Dodaj do ulubionych

kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie

02.03.04, 19:28
To nie jest forum. To jest jedynie miejsce stałych spotkań tej samej małej
gromadki dzikich, żałosnych postaci wymieniających jad między sobą. To
niewielka gromadka: Józef Zadzadzki, panidanka, xiazeluka, watto,
abstrakt2003, Palnick, kkkaczory_piss_brothers, n0str0m0, Crack i parę innych
obocznych. A wtóruje temu giwi. Dziwne miejsce spotkań dziwnych i
prymitywnych postaci. Mam nadzieje, że nigdy nie przyjdą na jakieś forum. Bo
ja tu już nie przyjdę.
Obserwuj wątek
    • koszysta Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie 02.03.04, 19:33
      Uważasz, że dzikie i żałosne postaci nie mają prawa do posiadania miejsca
      stałych spotkań. Czemu jesteś taki nieczuły?
    • xiazeluka Zostałem doceniony przez debila.... 02.03.04, 19:35
      ...cieszyć się czy smucić?
      • Gość: lancet DEBIL debilowi.. ROWNY??? IP: *.telia.com 02.03.04, 20:32
        xiazeluka napisała:
        "Zostałem doceniony przez debila.... ...cieszyć się czy smucić?"
        -------------------------

        - Jak na "debila".. wyrazil calkiem rzeczowo i logicznie swoja opinie, poglad i
        ocene..

        Moze powiesz czytelnikom jak ocenisz w takim razie, swoj -
        lewackiego "uzytecznego idioty" (a i czesto i gesto analfabety funkcjonalnego)
        - belkot, retoryke i pierdoly, w stylu cwiercinteligenta wychowanego na Gazecie
        Wyborczej.. i lewackiej ideologii tzw. leseferystycznego relatywizmu..

        I nie sama ideologia jest tu wazna ile retoryka, poziom i jakosc tych lewackich
        wypocin..
        Prawdziwa zas to uciecha, kiedy cwierc lewackiego inteligenta,
        autorytatywnie "diagnozuje" delibilizm swemu oponentowi smile)) (pasjonujaco
        zapowiadaloby sie sledztwo, gdzie tez podziala sie pozostala czesc
        owego "yntelygenta" - czyli druga cwiartka tego siermieznego i
        folwarcznego "xiecia"..)

        Cytuje:
        ¨¨¨¨¨¨¨
        Posła Pęka odloty - Autor: xiazeluka - Data: 02.03.2004 18:51

        Tow. Pęk, z "prawicowej" LPR, plując i krzycząc wyskandował przed chwilą w
        telewizorze, że SLD to "partia liberalna, liberalno-populistyczna", a PO
        to "skrajnie liberalne" ugrupowanie. Innymi słowy poseł - przedstawiciel
        ludu, osoba światła z definicji - jest jełopem.
        Mnie ciekawi natomiast jak tow. Pęk określiłby UPR - "pozaskrajne" czy jak?
        =====================

        - Mnie ciekawi natomiast, jak latwo mozna wychowac cale pokolenie
        bezrefleksyjnych, lewackich bufonow..

        To co piszesz, potwierdza jedynie fakt, iz i ty, i tow.Pek, i LPR i popluczyny
        i smiecie z PO i wieloprzymiotnikowa SLDe (e tutti quanti) - stanowicie
        jedna, "podejrzanej konduity" rodzine.. Innymi slowy.. "Wart Pac palaca a palac
        Paca"..
        O jednym tylko musisz wiedziec.. Internet przeglada (i czyta co sie pisze) nie
        tylko odmozdzone i spreparowane przez lewackie media lewactwo, - choc do owego
        matolkowatego lewactwa jest wyartykulowane twoje "przeslanie"..

        lancet

        • xiazeluka Re: DEBIL debilowi.. lancetem 02.03.04, 20:46
          Pogląd debil istotnie wyraził, ale gdzie to zrobił "rzeczowo"? Rzeczowo byłoby
          wtedy, gdyby pojawiło sie uzasadnienie i to od osoby, która na FA przebywa czas
          dłuższy od jednorazowego bluzgu.

          Czytelnikom niestety nie jestem w stanie przedstawic oceny swego "lewackiego
          bełkotu" z powodów zasadniczych - jestem prawicowcem. Jeżeli mylisz się w tak
          fundamentalnej kwestii, to i reszta zarzutów nadaje się na przemiał. Na nowe
          wydanie Gazety Wybiórczej.
          Natomiast szczerze zaciekawilo mnie, gdzie zidentyfikowałeś tak nieubłaganie
          wyznawanie zasad "ideologii tzw. leseferystycznego relatywizmu". Mogę prosić o
          przykłady?

          Jako przedstawiciel "odmóżdżonego i spreparowanego przez lewackie media
          lewactwo" (no bo internet przeglądasz, nie da się ukryć) masz typowe dla
          Czerwonych problemy ze zrozumieniem słowa pisanego, nieco różniącego się od
          esemesowej zdawkowej nowomowy. Tylko tym można wytłumaczyć Twoje trafienie kulą
          w płot, towarzyszu.
          • Gość: lancet CZERWONE podniebienie "prawicowca"?? IP: *.telia.com 02.03.04, 23:37
            xiazeluka napisała:

            > Pogląd debil istotnie wyraził, ale gdzie to zrobił "rzeczowo"? Rzeczowo
            byłoby wtedy, gdyby pojawiło sie uzasadnienie i to od osoby, która na FA
            przebywa czas dłuższy od jednorazowego bluzgu.
            -------------------

            Aha.. i juz wiemy.. - "rzeczowo" - jest uzaleznione od twego osadu i od stazu
            na tych lewackich forach.. Choc podejrzewam iz nie sa to jedyne uwarunkowania.
            Ale dziala to niestety tylko wybiorczo, inaczej "miejscowo" lub. czesciowo.. na
            mniej odpornych - jak znieczulenie, i znajduje sie zapewne sporo osob ktore sa
            immunowane na takowa "kazuistyke" - w iscie talmudycznym stylu dodajmy..
            ==========================

            xiazeluka napisała:
            (...)
            > Czytelnikom niestety nie jestem w stanie przedstawic oceny swego "lewackiego
            > bełkotu" z powodów zasadniczych - jestem prawicowcem. Jeżeli mylisz się w tak
            > fundamentalnej kwestii, to i reszta zarzutów nadaje się na przemiał. Na nowe
            > wydanie Gazety Wybiórczej.
            ----------------------------

            - Nie musi sam niczego "przedstawiac" - "Jaki jest kon, kazdy widzi".

            Tak na marginesie tylko.. Nikt tobie nie zabrania uwazania sie za
            "prawicowca".. Mnostwo jest takich(zatrzesienie nawet..) jak ty, o mentalnosci
            lewackiej, a uwazajacych sie za "prawicowcow", poniewaz "odwaznie"
            i "pryncypialnie" krytuja: a/ - komunizm b/ - b.Zwiazek Sowiecki
            c/ - nieboszczke PZPR d/ - b.PRL e/ - USA - etc.itd - w roznych
            konfiguracjach, odmianach i zlozeniach
            =============================

            xiazeluka napisała:

            (...)
            > Natomiast szczerze zaciekawilo mnie, gdzie zidentyfikowałeś tak nieubłaganie
            > wyznawanie zasad "ideologii tzw. leseferystycznego relatywizmu". Mogę prosić
            o przykłady?
            ----------------------

            - Nie mozesz.. Zbyt naiwne i na te sciezki mnie nie "zwekslujesz".. Nie wg
            twego scenariusza gramy (i bez przesady z ta "szczeroscia").
            =======================

            xiazeluka napisała:
            (...)
            > Jako przedstawiciel "odmóżdżonego i spreparowanego przez lewackie media
            > lewactwo" (no bo internet przeglądasz, nie da się ukryć) masz typowe dla
            > Czerwonych problemy ze zrozumieniem słowa pisanego, nieco różniącego się od
            > esemesowej zdawkowej nowomowy. Tylko tym można wytłumaczyć Twoje trafienie
            kulą w płot, towarzyszu.
            --------------------------

            Tak, toczno! - prawicowy "prawicowcu".. Jestem znanym przedstawicielem
            zdawkowej nowomowy, z typowymi problemami zrozumienia slowa pisanego.. Ale jako
            stojacy szczebel wyzej na drabinie rozwoju umyslowego i intelektualnego -
            POWINIENES miec wyrozumialosc dla glupiego(czyli dla mnie), ktory zdolal
            ukonczyc zaledwie przedszkole koedukacyjne i owszem.. "ukonczyl" Szkole
            Podstawowa - ale (jak napisali w swiadectwie ukonczenia) - owe swiadectwo
            ukonczenia otrzymal "za wytrwalosc" - siedzac osiem lat w pierwszej klasie..
            I calkiem to nieludzkie i niehumanitarne, by taki orzel intelektu jak ty..
            wyzywal sie nad tak uposledzonym umyslowo jak ja... Wszystkie NIE lewackie
            cywilizacje i spoleczenstwa - czyli de facto PRAWICOWE - szanowaly i otaczaly
            specjalna troska niedorozwinietych umyslowo, oblakanych czy innych(dzisiaj tak
            to sie "postempowo" nazywa) tzw "niezaradnych zyciowo" lub "inteligentnych
            inaczej"..
            - To jaki z ciebie prawicowiec kiedy wyzywasz sie nad slabszym od siebie?
            Prawicowiec NIGDY by sie nie pohanbil takim plugawym czynem.. To domena wlasnie
            lewakow..
            - Swinia a nie prawicowiec z ciebie i moge zalozyc sie nie wiem o co.. -
            chociem glupi jak but i nie rozumiem slowa pisanego - ze jak otworzysz ta
            rzekomo "prawicowa" gebe, to sie okaze ze masz czerwone podniebienie!

            - No zalozy sie ktos z biednym "przedstawicielem odmozdzonych i
            spreparowanych"?? - No jasne ze nie.. - bo chociem glupi, to i tak wygrana
            mialbym w kieszeni..

            Z komsomolskim priwietom

            lancet
            • Gość: luka A jakiego koloru mam mieć podniebienie? Zielonego? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 06:49
              Gość portalu: lancet napisał(a):

              1. Nie, analfabeto. "Rzeczowo" znaczy "obiektywnie dowiedzony", a
              nie "uzależniony od czyjegoś osądu".
              2. Prawicowiec dlatego hrasuje na lewackich forach, by nieść kaganek oświaty
              lewactwu. Gardłowanie na forum prawicowym to przekonywanie przekonanych.
              3. Nie wyjeżdżaj z tym "talmudyzmem", towarzyszu - ja mam zaświadczenie o swoim
              antysemityzmie.
              4. Uciekanie się do opinii "wszystkich" dowodzi:
              a) braku argumentów
              b) komunistycznej natury autora takiego "dowodu".
              5. Słusznie prawisz, że antykomunizm nie jest jedynym ani podstawowym
              wyznacznikiem prawicowości - tyle, że albo mylisz adresata tych szlochów, albo
              mylisz mnie z kimś innym. Jedno i drugie dowodzi, że nie masz pojęcia o mojej
              twórczości na FA.
              6. Konsekwentne unikanie odpowiedzi na pytanie o konkrety jest kolejnym
              potwierdzeniem Twoich krętactw i oszczerstw - odpowiedzialny człowiek potrafi
              swe zarzuty uwiarygodnić, zamiast infantylnie zasłaniać się niechęcią do tańca
              do cudzej muzyki. Naprawdę uważasz, że gebelsowsko-susłowowskie kalumnie
              zastępują argumenty?
              7. Jestem wyrozumiały dla głupców, więc i Tobie wybaczam.
              8. Jestem skłonny otoczyć Cię specjalną troską, ponieważ mimo wszystko
              dostrzegam w Tobie diament do oszlifowania. (w sprawie ceny za korepetycje na
              pewno się dogadamy. Pierwsze zajęcia dla zachety będą gratis)
              9. Prawicowiec przyjmuje świat takim, jaki jest, bez ambicji zmieniania go.
              Zatem istnienie głupców jest równie zrozumiałe, jak opad deszczu w listopadzie.
              A ponieważ Prawica odmawia praw szczególnych każdej grupie (łysym, głupim,
              biednym), to i Ciebie traktuję tak, jak wszystkich.
              9. Nie dość, że mam czerwone podniebienie, to i serce z lewej strony.
              10. Nie zachowuj się jak pętak, stać Cię na lepsze teksty.

              • Gość: Krzys52 Luka to Prawicowiec z ROP-u, Lancecie :)) IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 07:04
                czyli juz wiesz jako ze Pan Jan (Olszewski) byl idolem naszej Luki oraz
                ulubiencem. Calkiem niedawno jeszcze.
                • Gość: luka Dzień dobry, panie Kretynie52 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 07:20
                  Proszę wybaczyć, że przez dłuższy czas ignorowałem pańskie wypady, ale ponieważ
                  są identyczne, to pomyślałem sobie, że wystarczy odpowiedź zbiorcza:
                  Spierdalaj z Forum, Kretynie52.

                  PS. A kłamstwo z Olszewskim jest zbyt prymitywne, by ktoś się na to dał złapać.
                  • Gość: Krzys52 To byl zart Kretynku :O)) Wiadomo zes Korwiszonek IP: *.proxy.aol.com 03.03.04, 15:09
                    wiec nie liczylem, ze ktos sie "nabierze".
                    Od Pana Jana Bylbys nie mniej glupi ale za to bardziej namaszczony.
                    Jako Korwiszon - wiedomo. Swir wzorowany na tym idiocie z muszka w grochy.
                  • Gość: ? Re: Dzień dobry, panie Kretynie52 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 09:22
                    ???
                  • Gość: Dobranoc Dobranoc Panie Kretynie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 20:32
                    Dobranoc Panie Kretynie ! A "smuteczek maleńki" - po odejściu Jeremiego
                    Przybory mnie ogarnia.
              • Gość: lancet KUPIEC WENECKI.. IP: *.telia.com 03.03.04, 18:36
                Nijaka "luka" napisala:

                "A jakiego koloru mam mieć podniebienie? Zielonego?"
                ----------------------------

                - Oj jaki nierozgarniety.. patrzaj! - Toc nawet glupawy Palnick wiedzialby co
                pies jak ma czarne podniebienie to ZLY! - A jak ma np. zielone.. albo biale..
                to DOBRY pies!

                - Toc to tak samo i z "wodewilowym ksieciem" - co to nie zna Hrabiny Maricy ani
                tez Barona Cyganskiego na ten przyklad - nie wie ze jakby byl prawicowcem.. to
                mialby BIALE podniebienie!! - a jak sam siem przyznaje co ma CZERWONE (to
                podniebienie ofcourse..) - to kim jest "woodewilowy ksionze"??? - Noooo??? -
                Palnick JUZ zna odpowiedz!!!
                - Tak wiec "nie walaj duraka" jakas luka.. - Masz czerwone podniebienie? -
                Masz! - Tos czerwony "jakas luka"!
                ==============================

                jakas luka napisala:

                1. Nie, analfabeto. "Rzeczowo" znaczy "obiektywnie dowiedzony", a nie
                "uzależniony od czyjegoś osądu".
                -------------------------

                - Wprawdzie juz tak a`priori usprawiedliwia mnie to, ze jestem analfabetom, ale
                pokornie smniem zuwazyc co te cale "objektywne nawiedzenie" i tak MUSI
                byc "uzależnione od CZYJEGOS osądu".. - I moze to byc ten no.. "o sad!"
                (..idzie) samego?? .."wodewilowego ksionze", czy inszej "jakiejs luki" -
                "obiektywnie nawiedzonej" - nie daj Boze!!
                No.. ale jak ktos nie zna Hrabiny Maricy ani Barona od Cyganow to nic
                dziwnego.. I znowu pewnikiem wszystko bez to czerwone podniebienie.. (a moze
                Kupca Weneckiego zna? - ha? Moze to Jemu blizsze sfery niz jakies tam hrabiny,
                albo barony - chyba ze te z SLD-e..)
                ============================

                jakas luka napisala:

                2. Prawicowiec dlatego hrasuje na lewackich forach, by nieść kaganek oświaty
                lewactwu. Gardłowanie na forum prawicowym to przekonywanie przekonanych.
                --------------------

                - Patrzaj jaki chitry! - ktoby pomyslal! - On nie lewak tylko lewactwu pisuje..
                Taki dobrotliwy!!
                Faktycznie.. na forum prawicowym trzeba miec cos do powiedzenia
                by "gardlowac".. tutaj latwiej..
                A przeca jakby zaglondal na ten przyklad na forum witryny NCzasu - pod artykuly
                p.St.Michalkiewicza(zdecydowanie najlepszego obecnie publicysty w Polsce), toby
                wiedzial kto i co "lancet" i trzymalby siem od analfabety i glupka "lanceta" z
                daleka..(jak to wienkszosc robi..)
                =====================
                jakas luka napisala:

                3. Nie wyjeżdżaj z tym "talmudyzmem", towarzyszu - ja mam zaświadczenie o swoim
                antysemityzmie.
                ---------------------

                Nie nie nie... Wyjezdzam dopiero w weekend.. i nie z talmudyzmem, - ino z
                rodzinom..
                - Jak ma zaswiadczenie o antysemityzmie to i pewnikiem zaswiadczenie o
                zdolnosci do rozplodu tyz ma, jesli kcial "bzyknonc" tom paniomDankie..

                I co siem z tym wionze.. - A zone ma? - jesli ni mo to towarzyszem ni mogie byc
                za cholere.. Bo moglbym byc conajwyzej towarzyszem... czyjejs zony..
                Ale jak sam nie ma zony(ino paniomDankie ktorom kcialby bzyknonc) to nie ma o
                czym gadac.. - marny ze mnie "towarzysz".. Musi byc i "towarowka" cobym mial
                byc "towarzyszem..
                ========================

                jakas luka napisala:

                4. Uciekanie się do opinii "wszystkich" dowodzi:
                a) braku argumentów
                b) komunistycznej natury autora takiego "dowodu".
                -----------------------

                - Eeeee tam.. Uciekanie się do opinii "wszystkich" - w wypadku "lanceta" nie
                dowodzi "braku argumentów", ino tego ze "lancet" jest cwanszy i sprytniejszy
                od "jakiejs luki" i uzywa tego co mu wygodniejsze i co CHCE uzyc, i ma gleboko
                w "czterech literach" czy jest to jego "komunistyczna natura" czy nie smile)
                =========================

                jakas luka napisala:

                6. Konsekwentne unikanie odpowiedzi na pytanie o konkrety jest kolejnym
                potwierdzeniem Twoich krętactw i oszczerstw - odpowiedzialny człowiek potrafi
                swe zarzuty uwiarygodnić, zamiast infantylnie zasłaniać się niechęcią do tańca
                do cudzej muzyki. Naprawdę uważasz, że gebelsowsko-susłowowskie kalumnie
                zastępują argumenty?
                ------------------------

                - No przeca mowie.. Gdyby czytal nie tylko lewackie fora, to by wiedzial co
                lancet SWIADOMIE tak prowadzi polemiki czy dyskusje, jak mu wygodnie i co mu
                wygodnie.. Bo umie i potrafi.. I ujadanie nic tu nie pomoze.. - Jak chce i
                potrafi, to niech sam sprobuje tak, a nie chce czy nie potrafi, to jego sprawa,
                ale tez "lanceta" sprawa jak bedzie argumenty dobieral, jakie metody, sposoby
                czy taktyke stosowal..
                ====================

                jakas luka napisala:

                7. Jestem wyrozumiały dla głupców, więc i Tobie wybaczam.
                ---------------------

                Oj dobre Panisko!! - Dzieki ci Panie "jakas luko" za dobre checi, ale jak ktos
                nie zna Hrabiny Maricy ani Barona Cyganskiego, to i nic dziwnego ze i na
                filozofiji tyz siem nie zna.. A wiec nie wie, iz "wybacza" samemu sobie(np.
                dlatego ze nie moze ugryzc "lanceta") - a dla "lanceta", absolutnie OBOJETNE i
                bez znaczenia sa tego rodzaju gesty jakiejs luki.. smile))
                Wiec "lancet" - wzorem Imc Pana Zagloby.. podaruje z kolei "jakiejs luce"
                Niederlandy i Kurlandie mu dolozy.. A co! - "lancet" tez dobre Panisko.. i
                jakie hojne!!
                ========================

                jakas luka napisala:

                8. Jestem skłonny otoczyć Cię specjalną troską, ponieważ mimo wszystko
                dostrzegam w Tobie diament do oszlifowania. (w sprawie ceny za korepetycje na
                pewno się dogadamy. Pierwsze zajęcia dla zachety będą gratis)
                -----------------------

                Oj.. niech patrzy jeno by sie nie pomylil, i z mysliwego zwierzyna lowna sie
                nie stal - co juz niejednemu tu sie przydalo..
                Ale tez.. - jestem znanym i nieprzejednanym przeciwnikiem jakichkolwiek
                manipulacji z cudza odbytnica i tzw. "stosunkow mesko-meskich" - wiec
                to "otaczanie specjalna troska" niech zostawi dla innych adeptow.. Ja sie
                sam "oszlifuje".. - bez laski(na dodatek gratisowej)..
                ==========================

                jakas luka napisala:

                9. Prawicowiec przyjmuje świat takim, jaki jest, bez ambicji zmieniania go.
                Zatem istnienie głupców jest równie zrozumiałe, jak opad deszczu w listopadzie.
                A ponieważ Prawica odmawia praw szczególnych każdej grupie (łysym, głupim,
                biednym), to i Ciebie traktuję tak, jak wszystkich.
                ---------------------

                - No mowie ze ma czerwone podniebienie! - Tu nie chodzi o PRAWA, a o moralnosc,
                etyke, wspolczucie, poczuwanie sie do obowiazkow.. odpowiedzialnosc nie tylko
                za siebie.. o zasady Dekalogu, honoru, o poszanowanie innego czlowieka -
                szczegolnie uposledzonego etc.etc - czyli do ODCZUC WYZSZEGO RZEDU - tego
                wlasnie wszystkiego czego brakuje lewakom, a ktorzy ponad wszystko stawiaja
                PRAWO - prawo do robienia co im sie chce - a wiec i prawo odmawiania prawa i
                praw komu zechca i kiedy zechca..

                Zeby pomoc podniesc sie komus kto sie potknal, nie musze mu przyznawac
                specjalnych PRAW - jak to sugerujesz "prawicowcu" - Lewak kopnie tego kto sie
                potknal i upadl, a prawicowiec pomoze mu sie podniesc spontanicznie i bez
                uwarunkowan w postaci specjalnych uprawnien..

                Ale.. jak ktos ma czerwone podniebienie i nie zna Hrabiny Maricy i Barona
                Cyganskiego.. Nooo..
                ============================

                jakas luka napisala:

                10. Nie zachowuj się jak pętak, stać Cię na lepsze teksty.
                -------------------------

                - Eeee tam.. to jakies ploty, oszczerstwa i podle pomowienia! - Nawet czlowiek
                bronic sie nie ma jak..
                Nie wierz nigdy we wszystko co ludzie o "lancecie" plota.. Jak zwykle
                przesadzaja z tymi "lepszymi tekstami"..

                lancet
                P.S. - Aha.. To jak z tym Kupcem Weneckim???




                • Gość: luka Podnóżek uniwersalny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 19:17
                  Gość portalu: lancet napisał(a):

                  > - Oj jaki nierozgarniety.. patrzaj! - Toc nawet glupawy Palnick wiedzialby co
                  > pies jak ma czarne podniebienie to ZLY! - A jak ma np. zielone.. albo biale..
                  > to DOBRY pies!

                  To cenna uwaga kynologiczna, ale raczej nie posuwa nas do przodu. Może coś o
                  koniach dla odmiany? Albo capach?

                  > - Toc to tak samo i z "wodewilowym ksieciem" - co to nie zna Hrabiny Maricy
                  ani tez Barona Cyganskiego na ten przyklad - nie wie ze jakby byl prawicowcem..

                  A muszę znać? Ja też mogę rzucić kilka nazwisk i nie będziesz wiedział, co to
                  za jedni. W przeciwieństwie do mnie nie umiałbyś przyznać się do niewiedzy.
                  Palancie.

                  > - Tak wiec "nie walaj duraka" jakas luka.. - Masz czerwone podniebienie? -
                  > Masz! - Tos czerwony "jakas luka"!

                  Czerwone podniebienie = czerwona osoba. Ale kretyn to zawsze kretyn.

                  > - Wprawdzie juz tak a`priori usprawiedliwia mnie to, ze jestem analfabetom,
                  ale
                  > pokornie smniem zuwazyc co te cale "objektywne nawiedzenie" i tak MUSI
                  > byc "uzależnione od CZYJEGOS osądu"..

                  Obiektywne = subiektywne. Jakieś inne nowości?

                  > No.. ale jak ktos nie zna Hrabiny Maricy ani Barona od Cyganow to nic
                  > dziwnego.. I znowu pewnikiem wszystko bez to czerwone podniebienie.. (a moze
                  > Kupca Weneckiego zna? - ha? Moze to Jemu blizsze sfery niz jakies tam hrabiny,
                  > albo barony - chyba ze te z SLD-e..)

                  Znam "Poskromienie złośnicy", Kasiu.

                  > Faktycznie.. na forum prawicowym trzeba miec cos do powiedzenia
                  > by "gardlowac".. tutaj latwiej..

                  Trudniej. Prawicowiec rozumie w lot, lewakowi trzeba kłaść oczywistości do łba
                  koparką.

                  > wiedzial kto i co "lancet" i trzymalby siem od analfabety i glupka "lanceta"
                  z daleka..(jak to wienkszosc robi..)

                  Nie mam honoru znać waszmości, chociaż zaglądam tu i ówdzie. Znaczy - nie
                  jesteś acan ważny.

                  > - Jak ma zaswiadczenie o antysemityzmie to i pewnikiem zaswiadczenie o
                  > zdolnosci do rozplodu tyz ma, jesli kcial "bzyknonc" tom paniomDankie..

                  Ta kulturalna uwaga zwala mnie z nóg.

                  > Bo moglbym byc conajwyzej towarzyszem... czyjejs zony..

                  Nie dla kundla kiełbasa.

                  > Ale jak sam nie ma zony(ino paniomDankie ktorom kcialby bzyknonc) to nie ma o
                  > czym gadac.. - marny ze mnie "towarzysz".. Musi byc i "towarowka" cobym mial
                  > byc "towarzyszem..

                  Humor prosto z "Izwiestii" - prostacko-nachalny.

                  > - Eeeee tam.. Uciekanie się do opinii "wszystkich" - w wypadku "lanceta" nie
                  > dowodzi "braku argumentów", ino tego ze "lancet" jest cwanszy i sprytniejszy
                  > od "jakiejs luki" i uzywa tego co mu wygodniejsze i co CHCE uzyc, i ma
                  gleboko
                  > w "czterech literach" czy jest to jego "komunistyczna natura" czy nie smile)

                  Brak szacunku wobec samego siebie? Typowe dla komucha, idącego na śmierć z
                  okrzykiem "Niech żyje towarzysz Stalin!"

                  > - No przeca mowie.. Gdyby czytal nie tylko lewackie fora, to by wiedzial co
                  > lancet SWIADOMIE tak prowadzi polemiki czy dyskusje, jak mu wygodnie i co mu
                  > wygodnie.. Bo umie i potrafi.. I ujadanie nic tu nie pomoze.. - Jak chce i
                  > potrafi, to niech sam sprobuje tak, a nie chce czy nie potrafi, to jego
                  sprawa,
                  > ale tez "lanceta" sprawa jak bedzie argumenty dobieral, jakie metody, sposoby
                  > czy taktyke stosowal..

                  Już Cię zdemolowałem, pajacu. Ta dialektyka nie przesłoni Twojej klęski.

                  > Oj dobre Panisko!! - Dzieki ci Panie "jakas luko" za dobre checi, ale jak
                  ktos
                  > nie zna Hrabiny Maricy ani Barona Cyganskiego, to i nic dziwnego ze i na
                  > filozofiji tyz siem nie zna..

                  Powołujesz się na to któryś już raz, co pozwala mi sądzić, iż znajomość Maricy
                  jest niezbędna do życia.

                  > dla "lanceta", absolutnie OBOJETNE i
                  > bez znaczenia sa tego rodzaju gesty jakiejs luki.. smile))

                  I vice versa, tępy skalpelu. jesteśmy więc chyba w punkcie wyjścia...?

                  > Oj.. niech patrzy jeno by sie nie pomylil, i z mysliwego zwierzyna lowna sie
                  > nie stal - co juz niejednemu tu sie przydalo..

                  Za słabo się starasz, aby to było możliwe.

                  > Ale tez.. - jestem znanym i nieprzejednanym przeciwnikiem jakichkolwiek
                  > manipulacji z cudza odbytnica i tzw. "stosunkow mesko-meskich" - wiec
                  > to "otaczanie specjalna troska" niech zostawi dla innych adeptow.. Ja sie
                  > sam "oszlifuje".. - bez laski(na dodatek gratisowej)..

                  "Odbytnica", "laska"... Wymyślne słownictwo.

                  > etyke, wspolczucie, poczuwanie sie do obowiazkow.. odpowiedzialnosc nie tylko
                  > za siebie.. o zasady Dekalogu, honoru, o poszanowanie innego czlowieka -
                  > szczegolnie uposledzonego etc.etc - czyli do ODCZUC WYZSZEGO RZEDU - tego
                  > wlasnie wszystkiego czego brakuje lewakom, a ktorzy ponad wszystko stawiaja
                  > PRAWO - prawo do robienia co im sie chce - a wiec i prawo odmawiania prawa i
                  > praw komu zechca i kiedy zechca..

                  Lewacy i PRAWO? Bzdura. Oni wyznają LEWO.

                  > Zeby pomoc podniesc sie komus kto sie potknal, nie musze mu przyznawac
                  > specjalnych PRAW - jak to sugerujesz "prawicowcu" - Lewak kopnie tego kto sie
                  > potknal i upadl, a prawicowiec pomoze mu sie podniesc spontanicznie i bez
                  > uwarunkowan w postaci specjalnych uprawnien..

                  otóż to. Nareszcie coś zrozumiałeś.

                  • Gość: lancet Ne sutor supra crepidam!" IP: *.telia.com 04.03.04, 22:09
                    Wiesz co.. "jakas luka"?
                    - Dam ja ci spokoj.. - Kobiet, dzieci, starszych osob, kalekich i SLABSZYCH..
                    nie bijam..

                    Rozumiem np. twoja ocene humoru - no z Izwiestii to z Izwiestii(nie chce cie
                    osmieszac, ale nie sposob wytrzymac bo bezustannie mi sie pod "noz" podsuwasz -
                    wiec niewinnie zapytam: a widzial sam kiedy "Izwiestie"? - a HUMOR
                    z "Izwiestii" to jaki zna? - a zna chociaz znaczenie slowa "izwiestia"??).
                    Ale zaden zes dla mnie przeciwnik jesli juz takich "argumentow" sie chwytasz,
                    jak:

                    "To cenna uwaga kynologiczna, ale raczej nie posuwa nas do przodu. Może coś o
                    koniach dla odmiany? Albo capach?"

                    albo; - " Brak szacunku wobec samego siebie? Typowe dla komucha, idącego na
                    śmierć z okrzykiem "Niech żyje towarzysz Stalin!"

                    czy tez belkotliwe: - "Powołujesz się na to któryś już raz, co pozwala mi
                    sądzić, iż znajomość Maricy jest niezbędna do życia." etcetc..

                    - Zenujaco zalosnie i kompromitujaco wrecz wyglada twoja reakcja, kiedy
                    rozbijam cie w puch, wysmiewajac cie.. jaki to z ciebie prawicowiec kiedy
                    stosujesz lewackie metody "znecajac sie nad slabszym".. Nie bardzo chwytasz w
                    czym rzecz(nic dziwnego zreszta..) wiec daje ci WYKLAD! - wyjasniajacy i UCZACY
                    pogladowo na czym polega roznica miedzy lewactwem a prawica cytuje:

                    - "Tu nie chodzi o PRAWA, a o moralnosc, etyke, wspolczucie, poczuwanie sie do
                    obowiazkow.. odpowiedzialnosc nie tylko za siebie..
                    O zasady Dekalogu, honoru, o poszanowanie innego czlowieka - szczegolnie
                    uposledzonego etc.etc - czyli do ODCZUC WYZSZEGO RZEDU - tego wlasnie
                    wszystkiego, czego brakuje lewakom, a ktorzy ponad wszystko stawiaja
                    PRAWO - prawo do robienia co im sie chce - a wiec i prawo odmawiania prawa i
                    praw komu zechca i kiedy zechca..

                    Zeby pomoc podniesc sie komus kto sie potknal, nie musze mu przyznawac
                    specjalnych PRAW - jak to sugerujesz "prawicowcu" - Lewak kopnie tego kto sie
                    potknal i upadl, a prawicowiec pomoze mu sie podniesc spontanicznie i bez
                    uwarunkowan w postaci specjalnych uprawnien.."

                    - I ty mi to kwitujesz stwierdzeniem: - "otóż to. Nareszcie coś zrozumiałeś"..

                    - Nie synu.. ja tego ucze takich jak ty, by ZROZUMIELI.. Drobna roznica.. acz
                    istotna..

                    I tu dochodzimy do kolejnej zazebiajacej sie kwestii.. Wystarczy spojrzec na
                    moje.. za kazdym razem pelne wypowiedzi i komentarze - nawet zlosliwe,
                    wykpiwajace lub osmieszajace.. i na te twoje glupawo-"yntelygetne" polzdaniowe
                    lub jednozdaniowe "komentarze"..
                    Owszem.. to jest styl.. styl i moda polinteligentow.. To dokladnie tak jak z
                    moim WYKLADEM.. - w skondensowany sposob dajacym konkretna wiedze i zrozumienie
                    kwestii, i twoj.. polzdaniowy.. i autentycznie glupawy komentarz..
                    Nie ma w tym nic dziwnego ani tajemniczego.. poprostu takie a nie inne sa twoje
                    mozliwosci, i stac cie na to, na co sie stac..

                    - A to z kolei zazebia sie z nastepna kwestia.. Piszesz w reakcji na
                    stwierdzenie faktu iz nie znasz "Hrabiny Maricy", ani "Barona Cyganskiego"
                    ani "Kupca Weneckiego":

                    -"A muszę znać? Ja też mogę rzucić kilka nazwisk i nie będziesz wiedział, co to
                    za jedni. W przeciwieństwie do mnie nie umiałbyś przyznać się do niewiedzy.
                    Palancie"

                    - Widzisz.. to wlasnie dlatego ciebie nazywa sie pol lub cwierc inteligentem -
                    w odroznieniu od PELNYCH inteligentow - ktorzy wiedza CO TO (a nie kto
                    to) "Hrabina Marica", ale i potrafia odroznic ja od.. np. "Turandota"..
                    Potrafia np skojarzyc sobie Dante Alighieri z Zygmuntem Krasinskim..
                    - Ci "pelni" inteligenci" potrafia ci powiedziec czy autorem "Carpe diem" byl
                    Descartes czy Horacy.. beda wiedziec kto to byl Plutarch i jak sie nazywal
                    najstarszy uczestnik wyprawy na Troje - opisanej przez Homera.. Jaka pare
                    zakochanych uwiecznil po wsze czasy(chyba ze tacy jak ty tylko zostana..) w
                    swoim sonecie Petrarka.. Wiedzacych iz Pola Elizejskie to nie aleja w Paryzu -
                    choc tez ma taka nazwe, tylko miejsce przebywania zmarlych w mit. greckiej..
                    etc. itd..
                    Na co ty masz jednozdaniowe "komentarze" polinteligenta i stwierdzenia iz.. -
                    "Ja też mogę rzucić kilka nazwisk i nie będziesz wiedział, co to za jedni."
                    - No mozesz.. faktycznie.. Tyle ze... wiesz.. te niuanse..

                    I jeszcze jedno "woodewilowy ksionze".. Nawet jeslis slyszal o "Poskromieniu
                    zlosnicy" i Kasi..(a autora moze tez zna? - co byloby cudem nad cudy..), to nie
                    znaczy to wcale iz: - " Już Cię zdemolowałem, pajacu."

                    - "Pajac" daleki jest od zdemolowania i ma sie nadzwyczaj dobrze, a i
                    jego "dialektyka", nie musi przeslaniac zadnej jego kleski..

                    Jest takie polskie przyslowie.. "Mierz sily na zamiary", lub blizsze twojej
                    mentalnosci i poziomowi: "Jak nie potrafisz.. Nie pchaj sie na afisz"..

                    Ja tobie podam w jeszcze innej formie, i na tym posluchanie zakonczymy ;

                    - "Ne sutor supra crepidam!"

                    lancet




                    • xiazeluka Bawisz się słownikami? 05.03.04, 10:53
                      Gość portalu: lancet napisał(a):

                      ) - Dam ja ci spokoj.. - Kobiet, dzieci, starszych osob, kalekich i SLABSZYCH..
                      ) nie bijam..

                      Ależ nie przeszkadzaj sobie - nie jesteś bardziej upierdliwy od ospałej po
                      zimie muchy. Jak podlecisz za blisko, to najwyżej trzepnę Cię po łbie gazetą.

                      ) Rozumiem np. twoja ocene humoru - no z Izwiestii to z Izwiestii(nie chce cie
                      ) osmieszac, ale nie sposob wytrzymac bo bezustannie mi sie pod "noz"
                      podsuwasz - wiec niewinnie zapytam: a widzial sam kiedy "Izwiestie"? - a HUMOR
                      ) z "Izwiestii" to jaki zna? - a zna chociaz znaczenie slowa "izwiestia"??).

                      Równie niewinnie Ci odpowiadam:
                      1. Widziałem. Nawet parę razy miałem w ręku, ale krótko, ponieważ się
                      brzydziłem.
                      2. Humor z Izwiestii nie odbiegał szczególnie od humoru dziennika "Prawda" (ten
                      był śmieszny zmiejsca, z powodu tytułu), na przykład:
                      "Przyznanie się Białego Domu nie tylko odkrywa prawdziwą twarz LaRouche'a, lecz
                      również wykazuje, że obecna administracja Waszyngtonu nie waha się korzystać z
                      usług neo-faszystowskich prowokatorów" (Izwiestia, 12 marca, 1984)." Ta
                      stylistyka, bufoniasto-jedyniesłuszna, zawsze mnie bawi.
                      3. Znam: "gówno prawda". A Ty znasz znaczenie słowa "prawda", skoro bawimy się
                      w kwizy?

                      ) Ale zaden zes dla mnie przeciwnik jesli juz takich "argumentow" sie chwytasz,
                      ) jak:

                      Twój kiepsko udawany bełkot półidioty był lepszy? Niech Ci będzie, skoro Cię to
                      bawi. Kto wie, może wtedy nie udawałeś, tylko robisz to dopiero teraz?

                      ) - Zenujaco zalosnie i kompromitujaco wrecz wyglada twoja reakcja, kiedy
                      ) rozbijam cie w puch, wysmiewajac cie.. jaki to z ciebie prawicowiec kiedy
                      ) stosujesz lewackie metody "znecajac sie nad slabszym".. Nie bardzo chwytasz w
                      ) czym rzecz(nic dziwnego zreszta..)

                      Ta autoreklama ma jakieś interesujące zalety merytoryczne, czy też jedynie
                      znacząco prężysz pierś? Zamiast przynudzać, rozbij mnie wreszcie na puch,
                      ponieważ tylko czas tracę na czytanie Twoich przechwałek.

                      ) - "Tu nie chodzi o PRAWA, a o moralnosc, etyke, wspolczucie, poczuwanie sie
                      do obowiazkow.. odpowiedzialnosc nie tylko za siebie..

                      Cóż z Ciebie za prawicowiec, jeśli negujesz ważność PRAWA? Prawa wywiedzionego
                      od praw naturalnych człowieka, podstawy etyki (etyka i moralność to synonimu,
                      poczciwcze - ta wpadka jest typowa dla złotoustych maestro od bicia piany),
                      skąd automatycznie wynika konieczność szacunku dla bliźnich wraz z elemetami,
                      które tak nieudolnie wymieniłeś.

                      ) O zasady Dekalogu, honoru, o poszanowanie innego czlowieka - szczegolnie
                      ) uposledzonego etc.etc - czyli do ODCZUC WYZSZEGO RZEDU - tego wlasnie
                      ) wszystkiego, czego brakuje lewakom,

                      Uczucia wyższego rzędu wynikają wprost z akceptacji praw naturalnych - nie
                      sposób bowiem ich mieć, jeśli się je kwestionuje; dlatego lewacy, tradycyjnie
                      gardzący innymi, są amatorami aborcji i sprawiedliwości społecznej czyli
                      niesprawiedliwości.

                      ) a ktorzy ponad wszystko stawiaja
                      ) PRAWO - prawo do robienia co im sie chce - a wiec i prawo odmawiania prawa i
                      ) praw komu zechca i kiedy zechca..

                      Nie PRAWO, ale LEWO - zbiór sprzecznych, ograniczających prawa ludzi przepisów,
                      które produkuja z zapałem nie troszcząc się o ich zgodność wewnętrzną czy
                      intuicyjnie rozumianymi Zasadami.
                      To, co napisałeś powyżej, to wishful thinking, a nie koherentna wizja.

                      ) Zeby pomoc podniesc sie komus kto sie potknal, nie musze mu przyznawac
                      ) specjalnych PRAW - jak to sugerujesz "prawicowcu" - Lewak kopnie tego kto sie
                      ) potknal i upadl, a prawicowiec pomoze mu sie podniesc spontanicznie i bez
                      ) uwarunkowan w postaci specjalnych uprawnien.."

                      Mylisz teraz PRAWO (podkreślam, PRAWO, a nie LEWO, które totalitarnie nakazuje
                      ratować osoby, które np. ratunku sobie nie życzą) z człowieczeństwem; tylko
                      lewakom może się wydawać, że takie odruchy da się skodyfikować. Masz więc
                      rację, że żadnych specjalnych praw nie trzeba, ale właściwie dlaczego robisz mi
                      z tego powodu zarzut? Skąd wiesz, że nie przeprowadzam staruszek przez jezdnię?
                      A może jesteś na tyle małostkowy, że wymagasz od innych, by okazywali uczucia
                      na pokaz, by się potem chełpić swymi przewagami, kiedy zagadnięty nie ma ochoty
                      na tego typu ekshibicjonizm?

                      ) - Nie synu.. ja tego ucze takich jak ty, by ZROZUMIELI.. Drobna roznica..
                      acz istotna..

                      Aby kogoś czegoś uczyć, należy mieć większą wiedzę od ucznia. Tobie brakuje nie
                      tylko wiedzy, ale i zdolności pedagogicznych, ojcze.

                      ) I tu dochodzimy do kolejnej zazebiajacej sie kwestii.. Wystarczy spojrzec na
                      ) moje.. za kazdym razem pelne wypowiedzi i komentarze - nawet zlosliwe,
                      ) wykpiwajace lub osmieszajace.. i na te twoje glupawo-"yntelygetne"
                      polzdaniowe lub jednozdaniowe "komentarze"..

                      Uważaj z tym autozachwytem, bo zaraz cenzor Ci to wytnie jako spam reklamowy.
                      I nie to, bym się czepiał, ale dlaczego cedzisz te swoje mundre zdania? I co to
                      za znak interpunkcyjny ".."? Co do meritum - skoro uważasz się za lepszego, to
                      nie wypada mi zaprzeczać, jeno podziwiać brak kompleksów i zadowolenie z
                      siebie. Czy jednak nie podpada to pod znęcanie się nad słabszymi, co dziwnym
                      trafem mnie - głupszemu - zarzucasz?

                      ) Owszem.. to jest styl.. styl i moda polinteligentow.. To dokladnie tak jak z
                      ) moim WYKLADEM.. - w skondensowany sposob dajacym konkretna wiedze i
                      zrozumienie kwestii, i twoj.. polzdaniowy.. i autentycznie glupawy komentarz..

                      Gramatyka i interpunkcja powyższego akapitu również wygląda na skondensowaną,
                      chociaż z drugiej strony powtarzanie się może temu przeczyć. Tak czy inaczej
                      ów "wykład" wygląda raczej na nie zachowany w całości komunikat z odległej
                      planety.

                      ) Nie ma w tym nic dziwnego ani tajemniczego.. poprostu takie a nie inne sa
                      twoje mozliwosci, i stac cie na to, na co sie stac..

                      "Autentycznie głupawy komentarz" - masz na mnie przemożny wpływ, zaczynam Cię
                      już cytować.

                      ) - Widzisz.. to wlasnie dlatego ciebie nazywa sie pol lub cwierc inteligentem -
                      ) w odroznieniu od PELNYCH inteligentow - ktorzy wiedza CO TO (a nie kto
                      ) to) "Hrabina Marica", ale i potrafia odroznic ja od.. np. "Turandota"..

                      Pełny inteligent to właśnie ktoś taki, kto potrafi wyrecytować z pamięci
                      libretto tej operetki albo podać nazwy wszystkich dopływów Amazonki od Manaus w
                      górę rzeki. On wszystko wie, więc nie przejmuje się już myśleniem, co więcej,
                      czuje przymus by być comme il faut w towarzystwie, więc musi chodzić na każdą
                      premierę do Teatru Wielkiego, choć przez półtorej godziny będzie się tam nudził.

                      Na operetce byłem raz, ale nie pamiętam, o co tam chodziło, ponieważ szybko
                      przysnąłem, pomimo tupotu kilkunastu facetów w białych obcisłych kalesonach.

                      Pomogę Ci jeszcze w identyfikacji mojego debilizmu - nie mam zielonego pojęcia
                      na temat cech płaszczy elektronów (czy jak to się nazywa), nie zdołałem
                      przebrnąć przez "Ulissesa" Dżojsa, nie jestem też pewien, czy obrazy Artemizji
                      Gentileschi są lepsze od obrazów jej ojca.

                      Twój "inteligent" to dureń ze spuchniętą głową od nadmiaru informacji, z
                      których 90% ma znaczenie tylko podczas spotkań z podobnymi mu debilami, gdzie
                      licytują się znajomością nudnych operetek.

                      ) Potrafia np skojarzyc sobie Dante Alighieri z Zygmuntem Krasinskim..

                      O, przepraszam, ale to już wymaga inteligencji, a nie bycia inteligentem.

                      ) - Ci "pelni" inteligenci" potrafia ci powiedziec czy autorem "Carpe diem" byl
                      ) Descartes czy Horacy.. beda wiedziec kto to byl Plutarch i jak sie nazywal
                      ) najstarszy uczestnik wyprawy na Troje - opisanej przez Homera.. Jaka pare
                      ) zakochanych uwiecznil po wsze czasy(chyba ze tacy jak ty tylko zostana..) w
                      ) swoim sonecie Petrarka.. Wiedzacych iz Pola Elizejskie to nie aleja w Paryzu
                      ) choc tez ma taka nazwe, tylko miejsce przebywania zmarlych w mit. greckiej..
                      ) etc. itd..

                      A cóż to właściwie ma do rzeczy? Przyznałem się do ignorancji w dziedzinie
                      operetki, a nie literatury klasycznej czy mitologii. Jeżeli ktoś nie odróżnia
                      karaczana o
                      • xiazeluka Re: Bawisz się słownikami? 2 05.03.04, 11:12
                        > - Ci "pelni" inteligenci" potrafia ci powiedziec czy autorem "Carpe diem" byl
                        > Descartes czy Horacy.. beda wiedziec kto to byl Plutarch i jak sie nazywal
                        > najstarszy uczestnik wyprawy na Troje - opisanej przez Homera.. Jaka pare
                        > zakochanych uwiecznil po wsze czasy(chyba ze tacy jak ty tylko zostana..) w
                        > swoim sonecie Petrarka.. Wiedzacych iz Pola Elizejskie to nie aleja w Paryzu
                        > choc tez ma taka nazwe, tylko miejsce przebywania zmarlych w mit. greckiej..
                        > etc. itd..

                        A cóż to właściwie ma do rzeczy? Przyznałem się do ignorancji w dziedzinie
                        operetki, a nie literatury klasycznej czy mitologii. Jeżeli ktoś nie odróżnia
                        karaczana od prusaka to jeszcze nie dowód na to, że nie wie, kto to był lord
                        Acton albo co napisał Dostojewski...

                        > I jeszcze jedno "woodewilowy ksionze".. Nawet jeslis slyszal o "Poskromieniu
                        > zlosnicy" i Kasi..(a autora moze tez zna? - co byloby cudem nad cudy..), to
                        nie znaczy to wcale iz: - " Już Cię zdemolowałem, pajacu."

                        Jeżeli poprzednim postem nie zdemolowałem Cię do końca, to po tym już stanie
                        się to z pewnością, pełny, a wręcz przepełniony inteligencie. Nie wiesz
                        dlaczego? Ach, te niuanse...

                        > Jest takie polskie przyslowie.. "Mierz sily na zamiary", lub blizsze twojej
                        > mentalnosci i poziomowi: "Jak nie potrafisz.. Nie pchaj sie na afisz"..

                        Dziękuję za uprzejme, aczkolwiek całkowicie zbędne rady. Kontrprzysłowiem nie
                        służę, ponieważ oczywiście nie znam żadnego, a na szperanie po guglu jestem za
                        leniwy, ponadto moi koledzy z baru piwnego również nie są w stanie mi pomóc,
                        oślepieni Twoją bezwzględną logiką i wszechwiedzą.

                        > Ja tobie podam w jeszcze innej formie, i na tym posluchanie zakonczymy ;
                        > - "Ne sutor supra crepidam!"

                        Bardzo ładnie, ale ten adres przypadkiem znam:
                        www.slownik-online.pl/index.php
                        Jako że wspominałem, iżem leniwy, to znajdź sobie sam jakąś sentencję w
                        odpowiedzi. Jako pełny inteligent łatwo sobie z tym poradzisz, ponieważ kilka
                        zagranicznych słów na pewno wyniosłeś z lektury programów teatralnych.
                        • Gość: n0str0m0 zia... IP: 61.149.95.* 05.03.04, 11:34
                          mam pytanie

                          a co by sie stalo gdyby lancet rozumial co czyta
                          i czytal co pisze?

                          pisze w trosce o pojemnosc serwera, co pewnie jak papier - cierpliwy...

                          nostromo
                          • xiazeluka Re: zia... 05.03.04, 12:11
                            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                            > a co by sie stalo gdyby lancet rozumial co czyta
                            > i czytal co pisze?

                            Wtedy nie mielibyśmy zaszczytu poznania Jego twórczości, jako że osoba
                            inteligentna nie wyważa otwartych drzwi.
                          • Gość: lancet "KOHERENTNY inaczej".. IP: *.telia.com 05.03.04, 22:21
                            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
                            > mam pytanie
                            >
                            > a co by sie stalo gdyby lancet rozumial co czyta
                            > i czytal co pisze?
                            > pisze w trosce o pojemnosc serwera, co pewnie jak papier - cierpliwy...
                            > nostromo
                            ------------------

                            - Juz sfora atakuje?

                            Ale dobrze iz utozsamiaz sie ze swoim kompanem "jakas luka".. Bycie soba to
                            nieslychanie wazna rzecz..
                            Fakt jednak pozostaje faktem. - Czego by tez twoj kompan "jakas luka" nie
                            napisal, to i tak polowka inteligentna zostanie..
                            Co do jednego tylko mam powazne watpliwosci.. Czy jako dwoch pol inteligentow,
                            potraficie stworzyc calego inteligenta..
                            Szczerze mowiac, mysle iz jest to.. a-wykonalne.. Ale fajnie ze probujecie..
                            - Naprawde fajnie !

                            - Co zas do owego "rozumienia"(czy tez nie rozumienia). Moglbym napisac
                            jedniozdaniowo i w waszym, "polowek" stylu, np tak:

                            "Nawet jeśli byłaby możliwość zaprzeczenia i bym to zrobił, to i tak od tego
                            wyższy się nie zrobisz, durniu." ( Autor: xiazeluka - "Dobrze, że
                            siedziałem..." - Data: 25.02.2004 14:55)

                            lub tez:
                            "Patrzę i patrzę - ale jakoś jej nie widzę, poza szumną zapowiedzią, że
                            coś tam "możesz" udowodnić. No to udowodnij, debilu, i napisz ją jeszcze raz,
                            aby każdy zobaczył, jaki ze mnie głup.Kretynie." (Autor.. oczywiscie:
                            xiazeluka - "Skąd przypełzłeś?" Data: 01.03.2004 09:09)

                            a moze tak? -
                            "Od nadmiaru cukru szwankuje rozumek, na co zwracam uwagę
                            szanownemu Panu - może jest jeszcze dla Pana ratunek?" (Autor - jakzeby
                            inaczej! - sam xiazeluka - "Ciepło się zrobiło, senne misie przecierają oczka"
                            Data: 09.02.2004 12:48)

                            - Byloby to i komunikatywne, absolutnie do pojecia i miesciloby sie calkowicie
                            w percepcyjnych mozliwosciach kazdej z polowek inteligenta.. Tu sie zgadzamy i
                            niedomowien nie ma.

