Dodaj do ulubionych

Zagadka katastrofy rozwiazana.

18.06.10, 17:23
wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8033643,Kaczynski_o_katastrofie_smolenskiej__Polityka_napastowania.html
Wszystkiemu winni przeciwnicy polityczni:
Zdaniem Kaczyńskiego katastrofa prezydenckiego samolotu nie wyniknęła z
przypadku i należy z tego wyciągnąć wnioski. - Zła polityka, polityka
napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im godności i ich poniżania
kończy się źle, kończy się tragicznie - powiedział.

Jak na razie wciaz cicho o ostatniej rozmowie telefonicznej braci.
Obserwuj wątek
    • first.kanalia Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 17:26
      wyluzowana.kaczka napisała:

      > wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8033643,Kaczynski_o_katastrofie_smolenskiej__Polityka_napastowania.html
      > Wszystkiemu winni przeciwnicy polityczni:
      > Zdaniem Kaczyńskiego katastrofa prezydenckiego samolotu nie
      wyniknęła z
      > przypadku i należy z tego wyciągnąć wnioski. - Zła polityka,
      polityka
      > napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im godności i
      ich poniżania
      > kończy się źle, kończy się tragicznie - powiedział.

      > Jak na razie wciaz cicho o ostatniej rozmowie telefonicznej braci.
      >

      a o czym jest glosno w ogole, zapytam niesmialo.
      zdecyduj sie kto jest winien Lech czy Jaroslaw.
      • wyluzowana.kaczka Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 17:55
        Od tego jest komisja.
      • off_nick Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 18:00
        first.kanalia napisała:
        > a o czym jest glosno w ogole, zapytam niesmialo.
        > zdecyduj sie kto jest winien Lech czy Jaroslaw.


        Obaj są winni, ale dzięki zaangażowaniu polskiego MSZ wkrótce się dowiemy czegoś więcej.

        Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski powiedział, że resort wystosował notę dyplomatyczną do rosyjskiego MSZ, w której wyraził oczekiwanie, że dokumentacja dotycząca śledztwa ws. katastrofy pod Smoleńskiem będzie przekazywana stronie polskiej możliwie szybko.
        • wyluzowana.kaczka Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 18:04
          Na stronie,ktora podala basia.basia na FK jest publikowany kolejny komunikat tej
          rosyjskiej komisji. Czyzby Paszkowski jej nie znal?wink
          • dachs Powinni posłać do Moskwy agenta Tomka 18.06.10, 18:20
            Ja odebrałem post off-nikowej jako wyraz niezadowolenia z niedostatecznego
            zaangażowania MSZ. Jakieś noty dyplomatyczne wysyłają, ślamazary.
            • wyluzowana.kaczka Re: Powinni posłać do Moskwy agenta Tomka 18.06.10, 18:22
              I odebrales slusznie. To ta slynna ironia moherowej.wink
            • rycho7 killerow dwoch 18.06.10, 18:28
              dachs napisał:

              > Powinni posłać do Moskwy agenta Tomka

              Grom 2 minuty po zamachu powinien werbowac polki smolenskie pod Grunwald.

              Ruskie zapewne nie zapomnialy akcji Polakow na lotnsku w Pradze 1968. Te miejsca
              byly faktycznie wolne?
    • dachs Człowiek Solidarności :) 18.06.10, 17:52
      wyluzowana.kaczka napisała:

      > Jak na razie wciaz cicho o ostatniej rozmowie telefonicznej braci.

      I będzie cicho tak długo, jak długo ostatni PiSior będzie trzymał ręke na
      informacji o niej.

      Ale mnie się podobało co innego w tym tekście:
      "Kandydat PiS zadeklarował też, że zawsze był i będzie człowiekiem
      "Solidarności".


      Na "człowieka" akurat odwagi wystarczyło, ale żeby wstąpić do Solidarności to
      już jakoś nie.
      smile
      • wyluzowana.kaczka Re: Człowiek Solidarności :) 18.06.10, 17:58
        No i to slynne my stoimy tu gdzie zawsze,a oni tam gdzie zomo.
      • hasz0 _1-ni: - zesłany 2-dzy: - "nasłany"|dziś wiadomo 18.06.10, 18:00
        jaki.

        -----------------------
        Tygodnik Solidarność - tygodnik polityczno-gospodarczo-społeczny -
        pierwsze niezależne czasopismo PRL, powstałe w 1981 r. Pierwszy
        numer ukazał się 3 kwietnia 1981 w nakładzie 500 tys. egzemplarzy.
        Obecnie wydawany jest przez NSZZ "Solidarność" i dominuje w nim
        tematyka związkowa. Redaktorzy naczelni: Tadeusz Mazowiecki,
        Jarosław Kaczyński
        , Andrzej Gelberg,
        Jerzy Kłosiński.

        W pierwszym okresie działności ukazało się 37 numerów "Tygodnika"
        [1]. Pomiędzy 13 grudnia 1981 a czerwcem 1989 wydawanie pisma
        zostało zawieszone przez władze PRL. Wkrótce po wyborach do
        sejmu "kontraktowego" 4 czerwca 1989 "Tygodnik" został reaktywowany
        pod redakcją Tadeusza Mazowieckiego w nakładzie 100 tysięcy.

        Na łamach tygodnika publikowali w przeszłości m.in.: Alain
        Besoncon, Władimir Bukowski, Zbigniew Herbert, Andrzej Tadeusz
        Kijowski - także jako KAT, Waldemar Łysiak, Jerzy Robert Nowak pod
        pseudonimem Maron, Bernard Margueritte, Zdzisław Najder, Krzysztof
        Piesiewicz, Jan Pietrzak, Andrzej Urbański, Marcin Wolski, Marek
        Nowakowski, Kazimierz Orłoś, Agnieszka Kobylińska, Jadwiga Staniszkis
        .




        • hasz0 ______________LINK wykryto jako SPAM 18.06.10, 18:11
          Tekst linka
        • dachs Twój idol nie był członkiem Solidarności 18.06.10, 18:48
          i możesz sobie kręcić prawdą, jak to masz w zwyczaju, ale tego nie zmienisz.
          • hasz0 Ty masz w zwyczaju wciskać komuś bolszewika 18.06.10, 19:37

            napisałem, że był w Tygodniku Solidarnosć
            zdaje sie red. nacz.?
            • dachs nie wciskać komuś bolszewika, tylko wskazywać 18.06.10, 20:00
              hasz0 napisał:

              >
              > napisałem, że był w Tygodniku Solidarnosć
              > zdaje sie red. nacz.?

              Był, jako człowiek najemny Solidarności. W czasach kiedy to przynosiło zysk i
              splendory i wcale, ale to wcale nie wiązało się z żadnym ryzykiem. Członkiem
              Solidarności nie był nigdy.
        • t_ete o Tygodniku Solidarnosc 18.06.10, 22:54
          Pierwszy numer "Tygodnika Solidarność" ukazał się 3 kwietnia 1981 r. w nakładzie 0,5 mln egzemplarzy. Było to ważne wydarzenie w powojennej historii prasy, gdyż do ogólnopolskiego kolportażu po raz pierwszy został wprowadzony niezależny od władzy komunistycznej tytuł. Musiał on nadal podlegać cenzurze, ale to, że za Tygodnikiem stała potęga 10 mln Związku, umożliwiało podejmowanie przez redakcję tematów dotąd zakazanych. Redaktorem naczelnym został Tadeusz Mazowiecki.

          Na łamach Tygodnika pisali m.in. Stefan Kisielewski, Tomasz Strzembosz, Bohdan Cywiński, Kazimierz Dziewanowski, Waldemar Kuczyński, Wanda Falkowska, Krzysztof Wyszkowski, Zbigniew Romaszewski. Pojawiła się seria artykułów odkłamujących historię XX wieku, odbywały się dyskusje redakcyjne z udziałem wybitnych ekspertów na najważniejsze tematy. Drukowano sporo materiałów na temat działalności NSZZ Solidarność, były wywiady z liderami Związku, relacje z najważniejszych wydarzeń, w tym I Krajowego Zjazdu w Gdańsku. Tygodnik był dostępny w kioskach, przed którymi ustawiały się kolejki, oraz w prenumeracie według określonego rozdzielnika: ogniwa związkowe "S" według określonego limitu, wydawnictwa i redakcje o zasięgu ogólnopolskim - po 2 egz., o zasięgu regionalnym - po 1 egz., biblioteki naukowe - po 2 egz., publiczne - po 1 egz., ambasady i konsulaty - do 3 egz. Cena jednego egz. wynosiła 7 zł, do wydania ostatniego numeru przed stanem wojennym (37) cena wzrosła o 1 zł.

          Tygodnik został reaktywowany w czerwcu 1989 roku (nr 38) pod kierunkiem Tadeusza Mazowieckiego w już mniejszym nakładzie (do 100 tys. egz., cena 140 zł). Po odejściu Tadeusza Mazowieckiego z powodu objęcia przez niego fotela premiera rządu, Lech Wałęsa powołał na redaktora naczelnego Jarosława Kaczyńskiego, lidera tworzącego się wówczas Porozumienia Centrum, ugrupowania opozycyjnego do skupionego wokół premiera Mazowieckiego (przyszłej Unii Demokratycznej).

          Po wyborze Wałęsy na prezydenta w lutym 1991 r. nowym przewodniczącym Związku zostaje Marian Krzaklewski, który w kwietniu powołuje na redaktora naczelnego Andrzeja Gelberga, członka dotychczasowego zespołu redakcyjnego Tygodnika.
          Wcześniej redaktor naczelny Jarosław Kaczyński, wraz z gronem najbliższych współpracowników, odchodzi do pracy w kancelarii prezydenta jako jej szef.
    • mate_lot Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 17:54
      Jarosław wraca do poprzedniej, tej prawdziwej, twarzy. Czy jest na tym forum
      psychiatra by sklasyfikowac jednostkę chorobową pacjenta in spe? Warto by
      ostrzec społeczeństwo, że oto Jarosław zakończył wylinkę i wraca do swojej
      ulubionej frazeologii. Wódż poczuł wiatr w żaglach.
      • hasz0 gadka katastrofy STOP!: -Idź sobie "gdzie indziej" 18.06.10, 18:03

        Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, który odwiedził Olsztyn, przed
        tragedią w Smoleńsku zabrakło woli porozumienia. Dlatego - zdaniem
        prezesa PiS - z tej tragedii należy wyciągnąć wnioski polityczne i
        moralne. Według Kaczyńskiego, katastrofa ta nie wynikła z przypadku.

        - Polityka napastowania politycznych konkurentów, odmawiania im
        godności kończy się źle i tragicznie - dodał prezes PiS.


        Prezes PiS zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko
        by w Polsce doszło do porozumienia i by ci, którzy tego porozumienia
        nie chcą, "poszli gdzieś indziej".
        • hasz0 Takie sqfysyny jak Wy PO-winni iść sobie gdzieś in 18.06.10, 18:10
          dziej i komu innemu robić KUKU!

          Nie muszą dorzynać "watah", wróżyć wyginięcie "dinozaurom",
          polować na "kaczki"...

          CytatJarosław Kaczyński to chory człowiek.
          Jego przemiana jest widoczna i przeraża. On gra na najniższych
          instynktach. Razem z politykiem Rydzykiem pozyskuje dla swoich idei
          ludzi z kompleksami, paranoików i innych popaprańców - mówi w
          rozmowie z Wirtualną Polską były prezydent Lech Wałęsa.


          https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24764/wp_pmm_lech_walesa_8_180.jpeg
          • hasz0 spam? link spam? 18.06.10, 18:11

            skroc.pl/c8ec
            • hasz0 Re: spam? link spam? 18.06.10, 18:15
              Cytat w styczniu
              2006 roku Donald Tusk odgrażał sie Prezydentowi Lechowi
              Kaczyńskiemu, że
              w przyszłości „doprowadzi do takiego kryzysu politycznego w
              Polsce
              jakiego jeszcze Polska nie widziała” (powołany Rzad Tuska po
              wyborach 2007 roku próbował wielokrotnie ośmieszyć pozycje Prezydenta
              III RP a jednym z tych aktów była forma nie ustanawiająca finansowego
              budżetu Państwa w Konstytucyjnym terminie, wiec Prezydent ustawowo
              zagroził ustawowym rozwiązaniem Sejmu z ogłoszeniem nowych wyborów
              do
              Sejmu. Wyłoniły by one nowych posłów, a następnie nowy Rząd
              kompetentny
              do ustalenia najważniejszej sprawy- budżetu Państwa. Tusk groził
              Lechowi
              Kaczynskiemu, że go obali i zrobi taka “zadyme” w
              Polsce, że
              Prezydent się nie połapie z rozumem – tak twierdził publicznie
              Tusk w styczniu 2008 roku. Mając niezaprzeczalne fakty groźby zostały
              spełnione i wygląda na to ze Donald Tusk razem z jego
              „ludźmi” właśnie doprowadził do takiego kryzysu
              politycznego
              poprzez śmierć Prezydenta III RP, dowódców Sztabu Generalnego
              Wojska
              Polskiego i wielu Konstytucyjnych Ministrów i urzędników oraz osób
              towarzyszących.
              Uzupełniając tylko niniejszy wniosek załączamy treść listu Pana Marka
              Stressenburg Kleciaka opublikowanego na stronach Radia Pomost w
              Arizonie, USA. Niniejsza opinia biegłego jednoznacznie potwierdza
              tezę
              zamachu. Jest to list otrzymany od specjalisty opracowującego systemy
              trójwymiarowej nawigacji, który rzuca nowe światło na możliwe
              przyczyny
              katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Oto treść tego listu:
              "Jestem wykładowcą na Politechnice Hamburskiej i pracownikiem
              odpowiedzialnym za tzw. advanced research and development w Koncernie
              HarmanBecker Automotive Systems. Rozwijałem i wspóltworzyłem systemy
              trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi sobie wyobrazić jak
              system TAWS, który był zainstalowany w samolocie Prezydenta może
              zawieść
              jeśli mu nie "pomóc".
              Analiza zdjęć zrobionych przez Sergieja Amelina:
              picasaweb.google.ru/Amlmt r/MWzNeJ#5459881356386012002, a
              konkretnie zdjecie nr 45 pokazuje, że samolot leci tak, jak powinien:
              Prawidłowy jest i kierunek i wynikajace z analizy poszczególnych
              uszkodzeń na pierwszych czubkach drzew, nachylenie horyzontalne
              maszyny
              przy podchodzeniu do lądowania. Róznica polega na przesunięciu
              fazowym:
              W płaszczyźnie XY o około 15 m do prawidłowego kursu, w plaszczyźnie
              Z o
              około -5m (maszyna jest za nisko). Aby oszukać nawigację pokładową
              należy użyć techniki o nazwie: "meaconing"; Recording and
              rebroadcast on
              the Receive Frequency to confuse Positioning.
              Polega ona na tym że sygnał satelity jest nagrywany i z niewielkim
              przesunięciem w czasie i z wiekszą mocą niż sygnał satelity
              puszczany w
              eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. Im
              mniejszy
              jest interwał czasu stosowanego meaconingu, tym trudniej jest go
              rozpoznać, a wynikiem jest błędne określenie własnego położenia.

              Jeśli zmiana pozycji jest niewielka (a tak było w przypadku tego
              lotu)
              to nawet inteligentny odbiornik typu: Receiver-Autonomous-Integrity-
              Mo
              nitoring nie jest w stanie tego szwindlu rozpoznać.

              Dla zainteresowanych: technika walki elektronicznej w sytemach gps
              opisana jest dobrze w książce z grudnia 2009:
              "Satellitennavigation" autorstwa: Hans Dodel, Dieter Häuptler

              Cytowaną technikę opisuje rozdział poniżej (w niemieckim oryginale).

              7.3.5 Jamming, Spoofing, Meaconing

              Funktionsstrung tritt in zwei Erscheinungsformen auf: Die
              Eigenstörung
              und die Fremdstörung. Das System stört seine eigenen Empfänger oder
              sie
              werden absichtlich von einem Jammer gestört, der ein Signal auf der
              Frequenz des Navigationssignals mit hinreichender Leistung (>-160
              dBW,
              die Sendeleistung eines Glühwürmchens in der Brunftzeit) richtet,
              sodass
              der Empfang übertönt wird (unmöglich gemacht wird). In einem nach dem
              Stand der Technik ausgelegten Empfänger nach dem Konzept der
              integrierten Navigation, dessen Leistung durch die Abwesenheit eines
              Einzelortungswertes unwesentlich beeinträchtit ist, bleibt das
              Jamming
              einer Satellitenfrequenz ohne merkliche Konsequenz. Vergleichweise
              schwerwiegende Folgen kann die Täuschung des Empfängers mit einem
              gefälschten Signal haben, was sdie Fehlortung zu Folge hat. Hierzu
              muss
              der Spoofer aber die genaue Signalstruktur und insbesondere die
              Bitfolge
              des Funkortungssignals präzise emulieren und einen im System
              akkreditierten Satellitenkennungscode (PRN) eines Satelliten
              produzieren, der glaubhaft an dieser Stelle der Hemisphere fliegt.

              Vergleichsweise trivial ist Meaconing (Recording and rebroadcast on
              the
              Receive Frequency to confuse Positioning: Das signal wird einfach vom
              Störer aufgenommen und mit geringem Zeitverzug wieder ausgesandt),
              die
              Täuschung unter Verwendung einer Kopie des Originalsignals. Das
              Satellitensignal wird aufgenommen und Zeitversetzt mit höherer
              Leistung
              auf der gleichen Frequenz wieder abgesetzt. Je kleiner der
              Zeitversatz
              dieses Meaconing, desto schwieriger ist es, selbst für den
              intelligenten
              Empfänger (Receiver-Autonomous-Integrity-M onitoring- Empfänger) den
              Schwindel zu erkennen. Die Fehlortung ist die Folge.
              Patrz także: en.wikipedia.org/wiki/Mea coning
              Successful meaconing can cause: Aircraft to be lured into "hot"
              (ambush-ready) landing zones or enemy airspace, ships to be diverted
              from their intended routes, bombers to expend ordnance on false
              targets,
              or ground stations to receive inaccurate bearings or position
              locations.
              Tłumaczenie: Skuteczny meaconing może spowodować sprowadzenie
              samolotu w
              "gorącą" (przygotowaną zasadzkę) strefę lądowania albo w przestrzeń
              powietrzną wroga, okręty mogą być skierowane w innych kierunkach niż
              zamierzone, bombowce na inne fałszywe cele, a stacje naziemne
              otrzymywać
              niewłaściwe wskazania kierunku czy współrzędnych geograficznych.
              SYSTEM TAWS ma dokładność wysokości rzędu 1 metra. Nie można się z
              nim
              rozbić.
              Informacje techniczne opisuje np. strona:
              www.moving-terrain.de/pro dukte/module/mt-taws.html
              Z poważaniem,
              Marek Strassenburg Kleciak"
          • rycho7 Re: Takie sqfysyny jak Wy PO-winni iść sobie gdzi 18.06.10, 18:18
            hasz0 napisał:

            > ludzi z kompleksami, paranoików i innych popaprańców

            Od lat czasami pisuje, ze terytorium miedzu Odra a Bugiem nalezy zaorac wraz z
            pozostalymi i dac w prezencie Watykanowi.
        • rycho7 Re: gadka katastrofy STOP!: -Idź sobie "gdzie ind 18.06.10, 18:15
          hasz0 napisał:

          > nie chcą, "poszli gdzieś indziej".

          Sam zadziwiam sie swoja zapobiegliwoscia.

          Oczywiscie czerw gnojarkowy bedzie decydowal kto nie chce. Ale dymata w tutke
          zawlaszczen semantycznych.

          Chce Cie Haszu niezmiennie tradycyjnie przeprosic za Twa glupote. Uprzejmosci
          nigdy za malo. Prawda Cie wyzwoli ze spokoju.
          • hasz0 ja wiem, żee nie wiem i że Ty wiesz! 18.06.10, 18:55

            ....ale jak nie wypędzałem................SAM SIEBIE!
        • dachs Ja już jestem gdzie indziej 18.06.10, 19:00
          hasz0 napisał:

          > Prezes PiS zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko
          > by w Polsce doszło do porozumienia i by ci, którzy tego porozumienia
          > nie chcą, "poszli gdzieś indziej".

          Ale mnie to w 83r. powiedział Jaruzelski.
          • hasz0 TeżCi:że dorżnie Cię jak watahę wygubi wystrzela? 18.06.10, 19:48
            w styczniu
            2006 roku Donald Tusk odgrażał sie Prezydentowi Lechowi
            Kaczyńskiemu, że
            w przyszłości „doprowadzi do takiego kryzysu politycznego w
            Polsce
            jakiego jeszcze Polska nie widziała” (powołany Rzad Tuska po
            wyborach 2007 roku próbował wielokrotnie ośmieszyć pozycje Prezydenta
            III RP a jednym z tych aktów była forma nie ustanawiająca finansowego
            budżetu Państwa w Konstytucyjnym terminie, wiec Prezydent ustawowo
            zagroził ustawowym rozwiązaniem Sejmu z ogłoszeniem nowych wyborów
            do
            Sejmu. Wyłoniły by one nowych posłów, a następnie nowy Rząd
            kompetentny do ustalenia najważniejszej sprawy- budżetu Państwa.
            Tusk groził Lechowi Kaczynskiemu, że go obali i zrobi taka "zadyme";
            w Polsce, że "Prezydent się nie połapie z rozumem" tak twierdził
            publicznie Tusk w styczniu 2008 roku. Mając niezaprzeczalne fakty
            groźby ...itd

            link podawałem w formie zkamuflowanej bo jawnie

            wyświetla sie WYKRYTO SPAM...choć to tylko ogólnie dostępne info o
            pozwie sądowym

            ORWELL 1984
        • annastasia List Otwarty do Pani red. Moniki Olejnik z TVN24 14.07.10, 03:42
          LIST OTWARTY DO SZANOWNEJ PANI REDAKTOR MONIKI OLEJNIK Z TVN24 . (Przesłany na
          email adress:kontakt@tvn24.pl )

          Przed chwilą skończył się program Pani Moniki Olejnik w tvn24 i kolejny raz
          oglądałam ten program z różnymi odczuciami i niesmakiem... Pani redaktor Olejnik
          pod pozorem naprowadzania swojego gościa na temat rozmowy w delikatnie mówiąc
          niegrzeczny, bezwzględny sposób, przerywając wypowiedż, uniemożliwiając jej
          dokończenie, za wszelką cenę usiłowała wymusić na swoim gościu aby powiedział to
          co Jej by pasowało do założonej tezy, czy też prowokując zmusić aby nieopatrznie
          powiedział cokolwiek z czego można by było zrobić medialne show przeciw PiS,
          przeciw braciom Kaczyńskim...bardzo to smutne a świadczy nie tylko o daleko
          posuniętej niegrzeczności wobec zaproszonego gościa ale i o braku obiektywizmu
          Pani redaktor, o Jej stronniczości ....Odpowiem Pani redaktor co miał na myśli
          Pan dr Jarosław Kaczyński stwierdzając, że "(.... )....katastrofa ta nie wynikła
          z przypadku....."

          Redaktorzy telewizyjni, dziennikarze stale głoszą tezę, że dr Jarosław Kaczyński
          oskarża za spowodowanie katastrofy... a sami z jednej strony udają, że nie
          wiedzą o co chodzi a z drugiej zarzucają prezesowi PIS to czego nigdy nie
          powiedział .... Na początek trzeba ustalić, że dr Jarosław Kaczyński w swojej
          wypowiedzi nikomu nic nie zarzucił ani nikogo nie oskarżył a tylko powiedział to
          co powiedział i wg mnie powiedział tylko prawdę i samą prawdę i miał prawo to
          powiedzieć co wyjaśniam poniżej jakkolwiek jest to oczywiście tylko moje zdanie
          bo nie rozmawiałam o tym z Panem dr Jarosławem Kaczyńskim. W żadnym innym
          cywilizowanym państwie nie mogła by się zdarzyć taka katastrofa a gdyby się
          wydarzyła to szefowie wszystkich służb i ministerstw odpowiedzialnych za
          organizację podróży głowy państwa razem z premierem rządu podali by się do
          dymisji! A co bardziej honorowi, "starej daty i zasad" zapewne strzelili by
          sobie w łeb !Ale to nie znaczy,że sugeruję to komukolwiek! Ostatni dzień
          kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich wówczas kandydat PiS na
          prezydenta dr Jarosław Kaczyński zaapelował o zgodę narodową i porozumienie.
          Zdaniem dr Jarosława Kaczyńskiego, który odwiedził Olsztyn, przed tragedią w
          Smoleńsku zabrakło woli porozumienia. Dlatego - zdaniem prezesa PiS - z tej
          tragedii należy wyciągnąć wnioski polityczne i moralne. Według Kaczyńskiego,
          katastrofa ta nie wynikła z przypadku.- Polityka napastowania politycznych
          konkurentów, odmawiania im godności kończy się źle i tragicznie - dodał prezes
          PiS. Zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko by w Polsce doszło
          do porozumienia. To właśnie bezwzględna wojna prowadzona przez premiera Donalda
          Tuska i wielu innych przedstawicieli rządu RP i Platformy Obywatelskiej
          doprowadziła do tego, że jak pisze ks.prof. Tadeusz Guz kierownik Katedry
          Filozofii Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rząd polski
          doprowadził do "dokonania podziału uroczystości rocznicowych w Katyniu na
          celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na późniejszą
          uroczystość z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został zaproszony
          na główne obchody", czyli nasz polski rząd, rząd Rzeczpospolitej Polskiej, na
          czele z jego premierem Donaldem Tuskiem i ministrem spraw zagranicznych
          Radosławem Sikorskim fałszywie zasłaniając się proceduralnymi kruczkami
          faktycznie powodowany jedynie pogardą i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego,
          urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej lekceważąco wykluczył osobę
          prezydenta, z woli Narodu, najważniejszą osobę w Państwie, piastujacą zgodnie z
          tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
          Polskiej z udziału w uroczystościach, mimo, że przecież uroczystości katyńskie i
          udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione
          były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie i rząd polski, i strona
          rosyjska - Ta sprawa była wyjaśniana wielokrotnie, przedstawione zostały
          dokumenty, które nie pozostawiają żadnej wątpliwości. To premier Tusk wdarł się
          jak przysłowiowy Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia
          przed Polską i Europą na katyńskich grobach jako współarchitekt historycznego
          pojednania z Rosją. Od tego momentu jego ludzie zaczęli przećwiczoną już grę o
          obniżanie rangi wizyty prezydenckiej i jej pijarowskie przykrycie. Grę, w ramach
          której w ostatniej chwili wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób
          odebrano status wizyty oficjalnej, co m.in. jak uznali to bezczelnie, fałszywie
          i arogancko premier Tusk i Rosjanie zwolniło nasz MSZ, i gospodarzy z dochowania
          procedur bezpieczeństwa i sprawiło, że na lotnisku nie było systemu bezpiecznego
          lądowania w warunkach ograniczonej widoczności i ani samolot prezydencki ani sam
          lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby za to odpowiedzialne a
          podlegajace przecież premierowi Tuskowi. Podróż prezydenta Rzeczpospolitej
          Polskiej do Katynia rząd polski
          i podległe mu służby potraktowały arogancko i lekceważąco. Na lotnisku oczekiwał
          na prezydenta samopięt ambasador polski w Moskwie, dwóch dziennikarzy i dwóch
          fumkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta do Katynia przedstawiciele rządu
          RP, w tym i premier Donald Tusk oraz przedstawiciele PO a za nimi media polskie
          i niektóre rosyjskie, wielokrotnie w obrażliwych słowach dopytywali po co prof.
          Lech Kaczyński prezydent RP udaje się do Katynia, jako, że przecież nie został
          zaproszony, bezczelnie sugerowali, że może to doprowadzić do jakichś
          nieporozumień dyplomatycznych, że nie wiadomo czy Rosjanie wpuszczą w ogóle
          naszego prezydenta itd. Pamiętamy wypowiedż premiera rządu polskiego z trybuny
          sejmowej "...(...) wyginiecie jak dinozaury..", marszałka Komorowskiego " o
          kiepskim snajperze", " skończy się okres ochronny na kaczki...", "...może
          prezydent będzie gdzies leciał ..." Przykład idzie
          z góry, bez tworzenia więc jakichkolwiek spiskowych teorii są przesłanki ku temu
          aby dopuszczać, że w takiej atmosferze arogancji, pogardy i lekceważenia wobec
          prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia,
          poszczególne osoby na niższych szczeblach mogły zbagatelizować, zlekceważyć
          swoje obowiązki i procedury i nie dopełnić należytej staranności jak to już
          coraz bardziej wynika nawet z rosyjskiego śledztwa.... i nie przygotowały
          właściciwie samego przelotu jak i lądowania samolotu prezydenckiego co w
          konsekwencji mogło być jedną z przyczyn katastrofy. Bo przecież gdyby tak jak to
          jest na całym świecie przed lądowaniem samolotu prezydenckiego polskie służby
          razem ze służbami gospodarza sprawdziły stan wyposażenia smoleńskiego lotniska i
          pilnowały go do chwili wylądowania samolotu to nie było by wątpliwości czy w
          reflektorach przeciwmgielnych są żarówki, czy obsługa lotniska jest trzeżwa a
          urządzenia sprawne ! W świetle powyższego dr Jarosław Kaczyński ma całkowitą
          rację i prawo aby twierdzić, że katastrofa samolotu prezydenckiego nie wynikła z
          przypadku albowiem samo nigdy się nic nie dzieje, nic nie może się zdarzyć z
          samego przypadku. Nie znaczy to, że był zamach, tego nie wiemy, ale jest
          pewność, że było wiele nieprawidłowości ! Zajmując się kilkadziesiat lat
          sprawami bhp wiem, że nic, żaden wypadek nie wynika, nie dzieje się z przypadku.
          Badając ewentualną winę pracownika, który uległ wypadkowi za jego spowodowanie
          zgodnie z zasadami bhp, zasadami obowiązujacego prawa zawsze najpierw ustala się
          czy jego przełożeni, zakład pracy przestrzegali określone zasadami i przepisami
          prawa normy itd. i dopiero gdyby wszystko w zakładzie pracy ze strony jego
          kierownictwa było w idealnym porządku a pracownik z własnej woli, świadomie,
          będąc należycie przeszkolony z premedytacją naruszył zasady bhp można orzec jego
          winę. W przypadku katastrofy smoleńskiej nie wiadomo dlaczego, komu i czemu
          miało to służyć już w dniu katastrofy orzekano o win
          • annastasia List Otwarty do Pani red. Moniki Olejnik cd.1 14.07.10, 03:53
            W przypadku katastrofy smoleńskiej nie wiadomo dlaczego, komu i czemu miało to
            służyć już w dniu katastrofy orzekano o winie pilotów! Jakim prawem? W
            niewybredny, obrażliwy sposób sugerowano naciski ze strony prezydenta. Mimo
            zapewnienia prezydenta Miedwiediewa zaraz po katastrofie, że polscy prokuratorzy
            będą uczestniczyć w śledztwie na równych prawach rząd polski doprowadził do
            tego, że aktualnie w Rosji nie ma ani jednego polskiego prokuratora! Wszystkie
            dowody tak jak i śledztwo oddano obcemu państwu, którego przywódcy wcześniej
            arogancko, niewątpliwie za namową polskiego rządu, bezczelnie zlekceważyli
            naszego prezydenta nie zapraszając go na uroczystości! Bo trzeba tu powiedzieć,
            że to prezydent jako głowa państwa powinien uczestniczyć w uroczystościach
            katyńskich i to premier jak nie chciał tam jechać z prezydentem powinien
            zrezygnować a nie na odwrót !
            Przypominając powyższe uważam, że brat zmarłego
            tragicznie prezydenta RP dr Jarosław Kaczyński powiedział prawdę i tylko prawdę
            i miał nie tylko prawo ale
            i obowiązek aby powiedzieć to co powiedział. Należy podkreślić, że nie
            sugerował, żadnego zamachu! Inna sprawa, że każdy adwersaż polityczny prezesa
            PIS będzie interpretował jego wypowiedż i przedstawiał ją tak jak to jemu pasuje
            i wykorzystywał na swój sposób i na swoją korzyść ...... tak jak i media, które
            za wszelką cenę gonią za sensacją ! Które zawsze czy nagłaśniając prawdę, czy
            nie sprawdzone sensacje czy wiadomy fałsz zawsze głoszą je jako pewnik ! Zawsze
            chcą mieć ostatnie zdanie ! Tak jak Pani redaktor Olejnik wręcz szczęśliwa jest
            gdy wmówi to co chce gościowi, gdy zmusi go do powiedzenia jakiegoś zdania a
            póżniej temu zdaniu, niedokończonemu, wydartemu z szerszej kwestii nada rozgłos
            kończąć tyle niespodziewanie co perfidnie z wyrażną uciechą program przez co
            telewidzowie mogą opacznie zrozumieć wypowiedż Jej gościa !

            Nadto odpowiadam Pani redaktor Olejnik na napastliwe pytania co by było gdyby
            premier poleciał z prezydentem? że może zginęliby razem ?! Odpowiadam co następuje.
            Gdyby premier, polski rząd, polski MSZ zachowali się właściwie to
            najprawdopodobniej nikt by nie zginął ! byłaby jedna uroczystość w Katyniu,
            wszyscy polecieli by, zapewne kilkoma samolotami czy kilkoma lotami we
            wcześniejszym terminie gdy nie było mgły, wizyta tak jak uroczystości byłaby
            wspólna a więc zapewne miałaby status wizyty oficjalnej, zachowane byłyby
            wszystkie procedury bezpieczeństwa bo pan premier Tusk jest bardzo skrupulatny w
            ich dochowaniu gdy sam gdzieś leci....a prezydenta RP, głowę naszego państwa, z
            woli Narodu, pierwszą osobę w Rzeczypospolitej Polskiej i najważniejszych
            dygnitarzy państwowych, wojskowych i kościelnych zaproszonych dla podniesieni
            rangi uroczystości, dla podkreślenia hołdu i czci jaki mieli razem złożyć
            polskim bohaterom pomordowanym w Katyniu, wysłano tak jakby to jakiś wożny z
            ministerstwa uparł się
            lecieć do Rosji, na ryby zabierając z sobą najważniejszych dygnitarzy !

            RZĄD I MEDIA STALE DEZINFORMUJĄ ! UKRYWAJĄ FAKT, ŻE DAWNIEJ GDY DOWÓDCY 36
            SPEC. PUŁKU MIELI LICENCJE NA LATANIE TU-154 [ bo w ostatnich latach, nie
            mieli!! Tak, dowódcy, 36 spec.pułku przed katastrofą mieli i teraz mają niższe
            uprawnienia niż podlegli im piloci !!!GDY LECIAŁ PREZYDENT LUB PREMIER ZA KAŻDYM
            RAZEM SAMOLOT PILOTOWAŁ D-CA PUŁKU LUB JEGO Z-CA ALBO KTÓRYŚ Z NICH SIEDZIAŁ NA
            DODATKOWYM FOTELU W KABINIE PILOTÓW. Rozpowszechniane w mediach opowieści o
            wielkim stressie pilotów to wierutna bzdura, kłamstwo obliczone na zafałszowanie
            prawdy i oddalenie podejrzeń o karygodne zaniedbania, nieprawidłowości,
            ignorancję, bałagan, arogancję, złe procedury, złe i niedostateczne szkolenie
            pilotów i lekceważenie obowiązków, na które wielokrotnie wskazywał płk. Edmund
            Klich !! Przecież nawet z rosyjskich stenogramów jasno wynika, że piloci podczas
            lotu byli rozlużnieni, pogodni, do końca żartowali, nie ma żadnych oznak
            jakiegokolwiek stressu ...aż do ostatnich sekund ...! Rząd czy może podległe mu
            służby odpowiedzialne za przeprowadzenie bezpiecznego przelotu prezydenta chcą
            zrzucić odpowiedzialność za katastrofę smoleńską na tragicznie zmarłych w
            katastrofie pilotów a najlepiej na śp.prezydenta ! BO JAK WYTŁUMACZYĆ FAKT, ŻE
            TAKIE ZARZUTY WOBEC PILOTÓW I PREZYDENTA FORMUŁOWANO JUŻ W PIERWSZYCH DNIACH PO
            KATASTROFIE? Prezydent mógł zaprosić na uroczystości kogo chciał; Jego Goście
            mieli uświetnić uroczystość aby tym większy hołd i cześć oddać polskim bohaterom
            pomordowanym przez sowietów w Katyniu! Prezydent jest głową państwa i to premier
            mógł zrezygnować z udziału w uroczystościach jeżeli nie chciał być tam razem z
            prezydentem a nie na odwrót ! Polskie wojsko to nie wojsko austriackie, carskie,
            sowieckie czy rosyjskie gdzie posłuch wymusza sie pałką lub nachają!
            W polskim wojsku d-ca choćby w randze generała traktuje swoich oficerów bardzo
            przyjażnie i zawsze czuje się za nich odpowiedzialny. Jeżeli gen.Błasik był do
            końca w kokpicie samolotu to może zaprosili go tam piloci, bo w tak ważnej misji
            chciał być razem z nimi ?! I nie ma tu co słuchać pseudo "specjalistów" o
            procedurch i zasadach, zamkniętych drzwiach itd. w lotnictwie cywilnym bo to
            całkiem inna bajka! W 36 spec. pułku dobre czy złe utrwaliły się przecież;
            przestrzegane i stosowane były całkiem inne zasady i zwyczaje ! Teraz na siłę
            wysuwa się jakieś wydumane, dawno w 36 spec.pułku zarzucone procedury, zasady i
            zwyczaje! Dezinformując, zafałszowuje się fakty aby dopasować odpowiadającą
            rządowi, czy podległym mu służbom legendę o stressie i naciskach aby EWENTUALNĄ
            własną winę, PRZEZ NIEDOPATRZENIE, ZLEKCEWAŻENIE CZY ZANIECHANIE zrzucić na
            tragicznie zmarłych w katastrofie!

            POLSKIE ŚLEDZTWO ? JAKBY GO NIE BYŁO! W ROSJI NIE MAMY ANI JEDNEGO PROKURATORA !
            ROSJANIE NIE ODDALI TELEFONU PREZYDENCKIEGO ! PROKURATURA POLSKA NIC NIE MA !
            JEST BEZSILNA ! NIE OTRZYMAŁA ANI DOKUMENTÓW ANI ODPOWIEDZI NA PONAD 80%
            ZŁOŻONYCH DO ROSJAN WNIOSKÓW! W PROGRAMIE PANI OLENIK W TVN24 WYSZŁO KONKRETNIE
            NA JAW, ŻE POLSKA PROKURATURA NIE DYSPONUJE NICZYM ! GDY PROKURATOR GENERALNY
            SEREMET ODPOWIADAŁ NA PYTANIA PANI REDAKTOR PRZYPOMNIAŁY MI SIĘ PUSTE PÓŁKI W
            SKLEPACH W STANIE WOJENNYM - ODPOWIADAŁ JAK WÓWCZAS SKLEPOWE...: " NIE MA, NIE
            MAJĄ, NIE MAMY, NIE WIADOMO KIEDY BĘDĄ, NIE WIADOMO KIEDY DOSTANIEMY... " MIMO
            SZCZEREJ CHĘCI ZNALEZIENIA CZEGOŚ CO POLSKA PROKURATURA MA ! PANI OLEJNIK W
            PYTANIACH NIE MIAŁA SZCZĘŚCIA...NA WSZYSTKIE PROKURATOR GENERALNY ODPOWIADAŁ
            NEGATYWNIE ! JAK SIĘ OKAZAŁO TO NIE ORGANA POLSKIEJ PROKURATURY MAJĄ NAJWIĘKSZĄ
            WIEDZĘ W SPRAWIE KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ A JEDYNIE PEŁNOMOCNICY RODZIN OFIAR MAJĄ
            JAKĄ TAKĄ WIEDZĘ, NAJWIĘKSZĄ W NASZYM KRAJU ! OPRÓCZ PŁK. EDMUNDA KLICHA BO ON
            WIE BARDZO DUŻO ALE POWIE DOPIERO PO ZAKOŃCZENIU ROSYJSKIEGO DOCHODZENIA I
            ŚLEDZTWA JEŻELI ŻYW WRÓCI DO KRAJU ! WCZEŚNIEJ NIE MOŻE BO BY ROSJANIE STRACILI
            DO NIEGO ZAUFANIE I DO NICZEGO WIĘCEJ BY MU NIE POKAZALI ANI NIE DOPUŚCILI DO
            ŻADNYCH CZYNNOŚCI!!!

            TELEFON PREZYDENTA wciąż w rękach Rosjan. Nie mamy telefonu satelitarnego z
            pokładu prezydenckiego tupolewa. Nie mamy także broni, którą mieli ze sobą
            oficerowie BOR. I okazuje się, że polscy lekarze nie uczestniczyli we wszystkich
            czynnościach związanych z sekcją zwłok Lecha Kaczyńskiego - ujawnił w "Kropce
            nad i" prokurator generalny Andrzej Seremet.

            NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK; NIE BYŁO PRZY TYM
            ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA!

            NIE WIADOMO CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI! Nie można wykluczyć ekshumacji
            ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, jeśli będzie taki wniosek od rodzin -
            poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet.polscy prokuratorzy nie brali
            udziału w sekcjach. Seremet powiedział, że dotychczas strona polska otrzymała
            tylko wyniki sekcji zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego; oczekuje zaś, że strona
            rosyjska nadeśle protokoły sekcji innych ofiar....KIEDY ? NIE WIADOMO ! TAKA
            JE
            • annastasia List Otwarty do Pani red. Moniki Olejnik cd.2 14.07.10, 03:55
              NIE WIADOMO CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI! Nie można wykluczyć ekshumacji
              ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, jeśli będzie taki wniosek od rodzin -
              poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet.polscy prokuratorzy nie brali
              udziału w sekcjach. Seremet powiedział, że dotychczas strona polska otrzymała
              tylko wyniki sekcji zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego; oczekuje zaś, że strona
              rosyjska nadeśle protokoły sekcji innych ofiar....KIEDY ? NIE WIADOMO ! TAKA
              JEST PRAWDA!

              ŚLEDZTWO SMOLEŃSKIE OPIESZAŁE TWIERDZĄ RODZINY OFIAR !!!

              Wbrew zapewnieniom rządu, że w sprawie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej
              robione jest wszystko co tylko można - rodziny ofiar nie są zadowolone z
              przebiegu śledztwa. - Ono jest prowadzone tak, by prawda nie wyszła na jaw -
              przekonuje w Magdalena Merta w rozmowie z "Gazetą Polską" Pani Magdalenie nie
              można zarzucić, że bierze udział w jakimś politycznym planie, który PiS uknuł
              przeciwko Platformie. Jest przecież wdową po wiceministrze kultury Tomaszu
              Mercie, którzy tworzył przecież rząd premiera Donalda Tuska. Tym bardziej więc
              jej słowa powinny poruszyć rządzących. - Uważamy, że śledztwo jest prowadzone
              opieszale i nie czujemy, by postępowanie tych, którzy je prowadzą zmierzało do
              odkrycia prawdy i wyjaśnienia okoliczności katastrofy - mówi w rozmowie z
              "Gazetą Polską".Nie są to zarzuty gołosłowne. Wdowa wskazuje na czynniki, które
              wywołują zaniepokojenie wśród rodzin ofiar. - Mogę wskazać konkretne przykłady
              świadczące co najmniej o braku dobrej woli, chociażby sprawa wraku samolotu. We
              wniosku śledczych nie ma konkretnego wskazania o przekazanie wraku Tu-154. Jest
              to tym bardziej dziwne i wstrząsające, że pamiętamy jak postępowano z wrakami
              samolotów w przypadku innych katastrof, np. nie licząc się z kosztami wrak
              airbusa podniesiono z dna oceanu, wydając miliony dolarów - przypomina.Zwraca
              też uwagę, że mimo, że minęły 3 miesiące - nie dostała wszystkich rzeczy męża -
              Nie mam obrączki, nie mam kart kredytowych, które jak twierdzi strona polska,
              zostały odesłane do banku, ale bank do tej pory mi tego nie potwierdził - żali
              się bezradna wdowa.Czy rządzący usłyszą jej głos?

              3 MIESIĄCE PO KATASTROFIE W MOSKWIE NIE MA POLSKICH PROKURATORÓW! Kiedy śledczy
              wybiorą się do Rosji? Nie wiadomo! W sprawie katastrofy jest coraz więcej
              zagadek. Polska strona wciąż nie ma ŻADNYCH informacji o pracy kontrolerów z
              lotniska Siewiernyj w dniu katastrofy. Dlaczego kontroler Wiktor Ryżenko podaje
              załodze Tu-154, że samolot jest na ścieżce podejścia do lądowania, skoro na niej
              nie jest? DLACZEGO tak późno reaguje na gwałtowne zniżanie się maszyny?
              Niejasności rosną po ujawnieniu przez media zeznań pilota jaka-40, który lądował
              przed tupolewem, por. Artura Wosztyla i sensacyjnym wywiadzie, którego udzielił
              portalowi Tvn24.pl technik Remigiusz Muś. Obaj twierdzą, że rosyjski kontroler
              sprowadzał samoloty, w tym jaka-40 i Tu-154M, na wysokość 50 metrów, co było
              złamaniem zasad bezpieczeństwa. Słowa polskich lotników zaprzeczają zapisom
              rosyjskich stenogramów! Polska prokuratura nadal nic nie wie o stanie sprzętu na
              lotnisku ani czy kontrolerzy byli trzeżwi?! ani czy radar i radiolatarnie, które
              pomagają sprowadzić samolot na pas były sprawne ?! 2 km przed lądowiskiem
              wskaźnik oznaczający Tu-154 miga na monitorze radaru, mimo że maszyna jest na
              właściwej wysokości? DLACZEGO? Podobnych zagadek jest więcej. Polscy śledczy nie
              wiedzą, czy w wieży był aparat fotografujący wskaźniki radaru w trakcie
              lądowania Tu-154. A powinien być! Rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow
              bezczelnie oświadczył, że wszystkie materiały zostały już przekazane Polakom!

              Tyle warte sa obietnice prezydenta Miedwiediewa, putinowskie poklepywanie,
              działania polskiego rządu
              i zapewnienia premiera Donalda Tuska!

              RZĄD POLSKI NIE POTRAFIŁ DOPROWADZIĆ ANI DO ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU ANI
              CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW, NIE WIADOMO NAWET CZY
              ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE
              WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO POLSKICH PROKURATORÓW, NIE WIADOMO
              NAWET CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI, POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE
              ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ POMOCY W BADANIU I ŚLEDZTWIE ZE
              STRONY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, PREMIER
              DONALD TUSK ZDYMISJONOWAŁ PŁK.EDMUNDA KLICHA A MIANOWAŁ PRZEWODNICZĄCYM MINISTRA
              MILLERA, NADTO STWIERDZIŁ, ŻE WSZYSTKIE UZGODNIENIA Z ROSJANAMI ODBYWAJĄ SIĘ NA
              WYSOKIM SZCZEBLU RZĄDOWYM I NA SZCZEBLU PREMIERÓW A WIĘC WZIĄŁ I WSZELKIE
              DECYZJE I ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SIEBIE I CO ? I NIC ! PREMIER TYLKO OŚMIESZYŁ
              NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ, SĄ PODSTAWY ABY SĄDZIĆ, ŻE BOI
              SIĘ ZŁEGO HUMORU ROSJAN !

              Z POWAŻANIEM,
              arabella
              [nie potrzebuję rozgłosu ani reklamy ale w razie potrzeby podam,nazwisko i imię,
              oraz dane kontaktowe]

              ~arabella, 2010-07-13 23:16
    • snajper55 Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 22:20
      A mnie to brzmi groźnie:

      "- Musimy umieć się porozumieć, a ci, którzy nie chcą, ci którzy cały czas
      chcą używać tego odrażającego języka, ciągle chcą obrażać, powinni zająć się
      czymś innym - stwierdził prezes PiS - Chcę wam przyrzec, że jeśli zostanę
      prezydentem Polski, to uczynię wszystko, żeby Polska się porozumiała, żeby ci,
      którzy nie chcą musieli powiedzieć "idziemy gdzie indziej", i żeby ci, (...)
      którzy chcą działali wspólnie w imię stworzenia tego planu dla Polski - mówił
      prezes PiS."

      Kto nie będzie chciał się (ze mną) porozumieć, pójdzie won.

      Będą obywatelstwa odbierać jak w 1968 roku ? I bilet podróżny w jedną stronę ?
      Tylko dokąd ? Na Madagaskar ?

      S.
      • wyluzowana.kaczka Re: Zagadka katastrofy rozwiazana. 18.06.10, 22:28
        Taki belkot,ze z trudem sie przez to przedzieram. Ale masz racje. To czysty
        Gomulka ad 1968, minus V Kolumna.wink
      • marouder.eu Snajper, czy ty to tak na powaznie? 18.06.10, 23:01
        Skad u ciebie to zamilowanie do apokaliptycznych wizji?
        I wtore pytanie, jakiego typu panstwa trzeba, by mozna realnie myslec o
        realizacji podobnych rojen?
        Trzecie: czy istnieje choc minimalna szansa, ze retoryka, przyznaje, ze, mowiac
        delikatnie, niewyszukana, znajdzie swoje odbicie praktyczne?

        Slowem, jak ty to sobie wyobrazasz?smile
        • wyluzowana.kaczka Re: Snajper, czy ty to tak na powaznie? 14.07.10, 09:05
          "- Musimy umieć się porozumieć, a ci, którzy nie chcą, ci którzy
          cały czas
          chcą używać tego odrażającego języka, ciągle chcą obrażać, powinni
          zająć się
          czymś innym - stwierdził prezes PiS
          -
          To mowi nowa twarz prezia, kapusiu, tak jakby starej twarzy nie bylo
          i nigdy nie istniala. A przeciez ci którzy cały czas
          chcą używać tego odrażającego języka, ciągle chcą obrażać
          to on
          sam i jego kamaryla, mendo. Zapomniales?

          Chcę wam przyrzec, że jeśli zostanę
          prezydentem Polski, to uczynię wszystko, żeby Polska się porozumiała,
          żeby ci,
          którzy nie chcą musieli powiedzieć "idziemy gdzie indziej",
          i
          żeby ci, (...)
          którzy chcą działali wspólnie w imię stworzenia tego planu dla Polski
          - mówił
          prezes PiS."

          Czego tu nie kapujesz, kapusiu? To,ze snajperowi przypomina sie
          Gomulka to nic dziwnego,bo i mnie zaskakuje bliskosc retoryki tych 2
          panow. No,ale o tym chyba i ty sam wspominales,kiedy jeszcze nie
          byles czlonkiem pisiupisiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka