Dodaj do ulubionych

Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogatym...

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.04.04, 04:47
Ostatnie 20 lat w ekonomice swiatowej to okres przyspieszonego rozwoju tzw.
GLOBALIZACJI.
Efekty sa widoczne: przegrzane ekonomik Azji i kompletny zastoj w tych
rejonach globu, uznanych za "pozbawione perspektyw inwestycyjnych".
Nie jest przypadkiem, ze ostatnie 20 lat to rabunek calej planety przez klub
bogatych krajow zachodu poprzez manipulacje IMF i WB, tworzenie rezerw
walutowych (papiery dluzne najbogatszych krajow).
Rezultatem jest fakt, ze tzw. zloty miliard spozywa oszczednosci wypracowane
przez pozostale 5+ miliarda. Wystarczy popatrzyc na deficyty handlowe i
budzetowe USA i GB. Neokolonializm XXI wieku??
Obserwuj wątek
    • Gość: Oracle Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 24.04.04, 06:04
      Najsmutniejsze jest to, ze prawie w kazdym panstwie, Bank Swiatowy ma "swoich",
      starannie wytypowanych "przedstawicieli", ktorzy zgodnie z nakazami pilotuja
      bezwzgledne okradanie danego spoleczenstwa. Jezeli ktos ma, co do tego,
      jakiekolwiek watpliwosci, niec sie wybierze do Washingtonu, DC. Miesci sie tam
      centrala, b. dobrze oplacanych, setek fachowcow z dziedziny ekonomii ale nie
      tylko. Kazdy z nich pracuje nad "naprawianiem" gospodarki innego, niz ten kraj
      z którego pochodzi. Sa oni zawsze "do przodu" dobrych kilka lat. Gwarantem
      polskich "fachowców", którzy pracuja w World Banku jest niejaki Leszek
      Balcerowicz. Na polskiej scenie politycznej jest on równie "niezatapialny" co
      Olin vel Oleksy, Berman vel Borowski czy Carix vel Cimoszewicz. Akcje Kwacha
      podobno sa tam nie za wysoko ze wzgledu na sklonnosci do naduzywania C2H5OH.
      Polacy aktualnie "rozpracowuja" inne demoludy oraz Syberie i Kazachstan.
      • Gość: Rosso Pokrętne i zakłamane tłumaczenia autora artykułu IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.04, 10:11
        >Przede wszystkim dlatego, że gospodarki krajów najbiedniejszych są słabe,
        często targane konfliktami, w większości rolnicze - więc trudno im się
        rozwijać.<
        Tak oto, mniej niż półprawdami na poziomie przedszkola usiłuje GW przedstawić
        problem, któremu WSZYSTKIE media na świecie, choć w różnym stopniu i z różnych
        pozycji STALE poświęcają uwagę. Jest to oczywisty propagandowy tekst,
        podlizywanie się młodzieży przed wiadomą imprezą, która odbyć ma się za kilka
        dni. Wymowa tego artykułu? "Zobaczcie, jak Wam dobrze. A jak się nie poodooba
        to wypp...lać do Afryki" (Już nie na Białoruś)
        Ryszard Kapuściński też się nie wysilił, a przecież miałby skąd odpisać. Ale to
        z kolei mogłoby być niepoprawne politycznie, a on słyną zawsze z niebywałej
        wręcz poprawności.
        • Gość: chinczak Bzdury i tyle,nie mozna porownywac poprzez USD! IP: 221.217.33.* 25.04.04, 10:47
          W chinach za dolara zjesz 10 razy tyle co np. w Polsce, o wyspach Brytyjskich
          nie wspominajac, propaganda wybiorczej jak zwykle!
    • Gość: Krociech Niewiarygodne IP: *.revers.nsm.pl 24.04.04, 08:33
      Nie podobają mi się te statystyki. Po pierwsze, moja Mama przez całe lata 80-te zarabiała około 20 dolarów miesięcznie, ojciec podobnie - wychodzi 70 centów dziennie, z dziećmi 35 centów, a jednak nie głodowaliśmy i mieliśmy gdzie mieszkać. Tymczasem wyraźnie widać, że na wykresie z lat 80-tych nie uwzględniono Polski, w której co najmniej 80% obywateli żyło "za mniej niż dolara dziennie".
      Podobnie sądzę, że 5 dolarów dziennie w Holandii, Polsce i Chinach to są trzy zupełnie inne sumy, zupełnie nie nadające się do porównywania.
      Wot, statystyka.
      • Gość: Adam Leszczyński Co można kupić za dolara w Polsce, a co w Afryce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 13:39
        Oczywiście trudno porównywać wartość pieniądza w Trzecim Świecie i w krajach
        bogatych albo prawie bogatych (takich jak Polska). Struktura cen jest inna. Nie
        można jednak powiedzieć, że 5 dol. to więcej np. w Etiopii niż w Polsce, bo
        zależy to od tego, co chcemy kupić. W Trzecim Świecie tańsze są przede wszystkim
        usługi - często kilkadziesiąt razy - bo też cena ludzkiej pracy jest niska.
        Towary przemysłowe są często droższe (bo importowane), podobnie z usługami
        specjalistycznymi (bo mały rynek; często są w ogóle niedostępne). Duże różnice
        są także w cenach transportu. Bilet lotniczy z Addis Abeby do Nairobi kosztuje
        więcej niż bilet powrotny na trasie Warszawa-Nowy Jork, a w dodatku w Afryce
        leci się w samolocie nieco gorszej klasy. Infrastruktura jest w gorszym stanie,
        więc transport często jest droższy niż u nas.

        Może jeszcze jeden, bliski mojemu sercu, przykład. Piwo (takie z chmielu, nie z
        bananów czy liści palmowych) prawie w całej Afryce kosztuje w sklepie ok. dolara
        (3,50-4 złote). To więcej niż w Polsce, gdzie najtańsze można kupić za mniej niż
        2 złote w supermarkecie (a i wybór jest nieporównanie większy). W barze
        afrykańskim piwo kosztuje jednak minimalnie wiecej, podczas gdy u nas może być i
        3 razy droższe - w wielu warszawskich pubach kosztuje dobrze ponad 10 złotych.
        Mówiąc krótko: biedny człowiek w Polsce może za te same 200 złotych kupić
        znacznie więcej towarów (i wyższej jakości) niż biedny człowiek w Kenii czy
        Zambii. Ma jednak dostęp do mniejszego zakresu usług (np. fryzjer kosztowałby go
        nie dolara, ale pięć).

        No i oczywiście Polacy nie płacą za szkoły i opiekę medyczną. Tak, świetnie
        wiem, że jakość tych usług jest kiepska, a i z dostępnością bywa źle. Ale tam
        nie ma żadnych, nawet kiepskich.

        Adam Leszczyński
        • Gość: Zenon Re: Co można kupić za dolara w Polsce, a co w Afr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 19:00
          Mozna porownywac PKB poszczegolnych panstw. Tyle, ze nalezy je obliczac tzw.
          metoda parytetu sili nabywczej (purchasing power parity - ppp). Jest ona
          bardziej wiarygodna od metody oficjalnego kursu wymiany (okw), ktora prowadzi
          do niebywalych zafalszowan - niedoszacowania PKB panstw slabo rozwinietych i
          rozwijajacych sie oraz przeszacowania PKB krajow wysoko rozwinietych. Z
          oczywistych wzgledow metoda ppp nie jest stosowana w krajach slabo rozwinietych
          obawiajacych sie "wyjscia" powyzej okreslonej granicy PKB/mieszkanca
          uniemozliwiajacego otrzymywanie pomocy miedzynarododowej.
          PKB/miezkanca Polski liczony mtoda okw wynosi okolo 5,5 tys. USD, zas liczony
          metoda ppp - ponad 19 tys.USD.
          W wiekszosci postow zauwazam dziecieca chorobe antyglobalizmu, niewiele zas
          solidnej wiedzy.
          • Gość: Zenon Re: Co można kupić za dolara w Polsce, a co w Afr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 19:01
            Mialo byc 10 tys. USD
    • Gość: harry Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.mn.man.de, / *.mpp.man.de 24.04.04, 08:48
      tak to smutne, ale najeżdżanie na bogate kraje jest dla mnie bezsensowne.gdyby
      nie było globalizacji, międzynarodowych korporacji itp. to czy w tych krajach
      byłoby lepiej?czy 1000 lat temu w Afryce było mniej głodujących?wydaje mi się,
      że nie.
      • Gość: http://pamietamy.t Re:moze autor wyjasni jak majac rolnictwo-głodować IP: *.ok.shawcable.net 24.04.04, 09:04
        mozna glodować hahaha
        jesli sie nie myle to ze te kraje sa rolnicze
        jest ich atutem moga sie wyzywic
        byleby garstka oligarchow z ich krajow nie wydawala pieniedzy swojego narodu
        na amerykanskie paciorki i zabawki wojenne typu stare f16

        czego sobie i polakom zycze

        pamietamy.tripod.com
    • Gość: Valhala Pies ze złotą obrożą IP: *.net 24.04.04, 08:56
      "...Marzenia sączą się cienką strużką po kapeluszu. Kapią kolorowymi kroplami
      przez otok na wargi, skąd zlizywane poją wolę. Objęcia mamy. Bajkowa układanka.
      Lód na patyku Pochwała. Egzamin. Łyżworolki. Dziewczyna. Chłopak. Wycieczka.
      Promotor. Szef. Samochód. Mieszkanie. Samochód. Mieszkanie. Samochód.
      Rzecz należna każdemu - chleb - standard życia. Ile ludzi zmieści się
      na Hawajach. 10.000 ?, 100.000 ? milion ?. Ale nie wszyscy. Dlatego żyć tam
      jest drogo. Stać na nie akurat, tylko milion osób na świecie. To dobrze. Nie
      dałoby się wyprodukować sześciu miliardów samolotów, Cadilaków, pałaców. Nie
      każdemu ich trzeba. Nie każdego stać. Lecz standard życia świata to nie
      samoloty lecz to co zdobyć może każdy. Dom ? - Nie. Swoje miejsce ? - też nie.
      Chleb ? - codziennie brakuje go miliardowi osób.
      To co każdy ma to powietrze, trochę wody, trochę kurzu i słońce. Wciąż
      to samo. Tyle samo i nic więcej - jak australopitek jak zwierzęta. Mimo tylu
      cywilizacji. Co z tego, że jeden pies był w kosmosie - czy to już podbój,
      zwycięstwo rasy ? A to, że jedna małpa umie mówić na migi - czy to jest sukces,
      rozwój, cywilizacja ?
      Decyzja nie jest prosta. Czy lepiej być bogatym psem czy biednym
      człowiekiem ? Czy nie lepiej z mądrym zgubić. Rozwojem rasy jest zmiana jej
      niedostatków, a nie realizacja pojedynczych marzeń. Gdy będziesz już miał
      wszystko dalej pozostaniesz tylko psem jeśli brat twój nie będzie miał chleba.
      Gdy ostatniemu biedakowi na ziemi dasz chleb, wtedy miej sobie samoloty,
      statki, pałace. On ich nie potrzebuje ale umrze przez Ciebie, bo ty wolisz być
      psem ze złotą obrożą.
      Widziałem jak spłynęła kropla po chustce małego dziecka. Tylko jedna.
      Usiadła na wargach. Nie napoiła, bo wargi wyschły, jak pustynna rzeka. Kropla
      była marzeniem..."

      • Gość: warum Re: Pies ze złotą obrożą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 09:39
        Smutne, ale prawdziwe. Tak bylo, jest i bedzie, bo natura ludzka ma to do
        siebie,ze nie lubi "oddawac" nawet jak ma za duzo. To nie przyroda , tylko
        ludzie podejmuja decyzje komu zabrac, komu dac...To co dla jednych jest
        zachlannoscia inni okreslaja zdrowym instynktem. Co "zyska" jeden z drugim
        mozny swiata jak nakarmi czy wyleczy iles tysiecy ludzi w Afryce? Nic, moze "+"
        w niebie, za to przybedzie mu wiecej obaw,ze rozda wszystko co zdobyl i sam
        skonczy jak oni - czekajac na jalmuzne.
    • Gość: Obeznany Stare dane ? IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 24.04.04, 09:25
      Z którego roku pochodzą te dane ? W artykule napisane jest, że Ziemię
      zamieszkuje około 5,3 mld ludzi, jednak już dobrych kilka lat temu liczba ta
      przekroczyła 6 mld. Wydaje mi się, że pominięcie prawie 800 milionów ludzi na
      świecie jest trochę sporym niedopatrzeniem. Poza tym Polacy zarabiają zdaje się
      nie o 40 % mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej, ale te procenty jednak są
      znacznie wyższe. A jeśli chodzi o bogactwa i nędzę ... to pomijając Watykan
      (który nigdy nie udziela żadnych informacji o stanie majątkowym), Norwegia,
      Szwajcaria i Liechtenstain się charakteryzują najmniejszym odsetkiem biedoty na
      świecie. W Japonii, Singapurze, Belgii czy też Islandii skrajnie biednych i
      bogatych jest bardzo niewiele, gdzie wszyscy obywatele żyją mniej więcej na
      podobnym, lecz wysokim poziomie. No a Indie, Chiny, czy też Brazylia, jak
      wiadomo, są krajami ogromnych przepaści klasowych. Jednak na świecie nie brak
      ani jedzenia i wody, ani dóbr materialnych. Jakby to wszystko było równomiernie
      porozkładane, to starczyłoby wszystkiego dla każdego mieszkańca Ziemi.
    • Gość: Future Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.SILWEB.PL 24.04.04, 10:22
      Jeśli bieda oznacza brak "podstawowych świadczeń socjalnych, opieki zdrowotnej, szkół" to Polska zalicza się do krajów biednych i nie czarujmy się!
    • serwal Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat 24.04.04, 10:33
      794 mld dolarów jest przeznaczanych na zbrojenia. Ciekawe jaki udział w tej
      puli ma USA, Izrael i Rosja?
      • Gość: Andrzej Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.g.pppool.de 24.04.04, 12:17
        A dlaczego Polska tak malo przeznacza na pomoc dla ubogich. Skandal!
    • Gość: bq Czytam forum i oczom nie wierze - proGlobal IP: 62.233.147.* 24.04.04, 12:32
      Myslałem, że te antyglobalistyczne ścierwa to margines, który dopiero zlazł z
      drzewa i uwielbia robić burdy, ale NIE!! Wy potraficie stukać palcem w
      klawiaturę!!!! Jestem zszokowany... Ale skoro tak kochacie Afrykę i inne kraje
      dobrobytu to proponuje wszystki anty czy alterglobalistów wysłać do Papui Nowej
      Gwinei. Nikt tam nie słyszał o globaliźmie, ani o internecie, więc korzyść
      podwójna: nie będziecie się denerwować wrednym światem, a ja nie będe musiał
      czytać Waszego bełkotu. Życzę owocnego pobytu, tylko nie dajcie się zjeść przez
      swoich przyjaciół... A! I średnia życia tam, to gdzieś 45 lat.
      • Gość: Do "bq" Na Forum jest miejsce nawet dla faszystów jak Ty IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.04, 12:46
        • Gość: bq Ależ po co się tak oburzać??? IP: 62.233.147.* 24.04.04, 13:46
          Ja faszystą?? No może troszkę - nie kocham wszystkich ludzi świata (wolę
          zwierzęta, bo nie są takie fałszywe). Ale też nie jestem tak potwornie
          zakłamany jak Wy wszyscy. I co wy robicie dla tej biedoty - bełkoczecie tylko
          jakieś niezrozumiałe normalnym ludziom frazesy, a w najlepszym razie
          organizujecie marsz poparcia (po którym zwykle normalni ludzie muszą odbierać
          ubezpieczenia za zniszczone mienie). A cały problem nie tkwi wcale w rozdziale
          pieniędzy między bogatych a biednych (wy małe Janosiki), tylko w przyroście
          naturalnym. Bieda, głód i choroby (powodowana przez czynniki demograficzne,
          kulturowe, klimatyczne, itp.) to narzędzia ewolucji, które powinny trzymać w
          ryzach przyrost naturalny człowieka. I trzymają - a wy chcecie to zmienić -
          żeby niby co - wszędzie żyło się tak samo? Żyjecie w świecie mrzonek, fantazji
          i strasznej utopii. Ale skoro dla mnie jest miejsce na forum, to i dla was też
          jest miejsce! Tylko tyle, że wy niczego nie zmienicie. Nawet gdybyście mieli
          całkowitą władzę nad światem, to jedyne co moglibyście zrobić dla tej waszej
          sprawiedliwości to rozdzielić biedę po równo - doprowadzić świat do nędzy
          absolutnej. W żadnym razie nie jest możliwe uczynienie wszystkich bogaczami,
          lub nawet doprowadzenie do minimum socjalnego. Ja się ma 10 złotych to się nie
          jest milionerem... A dla każdego starczyło by po złotówce. Gratuluje wam
          ideałów i humanitaryzmu, ale zastanówcie się trochę - jesteście równie
          fantastyczni, co ufoludki z księżyca. PA!
          • Gość: Zenon Re: Ależ po co się tak oburzać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 19:09
            Bk, nie irytuj sie tak. Antyglobaliscie to po prostu nieszczesne sieroty po
            komunie, ktora tak slepo swego czasu wspierali, ze nie zauwazyli ze polityka
            ich preceptorow prowadzila do ludobojstwa.
          • Gość: MaDeR Re: Ależ po co się tak oburzać??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 13:35
            Więc uważasz, ze wszystko jest w porządku?

            Dobrze, ze są ludzie, któzy myślą inaczej. Ale i tak obawiam się, ze dożyję
            czasów, kiedy państwo zostanie zastąpione strukturami korporacyjnymi, które
            przejmą wiele zadań, które dziś spełniają państwa narodowe. Własna policja,
            wojsko, usługi komunalne, no i oczywiście konsument.

            "A cały problem nie tkwi wcale w rozdziale pieniędzy między bogatych a biednych
            (wy małe Janosiki), tylko w przyroście naturalnym. "

            Powiedz mi wyraźnie. Sytuacja, w któej bogaci się robią coraz bogatsi, a biedni
            zostają pozbawieni nawet tego, co mieli (zdaje się, ze nawet było o tym coś w
            Biblii, ale ja ładnymi cytatami nie umiem rzucać) jest normalna i pożądana?

            Jeśli tak, to mam nadzieję, zę dosięgnie cię kiedyś koktajl mołotowa lub kulka
            kogoś, kto nie ma już nic do stracenia, gdyż wszystko już stracił na rzecz
            pasożytów, wyznajacych podobną ideologię do twojej.

            " Żyjecie w świecie mrzonek, fantazji i strasznej utopii."
            Jeśli już, to antyutopii.

            "Tylko tyle, że wy niczego nie zmienicie."
            Już wiele razy się zmieniło. Gdy wielcy tego świata przeginali, zaczynały się
            bunty, walki, rzezie. Po czym świat się zmieniał. Tylko niestety, zbyt często
            ofiarami padali niewinni ludzie, a zbyt mało wielkich wisiało na drzewach.

            "jesteście równie fantastyczni, co ufoludki z księżyca."
            Zapewnie niemal te same słowo mówiono tym, którzy niegdyś protestowali przeciw
            12-godzinnej pracy dzieci w Anglii. I wypowiadali je tacy, jak ty.
      • Gość: wodorow Re: Czytam forum i oczom nie wierze - proGlobal IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.04, 13:11
        Gość portalu: bq napisał(a):

        > Ale skoro tak kochacie Afrykę i inne kraje
        > dobrobytu to proponuje wszystki anty czy alterglobalistów wysłać do Papui Nowej
        > Gwinei. Nikt tam nie słyszał o globaliźmie, ani o internecie,

        Przeczytaj te dwa zdanka jeszcze kilka razy - moze zobaczysz czy prostota, z
        ktorej jestes taki dumny nie jest juz przypadkiem jednym z najgorszych prostactw.
      • Gość: Brooklynczyk ProGlobal nie badz naiwny, obudz sie! IP: *.rasserver.net 25.04.04, 11:23
        A co ma globalizm do internetu? To drugie ulatwia pierwsze, ale nic poza tym.
        Globalizacja to stworzenie miedzynarodowej konkurencji, a raczej wyzysku, ktory
        w pierwszym rzedze wzbogaci duze zachodnie korporacje. Zyska tez troche ludzi w
        biednych krajach, bo beda tyrali po 12 godzin w fabrykach. Ale to margines w
        porownianiu z zyskiem jaki odniosa koncerny. Te sa zorganizowane na wzor
        wojskowy i ich celem jest ekspansja za wszelka cena. Tu nie chodzi o biednych
        czy swiatowy rozwoj. Chodzi o zysk i zniesienie cel!
    • Gość: irkiel w chinach z dolara mozna kupic tyle ile w Londynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 12:40
      za 100 dolarow, wiec takie statystyki sa glupie, a poza tym to przecierz
      wiadomo ze poza europa, polnocnoameryka i czescia azji to reszta jest w
      straszliwej biedzie. Dla nas bieda do Bialorus, ajezeli ja porownamy z
      poludniowa Ameryka lub Afryka to ludzi by do tej biednej Bialorusi chcetnie
      wyjechali
      • Gość: P.S.J. Re: w chinach z dolara mozna kupic tyle ile w Lon IP: *.itpp.pl 26.04.04, 08:54
        Tylko w kwestii żarcia, przyjacielu, a i to troche przesadziłeś. Takie, np.
        telefony komórkowe, kosztują w Pekinie 2x więcej niż w Warszawie.
    • Gość: LIBERAL Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 24.04.04, 13:32
      TO WLASNIE GLOBALIZM JEST SZANSA NA ZNIESIENIE POLITYKI PROTEKCJONISTYCZNEJ W
      BOGATYCH KRAJACH, KTORA UNIEMOZLIWIA WOLNY HANDEL NA CALYM SWIECIE.WSZYSCY
      ANTYGLOBALISCI TO KUPA GLABOW NIE MAJACA BLADEGO POJECIA O EKONOMII.GLOBALIZM
      UMOZLIWIA TWORZENIE FABRYK W BIEDNYCH KRAJACH A WIEC TWORZENIE MIEJSC PRACY A
      ZATEM LIKWIDACJE BIEDY I DALSZE POSZERZANIE RYNKOW ZBYTU
    • Gość: verbena uczciwsze statystyki IP: *.dc.dc.cox.net 24.04.04, 15:15
      tegoz samego IMF podaja, ze liczba osob zyjacych w skrajnej biedzie/nedzy
      wzrosla o ponad 50% w regionach, gdzie wprowadzono tzw. gospodarke
      wolnorynkowa, rowniez w PL. kazdy student wie, ze statystyka to prostytytka,
      zawsze do uslug placacego.




      • Gość: Rosso Re: uczciwsze statystyki IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.04, 15:22
        Jednak faktem nie tylko statystycznym jest, co oficjalnie podano w polskiej
        prasie przed dwoma miesiącami, że obecnie CO TRZECIE polskie dziecko jest
        niedożywione. Dzieci mdleją z głodu w szkole. Druga Argentyna? Tuż, tuż.
        Ze IMF miał decydujący wpływ (i korupcja polityków - bogacenie się na
        spekulacjach przy prywatyzacji największych, najbardziej dochodowych
        argentyńskich firm) na załamanie się gospodarki Argentyny - o tym świetnie
        wiemy, ale GW o tym PRZENIGDY nie napisze.
        • Gość: Jeszcze o Argentyn Re: uczciwsze statystyki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 24.04.04, 16:40
          Zapytajcie wtajemniczonych, czego Kwachu magister tam wtedy szukal?
          Ano sprzedawal argentynskim szmoncesom polskie obywatelstwa i paszporty.
          Oj ruchome znowu to towazydostwo.
        • Gość: melba Re: uczciwsze statystyki IP: *.dc.dc.cox.net 25.04.04, 02:29
          Tak wlasnie jest, jak piszesz, Rosso. GW ma wyraznie tendencje ambiwalentne,
          co jest i tak bardzo dobre w porownaniu z ultraprawicowym belkotem wiekszosci
          Pl prasy. Ambiwalencja i wahanie jest waznym krokiem do dojrzalosci
          intelektualnej. Tylko nastolatki lub durnie "wszystko wiedza na pewno" i
          sa "nieomylne". Ludzie dorosli maja watpliwosci i widza rownoczesnie rozne
          strony zjawisk.
        • Gość: ZZ Re: uczciwsze statystyki IP: *.top.net.pl 25.04.04, 08:54
          Zgodzę się z tym, że zdarzają się w Polsce niedożywione dzieci. Przeważnie winę
          za to ponoszą ich rodzice, którzy całość renty czy zasiłku wydają na wódę i
          papierochy i dlatego nie starcza im na zakąskę a cóż dopiero na jedzenie dla
          dziecka.
          Poza tym, polscy wyborcy głosują przeważnie na ugrupowania, które mają w
          programie to, żeby żywność w Polsce była droga (cła antyimportowe, dotowanie
          eksportu na Wschód, wysokie podatki).
    • Gość: axx Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 207.191.236.* 24.04.04, 16:03
      Co tutaj dyskutowac o krajach biednych jak po Washingtonie D.C. USA chodza tlumy biedakow. Tylko okolo 20 mln. na welfare.
      Z dostepem do uslug medycznych kiepsko. Chyba ze umierasz. o dentyscie zapomnij. Oczywiscie jezeli sobie wykupisz polise lub masz te 65 lat
      to leczenie jest bezplatne. Ale 50 mln. AMERYKANOW o immigrantach nie wspominam nie posiada zadnego ubezpieczenia medycznego. (40 mln psow je posiada)
      Afryka zostala rozgrabiona wlasnie przez czolowke tych najbardziej rozwinietych krajow swiata tj, Anglie,Francje,USA i Niemcy.
      To na tych krajach spoczywa odbudowa Afryki.
      • Gość: Wojtek Re: Afryka IP: 63.146.250.* 24.04.04, 18:21
        W Afryce jest bieda, wiele glodu, bandytyzmu i AIDS. Przed epoka kolonialna tez
        to wszystko bylo (oprocz AIDS). W niespelna sto lat okrutni europejscy
        kolonizatorzy zastopowali wiekszosc wojen plemiennych, ograniczyli lapanki na
        niewolnikow, tradycyjnie urzadzane przez wszystkich tubylczych wladcow,
        zaprowadzili mniej lub bardziej udanie podstawowe formy szkolnictwa i opieki
        medycznej. I obudzili sie w srodku XX wieku z bagazem niewydolnych kolonii,
        wymagajacych dokladania z metropolii i zbuntowanych przez sowieckich agitatorow.
        Wycofanie sie Europy z Afryki to byl rzeczywiscie koszmar - wiekszosc t.zw.
        niezaleznych i samorzadnych panstw w try miga zainstalowala sobie socjalizm,
        czyli prosta droge do glodu. W wiekszosci po paru przewrotach i krwawych
        rzeziach szczesliwie przywrocono dawny lad w postaci plemiennej wojny
        ustawicznej. Nawet Nigeria, kraj zyznych ziem i bogactw naturalnych, zjezdza od
        lat po rowni pochylej. Pomoc medyczna, zywnosciowa czy techniczna nie ma tu
        zadnego znaczenia - to w umyslach mieszkancow lezy problem. Nikt nie znalazl
        jeszcze sposobu, aby odwrocic bieg historii: Afryka ma przerabane. Tak jak i
        polskie prole, zreszta. Zamiast przedluzac agonie ludzi niezdolnych do zycia w
        spoleczenstwie, lepiej zostawic ich samym sobie. Tak czynia Amerykanie - stad
        rezerwaty tubylcow, ghetta murzynskie, czy chocby polski grajdol w Chicago.
        Jesli Amish chce zyc bez samochodu, jezdzi w kucyka, a inny moze sobie wcinac
        kaszanke na rogu. Afryka dla Afrykanow!
        • Gość: Amish Re: Afryka IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.04, 19:00
          Tę filozofię nabyłeś w Ku-Klux-Klanie? Czy raczej w Armii Zbawienia?
          • Gość: U Re IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.04.04, 19:45
            Od kiedy to bogaci tak mocno sa zainteresowani pomoca dla
            biednych? Czy nie lepiej by bylo powiedziec, ze sa zainteresowani
            ich wykorzystaniem. Oczywiscie, zeby wykorzystac, nalezy najpierw
            przygotowac ku temu grunt -podobnie jak rolnik przygotowuje swoja
            role. Tak naprawde to wlasnie bogaci w wielu przypadkach sa
            odpowiedzialni za biede na tym swiecie. Nie sposob np. nakladac
            jednakowa, drastyczna w wielu przypadkach, cene dla wszystkich na
            rope. Wielkie koncerny sprzedaja swoje towary, w tym rowniez
            lekarstwa po "bogatych" cenach jednakowo dla wszystkich, w tym rowniez
            dla tych najbiedniejszych. Dosc czesto te towary wlasnie biedni
            produkuja za bardzo niskie zarobki. I tak, nie trzeba nawet daleko
            szukac. Wystarczy zajechac do sasiada na Ukraine, by przekonac sie,
            ze babcia ma 15 dol. emerytury, a butelka coca coli kosztuje dolara.
            Ladnie jej ktos pomaga, a ten "ktos" nie bez przyczyny byl
            wczesniej zainteresowany by doprowadzic do upadku istniejacy tam
            system i cala infrastrukture na Ukrainie czy Polsce, ktora byla
            "ich". Teraz zas musza kupowac od nich, czyli bogatych by sie w
            ten sposob wzbogacac. Naiwni tylko moga wierzyc, ze bogaci dbaja o
            biednych i ich dobro. Moze i dbaja, ale jakim kosztem tego wlasnie
            biedaka. W bogatych krajach ci "biedni" (mowie tu o sredniej
            klasie) sa zadluzeni po uszy wraz z ich krajami. U kogo i
            dlaczego? Niech sie lepiej bogaci przyznaja ile zarabiaja w postaci
            splaty odsetkow ktore pobieraja od kazdego podatnika. Beda to zawrotne
            sumy pieniedzy. Bogaci wiedza, ze juz wiecej z nich, czyli tej
            sredniej klasy, nie da sie wydoic, dlatego tez nie bez przyczyny
            przerzucaja sie na innych biednych, z ktorych mozna miec wiekszy
            uduj. Oczywiscie najpierw trzeba nakarmic krowke, by ja zaczac doic.
            Wlasnie przygotowuje sie odpowiednie pastwisko, a przynajmniej rozmawia
            sie o nim.
        • Gość: jastrzab Re: Wojtek ma 100% racje IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.04.04, 21:10
          Afryka w swojej wiekszosci to kraje rzadzone roznymi kacykami ktorych gowno
          obchodzi los ich wlasnych obywateli. AIDS, przekupstwo, bandytyzm i rabunek w
          bialy dzien. Jak jest glod to przewaznie "man made" - w takim Zimbabwe byla
          kupa jedzenia a jak do wladzy doszedl Mugabe to jest glod. Zostawic tych ludzi
          w ich wlasnym bagnie .. globalizm (lub jego brak) z tym guzik ma wspolnego.

      • Gość: Semper Fi Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.alico01.fl.comcast.net 24.04.04, 22:34
        dziecino, przestan sie podniecac amerykanskimi statystykami!
        ci nie maja ubezpieczenia,ktorzy nie chca miec...
        np. moi dobrze prosperujacy znajomi (wlasna firma, obywatelstwo USA) nie maja
        ubezpieczenia, bo twierdza ze najlepsza polisa jest gotowka...
        tak wiec trabienie o 40 mln Amerykanow bez ubezpieczenia, nadaje sie swietnie
        jedynie na wiece wyborcze demokratow...
        • Gość: axx Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 207.191.236.* 25.04.04, 00:06
          Tak sie sklada ze widze te doslownie tlumy korzystajace z darmowej stolowki i spiacych w poblizu wlasnie w okolicach Banku Swiatowego
          W Washingtonie D.C. 20 milionow na welfare 40-50 mln bez zadnego ubezpieczenia. Twoi znajomi wciskaja ci kit. Ubezpieczenie trzeba miec
          na wszystko z psem wlacznie. A gotowki ciagle malo. Za uslugi dentystyczne placa wszyscy bo nawet w przypadku jak je masz to jest ograniczone zazwyczaj do
          1,500 $ na rok czyli czyszczenia i jednej dziury. Nieposiadanie zebow jest tutaj bardzo popularne. Rzecz dla przypomnienia dzieje sie w USA
          w poblizu Banku Swiatowego. Nedza jest problemem nie tylko demokratow ale i republikanow.
          • Gość: Semper Fi Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.04.04, 00:32
            Tak sie sklada ze widze te doslownie tlumy korzystajace z darmowej stolowki i s
            > piacych w poblizu wlasnie w okolicach Banku Swiatowego

            bezdomni i glodni sa wszedzie, wielu z wlasnej woli, innym sie nie chce
            pracowac...
            owszem sa ludzie doswiadczeni losem i takim nalezy sie pomoc, ale oni napewno
            nie sa STALYMI klientami Armii Zbawienia...

            > W Washingtonie D.C. 20 milionow na welfare 40-50 mln bez zadnego ubezpieczenia

            jak jestes nielegalny, to faktycznie nie masz ubezpieczenia, ale to jest cena
            dostania sie za wszelka cene do 'ziemi obiecanej'...
            liczby ktore przytaczasz dotycza chyba calych USA, a nie tylko Waszyngtonu smile)

            > . Twoi znajomi wciskaja ci kit.

            za dobrze ich znam, wiec to ty mi kitu nie wciskaj...

            Ubezpieczenie trzeba miec
            > na wszystko z psem wlacznie. A gotowki ciagle malo.

            ubezpieczenie mozna miec, wcale nie trzeba... wszystko zalezy od ciebie, czy
            pracujesz dla korporacji z listy Fortune 500, czy jestes selfemployed...
            ubezpieczenie nie jest obowiazkowe... ryzyko podejmujesz ty sam...

            Za uslugi dentystyczne plac
            > a wszyscy bo nawet w przypadku jak je masz to jest ograniczone zazwyczaj do
            > 1,500 $ na rok czyli czyszczenia i jednej dziury. Nieposiadanie zebow jest
            tuta
            > j bardzo popularne.

            piszesz bzdury kolego, mam ubezpieczenie dentystyczne wlasnie z limitem $1500
            na osobe przy 20% down, czyszczenie co pol roku za darmo, a plomba kosztuje ok.
            $200 (80% pokrywa ubezpieczalnia), root canal i koronki, to sa rzeczy ktore
            kosztuja fortuny, wiec jak zaniedbasz i masz pol klawiatury do wstawienia, to
            mozesz pojsc z torbami... ale to znow - twoj wybor ze tak sie zapusciles, wiec
            pretensje tylko do siebie...

            Rzecz dla przypomnienia dzieje sie w USA
            > w poblizu Banku Swiatowego. Nedza jest problemem nie tylko demokratow ale i
            rep
            > ublikanow.

            demokraci chca rozdawac 'darmowe' pieniadze, czyli de facto je zmarnowac,
            republikanie nie odmawiaja pomocy potrzebujacym, ale raczej zmuszaja ludzi do
            aktywnosci... ot, taka subtelna roznica...
        • Gość: U Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.04.04, 00:55
          Nie rozsmieszaj! Wyglada na to, ze te 43 mil. Amerykanow bez
          ubezpieczenia medycznego to sami madrale, bo wiedza, ze najlepsza
          polisa sa pieniadze, czy gotowka jak ty to nazywasz. Dlaczego wiec
          tej gotowki nie wloza w ubezpieczenie? Czy mam sadzic, ze reszta, ta
          z ubezpieczeniem to durnie? Posiadanie wlasnego biznesu w USA, wraz
          z obywatelstwem wcale nie mowi o dobrobycie i wcale nie jest jego
          gwarancja, bo ci "bogaci" biznesmeni dosc czesto sa wlasnie tymi
          bankrutami, ktorych nie stac sie ubezpieczyc..........bo nie maja za
          co. Poprostu nie maja pieniazkow w USA. Jasniej juz ci tego nie
          wytlumacze, bogaczu ubzdurany.
          • Gość: jastrzab Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.04.04, 01:00
            >Dlaczego wiec
            > tej gotowki nie wloza w ubezpieczenie?

            BO TAKI jest ich wybor tumanku skonczony. Woleli wlozyc w cos innego, np w
            Harleya z polerowanymi cylindrami. Nie kazdy mysli, kombinuje i wydaje $$ tak
            samo - chyba ze w twoim utopijnym socjalizmie.
          • Gość: Semper Fi Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.04.04, 01:04
            powiedzial co wiedzial...
            ekspert od amerykanskich ubezpieczen...z socjalistycznej Kanady...
            gwarancja mizernej jakosci 'darmowej' kanadyjskiej sluzby zdrowia sa wysokie
            podatki...
            a beda jeszcze wyzsze, bo biedaczka zadyszki dostaje...
            napisz no troche o kanadyjskim 'raju' smile)))
            • Gość: U Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.04.04, 01:29
              Kanadyjski raj z grubsza wyglada podobnie jak amerykanski, tak wiec
              pisac tu nie ma o czym. Dodam tylko ze nie we wszystkich prowincjach
              Kanady ubezpieczenie zdrowotne jest darmowe. Tu w BC. np. trzeba
              placic, ale nie tyle co sie placi w USA. Jednak pomimo iz jest to
              dobrowolny wybor kazdego z mieszkancow tej prowincji, jakos wszyscy
              (moze poza pojedynczymi wyjatkami) wola zaplacic i miec ubezpieczenie
              medyczne na wypadek choroby czy wypadku. Jakos nikt nie ryzykuje w
              ten sposob czy wybrac kupno nowego Harleja czy sie ubezpieczyc. A co
              kupuja ci, ktorzy jedzenie na kartki (kupony) w USA musza kupowac? Nie
              sadze zeby ubezpieczenia medyczne. Jaki jest ich wybor w USA?
    • Gość: afro Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 213.185.96.* 24.04.04, 19:29
      Kupa bzdur - jestem wlasnie w Afryce - wszelka pomoc jest zzerana przez
      olbrzymia korupcje, a w takim klimacie nie chce sie po prostu ludziom tyrac na
      farmie, skoro mozna nic nie robic a i tak przezyc na owocach lub zebraninie...
      • Gość: U Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.04.04, 19:50
        Z tym masz troche racji, tylko popatrz z drugiej strony -czy bogaci
        naprawde az tak duzo pracuja, ze maja az tyle? Nie o prace tu
        glownie chodzi, lecz o cos innego. Czy Chinczyk pracuje 10 razy mniej
        wydajnie od wielu innych. Polak tez pewnie jest wielkim leniem w
        porownaniu do wielu innych. Jak widzisz, mozna dojsc do blednych
        konkluzji.
        • Gość: polishcanadian Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 5.5R* / 63.68.196.* 25.04.04, 00:06
          czy bogaci
          > naprawde az tak duzo pracuja, ze maja az tyle?


          Panie, a czy np. sportowcy (ci najlepsi) w Ameryce robia az tyle, zeby miec az
          tyle? Nie, nie i nie. Ale maja, a wiekszosc ludzi nie ma. Dziala tu prawo
          podazy i popytu. Jak ktos bedzie siedzial z zalozonymi rekami, to moze do
          konca zycia narzekac na brak sprawiedliwosci, i tak i umrze. Najczesciej jest
          tak, ze nie jakis bogaty jest winien, ze jakis biedny jest biedny, tylko ten
          biedny sam jest sobie winien. Jest takie powiedzenie "there is plenty of room
          at the top". Nigdy i nigdzie na swiecie nie bylo i nie bedzie tak, zeby
          wszyscy byli bogaci, natomiast prawie kazdy w pewnym okresie swego zycia jest
          biedny (no, chyba, ze jest sie dzieckiem Billa Gates'a, ale ja nie mialem tego
          szczescia). Ale kazdy ma dane od natury 2 rece i glowe i powinien sie starac
          te dary jak najlepiej zdyskontowac. Kiedys wpadla mi w rece taka ksiazeczka ze
          zlotymi myslami, ktorych pelno w amerykanskich ksiegarniach. Jedne mysli byly
          lepsze, inne gorsze, ale ta ktora mi sie najbardziej podobala, brzmiala: "Nigdy
          nie narzekaj na brak czasu; masz go dokladnie tyle samo ile mieli go Leonardo
          da Vinci, Szekspir, Beethoven, Einstein, Chaplin itd...". Get the picture?
    • Gość: Global Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.master.pl / *.master.pl 24.04.04, 19:49
      Współczuję Ci...! i rozumiem ,ale niestety głowy sobie nie wymienisz
    • Gość: Semper Fi Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.alico01.fl.comcast.net 24.04.04, 21:53
      czytajac jeden z wykresow (tytul wykresu:Ile ludzi zyje za mniej niz 1$
      dziennie w danym regionie)zamieszczonych obok artykulu, jakos trudno mi
      doszukac sie teorii, jakze usilnie lansowanej przez lewako-paSYFistycznych
      oszolomow, jakoby terroryzm islamski byl bezposrednio zwiazany z bieda...
      • Gość: ZZ przepaść między bogatymi a biednymi IP: *.top.net.pl 25.04.04, 09:00
        Pamiętajmy także o innej przepaści: między kulturą pracowitości a kulturą
        lenistwa.
        Do kultury pracowitości możemy zaliczyć Anglosasów i większość Europy,
        Japończyków i cały Daleki Wschód oraz Żydów.
        Do kultury lenistwa natomiast: Arabów, Czarną Afrykę i Latynosów (sjesta,
        manana). Wiele ekonomicznych problemów świata wynika stąd, że Arabowie
        bezprawnie narzucają wysokie ceny ropy naftowej. Odebranie Arabom zasobów ropy
        wyszłoby na dobre całemu światu. Arabom zresztą też, bo wzięliby się do roboty
        i przynajmniej rozwinęli rzemiosło.
    • Gość: zzawielkiejwody 5,3 mld ? IP: *.ipt.aol.com 24.04.04, 23:12
      Obecnie jest ok. 6,3 mld
    • Gość: Kiepski Trzecia droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 23:34
      Jezeli Swiat pojdzie droga GLOBALIZACJI to niedlugo garstka bogaczy zawlaszczy
      caly Swiat.I wszyscy sie pozabijamy .Opamietajmy sie!!!!Polecam lekture Papieza
      Jana Pawla II.
    • Gość: Tom Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 5.1.* / 212.113.164.* 24.04.04, 23:43
      Zgadzam sie z tym komentarzem. Bank Swiatowy i MFW brania interesów tylko
      najbogatszych panstw, narzuca standardy ekonomiczne z krajów najbogatszych,
      które nie pasuja zupelnie do lokalnych uwarunkowan. Ich polityka w wielu
      krajach doprowadzila do glodu, rozwoju produkcji narkotyków (dzieki którym jest
      splacane zadluzenie wielu krajów Ameryki Poludniowej). Innymi slowy - typowa
      Realpolityk, która moze byc ograniczona tylko dzieki wiekszej swiadomosci ludzi
      z krajów demokratycznych. No, ale czytelnikom TYLKO "GW" bedzie ciezko dojsc do
      tych informacji, bo tu jedynym okresleniem na "antyglobalistów"
      jest "oszolomy", nie ma miejsca na merytoryczna dyskusje.
      • Gość: michal_pilot Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.04.04, 01:08
        prawda jest taka za jakby nie bylo IMF lub Banku Swiatowego to wlasnie takie
        antyglobalistyczne oszolomy jak ty by wrzeszczeli ze sie nie udziela kredytu
        biednym panstwom i pozbawia sie ich szansy udzialu w swiatowym handlu. Po
        prostu pretekst do "zadym" i demonstracji by sie zmienil o 180 stopni.

        Nikt ne zmusza murzynskich kacykow aby podpisywali uklady z tymi finasowymi
        instytucjami. Jak nie chca moga kraj zamknac i byc samo "wystarczalni". My
        znamy oczywiscie przyklady takich samo wystarczalnych panstewek z ich
        dobrobytem - jak Kuba czy Polnocna Korea.
      • Gość: U Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.04.04, 01:22
        Wlasnie, kiedy np. obecne bogate kraje sie wzbogacaly, rozbudowywaly
        swoje miasta, drogi i inne infrastruktury, zasmradzajac i
        zanieczyszczajac zarazem nasza planete, to im pasowalo i nie bylo
        krzyku o nieczystosci powietrza itp. Kiedy dzisiaj biedne kraje chca
        robic to samo, co bogate obecne robily np. 50 lat temu, na tych
        samych czy podobnych zasadach, to wlasnie ci obecni bogaci stawiaja
        przeszkody, nowe wymagania "czystosci" itd dla tych najbiedniejszych,
        wytykajac im palcem ich naruszenia. Zapomnial byk jak cielakiem byl,
        a ciagle syty glodnego nigdy nie zrozumie i nigdy nie bedzie mu
        wspolczol, bo niby na jakiej podstawie. Ot i tak ta sprawa
        "bogata" wyglada. Pisanie o tym, ze biedni sami sa winni temu ze sa
        biedni, swiadczy o ograniczeniu umyslowym danej osoby. Sa ludzie w
        biednych krajach, ktorzy sie staraja jak moga by sie wzbogacic, maja
        tez edukacje, sa np. lekarzami z zaslugami, ale pieniedzy nie maja,
        bo bogaci tak ustawili ich zarobki i perspektywe poprawy bytu, ze
        jest im poprostu niemozliwe by sie oderwac czy wyrwac z tego
        nalozonego ukladu. Dlaczego biedne kraje MUSZA np. kupowac rope za
        dolary i to w dodatku po cenach wyznaczonych przez bogaczy? Moze z
        tego madrzy tutaj wyciagna nalezyte wnioski o co tu naprawde chodzi
        i jak mocno zalezy bogatym na poprawieniu zycia biednym. Ziszczenie
        sie globalizacji bedzie oznaczalo ziszczenie sie niewolnictwa w nowym
        wydaniu zarowno dla biedakow w bogatych krajach jak tez i tych
        biednych. Nie bez powodu zadluzyli biedakow i ich ziemie wszedzie.
        Grunt ku temu juz duzo wczesniej zostal przygotowany.
        • Gość: michal_pilot Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.04.04, 01:33
          > to wlasnie ci obecni bogaci stawiaja
          > przeszkody, nowe wymagania "czystosci" itd dla tych najbiedniejszych

          Ciekawe ze o tym piszesz ... najwiekszymi propagatorami wymagan "czystosci" sa
          wlasnie lewicowe oszolomy w twoim stylu. Sierra Club w Ameryce ktora nic tylko
          trabi o "brudnym" Meksysku i ich trujacym powietrzu jest najwiekszym
          przeciwnikiem globalizacji w USA i przeciwnikiem aby firmy amerykanskie
          cokolwiek produkowaly w Meksysku. I zrzesza wokol siebie cala lewicowa
          smietanke ... !
        • Gość: marcin popieram biedę, nędzę i cierpienie IP: 62.233.188.* 25.04.04, 01:44
          jako jest powiedziane:

          "błogosławieni ci którzy cierpią albowiem oni dostąpią królestwa niebieskiego"
          • Gość: Rysio Re: popieram biedę, nędzę i cierpienie IP: *.proxy.aol.com 25.04.04, 02:13
            Popularne sa ostatnio artykuly w prasie o badaniach nad wplywem odzywiania na
            dlugowiecznosc. Otoz okazuje sie, ze myszy ktore sa glodzone zyja znacznie
            dluzej od tych sytych. Czyli nasuwa sie prosty wniosek. Glod to
            blogoslawienstwo dla ludzi.
            Pozdrawiam
            • Gość: U Re: popieram biedę, nędzę i cierpienie IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.04.04, 03:40
              Zyje biedny i bogaty. Nie o to tu chodzi. Chodzi o to jak
              zyje.Wszyscy chca zyc bogato. Szkoda ze bogactwa wszystkim nie starcza
              -to glowny problem wiekszosci swiata.
              • maniekxxx co czeka wkrotce lewakow. 25.04.04, 03:59
                mindscraps.com/s/contrib/anym/behead.gif
                • Gość: marcin co prawda to prawda IP: 62.233.188.* 25.04.04, 09:21
                  www.tribuneindia.com/2002/20020412/world3.jpg

                  na bogactwo to sobie trzeba zapracować
                  Europejczykom przecież nikt nie dał cywilizacji tylko sobie sami stworzyli
              • Gość: kate propaganda IP: *.net-548.magic.fr 25.04.04, 11:47
                przed chwila ogladalam program we francuskiej tv o bezrobociu w Polsce - sroga
                zima, zapadla wies, ziemniaki ze slonina na obiad, osmioro dzieci przy stole.
                Tak pokazali tu przecietna polska rodzine na chwile przed wejsciem do Unii -
                podteskt: zobaczcie jakich biedakow przyjmujemy. I to jest fair? propaganda -
                czy w wydaniu GW czy fr tv, ot co
        • rudy102_t_34_85 Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat 25.04.04, 14:03
          W tym co piszesz jesz część prawdy...ale nie do końca!Istotnie ceną za rozwój
          potęgi przemysłowej krajów wysoko rozwiniętych była (zazwyczaj,bo są wyjątki
          np.Szwecja,Finlandia,Szwajcaria,Kanada...) dewastacja środowiska naturalnego na
          ogromną skalę.Obecnie takie zjawiska obserwujemy w większości krajów
          rozwijających się.Problem w tym że...dewastacja dewastacjii nierówna!!!Weżmy
          taki przykład;w XIX wieku w Wlk.Brytanii wycięto prawie wszystkie lasy,co było
          dewastacją na gigantyczną skalę.Jednak było to efektem gigantycznego skoku
          cywilizacyjnego jaki ten kraj dokonał(tzw.rewolucja przemysłowa),drewno było
          paliwem dla maszyn napędzających fabryki.Czyli Anglia straciła lasy ale zyskała
          status potęgi przemysłowej...Obecnie rabunkowa wycinka lasów ma miejsce w
          krajach Afryki równikowej ale tylko po to aby powiększyć tereny pod bardzo
          prymitywną i nieefektywną gospodarkę rolną.Nie ma tu żadnego postępu za
          wyjątkiem wzrostu demograficznego,rosnącą liczbę mieszkańców usiłuje się
          utrzymać przy użyciu technik sprzed tysięcy lat (trójpolówka to przy tym
          supernowoczesność).W efekcie środowisko zostaje zniszczone w sposób całkowicie
          bezproduktywny-z punktu widzenia rozwoju cywilizacyjnego.Podobnie jest,jeśli
          pieniądze za sprzedaż wyciętego drewna idą na miliardowe konta miejscowych
          kacyków zamiast trafiać do krajowej gospodarki.Zdewastowany las już nie
          odrośnie a deszcze wypłuczą glebę w ciągu paru lat.Rolnicy zostaną bez ziemi i
          powiększą grono beneficjentów pomocy charytatywnej z krajów rozwiniętych.W
          Wlk.Brytanii takich ludzi wchłaniał przemysł powstały na gruzach zdewastowanej
          natury...Tak więc nie można stawiać znaku równości pomiędzy wycięciem lasu w
          XIX stuleciu w Europie a w XXI w Afryce.To właśnie kraje NISZCZĄCE
          BEZPRODUKTYWNIE ŚRODOWISKO NATURALNE są głównie piętnowane na forum
          międzynarodowym.Np.potępia się głośno niszczenie lasów w Afryce a nie mówi się
          praktycznie o niszczeniu lasów w Chinach...
          Co do ropy naftowej,to trzeba zauważyć że mnóstwo biednych krajów posiada
          wielkie zasoby tego surowca (np.Nigeria,Wietnam,Wenezuela,Meksyk,Iran,Jemen...)
          i jakoś nie poprawia to ich sytuacjii ekonomicznej.Większość członków OPEC to
          kraje biedne a przecież to właśnie OPEC dyktuje światowe ceny ropy!
          Problem ludzi wykrztałconych polega na tym że oni sami najchętniej emigrują do
          krajów rozwiniętych jeśli tylko mogą.Dzieje się tak dlatego że stosunki
          społeczno-polityczne w ich rodzimych krajach uniemożliwiłyby im karierę
          zawodową.Przerabialiśmy to zresztą sami w latach 80-tych...Trudno przyjąć że
          nędza okresu komunizmu była efektem spisku bogaczy z zachodu.
          Z atyglobalizmem jest taki problem że pojmuje świat idealistycznie i
          naiwnie,podobnie jak kiedyś wielu działaczy komunistycznych którzy autentycznie
          pragnęli równości i sprawiedliwości.WIEMY CZYM TO SIĘ SKOŃCZYŁO.
    • Gość: Nabadian Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat IP: 80.51.99.* 25.04.04, 10:21
      Najbardziej podoba mi się fragment: "W Afryce każdy dolar jest na wagę złota,"
      Należy jednak pamiętać o afrykańskich diamentach... może są na wagę złotówek? To
      rozwiązałoby problem "dziury budżetowej... Pozdrawiam redakcję G.W.
    • Gość: Lidka Wyobraz sobie...Skoro Polska jest "bogata"... IP: *.spectraweb.ch 25.04.04, 17:28
      cytat: "Polska jest czlonkiem Organizacji Wspó?pracy Gospodarczej
      i Rozwoju (OECD), uznawanej za klub bogatych"

      To...
      ... jak potworne musi byc zycie w kraju "biednym" ?!!!
    • Gość: JGA Re: Globalizacja a napoje chlodzace IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.04.04, 18:18
      >Kraje bogate mogą to wynagrodzić swoim rolnikom - dopłacają im rocznie blisko
       mld dolarów i zamykają swoje rynki na konkurencyjne towary z krajów
      >najbiedniejszych (np. cukier czy bawełnę).

      W Polsce pod Wroclawiem wybudowano fabryke izoglukozy uzywanej do
      produkcji "soft drinks". Jednoczesnie polski przemysl cukrowy ma trudnosci
      finansowe...
      Logika globalistow jest taka: uzyjemy "swojego" (tzn. chronionego patentem)
      najtanszego surowca. Lokalny surowiec jest niepotrzebny. Konsumenci nie maja
      nic do powiedzenia.
      Jeszcze gozej jest z napojami klasy "diet". Zawieraja one slodzik "nutrasweet"
      (patent nalezy do Monsanto). Ten skladnik moze zrujnowac twoje zdrowie (jesli
      pijesz regularnie).
      Proponuje bojkot wszystkich "soft drinks". Lepsza jest woda z kranu
      (przegotowana oczywiscie).
      • Gość: Emily Re: Globalizacja a napoje chlodzace IP: *.dc.dc.cox.net 25.04.04, 19:47
        masz racje JGA! Soft drinks to naprawde trucizny, a Nutrasweet powoduje smierc
        neuronow. na warszawska kranowke sie nie pisze, ale na Naleczowianke tak!
        pozdro
    • Gość: Antykoncepcja Czy czasami po prostu nie ma za duzo narodzin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:58
      w tych biednych krajach?

      Globalizacja medycyny (zmniejszanie ryzyka pomoru wskutek jakichs chorob oraz
      wydluzenie wieku zycia w biednych krajach) motorem glodu!!!!
      • Gość: U Re: Czy czasami po prostu nie ma za duzo narodzin IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.04.04, 21:13
        Nazywajacy siebie bogatymi jakos nie moga zauwazyc swojej biedy.
        Wystarczy popatrzec na codzienne ich zycie. Musza dosc czesto robic
        dwie roboty (zona maz pracuje) by egzystowac, bo znaczna czesc ich
        zarobkow MUSI isc do banku i do kasy panstwowej (podatki) na splate
        pozyczki, zarowno swojej personalnej jak i panstwowej. Prosze tez
        zauwazyc co ci "bogaci" jedza na codzien -chleb wate, kuraki ktore
        zdychaja, podobnie jest z innymi gatunkami miesa, ryba ze sztucznych
        stawow, sztucznie karmiona itp. Tu gdzie mieszkam np. nie dosc ze
        krowom nie daje sie naturalnej paszy, to w dodatku do tego daje
        sie zastrzyki ktore powoduja by dawala mleka jak najwiecej, czyli
        chca ja wydoic wiecej niz mozna. Ogolnie sprawa wyglada tak, ze z
        jednej strony nas truja(chemia w jedzeniu) a z drugiej lecza, i to
        wszystko sie robi tylko i wylacznie dla pieniedzy. Jestem tak
        "bogaty", ze wladcy ktorzy mna rzadza (krajem w ktorym mieszkam)
        zadecydowali ze mnie nie stac bym jadl zdrowe, naturalne jedzenie.
        Wola tez doplacac farmerom za ich produkty (farmerom placa niziutkie
        ceny), ale mnie kaza placic wysokie ceny za nie, bo to co juz
        trafia do sklepu jest opodatkowane odgornie, pomimo iz w sklepie nie
        kaza mi placic podatkow za zywnosc.
    • Gość: bq Alterglobalizm = desperacja IP: 62.233.147.* 25.04.04, 21:38
      Hmm.. pojawiły się jednak pewne głosy rozsądku na forum. Ale nie o nich chce
      pisać - wcale to nie jest tak, że jestem wyprany z ludzkich uczuć i uwielbiam
      tych bęcwałów, co się będą teraz w W-wie gościć. Szczerze powiedziawszy to oni
      mi zupełnie zwisają. Wcale też mi się nie podoba porządek na tym świecie -
      szkoda mi wielece tych którzy mają gorzej niż ja (czy też my). Ale niestety,
      może być już tylko gorzej, bo jeśli nie kapitalizm i globalizacja to CO??
      Anarchia, komuna
    • olek1055 Re: Bank Światowy: Rośnie przepaść pomiędzy bogat 25.04.04, 23:25
      Jestem studentem,który zyje na codzień ponizej dwóch dolarów na dzień.Ja jakos
      nie narzekam,chociaż nie ukrywam iż cieszylbym się gdydym osiagnołbym to
      granice.I nie przeszkadz mi to że ktoś jest bogaty,a ja nie.W życiu starczyło
      by mi mieć porządą pensje,zaktórą ja i moja rodzina mogła by przyzwoicie żyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka