ojciec majora Protasiuka

14.10.10, 07:53
wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/ojciec-pilota-tu-154-to-byl-zamach,1,3733487,wiadomosc.html

+++++++++++++++++++++++++
on ma rację mówiąc o tych czarnych skrzynkach. To własność państwa polskiego jest. A Rosjanie wzięli to jak swoje.
Tusk tam był, i zgodził się na wszystko. Jak zwykły zdrajca i agent. Jarek, który dotarł tam po Tusku nie pozwolił aby ciało prezydenta RP było wywiezione do Moskwy. Gdyby Jarka tam nie było to Tusk by się zgodził na to. Jak zwykły pachołek.
Jest to upokarzające dla nas Polaków, że o naszą własność premier rządu w ogóle nie zawalczył. A to nie była zwykła katastrofa. Tam zginął prezydent państwa polskiego, i wielu dowódców. Tam były dokumenty, laptopy, telefony komórkowe, a co za tym idzie, były tajemnice naszego państwa. Tusk powinien natychmiast wysłać zastępy borowców aby otoczyli wrak samolotu i nie dopuścili Ruskich.
Gdyby Putin się rozbił w Polsce to Ruscy by tak zrobili.
Ale ten dupek, ta gnida parszywa, ten nieudacznik, taki pachołek zwykły, pozwolił na upokorzenie Polski i na przejecie naszych tajemnic.
Tusk powinien być sadzony za umożliwienie przejęcia obcym polskich tajemnic.
Ale ta menda i tak ma 45% poparcia.
Polacy dali się wykastrować tuskomanii właśnie.
    • rycho7 zramolaly ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 08:14
      perla napisał:

      > A Rosjanie wzięli to jak swoje.

      W kazdym panstwie dowody sa zatrzymywane do zakonczenia sledztwa/procesu. Prezydent Tysiaclecia mogl zadbac o godnosc Boga, Honoru, Ojczyzny i nie ladowac we wrazym panstwie bez zaproszenia.

      > Jest to upokarzające dla nas Polaków

      Zgoda. Glownie to, ze Bog pokaral Was odebraniem rozumu.

      > A to nie była zwykła katastrofa.

      Tak byla ona wymuszona naciskami spiocha i pijusa.
      • perla rąbnij się w ten glupi baniak Rysiu 14.10.10, 08:40
        rycho7 napisał:

        > W kazdym panstwie dowody sa zatrzymywane do zakonczenia sledztwa/procesu.

        i pomyśl, czy Rosjanie pozwolili by nam zabrać czarne skrzynki gdyby Putin rozbił się rosyjskim samolotem w Polsce właśnie.
    • prawdziwy.davout Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 08:52
      Śmierdzi to tzw. śledztwo na milę. Mamy tu jednak na forum klan tuskomatołków którzy chwalą je tylko dlatego że tam zginął Prezydent Kaczyński.
    • mate_lot Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 09:00
      perla napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/ojciec-pilota-tu-154-to-byl-zamach,1,3733487,wiadomosc.html
      >
      > +++++++++++++++++++++++++
      > on ma rację mówiąc o tych czarnych skrzynkach. To własność państwa polskiego je
      > st. A Rosjanie wzięli to jak swoje.
      > Tusk tam był, i zgodził się na wszystko. Jak zwykły zdrajca i agent. Jarek, któ
      > ry dotarł tam po Tusku nie pozwolił aby ciało prezydenta RP było wywiezione do
      > Moskwy. Gdyby Jarka tam nie było to Tusk by się zgodził na to. Jak zwykły pacho
      > łek.
      > Jest to upokarzające dla nas Polaków, że o naszą własność premier rządu w ogóle
      > nie zawalczył. A to nie była zwykła katastrofa. Tam zginął prezydent państwa p
      > olskiego, i wielu dowódców. Tam były dokumenty, laptopy, telefony komórkowe, a
      > co za tym idzie, były tajemnice naszego państwa. Tusk powinien natychmiast wysł
      > ać zastępy borowców aby otoczyli wrak samolotu i nie dopuścili Ruskich.
      > Gdyby Putin się rozbił w Polsce to Ruscy by tak zrobili.
      > Ale ten dupek, ta gnida parszywa, ten nieudacznik, taki pachołek zwykły, pozwol
      > ił na upokorzenie Polski i na przejecie naszych tajemnic.
      > Tusk powinien być sadzony za umożliwienie przejęcia obcym polskich tajemnic.
      > Ale ta menda i tak ma 45% poparcia.
      > Polacy dali się wykastrować tuskomanii właśnie.
      ==================
      Więcej w "Naszym Dzienniku" wink
      To jest tak, Perła, jakbyś zacytował "Nie". Niektórzy twierdza, ze w porządnym towarzystwie nie wypada.
      • prawdziwy.davout Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 09:06
        A kogo wypada cytowac ? GW i Wołka ? Nie rozśmieszaj mnie.
        • mate_lot Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 09:09
          Trochę uśmiechu i Tobie się przyda. Nie napiszesz przecież, że "Nasz Dziennik" jest wiarygodny bo z kolei ja dostanę zajadów.
          • prawdziwy.davout Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 09:19
            Taki sam wiarygodny jak GW.
            • gini Re: ojciec majora Protasiuka 14.10.10, 09:26
              prawdziwy.davout napisał:

              > Taki sam wiarygodny jak GW.

              Protestuje!!ND, jest duzo wiecej wiarygodny, jak wiarygodna jest GW, wczoraj udowodnil Magierowski w RZEPIE, ostatnio GW zrobila z Wildsteina zwolennika Hitlmera, co wysmial Semka, .Nie pamietam by ktokolwiek zarzucil klamstwo ND.
      • perla ale ND tu nie ma nic do rzeczy 14.10.10, 09:26
        tu chodzi o fakt, że ze Smoleńska udało się zabrać tylko ciało prezydenta RP. I to dzięki Jarkowi.
        Całą resztę obecny tam premier rządu polskiego Tusk zostawił Rosjanom. A Rosja nie jest nam przyjaznym państwem.
        Ruscy pewnikiem sikali z radości odczytując dyski twarde, dane w komórkach, i dokumenty państwowe. Cieszyli się i mówili - "co za durak ten Tusku jest".
        A zamach? Cóż, trudno w to uwierzyć jest. Niemniej prokuratura zamach traktuje jako jedną z poszlak. A skoro prokuratura tak to traktuje to należy rozwiać wszystkie wątpliwości. Ale po oddaniu Rosji naszej polskiej własności jaką są czarne skrzynki, już nic nie wyjaśni się na 100%.
        Ten sku...el Tusk nas sprzedał. Być może ze zwykłej głupoty, a być może za uścisk Putina, ale sprzedał.
        Po co on tam właściwie pojechał??? Jarek to przynajmniej zabrał Ruskim ciało prezydenta RP. Czyli wyjazd Jarka miał realne efekty. A wyjazd Tuska to tylko w celu pozowania do fotografii właśnie.
    • pan.scan Prawi Polacy orzą jak moga, w poniedziałek 14.10.10, 09:24
      publikacja makowskiego raportu. A tam może być nieciekawie.

      PS. Ciekawostka
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,117540304,117540304,A_jednak_Gazeta_Polska_i_Nasz_Dziennik_to_szmaty_.html
      • perla zaś Peowcy Polacy orzą jak mogą 14.10.10, 09:29
        co by polukrować gó... Tuska właśnie.
        • pan.scan Tyle warte twoje pierdoły, którymi tu 14.10.10, 09:43
          raczysz co ta niżej. Należy ci się emerytura.

          Dr Krystyna Łuczak-Surówka dementuje sensacyjne doniesienia "Gazety Polskiej" o tym, jakoby już po katastrofie dzwonił do niej mąż, oficer BOR, który leciał z prezydentem do Smoleńska. "To jest bardzo bolesny fakt. To jest nieprawda" - powiedziała Łuczak-Surówka w TVN24.

          (..)

          Gazeta Polska" napisała, że Jacek Surówka dzwonił po katastrofie do żony. Miał mówić, że jest ranny w nogi i , że "dzieją się tu rzeczy straszne". "Taką relację przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku. Według naszych informacji , Surówka miał telefon w sieci Orange" - pisała "Gazeta Polska".

          wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/305263,wdowa-po-oficerze-bor-maz-nie-dzwonil.html
          • gini Re: Tyle warte twoje pierdoły, którymi tu 14.10.10, 09:50
            pan.scan napisał:

            > raczysz co ta niżej. Należy ci się emerytura.
            >
            > Dr Krystyna Łuczak-Surówka dementuje sensacyjne doniesienia "Gazety Polskiej" o
            > tym, jakoby już po katastrofie dzwonił do niej mąż, oficer BOR, który leciał z
            > prezydentem do Smoleńska. "To jest bardzo bolesny fakt. To jest nieprawda" - p
            > owiedziała Łuczak-Surówka w TVN24.
            >
            > (..)
            >
            > Gazeta Polska" napisała, że Jacek Surówka dzwonił po katastrofie do żony. Miał
            > mówić, że jest ranny w nogi i , że "dzieją się tu rzeczy straszne". "Taką relac
            > ję przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku. Wed
            > ług naszych informacji , Surówka miał telefon w sieci Orange" - pisała "Gazeta
            > Polska".
            >
            > wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/305263,wdowa-po-oficerze-bor-maz-nie-dzwonil.html



            Tyle, ze GP, napisala od razu, ze Krystyna Surowka tego nie potwierdzila,.
            GW i inne rzadowe przekaziory, raczyly nas zas ibajkami o presji na pilotach, oskarzaly Kaczynskich itd...
            Tyle, ze nie ma to zadnego odzwierciedlenia, w stenogramach, stwierdzil to pan Lukasiewicz, (na ktorego sie powolujesz, gdy mowi to co ci pasuje)i nie tylko on, z reszta kazdy kto umie czytac sam stwierdzi, ze zadnych naciskow na pilotow nie ma.
          • perla pierdoły? no to napisz jak premier Tusk 14.10.10, 09:55
            kazał zabezpieczać polskie tajemnice na miejscu katastrofy.
            I nie cytuj Scan tu jakiś plotek Gazety Polskiej, bo to nie ma nic do tematu wątku, i jest tylko próbą ucieczki od tematu właściwego właśnie.
            • polazrski Re: pierdoły? tak jest. pierdoly 14.10.10, 10:00
              pierdly z napie...nych katoendeckich mendiow.
            • pan.scan Re: pierdoły? no to napisz jak premier Tusk 14.10.10, 10:12
              Prześledź prasę i komunikaty ABW w tej sprawie, będziesz wiedział.
              Hasła " abw telefony smoleńsk".
              • perla szukam i nie mogę nic znaleść o tym co by 14.10.10, 10:25
                Tusk kazał cokolwiek zabiezpieczyć tam borowcom.
                Wszystko oddał Rosjanom.
                Jeżeli było inaczej to zalinkuj. Z przyjemnością przyznam, że się myliłem, i naszych tajemnic Rosjanie nie dorwali dzięki premierowi Tuskowi właśnie.
                • pan.scan Re: szukam i nie mogę nic znaleść o tym co by 14.10.10, 10:40
                  wiadomosci.dziennik.pl/artykuly/117098,abw-byla-przy-zabezpieczaniu-rzeczy-ofiar.html
                  • gini Re: szukam i nie mogę nic znaleść o tym co by 14.10.10, 10:44
                    To ja jeszcze poprosze o link do tej wiesci gminnej na temat rozmowy braci Kaczynskich przez telefon.
                    • prawdziwy.davout Re: szukam i nie mogę nic znaleść o tym co by 14.10.10, 10:52
                      gini napisała:

                      "To ja jeszcze poprosze o link do tej wiesci gminnej na temat rozmowy braci Kaczynskich przez telefon."

                      A po co Tobie link ? Słowo scana nie wystarczy ?
                      • gini Re: szukam i nie mogę nic znaleść o tym co by 14.10.10, 11:01
                        Tez sie zastanawiam, slowa scana, snajpera, i pazru innych, nalezy traktowac jak prawde objawiona, a ja sie czepiam.
                        • gini Re:" Moje panstwo mnie zawiodlo" 14.10.10, 11:06
                          www.rp.pl/artykul/548943-Swiat--Moje-panstwo-mnie-zawiodlo.html
                          Przekroczone wszystkie miary
                          Pytanie o przyczyny jest w oczywisty sposób pytaniem o odpowiedzialność. Używam wciąż słowa "państwo". Tak, ale to państwo ma konkretnych gospodarzy. Za państwo odpowiadają konkretni ludzie. Ministerstwo Obrony, które odpowiada za samolot, załogę, procedury lotu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiadające za logistykę i formalności. Słowem – rząd.
                          Przedstawiciele tego rządu najwyraźniej nie tracą dobrego samopoczucia. Nie ma dymisji, nie ma poczucia źle spełnionego obowiązku. Rzecznik rządu nieodmiennie zapewnia, że wszystko jest w porządku, odpowiada lekko i ze swadą, jakby chodziło o budowę Orlików. Na pytanie, dlaczego nie zdymisjonowano ministra Klicha, skoro do dymisji podał się minister Ćwiąkalski po samobójstwach kilku przestępców, usłyszeliśmy, że przecież Klichowi nikt się nie powiesił.
                          Premier Tusk oznajmia, że to środowisko PiS powinno mieć wyrzuty sumienia, że powinno się czuć odpowiedzialne za to, co się stało. Czyli nie jest winny minister, który nie zapewnił bezpieczeństwa swojemu samolotowi. Winna jest moja żona, bo wsiadła do samolotu razem z prezydentem.
                          Nie mam słów na określenie cynizmu i podłości tych wypowiedzi. Przekroczone zostały wszelkie cywilizowane miary. I mam nadzieję, że Donald Tusk poniesie za nie stosowną odpowiedzialność prawną.
                          Nie wytrzymuję już jazgotu
                          Sam przez sporo lat uczestniczyłem w życiu politycznym. Potem – towarzysząc żonie – żyłem polityką na co dzień. Znam dobrze jej mechanizmy. Znam dobrze mechanizmy funkcjonowania mediów. Znam sztuczki manipulacji i propagandy. Jestem przyzwyczajony do brutalności życia politycznego. Jest mi więc w pewien sposób łatwiej. Ale co mają powiedzieć rodziny, które są apolityczne? Dla których mikrofony i kamery to nowość. Których nigdy wcześniej nie dotknęły brutalność, obelgi, manipulacje słowami.
                          Jakże współczuję rodzinom lotników, którzy nie mogą się bronić, a których wielokrotnie obwiniano za katastrofę. Czy popełnili błędy? Nie wiem. Ale ważniejsze pytanie, czy dostali do rąk wszystkie możliwe narzędzia, żeby bezpiecznie poprowadzić ten lot. Tego pytania na razie nikt nie postawił. Ale ci, którzy pilotów wysłali do Smoleńska, żyją i mają się świetnie. Sami piloci na to pytanie już nie odpowiedzą.
                          Ale i mnie jest coraz trudniej wytrzymać w jazgocie dobywającym się z mediów. Byłem już nazywany bydłem i mężem dewiantki psychicznej. Potem dowiedziałem się, że wspominając tragicznie zmarłą żonę, uprawiam nekrofilię. I że łzy moich przyjaciół są tyle warte co opłakiwanie Bieruta. A cała ta nasza żałoba to cyrk. Czy ten zalew podłości ma kres? Nie ma.
                          • hasz0 _Scan Ty krętaczu "Mieciowaty" mam dość "zaufania" 14.10.10, 11:31
                            tych wrednych próśb (teraz aktualnie prok. Seremeta w rzadzie Tuska - sprzed 5 sekund w TVPInfo)...
                            prosze o nie formułowanei pytań...jakichś tam...(nie pamiętam)

                            i bardzo PROSZĘ O MINIMUM "ZAUFANIA " do "naszego państwa"



                            a japytam to Wasze państwo na jakich to POdstawach ma zufanie do Putina?
                            https://grafik.rp.pl/grafika2/548943,565904,3.jpg

                            Moja żona latała samolotami bardzo często. Przez pięć lat to był jej zwykły środek lokomocji w podróżach między Warszawą a Wrocławiem. Latała też za granicę, kilka razy lecieliśmy razem na wakacje. Zawsze bez obaw, z pełnym zaufaniem do umiejętności pilotów, odpowiedzialności służb kontroli lotów, fachowości mechaników.

                            Premier Tusk oznajmia, że to środowisko PiS powinno się czuć odpowiedzialne za katastrofę. Czyli nie jest winny minister, który nie zapewnił bezpieczeństwa samolotowi. Winna jest moja żona, bo wsiadła do samolotu razem z prezydentem
                            Tak, wiem. Katastrofy zdarzają się mimo wszystko. Zdarzają się przecież niezwykłe zbiegi okoliczności, zdarzają się ludzkie omyłki. Ale nie zdarzają się katastrofy takie jak ta. Nigdzie w cywilizowanym świecie nie mieliśmy do czynienia z katastrofą o takich konsekwencjach. To nie przypadek.

                            Wydawało nam się, że spośród tylu samolotów, w których Ola leciała, ten jest najbezpieczniejszy. Że procedury bezpieczeństwa, które bywają tak uciążliwe dla pasażerów, w tym przypadku doprowadzone będą do perfekcji. Jednak wiedza, którą uzyskaliśmy przez te pół roku – choć szczątkowa – poraża.

                            Lista zaniedbań, zaniechań, niedopatrzeń jest coraz dłuższa. Nie ma sensu jej przypominać. Można te fakty odnaleźć w mediach. Okazuje się, że temu lotowi towarzyszyły chaos i dezorganizacja. Nawet w tak elementarnej sprawie jak status lotu: cywilny czy wojskowy. A przecież to radykalnie zmienia procedury bezpieczeństwa. Jak to możliwe, żeby standardy bezpieczeństwa lotów najważniejszych osób w państwie były rażąco niższe niż w przypadku lotów cywilnych? Ja tego pojąć nie potrafię.


                            Od pół roku czekamy

                            Dziś to uczucie zawodu jest jeszcze głębsze. Pani Marta Kaczyńska po odwiedzinach grobu rodziców powiedziała, że narasta w niej gorycz. Rozumiem i podzielam to uczucie. Elementarny zdrowy rozsądek podpowiada, że po tak niebywałej katastrofie całe państwo powinno stanąć na głowie i zmobilizować wszystkie siły, by wyjaśnić jej przyczyny. Tymczasem mam najgłębsze przekonanie, że nasze państwo nie potrafi – a może nie chce – wystarczająco energicznie szukać prawdy.



                            Zaczynając od rezygnacji z umowy polsko-rosyjskiej sprzed 17 lat, która pozwoliłaby stronie polskiej uczestniczyć na pełnych prawach w badaniu przyczyn katastrofy. Rzecznik rządu argumentował, że porozumienie nie ma procedur, że trzeba czasu na uzgodnienia. Czasu? Blisko pół roku czekaliśmy na wylot do Smoleńska naszych archeologów. Pół roku czekamy na memorandum dotyczące pomocy prawnej. Pół roku czekaliśmy na zabezpieczenie wraku samolotu.

                            Doczekaliśmy się. Okazało się, że wystarczyły trzy dni. Ale nie dlatego, że jest to ważny dowód rzeczowy. Nie dlatego, że nasz rząd wykazał się uporem. Ale dlatego, że w Smoleńsku miały się spotkać panie prezydentowe. Czego więc trzeba, czasu czy chęci? I znów przeżywam gorycz i wstyd, bo to moje państwo pozwala się traktować jak pętak.

                            Nie znam się na lotnictwie, a już tym bardziej na katastrofach lotniczych. Mam świadomość, że wyjaśnianie przyczyn jest sprawą trudną i pracochłonną. I że może zająć wiele miesięcy. Byłbym skłonny czekać cierpliwie, tak długo, jak to jest konieczne, gdybym miał zaufanie, że prace nad ustalaniem przyczyn przebiegają sprawnie i fachowo. A jednak nie sposób wykrzesać z siebie choćby odrobinę zaufania.

                            Nie sposób, widząc szczątki samolotu i ciał naszych bliskich walające się na miejscu katastrofy. Nie sposób, słysząc matactwa na temat identyfikacji i sekcji ofiar. "Nie sposób" mógłbym powtórzyć jeszcze wiele razy. Ileż razy wyszydzano "pisowski" zespół sejmowy. Ileż razy wyszydzano jej przewodniczącego Antoniego Macierewicza. Ale dziwnym trafem dopiero po powstaniu tego zespołu zaczęły się konferencje prasowe prokuratury, zaczęła się aktywność różnych służb państwowych.


                            Przekroczone wszystkie miary

                            Pytanie o przyczyny jest w oczywisty sposób pytaniem o odpowiedzialność. Używam wciąż słowa "państwo". Tak, ale to państwo ma konkretnych gospodarzy. Za państwo odpowiadają konkretni ludzie. Ministerstwo Obrony, które odpowiada za samolot, załogę, procedury lotu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiadające za logistykę i formalności. Słowem – rząd.
                  • perla no, jakieś światełko w tunelu jest 14.10.10, 10:51
                    ale to za mało jest.
                    Rosjan w ogóle nie powinno być przy zbieraniu tych nośników i dokumentów.
                    Tusk powinien kazać borowcom otoczyć samolot i zebrać co się tylko da bez udziału Ruskich. A Ruscy nie poszli by w takiej sytuacji na konfrontację.
                    I dopiero potem ich tam wpuścić właśnie.
      • gini Re: Prawi Polacy orzą jak moga, w poniedziałek 14.10.10, 09:30
        Tyle, ze nikt nie twierdzil, ze to jest pewna informacja.Ty zas wczoraj,klamczuszku, zamiesciles info, jakoby J.Kaczynski powiedzial do brata przez telefon, "Masz przeciez Blasika" , poprosilam o link do tych rewelacji ale jakos nie otrzymalam, i pewnie nie otrzymam.
    • perla trzeba być ostatnim głupolem aby 14.10.10, 10:19
      nie zdawać sobie sprawy z tego, że wszystkie tajne materiały, które mieli nasi dowódcy, trafiły do wywiadu rosyjskiego.
      Trafiły tam, trafiły.
      Ja nie wiem, ale już w dniu katastrofy jak podali kto tam zginął, to pomyślałem o tym. I byłem pewien, że Tusk tam po to pojechał. A przecież ja nie jestem politykiem. Ale takie sprawy oczywiste są.
      I Tusk powinien jako premier to wiedzieć. Ale skoro nic nie kazał zabezpieczyć, to znaczy, że głopolem jest, lub naiwniakiem, albo zdrają zwykłym właśnie.
      • al-kochol-8 Re: trzeba być ostatnim głupolem aby 14.10.10, 10:26
        pozytecznym idiota jest, wedle definicji Lenina
      • polazrski Re: trzeba być ostatnim głupolem aby 14.10.10, 10:29
        Pytanie po diabla polska generalicja wozila do Katynia swoje tajne materialy? Chcieli sprzedac Rosjanom? No to maja Ruscy za darmo.wink
      • pan.scan Każdy generał ma certyfikat bezpieczeństwa danych 14.10.10, 10:37
        wystawiony przez ABW. Jeżeli przechowuje tajne dane na prywatnych laptopach czy pendrivach popełnia przestępstwo.
        Natychmiast po katastrofie zablokowane zostały terminale BlackBerry używane przez wojskowych i zablokowano karty SIM. Wszystko jest w komunikatach, których nie publikował organ Rydzyka.
        • snajper55 Nie o generałów chodzi 14.10.10, 12:09
          tylko o pana Prezydenta, który zwykł zabierać ze sobą całe sterty tajnych i ściśle tajnych dokumentów. Ich czytanie ułatwiało mu usypianie. A gdy był zmęczony to prosił ochronę, stewardessę czy inną osobę, aby mu je do snu czytały.

          S.
          • gini Re: Nie o generałów chodzi 14.10.10, 12:20
            snajper55 napisał:

            > tylko o pana Prezydenta, który zwykł zabierać ze sobą całe sterty tajnych i ści
            > śle tajnych dokumentów. Ich czytanie ułatwiało mu usypianie. A gdy był zmęczony
            > to prosił ochronę, stewardessę czy inną osobę, aby mu je do snu czytały.
            >
            > S.

            Wszystko jasne snajper jest stewardesa, i czytywal panu prezydentowi tajne dokumenty w samolocie przed snem, do poduszki.
            • prawdziwy.davout Re: Nie o generałów chodzi 14.10.10, 12:25
              Snajper ze scanem siedzieli pod fotelem Lecha Kaczyńskiego i wyraźnie słyszeli jak ten wydaje rozkaz lądowania za wszelką cenę.
              • gini Re: Nie o generałów chodzi 14.10.10, 12:30
                prawdziwy.davout napisał:

                > Snajper ze scanem siedzieli pod fotelem Lecha Kaczyńskiego i wyraźnie słyszeli
                > jak ten wydaje rozkaz lądowania za wszelką cenę.

                Na cale szczescie chlopcy zabrali ze soba spadochrony, wiec przed katastrofa po angielsku opuscili samolot (co za szczescie!!!)Dzieki temu mamy wiadomosci z pierwszej reki.
    • hymenos Ojciec majora Protasiuka, 14.10.10, 12:31
      doświadczył jednej z największych tragedii jakich może doświadczyć człowiek. Jego opinia nie może być miarodajna. On zawsze będzie dążył do takiego wyjaśnienia, które będzie w jego oczach usprawiedliwiało to co się zdarzyło.
      • ewa8a Re: Ojciec majora Protasiuka, 14.10.10, 12:44
        A faktem jest, że to Protasiuk kierował samolotem, to on był odpowiedzialny za wszystkie podjęte decyzje, niezależnie od tego, ilu generałów siedziało mu na karku. Rozpowszechnianie przypuszczeń o zamachu jest śmieszne.
        • gini Re: Ojciec majora Protasiuka, 14.10.10, 12:50
          ewa8a napisała:

          > A faktem jest, że to Protasiuk kierował samolotem, to on był odpowiedzialny za
          > wszystkie podjęte decyzje, niezależnie od tego, ilu generałów siedziało mu na
          > karku. Rozpowszechnianie przypuszczeń o zamachu jest śmieszne.
          >
          A dlaczego smieszne?Ginie prezydent wierchuiszka wojskowych, i nawet o zamachy-u pomyslec nie mozna.
          Prokuratura tez jest glupia , skoro bierze zamach pod uwage?
        • rycho7 tu chodzi o klamstwa i pomowienia 14.10.10, 12:51
          ewa8a napisała:

          > Rozpowszechnianie przypuszczeń o zamachu jest śmieszne.

          Tu brak zgody. Przypuszczenia sa wariantami kierunkow sledztwa. Nie chodzi wiec o rozpowszechnianie przypuszczen lecz pomowien.
        • hasz0 Ewo8a napisałaś A to ___dojdźże do Zet nie radia 14.10.10, 13:00
          Major Protasiuk jakoo kapitan przygotował lot dyplomatycznie?
          za Rząd, MSZ, MON, BOR, lotnisko w Smoleńsku?...żarówek Im nie powkrecał?
          Radaru nie naprawił?
          Alkomatem nie zbadał?

          Nie podsłuchala zaleceń z Moskwy do agenta FSB/KGB?

          nie nadal osobisćie rozkazu dla KONTRWYWIADU I WYWIADU
          doniesienia o planowanym w Europie zamachu na somolot z polotykami
          przez terrorsytów? .pozyskany w nocy z 9 na 10.04.2010?

          ITD_ITP?_Ewa8AaaaaaaaaaaA mozesz z a gary sie zabrać?

          aha czytaj tu

          forum.gazeta.pl/forum/w,13,117539637,117548207,_Scan_Ty_kretaczu_Mieciowaty_mam_dosc_zaufania_.html
          potem fartuch
    • pan.scan Wiarygodność organu Rydzyka: 14.10.10, 12:56
      "Gazeta Wyborcza" zarzuca Państwa Synowi, że nie odbył odpowiednich szkoleń, nie miał kwalifikacji, dlatego popełnił błędy.
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101014&typ=po&id=po01.txt

      Załoga prezydenckiego tupolewa składa się z doświadczonych pilotów.
      Dowódca kpt. Arkadiusz Protasiuk (36 lat) był pilotem klasy mistrzowskiej. Latał głównie tym typem samolotu. Z 3528 godzin tzw. nalotu spędził w kabinie tupolewa 2937 godzin (według wojskowych standardów jest to duży nalot, choć nieporównywalny np. z pilotami cywilnymi latającymi na długich trasach).
      wyborcza.pl/1,105770,7795970,Lot_PLF_101_cz__1__Przed_wylotem.html
      • gini Re: Wiarygodność organu Rydzyka: 14.10.10, 13:43
        wyborcza.pl/1,75478,7909003,Oni_nie_powinni_byli_ladowac_w_takich_warunkach.html
        A ile takich artykulow jak ten sugerujacych wine pilotow i tylko pilotow opublikowala gadzinowka wybiorcza.
        • hasz0 Wiarygod. org. Scana um. w mn. głowce jest najwięk 14.10.10, 13:46

          Twój niewiarygodny Twoim wiarygodnym przezwiskiem "Mieciu"
          • hasz0 Tablica pamiątkowa - nawet to utajniacie? a czemu? 14.10.10, 13:48

            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Odkrylismy-pilnie-strzezona-tajemnice-w-sejmie---film,wid,12758052,wiadomosc_video.html
            TO MYSLEĆ O RESZCIE? B. ISTOTNEJ?
Pełna wersja