosu we wszystkich
        ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych i politycznych"

        bo choc stwierdzil powyzsze Niesiol 9 lat temu, czym zreszta Ameryki nie odkryl,
        to przeslanie tego zdania ciagle jest aktualne. Platforma unika zabierania glosu
        w waznych kwestiach spolecznych, ekonomicznych i politycznych... bo tak jest
        bezpieczniej. A juz szczegolnie gdy o kwestie spoleczne idzie, vide projekt
        ustawy o planowaniu rodziny. Bo najbardziej nie lubi PO narazac sie klerowi.


        www.feminoteka.pl/news.php?readmore=6483

        luzerski napisał:

        Na miejscu Tuska już dawno bym się go pozbył (razem z Palikotem).
        >
        >
    • hymenos A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 13:46
      Teraz przytocz opinię Niesioła o PiSie i wątek będzie kompletny. wink
      • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 14:23
        hymenos napisał:

        > Teraz przytocz opinię Niesioła o PiSie i wątek będzie kompletny. wink

        Po co?
        Teraz Niesiołowski w niewybrednych słowach opluwa PiS wszędzie.
        Smaczek stanowią jego wypowiedzi nt. PO. Przypomniane teraz gdy jest on zajadłym propagandystą PO.
        • nielubiszprawdy ________________jestem wg niego "bydło-nekrofilem" 09.05.10, 14:25
          CytatWładysław Bartoszewski "Moja Jerozolima, mój Izrael".
          Tytułowy zwrot nie oznacza tylko osobistego stosunku autora do
          geograficznej, duchowej i politycznej przestrzeni Izraela. To
          głęboko odpowiedzialne poczucie wspólnoty


          W beduińskiej wiosce na pustyni Negew do polskich turystów podchodzi
          starszy człowiek. Piękną przedwojenną polszczyzną mówi o problemie,
          który trapi go coraz mocniej. Przed laty przywiózł do Izraela
          polskie książki: Mickiewicza, Żeromskiego, Tuwima... Teraz martwi
          się o ich dalszy los. Dzieci i wnuki nie rozumieją ani słowa po
          polsku. Może ktoś założyłby w Warszawie, Łodzi albo Krakowie
          bibliotekę, której patronami staliby się "polscy Izraelczycy"?


          Dla kogoś, kto urodził się w Polsce w 1970 roku, ta przejmująca
          przygoda na pustyni jest ważnym przypomnieniem. Bo coraz łatwiej
          myślimy o Izraelu jako o bycie oczywistym, choć wstrząsanym na
          przemian wojną i kryzysami. Niby wiadomo, dlaczego i w jakich
          okolicznościach powstało to państwo, ale bliskie historycznie fakty
          coraz wyraźniej przechodzą w strefę mitu. Dowodzi tego sposób, w
          jaki społeczeństwa europejskie oceniają dzisiejszą sytuację w
          państwie Izrael. Tak, jakby same nie ponosiły za nią żadnej
          odpowiedzialności...


          I druga sprawa: ktoś, kto urodził się w Polsce w 1970 roku, szuka w
          Izraelu przede wszystkim rówieśników. A oni okazują się po prostu
          przedstawicielami innego, owszem, arcyciekawego kraju, z którymi
          rozmawia się po angielsku, najbardziej neutralnym językiem
          współczesności. Dla młodego Polaka jego izraelski rówieśnik to ktoś,
          kto ma za sobą doświadczenie kilkuletniej służby wojskowej. Ktoś,
          kto w zdumiewający dla przeciętnego Europejczyka sposób przywiązany
          jest do takich pojęć jak “państwo” czy “patriotyzm”. Ktoś, kto miał
          babcię z Polski, ale ożenił się z Żydówką marokańską albo jemeńską.
          Ktoś, dla kogo polskie problemy - łącznie z antysemityzmem - są
          bardzo odległe.


          Kiedy podczas kolacji chanukowej w Tel Awiwie jeden z polskich gości
          zapytał gospodynię, dlaczego izraelska telewizja nie transmituje
          krakowskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej, ta odpowiedziała: “Bo my
          mamy bardzo dużo problemów wewnętrznych”. Dopiero w Izraelu można
          zrozumieć tak często powtarzaną przez Żydów opinię, że antysemityzm
          nie jest ich problemem.


          * * *

          Na tym tle książka Władysława Bartoszewskiego “Moja Jerozolima, mój
          Izrael” staje się szczególnie ważna. Poprzez przeszłość - sięgającą
          czasów, kiedy Bartoszewski, młody więzień Auschwitz, któremu wkrótce
          uda się wyjść na wolność, słyszy od współtowarzyszy o budowie nowego
          obozu w Brzezince; kiedy płonie warszawskie getto, a Bartoszewski
          działa w Radzie Pomocy Żydom “Żegota”; kiedy Organizacja Narodów
          Zjednoczonych proklamuje państwo Izrael, a Bartoszewski siedzi w
          komunistycznym więzieniu - książka ta może i powinna pomóc w
          kształtowaniu współczesnych relacji polsko--izraelskich - i polsko-
          polskich.




          mogli przyjechać do Polski w kwietniu 1958 roku z okazji piętnastej
          rocznicy powstania w getcie warszawskim. Była wśród nich Cywia
          Lubetkin (“Celina”wink z ŻOB, która po raz pierwszy zaprosiła go do
          ambasady Izraela. Opowiada o Gideonie Hausnerze, oskarżycielu w
          procesie Adolfa Eichmanna, który wytłumaczył Bartoszewskiemu,
          dlaczego polski rząd zaczął go tak dobrze traktować: “Oni uwierzyli,
          że Żydzi mogą wszystko i że Żydzi rządzą światem. I myślą, że jeżeli
          ja będę chciał, to się odkręci kurek i zacznie lać się płynne złoto.
          Ale nie wiedzą, że Żydzi nie rządzą światem i że ja nie mam dostępu
          do kurka...”. Czyż opowieść ta nie rzuca nowego światła na
          wydarzenia 1968 roku?


          Już wcześniej pojawia się kolejny, bardzo istotny wątek, po
          części “opowiadany” cytowanymi obszernie dokumentami, które
          Władysław Bartoszewski znalazł w teczkach pochodzących z byłego
          Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a znajdujących się dziś w
          Instytucie Pamięci Narodowej. W 1961 roku - gdy decyzją Biura Prasy
          Komitetu Centralnego PZPR Bartoszewski usunięty został z
          redakcji “Stolicy” i rozpoczął pracę w “Tygodniku Powszechnym” -
          bezpieka rozpoczęła przeciwko niemu śledztwo. Jednym z powodów,
          które wzbudziły niepokój władz komunistycznych, był
          domniemany... “syjonizm” byłego członka “Żegoty”.
        • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 21:10
          anusz2_ napisał:

          > Po co?
          > Teraz Niesiołowski w niewybrednych słowach opluwa PiS wszędzie.
          > Smaczek stanowią jego wypowiedzi nt. PO. Przypomniane teraz gdy
          jest on zajadły
          > m propagandystą PO.

          Innymi słowy jest on kompletnie niewiarygodny i powoływanie się na
          niego jest mocno wątpliwe zwłaszcza, że w samym PO nie ma on zbyt
          mocnej pozycji. Mało reprezentatywny gość.
          • pro100 Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 21:23
            hymenos napisał:


            > Innymi słowy jest on kompletnie niewiarygodny i powoływanie się na
            > niego jest mocno wątpliwe zwłaszcza, że w samym PO nie ma on zbyt
            > mocnej pozycji. Mało reprezentatywny gość.

            a masz może jeszcze pomysł czemu peło tego koniunkturalistycznego zapluwajłę wystawia na pierwszą linię?
            • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 21:45
              pro100 napisał:

              > a masz może jeszcze pomysł czemu peło tego koniunkturalistycznego
              zapluwajłę wy
              > stawia na pierwszą linię?

              Raczej nie jest na pierwszej linii. Popierduje sobie z boku. Z nim
              jest dokładnie jak z Palikotem, tolerują ich obu póki nie przesadzą.
              Czemu tak? Jest kilka uzasadnień, obaj odciągają uwagę mediów od
              niewygodnych tematów, na nich się skupia atak tej drugiej strony,
              zawsze jest furtka by powiedziać, to nie ja - to oni, obniżają
              poziom debaty politycznej przede wszystkim w mediach. Rządzącym
              zwykle nie pasują tematy związane z rządzeniem. Najlepszą metodą na
              nich jest totalne olewanie, brak zainteresowania postawi ich misję
              pod znakiem zapytania.
              • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:06
                hymenos napisał:

                > Raczej nie jest na pierwszej linii. Popierduje sobie z boku.

