Dodaj do ulubionych

ŚMIERĆ Z GŁODU - czy Was to nie rusza?

IP: 195.116.99.* 01.04.04, 12:09
Na świecie co rok umiera z głodu 30 milionów osób. Porównajmy - w ciągu
pięciu lat druga wojna światowa spowodowała śmierć 50 milionów. Teraz w ciągu
pięciu lat umiera z głodu trzy razy więcej - 150 milionów. "Wolna prasa" o
tym nie informuje, bo ci, którym służy, uważają, że ludzkość nie powinna być
tego świadoma. Dziesiątki milionów osób - w tym 11 milionów to dzieci do lat
pięciu - umierają co rok z powodu uleczalnych chorób lub takich, którym można
zapobiec. Tylko jeden procent środków inwestowanych corocznie w badania w
dziedzinie opieki zdrowotnej przypada na badania nad zapaleniem płuc,
chorobami biegunkowymi, gruźlicą i malarią - czterema głównymi plagami krajów
słabo rozwiniętych. 800 milionów osób cierpi głód lub chroniczne
niedożywienie, a jedna trzecia ogółu mieszkańców kuli ziemskiej żyje w
ubóstwie. Przeciętne dalsze trwanie życia mieszkańca zależnych, słabo
rozwiniętych peryferii światowego systemu kapitalistycznego, zwanych Trzecim
Światem, jest o 18, a w Afryce subsaharyjskiej nawet o 30 lat krótsze, niż w
panujących, wysoko rozwiniętych ośrodkach tego systemu, które marksiści
zwykli nazywać państwami imperialistycznymi. Szacuje się, że 654 miliony osób
mieszkających na wspomnianych peryferiach nie przeżyją 40 roku życia. Odsetek
matek, które umierają przy porodzie, jest sto razy większy w Afryce niż w
Europie. 99% wszystkich ich zgonów przypada na Trzeci Świat. W wielu krajach
Afryki dwieście dzieci na tysiąc umiera przed ukończeniem piątego roku życia.
250 milionów dzieci - połowa ma poniżej 14 lat - na całym świecie musi
pracować w wołających o pomstę do nieba warunkach. Dwoje spośród pięciorga
dzieci jest w Trzecim Świecie opóźnionych w rozwoju. 840 milionów osób
dorosłych to analfabeci. Spośród 4,5 miliarda mieszkańców Trzeciego Świata
około jedna trzecia nie ma dostępu do wody pitnej. Jedna trzecia ludzkości
cierpi na anemię.

Dochody górnych - najbogatszych - 20% mieszkańców kuli ziemskiej były w 1960
r. 30 razy wyższe niż dochody dolnych - najuboższych - 20%, natomiast w 1995
r. były już 82 razy wyższe. Górne 20% kontroluje obecnie 84% bogactwa
światowego, podczas gdy trzydzieści lat temu kontrolowało 70%. Dolne 20% musi
zadowolić się jednym procentem bogactwa światowego. W latach 1980-1998
zadłużenie zagraniczne krajów słabo rozwiniętych wzrosło ponad czterokrotnie -
z 609 do 2530 miliardów dolarów. Stosunek długu zagranicznego tych krajów do
wytwarzanych w nich bogactw (mierzonych produktem krajowym brutto) wzrósł z
20 do 42%, choć z tytułu obsługi długu zagranicznego corocznie spłacają one
ogromny trybut. Im więcej spłacają, tym bardziej są zadłużone.

Jeden mąż stanu tylekroć mówi o tym przerażającym stanie świata, ilekroć ma
okazję wystąpić na forum międzynarodowym - Fidel Castro. To jeden z powodów,
dla których "globalni przywódcy" klasy panującej śmiertelnie go nienawidzą.
Podczas tzw. Szczytu Tysiąclecia Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku we
wrześniu 2000 r. przywódca rewolucji kubańskiej wystąpił z dramatycznym
apelem o pomoc dla Afryki subsaharyjskiej, pustoszonej przez plagę AIDS.
Dziesięć na jedenaście zarażeń wirusem HIV przypada na ten region, w którym
ogólna liczba zarażonych przekroczyła 25 milionów osób. Zapewnił, że Kuba
może w błyskawicznym tempie zmobilizować na zasadzie wolontariatu kilka
tysięcy swoich lekarzy i pracowników służby zdrowia, którzy w ciągu roku
byliby w stanie stworzyć w Afryce subsaharyjskiej infrastrukturę nieodzowną
do zmasowanej walki z AIDS. W wielu krajach Trzeciego Świata kubański
personel medyczny jest znany z tego, że pracuje tam, gdzie diabeł mówi
dobranoc, w najtrudniejszych warunkach; czyni to z niebywałym poświęceniem,
świadcząc usługi za darmo. Propozycja ta została zignorowana przez światową
klasę panującą i przytłaczającą większość mediów. Na froncie walki z AIDS
klasę tę stać jedynie na wykonywanie ruchów pozornych. Inicjatywa szczytu G8
w Genui w tej sprawie, wokół której robi się wiele szumu, to nawet według
paryskiego Le Monde tylko "cios szpadą w wodę", czyli bicie piany.

W świecie dzisiejszym produkuje się tyle żywności, że powinno jej starczyć
dla każdego - każdy mógłby spożywać codziennie co najmniej 2700 kalorii, a na
ogół tyle trzeba, aby normalnie żyć. Jest dość zasobów, aby nikt nie umierał
z głodu ani nie cierpiał na chroniczne niedożywienie, na brak dachu nad głową
i przyodziewku, nie umierał na choroby uleczalne i takie, którym można
zapobiec, nie miał zapewnionej opieki lekarskiej, był niepiśmienny i nie mógł
się uczyć. Jest ich dość, aby radykalnie zredukować śmiertelność niemowląt i
matek przy porodzie. Dość, aby każdy mógł pracować i mieć zapewniony godziwy
dochód. "Według Narodów Zjednoczonych, aby zaspokoić podstawowe potrzeby
(wyżywienie, wodę pitną, oświatę, ochronę zdrowia) całej ludności kuli
ziemskiej, wystarczyłoby pobrać z 225 największych fortun świata mniej niż 4%
skupionego przez nie bogactwa", pisze Ignacio Ramonet, dyrektor francuskiego
miesięcznika Le Monde Diplomatique, którego redakcja uczestniczy w
narastającym na świecie społecznym ruchu sprzeciwu wobec globalizacji
kapitalizmu neoliberalnego. "Powszechne zaspokojenie potrzeb sanitarnych i
żywnościowych kosztowałoby tylko 13 miliardów dolarów - a więc zaledwie tyle,
ile mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej wydają w ciągu roku
na perfumy." (1) Na to, aby wszystkie dzieci mogły chodzić do szkoły,
potrzeba 6 miliardów dolarów. Ludzkość nie jest w stanie wysupłać takich sum,
podczas gdy corocznie wydaje na cele wojskowe 800 miliardów dolarów (z czego
USA wydają 36%, a państwa NATO 63%), na narkotyki 400 miliardów, na reklamę
komercjalną bilion.

Tego wszystkiego, na co pozwalają zasoby dostępne ludzkości, nagromadzone
przez nią bogactwa społeczne, dopóty się nie osiągnie, dopóki panującym w
systemie światowym sposobem produkcji będzie kapitalizm. Jak to wykazał
Marks, jego podstawowy stosunek produkcji stanowi stosunek wyzysku -
konkretnie wyciskanie z pracowników przez kapitał nieodpłatnej pracy pod
postacią wartości dodatkowej, która przekształca się w zysk i ulega
akumulacji jako kapitał. Przy tym nieodłączną, permanentną tendencją kapitału
jest tendencja do maksymalizacji stopy i masy wartości dodatkowej - do
maksymalizacji produkcji względnej i bezwzględnej wartości dodatkowej, czyli
wzrostu względnego i bezwzględnego wyzysku. Stąd podział społeczeństwa na
klasę wyzyskującą i klasę wyzyskiwaną oraz podział świata na narody panujące
i narody uciskane, spolaryzowana akumulacja bogactwa i ubóstwa w obrębie
poszczególnych społeczeństw i w skali światowej, która nie tylko sprawia, że
są bogaci i biedni, ale również to, że bogaci stają się coraz bogatsi, a
biedni coraz biedniejsi, że na jednym biegunie kwitnie konsumpcja zbytkowa, a
na drugim szerzy się śmierć głodowa i chroniczne niedożywienie, że trzy
najbogatsze na świecie osoby posiadają fortunę większą od sumy produktów
krajowych brutto 48 krajów najbiedniejszych, że pod względem dochodu na głowę
mieszkańca 450 miliarderów "waży" tyle co 2,5 miliarda mieszkańców Trzeciego
Świata, że w ciągu minionych czterdziestu lat Stany Zjednoczone importowały z
krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów milion fachowców, których wykształcenie
kosztowało słabo rozwinięte, ubogie społeczeństwa tych krajów 200 miliardów
dolarów, a wysoko rozwinięte, bogate Stany Zjednoczone nie kosztowało nic, że
jedność i solidarność klasy robotniczej rozbija nieustannie wyższa wartość
siły roboczej jednych pracowników (mężczyzn, "białych", zatrudnionych w
regionalnych, krajowych, międzynarodowych ośrodkach systemu światowego) i
niższa innych (kobiet, "kolorowych", zatrudnionych na regionalnych, krajowych
i międzynarodowych peryferiach systemu) - itd.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Skąd to przepisałeś, towarzyszu? 01.04.04, 12:37
      Całkiem niezłe:

      > Spośród 4,5 miliarda mieszkańców Trzeciego Świata
      > około jedna trzecia nie ma dostępu do wody pitnej.

      Łoł! To jak oni żyją bez wody? Niech sprzedadzą licencję jakiemuś bogatemu
      kapitalistycznemu krwiopijcy, to zarobią krocie i przeniosą się na Manhattan.

      > Jeden mąż stanu tylekroć mówi o tym przerażającym stanie świata, ilekroć ma
      > okazję wystąpić na forum międzynarodowym - Fidel Castro.

      Imponujące. Towarzysz Kastro jako obrońca uciśnionych na całym świecie. Ale
      niewdzięczników jest więcej, nawet na Kubie, skąd uciekają tysiącami do
      kapitalistycznego piekła.

      > W wielu krajach Trzeciego Świata kubański
      > personel medyczny jest znany z tego, że pracuje tam, gdzie diabeł mówi
      > dobranoc, w najtrudniejszych warunkach; czyni to z niebywałym poświęceniem,
      > świadcząc usługi za darmo.

      Jak na przykład w Angoli, gdzie z "niebywałeym poświęceniem" świadczyli za
      darno usługi storturowanym więźniom komunistycznych służb specjalnych.

      > "Według Narodów Zjednoczonych, aby zaspokoić podstawowe potrzeby
      > (wyżywienie, wodę pitną, oświatę, ochronę zdrowia) całej ludności kuli
      > ziemskiej, wystarczyłoby pobrać z 225 największych fortun świata mniej niż 4%
      > skupionego przez nie bogactwa"

      Och, a już myslałem, że to do czegoś zmierza - a tu proszę, receptą jest
      trywialny rabunek. Tak to każdy potrafi uszczęśliwiać innych.

      > "Powszechne zaspokojenie potrzeb sanitarnych i
      > żywnościowych kosztowałoby tylko 13 miliardów dolarów - a więc zaledwie tyle,
      > ile mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej wydają w ciągu roku
      > na perfumy."

      Słusznie, likwidacja przemysłu perfumeryjnego da wymierne korzyści:
      1) wzrost bezrobocia w krajach bogatych
      2) roztrwonienie przez biednych 13 mld dolarów przez rok, po czym sytuacja
      wraca do punktu wyjścia

      > Jak to wykazał
      > Marks, jego podstawowy stosunek produkcji stanowi stosunek wyzysku -
      > konkretnie wyciskanie z pracowników przez kapitał nieodpłatnej pracy pod
      > postacią wartości dodatkowej, która przekształca się w zysk i ulega
      > akumulacji jako kapitał.

      O rany, to są jeszcze jełopy, które brednie tego brudasa traktują poważnie? A
      może nie potrafią sami wymyśleć jakiegoś chwytliwego usprawiedliwienia
      złodziejstwa?

      > biedni coraz biedniejsi

      Ponieważ wierzą w marksistowskie miazmaty, zamiast wziąć się po
      kapitalistycznemu do roboty. Czerwoni zawsze mylą skutki z przyczynami.

      Dalej się cos urwało, ale to żadna strata.
    • Gość: miłka Re: ŚMIERĆ Z GŁODU - czy Was to nie rusza? IP: *.chello.pl 01.04.04, 16:04
      Rusza nas człowieku, bardzo nas rusza. Ale cóż ty na to proponujesz? Marksa?
      Pewnie jesteś bardzo młody, a rodzice ci nie powiedzieli? Otóż socjalizm już
      był i nikogo nie uratował tylko wpędził wiele krajów w gów..o niewiele tylko
      lepsze niż to w Trzecim Świecie.
    • dokowski Za głód odpowiadają socjaliści i antyglobaliści 01.04.04, 17:00
      Wszędzie tam, gdzie przyjęto liberalną demokrację, tam głód znika błyskawicznie.
      • Gość: mr_pope Re: Za głód odpowiadają socjaliści i antyglobaliś IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 18:28
        Mała uwaga odnośnie 'przyjmowania demokracji liberalnej'. Patrzysz ze złej
        strony. Demokracja jest konsekwencją wzrostu poziomu życia, a sam system czy to
        demokratyczny, czy monarchia, jeszcze niczego nie gwarantuje.
        • dokowski Upadek RWPG nastąpił z powodu obniżania się ... 02.04.04, 13:35
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          > Mała uwaga odnośnie 'przyjmowania demokracji liberalnej'. Patrzysz ze złej
          > strony. Demokracja jest konsekwencją wzrostu poziomu życia

          ... poziomu życia. To obniżanie sie poziomu było przyczyną wyboru przez
          nasze "bratnie narody" demokracji zamiast socjalizmu. Socjalizm jest przyczyną
          upadku ekonomicznego krajów, które go przyjęły. Nawet Marks nie mógł nie
          zauważyć, że kapitalizm daje wartość dodatkową, jest przyczyną wzrostu poziomu
          życia.

          Jak widzisz, mieszasz przyczyny ze skutkami. Demokracja jest przyczyną lepszej
          organizacji społeczeństwa, daje wzrost gospodarczy i likwiduje głód.
          • Gość: ketiw1 Re: Upadek RWPG nastąpił z powodu obniżania się . IP: 195.116.99.* 02.04.04, 14:17
            Wszystkie kraje, które przyjęły demokrację i w których jest ona stabilna, przez
            lata wcześniej bogaciły się, wytwarzały wysoką kuturę, elity, prawa i zasady.
            NIGDY i NIGDZIE żadne biedne, zacofane państwo bez pomocy z zewnątrz nie
            wytworzyło w krótkim czasie demokracji. prawo, odpowiedzialność, świadomość
            obywatelska nie istnieją tam gdzie nie ma co jeść, pić, nie mówiąc o edukacji i
            opiece zdrowotnej itd. co zadaje kłam twemu życzeniowemu myśleniu i
            uproszczonej wersji świata dla naiwnych.
            • dokowski Ja nie stawiam warunku stabilności 02.04.04, 14:58
              Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

              > Wszystkie kraje, które przyjęły demokrację i w których jest ona stabilna

              Piszę o tym, że wystarczy wprowadzić demokrację, a zaraz znikają umierający z
              głodu. A ty temu nie możesz zaprzeczyć więc plączesz się ogólnikowo.

              > NIGDY i NIGDZIE żadne biedne, zacofane państwo bez pomocy z zewnątrz nie
              > wytworzyło w krótkim czasie demokracji.

              Oczywiście, że nie. Nie pierwszy raz o tym piszę i konsekwentnie twierdzę, że
              jeżeli chcemy uratować gdzieś głodujących, musimy obalić reżim i zaprowadzić
              demokrację w takim kraju. Nie ma innego wyjścia, pomoc humanitarna nic nie
              daje. Trzeba wprowadzić sankcje, osłabić reżim i obalić go.

              > świadomość obywatelska nie istnieją tam gdzie nie ma co jeść, pić,
              > nie mówiąc o edukacji i opiece zdrowotnej itd. co zadaje kłam
              > twemu życzeniowemu myśleniu

              Najwyraźniej nie umiesz myśleć logicznie - właśnie pokazałeś, że mam rację.

              Zresztą nawet i to jest zbędne. Ja twierdzę, że po obaleniu komuny w Korei
              zniknie głód, jak tylko powstaną tam demokratycznie wybrane rządy. Ty
              twierdzisz przeciwnie. Poczekamy i zobaczymy.
              • Gość: ketiw1 Re: Ja nie stawiam warunku stabilności IP: 195.116.99.* 02.04.04, 15:12
                Piszę o tym, że wystarczy wprowadzić demokrację, a zaraz znikają umierający z
                > głodu.

                a gdzie wprowadzono demokrację nie likwidując najpierw nędzy i głodu,
                analfabetyzmu i apidemii? Tylko na temat

                A co do stabilności baranie, to na co ci demokracja niestabilna? na dwa lata?
                sztuka dla sztuki?
                Lubisz się popisywać, ale IQ za niskie, a i wiedza nie godna pozazdroszczenia.
                Cienias!
                • dokowski Jak sie nagle tępy biedaczek zezłościł, kiedy ... 02.04.04, 15:18
                  ... udowodniłem mu, że się myli.

                  Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                  > A co do stabilności baranie, to na co ci demokracja niestabilna

                  Żeby zlikwidować głód, głupku
                  • Gość: ketiw1 Nie sądź innych wedle własnej miary IP: 195.116.99.* 02.04.04, 15:29
                    dokowski napisał:

                    > ... udowodniłem mu, że się myli.
                    >
                    > Gość portalu: ketiw1 napisał(a):
                    >
                    > > A co do stabilności baranie, to na co ci demokracja niestabilna
                    >
                    > Żeby zlikwidować głód, głupku

                    Pytam więc na dwa lata? I przez ten czas zniknie głód? Bredzisz, majaczysz. A
                    jak chcesz by analfabeci głosowali? przez podniesienie rąk? A lokale wyborcze
                    zrobisz w oazach na pustyni, a wyborcy przejdą się w Afryce te jedyne 500 km do
                    najbliższej z buta, po kościółku? a jak będą na tyle głodni że nie dojdą do
                    lokali wyborczych? to może najpierw poczekają na "demokratycznie" wybrany rząd
                    przez ludzi twego pokroju dla nich w darze, by głód zniknął, a wtedy dopiero
                    zagłosują ponownie. Tylko, że jak demokracja niestabilna się rozpadnie, to nie
                    zdążą.
                    Żałosny indolent intelektualny.

                    A tytuł twego postu pasuje jak ulał do twej własnej sytuacji. Nie sądź innych
                    wedle własnej miary.
                    • dokowski Oczywiście że tak 02.04.04, 16:01
                      Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                      > Pytam więc na dwa lata? I przez ten czas zniknie głód?

                      To się wielokrotnie zdarzało w Afryce. Już po roku od zmiany ustroju ruszała
                      produkcja i handel i żywność zaczynała docierać do sklepów i biednych regionów.

                      Zdarzały się też przypadki przeciwne, kiedy kraj demokratyczny i niebiedny
                      ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęskę
                      suszy, albo powodzi i zaczynali głodować. Afryka jest pod tym względem jakby
                      wielkim poligonem doświadczalnym czy instytutem badawczym.

                      To już jest udowodnione doświadczalnie, nie tylko w Afryce, że wystarczy
                      zaprowadzić demokrację, choćby siłą z zewnątrz, a już po roku głód znika. A jak
                      ciemniakom się demokracja nie spodoba, to niech rządzą się jak chcą,niech sobie
                      przywracają do władzy swoich kacyków i niech głodują - to będzie już ich wolny
                      wybór.

                      Jeśli Kubańczycy chcą byc podludźmi, to ich sprawa. Mają pod bokiem USA, gdyby
                      chcieli pozbyć się swojego ukochanego wodza, gdyby dali choć jeden znak, to
                      Fidel nawet tygodnia by sie nie bronił. USArmy weszałaby jak w masło w ten
                      biedny dziki kraj. Ale USA szanują wolę innych narodów i nigdy nie interweniują
                      tak, gdzie ich nie chcą. I to jest główna przyczyna głodu na świecie, że USA
                      nie chcą się wtrącać
                      • Gość: ketiw1 Re: Oczywiście że tak IP: 195.116.99.* 02.04.04, 16:12
                        To się wielokrotnie zdarzało w Afryce. Już po roku od zmiany ustroju ruszała
                        > produkcja i handel i żywność zaczynała docierać do sklepów i biednych
                        regionów.
                        >
                        > Zdarzały się też przypadki przeciwne, kiedy kraj demokratyczny i niebiedny
                        > ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęskę
                        > suszy, albo powodzi i zaczynali głodować.

                        Tak, tak przychodziła susza bo się bozia na socjalistów gniewała. Co za bałwan!
                        Gdzie ty widziałeś, żeby w afryce w dwa lata zrujnowane, głodujące i chore
                        państwo stało się samowystarczalne w 2 lata? Buahahaha - oto co się nazywa
                        ignorancją i propagandą. Dałeś się uwieść! Códów nie ma, a na moje pytania z
                        poprzedniej wypowiedzi odpowiedzieć nie potrafiłeś. Nie pisz więcej bo się
                        błaźnisz chłopie z kretesem.

                        Widocznie amerykanie posiadają złotą różdżkę. dobre sobie - w 2 lata od
                        pucybuta do milionera, a oni tacy głupi, że nie chcą. jak dorośniesz to chyba
                        świat zbawisz. Infantylizm do kwadratu.
                      • Gość: ketiw1 Re: Oczywiście że tak IP: 195.116.99.* 02.04.04, 16:12
                        To się wielokrotnie zdarzało w Afryce. Już po roku od zmiany ustroju ruszała
                        > produkcja i handel i żywność zaczynała docierać do sklepów i biednych
                        regionów.
                        >
                        > Zdarzały się też przypadki przeciwne, kiedy kraj demokratyczny i niebiedny
                        > ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęskę
                        > suszy, albo powodzi i zaczynali głodować.

                        Tak, tak przychodziła susza bo się bozia na socjalistów gniewała. Co za bałwan!
                        Gdzie ty widziałeś, żeby w afryce w dwa lata zrujnowane, głodujące i chore
                        państwo stało się samowystarczalne w 2 lata? Buahahaha - oto co się nazywa
                        ignorancją i propagandą. Dałeś się uwieść! Cudów nie ma, a na moje pytania z
                        poprzedniej wypowiedzi odpowiedzieć nie potrafiłeś. Nie pisz więcej bo się
                        błaźnisz chłopie z kretesem.

                        Widocznie amerykanie posiadają złotą różdżkę. dobre sobie - w 2 lata od
                        pucybuta do milionera, a oni tacy głupi, że nie chcą. jak dorośniesz to chyba
                        świat zbawisz. Infantylizm do kwadratu.
                        • dokowski Lewicowe poglądy zupełnie cię ogłupiły 05.04.04, 09:40
                          Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                          > Tak, tak przychodziła susza bo się bozia na socjalistów gniewała.
                          > Co za bałwan!

                          Wy, czerwoni, zawsze swoje klęski tłumaczycie powodzią albo suszą.
                          Chcielibyście żeby to była bozia, ale to nie ma z nią nic wspólnego. Susze i
                          powodzie są co roku, głupku, a lewicowe władze okłamują takich ciemniaków jak
                          ty, którzy nie rozumieją skąd bierze się głód na świecie.

                          Jeśli wierzysz, że przyczynami głodu są susze lub powodzie, to jesteś zbyt
                          tępy, żeby dyskutować z tobą na te tematy
                          • Gość: ketiw1 Re: Lewicowe poglądy zupełnie cię ogłupiły IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 05.04.04, 13:45
                            dokowski napisał:


                            >ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęskę
                            >suszy, albo powodzi i zaczynali głodować. Afryka jest pod tym względem jakby
                            >wielkim poligonem doświadczalnym czy instytutem badawczym

                            To twoje własne słowa, które wyśmiałem:

                            > Gość portalu: ketiw1 napisał(a):
                            > > Tak, tak przychodziła susza bo się bozia na socjalistów gniewała.
                            > > Co za bałwan!

                            Sam zacząłeś mówić o suszach. A potem serwujesz coś takiego:

                            dokowski napisał:
                            > Jeśli wierzysz, że przyczynami głodu są susze lub powodzie, to jesteś zbyt
                            > tępy, żeby dyskutować z tobą na te tematy

                            Jak byś pogodził obie wypowiedzi? I w tym momencie każdy kto przeczyta tą naszą
                            wymianę zdań, chce czy nie chce musi przyznać że jesteś schizofrenikiem. Nawet
                            nie tępakiem, baranem czy idiotą. To nie tylko sprawa niskiej inteligencji
                            (chociaż też). To zdradza w jaki sposób myślisz. Najpierw użyłeś pewnego
                            argumentu, potem zapomniałeś o tym i wydało ci się, że to ja zacząłem o tym
                            mówić. Zaprzeczyłeś więc kategorycznie temu argumentowi nazywając mnie tępakiem.

                            WYSTAWIŁEŚ SOBIE ŚWIADECTWO. ŚWIADECTWO CAŁKOWICIE IDEOLOGICZNEGO MYŚLENIA,
                            BRAKU ANALIZY, HIPOKRYZJI I ZAKŁAMANIA, ABSURDU I PARANOI. Ośmieszyłeś się i
                            pogrążyłeś z kretesem i już z tego tu nie wybrniesz. Nie chce mi się z tobą
                            więcej gadać, bo każdy przyzna, że to nie ma sensu. Nie myslisz samodzielnie,
                            nie szukasz prawdy. Cierpisz na jakieś schorzenie, albo potężne kompleksy i
                            poczucie własnej niższości. Tu, gdzie jesteś anonimowy próbujesz to odreagować.
                            Ale sam wystawiłeś się na pośmiewisko. Żałosne. Żegnaj miernoto...
                            • Gość: mr_pope Re: Lewicowe poglądy zupełnie cię ogłupiły IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 16:45
                              Nie zrozumiałeś dokowskiego, ketiw. Dokowski sugerował, że po dwóch latach
                              rządów socjalistów nadchodziła 'susza' a nie susza, która powodowała głód.
                              Innymi słowy dokowski twierdzi, że głód nie ma absolutnie nic wspólnego z suszą
                              i po części jest to prawda.
                              • Gość: ketiw1 dokowski ci płaci? IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 05.04.04, 20:40
                                Kto nie zrozumiał ten nie zrozumiał:

                                dokowski napisał:
                                >Zdarzały się też przypadki przeciwne, kiedy kraj demokratyczny i niebiedny
                                >ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęskę
                                >suszy, albo powodzi i zaczynali głodować

                                a tak na marginesie wspieracie się w nierównej walce, czy on ci za to płaci?
                                Coś musi zrobić by przetrwać w skomplikowanym i tajemniczym świecie treści,
                                poglądów i argumentów, w którym jest jak ufo pośród ziemian.
                                • dokowski Pomyśl co znaczy słowo "propaganda" 05.04.04, 23:04
                                  Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                                  > dokowski napisał:
                                  > >Zdarzały się też przypadki przeciwne, kiedy kraj demokratyczny i niebiedny
                                  > >ulegał socjalistycznej propagandzie i po dwóch latach najpóźniej mieli klęs
                                  > kę
                                  > >suszy, albo powodzi i zaczynali głodować

                                  Naprawdę nie rozumiesz, dlaczego w krajach socjalistycznych takie klęski
                                  zdarzają się o wiele częściej?
                                  • dokowski Czy pamiętasz, dlaczego Polska przegrała z RFN... 05.04.04, 23:11
                                    ... w półfinale Mistrzostw Świata w 1974 w Monachium?

                                    Bo boisko było bardzo mokre. Taka była oficjalna wersja naszych dziennikarzy i
                                    krytyków sportowych. Niemcy specjalnie kiepsko suszyli boisko, żeby utrudnić
                                    grę naszym piłkarzom.
                                    • Gość: ketiw1 Re: Czy pamiętasz, dlaczego Polska przegrała z RF IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 06.04.04, 13:05
                                      żałosne i nędzne, neurasteniczno-histeryczne podrygi kogoś, kto nie umie się
                                      przyznać do popełnionej wielkiej gafy. Ośmieszyłeś się a kto ciekaw ten sam
                                      sprawdzi i oceni - ja rozmowe z tobą skończyłem.
                                      • dokowski Nie da się nijak przebudzić twojej inteligencji? 06.04.04, 13:18
                                        Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                                        > kto ciekaw ten sam sprawdzi i oceni

                                        To już zostało ocenione. A ty, biedaku, zacząłeś bredzić o przekupstwie.

                                        Co tak bardzo stłumiło twoją inteligencję? Przeciez umiesz pisać, a więc tak
                                        bardzo upośledzony nie jesteś. Daj sobie szansę, pozwól popłynąć myślom, niech
                                        Twój mózg się przebudzi
                                • Gość: mr_pope Re: dokowski ci płaci? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 14:48
                                  Czy jesteś kolejnym człowiekiem, który po jednym poście stwierdza, że dwie
                                  osoby się wspierają? Walnij się w głowę jeśli tak, może to nie pomoże, ale
                                  przynajmniej gwiazdy zobaczyszuncertain
                            • dokowski Jezu, takiego tępaka tu jeszcze nie było 05.04.04, 16:54
                              Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                              > To twoje własne słowa, które wyśmiałem:

                              W marzeniach, głupku. Badałeś kiedyś swoje IQ? ... A więc oszczędź sobie, przez
                              litość

                              • Gość: ketiw1 kto ciekawy ten sprawdzi!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 05.04.04, 20:34
                                Te dwa linki do twoich sprzecznych wypowiedzi rozwiewają złudzenia:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11736170&a=11763297
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11736170&a=11802541
                                • dokowski Nie ma sprzeczności, uruchom mózg 05.04.04, 23:00
                                  • Gość: ketiw1 pogrążasz się... IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 06.04.04, 13:13
                                    ...chociaż i tak już po uszy siedzisz we własnej głupocie i kłamstwie
              • Gość: mr_pope Re: Ja nie stawiam warunku stabilności IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.04.04, 17:10
                > Piszę o tym, że wystarczy wprowadzić demokrację, a zaraz znikają umierający z
                > głodu. A ty temu nie możesz zaprzeczyć więc plączesz się ogólnikowo.
                A ponieważ w tzw. zachodnich demokracjach odsetek chorych na AIDS jest dużo
                niższy niż w Afryce możemy uznać, że wprowadzenie demokracji uratuje świat
                przed tą chorobą. Zanim zaczniesz używać swoich epitetów: dokładnie taki sam
                sposób rozumowania jak w przypadku głodu.

                Demokracja nie chroni przed głodem, podobnie jak nie dyktatura ten głód
                powoduje. Liczy się tak naprawdę tylko polityka gospodarcza, którą rzecz jasna
                może determinować przyjęty ustrój, ale niekoniecznie. Śmiem twierdzić, że
                dyktatorsko rządzony Singapur lepiej i szybciej się rozwinął niż demokratyczna
                Grecja czy Portugalia. A głodu też tam nie było, pomimo iż dopiero
                demokratyzują kraj.

                Główną przyczyną głodu w Afryce nawet nie są susze, bo głód zdarza się też w
                Kongo, które ma intensywną porę deszczową. Podstawową przyczyną są ograniczenia
                wprowadzone na gospodarki afrykańskie. Lewakom pozostawiam tylko kręcenie
                nosem, bo to za ich sprawą jest jak jest. Debile spod znaku zardzewiałej czerni
                głośno krzyczą o zamknięciu rynku przed zalewem importowanych towarów, a potem
                wrzeszczą, że w Afryce głodują. Najpierw jęczą, że państwa kapitalistyczne we
                wszystko się wtrącają i wpieprzają, a potem się żalą na brak reakcji.

                Masz trochę racji, że to nie pomoc międzynarodowa jest nadzieją dla Afryki, bo,
                jak wspomniałem w innym poście, pomoc jest przejadana. Państwa III świata już
                trochę kosztowały 'państwa kapitalistyczne' środków finansowych, a nawet
                pseudodemokracji trudno tam się doszukać.

                Z drugiej jednak strony cła i inne formy protekcjonizmu działają na gospodarki
                afrykańskie jak sankcje, których się domagasz, a mimo to reżimy dyktatorów nie
                upadają, co najwyżej zmienia się dyktator. To nie cywilizacja europejska, gdzie
                pod wpływem biedy wymuszano 'demokratyczne' rozwiązania. W Afryce, jak możesz
                zauważyć, kiedy rząd nie pasuje obala się go siłą, a jednego 'prezydenta'
                zastępuje drugi.
    • Gość: mr_pope Re: ŚMIERĆ Z GŁODU - czy Was to nie rusza? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 18:38
      Nie jestem zwolennikiem argumentacji typu 'a u was biją Murzynów' ale czy to
      nie Castro zrobił z Kuby największy burdel na świecie? Co Castro daje prawo do
      krytyki innych państw za działania wobec państw trzecich? Na w pół totalitarne
      rządy na Kubie? Głód? Upadająca kubańska gospodarka?

      A głodu w Afryce nie zlikwiduje się nawet największą pomocą międzynarodową.
      Nastąpi większe uzależnienie od gospodarki państw rozwiniętych (przyczyna
      kryzysu gospodarki kubańskiej czy fińskiej swego czasu), czerowni i rdzewiejący
      anarchiści będą domagali się jeszcze większej pomocy, a tymczasem konsumpcja to
      marnotrawienie środków. Jak skończą się watażkowie w Afryce i taka Etiopia
      będzie bezpieczniejszym krajem na inwestycje to i tam się pojawią.

      A poza tym jest jeszcze kwestia idiotów, którzy mają tak lepkie ręce, że
      gonitwa za kradzieżą nie pozwala im myśleć. Domagają się pomocy finansowej dla
      tzw. biednych (pomoc opiera się na okradaniu tych, którzy mają kasę,
      niekoniecznie tzw. bogatych) a jednocześnie chronią rolników przez importem
      żywności. A ponieważ państwa afrykańskie to najczęściej producenci różnych
      płodów rolnych, to koło się zamyka, bo rynki państw rozwiniętych są dla nich
      zamknięte. Ci sami, którzy to zafundowali teraz chcą z tym walczyć, ale
      zabierają się z niewłaściwej strony.
    • oleg3 Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 18:41
      Kilka tysięcy białych farm produkowało tyle żywności, że Zimbabwe było jej
      poważnym eksporterem. Przyszedł socjalizm, czarni objęli farmy. Biały człowiek
      ma teraz oczywiście MORALNY obowiązek wysyłać bezpłatnie żywność do Zimbabwe.
      Sukses Mugabe naśladują socjaliści w Namibii. A ty białasie PŁAĆ.
      • bimi Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 19:44
        oleg3 napisał:

        > Kilka tysięcy białych farm produkowało tyle żywności, że Zimbabwe było jej
        > poważnym eksporterem. Przyszedł socjalizm, czarni objęli farmy. Biały człowiek
        > ma teraz oczywiście MORALNY obowiązek wysyłać bezpłatnie żywność do Zimbabwe.
        > Sukses Mugabe naśladują socjaliści w Namibii. A ty białasie PŁAĆ.

        My mamy za sobą 50 lat socjalizmu i kolejne 15 lat rozkradania, a jakoś głodować
        nie musimy.
        • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 19:51
          bimi napisał:

          > My mamy za sobą 50 lat socjalizmu i kolejne 15 lat rozkradania, a jakoś
          > głodować nie musimy.

          Zaraz zwekslujemy i wątek padnie wink

          My nie głodujemy, przeszliśmy tylko przez system kartkowy, ale przypominam lata
          30 XXw. na Ukrainie (potencjalny spichlerz Europy).


          Ukłony
          • bimi Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:15
            oleg3 napisał:

            > bimi napisał:
            >
            > > My mamy za sobą 50 lat socjalizmu i kolejne 15 lat rozkradania, a jakoś
            > > głodować nie musimy.
            >
            > Zaraz zwekslujemy i wątek padnie wink
            >
            > My nie głodujemy, przeszliśmy tylko przez system kartkowy, ale przypominam
            > lata 30 XXw. na Ukrainie (potencjalny spichlerz Europy).

            Te kraje nie mają na czym zarabiać kasy. Nie mogą nawet eksportować żywności, bo
            nikt od nich nie kupi, gdy ma tańszą, dotowaną z UE albo USA. To coś, jakby
            porównać szanse na godne przeżycie kolejnych pięćdziesięciu lat polskiego
            biznesmena z krędów Rywinowo-Kwaśniewskich i bezrobotnego - byłego pracownika
            kołchozu. Ten drugi nie ma po prostu szans dogonic bogacza. A bogacz ma wielkie
            możliwości aby tego biednego wyzyskac do cna. I jeśli nie ma przy tym skrupułów
            to najpewniej to zrobi. Jak nie sam, to przez swoich podwładnych.

            Dlatego powinnismy jakoś pomóc tym krajom, które są w gorszej pozycji.
            Szczególnie, że przecież dzięki globalizacji, sami czerpiemy z nich korzyći. Bo
            nawet w krajach, w których ludzie umierają z głodu taka Coca-Cola, czy Discovery
            zarabiają swoje miliardy.
            Dożywiając tych ludzi sami moglibysmy się wiele nauczyć i zjednać sobie innych
            ludzi, którzy łatwo nie zapomną nam tego, ze im pomogliśmy.
            Tymczasem jakby porównać stosunek tego ile np. taka Polska wydaje na dozywanie
            umierających z głodu do tego ile wydaje na utrzymanie najemników w Iraku to
            można się popłakać.
            Nie można mówić, że to nic nie daje, więc mamy to w dupie. Jak ktoś jest głodny
            to trzeba dać mu jeść - dla mnie to normalne. A że mam to w dupie, to sprawa
            drugorzędna.

            O patentach na leki i międzynarodowym zakazie ich produkcji bez licencji, to już
            nie wspomnę.
            • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:25
              Trzeba jasno powiedzieć, że źródłem głodu (pomijając katastrofy naturalne),
              jest w tych krajach system polityczny i gospodarczy. I nie ma takich pieniędzy,
              które nie zostałyby zdefraudowane i takiej ilości żywnosci, która nie zostałaby
              rozkradziona. A szantażyści moralni, domagający się od bogatej północy
              bezpłatnej pomocy, nic na ten temat nie pisną, bo to niepoprawne politycznie.
              • bimi Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:42
                oleg3 napisał:

                > Trzeba jasno powiedzieć, że źródłem głodu (pomijając katastrofy naturalne),
                > jest w tych krajach system polityczny i gospodarczy. I nie ma takich pieniędzy,
                >
                > które nie zostałyby zdefraudowane i takiej ilości żywnosci, która nie zostałaby
                >
                > rozkradziona. A szantażyści moralni, domagający się od bogatej północy
                > bezpłatnej pomocy, nic na ten temat nie pisną, bo to niepoprawne politycznie.

                No własnie. Więc po cholerę wywalacie setki milionów dolców na obalanie systemu
                politycznego w Iraku, gdzie nikt nie musi głodować? Za tyle forsy co poszło już
                na tą bezsensowną wojnę, to by mozna żywić tych wszystkich ludzi przez parę lat.

                Ludzie, jak jest im źle, to sami zatroszczą sie o swój system polityczny - nie
                ma sensu im w tym pomagać. Gorzej jak nie zyją, bo umarli z głodu.

                Ale wiadomo - w erze globalizacji, trzeba inwestować. A głodujący to słaby
                kapitał. Co innego ropa.
                • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:45
                  Argumentów Ci zabrakło. Co ma do tego Irak? Arabowie nie głodują, no
                  przynajmniej nie umierają z głodu.
                  • bimi Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:48
                    oleg3 napisał:

                    > Argumentów Ci zabrakło. Co ma do tego Irak? Arabowie nie głodują, no
                    > przynajmniej nie umierają z głodu.

                    Argumentów na co? No to, że powinnismy pomagać ludziom z innych krajów?
                    Zamiast im szkodzić...
                    • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:56
                      Twoja lewicowa wrażliwość podsuwa Ci następujące rozwiązanie: weźmy sobie na
                      utrzymanie jeszcze biednych cudzoziemców. Ostatecznie utrzymujemy już całkiem
                      sporo własnych obywateli. I nie widzisz, że jest to ślepa uliczka. Człowiek
                      winien sam zarabiać na swoje utrzymanie. Inaczej dzieje mu się krzywda. A
                      państwo by zdobyć niezbędne środki niszczy gospodarkę. Zadowoleni są tylko
                      zawodowcy od dzielenia darów.
                      • bimi Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 20:59
                        oleg3 napisał:

                        > Twoja lewicowa wrażliwość podsuwa Ci następujące rozwiązanie: weźmy sobie na
                        > utrzymanie jeszcze biednych cudzoziemców. Ostatecznie utrzymujemy już całkiem
                        > sporo własnych obywateli. I nie widzisz, że jest to ślepa uliczka. Człowiek
                        > winien sam zarabiać na swoje utrzymanie. Inaczej dzieje mu się krzywda. A
                        > państwo by zdobyć niezbędne środki niszczy gospodarkę. Zadowoleni są tylko
                        > zawodowcy od dzielenia darów.

                        Ale jak ma zarabiać na swoje utrzyzmanie, gdy nie ma co jeść?
                        Najpierw trzeba mu stworzyć warunki.
                        • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 01.04.04, 21:54
                          Znane i skuteczne rozwiązanie nie mieści się we współczesnych standardach i
                          będziesz pierwszym, który zapotestuje.

                          Tym rozwiązaniem jest wprowadzenie zachodniej administracji i pozbawienie
                          tubylców władzy politycznej. Na jak długo? Nie wiem.
                        • Gość: mr_pope Re: Zimbabwe i Namibia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.04.04, 14:26
                          Ja proponuję następującą pomoc:

                          wstrzymanie dotacji dla rolnictwa europejskiego, zlikwidowanie ceł na produkty
                          rolne z Afryki, zaprzestanie sterowania rynkiem rolnym w najbardziej
                          rozwiniętych krajach.

                          Przesyłanie pieniędzy na rozwój, to idiotym, bo większość tej kasy jest
                          rozkradana przez administrację, przejadana na bieżące potrzeby, np: armii i tak
                          dalej. Tu nie pomoże zwiększenie dotacji, wysłanie eksperta-obserwatora czy
                          siłowe wprowadzanie demokracji. Mozambik otrzymywał (może otrzymuje nadal?)
                          swego czasu sporą sumę pieniędzy od Portugalii, a mimo to z dochodem 80$ na
                          głowę jest to najbiedniejszy kraj na świecie.

                          Ale może proponujesz coś innego?

                          Na przykład ładowanie wielkiej ilości kasy w ochronę własnych rynków, następnie
                          równie wielkiej kasy (przy deficytach budżetowych) w tzw. pomoc dla państw
                          trzeciego świata (tym samym utrzymywanie dyktatorów i ludobójców przy władzy)?
                          • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 02.04.04, 14:46
                            Samo wycofanie czerpiącego zyski z biedy biznesu, i zatrzymanie handlu bronią
                            poprawiłoby diametralnie sytuację. Jak nie chcemy pomóc, to moglibyśmy
                            przynajmniej nie szkodzić. Won od ich złóż, bogactw, zasobów. Zajmijmy się
                            swoimi, a jak nam brakuje, to kupujmy za godziwą cenę nie wpieprzając wszędzie
                            własnych szybów i kopalni.
                            • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 02.04.04, 14:54
                              Nie odnoszę się do całosci postu. Ciekawi mnie tylko Twoje rozumowanie.
                              Bogactwo powstaje z POSIADANIA złóż, eksploatacja jest grabieżą?
                              • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 02.04.04, 15:20
                                Jeżeli zyski z ropy która jest w państwie A wydobywana przez B czerpie tylko B
                                i garstka skorumpowanych w A, to eksploatacja jest grabieżą. Państwo A powinno
                                sprzedawać państwu B ropę za godziwe pieniądze tak, by bogacili się wszyscy w
                                A. Póki co kilka, a przede wszystkim jedno B czerpie zyski z państw A,C,D...Z,
                                dając w zamian ochłapy elicie tamtych państw. Interes się kręci, a wszyscy poza
                                prawiwowitymi posiadaczami złóż są zadowoleni. I nie mów że nie, bo tak jest
                                wszędzie prawie, a nie chodzi tylko o ropę, ale nawet i o wodę
                                • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 02.04.04, 15:25
                                  A zastanowiłeś się nad inwestycjami niezbędnymi do uruchomienia eksploatacji,
                                  kosztami bieżącymi i technologią.

                                  Historia zna wiele przypadków nacjonalizacji przemysłu wydobywczego. Prawie
                                  wszystkie kończyły się katastrofą gospodarczą. Te udane przypadki to powrót do
                                  stanu wyjściowego.
                                  • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 02.04.04, 15:35
                                    Gdybym znał wszelkie recepty to bym nie gadał z nudziarzami Twego pokroju smile
                                    tylko na wyższych szczeblach. a co do obecnego stanu, to lepiej żeby mieszkańcy
                                    wiadrami ropę czerpali, niż nie mieli z tego nic. Po za tym można zatrudnić
                                    międzynarodową firmę, zobowiązując do budowy infrastruktury, inwestycji
                                    edukacyjnych, zatrudniania na dobrych warunkach jedynie miejscowych, płacenia
                                    podatków itd., dzieląc sprawiedliwie zyski, czyli stworzenie regulacji
                                    odpowiednich do rozwoju, wedle zasady "i wilk syty i owca cała", niestety temu
                                    sprzeciwia się wolnorynkowy liberalizm, opiewany przez zadowoloną garstkę
                                    wybrańców północy - tak jesteśmy garstką na tle całego 3 świata. Popraw mnie
                                    jeśli się mylę
                                    • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 02.04.04, 15:45
                                      Zakładam, że jesteś młodym zapaleńcem. Uważaj: niszczy się łatwo, buduje
                                      trudno. Twoje recepty, gdyby podjąć ich realizację skrzywdziłyby przede
                                      wszystkim tych, których chcesz bronić.
                                      • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 02.04.04, 15:50
                                        oleg3 napisał:

                                        > Zakładam, że jesteś młodym zapaleńcem. Uważaj: niszczy się łatwo, buduje
                                        > trudno. Twoje recepty, gdyby podjąć ich realizację skrzywdziłyby przede
                                        > wszystkim tych, których chcesz bronić.
                                        >

                                        Na brak argumentów dobre i to. Po za tym jak można jeszcze bardziej skrzywdzić
                                        okradanych, głodujących i chorych? Pewnie się boisz, że za pomocą komunizmu
                                        zniszczę im rodzimą infrastrukturę, albo zapóźnię gospodarkę? Tylko, że tam
                                        najczęściej nic nie ma. A po za tym ja nie jestem marksistą. Tyle tylko, że nie
                                        bawi mnie neoliberalna propaganda - ot co!
                            • Gość: mr_pope Re: Zimbabwe i Namibia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 16:00
                              Jedno pytanie: co to jest godziwa cena i kto ją ma ustalić jeśli nie partnerzy
                              w handlu?
                              • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 03.04.04, 16:11
                                to były dwa pytania
                                1 godziwa znaczy np. podobna do tych, jakie uzyskują za ropę państwa silne -
                                np. Norwegia
                                2 metod ustalenia może być wiele - na szczeblu państwowym, lub międzynarodowym.
                                W każdym razie niedopuszczalne jest ustalanie ceny przez garstkę możnych na
                                podstawie własnego widzimisię, nie biorąc pod uwagę interesu narodowego,
                                społecznego, czy jakkolwiek go nazwiemy.
                                Te kwestie to tak naprawdę łatwa sprawa dla ekonomistów, tyle, że potrzebna
                                jest dobra wola i uczciwość
                                • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 03.04.04, 18:46
                                  Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

                                  > Te kwestie to tak naprawdę łatwa sprawa dla ekonomistów, tyle, że potrzebna
                                  > jest dobra wola i uczciwość

                                  Nie licz na ekonomistów, sam nim zostań. Poznaj przynajmniej podstawy. Polecam
                                  bezpłatny kurs.

                                  www.nbportal.pl/do/courseslist?courseid=1&ps=null&active=3357
                                  • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 03.04.04, 19:24
                                    Niestety ekonomia to nie nauka ścisła i nie ma jednej słusznej i uniwersalnej
                                    recepty na poprawę gospodarek i budżetów, podwyższenie stopy życiowej, choć
                                    obawiam się, że w swoich wnikliwych studiach naukowych nad zagadnieniem
                                    ekonomii mogłeś ten błachy fakt przeoczyć.
                                    Dziękuję za troskę, lecz sam dobieram sobie źródła informacji, a chodzenie na
                                    łatwiznę polecam tak światłym osobom, z rozległymi horyzontami myślowymi jak ty
                                    szanowna wyrocznio w sprawach gospodarczych.
                                    • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 03.04.04, 19:38
                                      Odrobina wiedzy mogłaby zachwiać Twoimi lewicowymi ideałami.

                                      Bądź zdrów
                                      • Gość: ketiw1 Re: Zimbabwe i Namibia IP: 195.116.99.* 03.04.04, 19:51
                                        jakiej wiedzy? Tej jedynej prawdziwej może? No tak tego typu wiedza to w
                                        historii potrafiła obalać np. twierdzenia Kopernika.
                                        Wyzdrowiej.
                                        • oleg3 Re: Zimbabwe i Namibia 03.04.04, 19:56
                                          Jedyną znaną mi siłą mającą obalić prawo Kopernika była wizja komunizmu, bo
                                          nawet w "rozwiniętym społeczeństwie socjalistycznym" to prawo działało.
                                • Gość: mr_pope Re: Zimbabwe i Namibia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 13:44
                                  1. Analogicznie w Polsce powinniśmy płacić za chleb co najmniej 6 złotych, bo
                                  tyle płacą za to mieszkańcy państw silniejszych, na przykład Wielkiej Brytanii.
                                  2. Znów idiotyczny pomysł. Ceny będą ustalać m.in: ci, którzy należą do tej
                                  skorumpowanej 'elity', która sprzedaje 'zagranicznym kapitałom' ropę ze swojego
                                  kraju.

                                  I oczywiście nie jest dopuszczalne aby ceny ustalały garstki możnych. Dlatego
                                  nie można dopuścić aby decydowały o tym państwa, organizacje państwowe,
                                  ponadnarodowe i tak dalej. Powinna być cena rynkowa, ustalona przez popyt i
                                  podaż.
                                  • Gość: olo Re: Zimbabwe i Namibia IP: *.terminus.pl / 80.50.204.* 04.04.04, 20:27
                                    wolny rynek nie istnieje w dobie globalizmu, bo ponadnarodowe, nieuchwytne dla
                                    prawa państwowego globalizacje wymuszają monopol dyktując ceny i kpiąc z
                                    wcześniejszych prawideł rynku. To są tak naprawdę te krwiożercze elity, tym
                                    bardziej krwiożercze, że nieodpowiedzialne jak rządy, przed sądami i
                                    społeczeństwem. ktoś steruje zza biurka na drugim końcu świata i ma w dupie
                                    twoje cierpienie.
                                    Po za tym jest różnica pomiędzy sprzedawaniem chleba, a wykupywaniem np.
                                    miejskich wodociągów.
                                    Powinno się stworzyć możliwości dla lokalnego biznesu, odpowiedzialnego przed
                                    społeczeństwem za swoje czyny. dalszy rozwój wielkich korporacji poprowadzi do
                                    ekonomicznego totalitaryzmu.
    • Gość: XXL ŚMIERĆ Z rąk czerwonych - czy Was to nie rusza? IP: *.echostar.pl 01.04.04, 21:01
      > Jeden mąż stanu tylekroć mówi o tym przerażającym stanie świata, ilekroć ma
      > okazję wystąpić na forum międzynarodowym - Fidel Castro. To jeden z powodów,
      > dla których "globalni przywódcy" klasy panującej śmiertelnie go nienawidzą.
      > Podczas tzw. Szczytu Tysiąclecia Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku we
      > wrześniu 2000 r. przywódca rewolucji kubańskiej wystąpił z dramatycznym
      > apelem o pomoc dla Afryki subsaharyjskiej, pustoszonej przez plagę AIDS.

      Cholera, by choć raz oddielić autentyczne problemy świata od
      lewackiej nachalnej propagandy.
      Taka głupia argumentacja jest największym wrogiem tych biednych,
      głodnych i nieszczęśliwych ludzi.

      Wystarczy pojechać na Kubę by przejrzeć na oczy gdzie rodzi się bieda !!!!
      • bimi Re: ŚMIERĆ Z rąk czerwonych - czy Was to nie rusz 01.04.04, 21:04
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Cholera, by choć raz oddielić autentyczne problemy świata od
        > lewackiej nachalnej propagandy.
        > Taka głupia argumentacja jest największym wrogiem tych biednych,
        > głodnych i nieszczęśliwych ludzi.
        >
        > Wystarczy pojechać na Kubę by przejrzeć na oczy gdzie rodzi się bieda !!!!

        Byłeś na Kubie?
        I co, fajnie?
        • Gość: XXL Re: ŚMIERĆ Z rąk czerwonych - czy Was to nie rusz IP: *.echostar.pl 01.04.04, 21:31
          bimi napisał:

          > Byłeś na Kubie?
          Byłem, 10 lat temu. Teraz podobno jeszcze gorzej jest.

          > I co, fajnie?
          Bardzo fajnie !!
          Nędza / bieda.
          Poza cukrem i tytoniem wszystko na kartki.
          No chyba, że kto ma zakazane dolary, to są tamtejsze PEWEXY
          Marazm i zrezygnowanie.
          Tam należy wysyłać lewaków aby przejrzeli na oczy......
          • bimi Re: ŚMIERĆ Z rąk czerwonych - czy Was to nie rusz 02.04.04, 20:17
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > bimi napisał:
            >
            > > Byłeś na Kubie?
            > Byłem, 10 lat temu. Teraz podobno jeszcze gorzej jest.

            Ale po co tam byłeś? Chyba nie w interesach? Czyż nie po to, aby korzystając z
            walorów tego pięknego kraju i gościnności jego mieszkańców spędzić sobie miło
            wakacje?


            > > I co, fajnie?
            > Bardzo fajnie !!
            > Nędza / bieda.
            > Poza cukrem i tytoniem wszystko na kartki.
            > No chyba, że kto ma zakazane dolary, to są tamtejsze PEWEXY
            > Marazm i zrezygnowanie.

            Jasne. Zupełnie inaczej było tam, gdy Kubą rządzili jeszcze Ameryknie.
            Bogaczy było o wiele więcej. Podobnie jak analfabetów, dziwek, głodujących
            bezdomnych i żebrających o pracę. Za to teraz wszystko jest na kartki, bo USA
            katują Kubę sankcjami i izolacja polityczną, ile tylko wlezie.


            > Tam należy wysyłać lewaków aby przejrzeli na oczy......

            To nie do Iraku? smile
            • Gość: mr_pope Re: ŚMIERĆ Z rąk czerwonych - czy Was to nie rusz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 14:57
              > Za to teraz wszystko jest na kartki, bo USA katują Kubę sankcjami i izolacja
              > polityczną, ile tylko wlezie.

              Typowe lewackie gadanie, że problemy gospodarcze Kuby związane są z embargo
              amerykańskimuncertain A co z innymi państwami? INwestować nie mogą?
    • janusz2_ Są takie dwa kraje 02.04.04, 20:54
      Korea Pł i Korea Pd.
      Podzielone zostały sztucznie pół wieku temu. Korea Pd się rozwinęla i radzi
      sobie całkiem nieźle, w Korei Pł. ludzie masowo umierają z głodu.
      Odpowiedz sobie na pytanie, co spowodowało tak rózny efekt, a będziesz znał
      odpowiedź, jak ustrzec swiat od głodu smile))
      • bimi Re: Są takie dwa kraje 02.04.04, 21:30
        anusz2_ napisał:

        > Korea Pł i Korea Pd.
        > Podzielone zostały sztucznie pół wieku temu. Korea Pd się rozwinęla i radzi
        > sobie całkiem nieźle, w Korei Pł. ludzie masowo umierają z głodu.
        > Odpowiedz sobie na pytanie, co spowodowało tak rózny efekt, a będziesz znał
        > odpowiedź, jak ustrzec swiat od głodu smile))

        Ja mu odpowiem: Kora Płn. sprzeciwiła się USA, gdy południowa przyjęła ich
        "pomoc". Dlatego w północnej dzis przymierają głodem, gdy południowa gości
        największe światowe korporacje i eksportuje pornorafię.
        • Gość: mr_pope Re: Są takie dwa kraje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 16:10
          Nie odpowiedziałeś na pytanie, bimi. Brzmiało ono: dlaczego Korea Północna
          radzi sobie tak fatalnie i tyle osób głoduje? Dlaczego jej gospodarka nie jest
          w stanie wyżywić narodu koreańskiego? Czy ładowanie kasy w przemysł ciężki i
          armię ma coś w tym wspólnego?
          • Gość: ketiw1 Są też takie dwa kraje januszu IP: 195.116.99.* 03.04.04, 16:22
            Prawda jakie to proste?
            Podążając dalej Twoim tokiem rozumowania wystarczy spojrzeć na Afganistan i
            Francję. Afganistan dzięki wspaniałomyślnej pomocy Amerykanów radzi sobie
            całkiem nieźle i wspaniale podnosi się tam stopa życiowa, podczas gdy zacofana,
            głodująca, antyamerykańska, lewicowa Francja dogorywa, a ludzie jedzą szczury.
            Czyż nie tak drogi januszu?
            Otworzyłeś mi oczy! A ja głupi myślałem, że świat nie jest czarno-biały!
            • janusz2_ Re: Są też takie dwa kraje januszu 04.04.04, 09:48
              Gość portalu: ketiw1 napisał(a):

              > Prawda jakie to proste?
              > Podążając dalej Twoim tokiem rozumowania wystarczy spojrzeć na Afganistan i
              > Francję. Afganistan dzięki wspaniałomyślnej pomocy Amerykanów radzi sobie
              > całkiem nieźle i wspaniale podnosi się tam stopa życiowa, podczas gdy
              zacofana,
              >
              > głodująca, antyamerykańska, lewicowa Francja dogorywa, a ludzie jedzą
              szczury.
              > Czyż nie tak drogi januszu?
              > Otworzyłeś mi oczy! A ja głupi myślałem, że świat nie jest czarno-biały!

              Niestey, nie zrozumiałeś smile
              Przykro mi.
              Ja niegdzie nie pisałem o "pomocy amerykańskiej".
              Życzę "miłego" dalszego, bezskutecznego ubolewania nad umierającymi z głodu sad
            • Gość: mr_pope Re: Są też takie dwa kraje januszu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 13:37
              Ketiw,
              januszowi nie chodziło o to, że Korea Północna jest biedniejsza bo
              odrzuciła 'pomoc' amerykańską. Dlatego przykład Afganistanu, jako biednego
              państwa, które przyjęło taką pomoc, nie jest skierowane do janusza. Tylko do
              bimi'ego.
    • Gość: sosna dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, IP: *.dc.dc.cox.net 04.04.04, 03:51
      tyle, ze wiekszosc ludzi na tym forum ma pokrecone w glowie kapitalistycznym
      liberalizmem. propaganda robi swoje. Zrozumieja o czym mowisz, kiedy straca
      prace i snata w kolejce po darmowa zupe, bo globalizacja wszystkich w Europie i
      USA pozabawi pracy. Wtedy zacznie sie rewolucja.
      • janusz2_ Re: dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, 04.04.04, 09:52
        Gość portalu: sosna napisał(a):

        > tyle, ze wiekszosc ludzi na tym forum ma pokrecone w glowie kapitalistycznym
        > liberalizmem. propaganda robi swoje. Zrozumieja o czym mowisz, kiedy straca
        > prace i snata w kolejce po darmowa zupe, bo globalizacja wszystkich w Europie
        i
        >
        > USA pozabawi pracy. Wtedy zacznie sie rewolucja.

        Tak z ciekawości pytam - będziecie obrzydłych bogaczy gilotynować jak we
        Francji, czy raczej wieszać i rozstrzeliwać jak w bolszewickiej Rosji?

        I jeszcze jedno - dlaczego np. Rosja po rewolucji nie stała się państwem
        dobrobytu i szcęścia dla swoich obywateli? Bądź co bądź miała na to ok. 70
        lat smile))
      • Gość: mr_pope Re: dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 13:48
        Jeśli stracimy pracę przez globalizację, to tylko przez lewaków, którzy
        zafundują takie ekstremalne warunki pracy, że żadna firma nie będzie chciała
        inwestować w Europie. Powodzenia, walczcie dalej o miliony miesięcznej pensji,
        roczny płatny urlop i prawo do pięcioletniego strajku.

        A chwilowo 89% inwestycji amerykańskich kierowanych jest do Europy, podobna
        liczba dotyczy inwestycji unijnych. Pomimo postępującej globalizacji.
        • janusz2_ Re: dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, 04.04.04, 13:51
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          >
          > A chwilowo 89% inwestycji amerykańskich kierowanych jest do Europy, podobna
          > liczba dotyczy inwestycji unijnych. Pomimo postępującej globalizacji.

          Obawiam się, że ketiw inwestowanie przez USA w Europie traktuje jako
          wyzysk smile)) a nie stymulowanie rozwoju.

          Pozdrawiam
          • Gość: ketiw1 Re: dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, IP: *.terminus.pl / 80.50.204.* 04.04.04, 20:38
            Obawiam się, że kryzys w niemczech spowodowany jest głównie tym, że koncerny
            spierd_lają im do azji. W USA już protestują ostro robotnicy, których stopa
            życiowa systematycznie się obniża, a zjawisko narasta w tempie geometrycznym.
            Jeszcze nie jest tragicznie, ale za kilka lat tacy jak wy obudzą się z ręką w
            nocniku.
            Chodzi o to, by biznes był odpowiedzialny przed lokalnymi społecznościami, by
            miał jakieś zobowiązania. Nie może być tak, że firma jest tylko i wyłącznie
            własnością akcjonariuszy, a pracownicy, ich rodziny i lokalne, drobne
            przedsiębiorstwa związane z tą firmą, są zdani na jej łaskę i niełaskę i albo
            przyjmą każde warunki, albo każe się im iść w diabły. Firma w każdej chwili
            może zwinąc produkcję i pozostawić za sobą spustoszone regiony. Mamy do
            czynienia z nową jakością - globalizacją kapitału i stare rozwiązania i
            prawidła przestają działać. Kto tego nie widzi jest teęym, manipulowanym
            głupcem.
            • Gość: mr_pope Re: dobrze, ze piszesz o tym, ketiw, IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 00:09
              Obawiam się, że traktujesz problem strasznie jednostkowo i to z punktu widzenia
              większego niż ja laika w dziedzinie ekonomii. Gdybyś nie wiedział to bogactwo
              rynku nie wyznacza ilość kapitału na nim skumulowanego a na ilości dóbr na nim.
              Ucieczka firm niemieckich do innych państw, podczas gdy produkcja wciąż
              zorientowana jest na rynek niemiecki, nie wpływa na zubożenie konsumentów, więc
              muszą istnieć inne przyczyny.



    • Gość: jacek#jw Re: ŚMIERĆ Z GŁODU - czy Was to nie rusza? IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 13:09
      W ciągu 30 ostatnich lat ludność świata wzrosła dwukrotnie, z 3 mld na 6 mld.
      To jest jedną z głównych przyczyn ubóstwa. Mino to ilość osób głodujących
      spadła z 900 mln w latach 69/71 do 760 mln obecnie. W dużej mierze właśnie
      dzięki pomocy krajów rozwiniętych. Musisz przyjąć do wiadomości, że rozmnażanie
      się to nie jest jedyny obowiązek człowieka i do niego a więc do krajów z
      największym przyrostem naturalnym należy również zapewnienie minimum potrzeb
      niezbędnych do egzystencji.

      Pozdr / Jacek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka