Dodaj do ulubionych

Trunek cadyka ze Strykowa

12.04.11, 19:02

Jest się z czego ucieszyć, mazl tov ! wink

lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9416888,Sliwowica_strykowska_z_certyfikatem_koszernosci_ZDJECIA.html
L'chaim smile

Ja wiem, że ryzykowne ze wszystkich stron jest umieszczanie takiej informacji ale jak mówi mój znajomy: raz kozie śmierć.

Do widzenia.
Obserwuj wątek
    • rycho7 po ile? 12.04.11, 19:11
      miriam_ja napisała:

      > Jest się z czego ucieszyć, mazl tov ! wink

      Bedzie w sklepie kolo Nozykow?
      • miriam_ja Re: po ile? 12.04.11, 19:18
        rycho7 napisał:

        > miriam_ja napisała:
        >
        > > Jest się z czego ucieszyć, mazl tov ! wink
        >
        > Bedzie w sklepie kolo Nozykow?

        Będzie już od jutra wink
        • gini Re: po ile? 12.04.11, 21:45
          No wlasnie slyszalam, ze te cerytyfikaty koszernosci drogo kosztuja, ile cadyk bierze ?
          • gini Re: po ile? 12.04.11, 21:51
            Koszerne - też dobre, ale... za jaką cenę?

            Koszerność ma również i swoje pozytywne cechy i oczywiście nie można nie uznać aspektów dodatkowego ogniwa w nadzorze nad produkcją żywności, czy też lepszego doboru składników. Należy jednak mieć świadomość, że nie zawsze lepsza jakość wyrobu stanowi cel sam w sobie - czym bowiem różni się puszka Coca-Coli koszernej od nie-koszernej? - a w praktyce chodzi po prostu o dodatkowe zyski wpływające do środowiska kontrolującego. Tylko, że ten element jest najczęściej zbywany automatycznym odruchem oskarżającym o "antysemityzm" i "rasizm", albo przykrywany nie zawsze zgodnymi z rzeczywistością korzyściami lepszych walorów wyrobu.

            Nade wszystko musimy zdać sobie sprawę, że kupując produkt koszerny nie zawsze uzyskujemy obiecaną lepszą jakość, za to na pewno wspieramy środowiska żydowskie. Wszystko sprowadza się w końcu do jednego: za każdym razem nie pytani o zgodę płacimy więcej, w sumie płacimy narzucany nam "podatek koszerny".

            Lech Maziakowski

            www.prawica.net/node/9799
            • perli Re: po ile? 14.04.11, 01:26
              prowokejszyn, bardzo dobre jest, teraz Miriam nam się rozwinie.
              • perli Re: po ile? pees, 14.04.11, 01:59
                i to za darmo, piękne to jest.
    • wikul Re: Trunek cadyka ze Strykowa 12.04.11, 19:16
      miriam_ja napisała:

      >
      > Jest się z czego ucieszyć, mazl tov ! wink
      >
      > lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9416888,Sliwowica_strykowska_z_certyfikatem_koszernosci_ZDJECIA.html
      > L'chaim smile
      >
      > Ja wiem, że ryzykowne ze wszystkich stron jest umieszczanie takiej informacji a
      > le jak mówi mój znajomy: raz kozie śmierć.
      >
      > Do widzenia.


      A ile to ma voltów, jeśli wolno spytać ? Slyszałem że wódki koszerne do słabych nie należą.
      • miriam_ja 72 volty w przyszłości wersja "damska" 36 % nt 12.04.11, 19:19
        • t_ete Re: 72 volty w przyszłości wersja "damska" 36 % n 12.04.11, 19:32
          72 ? toz to grom ! gardlo wypala, mozg koluje, luzuje kosci ... sie pada na wznak wink

          poczekam na damska wersje smile

          tete
          • miriam_ja Re: 72 volty w przyszłości wersja "damska" 36 % n 12.04.11, 19:39
            t_ete napisała:

            > 72 ? toz to grom ! gardlo wypala, mozg koluje, luzuje kosci ... sie pada na wzn
            > ak wink
            >
            > poczekam na damska wersje smile

            Grom, zgadza się ale pije się w maleńkich kieliszeczkach "pesachówkach" i przezywa się bardzo piękniesmile. Damska - juz niedługo.......
            • t_ete male kieliszeczki bywaja zdradne 12.04.11, 21:08
              miriam_ja napisała:

              > Grom, zgadza się ale pije się w maleńkich kieliszeczkach "pesachówkach" i przez
              > ywa się bardzo piękniesmile. Damska - juz niedługo.......

              Mialam przezycie ze sliwowica lacka smile niby malenki kieliszek a jezyk mi sie poplatal w czasie dyskusji ... strasznie glupie uczucie - chcesz mowic i 'nie da sie' wink pierwszy raz mi sie zdarzylo - mozg nadazal ale aparat artykulacyjny - zastrajkowal ...

              tete

              • wikul Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 12.04.11, 22:23
                t_ete napisała:

                > Mialam przezycie ze sliwowica lacka smile niby malenki kieliszek a jezyk mi sie po
                > platal w czasie dyskusji ... strasznie glupie uczucie - chcesz mowic i 'nie da
                > sie' wink pierwszy raz mi sie zdarzylo - mozg nadazal ale aparat artykulacyjny -
                > zastrajkowal ...


                Czy to była zdrada o świcie, czy jeszcze wieczorem ?
                • matelot Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 12.04.11, 22:26
                  Wiluł, jak możesz... Tete nie pije przed południem. Wprawdzie się nie znamy ale tego jestem pewien.smile
                  • wikul Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 12.04.11, 22:51
                    matelot napisał:

                    > Wiluł, jak możesz... Tete nie pije przed południem. Wprawdzie się nie znamy ale
                    > tego jestem pewien.smile

                    To było nawiązanie do poetyckiej metafory Prezesa.
                    • matelot Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 13.04.11, 10:23
                      Metafory prezesa przyczyniły się do tego, że polubiłem księdza Bonieckiego, który rozjechał złotoustego niczym walec drogowy, cytując ciąg dalszy "Pana Cogito"...smile
                      • wikul Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 13.04.11, 22:20
                        matelot napisał:

                        > Metafory prezesa przyczyniły się do tego, że polubiłem księdza Bonieckiego, któ
                        > ry rozjechał złotoustego niczym walec drogowy, cytując ciąg dalszy "Pana Cogito
                        > "...smile

                        Ksiądz Boniecki to bardzo zacny człowiek. Gdyby z takich skladała sie hierachia kościelna, Kościół byłby zupełnie inaczej postrzegany.
                        • matelot Re: male kieliszeczki bywaja zdradne 13.04.11, 22:56
                          Nie sposób nie potwierdzić tego w całej rozciągłości.
                  • t_ete hmmm ... 13.04.11, 10:08
                    matelot napisał:

                    > Wiluł, jak możesz... Tete nie pije przed południem. Wprawdzie się nie znamy ale
                    > tego jestem pewien.smile

                    Na glowie kwietny mam wianek, w reku zielony badylek ....smile Matelocie, wybacz, musze wyznac ze zdarzylo mi sie ... Generalnie przedpoludnia kojarza mi sie zwyczajnie - z kawa, jogurtem, herbata. Ale bywaly musujace radoscia przedpoludnia wakacyjne, wino nie wydawalo sie wtedy szczegolnie grzeszne smile

                    tete
                    • matelot Re: hmmm ... 13.04.11, 10:20
                      No, ale skoro piszesz o tym w czasie przeszłym, to znaczy, że z tego... hmm... wyrosłaś(?)
                      Wiesz, (konfidencjonalnie) mnie też się zdarzało, nawet z samego rana, ale incydentalnie smile
                      • rycho7 szampan z rana jak smietana 13.04.11, 10:27
                        matelot napisał:

                        > mnie też się zdarzało, nawet z samego rana, ale incydentalnie

                        Kiedys uwazalem za obowiazek wypic z rana po Sylwestrze resztki szampana z lodowki. Co wiecej specjalnie je zostawialem w nocy.

                        Alkohol lagodzi kaca.

                        Miod w cieplej wodzie przyspiesza metabolizm alkoholu. Niestety ostatnio nie doprowadzam do kaca. Wesole jest zycie staruszka.
                        • matelot Re: szampan z rana jak smietana 13.04.11, 10:33
                          Widać, że coś, co mnie niezmiernie dziwiło w pewnym hotelu w rejonie Malagi - dwulitrowe butle z sektem na szwedzkim stole przy śniadaniu, jest w pełni zasadne. Osobiście jednak nie korzystałem bo było zbyt gorąco by pić przed południem a nawet po południu. Za to wieczorem dwie szklaneczki złocistego trunku na skałach + cola pozwalały z optymizmem patrzeć w przyszłość smile
                          • rycho7 pokojowa temperatura czerwonego wina 13.04.11, 11:36
                            matelot napisał:

                            > bo było zbyt gorąco by pić przed południem

                            Doswiadczylem w Grecji 40 stopni Celsjusza o 12 w nocy. W tej sytuacji winko popijalismy z lodowki i z kostkami lodu.

                            W takich warunkach tylko ludzie glupie nie pija przy zupie. I od rana.

                            Kiedys trenowalem we Francji nie przekraczanie limitu 0,8 promila dla kierowcow. Jak czlowiek nie wypil wina do sniadania to nienawistnie patrzyl na innych na drodze. Widac bylo wzajemnosc trzezwych.
          • wikul Re: 72 volty w przyszłości wersja "damska" 36 % n 12.04.11, 19:48
            t_ete napisała:

            > 72 ? toz to grom ! gardlo wypala, mozg koluje, luzuje kosci ... sie pada na wzn
            > ak wink
            >
            > poczekam na damska wersje smile
            >
            > tete

            Kiedyś za PRL-u produkowali i sprzedawali spirytus 70 %.
          • rycho7 pieknie wchodzi 12.04.11, 20:06
            t_ete napisała:

            > 72 ? toz to grom !

            Nie wiem jak sie to powinno pijac. Ja probowalem jako sznaps z piwem. Leweracja.

            Jak wiadomo w mieszankach jeszcze lepiej nokautuje.
            • hasz0 cwh5oh 99,98 % odwodniona BESTIA serWisoWa! 12.04.11, 20:12
              • rycho7 Re: cwh5oh 99,98 % odwodniona BESTIA serWisoWa! 12.04.11, 22:20
                Pijalem cos takiego.

                Smak nie umywa sie do pejsachowki.
    • absztyfikant Re: Trunek cadyka ze Strykowa 12.04.11, 20:10
      Regulamin forum zabrania wklejania reklam wink
      • wikul Re: Trunek cadyka ze Strykowa 12.04.11, 20:18
        absztyfikant napisał:

        > Regulamin forum zabrania wklejania reklam wink


        A zobacz co jest pod wątkiem.
    • absztyfikant Re: Trunek cadyka ze Strykowa 13.04.11, 22:01
      mam swoje dojscia do tego bimbru smile
      www.youtube.com/watch?v=1pDK_aYok0k
    • polazrski Re: Trunek cadyka ze Strykowa 14.04.11, 07:48
      miriam_ja napisała:

      >
      > Jest się z czego ucieszyć, mazl tov ! wink
      >
      > lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9416888,Sliwowica_strykowska_z_certyfikatem_koszernosci_ZDJECIA.html
      > L'chaim smile
      >
      > Ja wiem, że ryzykowne ze wszystkich stron jest umieszczanie takiej informacji a
      > le jak mówi mój znajomy: raz kozie śmierć.
      >
      > Do widzenia.

      Glupek z tego rabina. Nie dosc, ze sam nie moze dac stempla sliwowicy na Pesach,

      Jesteśmy pewni, że nie ma w całej Europie śliwowicy, która ma certyfikat koszerności na Pesach - zaznacza Symcha Keller, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi

      to jeszcze gie wie, co jest grane w Europe:
      www.snooth.com/wine/maraska-slivovitz-old-plum-brandy-kosher-for-passover/
      www.shoppersvineyard.com/store/pc/R-Jelinek-Silver-Slivovitz-Plum-Brandy-Kosher-For-Passover-Czech-Republic-616p12969.htm
      • absztyfikant Re: Trunek cadyka ze Strykowa 14.04.11, 14:48
        Nie znasz sie Pozi. Ta strykowica Sliwower bedzie lezakowala w koszernych butelkach w super koszernej mykwie smile Takiej nikt nie masmile

    • qwardian Re: Trunek cadyka ze Strykowa 14.04.11, 15:09

      To ten sam Stryków, z którego zjeżdżam z autostrady na W-wę? Prawdę mówiąc nieszczególnie się tam rozglądam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka