Dodaj do ulubionych

Warszawa nie musi mieć wszystkiego.

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.01, 22:43
Proponuję, aby centralne obchody świąt państwowych odbywały się co roku (albo
przynajmniej co kilka lat) w innym polskim mieście, a nie tylko i wyłącznie w
Warszawie. Tak, jak nieuniknione (i być może lepsze dla kraju) jest usytuowanie
rządu, sejmu, ministerstw, banku centralnego, etc. w jednym miescie, tak
oficjalne obchodzenie świąt narodowych tylko w Warszawie, nie jest najlepsze
dla państwa.
Ponadto jestem zdania, że zlokalizowanie obiektów symboliki narodowej w postaci
choćby pomników o charakterze ogólnonarodowym (i z kasy państwowej
finansowanych), czy też Teatru Wielkiego, , nie jest najlepszym rozwiazaniem z
państwowotwórczej perspektywy patrząc, ani sprawiedliwym podziałem.
Postuluję więc, by następny pomnik z funduszy państwowych i o ogólnonarodowym
charakterze wybudować np. w Łodzi, czy Wrocławiu, choć może należałoby
przenieść niektóre już te stojace w stolicy, choćby do Krakowa, czy Poznania.
Przecież ofiary Katynia pochodziły z całego kraju.
Kto jest za? Warszawa da się lubić, naprawdę, ale nie za wszelką cenę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.01, 12:09
      Też lubię Warszawę. Tak, jak wielu Polaków traktuję ją tak jak Zakopane, czy
      Gdańsk -jako część siebie, poprzez wizyty choćby na wycieczkach szkolnych,
      etc.. Mimo tego podzielam pogląd JaPoza w pełni.
      • Gość: Maurycy Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 04.05.01, 12:30
        Proponuję ulgi podatkowa dla tych firm, które byłyby progresywnie większe im
        mniejsza jest miejscowość, w której mają swoją siedzibę. Zatrważającym jest
        fakt, że duża część kapitału zagranicznego jest lokowane w Warszawie. Polska to
        prawie 40 milionów obywateli - Warszawa, to zaledwie 5%, a dostaje olbrzymią
        część naszych ogolnokrajowych podatków. Nie żałuję stolicy, ale wszystko musi
        mieć rozsądną proporcję.

        Maurycy
        z Jeleniaj Góry
        - kresów nadgranicznych, gdzie od reformy administracyjnej wszystko się wali.
        Rośnie bezrobocie, brak pieniędzy na wszystko, a Polska powiatowa staje się
        Polską zaściankową.
        • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 07.05.01, 12:32
          Super pomysł - wtedy moja firma przeniesie swoją siedzibę do Pcimia i otworzy
          filię w Warszawie!!
          Panowie (i Panie) idziecie dobrą drogą - oczywiście Warszawa nie potrzebuje
          wszystkiego - pielęgniarek tarasującyc główną drogę przelotową przez stolicę,
          kilku demonstracji paraliżujących miasto (w miesiącu), głośnego lotniska
          oddalonego 5 km od Centrum, itp. Ale ma. Co więcej, w narodzie utrwaliły się
          hasła "cały naród buduje swoją stolicę" i nikt nie chce dalej dokładać do
          Warszawki. Prawda jest taka, że w stolicy zostaje mniej niż 20% forsy z
          podatków płaconych przez warszawskie firmy, podatkow od nierucomości, itp.
          Przewrotnie można powiedzieć, iż to Warszawa finansuje resztę kraju.

          I w związku z tym, to nie żadna łaska, że chcielibyśmy mieć więcej kasy na
          mosty, metro, drogi, itp. Tym bardziej, iż do Warszawy ściągają tłumy gości.
          Zawsze dziwiłem się, dlaczego ludzie z reszty kraju nielubią Warszawy?
          Pa
          • Gość: Viatr Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.05.01, 12:48
            Gość portalu: Alek napisał(a):
            .....
            > Zawsze dziwiłem się, dlaczego ludzie z reszty kraju nielubią Warszawy?
            > Pa
            ......

            Może dlatego, że gdy naród budował swoją stolicę, to cegły jadące pociągami do
            Warszawy pochodziły z rozebranych na tę okazję domów we Wrocławiu. sad
            • Gość: X BASTA! IP: 195.187.47.* 07.05.01, 13:02
              Dosyc. Moze kiedys te cegly jachaly z Wroclawia do Warszawy, ale to nie powod
              by Warszawe traktowac jak dojna krowe... tak nie wiecej niz 20% kasy zostaje w
              Warszawie, reszta kasy wspomaga caly kraj... i dobrze tylko, jezeli przez pare
              lat nie zostawicie w Warszawie wiecej kasy niz te 20 % to wam ta dojna krowa
              zdechnie: zaden z zagranicznych inwestorow nie otworzy tutaj swojej centrali na
              Europe Sr - wsch, bo kto by chcial miec firme w zakorkowanym, zapchanym i
              brudnym miescie, ktore ponadto jako jedyna stolica w europie nie ma swojej
              obwodnicy... niedlugo wszystkie takie firmy uciekna do Pragi albo Berlina...
              ...mozna by tak dlugo pisac...
              wiec z laski swojej przeogromnej: ODPIERDOLCIE SIE OD WARSZAWY I BIERZCIE SIE
              DO ROBOTY: wybierzcie sobie taki samorzad, ktory potrafi sciagnac do waszych
              miejscowosci jakiegos inwestora, samorzad, ktory potrafi wspomoc lokalna
              przedsiebiorczosc, a nie tylko nazekac ze Warszawka nie daje... itd itp az do
              znudzenia...

              PS.
              Proponowalbym wycieczke do Warszawy, ale nie taka na Starowke w niedziele:
              Proponuje w dowolny dzien w tygodniu sprobowac przejechac przez ktorys z
              naszych mostow, sprobujcie przejachac z Ursynowa na Zoliborz (tak jak ja jezdze
              do pracy), sprobujcie wogole wjwchac albo wyjechac z Warszawy samochodem...
              sprobujcie tego i dopiero wtedy zacznijcie sie wypowidac o Warszawie...
              ... zalamalem rece i koncze.

              Z uszanowaniem dla kazdego idioty
              • Gość: papiez Re: BASTA! IP: 216.104.228.* 07.05.01, 17:48
                Gość portalu: X napisał(a):

                > Dosyc. Moze kiedys te cegly jachaly z Wroclawia do Warszawy, ale to nie powod
                > by Warszawe traktowac jak dojna krowe... tak nie wiecej niz 20% kasy zostaje w
                > Warszawie, reszta kasy wspomaga caly kraj... i dobrze tylko, jezeli przez pare
                > lat nie zostawicie w Warszawie wiecej kasy niz te 20 % to wam ta dojna krowa
                > zdechnie: zaden z zagranicznych inwestorow nie otworzy tutaj swojej centrali na
                >
                > Europe Sr - wsch, bo kto by chcial miec firme w zakorkowanym, zapchanym i
                > brudnym miescie, ktore ponadto jako jedyna stolica w europie nie ma swojej
                > obwodnicy... niedlugo wszystkie takie firmy uciekna do Pragi albo Berlina...
                > ...mozna by tak dlugo pisac...
                > wiec z laski swojej przeogromnej: ODPIERDOLCIE SIE OD WARSZAWY I BIERZCIE SIE
                > DO ROBOTY: wybierzcie sobie taki samorzad, ktory potrafi sciagnac do waszych
                > miejscowosci jakiegos inwestora, samorzad, ktory potrafi wspomoc lokalna
                > przedsiebiorczosc, a nie tylko nazekac ze Warszawka nie daje... itd itp az do
                > znudzenia...
                >
                > PS.
                > Proponowalbym wycieczke do Warszawy, ale nie taka na Starowke w niedziele:
                > Proponuje w dowolny dzien w tygodniu sprobowac przejechac przez ktorys z
                > naszych mostow, sprobujcie przejachac z Ursynowa na Zoliborz (tak jak ja jezdze
                >
                > do pracy), sprobujcie wogole wjwchac albo wyjechac z Warszawy samochodem...
                > sprobujcie tego i dopiero wtedy zacznijcie sie wypowidac o Warszawie...
                > ... zalamalem rece i koncze.
                >
                > Z uszanowaniem dla kazdego idioty


                mowisz jak zlodziej bo nim jestes, lepkie rece to choroba charakterystyczna dla
                warszawiakow tak jak kila tylko ze nie rzuca sie tak samo w oczy
              • Gość: Antoni Re: BASTA! IP: *.army.mil.pl 08.05.01, 10:07
                > Z uszanowaniem dla kazdego idioty

                Jeżeli każdy jeździłby tak po chamsku jak większość Warszawiaków to w całej
                Polsce były by korki, nawet w lesie!
                • Gość: X Re: BASTA! IP: 195.187.47.* 08.05.01, 10:24
                  Gość portalu: Antoni napisał(a):

                  > Jeżeli każdy jeździłby tak po chamsku jak większość Warszawiaków to w całej
                  > Polsce były by korki, nawet w lesie!

                  Warszawiacy nie jezdza po chamsku... wydaje cie sie, ze tak jest, poniewaz
                  warszawiacy sa najbardziej sfrustrowanymi kierowcami w Polsce. Dopuki nie mialem
                  prawa jazdy ani samochodu to tez myslalem, ze kierowcy w warszawie to banda
                  chamow...
                  ...niestety jak wsiadlem pierwszy raz do samochodu i zaczalem jezdzic po
                  Warszawie to wszystko zrozumialem - jest to zajecie frustrujace, denerwojace i
                  zajebiscie niebezpieczne - nie z powodu kultury, czy umiejetnosci warszawskich
                  kierowcow nawet najlepsi maja tu problemy, nawet najwiekszemu stoikowi puszcza tu
                  nerwy...

                  z powazaniem

                • Gość: Alek Re: BASTA! IP: 213.231.15.* 08.05.01, 10:30
                  Mój drogi,
                  W Warszawie jest parę skrzyżowań, parę świateł, itp. Rozumiem, iż dla
                  niewprawnego (bez obrazy) kierowcy Warszawa wydaje się dżunglą. Znam paru
                  ludków spod Zambrowa, którzy dojeżdżają autem do granic miasta i przesiadają
                  się do autobusu.
                  Prowadzić w stolicy może tylko prawdziwy bohater, któremu niestraszne pędzące
                  taksówki (ostatnio jadąc taksówką zaproponowałem kierowcy napiwek, jeśli uda mi
                  się przeżyć jego szaleńczą jazdę), rozpadające się autobusy i niedzielni
                  kierowcy.
                  Chamstwo? nie to adrenalina, takie bungee jumping w poziomie!!! A są jeszcze
                  motocykle, jak rok temu zabił się gość na ul. Ostrobramskiej (na Pradze) to
                  Policja wyliczyła, że jechał 180 km/h.
                  Jazda w Warszawie to szkoła przetrwania - ale jest super!!!
                  Pa
              • Gość: Jurek Re: BASTA! IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 09.05.01, 14:01
                I widzisz dlatego, że takie chamy i prostaki jak Ty wypowiadają się o Warszawie
                to Was nikt nie lubi. Swoją wypowiedzią dałeś świadectwo, że największym idiotą
                w tym portalu jesteś ty sam. Nie będę pisał co masz zrobić bo "prowincja"
                posiada trochę więcej autentycznej kultury
                • Gość: X Re: BASTA! IP: 195.187.47.* 10.05.01, 09:17
                  W calej mojej wypowidzi uzylem dwoch przeklenstw - ktore w sposob dobitny
                  wyrazaja co mysle o ludziach, ktorzy za wszelkie zlo obarczaja warszawke,
                  leczac sie w ten sposob ze swoich zasciankowych kompleksow...
                  ... dla ciebie to oznacza, ze jestem chamem... zal mi ciebie...

              • Gość: jack Re: BASTA! IP: 217.17.41.* 10.05.01, 14:03


                > wiec z laski swojej przeogromnej: ODPIERDOLCIE SIE OD WARSZAWY I BIERZCIE SIE
                > DO ROBOTY

                simply WE ARE THE BEST
                AND FUCK THE REST !!!!

                What is this? Warsaw, its only warsaw my baby....
            • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 07.05.01, 14:02
              Masz 100% rację, dodatkowo rzerano starówkę w Szczecinie i pewnie w wielu
              innych miejscach. Tylko co z tego. Warszawa - jako stolica ucierpiała
              najbardziej w czasie wojny, komuniści potrzebowali symbolu odudowy - no to
              wymyślili - odbudowę stolicy. Nie wydaje mi się, aby obecnie, postawy
              antywarszawskie były usprawiedliwione,
              pa
              • Gość: papiez Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 216.104.228.* 07.05.01, 17:45
                Gość portalu: Alek napisał(a):

                > Masz 100% rację, dodatkowo rzerano starówkę w Szczecinie i pewnie w wielu
                > innych miejscach. Tylko co z tego. Warszawa - jako stolica ucierpiała
                > najbardziej w czasie wojny, komuniści potrzebowali symbolu odudowy - no to
                > wymyślili - odbudowę stolicy. Nie wydaje mi się, aby obecnie, postawy
                > antywarszawskie były usprawiedliwione,
                > pa


                warszawa mniej ucierpiala w czasie wojny niz polska pod rzadami warszawy po wojnie
                otrzymujemy zbyt malo zyskow z inwestycji jaka byla odbudowa warszawy
                warszawa musi oddac co ukradla
                • Gość: X Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 195.187.47.* 08.05.01, 09:17
                  Gość portalu: papiez napisał(a):

                  > warszawa mniej ucierpiala w czasie wojny niz polska pod rzadami warszawy po woj
                  > nie
                  > otrzymujemy zbyt malo zyskow z inwestycji jaka byla odbudowa warszawy
                  > warszawa musi oddac co ukradla

                  Gadka - szmatka,
                  Moglbys troche konkretniej napisac co takiego Warszawa ukradla?

                  • Gość: Jureek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 62.8.156.* 08.05.01, 09:58
                    Gość portalu: X napisał(a):

                    > Gadka - szmatka,
                    > Moglbys troche konkretniej napisac co takiego Warszawa ukradla?
                    >

                    Nie wiem, czy ukradla, ale wiem, ze nie chce oddac. Chodzi o dziela sztuki wywiezione po wojnie z
                    Dolnego Slaska do Warszawy, a ktore lezy teraz nieeksponowane nawet w magazynach warszawskich
                    muzeow. Zachowanie godne psa ogrodnika.
                    Jurek
                    • Gość: X Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 195.187.47.* 08.05.01, 10:16
                      Racja. Ale nie tylko z Dolnego Slaska, bo z calej Polski... ale sa to zarzuty
                      wobec Muzeum Nardowego i Ministerstwa Kultury i Sztuki.
                      Faktem jest, ze w Warszawie jest Muzeum Narodowe, ale nie oznacza to jeszcze,
                      ze Warszawa( warszawiacy) sa zlodziejami.
                      Ponawiam pytanie: co takiego Warszawa ukradla?
                  • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 08.05.01, 10:34
                    Proponuję nie utożsamiać bonzów z PRL (którzy
                    podpieprzali z całej Polski co chcieli) z
                    Warszawiakami. Czy my prosiliśmy, żeby rozierali
                    starówkę w Szczecinie? Partia bała się, że Szczecin
                    wróci do Niemiec, więc wywozili stamtąd wszystko co
                    się dało.
                    Ludzie, kochajcie Warszawę!!!!!!!! Ona też Was
                    kocha!!!!!
                    Pa
                • Gość: Widok 9 Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 195.117.228.* 08.05.01, 16:04
                  Papież? Ty nadaj sobie ksywę IDIOTA. Pasuje jak ulał. Kto wybierał osłów do
                  Parlamentu? Warszawawiacy? Przeleć się po życiorysach polityków (ha,ha - z
                  koziej łaski) a zobaczysz kto Ci dupę obrabia. Albo zacznij myśleć - to mniej
                  boli.Propozycję mam jeszcze jedną - na Placu Zamkowym jest kolumna a na niej
                  postać Króla Zygmunta. Powiedz mu, że jest osioł. Zrobisz sobie tym przyjemność.
            • Gość: Jurek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.76.241.* 09.05.01, 13:58
              Gość portalu: Viatr napisał(a):

              > Gość portalu: Alek napisał(a):
              > .....
              > > Zawsze dziwiłem się, dlaczego ludzie z reszty kraju nielubią Warszawy?
              > > Pa
              > ......
              >
              > Może dlatego, że gdy naród budował swoją stolicę, to cegły jadące pociągami d
              > o
              > Warszawy pochodziły z rozebranych na tę okazję domów we Wrocławiu. sad

              I ze szczecina oraz innych miejscowości też. A poza tym zacytuję Andrzeja
              Sikorowskiego z zespołu "Pod Budą" "są butne miny i głupota która, ąz naprawdę
              boli"
          • Gość: Student Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.241.18.* 07.05.01, 14:56
            Te warszawskie firmy, które Twoim zdaniem generują tak wielkie podatki to
            centrale, a zakłady faktycznie produkujące są umiejscowione właśnie w takich
            miejscach jak Pcim, z którego się śmiejesz. Niestety polskie prawo jest chore i
            każe płacić podatki tam gdzie firma jest zarejestrowana, a nie tam gdzie
            faktycznie są generowane. Stąd się to bierze.

            Co do infrastruktury, to jasne jest, że biznes musi mieć przedewszystkim dobrą
            komunikację (autostrady, a przede wszystkim lotniska). I co ? Administracja
            centralna (nie warszawska !!) w połączeniu z pokomunistycznymi państwowymi
            molochami (np. LOT, PKP) skutecznie blokuje takie inicjatywy. Przykład połączeń
            lotniczych jest tu kliniczny: British Airways chce uruchomić połączenie Londyn-
            Poznań na swój koszt. Są już opracowania co do rentowności tego połączenia.
            Wydawałoby się sprawa prosta jak włos Mongoła. I co ? Kicha, bo trzeba mieć
            zgodę z jakiś pieprzonych urzędów centralnych. Oni się nie zgadzają bo jedynym
            lotniskiem ponadregionalnym ma być Okęcie (przepraszam Chopin). To nie jest
            nieudolność samorządów czy coś w tym stylu, jak próbowano sugerować na forum.
            To jest Twoim zdaniem normalne ? Jeśli czegoś mogę żądać, czy oczekiwać to
            tylko równych szans rozwoju dla wszystkich. Tylko tyle i jak widzisz aż tyle.
            Poznańska Ławica jest lotniskiem, gdzie ląduje najwięcej awionetek. Skoro nie
            można lotem rejsowym ci najbogatsi przylatują własnymi samolotami. Ławica ma
            wszystko, żeby się rozwijać. Nie ma tylko "łaskawego" pozwolenia centralnych
            urzędasów.

            Winnym tego wszystkiego w największym skrócie jest nasz ustrój, chore prawo, a
            nie Warszawa. Zcentralizowane państwo okrada wszystkich. Warszawa ma to
            szczęście, że jest stolicą i z tego co rząd ukradnie najwięcej wyszarpnie.
            Gdyby stolicą był Kraków czy Poznań byłoby tak samo tylko wtedy te miasta
            zamiast Warszawy by z tego faktu korzystały.

            I to by było no tyle. Jeśli jakieś komentarze to proszę o kulturalne. Bluzgi
            sobie podarujcie.
          • Gość: Student Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.241.18.* 07.05.01, 14:57
            Te warszawskie firmy, które Twoim zdaniem generują tak wielkie podatki to
            centrale, a zakłady faktycznie produkujące są umiejscowione właśnie w takich
            miejscach jak Pcim, z którego się śmiejesz. Niestety polskie prawo jest chore i
            każe płacić podatki tam gdzie firma jest zarejestrowana, a nie tam gdzie
            faktycznie są generowane. Stąd się to bierze.

            Co do infrastruktury, to jasne jest, że biznes musi mieć przedewszystkim dobrą
            komunikację (autostrady, a przede wszystkim lotniska). I co ? Administracja
            centralna (nie warszawska !!) w połączeniu z pokomunistycznymi państwowymi
            molochami (np. LOT, PKP) skutecznie blokuje takie inicjatywy. Przykład połączeń
            lotniczych jest tu kliniczny: British Airways chce uruchomić połączenie Londyn-
            Poznań na swój koszt. Są już opracowania co do rentowności tego połączenia.
            Wydawałoby się sprawa prosta jak włos Mongoła. I co ? Kicha, bo trzeba mieć
            zgodę z jakiś pieprzonych urzędów centralnych. Oni się nie zgadzają bo jedynym
            lotniskiem ponadregionalnym ma być Okęcie (przepraszam Chopin). To nie jest
            nieudolność samorządów czy coś w tym stylu, jak próbowano sugerować na forum.
            To jest Twoim zdaniem normalne ? Jeśli czegoś mogę żądać, czy oczekiwać to
            tylko równych szans rozwoju dla wszystkich. Tylko tyle i jak widzisz aż tyle.
            Poznańska Ławica jest lotniskiem, gdzie ląduje najwięcej awionetek. Skoro nie
            można lotem rejsowym ci najbogatsi przylatują własnymi samolotami. Ławica ma
            wszystko, żeby się rozwijać. Nie ma tylko "łaskawego" pozwolenia centralnych
            urzędasów.

            Winnym tego wszystkiego w największym skrócie jest nasz ustrój, chore prawo, a
            nie Warszawa. Zcentralizowane państwo okrada wszystkich. Warszawa ma to
            szczęście, że jest stolicą i z tego co rząd ukradnie najwięcej wyszarpnie.
            Gdyby stolicą był Kraków czy Poznań byłoby tak samo tylko wtedy te miasta
            zamiast Warszawy by z tego faktu korzystały.

            I to by było no tyle. Jeśli jakieś komentarze to proszę o kulturalne. Bluzgi
            sobie darujcie.
            • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 07.05.01, 15:28
              Chyba źle zinterpretowałeś moje słowa - wcale nie śmieję się z Pcimia (nota
              bene miasta bezgranicznie wspierającego finansowo p. Krzaklewskiego).
              Wydaje mi się, że dotychczasowa rozmowa wkracza na niebezpieczne tory; z jednej
              strony warszawiacy mówią o korkach, demonstracjach, itp., a z drugiej strony
              niewarszawiacy wypominają nam odbudowę stolicy.
              Taki spór nie ma rozwiązania.
              A może by tak wspólnie przyjąć, że Warszawa ma swoje prawa i uzasadnione
              potrzeby i kopsnąć jej trocę więcej z tych podatków (upieram się) tworzonych w
              tym mieście.
              Z drugiej strony, chętnie poprę rozwój infrastruktury w reszcie Polski. Ale,...
              Rozwój innych miejsc nie może się dokonywać na podstawie arbitralnych decyzji
              rodem z PRL (np. aktyw partyjny z Poznania chciał mieć fabrykę samochodów, a że
              jeszcze nie było samochodów tzw. rolniczych? to zaczęto klepać Tarpany). Jako
              przykład można by podać Bydgoszcz, gdzie silnie inwestuje się w rozwój połączeń
              komunikacyjnych - to z pewnością przyciągnie inwestorów i rozkręci spiralę
              inwestycji.
              Pa
              • Gość: Student Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.241.18.* 07.05.01, 16:14
                Gość portalu: Alek napisał(a):

                > Wydaje mi się, że dotychczasowa rozmowa wkracza na niebezpieczne tory; z jednej
                > strony warszawiacy mówią o korkach, demonstracjach, itp., a z drugiej strony
                > niewarszawiacy wypominają nam odbudowę stolicy.
                > Taki spór nie ma rozwiązania.

                To prawda. Historię trzeba pamiętać, ale świat idzie do przodu. Nie ma się co
                błotem obrzucać.

                > A może by tak wspólnie przyjąć, że Warszawa ma swoje prawa i uzasadnione
                > potrzeby i kopsnąć jej trocę więcej z tych podatków (upieram się) tworzonych w
                > tym mieście.

                Jakie dodatkowe prawa ? Czyżby jakieś poczucie wyjątkowości ? Przecież stołecznść
                przynosi niemałe zyski. Po co jakieś dodatkowe wyróżnianie ? Z tego się później
                biorą uprzedzenia i niesnaski "stolica"-"prowincja". Trzeba oddzielić gospodarkę
                od polityki. Niech wszyscy mają równe szanse.
                Przykładem o podatkach (mam nadzieję, że zgadzasz się, że to nieuczciwe) chciałem
                Ci pokazać, że to co mówią statystyka i cyfry to nie jest cała prawda, ale w
                obecnym stanie nie jesteśmy w stanie dokładnie powiedzieć ile kto wypracowuje.
                Trzeba wyrównać szanse i wtedy każdy "jak sobie pościele tak się wyśpi".

                > Z drugiej strony, chętnie poprę rozwój infrastruktury w reszcie Polski. Ale,...
                > Rozwój innych miejsc nie może się dokonywać na podstawie arbitralnych decyzji
                > rodem z PRL

                To oczywiste. PRL to księżycowa gospodarka. Dzisiaj jednak niedopuszczalne jest,
                żeby decyzje urzędników centralnych uniemożliwiały rozwój innym (vide: Ławica,
                którą opisałem)

                > (np. aktyw partyjny z Poznania chciał mieć fabrykę samochodów, a że
                > jeszcze nie było samochodów tzw. rolniczych? to zaczęto klepać Tarpany).

                He, he. Na szczęście cały ten majdan kupił Volksvagen i teraz to jest piękna
                dochodowa firma.

                Pozdrawiam
                • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 07.05.01, 16:27
                  Zgadzamy się prawie we wszystkim - wieje nudą!
                  Tak na serio - nie myślę o wyjątkowym traktowaniu Warszawy - ale jeżeli 80%
                  kasy z podatków wylatuje poza Warszawę, to chyba przesada. Rozumiem, że nie
                  jesteś z Warszawy - proszę uwierz - korki w Warszawie są tragiczne, nie ma tu
                  obwodnicy, itp.
                  Jeszcze jedna sprawa. W stolicy pracuje mnóstwo ludzi dojeżdżających z okolicy -
                  oznacza to, iż obciążenia miasta w godzinach szczytu wzrasta do granic
                  możliwości. Mógłbym powiedzieć, co mnie obchodzi, że ludzie np. z Ożarowa stoją
                  2h w korku. Poprawa infrastruktury w stolicy jest w interesie co najmniej ok.
                  6 - 8 mln ludzi z samej Warszawy i okolicy!!
                  Pa
                  • Gość: Student Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.241.18.* 07.05.01, 17:03
                    Gość portalu: Alek napisał(a):

                    > Zgadzamy się prawie we wszystkim - wieje nudą!
                    > Tak na serio - nie myślę o wyjątkowym traktowaniu Warszawy - ale jeżeli 80%
                    > kasy z podatków wylatuje poza Warszawę, to chyba przesada.

                    To nie jest tylko problem Warszawy. Poznań z pieniędzy, które oddaje rządowi
                    dostaje z powrotem 15-18%. Warszawa ma przynajmniej tą przewagę, że sporo
                    budżetowego grosza tu zostaje (pracownicy rządu, ambasad, instytucji centralnych
                    jak ZUS, NIK, GUS itd. itd...). Warszawa ma i tak lepiej niż inni. Powtórze poraz
                    kolejny: decentralizacja i wyrównanie szans dla wszystkich.

                    > Rozumiem, że nie
                    > jesteś z Warszawy - proszę uwierz - korki w Warszawie są tragiczne, nie ma tu
                    > obwodnicy, itp.

                    Nie pochodzę z Warszawy, ale mieszkam tu pół roku, więc się trochę orientuję w
                    sytuacji. Poznań (tam pracowałem poprzednio, więc tylko z nim mogę porównywać)
                    wygląda dużo gorzej. Komunikacja miejska w Warszawie jest o niebo lepsza. Gęstsza
                    sieć, częstsze kursy, tramwaje mają przeważnie wydzielone torowisko i nie stoją w
                    korkach. A jakbyś zobaczył wylotówkę z Poznania na Wrocław to by Ci szęka spadła
                    do ziemi. Wygląda jak uliczka osiedlowa.
                    A jak były jakieś popularne targi np. Polagra to już był prawdziwy koniec świata.

                    > Jeszcze jedna sprawa. W stolicy pracuje mnóstwo ludzi dojeżdżających z okolicy
                    > -
                    > oznacza to, iż obciążenia miasta w godzinach szczytu wzrasta do granic
                    > możliwości. Mógłbym powiedzieć, co mnie obchodzi, że ludzie np. z Ożarowa stoją
                    >
                    > 2h w korku.

                    Znam ten ból. przez lata dojeżdżałem 45 km pociągiem + komunikacja miejska do
                    pracy. Polecam. Co ciekawe dojazd zajmował mi tyle czasu co gościom, którzy
                    dojeżdżali z drugiego końca Poznania.

                    Poprawa infrastruktury w stolicy jest w interesie co najmniej ok.
                    > 6 - 8 mln ludzi z samej Warszawy i okolicy!!

                    Gwoli ścisłości aglomeracja miejska Warszawy nie ma więcej jak 2,5 mln ludzi

                    Generalnie wiele miast dostaje po dupie. Na tym tle Warszawa nie ma najgorzej.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Alek Re: do Studenta IP: 213.231.15.* 08.05.01, 09:04
                      Cześć, myślę, że cala dyskusja na temat $ dla Warszawy (w tym i nasza) zmierza
                      w ślępą uliczkę (nie traktuj tego jako zarzut w stosunku do Ciebie).
                      Warszawiacy mówią o potrzebach stolicy (niewątpliwie są) zaś "niewarszawiacy"
                      wskazują na swoje (również niewątpliwe) potrzeby. I co tu zrobić, cholera -
                      każde miasto potrzebuje obwodnicy, mostów (o ile leży nad rzeką oczywiście),
                      itp. Jako Warszawiak będę bronił tezy, iż stolica powinna w większym stopniu
                      korzystać z owoców swojej pracy (że tak górnolotnie powiem) gdyż jej funkcje
                      centralne są wykorzystywane przez ogół Polaków oraz większość turystów.
                      Pa
                      • Gość: Student Re: do Studenta IP: 213.241.18.* 08.05.01, 11:14
                        Gość portalu: Alek napisał(a):

                        Fakt. Dyskusja jest cokolwiek akademicka. Układ, w którym funkcjonują obecnie
                        polskie miasta jest chory i uniemożliwia racjonalne oceny. To uroki centralizmu.
                        W jednym się jednak trochę różnimy. Piszesz:

                        > Jako Warszawiak będę bronił tezy, iż stolica powinna w większym stopniu
                        > korzystać z owoców swojej pracy (że tak górnolotnie powiem) gdyż jej funkcje
                        > centralne są wykorzystywane przez ogół Polaków oraz większość turystów.

                        Ja uważam, że nic dodatkowego się Warszawie nie należy.
                        Przecież bycie stolicą przynosi niemałe zyski zarówno materialne i niematerialne
                        (np medialne). Powoduje to właśnie m.in. napływ turystów. Powinieneś się tylko z
                        tego cieszyć. Turyści to forsa, dochód miasta. W każdym normalnym miejscu na
                        świecie wszyscy się cieszą z turystów bo na tym zarabiają, a Ty uważasz, że z
                        tego tytułu należa się Warszawie dodatkowe pieniądze ? Sadzisz, że Warszawa
                        dokłada do turystów ? Warszawa jest w tej chwili uprzywilejowana w szansach
                        rozwoju (ogólnie mówiąc jest to wynik bycia stolicą pokomunistycznego, totalnie
                        zcentralizowanego państwa) w sosunku do innych miast, ma dostać jeszcze coś
                        extra ? Jeśli ktoś nie radzi sobie w ekonomicznej rywalizacji to przegrywa. C'est
                        la vie.
                        Warszawiakom brakuje trochę samokrytycyzmu. Myślą, że obecny szybki rozwój jest
                        tylko wynikiem ich wspaniałosci, pracowitości i wyjątkowości, a tak nie jest.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: X Re: do Studenta IP: 195.187.47.* 08.05.01, 11:23
                          Gość portalu: Student napisał(a):

                          > Ja uważam, że nic dodatkowego się Warszawie nie należy.

                          Racja...

                          > Przecież bycie stolicą przynosi niemałe zyski zarówno materialne i niematerialn
                          > e

                          Racja...

                          > (np medialne). Powoduje to właśnie m.in. napływ turystów. Powinieneś się tylko
                          > z
                          > tego cieszyć.

                          Racja...

                          > Turyści to forsa, dochód miasta. W każdym normalnym miejscu na
                          > świecie wszyscy się cieszą z turystów bo na tym zarabiają, a Ty uważasz, że z
                          > tego tytułu należa się Warszawie dodatkowe pieniądze ? Sadzisz, że Warszawa
                          > dokłada do turystów ?

                          Chodzi tylko o to aby ci turysci (i co wazniejsze przedsiebiorcy zagraniczni) nie
                          przestali przyjezdzac i zeby jak wyjada byli zadowoleni i mieli dobre wspomnienia
                          i opinie o Warszawie ( i Polsce ). I po to so teraz na gwalt potrzebne
                          pieniadze...

                          > Warszawa jest w tej chwili uprzywilejowana w szansach
                          > rozwoju (ogólnie mówiąc jest to wynik bycia stolicą pokomunistycznego, totalnie
                          >
                          > zcentralizowanego państwa) w sosunku do innych miast, ma dostać jeszcze coś
                          > extra ? Jeśli ktoś nie radzi sobie w ekonomicznej rywalizacji to przegrywa. C'e
                          > st
                          > la vie.

                          Racja.

                          > Warszawiakom brakuje trochę samokrytycyzmu. Myślą, że obecny szybki rozwój jest
                          >
                          > tylko wynikiem ich wspaniałosci, pracowitości i wyjątkowości, a tak nie jest.

                          Racja tylko w tym zadaniu wyraz Warszawiakom zamienil bym na POLAKOM.

                          > Pozdrawiam

                          Ja rowniez
                          • Gość: Student Re: do X IP: 213.241.18.* 08.05.01, 13:25
                            Miło mi, że się ze mną zgadzasz.
                            Co do braku samokrytycyzmu warszawiaków, to miałem na myśli nie zauważanie
                            decydującego wpływu stołeczności Warszawy na jej rozwój. Pracowitość jest
                            warunkiem koniecznym , ale nie wystarczającym. To samo w skali całego kraju.
                            Jak nie będzie korzystnych warunków w Europie i na świecie, to możemy na głowie
                            stanąć i nic z nie zrobimy. Zgadzam się z Tobą.

                            Pozdrawim Ciebie i wszystkich rozsądnie myślacych skądkolwiek są
                        • Gość: Alek Re: do Studenta IP: 213.231.15.* 08.05.01, 11:29
                          Oczywiście, że Warszawa ma korzyści z tytułu bycia stolicą, ale czy tylko?
                          1. Dlaczego mam cierpieć z tytułu ciągłych demonstracji paraliżujących miasto?
                          2. Dlaczego mam cierpieć z tytułu ciągłego napływu interesantów do urzędów
                          centralnych?
                          itp.
                          Oznacza to,że powinno się zrekompensować Warszawie te niedogodności. I nie
                          chodzi o jakieś lepsze traktowanie!! Nie chodzi o kolejne subwencje itp. Chodzi
                          o jasny kontrakt. Całej Polsce będzie się lepiej żyło, jeżeli w szybkim tempie
                          rozwinie się sprawy komunikacyjne w stolicy, jeżeli dokończy się budowę
                          oczyszczalni ścieków (2 mln kup dziennie spływa do Wisły, co na to mieszkańcy
                          Torunia?), itp. Warszawa jest wielkim skupiskiem ludzi, nie można zabierać nam
                          prawie całej $ i potem na osłodę mówić, że Warszawa ma prestiż!
                          Woda w Warszawe nie nadaje się do picia, zapycha krany (chyba kamieniem?)
                          powietrze w Warszawie jest zatrute. To wszystko stosunkowo łatwo możnaby
                          zmienić.
                          Czy wiesz ile dziennie przejeżdża przez Warszawę Tirów (tylko dlatego, że nie
                          ma obwodnicy)- myślę, że co najmniej kilkanaście tysięcy!!
                          Pa
                          • Gość: Student Re: do Alka IP: 213.241.18.* 08.05.01, 13:06
                            Gość portalu: Alek napisał(a):

                            > Oczywiście, że Warszawa ma korzyści z tytułu bycia stolicą, ale czy tylko?
                            > 1. Dlaczego mam cierpieć z tytułu ciągłych demonstracji paraliżujących miasto?
                            > 2. Dlaczego mam cierpieć z tytułu ciągłego napływu interesantów do urzędów
                            > centralnych?

                            Oczywiście, że są również minusy. Plusów jest jednak znacznie więcej. Choćby
                            dziesiątki tysięcy bardzo dobrze płatnych miejsc pracy w urzędach rządowych i
                            innych jednostkach budżetowych (np ZUS, GUS, i inne centralne instytut czegoś
                            tam, główny urząd jakiś tam) To ciężkie pieniądze z budżetu (czyli podatków
                            wszystkich polaków), które zostają w Warszawie i nakręcają koniunkturę.

                            > itp.
                            > Oznacza to,że powinno się zrekompensować Warszawie te niedogodności. I nie
                            > chodzi o jakieś lepsze traktowanie!! Nie chodzi o kolejne subwencje itp. Chodzi
                            > o jasny kontrakt.

                            Trzeba umieć wykorzystać atut stołeczności, nie żądać rekompensat. Co do jasności
                            (i oczywiście równości szans) to pełna zgoda.

                            > Całej Polsce będzie się lepiej żyło, jeżeli w szybkim tempie
                            > rozwinie się sprawy komunikacyjne w stolicy

                            Nie sądzę, żeby mieszkańcom np. Jeleniej Góry czy Szczecina żyło się z tego
                            powodu lepiej.

                            , jeżeli dokończy się budowę
                            > oczyszczalni ścieków (2 mln kup dziennie spływa do Wisły, co na to mieszkańcy
                            > Torunia?),

                            A co Warszawie da oczyszczalnia, jeśli takowej nie będzie w Krakowie ? Zresztą
                            rzeki to dobry przykład. Widać na nim, że nie ma możliwości rozwoju tylko w
                            jednym miejscu. Albo wszyscy będą się rozwijać, albo nikt.

                            > itp. Warszawa jest wielkim skupiskiem ludzi, nie można zabierać nam
                            > prawie całej $ i potem na osłodę mówić, że Warszawa ma prestiż!
                            > Woda w Warszawe nie nadaje się do picia, zapycha krany (chyba kamieniem?)
                            > powietrze w Warszawie jest zatrute. To wszystko stosunkowo łatwo możnaby
                            > zmienić.

                            Innym też zabierają i nie zostaje im nawet prestiż. Wyjście: nie zabierać nikomu,
                            a raczej zabierać mało, tyle ile jest konieczne.

                            > Czy wiesz ile dziennie przejeżdża przez Warszawę Tirów (tylko dlatego, że nie
                            > ma obwodnicy)- myślę, że co najmniej kilkanaście tysięcy!!

                            Te same tiry przejeżdżają przez Poznań (tranzyt Wschód-Zachód) tam też nie ma
                            obwodnicy. Jak dzielić pieniądze ? Ano nie dzielić tylko zostawiać tam gdzie są
                            wypracowane. Przy dzieleniu zawsze są przekręty, a i samo dzielenie pochłania
                            sporą część dzielonych pieniędzy.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: Alek Re: do Alka IP: 213.231.15.* 08.05.01, 13:52
                              W jednym ze swoich ostanich zdań powiedziałeś to o co mi chodzi od początku -
                              nie zabierać. I tym optymistycznym akcentem wyłączam się.

                              Best regards.
                              • Gość: Student Re: do Alka IP: *.bch.com.pl 08.05.01, 14:02
                                Dodam tylko: ... i wszystkim równe szanse rozwoju. I to jest to o co mi
                                chodziło od początku. Tym zakończę mój udział w tym wątku.

                                Pozdrawiam
                            • Gość: maurycy Re: do Alka IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 14:37
                              A kto powiedział, że centralne instytucje muszą znajdować się w Warszawie?
                              Anglicy rozrzucili wiele urzędów panstwowych po całej Anglii. Dlaczego
                              centralnu urzą ZUS nie może znajdować się w Krakowie, GUC we Wrocławiu, Urząd
                              Miar i Wag w Poznaniu czy też Urząd Patentowy w Krakowie?

                              Z poważaniem,

                              Maurycy
                              • Gość: Student Re: do Alka IP: *.bch.com.pl 08.05.01, 14:48
                                Oczywiście, że nie musi. Zresztą w jedych z
                                poprzednich moich postów padło słowo decentralizacja.
                                Można to też podciągnąć pod "równe szanse dla
                                wszystkich". W stolicy powinny być rząd, sejm,
                                prezydent i to co jest związane generalnie z polityką.
                                Reszta może być, tak jak piszesz, gdziekolwiek.
                              • Gość: Jureek Re: do Alka IP: 62.8.156.* 09.05.01, 13:02
                                Gość portalu: maurycy napisał(a):

                                > A kto powiedział, że centralne instytucje muszą znajdować się w Warszawie?
                                > Anglicy rozrzucili wiele urzędów panstwowych po całej Anglii. Dlaczego
                                > centralnu urzą ZUS nie może znajdować się w Krakowie, GUC we Wrocławiu, Urząd
                                > Miar i Wag w Poznaniu czy też Urząd Patentowy w Krakowie?

                                Nie wiesz dlaczego? Bo w ten sposob wzroslyby dla firm koszty wreczania lapowek urzednikom. Rozumiesz, te
                                podroze z kopertami po calym kraju, a tak jest latwiej - wszystkie instytucje w Warszawie, wszystkie centrale firm tez
                                w Warszawie i tak tworzy sie sitwa. (a przy okazji Warszawa moze pochwalic sie, jakie to ma wielkie dochody z
                                podatkow). Znam z bliska sytuacje pewnej fabryki armatury wykupionej przez kapital zagraniczny. Poprzednio na
                                prowincji byla zlokalizowana i produkcja i zarzad firmy. Teraz produkcja odbywa sie nadal tam, gdzie i wczesniej, ale
                                oficjalna siedziba firmy jest Warszawa i tam tez firma placi podatki. Tak, tak - panowie. Centralizacja sprzyja
                                powstawaniu ukladow.
                                Pozdrawiam
                                Jurek
                  • Gość: Jurek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 10.05.01, 10:45
                    To mieszkańcy Ursynowa postawili się, a nie reszta kraju, żeby obwodnicy nie
                    było. Więc jak to jest. Zbudujcie obwodnicę, ale nie u nas? Budujcie u sąsiada,
                    ale tak żebyśmy to my mieli korzyści? Coś tu chyba nie gra.
        • Gość: Mary Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.kbn.gov.pl 08.05.01, 15:51
          Nie zapominaj,że firmy działające poza Warszawą wydają dużo mniej na czynsze,
          zakup działki, płace itp. Ich mniejsze zyski są powiązane z mniejszymi
          nakładami. Dlaczego mają płacić mniejsze podatki??
    • Gość: Robek Cały Naród SSIE swoją stolicę! IP: 62.180.71.* 07.05.01, 14:26
      To prawda że Naród odbudował swoją stolicę ale nie bezinteresownie. Teraz ssie
      ile wlezie. A miasto jest na skraju wydolności, żeby dojechać samochodem na
      8:00 do centrum trzeba wyjść z domu przed 7:00. Firmy z chęcią wyniosłyby się
      do Krakowa czy Poznania ale te miasta nie mają odpowiedniej infrastruktury. Na
      dodatek nasz kraj nie jest połączony z systemem autostrad europejskich i jak
      się chce robic biznes w Polsce to tylko z Warszawy.
    • Gość: Tom Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.77.14.* 08.05.01, 14:04
      Zgadnijcie jaka inwestycja dostaje najwięcej pieniędzy z budżetu centralnego -
      co rok - oczywiście metro w warszawce. Dlaczego warszawka blokuje rozwój innych
      regionów (autostrady, lotniska międzynarodowe ...).
    • Gość: maurycy Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 14:26
      Przykład zachłanności Warszawy

      W Lubaniu Śląskim jest budowana obwodnica za pieniądze unijne z programu
      finansowania euroregionów. Warszawa wycofała pieniądze z budżetu centralnego
      przeznaczone na drogi o wartość unijnej dotacji.

      Proszę o komentarze.
      • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 08.05.01, 14:49
        Nie Warszawka, tylko jakiś pierdolony polityk - desantowiec ze wsi!!!
        Ludzie, jeśli jakiś polityk robi głupoty to nie jest to Warszawka.
        • Gość: Jureek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 62.8.156.* 09.05.01, 13:11
          Gość portalu: Alek napisał(a):

          > Nie Warszawka, tylko jakiś pierdolony polityk - desantowiec ze wsi!!!
          > Ludzie, jeśli jakiś polityk robi głupoty to nie jest to Warszawka.

          Ktos gdzie indziej pisal, ze Warszawa nie pozwala Poznaniowi na miedzynarodowe polaczenia lotnicze. Oczywiscie
          napisal niescisle, bo to nie Warszawa tylko jakis tam CENTRALNY zarzad portow lotniczych jest winien. W
          powszechnej swiadomosci jednak slowa "Warszawa" i "cebtrala" uzywane sa jako synonimy. I tu wlasnie jest sedno
          problemu. Dopoki centrala nie przestanie kojarzyc sie z Warszawa problem ten pozostanie. Polska ma niestety
          tradycje centralistyczna, byc moze jest to skutek scalania ziem polskich po rozbiorach, byc moze skutek zapatrzenia
          w Francje, wedlug mnie jednak w obecnych czasach centralizm nie ma racji bytu.
          Pozdrawiam
          Jurek
          • Gość: Porco Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 38.144.151.* 10.05.01, 10:28
            Ludzie ! Mowicie tu o jakis 20% czy ponizej 20% - BZDURA ! Warszawa dostaje 8%
            pieniedzy ktore oddaje.
            A jezeli chodzi o odbudowe Warszawy i wasze zwiazane z tym kompleksy to
            przypominam wam o powstaniu warszawskim ! Zginelo tam ok. 225,000 ludzi i
            zburzono 80% Warszawy.Chyba jednak troche sie tej Warsiawce nalezalo tej
            odbudowy- no nie?

            Mysle tez ze duzo z was lub waszych znajomych wyladuje predzej czy pozniej w
            Warsiawce - ma ona 2.5 mln mieszkancow co na stolice kraju tej wielkosci jest
            bardzo niewielka liczba.Bukareszt i Belgrad, stolice duzo mniejszych
            krajow ,maja tez po dwa miliony mieszkancow. Mysle ze bez problemu mozna dobic
            do czterech czy pieciu.Ba! mysle ze nalezy to zrobic - za duzo jest ludzi na
            wsi - wiemy o tym wszyscy. Wiec nie plujcie i nie narzekajcie na Warsiawke bo
            wielu z was tu wyladuje - a bez metra (konkretnego) i obwodnicy nie da rady
            tego zrobic.
            Wiec moi drodzy - do zobaczenia w Warszawie.


            To nie Warszawa kradnie lecz rezydujacy tu bonzowie ktorych my wszyscy
            wybralismy - ale kolega juz o tym pisal.
          • Gość: francek Do Jurka IP: *.pppool.de 10.05.01, 21:56
            tym razem masz calkowita racje. Sam musze latac do poznania albo przez
            kopenhage, bruksele albo warszawe. Rozmawialem na ten temat czesto z
            poznaniakami. zawsze ta sama odpowiedz: winna jest warszawa. Podobalo mi sie
            takze twoje porownanie z francja. Tez jestem zdania, ze tylko europa regionow
            ma przyszlosc.
            francek
    • Gość: Alek Re: Warszawa nie musi mieć wszystkiego. IP: 213.231.15.* 10.05.01, 15:14
      Warszawa będzie miała 1.700 m więcej metra!!!!! Jak na 3 lata (o ile dobrz
      pamiętam) pracy to mają super tempo ok. 1,5 m na rok?! Oto najlepszy przykład
      tego w jaki "dynamiczny" sposób rozwija się nasza "Stolyca".
    • Gość: alek Re: Rozszerzmy to rozumowanie IP: *.dialup.tiscalinet.it 10.05.01, 22:45
      Dlaczego Paryz czy Rzym musza miec tyle zabytkow? Czy nie lepiej przeniesc cos
      do Poznania cz Wroclawia. Np Wieza Eiffla w Poznaniu wygladalaby nezle.
      Warszawiacy by pekli z zazdrosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka