terenia.nasweter
04.05.04, 19:41
Europejskie świętowanie mamy na szczęście za sobą.
Sztuczne ognie, baloniki, chorągiewki, powtarzane chóralnie "Dzień dobry,
Europo!", wspólne europejskie zdjęcia przy dźwiękach "Ody do radości",
europejskie śniadania i te przyklejone do twarzy służbowe uśmiechy twórców
rzekomego sukcesu.
Konieczność nauki języka belgijskiego (Bruksela jest stolicą Belgi) niedługo
zetrze te sprosnie uśmiech z rubasznych czerepów zdrajców Świętej Sprawy !