Dodaj do ulubionych

W Bangladeszu zatonął prom z 250 pasażerami

23.05.04, 07:59
Kto ich sie tam doliczy?Na pewno doplyneli juz do domu i TV ogladaja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Małgorzata Roosvelt-parafraza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.04, 08:57
      "Nie mówcie że zginęło 250 ludzi,pokażcie jak obnażają więżnia który byc może
      zamordował wcześniej kilkoro ludzi."To jest skala naszego zakłamania,gdy setki
      tysięcy ludzi ginie w wypadkach ,my zajmujemy się upokorzonymi bandytami
      • Gość: Marynarz Re: Roosvelt-parafraza IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 23.05.04, 12:43
        Małgorzata, powiedz dokładnie o co ci chodzi , bo nie bardzo kumam.
      • maksimum Re: Roosvelt-parafraza DLA CHORYCH LEWAKOW 23.05.04, 21:13
        Gość portalu: Małgorzata napisał(a):

        > "Nie mówcie że zginęło 250 ludzi,pokażcie jak obnażają więżnia który byc może
        > zamordował wcześniej kilkoro ludzi."To jest skala naszego zakłamania,gdy
        >setki tysięcy ludzi ginie w wypadkach ,my zajmujemy się upokorzonymi bandytami

        O to wlasnie chodzi chorym z urojenia lewakom,ze nie jest dla nich wazna
        krzywda ludzka,TYLKO czychaja jak dokopac Bushowi.
    • Gość: Ania Re: W Bangladeszu zatonął prom z 250 pasażerami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 14:31
      Ciekawe czy sztorm zaatakował pierwszy, czy może został sprowokowany przez
      pasażerów promu wink
    • Gość: KP MAKSIMUM, JAK MOZESZ, JAK SMIESZ! IP: *.physik.uni-giessen.de 23.05.04, 15:18
    • Gość: Wikary Przelicznik medialny IP: 80.48.211.* 23.05.04, 16:24
      Proszę zauważyć, że newsem nie jest 250 zatopionych w Bangladeszu, ale 6
      paryskich trupów.

      Proponuję przelicznik medialny: 1 mieszkaniec Bangladeszu to 2,4% Francuzika.
    • Gość: U_Bolt Re: nic nowego od 50-u lat ... i jeszcze dłużej IP: *.chello.pl 23.05.04, 20:06
      Każdego roku u wybrzeży Bangladesh lub na jego rzekach ulegają wywróceniu i
      zatonięciu średnio 3-4 promy pasażerskie. Są to bardzo wysłużone jednostki
      pływające bez jakichkolwiek dopuszczeń technicznych. Ich załadunek liczbą
      pasażerów, motorów, rowerów, rikszy, samochodów dostawczych, tobołów, worków,
      baranów i czego tam się jeszcze da przekracza wszelkie granice wyobraźni a tym
      samym jakiegokolwiek bezpieczeństwa żeglugi. Mieszkańcy Bangladeshu do tych
      tragicznych wydarzeń już zdołali się przyzwyczaić. Wszak to tam się powiada:
      Jest nas już tyle, że tysiąc ludzi zaginionych czy uratowanych nie ma żadnego
      znaczenia.

      Drugim kataklizmem który nawiedza Bangladesh każdego roku jest jesienny monsum.
      Na jego przybycie rząd Bangladeshu i wyspecjalizowane rządowe agendy do walki z
      kataklizmami i oszacowaniem strat wyczekują jak kania dżdżu. Czym więcej
      zniszczeń i ofiar tym szansa na większą pomoc międzynarodową i wszelkie
      międzynarodowe dotacje. Oczywiście, uzyskaną pomoc w sprzęcie, lekarstwach,
      kocach, namiotach, mleku w proszku, pampersach itp oraz w gotowce dzieli się
      bardzo wybiórczo. Na ogół najbardziej poszkodowani nic nie dostają albo bardzo
      niewiele. A ci co najwięcej wrzeszczą dokonują podziałów według swojego uznania
      i za zamkniętymi drzwiami. A jak się komuś to nie podoba to dostaje kopa na
      rozpęd i już się więcej nie podniesie.

      Niszczycielski atak monsumu w drugiej połowie lat 60-tych zainspirował zespół
      The Beatles do napisania piosenki „Bangladesh”. Dochód ze sprzedaży w
      znakomitej części został przekazany na pomoc dla poszkodowanych. Później się
      okazało, że na cele charytatywne i do ludzi faktycznie poszkodowanych dotarły
      tylko „najgorsze” ochłapy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka