Dodaj do ulubionych

Wiem jak rozwiązać sprawę Palestyny!!!

19.06.04, 13:47
Uznajemy arabskie prawo powrotu.
Uznajemy żydowskie prawo do powrotu.
Co za tym idzie uznajemy niemieckie prawo do powrotu.
W Palestynie sami Palestyńczycy (żadnych wpływów egipskich, jordańskich,
syryjskich itd. - już ONZ tego dopilnuje)
Jerozolima - niech się kolejny papież, muzułmanie i żydzi pod egidą ONZ
dogadują - konferencja na ziemskich szczytach Boga.


Jak w Izraelu żyje 6 mln. ludzi, to na dawne tereny Rzeczypospolitej wróci z
1 -2 mln ludzi, podzielimy się równo z Ukrainą.
Teraz korzyści dla naszej umęczonej Ojczyzny:

- antysemici wreszcie będą mieć namacalny, zmaterializowany pretekst swych
poglądów
- Żydzi z Niemcami sprowadzą kapitał
- USA nas wspomoze finansowo, wojskowo i politycznie, ba może odzyskamy
Wilno Lwów - łza w oku się kręci
- będziemy przodować EU pod względem tolerancji
- biedni polscy chłopi i robotnicy znowu będą mogli narzekać na żydowsko -
niemieckich krwiopijców, jak za dawnych dobrych czasów
- nie będziemy musieli spłacać gierkowskich długów, lichwą zajmują się tylko
Żydzi przecież
- cały świat poprze polską propozycję pokojową, wskoczymy do najwyższej
politycznej ligi, dostanie miejsce w Radzie Bezpieczeństwa, w ramach majatku
przesiedleńczego dostaniemy technologię atomową

A ja dostanę Pokojową nagrodę Nobla, jako drugi z Polaków i bedziecie mogli
chwalić sie przed wnukami znajomością Wielkiego Człowieka.

Prawda, ze fajny pomysł?

adas
Obserwuj wątek
    • blq Fajneeeee! :) /nt 19.06.04, 16:33
    • a.adas Jest jeszcze kilka plusów 19.06.04, 22:58
      Polska po trzydziestoletnim czekaniu, co ja piszę, niemal tysiącletnim
      osięgnęłaby granicę 40 mln. obywateli. Spełniłoby się marzenie wielu pokoleń
      naszych przodków.
      No i możnaby wybrać nowe usprawnienia naszej demokracji i obyczajów.
      Na wzór izraelski obowiązkowa służba wojskowa dla wszystkich. Ucieszyłaby
      prwdziwych prawicowców, panny (za mundurem...) oraz panów i ... feministki -
      wreszcie by było, choćby na jednym polu, równouprawnienie.
      Część Koscioła mogłaby się nauczyć ortodoksyjności, a druga część, na wzór
      repatriantów niemieckich - zreformować tenże Kościół i obyczajowość.
      Po co się będę dalej rozpisywać, pięknie by było.
      I już!
    • a.adas Jakby to napisał niejaki Dokowski: Widzę, ze nie 07.07.04, 20:34
      wszyscy wiedzą jak
      a) rozwiazać sprawę Palestyny
      b) zrobić z Palestyńczyków anioły (na tej ziemie, a nie pośmiertnie)
      c) wypędzić Żydków "z terenów okupowanych aktualnie przez Żydów, przedtem
      Turków, Brytyjczyków, a w przyszłości pewnie Palestyńczyków"
      d) przysłużyć sie ojczyźnie w takim stopniu jak ukochany przywódca Edward Gierek
      e) podarować Polsce kolejnego Noblistę
      f) zgnieść islamski terroryzm w zarodku (a przynajmniej jego praprzyczynę)

      To naprawdę można uzyskać jednym ruchem. Jak?

      Ha, podnoszę
      adas

    • Gość: ABE jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 00:02
      Do Polski??????
      Zeby mowic o "prawie powrotu" do jakiejkolwiek ziemi to musiala kiedys w
      przyszlosci byc ustabilizowana "przynaleznosc" danej grupy to tej ziemi. ZYdzi
      nigdy w dlugiej historii ich koczownictwa nie byli w stanie stworzyc i utrzymac
      takiej przynaleznosci.
      • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 00:04
        A wogole to watplie ze w hebrajskim jest takie slowo albo equivalent
        jak "patriotyzm" - rodzaj lojalnosci i poczucia przynaleznosci do ziemi. Czy
        maja slowo "ojczyzna"? Tez watpie.
        • panidanka Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 06:00
          Gość portalu: ABE napisał(a):

          > A wogole to watplie ze w hebrajskim jest takie slowo albo equivalent
          > jak "patriotyzm" - rodzaj lojalnosci i poczucia przynaleznosci do ziemi. Czy
          > maja slowo "ojczyzna"? Tez watpie.

          czy nie za szybko "wątpisz"?
          a znasz pewnie pojęcie "EREC ISRAEL" co zdaje się znaczy "Wielki Izrael"?
          Czyż nie cała ziemia w tym znaczeniu jest ujęta?
          nie ma innej rady aby to zrozumieć jak stać się "wedrującym" po całej
          ziemi "Żydem"
          • rycho7 zgroza 08.07.04, 10:46
            panidanka napisała:

            > a znasz pewnie pojęcie "EREC ISRAEL" co zdaje się znaczy "Wielki Izrael"?

            Erec israel oznacza ziemia obiecana. Ty jestes rzeczywiscie Zydowka lub
            przynajmniej pochodzenia zydowskiego?

            Jak zaprosisz mnie na wlasnorecznie zrobiony jagniecy czulent to przyniose
            pejsachowke (nie wlasnoreczna). Przepis na czulent moge ewentualnie podac.
            • panidanka Re: zgroza 08.07.04, 18:13
              rycho7 napisał:

              >
              > Jak zaprosisz mnie na wlasnorecznie zrobiony jagniecy czulent to przyniose
              > pejsachowke (nie wlasnoreczna). Przepis na czulent moge ewentualnie podac.

              czy myśmy się kiedyś już nie umawiali na falafel z barszczykiem?
              o ile dobrze pamiętam, to barszczyk miał być według mojego przepisu moimi
              rękami wykonany z moich zasobów spiżarnianych
              a co otrzymałam w rewanżu?
              propozycję knedliczków w Pradze?
              z piwem niemieckim?
              widzę, że jesteś znawcą kuchni miedzynarodowej wykonywanej cudzymi rękami, bo
              nawet teraz pejsachówkę proponujesz nie swoją

              dziękuję, ale nie skorzystam z zaproszenia do obsługi nie swojej kuchni

              danka
              • rycho7 nie watpilem 09.07.04, 11:00
                panidanka napisała:

                > rycho7 napisał:
                >
                > >
                > > Jak zaprosisz mnie na wlasnorecznie zrobiony jagniecy czulent to przyniose
                > > pejsachowke (nie wlasnoreczna). Przepis na czulent moge ewentualnie podac.
                >
                > czy myśmy się kiedyś już nie umawiali na falafel z barszczykiem?

                Oczywiscie. Nie zapomnialem i podtrzymuje.

                > o ile dobrze pamiętam, to barszczyk miał być według mojego przepisu moimi
                > rękami wykonany z moich zasobów spiżarnianych

                Tego akurat nie pamietam. Ale nie bede sie sprzeczal.

                > a co otrzymałam w rewanżu?
                > propozycję knedliczków w Pradze?
                > z piwem niemieckim?

                Wiesz doskonale, ze przeinaczasz. Propozycja dotyczyla falafela z barszczykiem
                na Josefovie zydowskiej dzielnicy Prahy na Vltavou. Zapewne tam nie bylas i nie
                wiesz co tracisz jezeli uwazasz to za gorsza propozycje. Ja z reszta nie jestem
                uparty i zaakceptuje inne propozycje. Ale takowych z Twojej strony nie bylo. Ty
                po prostu zawsze jestes na nie. Totez Twoja aktualna odpowiedz nie zdziwila
                mnie bo tylko takiej sie spodziewalem.

                Co do piwa niemieckiego to oczywiscie w Pradze jak sie uprzesz to mozesz
                dostac. Twoj wybor. Ja jednak liczylbym bardziej na miejscowa sliwowice w
                zastepstwie pejsachowki.

                > widzę, że jesteś znawcą kuchni miedzynarodowej wykonywanej cudzymi rękami, bo
                > nawet teraz pejsachówkę proponujesz nie swoją

                Nie wiem czy gustujesz w samogonach. Ja nie gustuje i nie pedze. Ta
                pejsachowka, ktora kupuje w Polsce jest koszerna z Bielska Bialej. Pysznosci.
                Kazdy to potwierdza. Totez nie mam ambicji robic konkurencje doskonalemu
                wyrobowi z tradycji polskich Zydow.

                > dziękuję, ale nie skorzystam z zaproszenia do obsługi nie swojej kuchni

                Nie zauwazylem abym Ci proponowal robienie czulentu poza Twoja kuchnia. Ale tu
                na forum juz przywyklem, ze czlowiek dowiaduje sie interesujacych rzeczy o
                swoich tekstach. Zazwyczaj jak sie czegos takiegos dowiem, to sprawdzym i nijak
                nie moge znalezc w oryginale.
        • Gość: Oozie Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 08.07.04, 11:19
          Gość portalu: ABE napisał(a):

          > A wogole to watplie ze w hebrajskim jest takie slowo albo equivalent
          > jak "patriotyzm" - rodzaj lojalnosci i poczucia przynaleznosci do ziemi.

          Hmm - patrjotijut po hebrajsku

          >Czy maja slowo "ojczyzna"? Tez watpie.

          Moledet.

          Mamy też takie słowo - tipesz.
          Synonim zdaje sie to ABE
          • rycho7 mylisz sie, synonim to Oozie 08.07.04, 14:13
            Gość portalu: Oozie napisał(a):

            > Mamy też takie słowo - tipesz.
            > Synonim zdaje sie to ABE

            To widac na pierwszy rzut oka.
      • a.adas Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 01:01
        Pani Królowo
        a kiedy to Palestyńczycy mieli swoje państwo? Nie mieli państwa, nie mają prawa
        do powrotu. Proste, peawda? Koczownikami też pewnie bywali niestałymi. Należy
        Palestynę oddać Turkom, razem z Irakiem i Jordania chociażby. Tak samo
        Paletynę. I problem z głowy.
        No pewnie, że jestem za powrotem polskich Żydów i ich potomków.
        • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 01:09
          Nie mowie o panstwowowsci. Poczucie przynaleznosci pewnej grupy narodowej do
          pewnego kawalka ziemi na tym globie moze zaistniec z wielkim suckesem poza
          ramami panstwowowsci. Popatrz na mniejszosci narodowe w ramach innych panstw,
          ktore to mniejszosci konswekwentnie zyja na okreslonych ziemiach, ktore uznaja
          za swoja "ojcowizne" - popatrz na Baskow, popatrz na Cypriotow (Cypryjskich
          Grekow), popatrz na Biolorusinow (ktorzy dopiera od niedawna maja wlasne
          panstwo, ale przez stulecia stworzyli nierozerwalny kontakt z ziemia
          nazywana "Bialorusia", popatrz wreszcie na Palestynczkow, ktorzy bez istniena
          panstwa Palestyny w historii maja jedna wiez z ta ziemia, zawsze tam zyli i
          zawsze beda zyli.
          Zydzie nie. Zdecydowanie nie w Polsce. Prawa "powrotu" wiec NIE MAJA i tyle.
          • a.adas Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 01:13
            A prawo pozastanie w Paklestynie?
            • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 01:18
              Prawo pozostanie w Palestynie w granicach ustanowionych konwencjami
              miedzynarowymi - to jest ich prawo, reszta (chapanie ziemi tym murem swoim) to
              jest juz bezprawie.
              A co do prawa "naturalnego" to chyba mozna te ziemie uznac za ich dom (wkoncy
              im one byly obiecane ;o) nawet jesli w tym domu przez dlugie stulecia zaden z
              nich nie mieszkal. Nazwijmy to dziedzictwem ich, be zdecydowanie przez
              zasiedzenie to im sie nic nienalezy
              • a.adas Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 01:31
                Całkowicie poważnie, to nie tylko "dzięki" złym Żydom Paletyńczycy nie mają
                swojego państwa, ale także dobrym arabskim braciom. Ale to stare dzieje -
                tereny "za murem" zajęły w latach 50 ościenne państwa, o czym krzyczący o
                terytoriach okupywanych zapominają.

                Pozdrawiam
                adas
                • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 05:18
                  Oczywiscie ze to arabowie pierwsi nie uznali tych konwencji, ktore ustalily
                  granice miedzy nimi a Izraelem. Oczywiscie ze to oni pierwsi zaatakowali. Ale
                  nie masz racji kiedy mowisz, ze zajely on tereny za murem. TO raczej Izrael
                  teraz zbudowal ten mur wglab terenow ktore wg konwencji nie sa jego wlasnoscia.
              • panidanka Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 04:45
                Gość portalu: ABE napisał(a):

                > Nazwijmy to dziedzictwem ich, be zdecydowanie przez
                > zasiedzenie to im sie nic nienalezy

                a możesz mi ABE przypomnieć ile lat w polskim prawie potrzeba aby
                uznać "zasiedzenie" jako prawo do własności?
                chyba podobny problem występuje na polskich ziemiach odzyskanych?
                a jak sobie z tymi własnosciami "przez zasiedzenie" zgodnie z prawem radzą nasi
                sąsiedzi zza Buga?

                danka
                • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 08.07.04, 05:14
                  Pani Danko,
                  zanim przejdziemy do liczenia lat to musimy spelnic pierwszy warunek, to znaczy
                  ze musi to byc obecnosc na tej ziemi pokojowa i bez sprzeciwu bylego
                  wlasciciela - problem maja wiec Izraelczycy taki, ze tam im Palestynczycy
                  nieustannie protestuja w imie swoich roszczen do tej ziemi . Chyba nawet
                  jednego roku pokojowej 'bezprotestacyjnej' obecnosci panstwa Izraela bys nie
                  naliczyla bo od poczatku ktos tam zawsze z jakims legalnym roszczeniem i jakas
                  tam osobowoscia prawna jako autonomiczna grupa narodowa czy panstwo probowal te
                  ziemie od Izraela "odzyskac".
                  A co do Polskich sasiadow zza Buga to niestety Polska jako taka oficjalnie ich
                  obecnosc na tych ziemiach uznala i uznaje. Tak zreszta jak sasiedzi zza Odry
                  uznaja nasze obecnosc na pewnych skrawkach Pomorza czy Slaska.

                  Czasami to nawet ja mysle, ze tylko wojna z ostateczna eliminacja jednych ze
                  stron sporu o ziemie palestynska jest jedynym tam rozwiazaniem. Gdyby to dana z
                  FS przeczytala to by moje wlasne slowa kazala zjesc, bo przeciw przemocy
                  Izraela glosuje usilnie w imie praw czlowieka i praw mniejszosci narodowych do
                  samostanowienia. ALe na szczescie Dana tylko na FS urzeduje, wiec oddycham z
                  ulga. Bo wciaz jestem tej akceptacji wojny jako jedynego srodka rozwiazania
                  sporu przeciwna. Ta mysl to mi tylko w momencie "despair" przychodzi do glowy.
                  • panidanka Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 05:42
                    ABE

                    czy ty jesteś tą Abe co się zawodowo "etnografią" zajmuje?
                    a pewnie drugi fakultet to masz z prawa dziedziczenia i zasiedzenia
                    a trzeci to z prawa wojen międzynarodowych i gwiezdnych habilitowanych
                    a czwarty to językowa wieża babel
                    a piąty to...

                    a wreszcie może ostatni dotyczy jak mieć i nie stracić

                    mam jednak jedno pytanko
                    co warto mieć żeby nie stracić?

                    może "prawo do powrotu" do raju?
                    ale na taki fakultet to chyba prawo rzymskie nie wystawia glejtu?
                    chyba, że....prawo łaski ma takie uprawnienia
                    co też jest znane kazdej głowie państwa

                    życzę ci więc wieczystego użytkowania posiadanych wszystkich nabytych....
                    naturalnie fakultetów

                    danka
                    • Gość: ABE Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 10:27
                      Nie ja nie ta Abe co sie etnografia zajmuje.
                      Ja jestem ta druga ABE, z Forum Swiat - zajmuje sie prawem.
                • lombat Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 05:33
                  panidanka napisała:

                  > Gość portalu: ABE napisał(a):
                  >
                  > > Nazwijmy to dziedzictwem ich, be zdecydowanie przez
                  > > zasiedzenie to im sie nic nienalezy
                  >
                  > a możesz mi ABE przypomnieć ile lat w polskim prawie potrzeba aby
                  > uznać "zasiedzenie" jako prawo do własności?
                  > chyba podobny problem występuje na polskich ziemiach odzyskanych?
                  > a jak sobie z tymi własnosciami "przez zasiedzenie" zgodnie z prawem radzą
                  nasi
                  >
                  > sąsiedzi zza Buga?
                  >
                  > danka
                  Szanowna Pani Danko
                  Prawo wlasnosci nabyte przez zasiedzenie polega na przejeciu terytorium
                  OPUSZCZONEGO przez uzytkownika, nie dotyczy to ziem , z ktorych uzytkownik
                  zostal wygnany, zamordowany, deportowany lub zostal pozbawiony prawa do wlsnosci
                  jakims aktem wladzy biezacej. Teraz sobie sama Pani odpowiedz jak sie to ma w
                  stosunku do Palestynczykow dawniej zwanych Filistynczykami, czy Niemcow z
                  Olsztyna.

                  • panidanka Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 05:47
                    lombat napisał:

                    > Szanowna Pani Danko
                    > Prawo wlasnosci nabyte przez zasiedzenie polega na przejeciu terytorium
                    > OPUSZCZONEGO przez uzytkownika, nie dotyczy to ziem , z ktorych uzytkownik
                    > zostal wygnany, zamordowany, deportowany lub zostal pozbawiony prawa do
                    wlsnosc
                    > i
                    > jakims aktem wladzy biezacej.

                    co to znaczy w języku prawniczym "akt władzy bieżacej"?
                    bo bez tej definicji nijak nie mogę pojąć znaczenia "terytorium OPUSZCZONEGO
                    przez użytkownika"

                    z góry dziękuję za wyczerpującą odpowiedź

                    danka
                  • panidanka Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? 08.07.04, 06:45
                    lombat napisał:


                    > Szanowna Pani Danko
                    > Prawo wlasnosci nabyte przez zasiedzenie polega na przejeciu terytorium
                    > OPUSZCZONEGO przez uzytkownika

                    to teraz dopiero pojęłam jaką wykładnię prawa "własności" zasiedzenia stosuje
                    moja Gmina odmawiając mi z mocy prawa gminnego wykupu "wynajmowanego" od nich
                    lokalu mieszkalnego uzależniając ową zgodę od wyrażenia zgody przez
                    moich "wspólsąsiadów", którzy takiej zgody nie wyrażają, czekając aż "przejęcie
                    terytorium" nastąpi po OPUSZCZENIU go przez użytkownika-w tym przypadku
                    konkretnie przeze mnie.
                    już wtedy nie będzie miał znaczenia "tajny" fakt, że moi współsąsiedzi od lat
                    nie opłacają należnych Gminie czynszów za użytkowaniy przez nich lokal.

                    ależ to proste!
                    i jakie "zgodne" z prawem!

                    danka

                    danka
                    • Gość: kapitalizm Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.oc.oc.cox.net 08.07.04, 07:20
                      USA nie stanely w obronie slazakow w Niemczech,ktorzy domagali sie powrotu
                      na 'wlasne ziemie', niemcy ich zaakceptowali i dzieki kapitalizmowi i pomocy
                      USA rozwijali sie i prosperuja do dzis.
                      Gdyby niemcy nie napadali min na Polske i nie przegrali tej wojny Slask bylby
                      niemiecki.
                      Gdyby Araby (w tym palestynczycy) nie napadali na Izrael i nie przegrali tej
                      wojny (w 6 dni) palestynczycy zyliby do dzis w swoich domach.
                      Miejsce na ziemi nie jest gwarantem zadnego sukcesu gospodarczego.
                      Tylko wolnosc osobista i gospodarcza to moze zapewnic (kapitalizm).
                      Jak wiesz USA posyla grube $(jestem przeciwko!) do palestynczykow, arabow
                      (Egipt) i izraelczykow.
                      Co kazdy z tymi pieniedzmi robi mozna widziec na wlasne oczy.
                      Kraj najbardziej zblizony do amerykanskiego modelu prosperuje (Izrael), miejsca
                      bez wolnosci (kapitalizmu) sa w nedzy.
                      Araby trzymaja swych braci w obozach bez zadnych praw.

                      W Izraelu maja 100 X lepsze warunki i prawa.

                      W latach 50-tych kiedy arabskie rzady przymusow (kradnac) upanstwawialy
                      prywatna wlasnosc (min eksploatacje ropy) wszyscy bracia socjalisci (useful
                      idiots) na swiecie chwalily ta grabiez. Retoryka byla, ze teraz arabski lud
                      bedzie zyl dostatnio i prosperowal.

                      No coz, kradzione nie tuczy.

                      Co do amerykanskich interwencji na swiecie to sie z Toba zgadzam.
                      Nie powinni absolutnie nigdzie interweniowac.
                      Sily zbrojne w panstwie kapitalistycznym sluza (Konstytucja USA!) tylko do
                      obrony i odwetu.

                      Szczerze powiedziawszy ja tez mam z tym pewien klopot.

                      No bo gdyby USA nie interweniowala w Europie w 1944 to my chyba bysmy musieli
                      dzisiaj mowic po niemiecku.

                      Musimy pamietac, ze USA wtedy wspomagala najokrutniejszy rezim na swiecie -
                      Stalina.

                      Ale poniewaz jestem kapitalista z krwi i kosci - potepiam ta interwencje na
                      rowni z pomoca wietnamczykom, muhadzedinom w walce z ruskimi, irakijczykom w
                      walce z okrutnym Iranem czy muzulmanom w Bosni.

                      • rycho7 USA bronila jedynie swoich konwojow 08.07.04, 11:51
                        Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                        > Gdyby Araby (w tym palestynczycy) nie napadali na Izrael i nie przegrali tej
                        > wojny (w 6 dni) palestynczycy zyliby do dzis w swoich domach.

                        Takze w domach z terenow przyznanych Izraelowi przez ONZ w 1947 roku? Ciekawa
                        teza. Mozesz ja uzasadnic i udowodnic? A moze nie pojmujesz o co chodzi w
                        konflikcie?

                        > No bo gdyby USA nie interweniowala w Europie w 1944 to my chyba bysmy musieli
                        > dzisiaj mowic po niemiecku.

                        USA bronila jedynie swoich konwojow (wolnosc handlu). Oczywiscie w Berlinie -
                        miescie portowym.
                        • Gość: kapitalizm Re: USA bronila jedynie swoich konwojow IP: *.oc.oc.cox.net 08.07.04, 17:18
                          Jak widzisz nawet ONZ (socjalisci) uznali prawa Izraela, chyba slyszales o
                          wojnie 6-dniowej, araby ja zainicjowaly i araby(w tym palestyniacy) ja
                          przegraly,
                          jak niemcy,
                          sorry,

                          co do USA to jako kapitalista widze i ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz,
                          walczyli o prawa czlowieka, w tym podstawowe prawo posiadania i handlu,

                          wniosek: swiat zawsze powinien sie cieszyc gdy USA broni wolnosci min. handlu.

                          Bo swiat zawsze na tym zyskuje,
                          dzieki,
                          pzdr.

                          ps.
                          nie mysle aby Berlin byl waznym miastem portowym, moze rzecznym, ale chyba nie?
                          czy cos nie pokreciles?
                          • rycho7 Re: USA bronila jedynie swoich konwojow 10.07.04, 13:38
                            Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

                            > Jak widzisz nawet ONZ (socjalisci) uznali prawa Izraela

                            Analogiczne do ONZ zgromadzenie Kongres Wiedenski uznalo prawa cara do Ksiestwa
                            Warszawskiego. No i co z tego?

                            > chyba slyszales o wojnie 6-dniowej

                            Slyszalem tez o powstaniach w 1831 i 1863 roku. Podli polscy terrorysci tez je
                            przegrali.

                            > co do USA to jako kapitalista widze i ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz,
                            > walczyli o prawa czlowieka, w tym podstawowe prawo posiadania i handlu,

                            Nie rozsmieszaj mnie tak bardzo. Jako kapitalista powiniennes wiedziec, ze
                            kazdy walczy o swoj interes. Amerykanskie firmy smiesznie walcza o prawa
                            czlowieka w swych filiach w krajach trzeciego swiata. Saddam tez na poczytku
                            byl protegowanym USA.

                            > wniosek: swiat zawsze powinien sie cieszyc gdy USA broni wolnosci min. handlu.

                            USA ma wolnosc w stosowaniu sankcji przeciwko swej konkurencji. Widze, ze ze
                            szczegolnym zamilowaniem wierzysz w zaslony dymne. Nie zamierzam Ci odbierac
                            prawa do samooglupiania.

                            > Bo swiat zawsze na tym zyskuje

                            Oczysiscie myslisz o tym swiecie w granicach USA. Jestesmy w pelni zgodni.

                            > czy cos nie pokreciles?

                            Uzywalem ironii. Rooswelt oglosil wojne z Niemcami ze wzgledu na koniecznosc
                            obrony amerykanskich konwojow. No i bronil tych konwojow az do Laby, bo do
                            Berlina nie chcialo mu sie spieszyc. Przypomnialem gre pozorow z tamtych
                            czasow. Jakze podobna do gierek Debilju.
                            • a.adas Re: USA bronila jedynie swoich konwojow 10.07.04, 13:52
                              ONZ uznało granicę na Odrze i Nysie?
                              O Autonomię Palestyńska też naciska ONZ swymi 500 rezolucjami. Jak rozumiem
                              Izrael robi właściwie ignorując je.

                              > Uzywalem ironii. Rooswelt oglosil wojne z Niemcami ze wzgledu na koniecznosc
                              > obrony amerykanskich konwojow

                              Jak mógł ogłosić wojnę, jak to Hitler wypowiedział wojnę pierwszy?
                              Chyba, ze chodzi Ci o Atlantyk.
                              7 XII 1941 Japonia atakiem na Pearl Harbor rozpoczęła wojnę ze Stanami
                              Zjednoczonymi; 8 XII Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, a 11 XII wojnę
                              wypowiedziały im Niemcy i Włochy

                              Bez Korei, Wietnamu, Afganistanu, Iraku, Ameryki Płd. (ze wszystkimi ich
                              kanaliami) ciekawe kto byłby teraz pierwszym sekretarzem w Polsce. Może
                              Rakowski?

                              • rycho7 Nosil wilk razy kilka... 10.07.04, 16:24
                                a.adas napisał:

                                > Izrael robi właściwie ignorując je.

                                Nie chcial bym byc na miejscu Izraela gdy na swiecie skonczy sie ropa naftowa.
                                Wtedy o jego stosunku do ONZ bedzie mozna mowic: Nosil wilk razy kilka...
                            • kapitalizm Re: USA bronila jedynie swoich konwojow 10.07.04, 17:01
                              rycho7 napisał:

                              > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                              >
                              > > Jak widzisz nawet ONZ (socjalisci) uznali prawa Izraela
                              >
                              > Analogiczne do ONZ zgromadzenie Kongres Wiedenski uznalo prawa cara do
                              Ksiestwa
                              >
                              > Warszawskiego. No i co z tego?


                              Oczywiscie, ze zdanie ONZ nie ma zadnej wartosci, ale Twoje porownanie jest tez
                              bez wartosci.
                              Polska byla panstwem przez cale wieki przed powstaniami, o Palestynskim
                              panstwie nikt nigdy nie slyszal.
                              Ale ja wcale nie neguje powstan wielu roznych nowych panstw (Czeczni, Baskow,
                              Slazakow, Palestyny, Katalonczykow, Tybetu itd.) ale jak widzisz wiara w Bogow
                              i mistycyzmy nadanej ziemi dalej istnieja w nie skapitalizowanym swiecie.
                              Tu winie zydow na rowni.

                              Zapewne wiesz o propozycji calkowitego przeniesienia wszystkich zydow do
                              Montany albo Utah. Posiadanie zydow w swoim sasiedztwie jest zawsze niezmiernie
                              korzystne dla otoczenia. Swiat nauki, hollywoodu, finansjery, czy sztuki sa
                              tego dowodem.
                              Sa niezmiernie pracowici, lubia handel i maja wysokie IQ.
                              Jest to wielkie zagrozenie u arbabskich despotow ale wielka wartosc w
                              kapitalizmie.
                              Niestety religijne (nieracjonalne) wzgledy przesadzily.
                              Coz za strata (dla USA i Izraela jak rowniez dla calego swiata).
                              W przyszlosci nawet kazda pojedyncza osoba bedzie miala dzisiejszy status
                              odrebnego panstwa ze wszystkimi prawami, na poczatku bedzie to wirtualne na
                              sieci ale z czasem rzeczywiste.
                              Do tego jest potrzeba wiecej kapitalizmu i mniej kolektywizmu czy roznych form
                              socjalizmow.
                              W miedzyczasie swiat nie ma wyboru tylko isc w kierunku USA, czyli Stanow
                              Zjednoczonych Swiata.
                              Wyobraz sobie, ze caly swiat jest jak USA i kazdy ma prawo byc soba?
                              Podniecajace co nie?
                              >
                              > > chyba slyszales o wojnie 6-dniowej
                              >
                              > Slyszalem tez o powstaniach w 1831 i 1863 roku. Podli polscy terrorysci tez
                              je
                              > przegrali.
                              >
                              > > co do USA to jako kapitalista widze i ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz,
                              > > walczyli o prawa czlowieka, w tym podstawowe prawo posiadania i handlu,
                              >
                              > Nie rozsmieszaj mnie tak bardzo. Jako kapitalista powiniennes wiedziec, ze
                              > kazdy walczy o swoj interes.

                              Przeciez to napisalem.

                              Amerykanskie firmy smiesznie walcza o prawa
                              > czlowieka w swych filiach w krajach trzeciego swiata. Saddam tez na poczytku
                              > byl protegowanym USA.

                              Jak rowniez Stalin, tylko co z tego?
                              Gdyby araby nie zaatakowaly USA to Husajn do dzis moglby zarzynac irakijczykow.
                              A tak, lucky... irakijczycy, oczywiscie ci co teraz przezyja.
                              >
                              > > wniosek: swiat zawsze powinien sie cieszyc gdy USA broni wolnosci min. han
                              > dlu.
                              >
                              > USA ma wolnosc w stosowaniu sankcji przeciwko swej konkurencji. Widze, ze ze
                              > szczegolnym zamilowaniem wierzysz w zaslony dymne. Nie zamierzam Ci odbierac
                              > prawa do samooglupiania.