                            Problem natychmiast pojawilby sie, gdyby wyjasnienie(komentarz, riposta)
                            przybraloby inna forme.. - moja mianowicie: - "Nie jest najwazniejsze i
                            naistotniejsze co by bylo gdyby "lancet" rozumial to co pisze - wszak od
                            glupka nie mozna czegos takiego jak "myslenie" zadac i oczekiwac.. Sami wiec we
                            dwie polowki, ustawiliscie mnie w uprzywilejowanej pozycji - Natomiast wazne
                            jest bys TY zrozumial.. Nawet jesli rozumiesz to co ja pisze "po swojemu",
                            czyli z pozycji jednozdaniowej polowki inteligenta, a wiec tyle ile potrafisz
                            zrozumiec, - nie znaczy to wcale iz "lancet" TEZ nie zrozumial tego, czego TY
                            nie zrozumiales...

                            No i tu bedzie kompletna klapa.. To juz bedzie wam "belkot" i "glupoty",
                            lub "dialektyka ktora przeslania", brednie.. lub inne rownie "silne" i
                            przekonywujace "argumenty". - Bedziecie musieli - w obie polowki inteligenta -
                            uciec sie do tak ostatecznych i niepodwazalnych argumentow jak;
                            - "palancie", "pajacu" "pol idioto" vel "polglowku" - by "zdemolowac mnie do
                            konca" - gdyz to co sie "nie udalo w poprzednim poscie" - "to po tym już stanie
                            się to z pewnością".. (czyli owo "zdemolowanie"..)

                            I tak calkiem "a` propos" wszystkich polowek inteligenta: - Czestotliwosc
                            wpisow wcale nie swiadczy o poziomie i wysokosci inteligencji, - a juz z
                            pewnoscia nie swiadczy o jej jakosci..

                            Trudne? - ja wiem ze tak.. Alec awsze mozna to nazwac "belkotem" lub "bredniami
                            palanta" i znow bedzie sie mialo swietne samopoczucie.. pol inteligenta,
                            ktoremu blogi spokoj i pewnosc siebie probuje zaklocic jakis glupawy
                            pajac "lancet".. Powodzenia w probach (i koniecznie w jednym zdaniu..).

                            Najpierw go osmieszyla osoba o nicku "kunce" (Data: 02.03.2004 20:44) trafnie
                            go definiujac:
                            " Ja nie okraszam Pańskiego nika okresleniami "wodewilowy Książe" nawet gdy
                            zachowuje sie Pan .... hm... temperamentnie jak operetkowa hrabina Marica."

                            Rozbila zas intelektualnie "w puch" tego twego "inteligentnego w
                            polowie" "jakiegos luke" pani Zofia(piszac min.- "Taaaaaa... A o pytaniach z
                            tezą słyszałeś? A o pytaniach zawierających w sobie odpowiedź? A o pytaniach
                            retorycznych? Pewnie nie słyszałeś. Jak się ma "luka" w nicku to sugeruje, że
                            ma się LUKI w wykształceniu. - Autor: Zofia - Data: 25.02.2004 19:38) -
                            niestety, robiac to w zbyt eleganckiej formie, - by zrozumial cokolwiek, - w
                            zamian dal "popis" swoich iscie pol inteligenta wiedzy i umiejetnosci(by nie
                            nazwac tego dosadniej i w waszym slownictwie..)
                            Przyklad? - prosze: - "Będę może brał przykład z Pani: Pani obuwie jest brudne
                            i cuchnące gnojówką.
                            Dobrze mi idzie przyswajanie sobie zasad dobrego wychowania?"

                            - I w czym tez ow "wysoce wychowany"(jak na polowke inteligenta przystalo)
                            znajduje tak "budujacy" przyklad do nasladowania?? - Ano.. w owej wypowiedzi
                            p.Zofii:
                            "Nie było żadnego "gwałtownego" dementi. Tylko zwykłe dementi
                            wykazujące ci przy okazji twą manipulatorskości i kłamstwo. A ty bezpodstawnie
                            zakładasz "gwałtowność" i na tej podstawie snujesz dalsze błędne wnioski.

                            I tak to jest właśnie z całym twoim pisaniem tutaj: zakładasz sobie jakąś
                            absurdalną hipotezę (np. o tym że ja "znam fdj", albo że "gwałtownie" temu
                            zaprzeczam), a potem na podstawie takiego błędnego założenia budujesz dalszą
                            błędną konstrukcję i wyciągasz kolejne błędne wnioski (bo na podstawie błednej
                            hipotezy doprawdy trudno wyciągnąc prawidłowe wnioski). Doprawiasz to głupią
                            złośliwością i mamy posta podpisanego "xiazeluka"."

                            Z czego owe pol inteligenta "wylawia" to, co dla niego najistotniejsze -
                            cytujac p.Zofie:
                            - " Doprawiasz to głupią złośliwością i mamy posta podpisanego "xiazeluka"."

                            i.. kabotynsko, w iscie klasycznym stylu bufona, sam siebie komplementuje: -
                            "...który podziwiamy z otwartymi ustami, zapomniała Pani dopisać"

                            - oczywiscie nie koniec to "yntelektualnych wyczynow" twego pol
                            kompana "n0str0m0"..
                            Uzyskuje mianowicie od p.Zofii odpowiedz: - "Nic nie zapomniałam. Ale
                            rzeczywiście, na ciebie i twoją twórczość można patrzyć tylko z otwartymi
                            ustami i myśląc: Boże, ulituj się nad nim i daj mu trochę rozumu i dobrego
                            wychowania."

                            - I oczywiscie.. twoje pol kompana "yntelygentnie" to "ynterpretuje" i wysmaza
                            jeszcze yntelygentniejsza i extra kulturalna riposte, cytuje: - "Będę może brał
                            przykład z Pani: Pani obuwie jest brudne i cuchnące gnojówką.
                            Dobrze mi idzie przyswajanie sobie zasad dobrego wychowania?"

                            - W zasadzie "n0str0m0".. - "no comments" - Ale.. jesli nawet "lancet" nie
                            rozumie tego co czyta, to postarajmy sie by brakujace "jakiejs luce" pol
                            inteligenta - czyli sam "n0str0m0" przynajmniej zrpzumial, pomijajac oczywista
                            trudnosc iz NIE JEST TO JEDNO ZDANIE!! - ale jak sie "n0str0m0" "zepnie".. to z
                            pewnoscia choc owa polowe zrozumie.

                            A wiec zestawmy tylko(i nic wiecej..) obie wypowiedzi:
                            p.Zofia:
                            - "(...)..rzeczywiście, na ciebie i twoją twórczość można patrzyć tylko z
                            otwartymi ustami i myśląc: Boże, ulituj się nad nim i daj mu trochę rozumu i
                            dobrego wychowania."

                            ..i na to, "produkcja" twego pol kompana - "n0str0m0": - "Będę może brał
                            przykład z Pani: Pani obuwie jest brudne i cuchnące gnojówką.
                            Dobrze mi idzie przyswajanie sobie zasad dobrego wychowania?"

                            - Obiecalem iz nie bede komentowal..
                            -----------------------

                            Nie tylko w poscie do p.Zofii, przejawia megalomanskie zapedy ow twoj "jakis
                            luka" - piszac w tytule innego postu: "Mam czytać swoje posty? Czemu nie - są
                            mądre" - Autor: xiazeluka Data: 12.02.2004 08:28

                            i w zakonczeniu(postu) "uzupelniajace": "A na zakończenie niekoherentny bełkot,
                            zasłona dymna cieżkiej porażki dokumendy w tym wątku"

                            - Pozwolisz "n0str0m0" iz tez nie skomentuje tej twojej "koherentnej inaczej",
                            drugiej polowki inteligenta..
                            - Dodam tylko - "pancernej" polowki inteligenta..

                            lancet
                            • Gość: n0str0m0 lancecie... IP: 202.95.14.* 06.03.04, 05:11
                              ja to mam latwo...
                              post otwierajacy ten watek
                              kwalifikuje mnie jako kretyna

                              ty to masz za to przechlapane
                              wdrapujesz sie na intelektualny piedestal
                              zupelnie nie zauwazajac ze to pieniek katowski

                              nostromo
                              • Gość: ??? Re: lancecie... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 19:42
                                bla, bla, bla ?
                              • Gość: lancet "KACIE.. czyn swoja powinnosc!" IP: *.telia.com 07.03.04, 15:27
                                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                ) ja to mam latwo...
                                ) post otwierajacy ten watek
                                ) kwalifikuje mnie jako kretyna
                                )
                                ) ty to masz za to przechlapane
                                ) wdrapujesz sie na intelektualny piedestal
                                ) zupelnie nie zauwazajac ze to pieniek katowski
                                )
                                ) nostromo
                                ----------------

                                Przerazony takowa wizja, ruszylem "w te pedy" do kolegi mamtematyka..

                                Ten uwzgledniwszy tak podstawowe parametry jak: strefe klimatyczna w ktorej
                                mieszkam, ilosc autostrad wybudowanych przez Pola, ilosc dwutlenku wegla w
                                atmosferze, prawdomownosc Jakubowskiej i moj ("jakotako" - bede skromny i tym
                                razem) zaawansowany wiek, - zabral sie za wzory i za robote, i wyliczyl iz
                                szanse na to, by mi ucieli leb na pienku, mam taka sama jak "xiazeluka" na to,
                                by zostac calym inteligentem - czyli praktycznie zadna.. ("predzej ci prostate
                                wytna" - warknal na odchodne moj znajomy matematyk).

                                Nie do konca przekonany - "bo mie jakos tak" szyja dziwnie swedziala,
                                zadzwonilem cichcem do znajomej, ktora jest specjalistka od TAROKA.. Umowilismy
                                sie na sesje.. Wyjela jakies arkusze.. diagramy.. pozycje planet, "etczetera"
                                tez wyjela przy okazji..
                                - "Jeeezu" - jeknalem w duszy z podziwu - "to ci dopiero nazywa sie fachowiec i
                                specjalista!"
                                - Wprawnie rozlozyla karty.. raz.. potem drugi.. poszly w ruch diagramy.. tylko
                                te pozycje planet przekrecala wielokrotnie, jakby nie bardzo wiedziala gdzie
                                gora a gdzie dol.. ("zupelnie jak ta xiazeluka" - skontatowalem bez
                                zdziwienia..)..

                                Zaczela stawiac znaczki, haczyki("no wpadlem" - pomyslalem - "teraz haka na
                                mnie bedzie miala nie tylko "xiazeluka"..") - wypelniajac przy okazji jakis
                                duzy arkusz. Powtorzylo sie to jeszcze kilkakrotnie, wreszcie zgasila magiczna
                                kule, obrocila sie w tym swym fotelu w moja strone i wpatrujac sie wponuro w
                                ten zapisany "czyms tam" arkusz papieru trzymany w reku, zlowrogo
                                wycedzila: "Nooo tak".. (a ja natychmiast zaczalem w duchu odmawiac
                                pierwsze "Zdrowas Maria" i "Pod Twoja opieke"..) - "karty i gwiazdy zawsze
                                prawde mowia.." - kontynuowala - "O dalekiej podrozy mozesz zapomniec.. Spadku
                                tez nie otrzymasz zadnego.. Za to urodzisz dziecko w ciagu najblizszych pieciu
                                lat i rozwiedziesz sie szczesliwie.." - "Strzez sie "obcych" - dodala - "w
                                kartach stoi ze moga "podprowadzic" ci samochod!"( "wiem!!" - jeknalem w duchu -
                                "oczywiscie n0str0m0.. ktoz by inny!"

                                - "Toc jestem dawno rozwiedziony" - wystekalem ogluszony - "a dziecko to chyba
                                za mnie ta "xiazeluka" urodzi!" - "A co z tym pienkiem katowskim?" - dodalem
                                upierdliwie.. Spojrzala na mnie zniechecona moja bezdenna glupota
                                ("kolezanka "xiazeluki" - czy ki czort?" - przemknelo mi przez myl..).
                                - " O zadnym tam pienku nic karty nie mowia, ale stoi jak byk, iz rok temu
                                zlamales noge" - wycedzila..
                                - "Nooo.. nie rok temu, a przedwczoraj.. I nie noge, a olowek mi sie zlamal.." -
                                cichutko wyszeptalem..
                                "A widzisz! A widzisz!!" - wrzasnela tryumfujaco, az nieomalze spadlem z fotela
                                z przerazenia - "Karty zawsze ci prawde powiedza!"
                                - "Zupelnie jak ta "jakas luka" - pomyslalem zniechecony.. Ale zgarnalem ten
                                arkusz i szarmancko cmoknawszy gospodynie w lape - sorry - w
                                raczke, "ewakuowalem sie" pospiesznie glownym wyjsciem..
                                Na ulicy obmacalem swoja lepetyne, czy jeszcze siedzi na swoim miejscu(to
                                bezczelne "podsuniecie".. przyneta..) i sprawdzilem w dokumentach czy sie
                                nazywam jak sie nazywam.. Wszystko bylo w porzadku(znowu podsuwam przynete.. -
                                "bierz "xiazeluka".. bierz! - tylko komentowac w twoim stylu!").

                                W aucie wrocila jasnosc umyslu i postanowilem odwiedzic jeszcze przyjaciela
                                psychoanalityka. Ten wzial wyliczenia matematyka, arkusz wrozbitki, rozciagnal
                                sie wygodnie na swojej kozetce dla pacjentow i zaglebil sie w lekturze -
                                pomrukujac co jakis czas : - "hmm.." - "ahaa!" - "no tak!" - "o ja cie (cenzura
                                skreslila treszte).."
                                Wreszcie poderwal sie jak dzgniety czyms ostrym znienacka w.. nie nie.. nie w
                                dupe, tylko oczywiscie w "cztery litery".. - i wycelowawszy oskarzycielsko swoj
                                paluch w moja piers("dobrze ze nie w szyje" - pomyslalem) - "wystrzelil"
                                kategorycznym i nieznoszacym sprzeciwu tonem: - "Co rzekl matematyk po
                                zakonczeniu swoich obliczen? - Szybko! - Nie zastanawiaj sie! - No juz..
                                Cooo??"

                                - Faktycznie.. kompletnie zaskoczony i oszolomiony, wybakalem bez
                                zastanowienia: - "Ale jaja!"

                                "A ta specjalistka od wrozenia z fusow?" - natychmiast zapytal..
                                - "Z kart.." - sprostowalem.. "Dobra dobra" - uspokoil mnie moj przyjaciel.. " -
                                nie mam pojecia kto w cyrku wystepuje".. - "Ale ona nie w cyrku.." -
                                rozpoczalem..
                                - Ales ty upierdliwy! - wrzasnal moj przyjaciel - "Kazdy wlos musisz dzielic na
                                czworo!?"
                                - "No nie" - znowu zaczalem.. - "To jak "nie".. to gadaj co ona rzekla" - "po
                                zakonczeniu tego.. "wrozenia".." - dodal z przekasem..

                                "To samo! - "Ale jaja!" - odrzeklem sam bezgranicznie zdumiony przenikliwoscia
                                i genialnoscia mego przyjaciela

                                "Ha! - wiedzialem!" - na to moj przyjaciel.. "Otoz musisz wiedziec.." - zaczal..

                                "Czy nie daloby sie odrazu te.. no.. "wnioski koncowe"..??" - zaproponowalem
                                ugodowym tonem..
                                - Zagulgotalo mu cos podejrzanie w gardle, spojrzal na mnie tak, ze znowu
                                zaczela mnie podejrzanie swedziec szyja i bezwiednie odsunalem sie jak najdalej
                                i wcisnalem sie w rog pokoju..

                                - "Po wnikliwej analizie dostarczonego materialu,moge stwierdzic jednoznacznie
                                iz koncowy wniosek jest jeden - ten twoj znajomy "jakas luka" ma zaawansowana
                                impotencje..
                                - "Tylko nie "twoj znajony".. tylko nie twoj znajomy!" - zaprotestowalem
                                gwaltownie.. - "jestem za porzadny i ze zbyt porzadnej rodziny pochodze!" -
                                dodalem..
                                - "Taak?" - jakby sie zdziwil lekko moj przyjaciel.. - "A do zony matematyka to
                                kto sie dowalal?" - "Obowiazuje ciebie tajemnica zawodowa szubrawcu!" -
                                wrzasnalem..
                                - "Dobra dobra.." pojednawczo odezwal sie moj przyjaciel..
                                - "Wiec ten.. no.. "xiazeluka".. w strachu przed paniaDanka zaczal miec klopoty
                                ze wzwodem i erekcja. By przelamac stress, udal sie do tzw. Agencji
                                Towarzyskiej, by anonimowo i bezstresowo rozladowac tzw. "napiecia".. Wszystko
                                bylby dobrze i udaloby sie swietnie "xiazeluce" - gdyby nie to, ze wybrana
                                partnerka okazala sie byc tym.. no wiesz.. takim czyms co to gorna polowe ma
                                owszem kobieca.. ale dolna czesc ciala.. jak najbardziej meska! - Upokorzony i
                                zawstydzony "xiazeluka" wprawdzie gleboko ukryl swoje traumatyczne przezycie,
                                ale.. pozostawilo ono niezatarte slady w jego psychice. Stad narastajaca
                                impotencja, nieprzytomna agresja, nadpobudliwosc, hiperaktywnosc, szamotanie
                                sie.. obnizajace sie ciagle poczucie wlasnej wartosci i coraz czestsze
                                kompromitowanie sie..
                                Na dodatek.. podmiot rozwazan - czyli "xiazeluka" - za istniejacy stan rzeczy
                                obwinia : a/ - Molotowa.. b/ - konnice Budionnego.. i c/ - humor z "Izwiestii"

                                - "I nic w tym dziwnego" - dodal moj przyjaciel - "Tendencja do modyfikacji
                                toku myslenia, tak by byl zgodny z dominujacym procesem emocjonalno-
                                motywacyjnym, objawia sie nieraz w tzw. "mysleniu zyczeniowym".. Dana osoba
                                widzi sprawy szczegolnie dla niej wazne, takimi jakimi chcialaby je widziec, a
                                nie takimi jakimi sa one w rzeczywistosci.
                                W skrajnej chorobowej formie, wplyw procesow emocjonalno-motywacyjnych objawia
                                sie w postaci urojen i halucynacji.. Nalezy tez dodac, iz nieprawidlowy osad
                                czy tez nieprawidlowe doznania, nie sa "pobierane" z zewnatrz.. Sa to
                                objawy "wytworcze", spowodowane nakladaniem sie skrajnych napiec, emocji i
                                motywacji na pewne procesy przebiegajace w psychice - i to czesto na zasadzie
                                bardzo odleglych i niezrozumialych dla nas skojarzen.."
                                "Kiedy mysli i spostrzezenia nie sa zgodne z tym, czego dana osoba bardzo
                                pragnie, czyli.. gdy kloca sie z KIERUNKIEM procesow emocjonalno-motywacyjnych,
                                utrudniony jest ich(tych mysli i procesow..) dostep do swiadomosci.
                                W przypadku spostrzegania, mowi sie wowczas o zjawisku "obronnosci
                                percepcyjnej.. To sie
                                • Gość: lancet "KACIE.. czyn swoja powinnosc!" cd.. IP: *.telia.com 07.03.04, 15:29
                                  cd...

                                  Na dodatek.. podmiot rozwazan - czyli "xiazeluka" - za istniejacy stan rzeczy

                                  obwinia : a/ - Molotowa.. b/ - konnice Budionnego.. i c/ - humor z "Izwiestii"

                                  - "I nic w tym dziwnego" - dodal moj przyjaciel - "Tendencja do modyfikacji

                                  toku myslenia, tak by byl zgodny z dominujacym procesem

                                  emocjonalno-motywacyjnym, objawia sie nieraz w tzw. "mysleniu zyczeniowym"..

                                  Dana osoba widzi sprawy szczegolnie dla niej wazne, takimi jakimi chcialaby je

                                  widziec, a nie takimi jakimi sa one w rzeczywistosci.
                                  W skrajnej chorobowej formie, wplyw procesow emocjonalno-motywacyjnych objawia

                                  sie w postaci urojen i halucynacji.. Nalezy tez dodac, iz nieprawidlowy osad
                                  czy

                                  tez nieprawidlowe doznania, nie sa "pobierane" z zewnatrz.. Sa to objawy

                                  "wytworcze", spowodowane nakladaniem sie skrajnych napiec, emocji i motywacji
                                  na

                                  pewne procesy przebiegajace w psychice - i to czesto na zasadzie bardzo

                                  odleglych i niezrozumialych dla nas skojarzen.."
                                  "Kiedy mysli i spostrzezenia nie sa zgodne z tym, czego dana osoba bardzo

                                  pragnie, czyli.. gdy kloca sie z KIERUNKIEM procesow emocjonalno-motywacyjnych,

                                  utrudniony jest ich(tych mysli i procesow..) dostep do swiadomosci.
                                  W przypadku spostrzegania, mowi sie wowczas o zjawisku "obronnosci

                                  percepcyjnej.. To sie daje zauwazyc w przypadku owej "xiazeluki"..
                                  - A teraz lec do lodowki i wyjmuj "Smirnoffa" i szykuj kieliszki" - zakonczyl

                                  moj przyjaciel..

                                  "Jeeezu!!" - jeknalem oszolomiony, przestepujac z nogi na noge i mnac w reku

                                  beret z antenka.. - "A co z tym pienkiem.. toporem i moja szyja?" - wybakalem

                                  zrozpaczony..

                                  - "Co za niedorozwiniety tlumok!" - skwitowal moj przyjaciel - "Zdejmuj gumiaki

                                  i pedz po ta flaszke!"

                                  - Przy pierwszej flaszce "przerobilismy" Oparina i Arheniusa.. Przy drugiej

                                  zas.. doszlismy do wniosku iz Unia Jewropejska juz niedlugo po aneksji nowej

                                  dziesiatki, moze wdrozyc tzw. "panspermie dotowana", a wowczas "wysiew"

                                  osobnikow typu i rodzaju "xiazeluki" - jest nieunikniony i bledna przy tym, i

                                  staja sie blahe i niewazne moje problemy z pienkiem, toporem i szyja..

                                  - Tak wiec "n0str0m0" - po dwoch flaszkach i opiniach trzech ekspertow -

                                  matematyka, wrozbitki i psychoanalityka, - moje fobie i strachy przed katem i

                                  jego pienkiem, rozwialy sie bezpowrotnie..

                                  lancet
                                  P.S. - Hehehe.. Przysiegam iz tekst ten powstal wczoraj i czekal tylko na

                                  poprawki, uzupelnienia i korekte - i nie jest to zlosliwa riposta z mojej
                                  strony

                                  - na konkretny tekst "wysmazony" dzisiaj przez "jakas luke" smile))
                                  • Gość: luka Dobre!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 15:53
                                    A nie mówiłem (pisałem), żeś nieoszlifowany diamnet?!
                                  • Gość: J.M. Re: "KACIE.. czyn swoja powinnosc!" cd.. IP: 217.153.31.* 07.03.04, 16:48
                                    rewelacjasmile) dawno tak sie nie usmialamsmile pozdrawiam
                                  • Gość: Gdansk Naprawde warto przeczytac... IP: *.starogard.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 20:25
                                    Lancet lekko i bez wysilku rozprawil sie z oponentami - jak zwykle zreszta. Nie
                                    dosc ze zrobil to w pieknym stylu (za styl bardzo go cenie)to uczynil to w
                                    sposob bardzo zabawny, a to juz prawdziwe mistrzostwo. Lancecie, bardzo lubie
                                    Twoje teksty...i zawsze na nie czekam z niecierpliwoscia.
                                    • Gość: ? warto przeczytac " IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 00:03
                                      ?
                                • Gość: luka W poszukiwaniu straconego czasu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 16:42
                                  Ja tam gotowców nie piszę, odpowiadam zawsze na gorąco, więc pewnie twojego
                                  wypieszczonego tekstu nie przebiję, ale z drugiej strony kto powiedział, że ma
                                  być łatwo? A u schyłku żywota w swej autobiografii będę mógł
                                  napisać: "...kariera moja rozpoczęła się w dniu, w którym baron von Lantzet-
                                  Full podał mi, pucybutowi-imigrantowi, swe obuwie do wylizania..."

                                  WPROWADZENIE
                                  Salon w wersji all-inclusive. Szacowne grono przy stolikach, poniżej profesora
                                  ekologii nikogo nie uświadczysz. Wymuskani lokaje roznoszą wyborne trunki,
                                  obecni z grymasem "Jamjestbogiem" bez słowa siedzą, jako że i tak wiedząc
                                  wszystko, dywagować o czym nie mają.

                                  STOLIK I, prof. dr. hab. Erich Skalpellus [myśli]
                                  Defetystycznie nastawieni moi, pożal się Boże, współpracownicy, każdy z gorszym
                                  dyplomem od mojego, na łatwiznę chcieli pójść. Dalibóg...! Czyż natura naukowca
                                  winna być ograniczona takim drobiazgiem jak mózg pacjenta w słoiku?! Cóż to za
                                  płaski wykręt, by operacji nie przeprowadzić... Tym bardziej, że amputacja
                                  lewej nogi jest wszak za każdym razem wyzwaniem, poezją chirurgii śmiem
                                  twierdzić... nie po to mamy drogocenny sprzęt na sali, by zakurzony czekał na
                                  lepsze czasy. Na szczęście głupole okazali zrozumiały podziw dla moich
                                  fachowych cięć, głosno delektując się obserwacją, że nawet kropla krwi stołu
                                  nie zabrudziła. Tylko malkontencka pielęgniarka-instrumentariuszka jakieś
                                  absurdy pod nosem mamrotała, że zabieg na rozkładającym się ciele to przesada,
                                  pewnie z niskiej zawiści, że ma czepek z paskiem, a nie taki elegancki kitel
                                  jak ja. O co jej chodzi, zaprawdę? Skoro się rozkłada, to leży...

                                  STOLIK II, ekspert NASA na wakacjach, Karol Marksus-Ostrus [myśli]
                                  Jak to jest możliwe, że odkrywca Tajemnicy Wszechswiata w tak obskurnym
                                  pomieszczeniu siedzieć musi, za dobra monetę nieszczere usmiechy przyjmując?
                                  Krzywa mać, ta zdegenerowana Komisja Noblowska to banda wulgarnych ignorantów,
                                  przyziemnymi niuansami się zaprzątają, moje epokowe odkrycie przez to
                                  pomijając... A milion szeleszczących dolarów pomógłby mi w badaniach,
                                  przynajmniej na jeden tydzień. To chyba niewielka cena za ujawnienie istoty
                                  naszego bytu?! Ach, ta półinteligentna komercja...

                                  STOLIK III, kompozytorka Swietłana Leonidowna Lancetowa, zwana "Mocartem w
                                  spódnicy" [myśli]
                                  Pam-para-pam-pam... Niezłe. Zaśpiewam to temu sztywniakowi w muszce z
                                  pierwszego stolika, jak tylko uda mi się go zaciagnąć do łóżka. Będzie
                                  zachwycony, kiedy się dowie, że może mnie sponsorować od czasu do czasu, w
                                  zamian za zaszczyt przebywania w moim towarzystwie. Mam nadzieję, że nie okaże
                                  się takim patałachem jak ten goguś z Ameryki, który udaje pana Boga, choć w
                                  dziele stworzenia zapomniał o własnej potencji... Ten kelner wyglada na
                                  prawdziwego mężczyzne, szkoda więc, że z byle kim zadawać mi sie nie wypada, bo
                                  jeszcze jakieś zawistne raszple plotki rozpowszechnią, żem puszczalska... 31
                                  facetów w miesiacu to przecież nic takiego, tylko ultrasy drobnomieszczańskich
                                  zasad odrzucają możliwość znajomości z wyższych sfer. Z drugiej strony -
                                  cienkie pienia tego Jankesa natchnęły mnie do napisania cenionej opery. Może
                                  dam mu szansę postawienia mi wakacji na Hawajach?

                                  STOLIK IV, Autorytet Moralny z Forum Dyskusyjnego "Straconego Czasu", Proust el
                                  Poltergeist [myśli]
                                  Taaak.. Ja się nigdy nie chwalę.. To ten moderator coś kombinuje.. Ja się
                                  przecież nie chwalę, ja po prostu stwierdzam fakty, a trudno się z faktami
                                  kłócić.. dziwi mnie tylko, że są jeszcze żule, które populistycznie burdy
                                  wywołują, zamiast w sromocie rejteradę uczynić pod naporem moich bezlitosnych,
                                  prawdziwych, inteligenckich twierdzeń.. Proszę mi nie przerywać!!! Ach nie, to
                                  nie oponent, to coś mi w głowie stuka. Jak pan śmie, panie Dzięciole!
                                  Demagogia! Kelner, oderwij pan moje ręce od mojej szyi! Ratunku!

                                  ZAKOŃCZENIE
                                  Jest źle, to wiemy. Czy jest jakaś konsktruktywna propozycja, koherentna,
                                  zrozumiała? Czy żulii czas się skończy? Korepetycje publiczne z operetek nie
                                  wystarczą, ale Ministerstwo Myśli opracowuje odpowiedni program, wzorce wszak
                                  znane są.... [przerwa na reklamę}
                                  • Gość: n0str0m0 Zia! IP: 202.95.14.* 07.03.04, 17:05
                                    ty jestes lepszy niz kurtyzana z singapuru
                                    (to JEST komplement)

                                    dwa orgazmy za cene jednego

                                    nostromo

                                    • Gość: luka Re: Zia! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 17:14
                                      Twoje zdanie nie jest miarodajne, ponieważ jesteś ze, cytuję, "sfory".

                                      A tak w ogóle... Ktoś tu jeszcze wie, o co chodzi w tym festiwalu próżności?
                                      • Gość: n0str0m0 oczywiscie, ze wiadomo... IP: 61.49.198.* 08.03.04, 06:20
                                        jak w opowiesciach z krypty:
                                        z glownego bulwaru - w welonie mgiel - trafiamy bez ostrzezenia na forum THC

                                        a jeszcze wczoraj bylo tu boisko do koszykowki

                                        nostromo
                            • xiazeluka Jak na bufona przystało - ja też tak umiem! 07.03.04, 08:47
                              Hauuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Dzisiaj w nocy pełnia była, wilcy do księżyca wyją,
                              owłosionymi ramionami się wspierając, niewinnej ofiary w przerwach na trele
                              upiorne szukając... O! Jest! Bracie Obcy, z jednego legowiska ze mną
                              pochodzący, skoczym do gardła temu zabłąkanemu w kniei baranowi?

                              Tylko ustalmy najpierw, które połowy jego cielska sobie zamawiamy, żeby spółka
                              nie zakończyła się tak, jak jaskółki i lisa. Z góry zamawiam zadnią część, bo
                              co by nie napisać, to fakt jednak pozostaje faktem - jest to inteligentniejsza
                              część tego capa. Ja wiem, że druga część, złożona z zakutego łba, nie wygląda
                              atrakcyjnie, ale gotów jestem oddać Ci większą połowę tego barana.*

                              Cap wygląda nieco szkaradnie, bracie wilku Obcy, jako że zbudowany lepiej w
                              tylnych partiach ciała, ale nie wydziwiajmy w mrozie nad wadami posiłku, skoro
                              innego w zasięgu ślepi nie widać, nawet jeśli to nie baran, a dwa kawałki
                              schabu karkowego na jednej tacce, prosto z wyprzedaży w hipermarkecie. W
                              dodatku z przekroczonym terminem przydatności do spożycia.**

                              Ustalmy teraz, bracie w krwi, czy się rozumiemy. Na wszelki wypadek, zamiast po
                              podejściu przekąski krzyczeć "Teraz!", co może któregoś z nas zmylić i w stan
                              osłupienia wprowadzić, proponuję, by hasło do ataku brzmiało: "Uwaga, Obcy!
                              Podchodzimy do zwierzyny, co podkreślam z całą mocą, abyśmy wiedzieli, co
                              robimy, bo może tego nie wiemy, i podchodzimy zwierzynę bez celu, aby ją złapać
                              i zeżreć. Aby ją złapać, musimy podejść z dwóch stron, bliski i
                              niepostrzeżenie, a następnie do ataku przystąpić, na hasło. Hasło do ataku
                              ustalmy takie: "Uwaga, Obcy! Podchodzimy do zwierzyny, co podkreślam z całą
                              mocą, abyśmy wiedzieli, co robimy, bo może tego nie wiemy, i podchodzimy
                              zwierzynę bez celu, aby ją złapać i zeżreć. Aby ją złapać, musimy podejść z
                              dwóch stron, bliski i niepostrzeżenie, a następnie do ataku przystąpić, na
                              hasło."[...]***

                              Musimy jeszcze pewien problem wyjaśnić - czy, bracie futrzany, rozumiesz, co ja
                              do Ciebie rozmawiam? Bo wiesz, formę nieco zmieniłem, zamiast napisać "kolacja
                              na drodze" zagadnienia dietetyczne, semantyczne i hydrauliczne rozważam, co
                              powoduje, że mnie lepiej rozumiesz i szybciej pojmujesz; gdybym dalej zamiast
                              elaboraty wygłaszać podsumowaniem rzucił, to byś miał problem...! Wycie wszak
                              pojmujesz, ale timbre jego niekoniecznie w gamie mieścić się musi, po swojemu
                              rejestry przekraczając, z pozycji sparaliżowanego dyrygenta uszy atakując...
                              Bo tu może być kompletna klapa, jeśli wielopiętrowej definicji "ofensywy" nie
                              zrozumiesz... Zamiast mi więc w sposób wyszukany półgodzinnym referatem
                              odpowiedzieć, po prostacku baranowi do gardła skoczysz, żałośnie
                              usprawiedliwiając swe patologiczne poczynania tym, że baran niemal za
                              widnokręgiem już znika...

                              A, i a propos - im wyżej baran łeb trzyma, tym łatwiej go podejść.

                              Skoro najważniejsze rzeczy ustaliliśmy, omówiliśmy, orzekliśmy, zaplanowaliśmy,
                              to czas na chwilę relaksu, rozluźnienia mięśni przed atakiem - pośmiejmy się
                              wzorem hien, poprzewracajmy oczami w półmroku:

                              Do czego nadaje się tępy nóż? Do wycinania fałszych wyznań na dąbie Bartek! Ha,
                              ha, ha, pyszy żart, no nie? Albo to: Spotyka nóż ostrzałkę i mówi: kiepsko
                              wyglądasz, na co ostrzałka: bo masz za grube ostrze... A nie, to już nie jest
                              zabawne, bo prawdziwe.

                              No dobrze, dość krotochwili, wszak zadanie poważne przed nami stoi, w trzecim
                              zdaniu pierwszego akapitu mojej kwestii wyrażone. Weź przykład ze mnie i chodź
                              wreszcie, bo Cię kontekstem będę musiał przez kark walnąć. Wiesz przecież,
                              bracie, że wypowiedzi z tytułów się także składają, a tezy w nich zawarte
                              czasem z opowiedzią żłośliwą się w tekście spotykają... Ten baran tytułami
                              głowy sobie nie zawraca - jak to baran, słaby wzrok ma, szczególnie jak łeb do
                              ataku pochyli, przez co tylko kawałek piędzi ziemi tuż przed kopytami widzi,
                              dzięki czemu bez trudu go bokiem obejść i za kołdun kłami porwać...

                              ...Stój, bracie! Baran stanął i nerwowo się ogląda! Czyżby nas dostrzegł? Ale
                              nie, drapie się zawzięcie pod pachami, w miejscu z wściekłością podskakuje, aż
                              mu z ucha coś wypadło! Kopytem rzecz tę w krzaki posłał... Cóż to takiego?
                              Podejdźmy... Jest, tu, pod czeremchą leży! Co to? A, autoironię baran precz
                              pyrgnął, uwierała go pewnie okrutnie, co dziwnym jest, jako że małych rozmiarów
                              była...

                              Aaa, to jasnym się staje, dlaczego "no comments" w barana wykonaniu kazaniem
                              wielogodzinnym się stało, wielokroć tym samym refrenem wydłużonym.


                              PS. Panie lancet, podobno dostałeś Pan apopleksji, kiedy serdecznie śmiałeś się
                              ze swoich dowcipów i wylewu zaraz potem, kiedy przekonałeś się, że publika nie
                              poszła Pana śladem. W związku z tym życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                              ________
                              *Nie ma to jak dobry kamuflaż - zbyt inteligentne zdanie mogłoby wzmóc czujność
                              podchodzonej zwierzyny.
                              **To pewne - te kawałki schabu były już raz spożywane.
                              ***Dokonano autocenzury 589 stron tej samej treści.
                              • Gość: n0str0m0 ja po prostu wiedzialem... IP: 202.95.14.* 07.03.04, 16:41
                                a od dzis kesle "ziazie"
                                przez wielkie "Zi"

                                w prochu i pyle

                                nostromo
                        • Gość: oj ! Re: Bawisz się słownikami? 2 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 14:13
                          oj !
                    • Gość: ? Re: Ne sutor supra crepidam!" ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 09:27
                      ???
            • Gość: ! Re: CZERWONE podniebienie "prawicowca"?? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 02:21
              !
        • Gość: karo Re: DEBIL debilowi.. ROWNY??? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 20:57
          widzisz lancet ! To wygląda na smutną prawdę ! To co napisane jest przez autora
          tego wątku.
      • Gość: karo Re: Zostałem doceniony przez debila.... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 00:07
        tak !
    • jaworskajoanna Tak to miejsce dla upośledzonych osobników 02.03.04, 19:39
      Ja też tu już nie wejdę. Pa kretyni !
      • Gość: ! Re: Tak to miejsce dla upośledzonych osobników IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 14:11
        !
      • abstrakt2003 Jesteś hipokrytą!!!! 09.03.04, 17:42
        Euromirze!
    • Gość: marek kretyni łączą się, dzielą i pojawiają IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 19:56
      no, rzeczywiscie. Kretyni łączą się, dzielą i pojawiają tu prawie tak jak przez
      Ciebie wymienionej kolejności.
      • Gość: ! Re: kretyni łączą się, dzielą i pojawiają IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 20:17
        !
    • forum_dla_kretynow kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie 02.03.04, 21:07
      P.S.: Przepraszam, ale nie wszyscy z listy jako przedni (a nie oboczni) zostali
      na początku wymienieni. Jeszcze raz przepraszam i uzupełniem listę kretynów:
      f, lisekrudy, maniekxxx, koszysta, etc. No i zawsze pamiętajcie o Józefie
      Zawadzkim. Po tym uzupełnieniu już tu napewno nie przyjdę. P...cie się sami.
      • Gość: jacek#jw Przepraszam również, ale po takim wstępie IP: *.toya.net.pl 02.03.04, 21:13
        należałoby ujawnić parę swoich mądrości.

        Pozdr / Jacek
      • Gość: luka Miałeś przecież definitywnie opuścić FA... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 06:50
        ...ale rozumiem, że konsekwencji od kretyna nie sposób wymagać.
        • Gość: Liberał Re: Miałeś przecież definitywnie opuścić FA... IP: 212.244.156.* 03.03.04, 08:31
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > ...ale rozumiem, że konsekwencji od kretyna nie sposób wymagać.

          Przecież wyraźnie napisał, że to "P.S." xiazeluko 52 debilu i nieudolny
          manipulancie.
          • Gość: luka O, kretyn z FoF pod nowym nikiem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 08:34
            Gość portalu: Liberał napisał(a):

            > Przecież wyraźnie napisał, że to "P.S." xiazeluko 52 debilu i nieudolny
            > manipulancie.

            W poście nr 1 napisał: "Bo ja tu już nie przyjdę", co wyklucza peesy, głupku.
            • Gość: ? Re: O, kretyn z FoF pod nowym nikiem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.03.04, 22:12
              ?
      • Gość: dobranoc dobranoc kretyni IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 00:15
        ... do jutra !
    • Gość: karo Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 21:19
      Autor zapomniał, że jest tu jeszcze: perla (jedna z czołowych)
    • Gość: karo [...] IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 22:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Janko Muzykant Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 22:13
      Przepraszammm z Jarosławia????????
      • Gość: karo Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 22:17
        To wiemy ! Ale dokąd zmierzasz ...
    • Gość: Achwajwajbumcykcyk Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: 80.53.175.* 04.03.04, 23:06
      Nie ma to jak w rodzinie.
    • Gość: karo Znów na forum IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 19:20
      znów na forum "biją ostro i poniżej ...". Dopisujcie się tu, nie bijcie się
      wzajemnie i nie napadajcie na bezbronnych. Dopisujcie się tu ...
    • Gość: karo bloquista ma klasę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 20:17
      bloquista ma klasę. Tego się nie spodziewałem - to mnie zaskoczyło.
      Ale: "bloquista ma klasę" (wraz z przyległościami)
      • Gość: karo P.S.: bloquista ma klasę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 20:20
        ... i w dodatku nie nosi beretu przy którym antenkę coś "up...o" ...
    • Gość: karo kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 01:58
      to jest to ! Wspaniały świat wirtualny - kompletnie z każdym naciśnięciem
      klawisza komputera oderwany od realnej rzeczywistości - to jest to: Mój, Twój,
      jego, nasz wirtualny wpaniały swiat. Ale nie bójmy się wychodzić na ulicę. Lęki
      przed "nowym światem" będą chwilowe. Potem nie będzie chciało się wracać przed
      komp. do wirtualnego. I może jest to prawdą ... ?...
    • Gość: karo ... a jednak IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 12:33
      ... a jednak kolejny dzień roboczy tu zaczął się w niedzielny poranek
      • Gość: blq Re: ... a jednak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 04:05
        ... wkrotce Ameryka polskiego pochodzenia zawita do swoich biur, prawdopodobnie
        jakichs posrednictw pracy dla innych Polakow, no a ze internet tam maja, to
        pisac zaczna. weekendowe FA wolne jest bowiem od co po niektorych kretynow.
        wracaja w czas pracy. lepiej by pracowali, nizli brednie na FA wypisywac. juz
        niedlugo tu wroca.... sialala sialala, sialala, o-szolomy z FA....
        • Gość: karo Re: ... a jednak IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 09:00
          ... w dużej części zapewne masz rację. Ale ciekawe jak to będzie dziś - co z
          naszymi pobliskimi (kretynami, oczywiście). Na razie wszystko wskazuje na to,
          że nadal nie lubią poniedziałku. A w dodatku dziś 8 marca i stał się problem,
          bo "goździk to paskudny kwiatek, to komunista".
          • panidanka Re: ... a jednak 08.03.04, 09:10
            Gość portalu: karo napisał(a):

            > bo "goździk to paskudny kwiatek, to komunista".

            to nowe hasło kretynów?

            proponowałabym raczej

            KOMUNIŚCI I GOŹDZIKI DO JEDNEGO BUKIETU

            i nie pomylić bukietu z bankietem

            bo BANKIET DLA BANKIERÓW JEST

            D.
            • Gość: super Re: ... a jednak IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 10:53
              > KOMUNIŚCI I GOŹDZIKI DO JEDNEGO BUKIETU
              >
              > i nie pomylić bukietu z bankietem
              >
              > bo BANKIET DLA BANKIERÓW JEST
              >
              > D.
              ________________________________________

              Super hasło - ale przepraszam. Przepraszam wszystkie goździki !
              A co do bankietu, to jest poważna sprawa.
              Dziś stanie się aktualna bajka o apostołach. "A po stołach ..."

        • Gość: n0str0m0 w ataku milosmierdzia klaruje... IP: 61.49.198.* 08.03.04, 10:43
          drogi blqusiaku

          a w ameryce byles?
          no...? a ja znam kogos kto byl...

          nikt z polaczkow eksportowych nie pracuje w biurze
          zapytaj czesiaka137 jak juz skonczy z praca w warsztacie slusarskim

          ale dresiek137 to jeszcze szczesciarz...
          wszystkie inne polaki szmatami czyszcza szyby na swiatlach
          a ich tluste zony myja kible ruskim zydom na manchatanie
          (stad exportowcy takie antysemity sa)

          polaczkowie eksportowi czas caly wolny od kradziezy w sewen ilewen
          poswiecaja na antypolskich knowaniach
          w ten sposob odreagowujac swoja ignorancje i podlosc losu
          co na dno ich miotnela

          a te brednie co wypisuja na forum to z komputerow w bibliotece - gdy uda im sie ukrasc czyjas karte...

          nostromo
          • Gość: killer [...] IP: 212.21.228.* 08.03.04, 10:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: karo [...] IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 10:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: karo P.S.: do killera i jemu podobnych ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 16:59
              dzieli nas klasa

              - ty jesteś ... , a ja mam ... .

              ______________________________________
            • jaworskajoanna [...] 08.03.04, 19:40
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: blq atak milo smierdzi... ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 19:31
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
            > drogi blqusiaku

            ach jak sie ciesze ze moj ulubiony zawodnik z FA wzial sobie do serca moja
            drobna uwage i nie jestem juz blqersem, czy jak mi tam bylo, bo z "blockersami"
            to ja niewiele wspolnego mam, moze troche styl ubierania.

            > a w ameryce byles?
            > no...? a ja znam kogos kto byl...
            nie bylem i nie zamierzam byc. jeszcze by mnie Gini zgwalcila swoim dlugim,
            cetkowanym, gietym....

            > nikt z polaczkow eksportowych nie pracuje w biurze
            > zapytaj czesiaka137 jak juz skonczy z praca w warsztacie slusarskim
            > ale dresiek137 to jeszcze szczesciarz...
            > wszystkie inne polaki szmatami czyszcza szyby na swiatlach
            > a ich tluste zony myja kible ruskim zydom na manchatanie
            > (stad exportowcy takie antysemity sa) > polaczkowie eksportowi czas caly wolny
            od kradziezy w sewen ilewen
            > poswiecaja na antypolskich knowaniach
            > w ten sposob odreagowujac swoja ignorancje i podlosc losu
            > co na dno ich miotnela

            choc to pastiz, to jednak jest w nim sporo racji. takich polaczkow jest
            najwiecej. tacy polaczkowie tworza klimat, do ktorego dokooptowuja takze tych
            inteligentniejszych, myslacych. jesli ktos ma silny charakter, albo oparcie w
            mądrej rodzinie lub reigii (byle nie w radiu co ma ryja), to sie temu klimatowi
            oszolomskiemu i antysemickiemu nie podda. a jak ktos slaby psychicznie, bity za
            mlodu, bez silnie ugruntowanego swiatopogladu - szybko znajdzie oparcie w
            starych wygach, jako bardzj doswiadczonych w obcowaniu z Nowym Swiatem. a zeprzy
            okazji nachla sie antysemityzmu i oszolomstwa. skutek uboczny....

            > nostromo
            we wlasnej osobie! smile
            • Gość: wqrwiony Według sprawdzonych źródeł Belgia nie jest stanem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 18:45
              w USA, mozesz bez obaw pakować walizy.
    • Gość: Jarek Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 19:50
      Piekna tu galeria.
      • Gość: wqrwiony no no, trochę skromności IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 18:52
        • Gość: ? Re: no no, trochę skromności IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 20:17
          Nic tu nie widać
      • Gość: ! Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.03.04, 11:02
        !
    • Gość: karo Zawadzki przed chwilą napisał, że jest ograniczony IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 20:02
      Józef Zawadzki przed chwilą napisał, że jest ograniczony. I ograniczenie jego
      podobno sprowadza się wyłącznie do "FA". Ale nie chce mi się w to wierzyć.
      • Gość: wqrwiony Więcej prawicowej kooperatywy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 11:32
        Z lektury wątku wynika, że Luka jest oponentem dla Lanceta z powodów czysto ambicjonalnych, bo tylko tym należy tłumaczyć jego ostry atak na xiecia.

        Prawicowa ideologia faktycznie silny nacisk kładzie na indywidualizm i z wiary w potęgę jednostki czerpie moc swej doktryny ale Drogi Lancecie nie na tym to polega, żeby odmawiać innemu prawa do bycia jak ty nietuzinkowym.


        Zmierzmy się z próżnością naszych osobniczych ego!

        Gość portalu: Gdansk napisał(a):

        > Lancet lekko i bez wysilku rozprawil sie z oponentami - jak zwykle zreszta. Nie
        >
        > dosc ze zrobil to w pieknym stylu (za styl bardzo go cenie)to uczynil to w
        > sposob bardzo zabawny, a to juz prawdziwe mistrzostwo. Lancecie, bardzo lubie
        > Twoje teksty...i zawsze na nie czekam z niecierpliwoscia.
        • Gość: karo nie wqwiaj się juz tajk mocno IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 00:47
          nie wqwiaj się juz tajk mocno
    • Gość: jacek#jw Cenzorski kretyn na forum się objawił / NT IP: 213.25.190.* 09.03.04, 11:35
      • Gość: karo Re: IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 12:25
        a co wy tu dziś tak mgliście marudzicie ? ...
        • Gość: jacek#jw Re: IP: 213.25.190.* 09.03.04, 12:33
          W czym Ci mgły przeszkadzają?

          Pozdr / Jacek
          • Gość: karo Re: IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 14:36
            ... to nie jest tak. To nie przeszkadza, ale jakoś człowiek jest wówczas "mało
            kontaktowy". To taka dzisiejsza "pomroczność jasna".
            • Gość: jacek#jw Sprawa niby banalna jest. IP: 213.25.190.* 09.03.04, 14:58
              Jak mam ocenić, czy wpis pani Jaonny naprawdę był kretyński.

              Pozdr / Jacek
              • Gość: karo Re: Sprawa niby banalna jest. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 19:34
                to zapewne trudny problem.
                • Gość: jacek#jw Re: Sprawa niby banalna jest. IP: *.toya.net.pl 09.03.04, 20:34
                  Owszem karo. Nie lubię, jak jakiś kretyn dokonuje oceny za mnie.

                  Pozdr / Jacek
    • schmit kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie 09.03.04, 22:11
      Znow jestem w Polsce. Z nudow zagladam tu teraz - a tu nic sie nie zmienia.
      Dobrze, ze za 2 godziny jade powrotnie. Oskar Schmit, Berlin
    • Gość: karo Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 22:57
      i ten Schmit ma rację ! Nic tu się nie dzieje ! Każdy mknie swoimi kanałami
      (ściekami)... , a poza tym nic !!! ...
    • Gość: karo Re: kretyni łączcie się, dzielcie i obrażajcie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 23:40
      tak pisał Jacek:
      -----------------------
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,1959563.html
      Tym bardziej, że wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to, że nie
      ominie ono Warszawy, Łodzi czy Katowic i tym bardziej, że przygotować się do
      tego nie da.
      Pozdr/ Jacek
      ----------------------
      ... i sam z własnej nieprzymuszonej woli powinien się tu dopisać, ale tego nie
      uczynił ! A szkoda ...
    • Gość: karo Starsza pani Monika Olejnik ma duży problem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 01:27
      "Starsza pani Monika Olejnik ma duży problem" - niżej do tego wątku
      -------------------------------------------------------------------
      Chłopie, włącz w niedzielę o 9-tej radełko zet (wtedy kiedy ja wyłączam) i
      postaraj się tego posłuchać. Może coś zrozumiesz ..., może zrozumiesz, że jest
      to "kabaret starszej pani" - dalekiej od dziennikarstwa - któremu naiwni goście
      (a w życiu i polityce podobno poważne postaci) podporzadkowują się, mimo, że są
      upokorzani przez tę starszą niegrzeczną starszą już panią, bo chcą być "na
      topie mediów". I to jest idiotyczne ! Starsi panowie (na posadach) dają się
      upokażać starszej niegrzecznej pani zootechnik (bo ona tu wrocila do swojego
      dawnego zawodu - dziennikarstwa tu nie ma - przecież nigdy żadnych nauk poza
      zootechicznymi nie pobierała; to "jeno" komuniści, przeciw którym teraz jest,
      dopuścili ją z awansu społecznego)
    • Gość: karo polska zydowka -grala Matke Boska w IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 02:26
      "polska zydowka -grala Matke Boska w " - i znów aktualnosci na forum
      aktualności ! Bez takich wątków w tej naszej śmiesznej krainie nie ma nic !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka