Dodaj do ulubionych

Ręce opadają,

20.04.12, 09:00

bo już nawet nie ma co komentować. Inż. Cierpisz od Maskirowki coś jeszcze ględzi, ale wycofał się już ze sportowców wrzucających zwłoki ofiar na maszyny do rozdrabniania padliny (a to było lepsze nawet od słynnych teksańskich masakr piłą). Jakuccy już też rakiem rakiem z Maskirowki, i coś słabo im publika pieniążki podsyła, w końcu do Michalkiewicza im daleko.

Jedyny, który jako tako podtrzymuje temperaturę życia polityczno-codziennego, to Antek Policmajster.

Ktoś krzyczy (z lwowskim akcentem): Antoooooni, Antoooooni, ratuj, bo Polska toooooni!

Nie no - ale jest pozytyw, jednak. Zatrzymał mi się nagle w pół słowa komputer. Wierny druh od lat wielu, z cudnym XP w kokpicie. Już myślałem, że po ptakach, i trzeba będzie kupować jakąś niesprawdzoną nowiznę, a tu genialny p. Marcin z zaprzyjaźnionego serwisu rozebrał odkurzył, posmarował, złożył -
Obserwuj wątek
    • cepekolodziej Gini !!!!!!!!!!! 09.08.12, 09:23

      Oświeć nas tutaj niekumatych - co w końcu z tym przywarowatym FYMem, jeszcze ględzą o maskirowce?

      Ja się po tej teorii uwzględniającej wrzucenie uczestników lotu do S. do maszyn do rozdrabniania padliny mentalnie wycofałem i nic nie wiem, co w trawie piszczy.

      Chciałem się oświecić na jakuccy.pl, ale u tych dziennikarzy śledczych też cienko, podesłano im z Ameryki od marca tylko coś ponad osiemset złotych, dokładnie osiemset trzy złote czterdzieści dwa grosze. No i chyba im projekt własnej maskirownej książki jednak nie wypalił. Ale - co ja tam wiem - może książka już wyszła, ale jest zamaskirowana, np. pod tytułem "Ze wspomnień kucharki: kotlety i minety"?
      • cepekolodziej Re: Gini !!!!!!!!!!! 09.08.12, 09:38

        Podsumowka maskirowki?
        • gini Jestem!!! Obecna!!! 10.08.12, 00:46
          lamelka222.salon24.pl/439245,jak-latwo-uderzyc-w-twarz-cudza-wywiad-z-free-your-mind
          Ostatni wywiad , mam nadzieje, ze jeszcze nie czytales.

          A zaraz podrzuce Ci reszte wiesci)))
          • gini Re: Jestem!!! Obecna!!! 10.08.12, 00:52
            Nie wiesz nawet kto to jest pan Przywara, to jest uczciwy naukowiec, wiesz nad czym on pracuje?

            Nie wiesz to ja Cie zaraz oswiece.

            Osobom zainteresowanym skonfrontowaniem rezultatów pracy naukowej uczciwego polskiego naukowca z rezultatami "badziewiarza" Boniendy proponuje kliknąc na:
            www.komunikacjaspoleczna.com.pl/pliki/67.pdf
            i przeczytać dzieło naukowe małżeństwa przywarów,
            albo
            grafikakomputerowa.wsiz.rzeszow.pl/okw_cz1_fragmenty.pdf
            i tam w materiach z konferencji "Oblicza komunikowania wizualnego" zapoznać się z artykułem Pawła Przywary "Ikoniczność w komunikowaniu".

            Uczciwy baukowiec rzeszowski prezentuje wybór swoich dzieł pod adresem: pawelprzywara.wordpress.com/author/pawelprzywara/

            Już na pierwszy rzut oka widać co to jest potęga prawdziwej nauki, i czym się ta prawdziwa nuka rózni od "badziewia".

            Ja do tej pory zawsze się oburzałam, ze polskie państwo za mało wydaje na badania naukowe. Po zapoznaniu sie jednak z tym co fastrygują rózni spece od "komunikologii", socjologii etc. dochodzę do przekonania, ze szkoda kazdej złotówki wydanej na tego rodzaju naukę.

            To moja kolezanka Wieslawa podrzucila, skapa jest na badania zaluje.

            A tutaj masz kawalek badan.
            "Crystal zdaje się bowiem przyjmować, iż SMS to jest tekst. Owszem, istnieje takie podejście wśród części badaczy, które traktuje każdą zdaniową wypowiedź jako właśnie tekst9. Nie jest to jednak rozwiązanie w pełni uzasadnione. Tekst zwykle jest jakimś zbiorem/zestawieniem powiązanych ze sobą komunikatów, natomiast sam komunikat nie ma (i nie może mieć) struktury tekstu. To, że komunikat składa się z jakichś jednostek dźwiękowych (głosek) czy graficznych/wizualnych (znaków literowych), nie czyni go jeszcze tekstem – idąc wszak po takiej linii rozumowania musielibyśmy przyjąć, że poszczególne słowa to teksty (bywają komunikaty jednowyrazowe: „Stój!”wink10, a tym samym samo pojęcie tekstu uległoby rozmyciu i przestało pełnić funkcję eksplanacyjną w analizie jakiegokolwiek dialogu lub dyskursu".
            • gini A to dla Ciebie maskirowiczu jeden 10.08.12, 00:55

              baba.salon24.pl/439597,free-your-mind



              https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
              --
              • gini Re: A tu cos jeszcze 10.08.12, 01:03

                naszeblogi.pl/31297-nozyce-dezinformacji-2

                czarownica.salon24.pl/439513,grupa-bialasa-uskarza-sie-na-agresje-i-chamstwo
                Nie wiem czy wiesz, ze fym a chwilowo zastepuje Zygmunt Bialas filolog z Opola)))



                https://niepoprawni.pl/files/images/szachownica.jpg
                --
                • cepekolodziej Re: A tu cos jeszcze 10.08.12, 12:29
                  Przeskanowałem wzrokowo. Cudne cytaty z Fyma (coś jak ta Former Yugoslav Republic of Macedonia), zwłaszcza te, że 10 kwietnia dwa lata temu to wielkie zwycięstwo Polski nad CCCPiastą agenturą.

                  I tu podsumowka:

                  O jeżu!

                  PS. Ale i tak chciałbym się dowiedzieć, co się stało z nagraniami z odlotu delegacji z Okęcia.
                  • gini Re: A tu cos jeszcze 10.08.12, 13:22
                    eba koniecznie przesluchac fym a, on wie wszystko, wie o dwoch tutkach, wie, ze Stroinski te druga pilotowal, wiec to najwazniejszy swiadek w tym sledztwie.

                    Wpadnij do czarownicy na piwo.
                    • rycho7 Re: A tu cos jeszcze 10.08.12, 21:22
                      gini napisała:

                      > eba koniecznie przesluchac fym a

                      Dziekuje za linki do fym'a. Jako inzynier nie wiedzialem o istnieniu tak madrych i wszechstronnie wyksztalconych i doswiadczonych ludzi. No i generujacych tak ogromne ilosci slow.

                      Zaszokowany sie poczulem fym'a ocena polskiego grajdolka. Nie wiedzialem, ze az tak moglbym sie zgadzac z tak zadeklarowanym prawicowcem. A szczegolnie z kims monopolizujacym prawosc. Ciekawe, ze ja z jego definicji pozbawiony jestem prawosci na zasadzie Grzechu Pierworodnego. A jednoczesnie podziwiam jego spostrzegawczosc niedostrzegania we wlasnym oku belki wykluczania.

                      Swoja droga to ciekawe jest to, ze podobnie jak inne lewusy nisko cenie kondycje ludzkosci, szczegolnie przywislanskiej. Natomiast samo-prawi uwielbiaja swoja hewre.

                      Inaczej zaczynam postrzegac Ciebie Gini w Twojej ferajnie. Prawas wieczniedziewiczo.
                      • jaceq Re: A tu cos jeszcze 10.08.12, 21:54
                        rycho7 napisał:

                        > Dziekuje za linki do fym'a. Jako inzynier nie wiedzialem o istnieniu tak madryc
                        > h i wszechstronnie wyksztalconych i doswiadczonych ludzi. No i generujacych tak
                        > ogromne ilosci slow.

                        Ja mam całkiem podobnie (choć oczywiście nie tak samo). Z Fymem zgodzę się w kilku sprawach, m.in. z przecenianiem możliwości opiniotwórczych tej tam tzw. blogosfery. Od ludzi wyrobionych "w temacie", związanych zawodowo tak czy siak z mediami słyszę, że "salun24? a tak, czytałem coś raz czy dwa". Pytam sam siebie: "czy to możliwe?" Okazuje się, że tak.

                        Nigdy nie miałem najmniejszej ochoty podglądać np. ani fejsbukowej kreacji takiej Pisi Radwańskiej, ani tłytów jakiegoś ministra, Poldka czy innego Radka. Jak sobie pomyślę, że miałbym cały boży dzień wisieć na blogach, bo może jakaś sekta znowu coś "odkryje" swoim "śledztwem" obywatelskim, to dziękuję Panu Bogu, ze mnie stworzył takim, jaki jestem. Całe szczęście, że piekło to bujda na resorach - geografia nic nie wie o takim miejscu - inaczej mógłbym się smażyć całą wieczność za moje życie niezgodne z wzorcami moralności tłytowo-fejzbukowej. Tu Fym ma rację, choć spokojnie mógłby to wyartykułować używając do tego 1/25 tej ilości liter, którą generuje.
                        • rycho7 socjotechnika maskirowki 11.08.12, 08:55
                          jaceq napisał:

                          > Z Fymem zgodzę się w kilku sprawach

                          Ja poczulem sie zaszokowany w jak wielu sprawach sie z nim zgadzam. Co wiecej ostatnio odkrywam w jak wielu sprawach zgadzam sie z Jaroslawem Najwspanialszym. Niestety jako inzyniera stale doluje mnie weryfikacja empiria. Zgadzam sie w warstwie slownej, w haselkach. Praktyka wykazuje, ze inaczej rozumiemy slowa.

                          Wczesniej nie znalem co sie kryje pod maskirowka. Koncept porwania jest przedni. Pelna analogia z dywagacjami o katastrofie gibraltarskiej. Oczywiscie tajne sluzby powinny taki watek przewentylowac. Ale po to sa tajne sluzby abysmy o ich urojeniach nie wiedzieli.

                          Mnie wystarczy to, ze ogladalem fotografie jak Stalin z Beria sadza brzoze 120 metrow nad ziemia. Zawsze docenialem glebie ich strategicznych knowan. Wiedzieli, ze polski pilot bedzie we mgle testowal widocznosc nad Smolenskiem. Wlasnie po to wykreowali wabik w Katyniu.

                          > Pisi Radwańskiej, ani tłytów jakiegoś ministra, Poldka czy innego Radka.

                          Ja z pelna satysfakcja przyjmuje fakt mojego nieistnienia bo nie mam account na fejsu. Jestem stale atakowany spamem, ze dawno nie odwiedzilem mego account, ktorego nie pamietam abym zakladal. A juz odszukanie mojego hasla w moich notatkach stale konczy sie niepowodzeniem.

                          Mimo zem informatyk to absolutnie czuje sie niepasujacym do wspolczesnej tak zwanej rzeczywistosci. Dla mnie to matriks, pismacka kreacja.

                          > Całe szczęście, że piekło to bujda na resorach

                          Ja sobie ta bujde wielce cenie. Jako ateista wierze, ze gdybym mial poniesc kare, to pieklo bedzie lzejsze od nieba. Zgodnie z trescia Apokalipsy. Temperatury w piekle sa znosniejsze. W niebie 7 slonc grzeje do 550 gradusow Celsjusza. Ja bym niezwlocznie katobolszewie wyekspediowal do nieba na Wenus. Ponadto nie wyobrazam sobie niebianskiej chinskiej tortury anielskich pien przez wiecznosc. W ogole kara wiecznosci jest dla mnie najwieksza ze wszystkiego.

                          > za moje życie niezgodne z wzorcami moralności tłytowo-fejzbukowej.

                          Ja to oceniam jako dojscie do jakiegos kresu. Co jest po drugiej stronie lustra?

                          > używając do tego 1/25 tej ilości liter, którą generuje.

                          Problemem jest to, ze ludzie za to placa. Gdyby bylo inaczej to FYM zdechlby z glodu. Generowanie liter jest dochodowe. Ekonomia absurdu, aberacji?
                          • cepekolodziej Re: socjotechnika maskirowki 11.08.12, 09:58
                            To wszystko (czyli bcе этo) prastara kwestia (nie)rzeczywistości rzeczywistości. Czy istniejemy jako swobodne podmioty, czy też może jakiś ktoś wmontował nas w swoją maskirowkę, w plan, którego początku ani końca nie znamy.

                            Ten jakiś Bourne ma z tym problem. Własnie zapowiedzieli czwartą serię przygód człowieka myślącego. Już niby trzy razy dowiedział się, kim jest - a tu okazuje się, że nie całkiem. Bo za trzema dnami kryje się dno następne. A za nim?

                            To samo miał Mel Gibson, w tym filmie - no, zapomniałem tytułu - coś mu się jakby przyśniwało, nierzeczywiste, a potem się okazało, że jednak realne, kiedy temu tam maskirownikowi odgryzł osobiście nos.