                              Dlatego, moze z innych powodow, ale jestem przeciwnikiem Busha, ktory narzuca
                              rozne nie wolnorynkowe taryfy.
                              Bo te taryfy sa oplacane podatkami amerykanow.
                              Znowu sie klania moj zdrowy egoizm.

                              Zeby juz skrocic ta dyskusje, widze, ze potepiamy USA za to samo, tylko z innej
                              strony.

                              Gry pozorow i jak to okresliles 'gierki' amerykanskich prezydentow sa
                              najczesciej niesamowicie pozyteczne dla swiata. Szkoda, ze USA nie miala
                              jakiegos interesu wlasnego poza Laba, az do np. Bugu, no nie?

                              Potwierdza to moja wczesniejsza wypowiedz, ze swiat zawsze traci jak amerykanie
                              robia cos przeciw wlasnemu interesowi (np. te taryfy) a zyskuje gdy dbaja tylko
                              o swoje dobro (Europa zach po wojnie, Korea, Japonia, Hawaje, globalizacja)
                              >
                              > > Bo swiat zawsze na tym zyskuje
                              >
                              > Oczysiscie myslisz o tym swiecie w granicach USA. Jestesmy w pelni zgodni.
                              >
                              > > czy cos nie pokreciles?
                              >
                              > Uzywalem ironii. Rooswelt oglosil wojne z Niemcami ze wzgledu na koniecznosc
                              > obrony amerykanskich konwojow. No i bronil tych konwojow az do Laby, bo do
                              > Berlina nie chcialo mu sie spieszyc. Przypomnialem gre pozorow z tamtych
                              > czasow. Jakze podobna do gierek Debilju.

                              pzdr.
                              j.
                        • Gość: kapitalizm Re: Gini by sie obrazila.... IP: *.oc.oc.cox.net 10.07.04, 07:40
                          rycho7 napisał:

                          > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                          >
                          > > Gdyby Araby (w tym palestynczycy) nie napadali na Izrael i nie przegrali t
                          > ej
                          > > wojny (w 6 dni) palestynczycy zyliby do dzis w swoich domach.
                          >
                          > Takze w domach z terenow przyznanych Izraelowi przez ONZ w 1947 roku? Ciekawa
                          > teza. Mozesz ja uzasadnic i udowodnic? A moze nie pojmujesz o co chodzi w
                          > konflikcie?
                          >
                          > > No bo gdyby USA nie interweniowala w Europie w 1944 to my chyba bysmy musi
                          > eli
                          > > dzisiaj mowic po niemiecku.
                          >
                          > USA bronila jedynie swoich konwojow (wolnosc handlu). Oczywiscie w Berlinie -
                          > miescie portowym.









                          Jak widzisz nawet ONZ (socjalisci) uznali prawa Izraela, chyba slyszales o
                          wojnie 6-dniowej, araby ja zainicjowaly i araby(w tym palestyniacy) ja
                          przegraly,
                          jak niemcy,
                          sorry,

                          co do USA to jako kapitalista widze i ciesze sie, ze sie ze mna zgadzasz,
                          walczyli o prawa czlowieka, w tym podstawowe prawo posiadania i handlu,

                          wniosek: swiat zawsze powinien sie cieszyc gdy USA broni wolnosci min. handlu.

                          Bo swiat zawsze na tym zyskuje,
                          dzieki,
                          pzdr.

                          ps.
                          nie mysle aby Berlin byl waznym miastem portowym, moze rzecznym, ale chyba nie?
                          czy cos nie pokreciles?
                  • rycho7 Filistynczycy, Palestyna, Palestynczycy 08.07.04, 11:45
                    lombat napisał:

                    > Palestynczykow dawniej zwanych Filistynczykami

                    Powazny blad. Zwiazek istnieje jedynie poprzez nazwe kraju. Ziemia Kanaan,
                    nazwana pozniej Ziemia Obiecana (= Erec Israel), byla tez nazywana Palestyna od
                    Filistynczykow mieszkajacych jedynie nad morzem (terytorium wieksze niz strefa
                    Gazy). Nad morzem na polnocy mieszkali takze Fenicjanie. Filistynczycy byli
                    ludem greckim, wprowadzili zelazo na tym terytorium. Izrael chyba nigdy nie
                    obejmowal bogatszych ziem nadmorskich. Po powrocie z niewoli babilonskiej
                    plemiona Izraela nie byly w stanie demograficznie zasiedlic calego terytorium
                    wspolczesnego Izraela. Przykladowo pomiedzy Galilea a Judea byla Samaria
                    zamieszkala przez ludzi wyznania innego niz mojzeszowe. Rzymianie po 131 roku
                    wygnali jedynie Judajczykow zamieszkalych wokol Jerozolimy, ktora zburzyli.
                    Pozostala ludnosc wyznania mojzeszowego pozostala na terytorium Palestyny.
                    Totez wspolczesni Palestynczycy sa genetycznie takze potomkami pozostalych
                    plemion Izraela (pozostalych ludow takze). Prawo ziemi maja wiec conajmniej od
                    czasow krola Dawida (z matki Niezydowki). Opieranie swej wiedzy jedynie na
                    propagandzie syjonistycznej prowadzi do duzych nieporozumien.

                    Ojczystym jezykiem Zydow jest w koncu jidisz a nie aramejski jak w czasach
                    Jezusa. Mieszkancy Palestyny przeszli na wygodniejszy lokalnie arabski.
                    Hebrajski to skansen. Litewski tez odtworzono ze skansenu.
              • rycho7 Zydom 1/12 08.07.04, 11:01
                Gość portalu: ABE napisał(a):

                > wkoncy im one byly obiecane ;o)

                Bog obiecal Erec Israel 12 plemionom a nie jednemu (Judy).
                • Gość: ABE Nu, ale oni nie umieja sie dzielic IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 11:05
                  bo dzieleniu sie nic w X Przykazaniach nawet nie ma.

                  A rozumie,ze Pan sie stara byc precyzyjny.
                  • rycho7 Tora czyli Stary Testament 08.07.04, 11:10
                    Gość portalu: ABE napisał(a):

                    > bo dzieleniu sie nic w X Przykazaniach nawet nie ma.
                    >
                    > A rozumie,ze Pan sie stara byc precyzyjny.

                    Zasady postepowania "ze swoimi" dokladnie opisuje Tora czyli Stary Testament.
                    Polecam ta lekture przez wieki zakazana katolikom. Moze wtedy moja precyzja
                    zostanie zrozumiana.
                    • Gość: ABE Re: Tora czyli Stary Testament IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 11:13
                      Tyle ze panska interpretacja tego kto "swoj" a kto "goy" nie pokrywa sie z ta
                      propagowana przez wspolczesnych uczonych w tajemnicach judaizmu (bo juz sie nie
                      chce rozdrabniac na tore, talmud, czy inne przekazy)
                      • rycho7 Talmud jest tworem wylacznie Zydow 08.07.04, 11:21
                        Gość portalu: ABE napisał(a):

                        > Tyle ze panska interpretacja tego kto "swoj" a kto "goy" nie pokrywa sie z ta
                        > propagowana przez wspolczesnych uczonych w tajemnicach judaizmu (bo juz sie
                        nie
                        > chce rozdrabniac na tore, talmud, czy inne przekazy)

                        Talmud jest tworem wylacznie Zydow. Pozostale 11 plemion Izraela nie
                        uczestniczylo w tworzeniu tego "dokumentu". Takze kaplanskie plemie Leviego nie
                        uczestniczylo. Jaka wiec wartosc ma zydowska falszywka religijna?
                • Gość: Oozie Re: Zydom 1/12 IP: *.handelsbanken.se 08.07.04, 11:26
                  rycho7 napisał:

                  > Bog obiecal Erec Israel 12 plemionom a nie jednemu (Judy).

                  Czy to znaczy, że potomkowie plemienia Naftali, Gad czy Zebulun to nie Żydzi?
                  No ciekawe.
                  Klal Jisroel zmalał nagle...
                  • rycho7 nie sa potomkami plemienia Judy 08.07.04, 12:00
                    Gość portalu: Oozie napisał(a):

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Bog obiecal Erec Israel 12 plemionom a nie jednemu (Judy).
                    >
                    > Czy to znaczy, że potomkowie plemienia Naftali, Gad czy Zebulun to nie Żydzi?
                    > No ciekawe.

                    Jezykowo Zyd to Jude (wymowa zwiazana z jezykiem francuskim). Potomek
                    Judajczykow, czyli potomkow plemienia Judy. Potomkowie innych plemion nie sa
                    potomkami plemienia Judy. Czy to nie dosc logiczne?

                    > Klal Jisroel zmalał nagle...

                    Byl zawsze taki sam. Tora dokladnie opisuje terytorium przyznane plemieniu
                    Judy. To byla zawsze 1/11 Izraela. Plemie Leviego nie mialo ziemi. Kiedy
                    uniewazniliscie Tore?

                    W przyszlym roku w Jerozolimie oznaczalo jedynie powrot do Judei. Syjonisci
                    dodali do tego klamstwa.
          • rycho7 konsulaty polskie maja inne zdanie o powrocie 08.07.04, 10:58
            Gość portalu: ABE napisał(a):

            > Zydzie nie. Zdecydowanie nie w Polsce. Prawa "powrotu" wiec NIE MAJA i tyle.

            Wbrew zyczeniowemu mysleniu ABE Zydzi dostaja polskie paszporty. Bo sie im
            naleza.
            • Gość: ABE Re: konsulaty polskie maja inne zdanie o powrocie IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 11:00
              Panie Rysiu,
              Mowimy o dwoch roznych sprawach. Ja mowie o prawie narodu do ziemi, a ty o
              prawach obywatelskich jednostek.
              Roznica jest kolosalna!
              • Gość: ABE I dodam IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 11:03
                ze mnie powroty poszczegolnych Zydow-polskich obywateli do Polski na polskim
                paszporcie nie przeszkadza. Tak dlugo jak nie zaczna sobie jako narod tworzyc
                tu u nas "Nowego Izraela". Wszystko na zasadzie "in Rome do as Romans do" i
                bedzie cacy nawet jak paru wroci. Choc watpie, ze oni te paszporty w celu
                powrotu do Polski nabywaja.
                • rycho7 Re: I dodam 08.07.04, 11:12
                  Gość portalu: ABE napisał(a):

                  > "in Rome do as Romans do"

                  Na polskim forum proponowalbym polska wersje: "Jesli wedziesz miedzy wrony
                  musisz krakac jak i one".

                  > Choc watpie, ze oni te paszporty w celu
                  > powrotu do Polski nabywaja.

                  Czy oni tacy glupi?
              • rycho7 Polscy Zydzi sa czaska Polski i polskiej kultury 08.07.04, 11:06
                Gość portalu: ABE napisał(a):

                > Panie Rysiu,
                > Mowimy o dwoch roznych sprawach. Ja mowie o prawie narodu do ziemi, a ty o
                > prawach obywatelskich jednostek.
                > Roznica jest kolosalna!

                Polscy Zydzi gdyby chcieli sie uznac za odrebny narod mieliby pelne prawo do
                ziemi. Nawet na zasadzie "Wasze ulice nasze kamienice" (ziemia pod
                nieruchomosciami). Przypominam, ze przez wieki nie mieli prawa do kupowania i
                posiadania ziemi. Podobnie jak chlopi. Gdyby stosowac takie zasady to 90
                procent obywateli polskich pochodzenia chlopskiego tez nie mialoby "prawa do
                ziemi". Polscy Zydzi sa czaska Polski i polskiej kultury. Nikt im tego nie
                odbierze.
                • Gość: ABE Nie chce obrazac, ale to totalna bzdura IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 11:16
                  Porownywanie stosunku polskiego chlopa do polskiej ziemi, z tym zydowskim.
                  Jedyne porownanie jakie jest do obronienie to: stosunke polskiego chlopa do
                  polskiej ziemi to jak stosunek Zyda do Ziemi Obiecanej.

                  A co do czaszki polskiej kultury, to uwlacza ta metafora Polakom.
                  Ide spac
                  • rycho7 Re: Nie chce obrazac, ale to totalna bzdura 08.07.04, 11:26
                    Gość portalu: ABE napisał(a):

                    > Porownywanie stosunku polskiego chlopa do polskiej ziemi, z tym zydowskim.
                    > Jedyne porownanie jakie jest do obronienie to: stosunke polskiego chlopa do
                    > polskiej ziemi to jak stosunek Zyda do Ziemi Obiecanej.
                    >
                    > A co do czaszki polskiej kultury, to uwlacza ta metafora Polakom.

                    Przykro mi ale jest to roznica pogladow a nie roznica dotyczaca faktow.
                    Nazywanie pogladow bzdura jest jedynie obraza nie wnoszaca nic do dyskusji. Co
                    do uwlaczania to proponuje sporzadzic liste tego co trzeba z polskiej kultury
                    usunac w celu zachowania czystosci rasowej. Ja jak narazie sie ciesze, ze w
                    Polsce i jedynie w Polsce mozna kupic pejsachowke.
        • rycho7 12 plemion Izraela to nie plemie Judy = Zydzi 08.07.04, 10:52
          a.adas napisał:

          > Pani Królowo
          > a kiedy to Palestyńczycy mieli swoje państwo? Nie mieli państwa, nie mają
          > prawa do powrotu.

          Przepraszam a za czasow Dawida to czyje panstwo utworzono? Panstwo 12 plemion
          Izraela. A nie panstwo plemienia Judy (Jude = Zyd). Judejczykow Rzymianie
          wypedzili po 131 roku. Reszta mieszkancow wyznania mojzeszowego pozostala. Nie
          mieli prawa zmienic wiary w tego samego boga na tansza? A to dlaczego?

          > No pewnie, że jestem za powrotem polskich Żydów i ich potomków.

          Ale syjonisci od czasow Herzla nie sa za tym.
          • Gość: ABE Re: 12 plemion Izraela to nie plemie Judy = Zydzi IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 10:58
            rycho napisal cytujac adasia: > > No pewnie, że jestem za powrotem polskich
            Żydów i ich potomków.
            >
            > Ale syjonisci od czasow Herzla nie sa za tym."

            I ZA TO IM CHWALA!
          • a.adas Re: 12 plemion Izraela to nie plemie Judy = Zydzi 08.07.04, 13:34
            Rychu, przejrzałem kilka stron o "Palestyńczykach" i nikt nie cofa się 3 tyś
            lat wstecz. Może oprócz samych Palestyńczyków... Szczególniie polecam trzeci
            link, z kilku powodów - kto przeczyta zobaczy dlaczego.

            encyklopedia.pwn.pl/54789_1.html
            pl.wikipedia.org/wiki/Palesty%C5%84czycy
            www.jewish.org.pl/polskie/materialy/izrael/palestynczycy.html

            Filistyńczycy nie byli ludem greckim, jedynie niesemickim, później
            hellanizowanym

            Ale to drobnostki. Nie muszę mieć racji(*)

            Pozdrawiam
            adas



            (*) ...zawszesmile

            • rycho7 Re: 12 plemion Izraela to nie plemie Judy = Zydzi 08.07.04, 13:47
              a.adas napisał:

              > Rychu, przejrzałem kilka stron o "Palestyńczykach" i nikt nie cofa się 3 tyś
              > lat wstecz. Może oprócz samych Palestyńczyków...

              Rozumiem, ze jak robia to Palestynczycy i ja, to jest fe. Slusznie to naukowo
              udowodniles.
              • a.adas Re: 12 plemion Izraela to nie plemie Judy = Zydzi 08.07.04, 14:04
                Przepraszam, przeczytałeś linki? A przynajmniej trzeci?
                • rycho7 Przeczytalem 08.07.04, 14:15
                  a.adas napisał:

                  > Przepraszam, przeczytałeś linki? A przynajmniej trzeci?

                  Przeczytalem. Porazila mnie ta wiekszosc 10 procentowa. A to, ze Zydzi wyrzekli
                  sie swego ojczystego jezyka jidisz to juz najpowazniejszy argument.
            • rycho7 Smiesznosc argumentow 08.07.04, 14:11
              Moje komentarze do linkow podanych przez a.adasia:

              Plemiona Izraela mowily w czasach Jezusa po aramejasku. Czyli ludowym
              asyryjskim jakim mowila w tamtych czasach wiekszosc ludow Azji Mniejszej. Koran
              w oryginale takze zostal napisany w aramejsku. Poslugujac sie ta logika nalezy
              stwierdzic, ze Rzymianie w 131 roku wypedzili z Palestyny jeden z ludow, ktore
              pozniej przeszly na arabski. Lud ten wiec nie wyroznia sie niczym sposrod
              innych Semitow. Walczac z innymi Semitami jest arcy-antysemicki.

              > roszczenia niektórych Arabów palestyńskich do rodowodów plemion starożytnego
              Kanaanu starszych niż izraelskie

              Powraca temat stopnia asymilacji podbitych ludow przez najezdzcow Mojzesza.
              Temat o tyle ciekawy, ze w czasie niewoli bablonskiej ziemia Kanaan nie stala
              pusta w oczekiwaniu na "lud wybrany". Mozaika ludnosciowa z czasow rzymskich
              jedynie ten problem uwypukla. To wazny przyczynek do "odwiecznych" praw do Erec
              Israel.

              > Arabowie pojawili się na tych terenach już w pierwszej połowie VII w.
              > w okresie arabskiej ekspansji na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu
              > stanowią oni największą grupę etniczną tego regionu

              Przyjmijmy, ze grup etnicznych jest 20 (20 x 5 = 100 procent). Wszystkie jak
              wiemy mowia w jednym jezyku. Najwieksza obejmuje 10 procent ludnosci. Czy
              rachunki sie zgadzaja? Precyzja danych encyklopedycznych poraza. Ciekawym takze
              jak definiuje sie Arabow? Jezykowo, religijnie czy genetycznie? Dla
              Europejczykow Berberowie to jak najbardziej Arabowie.
              • a.adas Żeby nie było zbyt słodko dla Izraela 08.07.04, 14:43
                www.tygodnik.com.pl/konflikt/index.html
                • rycho7 i ja mam to przeczytac? 08.07.04, 16:14
                  Czy ja cenzor jakis jestem abym musial tyle czytac?
                  • a.adas Re: i ja mam to przeczytac? 08.07.04, 16:18
                    Naprawdę myślisz, ze mam jakąś psychozę na Twoim punkcie? Gini by się
                    obraziła...
                    Tygodnik dla dywersyfikacji źródeł. Inaczej by mnier nazwano żydofilnym......
                    (wpisz co Ci pasuje)

                    Pozdrawiam
                    adas
                    • rycho7 Gini by się obraziła... 09.07.04, 11:05
                      a.adas napisał:

                      > Naprawdę myślisz, ze mam jakąś psychozę na Twoim punkcie?

                      Ty masz psychoze bo mi nie chce sie czytac? Interesujacy koncept.

                      > Gini by się obraziła...

                      Nienormalna bylaby odwrotna sytuacja.

                      > (wpisz co Ci pasuje)

                      Mam zero zapotrzebowania.
    • Gość: . Re:No,no!!!+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 08.07.04, 10:30
      .>>>>>>>>>< jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz /
      *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 00:02 odpowiedz na list
      Do Polski??????
      Zeby mowic o "prawie powrotu" do jakiejkolwiek ziemi to musiala kiedys w
      przyszlosci byc ustabilizowana "przynaleznosc" danej grupy to tej ziemi. ZYdzi
      nigdy w dlugiej historii ich koczownictwa nie byli w stanie stworzyc i utrzymac
      takiej przynaleznosci.
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      a)W przeszlosci mieli. „swoje” panstwo.
      b) W Polsce,m.in.,byli na swoim.
      c)Dla porownania – Polacy tez koczowali i koczuja-ty jesres dowodem.
      Chociaz diabli wiedza-pochodzenie twoje jest bardzo watpliwe.
      Diabli wiedza czyms ty jestes.
      Udajesz wprawdzie Polaka.
      Chcesz byc bardzie papieska d papieza?

      2>>>>>>>>>>>>> Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP:
      *.directories.co.nz / *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 00:04 odpowiedz na list
      A wogole to watplie ze w hebrajskim jest takie slowo albo equivalent
      jak "patriotyzm" - rodzaj lojalnosci i poczucia przynaleznosci do ziemi. Czy
      maja slowo "ojczyzna"? Tez watpie.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Watpliwosci!?-to znak twoj.
      Nic nie kosztuja.
      Ukrywaja glupote i niewiedze.I do niczego nie zobowiazuj.
      Bardzo czesto to uzywasz..
      Watpie czy ty co kolwiek wiesz. I masz oczym kolwiek pojecie(odeprzyj to).


      3>>>>>>>>>>>>>>><Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP:
      *.directories.co.nz / *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 01:09 odpowiedz na list
      Nie mowie o panstwowowsci. Poczucie przynaleznosci pewnej grupy narodowej do
      pewnego kawalka ziemi na tym globie moze zaistniec z wielkim suckesem poza
      ramami panstwowowsci. Popatrz na mniejszosci narodowe w ramach innych panstw,
      ktore to mniejszosci konswekwentnie zyja na okreslonych ziemiach, ktore uznaja
      za swoja "ojcowizne „>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      Izraelczycy tez zyja na swojej Ziemi-konsenkwentnie.
      A ty splynelas.
      I moraly probojesz innym prawic.
      Chcesz byc tu i tam.
      Gdzie i kim ty jestes?
      Mieszanica,co z jakiegos powodu Polke udaje.
      A co do” Zydzie nie. Zdecydowanie nie w Polsce. Prawa "powrotu" wiec NIE MAJA
      i tyle.”
      Moja droga.
      Jak bede chcial,to wroce.
      A ty masz g..... do powiedzenia.
      Jasne!
      4.>>>>>>>>>>>>> Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP:
      *.directories.co.nz / *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 01:18 odpowiedz na list
      >>>>>>>>>>>>>< Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"????
      a.adas 08.07.2004 01:13 odpowiedz na list
      A prawo pozastanie w Paklestynie?

      • Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP: *.directories.co.nz /
      *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 01:18 odpowiedz na list

      A co do prawa "naturalnego" to chyba mozna te ziemie uznac za ich dom (wkoncy
      im one byly obiecane ;o) nawet jesli w tym domu przez dlugie stulecia zaden z
      nich nie mieszkal. Nazwijmy to dziedzictwem ich, be zdecydowanie przez
      zasiedzenie to im sie nic nienalezy.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Ale przez dlugie stulecia w Polsce mieszkali.

      5.>>>>>>>>>>><< • Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP:
      *.directories.co.nz / *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 05:14 odpowiedz na list
      a)Pani Danko,
      zanim przejdziemy do liczenia lat to musimy spelnic pierwszy warunek, to znaczy
      ze musi to byc obecnosc na tej ziemi pokojowa i bez sprzeciwu bylego
      wlasciciela - problem maja wiec Izraelczycy taki, ze tam im Palestynczycy
      nieustannie protestuja w imie swoich roszczen do tej
      ziemi .>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Niemcy co do ziem Uzyskanych sprzeciwiali sie.
      Ale ZSRR ich krotko trzymal


      b)Chyba nawet
      jednego roku pokojowej 'bezprotestacyjnej' obecnosci panstwa Izraela bys nie
      naliczyla bo od poczatku ktos tam zawsze z jakims legalnym roszczeniem i jakas
      tam osobowoscia prawna jako autonomiczna grupa narodowa czy panstwo probowal te
      ziemie od Izraela "odzyskac". >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><

      Ukraincy probowali protestowac-to im szybko „Wisle” zrobili.


      c)
      A co do Polskich sasiadow zza Buga to niestety Polska jako taka oficjalnie ich
      obecnosc na tych ziemiach uznala i uznaje. Tak zreszta jak sasiedzi zza Odry
      uznaja nasze obecnosc na pewnych skrawkach Pomorza czy Slaska>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Ich obecnosc uznaje?
      Moze im najwyzej naskoczyc!
      A z tymi z Zachodu-sprawa jeszcze nie jest ukonczona..


      6.>>>>>>>>>>>>>>><< Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"????
      lombat 08.07.2004 05:33 odpowiedz na list
      panidanka napisała:

      Szanowna Pani Danko
      Prawo wlasnosci nabyte przez zasiedzenie polega na przejeciu terytorium
      OPUSZCZONEGO przez uzytkownika, nie dotyczy to ziem , z ktorych uzytkownik
      zostal wygnany, zamordowany, deportowany lub zostal pozbawiony prawa do wlsnosci
      jakims aktem wladzy biezacej. Teraz sobie sama Pani odpowiedz jak sie to ma w
      stosunku do Palestynczykow dawniej zwanych Filistynczykami, czy Niemcow z
      Olsztyna. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><<

      a)Od kiedy Filistynczycy zostali –„palestynczycy”?
      Bo obydwa w jezyku polskim koncza sie na . „tynczycy”.
      Co za wywod naukowy?
      Mam sie smiac?
      Przez kogo Ziemie Zachodnie zostaly opuszczone?
      I kiedy?
      Niemiec z Olsztyna do ciotki wyjechal i Olsztyn zostawil?
      Gdzie sie taki durnie biora.




      7.>>>>>>>>>>>>>< Re: jakie "zydowskie prawo powrotu"???? IP:
      *.directories.co.nz / *.directories.co.nz
      Gość: ABE 08.07.2004 01:09 odpowiedz na list

      >>>>>>>>>>>>>Zydzie nie. Zdecydowanie nie w Polsce. Prawa "powrotu" wiec NIE
      MAJA i tyle.>>>>>>>>>>>>>



      ABE ja co roku tam jezdze.
      A jak bede tam chcial wrocic.to wroce!
      Jasne!


      • Gość: ABE Kropka, do diabla,skad ty sie tu wziales?!?! IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.07.04, 10:46
        Ze tez na ciebie i tutaj przyszlo mi trafic!
        Alw tyle ci powiem zlotko na twoje argumenty:
        "a)W przeszlosci mieli. „swoje” panstwo.' - czy mowisz o tej enklawie pod
        protektoratem Rzymu jaka Zydzi dostali za zaslugi dla Cesarstwa na jakies 50
        lat. Jakie to tam panstwo bylo? Moze kolonia z pewnym stopniem autonomii.

        >" b) W Polsce,m.in.,byli na swoim." - Na swoim w Polsce to tylko byli jak
        siedzieli na SWOIM TAPCZANIE w SWOIM MIESZKANIU. Jak narod - calosciowo - nigdy
        nie stworzyli zadnych wiezi z Polska ziemia jako ich ojczyzna. Dla nich
        ojczyzna zawsze byla ta "ziemia obiecana".
        >" c)Dla porownania – Polacy tez koczowali i koczuja-ty jesres dowodem." - ja
        owszem koczuje w obcym kraju, i wlasnie dlategotez nie zglaszam zadnych
        roszczen terytorialnych do tej ziemi. Tyle tylko co do tej dzialki na ktorej
        moj dom stoi. Moja ziemia zlotka jest w Polsce. Z ta ziemie zawsze bede sie
        utorzsamiac.

        " Ale przez dlugie stulecia w Polsce mieszkali." - ja tu akurat to nie o ich
        prawie do Polskiej ziemi, ale do Palestynskiej mowilam w
        kontekscie "dziedzictwa narodowego'. Czytaj z uwaga.

        "a)Od kiedy Filistynczycy zostali –„palestynczycy”?" - Starozytni Filistynczycy
        nie rozplyneli sie w nicosc, zlotko. Ich krew plynie w zylach Palestynczykow
        (od ktorych zreszta ten caly region jest nazwany nie bez przyczyny). Jest ta
        krew zmieszana z krwia starozytnych Kaanaitow, a takze Grekow, i roznej masci
        Arabow. Rownie dobrze mozna ich nazwac Filistynczykami jak i Arabami (a do tego
        drugiego chyba nie masz sprzeciwu?). Nawet sami Arabowie uznaja ze Palesynczycy
        nie sa "czystej krwi" Arabami czy nawet Semitami.

        • rycho7 jakies konkrety, dowody, zrodla 08.07.04, 11:18
          Gość portalu: ABE napisał(a):

          > "a)Od kiedy Filistynczycy zostali –„palestynczycy”?" - Staroz
          > ytni Filistynczycy
          > nie rozplyneli sie w nicosc, zlotko. Ich krew plynie w zylach Palestynczykow
          > (od ktorych zreszta ten caly region jest nazwany nie bez przyczyny). Jest ta
          > krew zmieszana z krwia starozytnych Kaanaitow, a takze Grekow, i roznej masci
          > Arabow. Rownie dobrze mozna ich nazwac Filistynczykami jak i Arabami (a do
          tego
          > drugiego chyba nie masz sprzeciwu?). Nawet sami Arabowie uznaja ze
          Palesynczycy
          > nie sa "czystej krwi" Arabami czy nawet Semitami.

          Przyznam sie, ze goloslownosc powyzszego wywodu mnie poraza. Nie jestem nawet
          sie w stanie ustosunkowac do takiej mieszanki prawd, klamstw, zmyslen i urojen.
          Temet da sie dyskutowac jedynie po wprowadzeniu pewnego porzadku naukowaego.
        • Gość: . Re: Kropka, do diabla,skad ty sie tu wziales?!?!++ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 08.07.04, 11:27
          ABE!
          Uzywajac twego pojecia:"Watpie"
          Stwiedzam,ze watpie czy ty wiesz o czym ty gadasz.
          Widocznie twoje gadanie,nalezy umiescic miedzy "babskie gadanie".
          (Przyznac musze-tupet masz.Ale moze byc wynikiem .......)
          Nawet w polemike sie nie chce wdawac.
          Nie chce cie obrazac,ale przestan sie osmieszac.
          Pozdrow Zyda portugalskiego z Zimbabwe-
          bylego premiera Rodezji Jan Smitha.

          Powtarzam:
          Ja do Polski jezdze co roku.
          Jak bede chcial,to wroce.
          Jasne!

          P.S
          Na razie mnie sie nie chce.
          Ale sie nie zarzekam.
          Na razie mnie przeproszono.
          Ja tez wybaczylem.
    • Gość: Kontynuator. Re: JA TEŻ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 17:24
      Z Iraela zrobić duży obóz koncentracyjny a zapanuje spokój i znikną konflikty
      międzynarodowe. Przestaną też powstawać coraz to nowe głupie pomysły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka