luzer
28.05.04, 08:49
Zastanawia mnie dlaczego, wobec ogromnej fali potępienia znęcania się
Amerykanów nad irackimi jeńcami, nikt z europejskich obrońców praw człowieka
nie wspomina ani słowem o znęcaniu się Rosjan nad jeńcami czeczeńskimi?
Obejrzany dziś przeze mnie w TVN 24, amatorski film, nakręcony przez jednego
z rosyjskich żołnierzy i przekazany rosyjskim mediom (żadna z tamtejszych
stacji telewizyjnych materiału nie wyemitowała - wiadomo: demokracja à la
Putin), przekonuje dobitnie, że w porównaniu z realiami rosyjskimi, to, co się
działo w więzieniu Abu Ghraib, w dziedzinie drastyczności plasuje się o kilka
półek niżej. W więzieniu nikt nie stracił życia, a na rosyjskim filmie
widoczni są nadzy ludzie, pędzeni po kamieniach, na mrozie, kopani
żołnierskimi butami, umierający przed obiektywem kamery i nagie ich zwłoki,
układane w stosy.
Nie usprawiedliwiam haniebnego traktowania ludzi w Abu Ghraib, ale zastanawia
mnie - dlaczego maltretowanie jednych muzułmanów wznieca w wrażliwej na prawa
człowieka Europie, wielką falę gniewu i oburzenia, natomiast maltretowanie
innych - pozostaje zupełnie bez odzewu...?
Luzer