                            Rzecz dobrze znana w Indiach. Powiadają, że pewnego razu wielki filozof Śankara siedział sobie pod drzewem z gromadką uczniów i nauczał o nierzeczywistości rzeczywistości. A tu jeden z uczniów przerwał mu gadkę - że niby pędzi w ich stronę rozjuszony wielki byk. Na to Śankara podwinął swe suknie, i w nogi, a za nim uczniowie. Przebiegli z parę mil, wreszcie stanęli. I wtedy jeden z uczniów przytomnie spytał: jak to, uciekałeś przed przejawem nierzeczywistości? A na to Śankara: nic nie pojąłeś, to nierzeczywisty Śankara uciekał przed nierzeczywistym bykiem.

                            Maskirowka - fajna rzecz. Ma explanatory power. Czyli, w skrócie, ma pałera.

                            Tajemnica. Kto ma do niej dostęp, jest wywyższony.
                            • rycho7 Re: socjotechnika maskirowki 11.08.12, 16:36
                              cepekolodziej napisał:

                              > wmontował nas w swoją maskirowkę, w plan, którego początku ani końca nie znamy.

                              Jest slaby punkt tego konceptu. Wystarczy, ze slon w skladzie porcelany rozdepcze tez planiste. To znaczy nie smialbym pomyslec, ze slon tknie Sprawce. Mnie wystarczy, ze Sprawca bedzie mial zachcianke pohiobowac sloniem swoj Palec.

                              > Tajemnica. Kto ma do niej dostęp, jest wywyższony.

                              Specjalista byl Tamerlan. Latwiej gdy walec rozjezdza nicosc (bo przeciez jak jest tajemnica to nic nie ma).
                          • jaceq Re: socjotechnika maskirowki 11.08.12, 12:58
                            rycho7 napisał:

                            > Koncept porwania jest przedni. Pelna analogia z dywagacjami o katastrofie gibraltarskiej.

                            Mnie normalnie rozwalił koncept PPP (Polskiego Państwa Podziemnego). Rozwalił na kawałki. Premier, minister, jakiś inny bubek - normalnie nie wiesz kim są. Na pozór wydaje się, że premier jest premierem, bubek - bubkiem, a to wszystko bujda, bo kiedy wybija 17-ta, zdejmują krawaty, schodzą do podziemia, a tam okazuje się minister premierem, bubek - ministrem, a premier - okazuje się, że podaje płaszcze w podziemnej szatni. Zdaje się, że paru bałwanów łyknęło ten koncept (zdaje się Nicpoń, Nureń, ten przygłup Gadowski) - może myśleli, że PPP to monarchia?

                            > Ja z pelna satysfakcja przyjmuje fakt mojego nieistnienia bo nie mam account na
                            > fejsu. Jestem stale atakowany spamem, ze dawno nie odwiedzilem mego account, ktorego
                            > nie pamietam abym zakladal.

                            addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/facebook-blocker/ i problem z głowy. Zainstalowałem to sobie jeszcze jak było beta. Nigdy nie widziałem żadnych 'likeit" itp., nie dostaję od Antka Cockiermana żadnych majli, a w pracy dodatkowo sobie zablokowaliśmy toto na poziomie ASA'y, co - jak się zapewne domyślasz - nie przysporzyło nam popularności w szeroko rozumianych kręgach tzw. userów. Nawet management usiłował nam tłumaczyć znaczenie dla biznesu tej (przepraszam za paskudne wyrażenie) "komunikacji społecznej", ale w sprawach bezpieczeństwa mamy wolną rękę od jedynego Boga naszej firmy i management mógł jedynie pocałować nas w duрę.

                            > Mimo zem informatyk to absolutnie czuje sie niepasujacym do wspolczesnej tak zw
                            > anej rzeczywistosci. Dla mnie to matriks, pismacka kreacja.

                            Dokładnie tak jest. Kiedyś mnie śmieszyli, a teraz już wkûrwiają goście, którzy podczas tzw. grilla co 10 minut muszą znaleźć 5 minut, aby sprawdzić, co ich omija ważnego w matryksie.
                            Doszło do tego, że jednemu powiedziałem "wyріеrdalaj", bo tu ludzie bawią się, piją, lulki palą, rozmawiają, a ten jak nie blackberry to ipad w ręku i "śledzi", "śledzi", "śledzi", że nie rozumie normalnie, co się do niego mówi.

                            > Ja sobie ta bujde wielce cenie. Jako ateista wierze, ze gdybym mial poniesc kar
                            > e, to pieklo bedzie lzejsze od nieba.

                            Ja ateistą nie jestem, i dlatego uważam, ze jeśli wezmę ze sobą na tamtą stronę parę tysięcy dolców, to za tę kwotę załatwię sobie czyściec w zawieszeniu na 3 lata (3 lata mogę się dobrze sprawować nawet w niebie i obiecać, że przed ten czas nie będę się upijać, przeklinać, palić marihuany, łapać anielic za cycki ani klepać ich po tyłeczkach; mogę nawet wysłuchiwać pień, ale nie dłużej, niż 3 godziny dziennie).

                            > Generowanie liter jest dochodowe.

                            Jakaś ekonomia z pewnością, ale czy absurdu? Weź na celownik np. takiego Michalkiewicza, który aby napisać coś o kopaniu grobów musi wytłumaczyć, jak jest szpadel skonstruowany. Żaden z nich nigdy nie doścignie Urbana, który za pomocą 100 liter lepiej wyrazi to, do czego tamci potrzebują 10 000 słów.

                            > Pozdrawiam Rycho7

                            Wzajemnie, wzajemnie, najserdeczniej.
                            • rycho7 Re: socjotechnika maskirowki 11.08.12, 16:28
                              jaceq napisał:

                              > Mnie normalnie rozwalił koncept PPP (Polskiego Państwa Podziemnego).

                              Ja moge Ci zarekomendowac znacznie lepszy koncept, ze mnie objawia sie moj ateistyczny bog. Objawil mi on, ze moze sie objawiac takze innym, gdy im sie tylko zechce. Mozesz miec problem bo objawil on, ze religiantow nie uzna za swoich. Oczywiscie byla to odpowiedz na zalecenie dla zdobywcow Carcassone (lub pobliskiego miasteczka ze sladem katarow) jakies 900 lat temu.

                              Moj oficer prowadzacy z Lubianki zalecil aby zaprzeczac istnieniu PPP. Wszak gosudarstwo nie jest slowem zaczynajacym sie na P. Jego szkolili aby staral sie dorownac Jaroslawowi Najwspanialszemu.
                    • gini Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 00:53
                      Gdzie Ty sie podziewasz jak potrzebny jestes?
                      • cepekolodziej Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 01:11

                        Nie ma mnie, bo właśnie mi zasrało (przepraszam za wyrażenie) komputer - jakieś gie o nazwie MyStart.Incredibar.com.

                        Nie mogę się pozbyć draństwa. I szlag mnie trafia.
                        • dachs Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 12:03
                          cepekolodziej napisał:

                          >
                          > Nie ma mnie, bo właśnie mi zasrało (przepraszam za wyrażenie) komputer - jakieś
                          > gie o nazwie MyStart.Incredibar.com.
                          >
                          > Nie mogę się pozbyć draństwa. I szlag mnie trafia.

                          Też mnie to napadło. Sprawdź, kto z Twoch znajomych przysyła Ci takie "śliiiiiiczne" maile z buźkami i pierdułkami. Masz to od niego.
                          Ja sobie po prostu ręcznie ustawiłem inną stronę startowa i to czniam.
                        • jaceq Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 12:24
                          @ Borsuk & Cep:

                          www.downloads.pl/programy/bezpieczenstwo/combofix

                          tylko przedtem koniecznie poczytać!
                          • cepekolodziej Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 21:44

                            Użyłem tej combo-bomby. A ponadto wywaliłem z rejestru wszelkie podejrzaności. No i zmieniłem adresy początkowe w przeglądarkach.

                            Wygląda na to, że gie znikło.

                            Dziękuję!
                      • gini Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 16:04
                        Ale na chwile , mozesz wpasc , bo jestes bardzo potrzebny .

                        Mnie tez cos kompa zatkalo, widze, ze mam jakies buzki , moze to to cholela jasna.
                        • cepekolodziej Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 18:04

                          Wpaść -
                          • gini Re: Cepie !! Cepie!! 11.08.12, 19:36
                            Lo matko do czarownicy wpadnij , chcialam zasiegnac porady swiatowego czlowieka.
    • cepekolodziej Podsumowka maskirowki 12.08.12, 16:17

      Nie wiem, dlaczego - ale jakoś mi się dziwnie kojarzy -
      • rycho7 pierdzenie w swiadomosc 12.08.12, 21:16
        cepekolodziej napisał:

        > whether the big bang occurred inside or outside consciousness

        Sa tacy, ktorzy czerpia rozkosz ze srania sobie w kapelusz. Ja jednak przez caly czas jestem za wolnoscia. Jesli wklada na swoja a nie cudza glowe.

        Josip Wisarionowicz osobiscie opowiadal mi swe startegiczne knowania. A brzoza rosla po posadzeniu jej 120 metrow nad ziemia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka