Dodaj do ulubionych

Siła słowa

12.03.12, 15:57
- Zniechęcanie do oglądania to już działanie biznesowe na szkodę naszych interesów ekonomicznych. Mam dane dotyczące frekwencji w kinach przed wypowiedziami tego pana i po nich. I będę domagał się zwrotu moich strat w wysokości kilku milionów złotych - mówił producent filmu "Kac Wawa" dla "Super Expressu".
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11325615,Producent__Kac_Wawa__pozywa_Raczka___Stracilem_przez.html
Chodzi o druzgocące wypowiedzi o filmie, które Tomasz Raczek zamieścił na swoim profilu na Facebooku. "Szczerze i nieodwołalnie odradzam pójście na KAC WAWA do kina. Ten film powinien ponieść klęskę frekwencyjną - może to nauczyłoby czegoś producentów. WSTYD!" - napisał Raczek. Tłumaczył, że "już nie pamięta, aby w kinie był tak głęboko zażenowany". "To nie jest po prostu zły film. Ten film jest jak choroba, jak nowotwór złośliwy: zabija wiarę w kino i szacunek do aktorów" - pisał.

______________________________________________________________
Strach coś napisać. O lodówce, parówce czy piwie.
Pisać mogą tylko bankruci.
Obserwuj wątek
    • hymenos Re: Siła słowa 12.03.12, 16:18
      Ciężko coś takiego komentować. Ciekawe czy będzie się domagał zwrotu kasy od swoich prawników, gdyby jakimś cudem sprawa trafiła na wokandę.
      • oleg3 Re: Siła słowa 12.03.12, 16:32
        Traktuję to w kategoriach ustawki, bo szkoda pieniędzy na wpis sądowy. Ale marketingowo skuteczne. Sam podbiłem bębenek.
        • hymenos Re: Siła słowa 12.03.12, 16:35
          oleg3 napisał:

          Nie jestem przekonany. W tym przypadku zasada mogą "mówić co chcą, byleby mówili" chyba się nie sprawdzi.
        • wikul Re: Siła słowa 12.03.12, 19:45
          oleg3 napisał:

          > Traktuję to w kategoriach ustawki, bo szkoda pieniędzy na wpis sądowy. A
          > le marketingowo skuteczne. Sam podbiłem bębenek.


          Producentom tego (prawdpodobnie, nie widziałem) gniota jedno sie udało. Zjednoczyć widzów
          przeciwko filmowi.
        • andrzejg Re: Siła słowa 13.03.12, 10:29
          oleg3 napisał:

          > Traktuję to w kategoriach ustawki, bo szkoda pieniędzy na wpis sądowy. A
          > le marketingowo skuteczne. Sam podbiłem bębenek.
          >


          trzeba po prostu iść na film , aby samemu osądzić

          A.
          • oleg3 Re: Siła słowa 13.03.12, 10:32
            andrzejg napisał:

            > trzeba po prostu iść na film , aby samemu osądzić

            Na to właśnie liczy producent.
    • kalllka Re: famouse 12.03.12, 20:47
      no prosze nastepny tomek, ktory zaczyna handlowac twarza
      mam nadzieje ze Raczek sie zorientuja, ze to wkretka zanim skonczy ( niczem senator scenarzysta


      p s
      ostatnio sie namodnilo pokazywac jak wiazac krawatt (wklejac gotowce wprost z youtuba bez linkowania)


    • dachs Słowo "odradzam" 12.03.12, 22:29
      spełnia wszelkie kryteria uczciwej recenzji. smile
    • ada08 Siła dowcipu 13.03.12, 07:28
      Kiedyś to bywały recenzje!

      Antoni Słonimski takimi słowy zrecenzował sztukę Adama Grzymały-Siedleckiego
      "Czwarty do brydża": - Chętnie byłbym pierwszym wychodzącym.

      Gdzie tam Raczkowi...
      Inna rzecz, że Słonimski za swoje recenzje też bywał pozywany do sądu (i nawet skazywany na areszt), wyzywany na pojedynek (i stawał do niego, co groziło utratą życia) itd.
      Tomasz Raczek miałby tylko zapłacić głupie kilka milionów, a i przed tym się wzdraga, dzisiejsi krytycy, panie, nie mają klasy, panie.
      a.
      • hymenos Re: Siła dowcipu 13.03.12, 10:51
        ada08 napisała:

        > Kiedyś to bywały recenzje!

        Kiedyś to w ogóle bywało inaczej. Teraz takie czasy, że temu producentowi łatwiej i taniej byłoby kupić sobie recenzje u jakiegoś innego Raczka.
      • wikul Re: Siła dowcipu 13.03.12, 18:34
        ada08 napisała:

        > Gdzie tam Raczkowi...
        > Inna rzecz, że Słonimski za swoje recenzje też bywał pozywany do sądu (i nawet
        > skazywany na areszt), wyzywany na pojedynek (i stawał do niego, co groziło utra
        > tą życia) itd.
        > Tomasz RaczekZmiałby tylko zapłacić głupie kilka milionów, a i przed tym się wz
        > draga, dzisiejsi krytycy, panie, nie mają klasy, panie.
        > a.

        To prawda Ado. zmobilizowałaś mnie do sięgnięcia po Słonimskiego gdzie napotkałem tę perełką.

        Nie warto chodzić. Jeśli się już pójdzie, nie warto słuchać. Jeśli się słucha, nie warto o tym pisać. Jeśli się napisze, nie warto drukować. Jeśli sie wydrukuje, nie warto czytać. Jacyś ludzie nauczyli sie tego na pamięć. Dziwne. Wstyd.

        A.Słonimski - "Gwałt na Melpomenie". Teatr Letni : Wygnany Eros.
      • piq przypomniała mi się anegdota, jak Słonimski... 13.03.12, 18:55
        ...poszedł na jakąś "historyczną" sztukę, w której dekoracje przedstawiające pnie pomalowano pospiesznie tuż przed przedstawieniem brązową farbą, która nie zdążyła wyschnąć.
        Na pniach siedzieli w białych giezłach protagoniści, w tym Starzec. W pewnym momencie padło dostojne wezwanie, jak w scenariuszu kazano, "Zaprowadźcie Starca do lasu!".
        Starzec wstał, odwrócił się, a siedzący w pierwszym rzędzie Słonimski scenicznym szeptem odezwał się: "Już za późno!".
      • wikul Re: Siła dowcipu 13.03.12, 18:57
        ada08 napisała:

        > Kiedyś to bywały recenzje!

        I jeszcze recenzja A.Słonimskiego ze sztuki "Simona" J.Devala z Teatru Nowego.

        Simona kocha Tony'ego, Andrzej Salicel kocha Simonę, Simona nie kocha Andrzeja Salicel, a Tony kocha Salicel. Potem Tony juz nie kocha Simony, Simona kocha Andrzeja, a Andrzej kocha Simonę. Ta wstrząsająca tragedia serc ludzkich opowiedziana jest z lekkością i byskotliwością, jaką odznacza się stary nocnik wyrzucony na smietnisko. Lekkie to, ma połysk, ale usiedzieć na tym nie sposób.
      • jaceq Re: Siła dowcipu 16.03.12, 21:36
        ada08 napisała:

        > Inna rzecz, że Słonimski za swoje recenzje też bywał pozywany do sądu

        Z tego co pamiętam, to Grzymała-Siedlecki też potrafił przysolić recenzję, że proszę siadać (i płakać).
        • ada08 Re: Siła dowcipu 17.03.12, 15:32
          jaceq napisał:

          > Z tego co pamiętam, to Grzymała-Siedlecki też potrafił przysolić recenzję, że p
          > roszę siadać (i płakać).
          >

          Nie znam jego recenzji, ale chętnie wierzę. Oni wszyscy wtedy lubili się fechtować różną bronią.
          Z twórczości Grzymały-Siedleckiego mam w domu książkę kupioną kilka lat temu w jednym z krakowskich antykwariatów, któremu moja domowa biblioteczka dużo zawdzięcza (obawiam się, że antykwariatu już nie ma, za to w jego miejscu jest bank). Ta książka to "Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim", opowieści o Sienkiewiczu, Reymoncie, Wyspiańskim, Solskim etc. Ciekawe, miejscami dowcipne, ale nie zjadliwe, takie raczej poczciwe w sumie, dziewiętnastowieczne, chociaż pisane później.
          a.
    • wikul Zemsta Raczka 16.03.12, 19:01
      Prędzej czy później musiało do tego dojść. Wszystko wskazuje na to, że doczekamy się własnej edycji Złotych Malin. Zamiast jednak "honorowania" najgorszych filmów roku, redakcja "Weekendowego Magazynu Filmowego" TVP1 wybierze hurtem najgorsze polskie produkcje ostatniej dekady. Jutro ogłoszenie nominacji.

      kultura.gazeta.pl/kultura/1,114628,11357224,Najgorsze_polskie_filmy_dekady__TVP_nominuje__wybiora.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka