Gość: Szczery
IP: *.chello.pl
11.05.04, 09:29
Wszyscy wiedzą, że Miodowicz, Nowek i Hoc w Sejmie, a Szwedowski w NIK, to
UOP-bis, tylko nikt nic nie mówi. A niby dlaczego? Przecież oni dobrze
wiedzą, gdzie do dziś siedzą ich dawni agenci.
Dawni? Na jakiej niby podstawie możemy być pewni, że ci jastrzębie nie
korzystają z możliwości, które dawała (a może nadal daje) im ich służba? Z
dnia na dzień stali się gołąbkami pokoju? Naiwność klasy politycznej sprawia,
że tajna policja nabiera tylko przekonania o swojej bezkarności.
W każdym razie ja w takie cudowne przemiany w pełni sił pułkowników w
cywilnych prezesów ważnych instytucji kontrolnych państwa, w posłów i w ich
apolitycznych doradców nikt nie wierzy. Nie mam oczywiście szans na wejrzenie
w tajne kartoteki, ale i bez tego mam złe przeczucia. Przypadek X-a
z "Solidarności" tylko je wzmaga.