Dodaj do ulubionych

Stalinowiec J.Hoover, szef FBI

27.04.04, 19:42
Zastanawiające jest, jak pod względem panstwa policyjnego (i militarystycznego) USA nie wiele różni sie od CCCP.

Ciekawe jest, że amerykanskim Berią był zboczeniec Hoover, który lubił przebierać sie za kobiety (podobnie jak to później robił R.Giulani).
Miał kolekcję porno i był homoseksualistą.
Może dlatego tak nienawidził Kennedy'ego.
Zakochał sie biedaczek, a nie ma nic grozniejszego niż wzgardzona miłość.
I tu jest chyba klucz do morderstwa M.Monroe.



msnbc.msn.com/id/4638275/

Of course today, the Hoover legend is not just about crime fighting. It has as much to do with playing fast and loose with civil liberties, with collecting vast secret files on innocent people ? a powerful man with secrets of his own, including rumors of bizarre sexual behavior. Finding the real J. Edgar Hoover has been the passion of author Richard Hack for nearly two decades, leading him to write the book, ?Puppet Master: The Secret life of J. Edgar Hoover."
...
Hoover ran the FBI, but he managed its image everywhere, according to Hack. He dictated to Hollywood. And the studios followed Hoover's orders of how crime and punishment should be portrayed.

Hack: ?He looked at everything. He looked at every movie, every reference, every scene, every actor. He approved it all.?

Hockenberry: ?He could veto an actor in a movie that starred G-Men??

Hack: ?And he did. In the ?FBI Story? that starred Jimmy Stewart, he cleared Jimmy Stewart for instance. He interviewed him, gave his okay.?
....
The Hoover mystique made any detail about his life tantalizing, even after his death. Like the famous story that Hoover was a cross dresser. In a private life so unknown, a single rumor defines the man.
...
Hack: ?He had nudes of many people. There was an obscene file that he kept himself.?
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: Stalinowiec J.Hoover, szef FBI IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.04.04, 19:59
      Oj miałbym poważne wątpliwości. Hoover aresztował sporo aktorów żydowskiego
      pochodzenia w Hollywoodzie za komunistyczną działalność. Z tego co wiem, to oni
      właśnie rozpuścili pogłoski o transeksualności Hoovera. Watto skąd Ty nadajesz?
      Czy mieszkasz w USA?
      • watto Re: Stalinowiec J.Hoover, szef FBI 27.04.04, 20:05
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Oj miałbym poważne wątpliwości. Hoover aresztował sporo aktorów żydowskiego
        > pochodzenia w Hollywoodzie za komunistyczną działalność. Z tego co wiem, to
        > właśnie rozpuścili pogłoski o transeksualności Hoovera. Watto skąd Ty nadajesz?
        > Czy mieszkasz w USA?


        Nadaję z TV NBC. Konkretnie "Dateline"...Słyszałeś o tym?
        Sprawdzaj dokładnie linki.


        A stosunek do Zydów nie zmienia oceny człowieka.
        Możesz mieć Churchilla i Hilera... Obaj uważali bolszewizm za "miedzynarodowy semicki spisek".
        A jednak Hitler miły nie był. A Churchill był w porządku.
        • Gość: polishAM Re: Stalinowiec J.Hoover, szef FBI IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.04.04, 20:27
          Tak, ale Hoover ma bardzo złą opinię wśród koszernych mediów w USA. Już to
          świadczy o tym, że nie należy zbyt serio podchodzić do oceny Hoovera. Radzę Ci
          poszukać wielu linków na temat czystek w Hollywoodzie. Podam ci fragment
          jednego epizodu sądowego.

          Regardless of the legal result, biased media coverage made the
          Army-McCarthy hearings a propaganda victory for the pro-Communists.
          Army counsel Joseph Welch, through hyperbole and histrionics, managed
          to convince a large portion of the public that a few peripheral issues
          he raised during the hearings were serious embarrassments to McCarthy.

          For example, Welch insisted for the television cameras that part of an
          FBI report listing subversives at Fort Monmouth was "a carbon copy of
          precisely nothing" and "a perfect phoney," even though FBI Director
          Hoover said that he had written it. Similarly, Welch dramatically
          accused McCarthy of introducing a "doctored" photograph into evidence:
          it was a quite genuine photograph, which merely had been cropped and
          enlarged for the sake of clarity. The media played up Welch's
          accusations and ignored McCarthy's explanations.

          Welch was much more an actor than a lawyer: later, in 1959, he starred
          in a major Hollywood production, Anatomy of a Murder, alongside Jimmy
          Stewart and Lee Remick. In any event, during the Army-McCarthy
          hearings the Senate hearing room was his stage, and he played his role
          to the hilt. When McCarthy pointed out that a member of Welch's own
          law firm, Fred Fischer, had been a member of the National Lawyers'
          Guild, an organization cited as a Communist front by the Attorney
          General, Welch waxed maudlin and sobbed the famous line, "Have you no
          sense of decency at long last?" Later, outside the hearing room, Welch
          wept again for the benefit of the news photographers.

          As reported by the media, Welch was a man of great humanity who was
          shocked that McCarthy would be so ignoble as to attempt to ruin
          Fischer's career with his accusation, while McCarthy was a heel for
          even raising the matter. The fact that McCarthy's charge was perfectly
          accurate seemed to make no difference at all to the media.

          • watto Re: Stalinowiec J.Hoover, szef FBI 28.04.04, 17:41
            Co można powiedzieć o kraju, w którym szef policji cenzuruje filmy?

            Facet przebiera sie za kobiety, zbiera nagie zdjęcia znanych osób, itp...

            A najważniejsze jest to, że walki z mafią nie brał pod uwagę, bo "mafia nie stanowiła zagrożenia dla amerykanskiego systemu".
            A skupiał sie na politycznych działaniach przeciw opozycji (M.L:KIng, Mlacolm X..., prezydent Kennedy,...) Zapewne stał też za zabójstwami politycznymi.


            Ale fakt pewien jest znaczący. "Mafia nie stanowi zagrożenia dla amerykanskiego systemu", bo jest jego integralną częscią. Od samych początków taka jest struktura władzy w USA.
            Organizacje masonskie, paramasonskie, politycy, policja i gangi tworzą połączone strukturę systemu.


            Jeszcze raz napiszę, że warto zobaczyć "Gangs of New York". To film, który powinien otworzyć oczy wielu ludziom.
    • cs137 Re: Stalinowiec J.Hoover, jest odpowiedzialny za. 27.04.04, 20:04
      ...wielka czystke, ktorej podleli oficerowie sil zbrojnych USA. W rezultacie
      laweinow rozszerzajacej sie paranoi i szpiegomanii wyslano do obozow pracuy na
      Alasce kilkadziesiat milionow Amerykanow, z ktorych znaczna czesc stamtad juz
      nie wrocila. Oraz w momencie rozpoczecia wolny kadra oficerska w USA praktycznie
      nie istniala. Dlatego w Wojnie Ziomowej z Fingalia (nie Finlandia tylko z
      Fingalia) Ameryka tak dostawal w d... na poczatku.

      Ponadto, Hoover jest odpowiedzialny za sztucznie wywolany wielki glod w Texasie
      i w Alabamie. Okolo 10 milionow lusdzi tam zginelo.

      Z powodu stalinowskich metod Hoovera, farmerzy byli praktycznie przypisani do
      ziemi, bo paszporty byly trzymane w sejfie przez naczelnika COLFAM-u
      (kolektywnej farmy, znaczy sie) i oni nie mogli sie ruszac z miejsca
      zamieszkania. Wiadomo, ze w USA prawo zabrabnialo wydalanie sie poza obreb
      miejsca zamieszkania bez paszportu.

      O innych przejawach Hooveryzmu, ktory
    • cs137 Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey... 27.04.04, 20:14
      ...gdzie Hoover nakazal zbudowac gigantyczny kompleks obozow pracy. Miliony
      Amerykanow tam pozostaly na zawsze, wiadomo. Hoover kazal tez rozpoczac budowe
      oslawionego Kanalu Czerwonomorskiego, laczacego Morze Karaibskie z Morzem
      Czerwonym poprzez Alaske. Kanal byl potrzebny jak dziura w moscie, chodzilo o
      "zatrudnienie" setek tysiecy dysydentow przy budowie., Z ktorych ogromna
      wiekszosc juz tam zostala. Potem wypuszczono znana marke papierosow
      amerykanskich "Redseacanal" na "czesc" tego przedsiewziecia.
      • Gość: polishAM Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.04.04, 20:43
        Popisywanie się to Twoja specjalność, Ces. Ces jako fizyk, wytłumacz mi z
        jakiego wytłumaczalnego żródła powstała energia we wszechświecie(cingulars?).
        Czy to nie jest prawdą, że wszystkie nowe odkrycia w fizyce stwarzają więcej
        znaków zapytania niż poprzednio. Jak wytłumaczyć nieskończoność? Czy
        formułowanie definitywnych twierdzeń nie jest humorystyczne, biorąc pod uwagę
        to o czym nie miano pojęcia kilka tysięcy lat temu i fakt, że za kilka tysięcy
        lat podobnie będą się wypowiadać o naszej tzw. wiedzy.
        • watto Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. 27.04.04, 20:56
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Popisywanie się to Twoja specjalność, Ces. Ces jako fizyk, wytłumacz mi z
          > jakiego wytłumaczalnego żródła powstała energia we wszechświecie(cingulars?).

          No nie przesadzajmy. On może sie popisywać wsród ludzi, którzy nie znają sie na fizyce.

          Jeżeli Ceesio jest rzeczywiscie "zawodowym fizykiem", jak sie tu przedstawia, a nie mitomanem, baronem Munchhausenem, który próbuje sie popopisywać tam, gdzie go nie znają; to znaczy, że dyplom uzyskał dzieki tatusiowi komuchowi w PRL. Kiedy to nie matura, a chęć szczera robiła z takiego oficera...
          • cs137 Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. 27.04.04, 21:51
            watto napisał:

            >
            > Jeżeli Ceesio jest rzeczywiscie "zawodowym fizykiem", jak sie tu przedstawia,
            a
            > nie mitomanem, baronem Munchhausenem, który próbuje sie popopisywać tam,
            gdzie
            > go nie znają; to znaczy, że dyplom uzyskał dzieki tatusiowi komuchowi w PRL.
            K
            > iedy to nie matura, a chęć szczera robiła z takiego oficera...

            Wattus, jak sie nie ma argumentow, to sie zaczyna stosowac chwyty ponizej pasa,
            jak Ty w tej chwili. Ja w polemikach z Toba nie chwytam sie ordynarnych
            pomowien. Ty
            • cs137 Errata: oczywiscie mialo byc n*e+5 $, a nie k$. 27.04.04, 22:02
              Gdybym mowil o k$, to to by juz byla lekka przesada.

              Bo e+5 k$ = 100 milionow $.
            • watto Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. 28.04.04, 17:43
              Nie pochlebiaj sobie. Nie znam twojego nazwiska, choć ktoś już je tu napisał.
              Ty po prostu mylisz forum towarzyskie z forum "aktualnosci".

              • cs137 Re: Watto: konkretna propozycja. 28.04.04, 19:14
                watto napisał:

                > Nie pochlebiaj sobie. Nie znam twojego nazwiska, choć ktoś już je tu napisał.
                > Ty po prostu mylisz forum towarzyskie z forum "aktualnosci".
                >
                Watto, umówmy się może tak: ja Ci poślę moje nazwisko, imię e-mailem, a Ty wtedy
                posprawdzasz sobie na Webie i mi powiesz, jakich ja kryteriów NIE SPEŁNIAM, żeby
                moc o sobie mówić, że uprawiam fizyke zawodowo. Po wtóre, sprawdzisz, jakie
                fakty z mojego życia zawodowego świadczą o tym, żem dupa, a nie fizyk (nawet Ci
                coś podsunę
                • cs137 Re: Watto: jeszcze jedno 28.04.04, 19:20
                  Zauważ, Watto, że ja się odnosiłem w moich postach w tym wątku do INFORMACJI,
                  ktore podałes
        • cs137 Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. 27.04.04, 21:40
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Popisywanie się to Twoja specjalność, Ces. Ces jako fizyk, wytłumacz mi z
          > jakiego wytłumaczalnego żródła powstała energia we wszechświecie(cingulars?).

          Czy przypadkiem nie misspelnales czegos, kochany? Odpowiedz brzmi: ja nie wiem,
          podobnie jak nikt inny nie wie.

          > Czy to nie jest prawdą, że wszystkie nowe odkrycia w fizyce stwarzają więcej
          > znaków zapytania niż poprzednio.

          Oczywiscie, to przeciez stare jak swiat, z tym, ze to sie odnosi do poznania
          (nie miasta Poznania, a procesu poznania czyli powiekszania naszej wiedzy)
          Poczytaj rozprawy filozoficzne sprzed kilku stuleci, juz tam znajdzies o tych
          znakach zapytania.

          Jak wytłumaczyć nieskończoność?

          Bardzo prosto: bierzesz osemke, kladziesz na boku i juz masz! Moj pies to nawet
          rozumie, zobacz:

          groszek.741.com/Penulka/infinity.jpg
          Nieskonczonosc jest pojeciem abstrakcyjnym, nie czyms rzeczywiscie istniejacym,
          namacalnym. Zeby ja zrozumiec, trzeba miec pewne zdolnosci do abstrakcyjnego
          myslenia. Nie wszyscy, niestety, posiadaja te zdolnosc.



          Czy
          > formułowanie definitywnych twierdzeń nie jest humorystyczne, biorąc pod uwagę
          > to o czym nie miano pojęcia kilka tysięcy lat temu i fakt, że za kilka
          tysięcy
          > lat podobnie będą się wypowiadać o naszej tzw. wiedzy.

          Z tego powodu kazdy rozsadny naukowiec nie formuluje definitywnych twierdzen, a
          zawsze sie zastrzega, ze jego wnioski dotycza pewnych okreslonych sytuacji
          • Gość: polishAM Re: Watto slowem nie wspomnial o Tennessee Valey. IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 27.04.04, 22:13
            Do czego dążę, ponieważ to właściwie skierowane jest do Twojego kolegi Krzysia,
            ponieważ Ty nie wypowiadałeś się na tematy religijne. Otóż my nie wiemy co nas
            czeka. Nic tu nie jest pewne i wytłumaczalne. Jakaś intuicja podpowiada, że
            trzeba tak postępować, żeby nie krzywdzić innych. Może tam po drugiej stronie
            jest starszy pan z siwą brodą, może zupełnie inny wymiar, ale tego nie należy
            ignorować. To na tyle.
            Czy Andrzej Pietrzak z Poznania, który jeszcze podczas indywidualnego toku
            studiów jeździł do tego acceleratora cząstek w Szwajcarii doszedł do jakiś
            sukcesów w dziedzinie fizyki, czy też utonął w środowisku akademickim? Nie wiem
            czy wy się tam wszyscy znacie ale pytam na wszelki wypadek.
    • cs137 Watto jeszcze nie wspomnial o "defistization" 27.04.04, 21:59
      W USA farmera, ktory zgromadzil zbyt wiele bogactwa, zawistni sasiedzi
      nazywali "fist". Hoover przeprowadzil program "defistyzacji", ktory polegal na
      tym, ze owych fist-ow po prostu wywozono w rejony polarne i tam zostawiano.
      Robil to w sojuszu z farmerami biednymi ("poor-niaki") oraz srednio zamoznymi
      ("medium-niaki"). Ocenia sie, ze kilka milionow "fistow" pozostalo na wieczne
      czasy we wiecznej zmarzlinie w rezultacie programu Hoovera.
    • Gość: Galba Waciak, ty się NAPRAWDĘ powinieneś leczyć /nt/ IP: 144.57.128.* 28.04.04, 08:11
    • Gość: upwatto Re: Stalinowiec J.Hoover, szef FBI IP: 5.5.* / 80.58.5.* 29.04.04, 20:12
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka