Dodaj do ulubionych

Z blogu Lecha Wałęsy

27.02.12, 19:04
W trybie natychmiastowym oddaję do Prokuratury tą informacje i tych co publikują w tym Tych z Torunia .

całość

Sugeruję pominięcie frapującej warstwy językowej.
Obserwuj wątek
    • off_nick shame.ru 27.02.12, 19:20

    • polski_francuz Wielu 27.02.12, 19:23
      nie moze zniesc tego, ze niewyksztalcony i malogramotny robotnik zostal najwiekszym bohaterem Polski ostatnich 67 lat.

      A jednak to prawda.

      PF
      • oleg3 Re: Wielu 27.02.12, 19:28
        A przeczytałeś o co chodzi?
        • polski_francuz Re: Wielu 27.02.12, 19:41
          Przeczytales. Ze go motorowka na strajk dowiezli. A jeszcze przedtem przeczytalem, ze nasikal do chrzcielnicy w kosciele za mlodu....

          I tyle innych spraw.

          Cokolwiek sie jeszcze wykryje to Walesa pozostanie tym kim juz jest.

          A ze troche belkocze na blogu, to dlatego ze sie zre z zona, ktora napisala pamietniki. Tak mnie przynajmniej sluzby donioslysmile

          Pozdro

          PF
          • oleg3 Re: Wielu 27.02.12, 19:50
            polski_francuz napisał:

            > Przeczytales. Ze go motorowka na strajk dowiezli.

            To nie jest news. Nowość t o hipoteza sobowtóra.
            • polski_francuz Re: Wielu 27.02.12, 20:09
              Podobny z wasow pewnie, he? Wszyscysmy wowczas nosili.

              Daj spokoj Oleg. Uczcij bohatera naszych czasow.

              Pozdro

              PF
          • syn-syna Re:Opowiem ci historie.... 27.02.12, 22:03
            ....16 grudnia 1981 wyladowalem w piwnicach KM MO w naszym miescie. Oczom nie wierze a tam moj znajomy z kopalni (sztygar oddzialowy) . Krotkie wskazanie palcem na wargi i wiedzialem ze lepiej milczec. Jak zostalismy sami w celi mowi mi sciszonym glosem ze w latach 70 podpisal wspolprace i teraz deobieraja mu sie do kragla. Razem spedzilismy potem paqre miesiecy w jedne4j celi i doszlismy jak to sie stalo ze zmuszono go do wspolpracy i to takiego twardziela. Niestety obydwaj musielismy isc na emigracje (ciagle straszenia, przesluchania i do tego "p0rzygotowywania " do tworzenia nowych zwiazkow zawodowych pod egidaq SB).Na emigracji dalej utrzymywalismy (jak to bylo mozliwe) z kolegami (z tymi ktorzy w tych czasach pomagali naszym rodzinom). Mowie mu ze jeden z nich ktory najwiecej sie angazowal byl z pewnoscia TW za co mnie on zbesztal. Jeden z naszych kolegow przegladal swoje papiery w IPN w Katowicach i podchodzi do niego pracownik IPN i mowi "A wie pan ze ten ktory organizowal 25 SOLIDARNOSCI byl wspolpracownikiem SB" Kolega zapomniawszy o swoich perypetiach z SB melduje mi to i wtedy mu krotko powiedzialem " Zdradzil gdzie schowal sztandar i dokumenty ?" "Nie to zrozum ze on nie byl internowanjy i tez musial swo0ja dupe ratowac"
            Co do Walesy to jest nie wazne co w latach 70 podpisal ( wielu z tych co wtedy podpisali byli w czasach SOLIDARNOSCI" wspanialymi dzialaczami) ale to ze sprzedali narod w Magdalence za koryto pelne pomyj za to zal mozna do nich miec.
            Jezeli chcesz to ci tez napisze jak Je3nteligencja zmieniala sie po pierwszych przesluchaniach
            w obozie.
    • ewa8a Re: Z blogu Lecha Wałęsy 27.02.12, 19:42
      Nie pierwszy raz się odgraża, że ,,odda do prokuratury'' czy też do sądu. Potem sprawa przycicha, bo po co wywlekać jakieś niemiłe historie i zagłębiać się w szczegóły. Znacznie bezpieczniej jest oburzyć się, nabzdyczyć, a potem zapomnieć o sprawie.
      • jaceq Re: Z blogu Lecha Wałęsy 27.02.12, 23:20
        ewa8a napisała:

        > Nie pierwszy raz się odgraża, że ,,odda do prokuratury'' czy też do sądu. Potem
        > sprawa przycicha, bo po co wywlekać jakieś niemiłe historie...

        Zwłaszcza, że ww., przepraszam za wyrażenie, "organy", wyraźnie mu sprzyjają w spraw przycichaniu i sprawek jego rodzinki. Ostatnio coś mi się zdaje, że Jarosław Bolesławowicz wyłga się kilkusetzłotowym mandatem, mimo, że policja "zamachnęła się" na immunitet Bolesławowicza:

        Prokuratura uważa, że:
        "Nadmierna prędkość nie była przyczyną zdarzenia, a za jej przekroczenie syn byłego prezydenta co najwyżej mógłby zapłacić mandat w wysokości 200 zł. Chroni go jednak immunitet europarlamentarzysty.

        Z zakończonego śledztwa wyłączono wątek dotyczący wykroczenia drogowego Wałęsy. Kierowcy Toyoty postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności."

        namonciaku.pl/3miasto/1,113052,11244199,Policja_wystapi_o_uchylenie_immunitetu_Walesie.html

        Facetowi grozi do 8 lat, a wątek, który mógłby stanowić jego główną linię obrony "wyłączono" do odrębnego postępowania za 200 zł. Czyż nie majstersztyk połączonych (znowu przepraszam) "organów"?

        Pamiętam taki inny majstersztyk, kiedy zatuszowano winę faceta, który zabił 3 chłopaków grzejąc własnoręcznie służbową lymuzyną ponad 140 km/h, bodaj w 2002...
        To była poezja tuszowania, oparta na klasycznych metodach mataczenia w śledztwie. W 2006 miało coś być ruszone w tej sprawie, ale chyba znowu się udało. Facet od 2010 po dziś dzień jest sobie prezesem BLE-banku.

        wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/prezes-piratem-drogowym,1,3332557,wiadomosc.html

        Śledztwo ponownie umorzono. Ze 145 km/h zrobiło się 105 km/h. Grunt, to wiedzieć, gdzie zamawiać ekspertyzy:

        www.wprost.pl/ar/124151/
        "Rada Nadzorcza BRE Banku powołała dzisiaj Cezarego Stypułkowskiego na stanowisko prezesa zarządu. Obejmie on obowiązki od 1 października 2010 r. Do tej pory był dyrektorem zarządzającym na Europę Środkową i Wschodnią J.P. Morgan - banku inwestycyjnego z siedzibą w Londynie. Jednocześnie Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Mariusza Grendowicza z funkcji prezesa BRE Banku. Do 1 października 2010 r. bankiem pokieruje Wiesław Thor, obecny Wiceprezes Zarządu oraz Dyrektora Banku ds. ryzyka. "

        prnews.pl/bre-bank/cezary-stypulkowski-nowym-prezesem-bre-banku-54303.html

        Znam faceta, który miał, bo ja wiem, czy przyjemność, studiować z Cezarym Es. i twierdzi, że to łajza, jakich mało. Lizus, donosiciel itd. Podobno od 2007 cieszy się wysoko umieszczonym tzw. "poparciem politycznym" i co mu kto zrobi?

        Teraz znowu chodzą słuchy, że domniemany tatuńcio domniemanego podpalacza z Warszawy, również platfus i tzw. "wpływowy adwokat" załatwia synalkowi żółte papiery, bo w mecenasowskim CV ładniej wygląda "syn niepoczytalny" niż "syn karany sądownie". A z zakładu dla obłąkanych przecież od czasu do czasu wyjdzie sobie na przepustkę, żeby sobie coś tam w międzyczasie podpalić.
    • pro100 zadna rewelacja po prawdzie 27.02.12, 19:49
      ksywka ponton funkcjonowała od jesieni 80.
      • off_nick Re: zadna rewelacja po prawdzie 27.02.12, 19:58
        pro100 napisał:

        > ksywka ponton funkcjonowała od jesieni 80.


        No i co z tego?
        Reżyser Bajda robi film o onym, a p.min.Zdrojewski już wie, że ten gniot zdobędzie nominację do Oscara 2013.
        • pro100 Re: zadna rewelacja po prawdzie 27.02.12, 20:24
          off_nick napisała:

          > pro100 napisał:
          >
          > > ksywka ponton funkcjonowała od jesieni 80.

          >
          > No i co z tego?

          nic. ino smieszne jak stado bywszych sb-ków się zlatuje dla poratowania jak tylko kukuniek zaskomli, że mu na nagniotek znów nadepli. myślałby kto, że za darmo.
    • perla Paweł i Gaweł mieszkali w jednym domku 27.02.12, 23:53

      rzecz dotyczy jednego z 5 gwiazdkowych hoteli w Wa-wie, gdzie upodobałem się zatrzymywać. Widok na zrujnowany hotel Europa przywoływał mi w pamięci Nikodema Dyzmę, który "stoi w Europie".
      Zamówiłem sobie tygodniowy pobyt. A ponieważ to był mój któryś tam kolejny pobyt to znała mnie już cała obsługa. Oni wiedzieli, że daję napiwki i uwielbiam palić papierosy. Przyjechałem w piątek akurat po jakimś gigantycznym kongresie lekarzy. Lekarze wyjechali i hotel był totalnie pusty. Niestety, przy meldowaniu się dowiedziałem się, że po pobycie lekarzy 3 piętro zostało wyłączone z przyczyn technicznych. A to akurat jedyne piętro w hotelu dla palących.
      Znakiem tego ja dziękuję, mówię, i jadę do innego hotelu. A wtedy dyrekcja, że nie, nie trzeba, i w ramach rekompensaty dają mi apartament mniejszy na innym piętrze. A co z paleniem papierosów pytam? A niech pan pali ile pan chce, odpowiadają.
      No i było ok do czasu gdy w windzie nie spotkałem jednego z naszych ex prezydentów. Był z nim ochroniarz a ja poniekąd byłem dumny, że legenda Polski ze mną jedzie windą. Pytam tego ciecia od taksówek przy wejściu, który najpierw rękę o napiwek wyciąga, co nasz prezydent tu robi? A cieć, że to stały klient hotelu jest, zawsze się tu zatrzymuje, w apartamencie prezydenckim zwanym w hotelu Operą. To obok za ścianą pana jest, dodaje.
      No i w pewnym momencie dostaję telefon do pokoju od dyrekcji, i mi mówią, że goście się skarżą, że ja zapaliłem papierosa na korytarzu, i oni uruchomili już 3 piętro i proszą abym się przeprowadził bo tam czeka na mnie kosz owoców i jakiś znakomity szampan. A ja mówię, że niby jacy goście się skarżą? Przecież na piętrze jestem tylko ja i nasz prezydent! W słuchawce zapadła kłopotliwa cisza i wtedy połapałem się kto na mnie doniósł.
      Przeprowadziłem się, ale też pomyślałem sobie, że wolałbym mieć za ścianą kogoś kto mi wprost powie "panie do ciężkiej cholery, przestań pan palić na korytarzu bo ja mam bajpasy!", niż kogoś kto mnie olewa i dyrekcji się skarży jak przedszkolak właśnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka