Dodaj do ulubionych

T A K O R Z E C Z E V C

IP: *.tgory.pik-net.pl 21.02.02, 12:02
"Feminizm ci tego nie powie...
Rzeczywista walka z opresją kobiet musi oznaczać konfrontację z systemem
kapitalistycznym. Byłaby to walka o bezpłatne przedszkola, bezpłatną służbę
zdrowia (w tym bezpłatną aborcję), płatne urlopy macierzyńskie itd. Takie
postulaty naruszają interesy panów tego społeczeństwa i państwa, pasożytów
żyjących z pracy innych - burżuazji. Walka feministek z kulturowymi
stereotypami i anty - kobiecymi przesądami uzasadnianymi religijnie jest
zjawiskiem pozytywnym, lecz zupełnie nie wystarczającym do likwidacji opresji
kobiet. Jest bowiem postawiona na fałszywej płaszczyźnie twierdzeń, że "wszyscy
mężczyźni korzystają z opresji kobiet". W rzeczywistości szary pracownik nie
cieszy się, że jego żona kiepsko zarabia, bo uderza to w konsumpcję ich
rodziny. Cieszy się natomiast burżuj - pracodawca kobiety. Walka z opresją
kobiet nie może więc wypływać z urojonego przez feministki
rzekomego "przyrodniczego konfliktu między kobietami i mężczyznami" Skuteczna
walka o równość kobiet związana jest przede wszystkim z konfliktem między
pracownikami a pracodawcami. I tej niepopularnej prawdy feministki (wyedukowane
i zamożne panienki z klasy średniej) w swoich kolorowych żurnalach nie
piszą... "
7,08
Obserwuj wątek
    • Gość: siedem 001 IP: *.tgory.pik-net.pl 21.02.02, 12:29
      "1300 kobiet z województw lubuskiego, dolnośląskiego i zachodniopomorskiego, od
      miesiąca pracuje w Hiszpanii przy zbiorach owoców. Jak się jednak okazuje, przed
      wyjazdem Wojewódzki Urząd Pracy nie uprzedził ich, że po powrocie do kraju będą
      musiały zapłacić podatek od zarobionych pieniędzy, a ponadto stracą prawo do
      zasiłku dla bezrobotnych.

      Polska i Hiszpania nie mają umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Polski
      fiskus z pewnością upomni się więc o swoją 19-procentową część zarobionych przez
      kobiety pieniędzy. Najbardziej bolesna może jednak być dla nich utrata zasiłku
      dla bezrobotnych - praca w Hiszpanii nie będzie wliczana w przepracowany okres
      potrzebny do uzyskania zasiłku.

      Nikt jednak przed wyjazdem nie powiedział tego kobietom. Co więcej, umowy o pracę
      podpisywane przez kobiety były w języku hiszpańskim. Tłumacz oferował jedynie
      pobieżne tłumaczenie ustne."

      interia.pl
      7,00
      • Gość: siedem 002 IP: *.tgory.pik-net.pl 21.02.02, 12:38
        "Jeszcze 4 lata temu kanclerz Schroeder obiecał, że bezrobocie w Niemczech będzie
        bardzo niskie - w styczniu tego roku osiągnęło jednak rekordowy poziom ponad 8,5
        procent. Co gorsza, jak się okazuje, nasi zachodni sąsiedzi nie chcą w ogóle
        pracować w niektórych branżach, np. jako kelnerzy, recepcjoniści, kucharze,
        pokojówki. W tych zawodach chętnie widzą obcokrajowców. Rok temu przedstawiciele
        branży hotelarskiej i gastronomicznej poskarżyli się kanclerzowi, prosząc go o
        zielone karty dla obcokrajowców, ponieważ Niemcy za żadne skarby nie chcą
        pracować. Trudno też jest w branży medycznej. Naszym zachodnim sąsiadom nie
        podoba się praca pielęgniarki czy też opiekuna osoby niedołężnej. W tym przypadku
        niemiecki rząd nie padł na kolana przed ludźmi, prosząc o przyjęcie propozycji.
        Od tego roku zezwolenie na taką pracę otrzymują kobiety z Europy
        Środkowowschodniej, w tym m.in. z Polski. (RMF) "

        interia.pl
        6,87

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka