Dodaj do ulubionych

w Polsce już są represje za przekonania polityczne

12.07.10, 08:54
- Jeszcze w wolnym kraju? Coś Polsce zagraża?

- Bardzo dużo rzeczy jest zaburzonych. W Zgierzu na spotkaniu wyborczym wstała
kobieta, która powiedziała, że zbierała podpisy pod poparciem dla Jarosława
Kaczyńskiego i w jej odczuciu przez to straciła pracę. Stracił pracę człowiek,
który był ekspertem na konferencji zorganizowanej przez PiS ws.
elektroenergetyki, a która to konferencja nie była konferencją wyborczą i
polityczną. Zastanawiam się co się dzieje w naszym kraju, jeśli za wyrażanie
poglądów już po 1989 r. czekają represje.

- Jeszcze pani powie, że demokracja jest zagrożona?

- My politycy poradzimy sobie za zwalczaniem opozycji na poziomie centralnym,
ale jeśli zwykli Polacy są prześladowani za poglądy polityczne, to ja się na
to nie godzę.

- To niech zgłoszą się ze skarga do odpowiednich władz. Może pani, znając te
przypadki zamachu na czyjąś wolność przekonań, zgłosi te przypadki do
odpowiednich władz.

- Zastanawiam się nad tym. Ale naszym obowiązkiem, polityków pierwszoliniowych
jest o tym mówić.

- Chce panie powiedzieć, że wolność w Polsce jest zagrożona pod rządami PO i
prezydenta z PO?

- Będą ograniczone funkcje kontrolne. Nie będzie kontroli mediów, nie będzie
kontroli parlamentu, nie będzie kontroli ze strony NIK, będzie bardzo
osłabiona kontrola ze strony innych instytucji, a będą rozbudowane kwestie
podsłuchów i technik operacyjnych, co proponuje nowa ustawa autorstwa PO o
CBA. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja i my jako osoby odpowiedzialne
musimy o tym mówić i musimy absolutnie się temu przeciwstawiać. Jeśli
Komorowski nie zawetuje ustawy o CBA autorstwa PO, to sprawy pójdą w bardzo
złym i niebezpiecznym kierunku.

- Powiało grozą.

- Może to się wydawać obrazem przerysowanym, przesadzonym ale brak lub
ograniczona kontrola ze strony mediów, parlamentu, innych państwowych
instytucji a z drugiej strony niebotycznie rozszerzone uprawnienia CBA to nie
jest dobra sytuacja dla rozwoju demokracji. W takich warunkach o modernizacji
kraju nawet nie ma co mówić.


wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/kepma-komorowski-nie-jest-dobrym-czlowiekiem,1,3321112,aktualnosc.html

+++++++++++++++++++++++++++++++++
co by nie powiedzieć to trochę prawdy w tym jest. Zdradzenie szefowi firmy
swych sympatii politycznych może być groźne, szczególnie gdy szef jest
fanatykiem PO.
Już mi kilka osób mówiło, że w pracy bezpieczniej jest popluć na Kaczyńskich
jeżeli chce się mieć tą pracę.
To są fakty. Porozmawiajcie z ludźmi, którzy pracują w firmie, a którą szef
obkleił hasłem "Zgoda buduje". Wtedy dowiecie się jak to naprawdę jest.
Zaczyna naprawdę być nie fajnie w Polsce, bo zawsze jest nie fajnie gdy ludzie
boją się o pracę z powodu swych przekonań politycznych właśnie.
Obserwuj wątek
    • marudna.menda Re: w Polsce już są represje za przekonania polit 12.07.10, 09:11
      Jak ty mowisz, ze w czyms jest troche prawdy, to znaczy, ze mozna byc pewny, ze
      w tym czyms prawdy ze swieczka szukac wlasnie.
      • pan.scan Gdyby tylko tego nie mówiła Kempa... 12.07.10, 09:15
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,114062988,114066009,Czy_prezydent_Kaczynski_interweniowal_w_sprawie.html
    • rycho7 ciaganie Nieznalskiej po sadach 12.07.10, 09:12
      perla napisał:

      > w Polsce już są represje za przekonania polityczne

      Jeszcze nie udalo sie przywrocic palenia na stosie w obronie wolnosci i demokracji.