                Jakoś trudno mi zgodzić się z tym, że wicemarszałek sejmu nie jest na pierwszej linii, tylko "popierduje sobie z boku".
                • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:18
                  janusz2_ napisał:

                  > Jakoś trudno mi zgodzić się z tym, że wicemarszałek sejmu nie jest
                  na pierwszej
                  > linii, tylko "popierduje sobie z boku".

                  Wicemarszałek jest politycznie stanowiskiem drugorzędnym. Akurat
                  dobre dla partyjnych nagród za wierność i poddańczość.
                  • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:24
                    hymenos napisał:

                    > Wicemarszałek jest politycznie stanowiskiem drugorzędnym. Akurat
                    > dobre dla partyjnych nagród za wierność i poddańczość.

                    To jest twoje zdanie.
                    Jeżeli rzeczywiście tak myslisz, to gratuluję znajomości politycznych realiówsmile. Jeżeli wygłaszasz ten pogląd, bo jest w tej rozmowie dla ciebie wygodny - to rozumiem taki chwyt, choć go nie pochwalam - sam tego nie stosuję, bo bardzo mi się takie działanie nie podoba.
                    • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:39
                      janusz2_ napisał:

                      > To jest twoje zdanie.
                      > Jeżeli rzeczywiście tak myslisz, to gratuluję znajomości
                      politycznych realiów:-
                      > ). Jeżeli wygłaszasz ten pogląd, bo jest w tej rozmowie dla ciebie
                      wygodny - to
                      > rozumiem taki chwyt, choć go nie pochwalam - sam tego nie
                      stosuję, bo bardzo m
                      > i się takie działanie nie podoba.

                      Oczywiście, że moje a nie Twoje. Po pierwsze, nie sądzę, żeby PO
                      miała jakiekolwiek opory w sytuacji gdy powinie się NIesiołowi noga.
                      Po drugie dużo większy wpływ na bieżącą politykę mają chociażby
                      przwodniczący komisji sejmowych. Po trzecie, jak już powiedziałem
                      funkcję wice dostał nie dostał Niesioł ani za darmo ani za zasługi
                      dla PO, stąd mój wniosek, że akurat na tym stanowisku musi on ściśle
                      wypełniać partyjne zalecenia. Realia polityki wink Wygłaszam poglądy,
                      ktore potrafię uzasadnić i nie mam specjalnych pretensji do tych,
                      którzy tego nie robią.
                      • pro100 Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:46
                        hymenos napisał:

                        > Po trzecie, jak już powiedziałem
                        > funkcję wice dostał nie dostał Niesioł ani za darmo ani za zasługi
                        > dla PO, stąd mój wniosek, że akurat na tym stanowisku musi on ściśle
                        > wypełniać partyjne zalecenia. Realia polityki wink Wygłaszam poglądy,
                        > ktore potrafię uzasadnić i nie mam specjalnych pretensji do tych,
                        > którzy tego nie robią.

                        chciał, nie chciał niesioł w dużym stopniu robi mordę peło. i tak trzymać, nie popuszczać.
                        • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 22:59
                          pro100 napisał:

                          > chciał, nie chciał niesioł w dużym stopniu robi mordę peło. i tak
                          trzymać, nie
                          > popuszczać.

                          Owszem.
                        • snajper55 Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 23:43
                          pro100 napisał:

                          > chciał, nie chciał niesioł w dużym stopniu robi mordę peło. i tak trzymać, nie
                          > popuszczać.

                          Mordę Pisowi robi Jarkacz i stąd to obrzydzenie do tej partii. PO bez
                          Niesiołowskiego można łatwo sobie wyobrazić. ale PiSowi mordy Jarkacza raczej
                          trudno będzie się pozbyć.

                          S.
                          • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 23:51
                            snajper55 napisał:

                            > Mordę Pisowi robi Jarkacz i stąd to obrzydzenie do tej partii. PO bez
                            > Niesiołowskiego można łatwo sobie wyobrazić. ale PiSowi mordy Jarkacza raczej
                            > trudno będzie się pozbyć.

                            O, widzę, że mój ulubiony forumowy głupek stara się popisać umiejętnością ustawiania wyrazów obok siebie w zdaniu.
                            No brawo, brawo.
                      • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 23:49
                        hymenos napisał:

                        > Oczywiście, że moje a nie Twoje.

                        Podkreśliłem w ten sposób subiektywizm wypowiedzianego przez ciebie stwierdzenia.

                        > Po pierwsze, nie sądzę, żeby PO
                        > miała jakiekolwiek opory w sytuacji gdy powinie się NIesiołowi
                        > noga.

                        Przyznam, ze nie widzę podstaw do takich osądów.
                        Oczywiście - to są twoje osądy i masz do niech pełne prawo.

                        > Po drugie dużo większy wpływ na bieżącą politykę mają chociażby
                        > przwodniczący komisji sejmowych.

                        Ja uważam, że większy wpływ mają marszałek i wicemarszałkowie partii koalicyjnych.

                        > Po trzecie, jak już powiedziałem
                        > funkcję wice dostał nie dostał Niesioł ani za darmo ani za
                        > zasługi dla PO, stąd mój wniosek, że akurat na tym stanowisku
                        > musi on ściśle wypełniać partyjne zalecenia. Realia polityki wink

                        Zgadzam się. Wynika stąd, że PO uważa go za wartościowego dla siebie człowieka.

                        > Wygłaszam poglądy, które potrafię uzasadnić i nie mam
                        > specjalnych pretensji do tych, którzy tego nie robią.

                        To super.
                        • szach0 czym Nowak, Schetyna, Komorowski ustępują Pal/Nie 09.05.10, 23:59

                          likotowi/siołowskiemu?

                          ##############################################################
                          a może z 2 beczki?...........w czym w natężeniu ? w
                          ilości? ...chamstwa
                          hamowaniu sie wyciszaniu? ...........najbardziej wycisza sie sam
                          palikot
                          a niesioł nie przekracza tak granic jak Tusk czy Komorwksi
                          chociażby...zwykle dodaje uzasadnienie ew. p.odniesienia!


                          Wsłuchajcie się...porównujac ich opinie z FAKTAMI!
                          Nie z oceną mediów.
                          • szach0 Poza tym koncemrujecie się na osobach...nie metodz 10.05.10, 00:01

                        • hymenos Re: A co Niesiołowski o PiS? 10.05.10, 08:45
                          janusz2_ napisał:

                          > Podkreśliłem w ten sposób subiektywizm wypowiedzianego przez
                          ciebie stwierdzeni
                          > a.

                          Nie było potrzeby, każda własna ocena zamiszczona na forum jest
                          subiektywna.

                          > Przyznam, ze nie widzę podstaw do takich osądów.

                          Nie miała przy okazji Drzewieckiego czy Chlebowskiego to dlaczego
                          Niesioł miałby im coś namieszać?

                          > Oczywiście - to są twoje osądy i masz do niech pełne prawo.
                          Ble, ble ble.

                          >
                          > > Po drugie dużo większy wpływ na bieżącą politykę mają chociażby
                          > > przwodniczący komisji sejmowych.
                          >
                          > Ja uważam, że większy wpływ mają marszałek i wicemarszałkowie
                          partii koalicyjny
                          > ch.

                          Jedynie marszałek, dzięki swoim kompetencjom i umocowaniu
                          konstytucyjnemu jest ważny. Prezydium jest od organizowania prac w
                          sejmie. Politykę i ustawy robi się w komisjach. Ciekawe dlaczego
                          Komorowski nie wziął urlopu na czas kampanii mając takiego zastępcę?


                          > > Po trzecie, jak już powiedziałem
                          > > funkcję wice dostał nie dostał Niesioł ani za darmo ani za
                          > > zasługi dla PO, stąd mój wniosek, że akurat na tym stanowisku
                          > > musi on ściśle wypełniać partyjne zalecenia. Realia polityki wink
                          >
                          > Zgadzam się. Wynika stąd, że PO uważa go za wartościowego dla
                          siebie człowieka.

                          Pewnie. Takiego, którego warto wykorzystać. I taka rola Niesioła.
                          Masz coś na poparcie tego, że Niesioł jest pierwszoplanową postacią
                          w PO czy to tylko Twoje wewnętrzne przekonanie?

      • wikul Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 20:54
        hymenos napisał:

        > Teraz przytocz opinię Niesioła o PiSie i wątek będzie kompletny. wink


        Dla równowagi przytocz różne opinie J.Kaczyńskiego. Na tym tle
        zmiany pogladów Niesiołowskiego, to mały Pikuś.
        • janusz2_ Re: A co Niesiołowski o PiS? 09.05.10, 20:55
          wikul napisał:

          > Dla równowagi przytocz różne opinie J.Kaczyńskiego. Na tym tle
          > zmiany pogladów Niesiołowskiego, to mały Pikuś.

          No to przytaczaj.
          Chętnie poczytam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka