perla
12.07.10, 08:54
- Jeszcze w wolnym kraju? Coś Polsce zagraża?
- Bardzo dużo rzeczy jest zaburzonych. W Zgierzu na spotkaniu wyborczym wstała
kobieta, która powiedziała, że zbierała podpisy pod poparciem dla Jarosława
Kaczyńskiego i w jej odczuciu przez to straciła pracę. Stracił pracę człowiek,
który był ekspertem na konferencji zorganizowanej przez PiS ws.
elektroenergetyki, a która to konferencja nie była konferencją wyborczą i
polityczną. Zastanawiam się co się dzieje w naszym kraju, jeśli za wyrażanie
poglądów już po 1989 r. czekają represje.
- Jeszcze pani powie, że demokracja jest zagrożona?
- My politycy poradzimy sobie za zwalczaniem opozycji na poziomie centralnym,
ale jeśli zwykli Polacy są prześladowani za poglądy polityczne, to ja się na
to nie godzę.
- To niech zgłoszą się ze skarga do odpowiednich władz. Może pani, znając te
przypadki zamachu na czyjąś wolność przekonań, zgłosi te przypadki do
odpowiednich władz.
- Zastanawiam się nad tym. Ale naszym obowiązkiem, polityków pierwszoliniowych
jest o tym mówić.
- Chce panie powiedzieć, że wolność w Polsce jest zagrożona pod rządami PO i
prezydenta z PO?
- Będą ograniczone funkcje kontrolne. Nie będzie kontroli mediów, nie będzie
kontroli parlamentu, nie będzie kontroli ze strony NIK, będzie bardzo
osłabiona kontrola ze strony innych instytucji, a będą rozbudowane kwestie
podsłuchów i technik operacyjnych, co proponuje nowa ustawa autorstwa PO o
CBA. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja i my jako osoby odpowiedzialne
musimy o tym mówić i musimy absolutnie się temu przeciwstawiać. Jeśli
Komorowski nie zawetuje ustawy o CBA autorstwa PO, to sprawy pójdą w bardzo
złym i niebezpiecznym kierunku.
- Powiało grozą.
- Może to się wydawać obrazem przerysowanym, przesadzonym ale brak lub
ograniczona kontrola ze strony mediów, parlamentu, innych państwowych
instytucji a z drugiej strony niebotycznie rozszerzone uprawnienia CBA to nie
jest dobra sytuacja dla rozwoju demokracji. W takich warunkach o modernizacji
kraju nawet nie ma co mówić.
wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/kepma-komorowski-nie-jest-dobrym-czlowiekiem,1,3321112,aktualnosc.html
+++++++++++++++++++++++++++++++++
co by nie powiedzieć to trochę prawdy w tym jest. Zdradzenie szefowi firmy
swych sympatii politycznych może być groźne, szczególnie gdy szef jest
fanatykiem PO.
Już mi kilka osób mówiło, że w pracy bezpieczniej jest popluć na Kaczyńskich
jeżeli chce się mieć tą pracę.
To są fakty. Porozmawiajcie z ludźmi, którzy pracują w firmie, a którą szef
obkleił hasłem "Zgoda buduje". Wtedy dowiecie się jak to naprawdę jest.
Zaczyna naprawdę być nie fajnie w Polsce, bo zawsze jest nie fajnie gdy ludzie
boją się o pracę z powodu swych przekonań politycznych właśnie.