      > był ekspertem na konferencji zorganizowanej przez PiS

      Kompromitowanie swojej firmy jest ciezkim przestepstwem pracowniczym.
      • perla Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 09:18
        przekonania polityczne?
        Ciekawym jakie. Napisz właśnie.
        • rycho7 Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 09:54
          perla napisał:

          > przekonania polityczne?
          > Ciekawym jakie. Napisz właśnie.

          Nieznalska byla ciagana za przekonania polityczne katoli. Przekonania o
          nieurazlanosci ich uczuc.

          Nieznalska byla przekonana, ze zyje w wolnym kraju. O ile cos takiego moze byc
          pogladem politycznym. To urojenie religianta Dalaj Lamy.

          Sprawdz tapicerze co sam napisales i sprobuj zrozumiec ten zestaw slow.
          • perla Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:06
            Rysiu, spróbuje Ci ciołku wytłumaczyć coś.
            Otóż wyobraź sobie, że ludzie mają uczucia. Ja wiem, że Tobie bęcwale jest to
            trudno zrozumieć, ale wysil baniak w końcu.
            Paleta ludzkich uczuć jest szeroka. W niej znajdują się też tzw. uczucia
            religijne. Jest to bardzo delikatna i wrażliwa sfera uczuć. Taki człowiek
            wolałby aby go walcem przejechać, niż być świadkiem czynów czy słyszeć słowa,
            które obelżywie naruszają te jego uczucia religijne właśnie.
            • marudna.menda Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:10
              No ty pierdla od uczuc religijnych specjalista jestes wlasnie.wink)) Spadlem z
              krzesla.wink
            • rycho7 Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:12
              perla napisał:

              > wolałby aby go walcem przejechać

              Chcesz to masz. Ja od dawna nie mam watpliwosci. Przyjdzie walec i wyrowna.
              Wprowadzilista ogniem i mieczem, wyprowadzimy ogniem i mieczem.

              Mnie nie interesuja Wasze uczucia, ktore ingeruja w moje wolnosci. Kropka.

              Wasze uczucia mozna zlagodzic Wasza dekapitacja. Sam tego chciales Grzegorzu
              Dyndalo.

              Zmieniles temat. Pytales o cos innego.
              • perla Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:18
                rycho7 napisał:

                > Mnie nie interesuja Wasze uczucia, ktore ingeruja w moje wolnosci.

                aha, no to mnie nie interesują Twoje uczucia. I w ramach wolności umieszczę
                sobie na publicznym bilbordzie zdjęcie Twojej żony jak się puszcza z Twym
                sąsiadem właśnie.
                • rycho7 Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:23
                  perla napisał:

                  > I w ramach wolności umieszczę sobie na publicznym bilbordzie
                  > zdjęcie Twojej żony jak się puszcza z Twym sąsiadem właśnie.

                  Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. My szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO cieszymy
                  sie ze szczescia naszych bliskich i cyrografantow. Przeciez to wlasnie jest
                  czynieniem zla a nie Miloscia Blizniego.
            • mate_lot Re: Rysiu, to Nieznalska ma jakieś 12.07.10, 10:20
              perla napisał:

              > Rysiu, spróbuje Ci ciołku wytłumaczyć coś.
              > Otóż wyobraź sobie, że ludzie mają uczucia. Ja wiem, że Tobie bęcwale jest to
              > trudno zrozumieć, ale wysil baniak w końcu.
              > Paleta ludzkich uczuć jest szeroka. W niej znajdują się też tzw. uczucia
              > religijne. Jest to bardzo delikatna i wrażliwa sfera uczuć. Taki człowiek
              > wolałby aby go walcem przejechać, niż być świadkiem czynów czy słyszeć słowa,
              > które obelżywie naruszają te jego uczucia religijne właśnie.

              Ta sfera uczuc jest tak delikatna i wrazliwa, ze nie pozwala osobom dotknietym
              tą wrazliwoscia na interwencję w sprawie dr Malwersanta, w sprawie Stalla Maris,
              wreszcie w sprawie pedofilów. Jednoczesnie pozwala rzucac sie z pieściami na
              kamerzystów z TVN, wyzwac ich od parchów i inne takie. Zaiste ogromna to
              wrazliwość... smile
    • dachs Czarno widzę dla pracobiorców 12.07.10, 09:31
      CytatZdradzenie szefowi firmy swych sympatii politycznych może być groźne,
      szczególnie gdy szef jest fanatykiem PO.


      Większość firm w Polsce jest w posiadaniu fanatyków PO. To groszoroby, zajmujące
      się rzemiosłem, albo produkcją różnych rzeczy, które potem sprzedaja po cenach,
      na które nie stac prawdziwego patrioty. Prawdziwy Polak bowiem stoi
      bezintersownie na rubieży.
      Sytuacje pogarsza fakt, iż pracownik-patriota wierny PiSowskiemu etosowi
      "prawda was wyzwoli" będzie próbował wyzwalać duszę pracodawcy
      uświadamiając mu że wszyscy przedsiębiorcy to złodzieje.
      Pracodawca ma tylko dwa wyjścia, Wybrać drogę totalnej poprawy i rozwiązać
      przedsiębiorstwo, lub tylko poprawy częściwej i uwolnić pracownika od stressu
      związanego z pracą u osobnika nieuczciwego.
      • perla to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 09:51
        za co właściciele firm z PO odpłacili nienawiścią.
        Borsuk, ludzie zaczynają się bać ujawniać swe poglądy polityczne. I dzieje się
        to za rządów PO.
        I chyba nie o to chodziło w Polsce, nieprawdaż?
        Mniemam, że nie masz częstego kontaktu z ludźmi w Polsce. To popatrz na fora. I
        popatrz na ilość nienawiści jaką sympatycy PO okazują do PiS-u i Kaczyńskich,
        mimo wygrania wyborów i posiadania całkowitej władzy.
        Praktycznie nie można nic przeczytać w ich wykonaniu o przyszłości Polski.
        Jedyne co ich interesuje to plucie na Jarka i PiS.
        Popatrz czym się np. zajmuje peowski fanatyk, niejaki Snajper właśnie:


        forum.gazeta.pl/forum/w,13,114062988,114062988,Skonczmy_z_kaczystami_raz_na_zawsze_.html
        • rycho7 Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 10:07
          perla napisał:

          > ludzie zaczynają się bać ujawniać swe poglądy polityczne.

          I slusznie. Zaklad pracy nie jest scena polityczna. To miejsce gdzie krwiopijcy
          wysaczaja krwawice skoczkow przez plot.

          Ja nie zatrudnilbym zwiazkowca ani zwolennika PiS. Oczywiscie o ile bym mial
          takie informacje bez zadawania takich pytan na rozmowie kwalifikacyjnej. Domysl
          sie jak i dlaczego.
          • perla Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 10:12
            rycho7 napisał:

            > Ja nie zatrudnilbym zwolennika PiS.

            też tak kiedyś myślałem Rysiu. Znaczy się, że nie zatrudniłbym pedała.
            Ale co robić kiedy pedzio okazał się najlepszy ze wszystkich w tym co robił.
            Musiałem wybierać, albo przekonania albo rachunek ekonomiczny.
            Co i Tobie baranie jeden polecam właśnie.
            • hasz0 IQ=? bo np. ci po ktorych naprawiałem sa w PO 12.07.10, 11:31

              znam wielu zwolenników PiS prowadzących z rozmachem uczciwe interesy
              i aferzystów fanów PO, którzy pozostawieni bez układów plajtują
              .znam nawet taki pzrypadek, ze z litosci PiS -owiec płacił ZUS za
              fana PO który splajtował.
              • hasz0 wstyd mi za Wasze wnioskowanie! nazistowsko-rasist 12.07.10, 11:33
                owskie.

                A TAK ELITA niby to.
                • rycho7 Re: wstyd mi za Wasze wnioskowanie! nazistowsko-r 12.07.10, 15:38
                  hasz0 napisał:

                  > owskie.
                  >
                  > A TAK ELITA niby to.

                  Widzisz Tadeuszku nauka z Canossy nie idzie w las. Nalezy polozyc uszy po sobie
                  i czekac okazji. Ja czekam.

                  Nie pojmuje dlaczego wykluczajac nas jako szatany nie przewidziales naszej
                  wynikajacej z tego nazistowsko-rasistowskiej natury? IQ obwislo?
            • marudna.menda Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 11:33
              I co ten pedal robil u ciebie? Wbijal ci tapicerskie gwozdiki?wink)
              • hasz0 informatyk? zgadłem? POrównamy IQ? ok? 12.07.10, 11:34

            • rycho7 Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 11:51
              perla napisał:

              > Ale co robić kiedy pedzio okazał się najlepszy ze wszystkich w tym co robił.

              Z mojego tekstu jasno wynika, ze nie okazal sie najlepszy. Wykazal, ze nie praca
              jest dla niego najwazniejsza.

              > Musiałem wybierać, albo przekonania albo rachunek ekonomiczny.

              Mnie wystarczy przekonanie, ze takie egzemplum wykonczy moja firme. Szkoda mi
              czasu na walke z jego "silnym" panstwem.
              • hasz0 Ja nie zatrudnilbym zwiazkowca ani zwolennika PiS. 12.07.10, 12:10

                zattrudniłbyś złodzieja, aferzystę, oszusta, kr etacza, lenia
                i nieudacznika?

                Co Ty za firmę prowadzisz?..mam sie domyślać?
                • hasz0 _____dowodna brak IQ -> zatrudn. związkowca__iq? 12.07.10, 12:12

                  Ty w ogóle rozumiesz procesy społeczne?
                  • rycho7 Re: _____dowodna brak IQ -> zatrudn. związkow 12.07.10, 15:58
                    hasz0 napisał:

                    > Ty w ogóle rozumiesz procesy społeczne?

                    Zbyt rzadko bywam na mszy.
                • rycho7 Re: Ja nie zatrudnilbym zwiazkowca ani zwolennika 12.07.10, 12:46
                  hasz0 napisał:

                  > zattrudniłbyś złodzieja, aferzystę, oszusta, kr etacza, lenia
                  > i nieudacznika?

                  Doskonaly material na slupa.

                  > Co Ty za firmę prowadzisz?

                  Dochodowa. Dochodzi do gwaltow.
        • dachs Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 15:18
          perla napisał:

          > za co właściciele firm z PO odpłacili nienawiścią.

          Pewnie im za mało było. Przecież mówię, że groszoroby. smile

          > Borsuk, ludzie zaczynają się bać ujawniać swe poglądy polityczne. I dzieje >
          się to za rządów PO.

          Jedyny wypadek przemocy politycznej, jaki mi jest znany, to pobicie
          dziewczyniny, co pod metrem w warszawie sprzedawała Gazetę Wyborczą. Ale może za
          mało sprzedawała i to Michnik ją pobił.

          > Mniemam, że nie masz częstego kontaktu z ludźmi w Polsce. To popatrz na
          > fora. I popatrz na ilość nienawiści jaką sympatycy PO okazują do PiS-u i
          > Kaczyńskich...

          Nie mam czasu czytać takich smutnych rzeczy, nienawiść mnie brzydzi.
          Czytam wyłącznie słowa miłości do PO, Gini, Hasz i paru innych. A jak ich nie ma
          to sobie biorę Rzepę i Nasz Dziennik.

          > Praktycznie nie można nic przeczytać w ich wykonaniu o przyszłości Polski.
          > Jedyne co ich interesuje to plucie na Jarka i PiS.

          To prawda. Znajomość programów własnych partii jest kiepska u zwalczających się
          stron.
          Powiedziałbym nawet, że PiSowcy znają lepiej program swojej partii i entuzjazm
          dla państwowej opiekuńczości widać "na każdym placu i ulicy", jak pisał kiedyś
          poeta.
          Łatwiej jest zresztą "pluć na Kaczora", niż wyjaśniać cierpliwie założenia np.
          reformy złużby zdrowia.
          Próbowała tego Tete. Na pewno czytałeś, co spokojnie i bardzo rzeczowo pisała na
          ten temat.
          Co ją spotkało? Stek bluzgów od Gini. No to myślisz, że komuś się jeszcze będzie
          chciało?
          Jest tu kilku zwolenników PiSu, z którymi można rozmawiać na spokojnie i z nimi
          rozmawiam. Dla reszty mogę mieć tylko co ma Snajper.
          Kpinę.

          > Popatrz czym się np. zajmuje peowski fanatyk, niejaki Snajper właśnie:


          forum.gazeta.pl/forum/w,13,114062988,114062988,Skonczmy_z_kaczystami_raz_na_zawsze_.html

          Snajper się myli. Nazwisko Kaczyński oraz nazwa ptaka pochodza ponoć z
          rosyjskiego "kaczatsia" - zataczać, kolebać. smile
          • hasz0 dasz wiarę,że Zataczacz uratował Kopacz dupę vetem 12.07.10, 15:25
            Pierdzielisz jak prawdziwie PO-tłuczony!
            .......NFZ...to wolny rynek wg Twego "bronka"!


            I nie pieprz BOLSZEWIKU MENTALNY, że to "mohery, bydło, zombi...itp."
            unikają rzeczowej polemiki zastępujac ją prostackim szyderstwem.
            • hasz0 ____________________Dachs? nie dasz wiary! 12.07.10, 15:26

              Bo masz ino całkiem prostackie hasełko:

              - "Wszystko czego nie głosi PO to......"bolszewizm"!
            • rycho7 trudno mi byc merytorycznym 12.07.10, 15:43
              hasz0 napisał:

              > zastępujac ją prostackim szyderstwem.

              Ja rzadko bywajac w przybytkach polskiej sluzby zdrowia nie mam ze soba broni.
              Nie jestem wiec przygotowany do meritum. Marnie posilkuje sie slowem.
              • rycho7 jak bywam to nie mam 12.07.10, 15:55
                rycho7 napisał:

                > Ja rzadko bywajac w przybytkach polskiej sluzby zdrowia nie mam ze soba broni.

                Zdanie moze byc niejasne. Nie mam broni. W ogole. Wiec bywam bez broni.
          • manny-jestem Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 15:48
            dachs napisał:
            > Nie mam czasu czytać takich smutnych rzeczy, nienawiść mnie brzydzi.
            > Czytam wyłącznie słowa miłości do PO, Gini, Hasz i paru innych.=

            Borsuku, takich na forum jest zdecydowana mniejszosc. Przewaga snajperopodobnych
            jest druzgoczaca. Naprawde nie widzisz tego?
            • mate_lot Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 16:25
              manny-jestem napisał:

              Przewaga snajperopodobnyc
              > h
              > jest druzgoczaca.

              Lubimy obrażać z usmiechem na ustach. Dachs jest z nami.smile
              • rycho7 Dachs mit uns 12.07.10, 16:29
                mate_lot napisał:

                > Dachs jest z nami.

                Borsuk po polsku, borsuk.
            • snajper55 Re: to rząd PiS-u obniżył podatki 12.07.10, 16:34
              manny-jestem napisał:

              > Borsuku, takich na forum jest zdecydowana mniejszosc. Przewaga snajperopodobnych
              > jest druzgoczaca. Naprawde nie widzisz tego?

              To tylko powód do radości, że snajperopodobnych jest więcej niż giniopodobnych.
              Borsukowi jednak chyba chodziło, że to wśród zwolenników PiS większość to
              giniopodobni pislamiści.

              S.
            • hasz0 ________________________Oślepł z miłości do ZG0DY! 12.07.10, 17:42
              należy przypomnieć sylwetkę Marka Karpia, dyrektora Ośrodka Studiów
              Wschodnich, który został zamordowany w 2004r. najprawdopodobniej
              przez agentów wywiadu – nie wiadomo czy rosyjskiego czy polskiego. W
              każdym bądź razie sprawa ma charakter dwustronny – polscy i
              rosyjscy „partnerzy” spotykali się niedaleko Hajnówki, w tajnym
              ośrodku GRU. Niejawne rozmowy prowadzone przez rosyjski wywiad,
              polską prokuraturę oraz przedstawicieli przemysłu paliwowego stały
              się zagrożone w momencie, gdy Marek Karp w wyniku prowadzonych badań
              o charakterze naukowym natknął się na ośrodek wywiadowczy GRU po
              stronie białoruskiej, niedaleko granicy z Polską.

              Marek Karp – przynajmniej teoretycznie – zajmował się tak zwanym
              białym wywiadem, czyli działaniami śledczymi, które prowadzi się na
              podstawie oficjalnie dostępnych informacji. Tego rodzaju prace można
              wykonywać w celach naukowych lub hobbystycznych. Nie jest także
              wykluczone, że Marek Karp mógł od pewnego momentu pracować dla
              polskich służb specjalnych, a przynajmniej tej ich części, która
              starała się być niezależna od WSI i wpływów rosyjskiej agentury. Nie
              trzeba dodawać, że postacią numer jeden (przynajmniej jeśli chodzi o
              media) w antysowieckim (nie mylić z antyrosyjskim w znaczeniu
              jakichś tam narodowych sporów) kontrwywiadzie był Zbigniew
              Wasserman, po którego śmierci wiele agenturalnych środowisk
              odetchnęło z ulgą.
              Marek Karp wszedł w posiadanie informacji, które okazały się na tyle
              groźne dla denuncjacji układów w branży paliwowej, że musiał zostać
              zlikwidowany. Przy okazji swoich podróży poza wschodnią granicę
              poznał dyrektora ds. biopaliw PKN Orlen Roberta Gmyrka oraz
              najprawdopodobniej wszedł w posiadanie wielu informacji (lub
              przypuszczeń), którymi chciał podzielić się ze Zbigniewem
              Wassermanem. Nie zdążył. 28 sierpnia 2004r. sfingowano katastrofę
              drogową, w której białoruski TIR zepchnął samochód Karpia na drugi
              pas jezdni i doprowadził do zderzenia kleszczowego z TIR-em
              nadjeżdżającym z przeciwka. Na nieszczęście zamachowców Karp przeżył
              wypadek i trafił do jednego z warszawskich szpitali. Z relacji
              świadków niezbicie wynika, że TIR na białoruskich numerach jechał
              dłuższy czas za samochodem prowadzonym przez Karpia i w nadarzającej
              się okazji staranował go.

              Oczywiście polscy śledczy nie dopatrzyli się żadnych uchybień,
              Białorusin został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci grzywną
              800zł. i 3 latami więzienia w zawieszeniu. Polski sąd mógł nawet
              wymierzyć niedoszłemu mordercy karę śmierci, bo ten tuż po złożeniu
              wyjaśnień na komisariacie zniknął za białoruską granicą, na
              rozprawie się nie stawił i nigdy nie pojawił się już w Polsce.

              Ku wielkiemu zmartwieniu agentury Marek Karp zdrowiał i lada moment
              miał wyjść ze szpitala. Ale tego rodzaju sprawy doprowadzane są do
              końca – w szpitalu przeżył wizytę agentów służb specjalnych i zdał
              sobie sprawę, że jego życie jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
              14 września w pół godziny po wyjściu ze szpitala został znaleziony
              nieprzytomny na przyszpitalnym parkingu – akcja reanimacyjna nie
              przyniosła rezultatu:

              „Według oficjalnej wersji przyjętej w śledztwie, Marek Karp zmarł
              chwilę po godzinie 15.00 w dniu 14 września 2004 „wskutek powikłań
              po wypadku drogowym”. Zupełnie inaczej ten dzień zapamiętali
              lekarze. „Chciał jak najszybciej wyjść ze szpitala i często pytał
              nas kiedy będzie mógł to zrobić” – opowiadają. „W końcu zgodziliśmy
              się go wypuścić, pod warunkiem, że za trzy dni zgłosi się na wizytę
              kontrolną”. Dr Wiewiórski pamięta, że 14 września był ostatnim
              dniem pobytu Karpia w szpitalu, ale dlatego, że… tego dnia został on
              wypisany. „Zezwoliłem Markowi Karpiowi na opuszczenie szpitala” –
              potwierdza lekarz. „Stan jego zdrowia pozwalał na zakończenie
              hospitalizacji”. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich opuścił szpital
              jako człowiek zdrowy, kilka minut po godzinie 15:00. Wyszedł i udał
              się w stronę najbliższego postoju taksówek.

              „O 15:30 dwaj sanitariusze znaleźli Karpia leżącego na parkingu
              samochodowym, kilkadziesiąt metrów od głównego wejścia do szpitala.
              Rozpoczęli natychmiastową reanimację i przenieśli nieprzytomnego z
              powrotem na oddział. Mimo wysiłków lekarzy, Marek Karp nie odzyskał
              przytomności i zmarł godzinę później.

              Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną
              śmierci były obrażenia głowy. Według oficjalnej wersji, były one
              konsekwencją wypadku samochodowego w Białej Podlaskiej. Lekarze
              Franciszek Wiewiórski i Maciej Parzkowski są pewni, że rany na
              głowie nie było, gdy Karp wychodził ze szpitala. Nie było jej
              również w ostatnich dniach jego pobytu. Ich zdaniem, w przeciągu
              kilkunastu minut, ewentualny nagły nawrót choroby nie mógł osiągnąć
              takiego stadium. Jeżeli medycy mówią prawdę – oznacza to, że
              dyrektor OSW został zamordowany na parkingu samochodowym przy
              szpitalu MSWiA kilkanaście minut po załatwieniu formalności
              związanych z wypisaniem.”

              Czy na parkingu nie było kamer czy nie ma świadków z tego zdarzenia?
              Wiele wskazuje na to, że Karp został napadnięty i uderzony w głowę.
              Jak działa zatem polska prokuratura zwana niezależną? Nie działa w
              takich przypadkach wcale. Jeśli śmierć Karpia została w tak
              bezczelny sposób zatuszowana – chociaż de facto sprawa jego śmierci
              to powinien być banał dla śledczych – czy można sądzić, że sprawa
              Smoleńska nie została potraktowana jeszcze gorzej? Ile byliby w
              stanie zrobić Rosjanie, żeby ukryć śmierć osób o wiele bardziej
              niebezpiecznych dla „partnerstwa polsko-rosyjskiego” niż osoba
              skromnego dyrektora ośrodka badawczego? Sama śmierć Zbigniewa
              Wassermana, to dla wielu prawdziwy dar „od losu”.
    • benek231 Pracodawcy nie lubia trzymac debili :O) 12.07.10, 15:53
      Zwlaszcza, ze w pracy sie pracuje, a nie glosi swe polityczne przekonania.
      • rycho7 Re: Pracodawcy nie lubia trzymac debili :O) 12.07.10, 15:59
        benek231 napisał:

        > w pracy sie pracuje

        Zbieranie podpisow to ciezka praca.
        • hasz0 Pracodawcy nie lubia trzymac debili :O)przy życiu 12.07.10, 17:45
          Cytatnależy przypomnieć sylwetkę Marka Karpia, dyrektora Ośrodka
          Studiów Wschodnich, który został zamordowany w 2004r.
          najprawdopodobniej przez agentów wywiadu – nie wiadomo czy
          rosyjskiego czy polskiego. W każdym bądź razie sprawa ma charakter
          dwustronny – polscy i rosyjscy „partnerzy” spotykali się niedaleko
          Hajnówki, w tajnym ośrodku GRU. Niejawne rozmowy prowadzone przez
          rosyjski wywiad, polską prokuraturę oraz przedstawicieli przemysłu
          paliwowego stały się zagrożone w momencie, gdy Marek Karp w wyniku
          prowadzonych badań o charakterze naukowym natknął się na ośrodek
          wywiadowczy GRU po stronie białoruskiej, niedaleko granicy z Polską.

          Marek Karp – przynajmniej teoretycznie – zajmował się tak zwanym
          białym wywiadem, czyli działaniami śledczymi, które prowadzi się na
          podstawie oficjalnie dostępnych informacji. Tego rodzaju prace można
          wykonywać w celach naukowych lub hobbystycznych. Nie jest także
          wykluczone, że Marek Karp mógł od pewnego momentu pracować dla
          polskich służb specjalnych, a przynajmniej tej ich części, która
          starała się być niezależna od WSI i wpływów rosyjskiej agentury. Nie
          trzeba dodawać, że postacią numer jeden (przynajmniej jeśli chodzi o
          media) w antysowieckim (nie mylić z antyrosyjskim w znaczeniu
          jakichś tam narodowych sporów) kontrwywiadzie był Zbigniew
          Wasserman, po którego śmierci wiele agenturalnych środowisk
          odetchnęło z ulgą.
          Marek Karp wszedł w posiadanie informacji, które okazały się na tyle
          groźne dla denuncjacji układów w branży paliwowej, że musiał zostać
          zlikwidowany. Przy okazji swoich podróży poza wschodnią granicę
          poznał dyrektora ds. biopaliw PKN Orlen Roberta Gmyrka oraz
          najprawdopodobniej wszedł w posiadanie wielu informacji (lub
          przypuszczeń), którymi chciał podzielić się ze Zbigniewem
          Wassermanem. Nie zdążył. 28 sierpnia 2004r. sfingowano katastrofę
          drogową, w której białoruski TIR zepchnął samochód Karpia na drugi
          pas jezdni i doprowadził do zderzenia kleszczowego z TIR-em
          nadjeżdżającym z przeciwka. Na nieszczęście zamachowców Karp przeżył
          wypadek i trafił do jednego z warszawskich szpitali. Z relacji
          świadków niezbicie wynika, że TIR na białoruskich numerach jechał
          dłuższy czas za samochodem prowadzonym przez Karpia i w nadarzającej
          się okazji staranował go.

          Oczywiście polscy śledczy nie dopatrzyli się żadnych uchybień,
          Białorusin został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci grzywną
          800zł. i 3 latami więzienia w zawieszeniu. Polski sąd mógł nawet
          wymierzyć niedoszłemu mordercy karę śmierci, bo ten tuż po złożeniu
          wyjaśnień na komisariacie zniknął za białoruską granicą, na
          rozprawie się nie stawił i nigdy nie pojawił się już w Polsce.

          Ku wielkiemu zmartwieniu agentury Marek Karp zdrowiał i lada moment
          miał wyjść ze szpitala. Ale tego rodzaju sprawy doprowadzane są do
          końca – w szpitalu przeżył wizytę agentów służb specjalnych i zdał
          sobie sprawę, że jego życie jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
          14 września w pół godziny po wyjściu ze szpitala został znaleziony
          nieprzytomny na przyszpitalnym parkingu – akcja reanimacyjna nie
          przyniosła rezultatu:

          „Według oficjalnej wersji przyjętej w śledztwie, Marek Karp zmarł
          chwilę po godzinie 15.00 w dniu 14 września 2004 „wskutek powikłań
          po wypadku drogowym”. Zupełnie inaczej ten dzień zapamiętali
          lekarze. „Chciał jak najszybciej wyjść ze szpitala i często pytał
          nas kiedy będzie mógł to zrobić” – opowiadają. „W końcu zgodziliśmy
          się go wypuścić, pod warunkiem, że za trzy dni zgłosi się na wizytę
          kontrolną”. Dr Wiewiórski pamięta, że 14 września był ostatnim
          dniem pobytu Karpia w szpitalu, ale dlatego, że… tego dnia został on
          wypisany. „Zezwoliłem Markowi Karpiowi na opuszczenie szpitala” –
          potwierdza lekarz. „Stan jego zdrowia pozwalał na zakończenie
          hospitalizacji”. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich opuścił szpital
          jako człowiek zdrowy, kilka minut po godzinie 15:00. Wyszedł i udał
          się w stronę najbliższego postoju taksówek.

          „O 15:30 dwaj sanitariusze znaleźli Karpia leżącego na parkingu
          samochodowym, kilkadziesiąt metrów od głównego wejścia do szpitala.
          Rozpoczęli natychmiastową reanimację i przenieśli nieprzytomnego z
          powrotem na oddział. Mimo wysiłków lekarzy, Marek Karp nie odzyskał
          przytomności i zmarł godzinę później.

          Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną
          śmierci były obrażenia głowy. Według oficjalnej wersji, były one
          konsekwencją wypadku samochodowego w Białej Podlaskiej. Lekarze
          Franciszek Wiewiórski i Maciej Parzkowski są pewni, że rany na
          głowie nie było, gdy Karp wychodził ze szpitala. Nie było jej
          również w ostatnich dniach jego pobytu. Ich zdaniem, w przeciągu
          kilkunastu minut, ewentualny nagły nawrót choroby nie mógł osiągnąć
          takiego stadium. Jeżeli medycy mówią prawdę – oznacza to, że
          dyrektor OSW został zamordowany na parkingu samochodowym przy
          szpitalu MSWiA kilkanaście minut po załatwieniu formalności
          związanych z wypisaniem.”

          Czy na parkingu nie było kamer czy nie ma świadków z tego zdarzenia?
          Wiele wskazuje na to, że Karp został napadnięty i uderzony w głowę.
          Jak działa zatem polska prokuratura zwana niezależną? Nie działa w
          takich przypadkach wcale. Jeśli śmierć Karpia została w tak
          bezczelny sposób zatuszowana – chociaż de facto sprawa jego śmierci
          to powinien być banał dla śledczych – czy można sądzić, że sprawa
          Smoleńska nie została potraktowana jeszcze gorzej? Ile byliby w
          stanie zrobić Rosjanie, żeby ukryć śmierć osób o wiele bardziej
          niebezpiecznych dla „partnerstwa polsko-rosyjskiego” niż osoba
          skromnego dyrektora ośrodka badawczego?
          Sama śmierć Zbigniewa
          Wassermana, to dla wielu prawdziwy dar „od losu”.

          • rycho7 Re: Pracodawcy nie lubia trzymac debili :O)przy 12.07.10, 18:35
            hasz0 napisał:

            > który został zamordowany

            Ja Tadeuszku nie zwalniam, kazdego jednego morduje.

            Czy potrafisz sie trzymac tematu?
            • hasz0 ________Śmierć to wg R7 nie jest represja? 12.07.10, 19:16

              wyliczałem zabitych po tragedii smoleńskiej też kpiłeś...
              pamietasz ich?...korelacja wiesz co to za nieznana na Faq-u funkcja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka