Dodaj do ulubionych

Ciekawe, co kandydaci i ich zwolennicy sądzą

16.06.10, 16:02
o wyroku Trybunału w Strasburgu?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8022295,_Wyrok_ze_Strasburga_powinien_znalezc_final_w_ustawie_.html

Nasz Trybunał Konstytucyjny twierdził, że nasze przepisy są w
sprawach religii w szkole OK, tymczasem TwS stwierdził, że jednak
tak nie jest. Czy to powstrzyma pisiaków w pędzie do Europy? Czy
Komorowski odważy się zawetować ustawy o zmianie statusu religii w
szkole?
Obserwuj wątek
    • rycho7 dekret o likwidacji uczeszczajacych na religie 16.06.10, 16:13
      hymenos napisał:

      > sprawach religii w szkole OK, tymczasem TwS stwierdził, że jednak

      Demokracja jest bardzo zlym ustrojem ...

      Nie sadze aby w ramach demokracji udalo sie zalegalizowac rozsadek. To nie na
      reke ciemnej masie.
      • hymenos A nie lepszy dekret o likwidacji wszystkich 16.06.10, 16:23
        pozbawionych rozsądku? Jednym zamachem dziesiątki problemów można by
        w ten sposób rozwiązać.

        rycho7 napisał:

        > Demokracja jest bardzo zlym ustrojem ...
        >
        > Nie sadze aby w ramach demokracji udalo sie zalegalizowac
        rozsadek. To nie na
        > reke ciemnej masie.

        Nie chodzi tu o legalizację rozsądku a o tworzenie rozsądnego prawa,
        które będzie przestrzegane.
        • rycho7 tisze jediesz, dalsze budiesz 16.06.10, 16:47
          hymenos napisał:

          > Re: A nie lepszy dekret o likwidacji wszystkich

          To odbywa sie tradycyjnie bezdekretowo. Wszystkich przybliza sie do Boga, Bog
          wybiera swoich. To dowod najwyzszego poswiecenia w Milosci Blizniego. Ja kocham
          wszystkie ludzie, jak nie przymierzajac sam Chriestos.

          > pozbawionych rozsądku?

          Chcesz wchodzic w Boskie perogatywy? Wypedzajac ich z Raju odebral im pojmowanie
          od drzewa zlego i dobrego.

          > Jednym zamachem dziesiątki problemów można by w ten sposób rozwiązać.

          Wielki Brat czuwa cobysmy siem nie zamachiwali.

          > Nie chodzi tu o legalizację rozsądku a o tworzenie rozsądnego
          > prawa, które będzie przestrzegane.

          Nie wiem, czy po to jest tworzone prawo.

          Nie wiem, co to takiego prawo z Rzeczykatobolszewickiej. Argument sily jest
          wtedy gdy mnie zdziela cegla w leb i podjumaja portfel. Wypisz wymaluj wizyta w
          Urzedzie Skarbowym na konto Swiatyni Opacznosci Bozej.
          • hymenos Czerwono czarni, to nie cały świat 17.06.10, 10:23
            rycho7 napisał:

            > Wielki Brat czuwa cobysmy siem nie zamachiwali.

            Nie takie rzeczy pod bokiem Wielkiego Brata się zdarzały.

            >
            > > Nie chodzi tu o legalizację rozsądku a o tworzenie rozsądnego
            > > prawa, które będzie przestrzegane.
            >
            > Nie wiem, czy po to jest tworzone prawo.
            >
            > Nie wiem, co to takiego prawo z Rzeczykatobolszewickiej. Argument
            sily jest
            > wtedy gdy mnie zdziela cegla w leb i podjumaja portfel. Wypisz
            wymaluj wizyta w
            > Urzedzie Skarbowym na konto Swiatyni Opacznosci Bozej.

            Nie zawsze jest tak, że ten co ma siłę jast pozbawiony rozsądku,
            kradnie, wali w łeb cegłą itd. Gdyby była jakakolwiek szansa na
            wymianę na tych, co nie pochylają się przed Świątynią, pociotkami,
            kolesiami itp w taki dziwny sposób, że im kasa z kieszeni wypada, to
            kto wie.
            • hasz0 kolory 1 na Byka i 2 na syjon= czerw/czarny 17.06.10, 10:29

              • hasz0 Wasze abstrakcje typu JKM z impasPZPR z 5Asem 17.06.10, 10:32

                dobre są dla fanów teścia Sobiesiaka i Rosołówny.
                • hasz0 dorabiacie sobie brak jaj sztucznymi które 17.06.10, 10:34

                  malujecie podwójną farba.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,112997085,113016994,podaje_hipoteze_po_miesiacu_opieprzania_oni_mi_ja.html
                  • hymenos A oprócz tego, że nie wiem o co Ci chodzi, 17.06.10, 10:44
                    to w temacie wątku nic nie napisałeś.
                    • hasz0 _B. wygodne stanowisko. Bardzo. Tak mi nie dopomóż 17.06.10, 10:49

                      Bóg. Poc o rozumieć cudze racje.
                      jeżeli Bóg rozdzielił rozum w ten sposób, że nikt nie narzeka na
                      jego niedobór?
                      • hasz0 W Berlinie katolików nie uczą BRAK naucz.jest ok? 17.06.10, 10:56
                        To da nam instrument w postaci możliwości wytoczenia powództwa
                        wobec tych, którzy łamią prawo. Za sprawą tego można by uzyskać np.
                        odszkodowanie, a w dodatku to podmiot, któremu zarzuca się
                        dyskryminację musiałby udowodnić, że jest niewinny.
                        • hymenos A skąd masz taką informację, że w Berlinie 17.06.10, 11:07
                          katolików nie uczą?

                          hasz0 napisał:

                          > To da nam instrument w postaci możliwości wytoczenia powództwa
                          > wobec tych, którzy łamią prawo. Za sprawą tego można by uzyskać
                          np.
                          > odszkodowanie, a w dodatku to podmiot, któremu zarzuca się
                          > dyskryminację musiałby udowodnić, że jest niewinny.


                          W relacji państwo obywatel jak najbardziej. Poza tym nie niewinny
                          tylko, że oskarżenie nie ma podstaw.
            • rycho7 Re: Czerwono czarni, to nie cały świat 17.06.10, 10:37
              hymenos napisał:

              > Nie zawsze jest tak, że ten co ma siłę jast pozbawiony rozsądku

              Zawsze uwazalem odwrotnie. Ma sile bo ma rozsadek.

              Problemem moze byc, ze nie dba o moje interesy, bo ma sile. Bo zmusza to mnie do
              zmiany ukladu sil. Cel zaczyna uswiecac srodki. Ma reke zaczyna prowadzic Bog.

              Co co "calosci" swiata to ja nigdy nie zapominam, ze najwieksza masa biologiczna
              dysponuja bakterie glebowe. To one dominuja na Ziemi. One dokonuja Sadu
              Ostatecznego. Tak mi dopomoz Bog.
              • hymenos Re: Czerwono czarni, to nie cały świat 17.06.10, 10:41
                rycho7 napisał:

                > Tak mi dopomoz Bog.

                I niech to posłuży również za mój komentarz wink
                • rycho7 swiat zawlaszczen semantycznych 17.06.10, 13:10
                  hymenos napisał:

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > Tak mi dopomoz Bog.
                  >
                  > I niech to posłuży również za mój komentarz

                  Jestem gleboko przekonany, ze ja ateista rozumiem pod tym cos zupelnie
                  przeciwnego niz Ty. Aczkolwiek Twoja zgoda absolutnie mi pasuje.
                  • hymenos Re: swiat zawlaszczen semantycznych 17.06.10, 13:14
                    rycho7 napisał:

                    > Jestem gleboko przekonany, ze ja ateista rozumiem pod tym cos
                    zupelnie
                    > przeciwnego niz Ty. Aczkolwiek Twoja zgoda absolutnie mi pasuje.

                    Z tak głębokim przekonaniem, zupełnie jak z wiarą nie mam
                    najmniejszych szans. Naprawdę wierzysz w to, że tylko Ty jesteś
                    ateistą? Żeby uprzedzić zbędne dywagacje ogranicz swoją teorię
                    zawłaszczeń semantycznych do nas dwóch.
                    • rycho7 Re: swiat zawlaszczen semantycznych 17.06.10, 13:35
                      hymenos napisał:

                      > Naprawdę wierzysz w to, że tylko Ty jesteś ateistą?

                      Wierze, ze ja wiem jedynie co ja mam w glowie. Za Ciebie nie odpowiadam. Moge
                      jedynie uwierzyc, ze twierdzisz, ze jestes ateista. Jest mi to na tyle obojetne,
                      ze przeoczylem uporczywosc takowych twierdzen. Wierze, ze jak mowisz to mowisz.

                      Odkrylem ostatnio swietna sztuczke religianckich manipulatorow. Istotne jest to
                      w co wierzy wierzacy. Natomiast zupelnie nieistotne jest to jak mialby
                      przekonywac ten, w ktorego niby wierza. W Boga nalezy wierzyc bezwysilkowo dla
                      samego Boga. Na cholere jednak nie moge zrozumiec po co mu byl ten trud Stworzenia.

                      > Z tak głębokim przekonaniem, zupełnie jak z wiarą nie mam
                      > najmniejszych szans.

                      Nie wiem czy masz regulator mocy telepatii.
                      • hymenos Re: swiat zawlaszczen semantycznych 17.06.10, 13:46
                        rycho7 napisał:

                        > hymenos napisał:
                        >
                        > > Naprawdę wierzysz w to, że tylko Ty jesteś ateistą?
                        >
                        > Wierze, ze ja wiem jedynie co ja mam w glowie. Za Ciebie nie
                        odpowiadam. Moge
                        > jedynie uwierzyc, ze twierdzisz, ze jestes ateista. Jest mi to na
                        tyle obojetne
                        > ,
                        > ze przeoczylem uporczywosc takowych twierdzen. Wierze, ze jak
                        mowisz to mowisz.

                        Semantyka wink


                        >
                        > Odkrylem ostatnio swietna sztuczke religianckich manipulatorow.
                        Istotne jest to
                        > w co wierzy wierzacy. Natomiast zupelnie nieistotne jest to jak
                        mialby
                        > przekonywac ten, w ktorego niby wierza. W Boga nalezy wierzyc
                        bezwysilkowo dla
                        > samego Boga. Na cholere jednak nie moge zrozumiec po co mu byl ten
                        trud Stworze
                        > nia.
                        >
                        > > Z tak głębokim przekonaniem, zupełnie jak z wiarą nie mam
                        > > najmniejszych szans.
                        >
                        > Nie wiem czy masz regulator mocy telepatii.

                        Nie mam, ale to nie ja sięgam do nie swojej głowy, po czym głośno
                        krzyczę to nie ja, to ty wink
    • t_ete jako zwolennik :) 17.06.10, 10:34
      napisze ze ... ucieszyloby mnie gdyby wszyscy uczniowie mieli w szkole
      publicznej nauke etyki ; powinna byc obowiazkowa ;

      nauka religii zas powinna byc dobrowolna - i realizowana przez Kosciol ; chyba
      ze szkola jest - prywatna ... katolicka czy inna ;

      mysle ze to uporzadkowaloby sprawy

      tete
      • hasz0 sądze Tereniu, ze optujesz za nauką empatii finans 17.06.10, 10:38
        owaną przez empatycznych rodziców

        i nauką cwaniactwa dzieci pacernych rodziców finansowaną z budżetu.
        • hasz0 nauczaniem cwaniactwa dzieci pazernych rodziców 17.06.10, 10:42
          w szkołach finasowanych również z podatków płaconych przez
          moher.

          Platfusy abonamentów jako zwolnieni włąsnymi ustawami od podatków
          przecież nie moga płącić na leczenie czy nauczanie gawiedzi
          albo innej ograbionej z oszczęności zycia hołoty!
          • hymenos A oprócz projekcji i dziwnej retoryki, 17.06.10, 10:49
            to gdzie Haszu podziały się argumenty???? I to u tak słynnego
            polemisty? wink
            • hasz0 _____Oskarżyć Berlin - o: 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10...n 17.06.10, 11:02

              w tym samym sądzie.

              _______MieliśWa kiej byliśwa POLAKAMI
              .........KRPHA JeWO MAT'Ć ...Korfantego w Reichstaku (dobrze
              napsiałem po szwabsku?)
              .a tera co mamy INO CIECIA u Niemca od 18 lat za figurę.


              dzieciska w kuchni po niemiecku bo na religię KIM Ty JESTES POLAK
              MAŁY...Steinbach Tuskowi fenika (dobrze napsiałęm po szwabsku?)
              niy do! Berlin ma szortydż of sióstr samarytanek.

              A Haga ze Strasburgiem i Bruksela mołczy na rozkaz Putina.
              Sarko sarka, merekel sie merkeluje
              a w Polsce sami h.....
              • hasz0 Re: _____Oskarżyć Berlin - o: 1,2,3,4,5,6,7,8,9,1 17.06.10, 11:11

                Ceha.......oczywiście!

                CZAS ODDAC BABCI SWÓJ DOWÓD Z KOMÓRKA I SMS.
                Gówn'iarzu
                • hymenos Twierdzisz, że Rosja i Niemcy oskarżane nigdy nie 17.06.10, 11:39
                  były i nie przegrały żadnej sprawy? Tyle właśnie wynika z Twojego
                  pisania.
      • hymenos Re: jako zwolennik :) 17.06.10, 10:54
        t_ete napisała:

        > napisze ze ... ucieszyloby mnie gdyby wszyscy uczniowie mieli w
        szkole
        > publicznej nauke etyki ; powinna byc obowiazkowa ;
        >
        > nauka religii zas powinna byc dobrowolna - i realizowana przez
        Kosciol ; chyba
        > ze szkola jest - prywatna ... katolicka czy inna ;
        >
        > mysle ze to uporzadkowaloby sprawy

        No tak, ale to Twoja osobista opinia. Stanowisko TS jest nieco inne,
        w wyroku nie ma sentencji mówiącej o wyprowadzeniu religii ze szkół
        czy też opłacaniu jej nauki przez kościół. Religia w szkołach jest
        nauczana w wielu państwach Europy i TS nie ma nic przeciwko temu. No
        i wreszcie nie zauważyłem, żebyś była zwolennikiem jakiegoś
        konkretnego kandydata wink
        • t_ete Re: jako zwolennik :) 17.06.10, 11:16
          hymenos napisał:


          > No tak, ale to Twoja osobista opinia. Stanowisko TS jest nieco inne,
          > w wyroku nie ma sentencji mówiącej o wyprowadzeniu religii ze szkół
          > czy też opłacaniu jej nauki przez kościół. Religia w szkołach jest
          > nauczana w wielu państwach Europy i TS nie ma nic przeciwko temu. No
          > i wreszcie nie zauważyłem, żebyś była zwolennikiem jakiegoś
          > konkretnego kandydata wink

          Owszem, ja rowniez nie mialabym nic przeciwko temu by nauka religii pozostala w
          szkole - gdyby jednak KAZDA szkola zapewnic mogla nauke etyki uczniom ktorzy nie
          uczeszczaja na lekcje religii (kazdej religii, nie tylko katolickiej); w zwiazku
          z tym ze praktycznie nie jest to mozliwe - lepszym wyjsciem byloby to - co
          zaproponowalam wczesniej ;

          chyba ze ... Panstwo wezmie na siebie rzeczywista odpowiedzialnosc za to by
          uczniowie nie byli dyskryminowani - i szkoly ktore nie beda mogly tego zapewnic
          - nie beda finansowane ze srodkow publicznych ... ale bylaby awantura ; wierzysz
          ze to realne ?

          Nie zauwazyles moich sympatii politycznych ?
          A myslalam ze to takie oczywiste smile Tak uparcie pisze o koniecznosci
          przeksztalcen szpitali wink

          tete
          • hymenos Re: jako zwolennik :) 17.06.10, 11:54
            t_ete napisała:

            > Owszem, ja rowniez nie mialabym nic przeciwko temu by nauka
            religii pozostala w
            > szkole - gdyby jednak KAZDA szkola zapewnic mogla nauke etyki
            uczniom ktorzy ni
            > e
            > uczeszczaja na lekcje religii (kazdej religii, nie tylko
            katolickiej); w zwiazk
            > u
            > z tym ze praktycznie nie jest to mozliwe - lepszym wyjsciem byloby
            to - co
            > zaproponowalam wczesniej ;

            Ta niemożność jest właśnie przedmiotem sporu. TS wskazuje, że jednak
            można i należy doprowadzić do tego, żeby prawo było przestrzegane.
            Dodam od siebie, że mantra o niemożności jest jedynie wytrychem,
            który wykorzystywany jest właśnie po to, by ułatwić sobie sprawę,
            nie wchodzić w konflikty, zabezpieczyć się przed ewentualną
            odpowiedzialnością. I skoro nikt nie ściga za złą organizację
            lekcji, to sytuacja jest taka a nie inna. Skoro nie ma problemu
            nauczania np jęz obcych i zbierania na zajęciach uczniów z różnych
            klas, to dlaczego miałby być problem z zajęciami etyki? Brak wyboru
            stawia uczniów przed faktem dokonanym.

            >
            > chyba ze ... Panstwo wezmie na siebie rzeczywista odpowiedzialnosc
            za to by
            > uczniowie nie byli dyskryminowani - i szkoly ktore nie beda mogly
            tego zapewnic
            > - nie beda finansowane ze srodkow publicznych ... ale bylaby
            awantura ; wierzys
            > z
            > ze to realne ?

            Wiara to potęga wink Wierzę, że wcześniej czy póxniej tak właśnie
            będzie.

            >
            > Nie zauwazyles moich sympatii politycznych ?
            > A myslalam ze to takie oczywiste smile Tak uparcie pisze o
            koniecznosci
            > przeksztalcen szpitali wink

            Odwołam się do wiary wink jedna sprawa to konieczność przekształcenia
            druga to wiara, że ten czy inny kandydat w rzeczywistości
            przekształci te szpitale w prywatne instytucje. Któremu kandydatowi
            uwierzyłabyś? Ja tam największą wiarę pokładałbym w Korwinie wink
            • t_ete Korwin Mikke i sluzba zdrowia 17.06.10, 13:11
              ba !

              Korwin zlikwidowalby przede wszystkim odpowiedzialnosc panstwa za zdrowie
              obywateli - i zniosl powszechne ubezpieczenie zdrowotne - bowiem uwaza ze kazdy
              czlowiek jest za siebie odpowiedzialny ; w zwiazku z tym - zamiast obowiazkowego
              odprowadzania skladki - kazdy obywatel mialby pelna dowolnosc ... samodzielnego
              oszczedzania 'na czas choroby' badz ubezpieczenia sie w prywatnej firmie
              ubezpieczeniowej ; wszystko byloby pelnoplatne (leki tez) ; jak pokazuje
              doswiadczenie - tam gdzie sa wylacznie prywatne firmy ubezpieczeniowe - duza
              liczba obywateli pozostaje poza jakimkolwiek ubezpieczeniem ;

              Niektorzy ludzie wyobrazaja sobie ze 'choroba' to tylko przeziebienie lub
              ewentualnie grypa. Wizyta lekarska i podstawowe leki - wiele nie kosztuja.
              Problem jednak zaczyna sie przy chorobach przewleklych - wymagajacych
              dlugotrwalego leczenia, stalego przyjmowania drogich medykamentow. Pol biedy gdy
              w 'modelu' Korwina Mikke spotka to czlowieka 'na starosc' - gdy zdazy uzbierac
              na koncie 'na czas choroby', gorzej - gdy w mlodym wieku... gdy ani sie nie
              zdazy uzbierac, ani nie mysli o ubezpieczeniu ...

              Zreszta prywatne towarzystwa ubezpieczeniowe sa przewidujace - znaja koszty w
              medycynie - i ubezpieczenie ktore obejmowaloby najkosztowniejsza diagnostyke i
              dlugotrwale leczenie - to bardzo wysoka skladka miesieczna.

              Nie moglabym zaglosowac na Korwina Mikke - chociazby z tego powodu ze powszechny
              system ubezpieczen zdrowotnych - uwazam za bardziej przyjazny ludziom.
              Powszechny system ubezpieczen to podstawa. Inna rzecz jak mialby byc
              realizowany? NFZ - to nie jest 'mistrzostwo swiata' wink
              A kwestia wlasnosci podmiotow na rynku medycznym - to zupelnie inna sprawa - i
              nie ma ona zwiazku z idea powszechnego ubezpieczenia obywateli.

              tete
              • rycho7 swiat uludy pieknoducha 17.06.10, 13:25
                t_ete napisała:

                > Zreszta prywatne towarzystwa ubezpieczeniowe sa przewidujace -
                > znaja koszty w medycynie - i ubezpieczenie ktore obejmowaloby
                > najkosztowniejsza diagnostyke i dlugotrwale leczenie - to bardzo
                > wysoka skladka miesieczna.

                A skad mialyby pokrywac koszty "ubezpieczenia spoleczne"?

                Prywatne firmy ubezpieczeniowe przy ubezpieczeniach obowiazkowych domagaja sie
                powszechnego oplacania skladek. To znaczy przykladowo od powodzi musi sie
                ubezpieczyc takze mieszkajacy na Giewoncie.

                Czyli de facto jak cos jest obowiazkowe to jest panstwowe-"spoleczne".

                Ja akurat jestem blizszy koncepcjom J*M. Ewentualnie domagami sie powolania
                komisji "nieetycznych", ktore by decydowaly o smierci i ekzekwowaly, osobow
                ludzkich ze smiertelnymi chorobami genetycznymi. Bog dal, Bog wzial. Na
                utrzymywanie przy zyciu bledow natury nie zamierzam wywracac ekonomii.
                • t_ete Re: swiat uludy pieknoducha 17.06.10, 13:49
                  rycho7 napisał:


                  > A skad mialyby pokrywac koszty "ubezpieczenia spoleczne"?

                  Albo Ty mnie nie zrozumiales ... albo ja Cie nie rozumiem.
                  Pisalam o tym ze w modelu Korwina Mikke nie byloby mowy o odpowiedzialnosci
                  panstwa za zdrowie obywatela w sensie systemu powszechnego ubezpieczenia.
                  Jezeli istnialyby prywatne towarzystwa ubezpieczeniowe to koszt ubezpieczenia
                  bylby bardzo wysoki, gdyby obejmowal specjlistyczna diagnostyke i leczenie.
                  Nieubezpieczeni placiliby za wszystko zgodnie z cennikiem.

                  >
                  > Prywatne firmy ubezpieczeniowe przy ubezpieczeniach obowiazkowych domagaja sie
                  > powszechnego oplacania skladek. To znaczy przykladowo od powodzi musi sie
                  > ubezpieczyc takze mieszkajacy na Giewoncie.
                  >
                  > Czyli de facto jak cos jest obowiazkowe to jest panstwowe-"spoleczne".


                  Albo kompletnie cie nie rozumiem albo uwazasz ze projekt Obamy powstal pod
                  naciskiem prywatnych firm ubezpieczeniowych ?

                  tete

                  • rycho7 Re: swiat uludy pieknoducha 17.06.10, 16:03
                    t_ete napisała:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    >
                    > > A skad mialyby pokrywac koszty "ubezpieczenia spoleczne"?
                    >
                    > Albo Ty mnie nie zrozumiales ... albo ja Cie nie rozumiem.
                    ...
                    > gdyby obejmowal specjlistyczna diagnostyke i leczenie.
                    > Nieubezpieczeni placiliby za wszystko zgodnie z cennikiem.

                    Sadze, ze uporczywie nie chcesz mnie rozumiec. Nieubezpieczeni nie korzystaliby
                    ze specjlistycznej diagnostyki i leczenia. Bo nie byloby ich na to stac. Zawsze
                    taniej jest placic z ubezpieczenia. Gdy nie stac na ubezpieczenie to tym
                    bardziej nie stac na lecznicze fanaberie i nowinki.

                    > Albo kompletnie cie nie rozumiem albo uwazasz ze projekt Obamy
                    > powstal pod naciskiem prywatnych firm ubezpieczeniowych ?

                    Projekt Obamy wynika z nieestycznosci umierania pod plotem i w rynsztoku.
                    Powszechne ubezpieczenie usunie kloszardow z widolu publicznego. Za darmo beda
                    mogli umierac tanio.

                    U nas kazdy len ma pretensje do najlepszego leczenia. Z kawiorem i szampanem na
                    sniadanie. Napar z rumianku tez jest lekiem. Tanie lecznictwo powinno
                    poprzestawac na tanim leczeniu dla tanich pacjentow.
              • hymenos Re: Korwin Mikke i sluzba zdrowia 17.06.10, 13:42
                t_ete napisała:

                > Korwin zlikwidowalby przede wszystkim odpowiedzialnosc panstwa za
                zdrowie
                > obywateli - i zniosl powszechne ubezpieczenie zdrowotne - bowiem
                uwaza ze kazdy
                > czlowiek jest za siebie odpowiedzialny ; w zwiazku z tym - zamiast
                obowiazkoweg
                > o
                > odprowadzania skladki - kazdy obywatel mialby pelna dowolnosc ...
                samodzielnego
                > oszczedzania 'na czas choroby' badz ubezpieczenia sie w prywatnej
                firmie
                > ubezpieczeniowej ; wszystko byloby pelnoplatne (leki tez) ; jak
                pokazuje
                > doswiadczenie - tam gdzie sa wylacznie prywatne firmy
                ubezpieczeniowe - duza
                > liczba obywateli pozostaje poza jakimkolwiek ubezpieczeniem ;

                Poza drobnymi szczegółami, zniosl powszechne ubezpieczenie
                zdrowotne
                , zniósłby wyłacznie obowiązek i nieco inne widzenie
                pełnopłatności, o reszta mniej więcej się zgadza i dodaję napisałem,
                że Korwinowi najbliżej do prywatnej słuzby zdrowia, co zgadza się z
                opisem, jeśli zaś chodzi o liczbę obywateli poza jakimkolwiek
                ubezpieczeniem, to liczba ta zapewne jest mniejsza od liczby
                obywateli nie płacących skladki a mimo to korzystających z
                ubezpieczenia. Odchodząc nieco od samego Korwina, to chyba łatwiej
                byłoby sobie poradzić z problemem tych nieubezpieczonych od problemu
                całej służby zdrowia z jakim w tej chwili się borykamy.

                >
                > Niektorzy ludzie wyobrazaja sobie ze 'choroba' to tylko
                przeziebienie lub
                > ewentualnie grypa. Wizyta lekarska i podstawowe leki - wiele nie
                kosztuja.
                > Problem jednak zaczyna sie przy chorobach przewleklych -
                wymagajacych
                > dlugotrwalego leczenia, stalego przyjmowania drogich medykamentow.
                Pol biedy gd
                > y
                > w 'modelu' Korwina Mikke spotka to czlowieka 'na starosc' - gdy
                zdazy uzbierac
                > na koncie 'na czas choroby', gorzej - gdy w mlodym wieku... gdy
                ani sie nie
                > zdazy uzbierac, ani nie mysli o ubezpieczeniu ...

                No właśnie, dlaczego nie myśli? A jak nie myśli, to ile trzeba, by
                doszedł do wniosku, że lepiej zamiast z kartą płatniczą, z
                ubezpieczeniem iść do lekarza?


                >
                > Zreszta prywatne towarzystwa ubezpieczeniowe sa przewidujace -
                znaja koszty w
                > medycynie - i ubezpieczenie ktore obejmowaloby najkosztowniejsza
                diagnostyke i
                > dlugotrwale leczenie - to bardzo wysoka skladka miesieczna.

                Nie mniej te koszty tak czy inaczej ponosimy, składka więc nie
                powinna być wyższa, bo niby z jakiego powodu??

                >
                > Nie moglabym zaglosowac na Korwina Mikke - chociazby z tego powodu
                ze powszechn
                > y
                > system ubezpieczen zdrowotnych - uwazam za bardziej przyjazny
                ludziom.
                > Powszechny system ubezpieczen to podstawa. Inna rzecz jak mialby
                byc
                > realizowany? NFZ - to nie jest 'mistrzostwo swiata' wink

                Korwin nie, ale z innych powodów. NFZ to moloch, a podział i
                prywatyzacja funduszu wcale nie musi oznaczać zniknięcie
                powszechności ubezpieczeń. Do dyskusji jest też opcja obowiązkowego
                ubezpieczenia chociażby tak jak w przypadku OC.

                > A kwestia wlasnosci podmiotow na rynku medycznym - to zupelnie
                inna sprawa - i
                > nie ma ona zwiazku z idea powszechnego ubezpieczenia obywateli.

                Zgadzam się, ale dyskutujemy tu o róznych sprawach. smile
                • hasz0 ___________________Solidaryzm Giewontu___IQ? 17.06.10, 14:03

                  Jezu!.........................barany gadają z osłami
                  o świńskich perłach!

                  ....
                  500 mln

                  idzie na przekupywanie z jednych OFE na drugie

                  najlepiej tych, którzy już mają długi staż.

                  Inwestują wszystkie OFE-y w te same spółki na giełdzie.......

                  wszystko PO-kraczne ...a Wy...... a dajcie se sian.
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bb/vj/vxyk/i2LncVgrQTwENBNDNB.jpg
                  • hymenos A teraz wytęż swoje IQ=19,5 17.06.10, 14:09
                    i powiąż sprawę JTT z omawianym tu tematem.
                • t_ete Re: Korwin Mikke i sluzba zdrowia 17.06.10, 14:16
                  hymenos napisał:

                  >
                  > Poza drobnymi szczegółami, zniosl powszechne ubezpieczenie
                  > zdrowotne
                  , zniósłby wyłacznie obowiązek i nieco inne widzenie
                  > pełnopłatności,

                  Jesli znosi sie obowiazek ubezpieczenia to przestaje byc ono powszechne i
                  kieruje sie ono zupelnie innymi zasadami.

                  o reszta mniej więcej się zgadza i dodaję napisałem,
                  > że Korwinowi najbliżej do prywatnej słuzby zdrowia, co zgadza się z
                  > opisem, jeśli zaś chodzi o liczbę obywateli poza jakimkolwiek
                  > ubezpieczeniem, to liczba ta zapewne jest mniejsza od liczby
                  > obywateli nie płacących skladki a mimo to korzystających z
                  > ubezpieczenia.

                  A ja podkresle ze oddzielam kwestie platnika za uslugi medyczne (ubezpieczenie
                  takie czy inne, obywatel czy inne rozwiazania) od tego KTO swiadczy uslugi
                  (podmiot prywatny, spolka czy inne). Prywatna sluzba zdrowia jako haslo moze
                  dotyczyc swiadczeniodawcow (nie boje sie prywatnej sluzby zdrowia) ale tez
                  platnika (tu preferuje ubezpieczenie powszechne - po uporzadkowaniu KRUS
                  koniecznie ale i ubezpieczenia dodatkowe dowolne)

                  Odchodząc nieco od samego Korwina, to chyba łatwiej
                  > byłoby sobie poradzić z problemem tych nieubezpieczonych od problemu
                  > całej służby zdrowia z jakim w tej chwili się borykamy.

                  Bede sie upierac przy przeksztalceniach szpitali.Dlugi to kamien u szyi.


                  > NFZ to moloch, a podział i
                  > prywatyzacja funduszu wcale nie musi oznaczać zniknięcie
                  > powszechności ubezpieczeń.

                  Kto jak kto ale ja z pewnoscia nie upieralabym sie przy NFZ. Podzial nie musi
                  tez od razu oznaczac prywatyzacji.


                  Do dyskusji jest też opcja obowiązkowego
                  > ubezpieczenia chociażby tak jak w przypadku OC.

                  Wez jednak pod uwage ze gdyby ta skladka mialaby byc nizsza a panstwo nie
                  dokladaloby nic to koszyk uslug podstawowych musialby sie zmniejszyc.

                  tete
                  • hymenos Re: Korwin Mikke i sluzba zdrowia 17.06.10, 14:32
                    t_ete napisała:

                    > Jesli znosi sie obowiazek ubezpieczenia to przestaje byc ono
                    powszechne i
                    > kieruje sie ono zupelnie innymi zasadami.

                    Według mnie powszechność polega na powszechnym uczestnictwie a nie
                    na obowiązkowym uczestnictwie.


                    > A ja podkresle ze oddzielam kwestie platnika za uslugi medyczne
                    (ubezpieczenie
                    > takie czy inne, obywatel czy inne rozwiazania) od tego KTO
                    swiadczy uslugi
                    > (podmiot prywatny, spolka czy inne).

                    Tak, czytałem i doceniam to wink Ja natomiast zwracam uwagę, że takie
                    oddzielenie niesie za sobą ryzyko błędnej terapii służby zdrowia. To
                    twór mniej wiecej taki, w którym państwo płaci prywatnym firmom za
                    usługi, do których jest zobowiązane. Ponieważ zwykle dochodzi w
                    takich sytuacjach do mnóstwa nadużyć, tego typu transakcje są
                    pod "specjalnym nadzorem" i stąd publiczne przetargi, ich jawność i
                    powszechny dostęp. Póki co na linii NFZ szpitale stosowane są nieco
                    inne zasady i sama komercjalizacja a nawet prywatyzacja ich nie
                    zmieni.


                    > Bede sie upierac przy przeksztalceniach szpitali.Dlugi to kamien u
                    szyi.

                    Oczywiście. Nigdzie nie napisałem nie wink Twierdzę jedynie, że mogę
                    się z tym zgodzić, jeśli będzie to pewien etap przekształceń w myśl
                    zasady, nie od razu szpital zbudowano. Tymczasem z tego co widzę, to
                    nie etap a cel sam w sobie.

                    > Do dyskusji jest też opcja obowiązkowego
                    > > ubezpieczenia chociażby tak jak w przypadku OC.
                    >
                    > Wez jednak pod uwage ze gdyby ta skladka mialaby byc nizsza a
                    panstwo nie
                    > dokladaloby nic to koszyk uslug podstawowych musialby sie
                    zmniejszyc.

                    Ale państwo dokłada dlatego, że szpitale działają wbrew ekonomii a
                    nie dlatego, ze koszyk jest niezgodny z wyliczonymi składkami.
      • kwiatekskalny Re: jako zwolennik :) 17.06.10, 13:57
        t_ete napisała:

        > napisze ze ... ucieszyloby mnie gdyby wszyscy uczniowie mieli w
        szkole publicznej nauke etyki ; powinna byc obowiazkowa ;

        a ja chyba nigdy nie zrozumiem,dlaczego nauka etyki w szkole
        traktowana jest jak uciazliwy margines.
        czyzby nauka etyki zagrazala nauce religii?
        nie wyobrazam tez sobie dobrej nauki religii w szkole,ktora
        jednoczesnie nie naucza etyki.no tak,ale to co oczywiste dla mnie
        wcale nie musi byc oczywiste dla katechety szkolnego.

        >
        > nauka religii zas powinna byc dobrowolna

        ponoc jest dobrowolna...z nazwy

        > i realizowana przez Kosciol

        ponoc jest realizowana w wiekszosci przez Kosciol i pod kontrola
        Kosciola,ale za publiczne pieniadze.nie mialabym wiele
        przeciwko,gdyby jednak Kosciol uznal,ze religia bez etyki
        jest...malo co warta,najdelikatniej rzecz ujmujac
    • oleg3 Re: Ciekawe, co kandydaci i ich zwolennicy sądzą 17.06.10, 11:21
      hymenos napisał:

      > Czy to powstrzyma pisiaków w pędzie do Europy?

      By uniknąć nieporozumień wyjaśniam, że Europejski Trybunał Praw Człowieka nie jest instytucją Unii Europejskiej tylko Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Do tej konwencji należy też np Rosja.

      Trybunał zdecydowanie wychodzi poza konwencję uzurpując sobie prawa, których nie ma. Skończy się to w nieodległej przyszłości jego reorganizacją.

      Nie znam stanowiska PiS w tej sprawie, mogę się tylko domyślać. Wiadomo natomiast, że Polska rządzona przez Tuska nie przystąpiła do koalicji skupionej wokół Włoch protestującej po wyroku Trybunału w sprawie krzyży.

      Tekst linka
      • hasz0 ______Pisałem im, że to jak rura na rozkaz Putina! 17.06.10, 11:23

        ..ale nauczyli sie wkładać jaj w pisaek jak strusie.
        ZARA ZARA coś mi sie PO-platało jak Komrowskiemu.......
        • hasz0 nauczyli sie wkładać JAJA w gorący piach - strusie 17.06.10, 11:25

      • hymenos Re: Ciekawe, co kandydaci i ich zwolennicy sądzą 17.06.10, 11:36
        oleg3 napisał:

        > hymenos napisał:
        >
        > > Czy to powstrzyma pisiaków w pędzie do Europy?
        >
        > By uniknąć nieporozumień wyjaśniam, że Europejski Trybunał Praw
        Człowieka nie j
        > est instytucją Unii Europejskiej tylko Europejskiej Konwencji Praw
        Człowieka. D
        > o tej konwencji należy też np Rosja.

        Zgadza się, nie mniej obie instytucje są ze sobą ściśle powiązane.
        UE nie posiada własnego odpowiednika trybunału.


        >
        > Trybunał zdecydowanie wychodzi poza konwencję uzurpując sobie
        prawa, których ni
        > e ma. Skończy się to w nieodległej przyszłości jego reorganizacją.

        Tu musiałbyś przybliżyć o co chodzi. Póki co, nie widzę przesłanek
        do twierdzenia o rychłej reoganizacji trybunału w Starsburgu. O
        wiele łatwiej byłoby mi przełknąć tezę o rychłej reorganizacji UE.


        >
        > Nie znam stanowiska PiS w tej sprawie, mogę się tylko domyślać.
        Wiadomo natomia
        > st, że Polska rządzona przez Tuska nie przystąpiła do koalicji
        skupionej wokół
        > Włoch protestującej po wyroku Trybunału w sprawie krzyży.
        >
        >
        Tekst linka
        • oleg3 Re: Ciekawe, co kandydaci i ich zwolennicy sądzą 17.06.10, 12:15
          hymenos napisał:

          > Tu musiałbyś przybliżyć o co chodzi. Póki co, nie widzę przesłanek
          > do twierdzenia o rychłej reoganizacji trybunału w Starsburgu

          Nie zajrzałeś do linkowanego przeze mnie tekstu

          fronda.pl/news/czytaj/katolicko_prawoslawna_koalicja_dla_krzyzy_10_panstw_wsparlo_wloc

          Przecież Włochy nie ugięły się przed ETPC. Teraz dostały wsparcie szerokiej koalicji. Trybunał nie ma środków by zmusić oporne państwo do respektowania swoich wyroków. Był już zresztą reorganizowany.
          • hymenos Re: Ciekawe, co kandydaci i ich zwolennicy sądzą 17.06.10, 12:33
            oleg3 napisał:

            > Nie zajrzałeś do linkowanego przeze mnie tekstu
            >
            > fronda.pl/news/czytaj/katolicko_prawoslawna_koalicja_dla_krzyzy_10_panstw_wsparlo_wloc
            >
            > Przecież Włochy nie ugięły się przed ETPC. Teraz dostały wsparcie
            szerokiej koa

            > licji. Trybunał nie ma środków by zmusić oporne państwo do
            respektowania swoich
            > wyroków. Był już zresztą reorganizowany.
            >
            >
            >
            Owszem, zajrzałem. Ale po pierwsze fakt, na który się powolujesz
            jest już od dawna znany. Nie chodzi mi tu o konkretne wydarzenie
            (sprawa krzyży we włoskich szkołach), ale o brak instytucji
            wymyszającej przestrzeganie wyroków trybunału. W chwili obecnej
            instytucją taką jest konwencja Praw Człowieka, której przestrzeganie
            wymusza samo podpisanie przez kraj przystępujący oraz sama UE, w
            której konwencja praw człowieka odgrywa podstawową rolę. Zatem w
            stosunku do Rosji, nieprzestrzeganie wyroków Trybunału grozi
            wykluczeniem z grona państw sygnatariuszy konwencji plus ewentualne
            jakieś sankcje ze strony UE, dla państw unijnych właściwie to samo z
            większym naciskiem na sankcje unijne. Nie bardzo widzę w jaki sposób
            miałby się zmienić status trybunału w tym kontekście. Sprawa
            sprzeciwu ma charakter prawny a nie buntu przeciw trybunałowi. Od
            wyroków trybunału można się odwoływać i wskazywać m.in. na zakres
            jurysdykcji trybunału.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka