Dodaj do ulubionych

Microsoft: wszędzie kłopoty

IP: 80.51.254.* 04.07.04, 17:48
hmmm... no i dobrze, może będą się wkońcu bardziej starac i moze ceny
opadną...
Obserwuj wątek
    • robert129 tylko jak nie MS to kto? 04.07.04, 18:38
      Jakie sa jescze na rynku systemy, jakie dla niech oprogramowanie, jaki jest
      poziom tych aplikacji, wsparcie, szkolenia....... nieststy jesli nagle zniknie
      MS to co okaze sie jaki ten "cudwny" rynek innych systemow jest niewydolny,
      niedoskonaly, amatorski.... nie mowie o teraz o serwerach uniksowych... tylko
      wszystkim "mniejszego kalibru"... monopol MS to przede wszystkim wybor
      konsumenta... ale tak sie jakos utarlo aby pluc na MS... tak jak za Stalina:
      pluc na koka-kole, rozkulaczac kulaka... a potem nie hesc wink
      • ziggystardust Re: tylko jak nie MS to kto? 04.07.04, 20:09
        Twoja wypowiedź, to typowa gadka pseudo-profesjonalistów, którzy przuczyli się
        do robienia czegośtam, i robią w portki ze strachu, że przyjdzie nowe i zostaną
        wygryzieni przez ludzi, którzy są otwarci na nowe, lepsze rzeczy.

        MS już od dawna nie zawdzięcza swojej pozycji wydolności,doskonałości czy
        profesjonalizmowi, ale kasie, którą pompuje w przekonywanie do swoich produktów
        rządzących światem analfabetów komputerowych. Dlatego w szkołach i na uczelniach
        jest Windows.

        Jakie są jeszcze na rynku systemy?
        Unix, MacOS, Komercyjne dystrybucje linuksa. Zanim odpowiesz jakąś oklepaną
        formułką - spróbuj.

        • Gość: wojtek Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.ztpnet.pl 04.07.04, 20:56
          Problem w tym, że dziś w XXI wieku komputery są dla "analfabetów", a nie dla
          garstki specjalistów. Jestem świadomym świadkiem tych zmian od 30
          lat. "Normalny" użytkownik ma być wyręczany w myśleniu przez komputer. Jeśli
          sprawdzisz ile funkcji wypełnia (lepiej lub gorzej) system Windows, to odnosząc
          do do czystego systemu operacyjnego np. DOS zobaczysz tempo i skalę rozwoju.
          Błędy w programach to rzecz normalna. Wszzak piszą je ludzie. A "narzekaczy"
          zapraszam do pracy. Zbudujcie coś lepszego.
          • Gość: ja Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.core.lanet.net.pl 06.07.04, 04:30
            I linux wychodzi im na przeciw. A ponieważ większość oprogramowania,
            jakie ostanio powstaje opiera się na pomyśle, algorytmach i innych
            aspektach niezwiązanych z konkretnym językiem i platformą, to i powstają
            w wersjach na różne systemy. MS to widzi, więc trzepie kasę póki jeszcze
            może, ale wzrost popularności innych systemów jest coraz szybszy, więc i po-
            zycja giganta z redmond powili zaczyna słabnąć. Teraz MS walczy o rynek roz-
            wiazaniami prawnymi i lobbingiem, stąd ostanio forsowane w UE prawo patentowe
            oraz wspieranie wszystkich, którzy jakkolwiek mogą zaszkodzić konkurencji.
            Nie tak dawno "głosno" było o rabatach dla firm, które jako konkurencję
            w przetargach miały dostawców rozwiązań opartych na Linuxie.
            PS: ms jest taki swietny, ale serwis internetowy ms chodzi na unixie...
            Billowcom brakuje wiary w siebie?
        • Gość: CF Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.04, 22:05
          Zgadzam się z tobą. Spróbuj wysłać coś do ZUSu z innego systemu. A kto wysyła
          te dokumenty? Firmy które potrzebują mieć oryginalne oprogramowanie. I w ten
          sposób napędza się kasę producentowi jedynie słusznego systemu operacyjnego,
          jak wydaje mi się nie bez powodu.
        • Gość: Zwykły Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 09:00
          Linux to wielkie G**** - jeśli popatrzeć z pozycji zwykłego uzytkownika. Chyba
          ze ktoś kupi gotowy, skonfigurowany i ręce precz od czegokolwiek nowego.
          • cs137 Re: tylko jak nie MS to kto? 05.07.04, 10:36
            Gość portalu: Zwykły napisał(a):

            > Linux to wielkie G**** - jeśli popatrzeć z pozycji zwykłego uzytkownika. Chyba
            > ze ktoś kupi gotowy, skonfigurowany i ręce precz od czegokolwiek nowego.

            Nie wszyscy uzytkownicy są "zwykli". Tym "niezwykłym" Linux oferuje wiele zalet,
            których Windowsy nie mają.

            Windowsy budowano "od dołu". Najpierw był bardzo prościutki
      • Gość: fastviper Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:44
        A czemu MS miałby zniknąć ? Jest wspaniałą motywacją dla innych. Microsoft ma
        poprawić swoje postępowanie i grać uczciwie na rynku a nie znikać. Problem w tym
        że bez poważnych sankcji finansowych czy ograniczeń prawnych to nie będzie
        możliwe. A za te sankcje zapłacą oczywiście klienci bo nie ma konkurencji.

        Takie koło absurdu można przerwać tylko zabierając cześć mocy rynkowej
        microsoftowi. Niestety koncern ten dysponuje najlepszą na świecie armią
        prawników oraz pokaźną ilością przekupnych polityków. Do tego dochodzą
        całkowicie ślepi użytkownicy którzy swoją wiedzę informatyczną opierają o
        znajomość produktów giganta z Redmont. To dlatego właśnie np. programy
        antywirusowe uważane są za coś normalnego, to dlatego słaba wydajność sieciowa
        uważana jest za coś normalnego i dlatego wreszcie za normalne uważa się
        gigantyczne ceny wdrożeń popularnych systemów informatycznych (drogie to mogą
        być systemy specjalistyczne).

        Microsoft broni się stabilnością oprogramowania (od czasów windows 2000
        dopiero), wydajnością w grach i monopolem na przeglądarkę internetową. O ile z
        IE można walczyć zmuszając webmasterów do myślenia o tyle o stabilność i
        wydajność będzie konkurencji bardzo trudno. Taki np. RedHat czy Suse nadaje się
        tylko tam gdzie wydajność na desktopie jest drugorzędna wobec ceny.
        • Gość: lucyperek Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytasz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:22
          Nie znam większego gówna niz ten żałosny wynalazek Microsoftu. Z braku czasu
          używam tego świństwa, ale jak tylko złapię wolną chwile to wywalam to jednym
          kopem na śmietnik. Kiedy dojrzałem do legalizacji oprogramowania wywaliliśmy 98
          i kupiliśmy XP. ŻADEN program pracujący wczesniej pod 98 nie działał poprawnie.
          Edytory tekstów w 3 wydrukach na cztery zamiast polskich czcionek waliły puste
          dziury. Programy do faksowania nie dawały sie za Boga skonfigurować. Poważne
          aplikacje techniczne (np. Autocad) robiły co chciały. Używam wymiennych dysków.
          Po każdym włożeniu innego dysku (np. celem zrobienia kopii) ta kurwa żąda
          dzwonienia do centrum obsługi celem jakiejś ponownej autoryzacji. Zręczym kopem
          wywaliłem XP na śmietnik (kosztowało to nas sporo pieniędzy). Wróciliśmy do 98.
          Stabilnośc tego gówna jest taka, że przeciętnie raz na 3-4 miesiące trzeba
          formatowac dyski i instalowac ten chłam od nowa. Oczywiście nie można wywalić
          samego tylko Windowsa, zostawiajac programy. Wiec tak cały jeden dzien
          zmarnowany na robote idioty. Gdzieś na necie jest strona poświęcona kawałom n/t
          Microsoftu. Jeden jest taki :

          Przedmieścia Atlanty, gęsta mgła, samolot podchodzi do lądowania ale pilot ma
          cykora bo w zasadzie nie wie gdzie dokładnie jest. Nagle patrzy, a tu dziura w
          chmurze i wysoki budynek. Podlatuja więc blizej i dają znaki do ludzi w oknach.
          Widząc, że ich widzą drugi pilot pisze na dużej kartce : "GDZIE JA JESTEM ?" i
          wystawia na szybę. Ludzie łapią za flamastry i odpisują : "W SAMOLOCIE". Wtedy
          pierwszy pilot robi szybki manewr o 40st w lewo i szczęśliwe ląduje. Drugi nie
          może wyjść z podziwu : "Jak ci się to udało ?".
          "Widzisz" - mówi pierwszy - "na jasno zadane pytanie dostałem odpowiedź w 100%
          prawdziwą i w 100% bezużyteczną. Wiem , że koło lotniska w Atlancie jest biuro
          pomocy technicznej Microsoftu i tylko oni mogli udzielić takiej odpowiedzi.
          Wiedziałem więc gdzie jestem"
          • Gość: wojtek Re: Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytas IP: *.ztpnet.pl 05.07.04, 16:37
            System operacyjny to towar. Nikt nie zmusza klienta uważającego ten towar za
            g... do jego kupna. A jeżeli okaże się, że otoczenie używa "g..." bo ma inną
            opinię (ich prawo) i masz problem z wymianą danych, to spawa prosta - kto ma
            się dostosować ty, czy całe otoczenie?
            Niestety z reguły ludzie głoszący takie poglądy to zera, które w życiu niczego
            nie stworzyły. Twórcy potrafią docenić wysiłek innych.
            • Gość: lucyperek Re: Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:01
              > Niestety z reguły ludzie głoszący takie poglądy to zera, które w życiu
              niczego
              > nie stworzyły. Twórcy potrafią docenić wysiłek innych.

              Nie wiem czy to mnie nazywasz zerem, ale informuje uprzejmie, iż tworzę sporo
              (jesteśmy producentem wysokiej klasy sprzetu elektronicznego, więc co nieco
              wiemy na ten temat). Nie muszę natomiast byc twórca samochodów, by wyrazic sie
              krytycznie o aucie, które nigdy nie zapala jak tylko deszcz poleje.
              Wysiłek innych chłopczyku ma sens tylko wtedy gdy nie jest wysiłkiem samym w
              sobie (typowe polskie myślenie), tylko daje konkretne, wymierne wyniki. Tutaj
              wynikiem jest działający i sprawny produkt. W każdym innym przypadku mamy do
              czynienia z amatorską dłubaninką tak powszechną w Polsce.

              Windows nie do końca jest produktem rynkowym. Skoro całe inne oprogramowanie
              chodzi głównie pod łyndołsem, to trudno mówić o rynkowości. Ja jestem po prostu
              zmuszony do używania tego syfu.
              • Gość: tomek74 Re: Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytas IP: 194.205.123.* 07.07.04, 12:51
                "Windows nie do końca jest produktem rynkowym" - bardzo słuszna uwaga. Oto
                finalny produkt ustroju zwanego kapitalizmem
                • Gość: lucyperek Re: Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 13:09
                  > Oto finalny produkt ustroju zwanego kapitalizmem

                  Bez przesady, nie łączył bym tego za bardzo z kapitalizmem. Ktos po prostu
                  przeoczył w pewnej chwili, że oto tworzy sie zwyczajny monopol. Przecież na to
                  są przewidziane określone działania. Teraz dopiero gdy rozrost tego świństwa
                  przekroczył wszelkie granice złapano sie za łeb i sie kombinuje jak to
                  porozbijać. Wystarczyło wprowadzić wzorem przepisów homologacyjnych wprowadzić
                  wymóg, aby oprogramowanie dopuszczane na rynek produkowane było w wielu
                  wersjach, pracujacych pod różnymi systemami.
                  Może to zabrzmi śmiesznie, ale nadal uzywam niektórych starych programów
                  DOSowych, które pracuja wyśmienicie ! Szybko, niezawodnie i bezbłędnie.
                  • Gość: tomek74 Re: Stabilność łyndołsa ? Kpisz czy o droge pytas IP: 194.205.123.* 07.07.04, 16:51
                    A może rzeczywiście finalnym stadium kapitalizmu jest monopol? Tak sobię tylko
                    myślę...
          • Gość: DOKTOR MUREK TO JESTES GLUPI JAK NIE UMIESZ IP: 195.205.132.* 06.07.04, 09:51
            ZAINSTALOWAC POPRAWNIE WINDY, NIC DZIWNEGO, ZE CALY SWIAT RUCHA CIE W DUPE SFRUSTROWANY MATOLKU
            • Gość: lucyperek Tylko tyle potrafisz ? Niewele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:03
      • Gość: Jonek Istny gamoń IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 05.07.04, 18:25
        Oprócz windowsa na świecie jest od cholery systemów operacyjnych.
      • Gość: Informatyk Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.in2p3.fr 05.07.04, 19:11
        Linux i Open Source jest w stanie w znacznym stopniu wypelnic te luke, i zmusic
        firme Ms do chociaz minimalnego dbania o klienta. Niestety wsparcie dla Open
        Source jest ze wzgledu na uklady z MS bardzo silnie tlumione przez uzaleznione
        firmy. A slabosc oferowanych przez MS kodow jest niestety czesto dosyc zenujaca.
        Najlepszy dla klienta uklad to konkurencja na rynku.
      • Gość: gre Re: tylko jak nie MS to kto? IP: *.241.115.73.adsl.inetia.pl 05.07.04, 21:00
        poszukaj kogos w swoim otoczeniu z macintoshem - sprawdz system Mac OS X - drogie komputery ?
        przelicz swoje nerwy, reinstalacje, patche, wirusy itd - i ... zastanow sie ...

        pozdro
      • Gość: gre Macintosh forever IP: *.241.115.73.adsl.inetia.pl 05.07.04, 21:03
    • Gość: wojtek Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.ztpnet.pl 04.07.04, 20:45
      A czy jesteś pewny, że UE zarzucała tej firmie stosowanie zbyt wysokich cen?
      Bo mnie się wydaje że chodziło o coś całkiem innego.
      Wynikiem nagonki może być wzrost ceny produktów Microsoftu.
      • Gość: AdamC Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.sympatico.ca 04.07.04, 21:38
        Tez uwazam, iz logicznym wynikiem nagonki moze byc wzrost cen.

        Jakby nie bylo o to w wiekszosci zarzutow przedstawianych firmie Microsoft
        chodzi o to, ze aa niska stosunkowo cene systemu operacyjnego (W Kanadzie
        WindowsXP kosztuje srednio dzien, dla niektorych moze dwa dni pracy) Microsoft
        dolacza za duzo "bezplatnych" programow, ktore powinny kosztowac dodatkowa
        kase, jak dla przykladu Internet Explorer czy Windows Media Player.

        Przez to eliminuje konkurencje, ktora nie moze sprzedawac swoich produktow,
        ktore czasami sa marginalnie lepsze a czasami nie dorownuja darmowemu
        oprogramowaniu oferowanemu przez Microsoft (czy ktos jeszcze pamieta Netscape?).
        • cs137 Re: Microsoft: wszędzie kłopoty 04.07.04, 22:58
          Gość portalu: AdamC napisał(a):


          > Przez to eliminuje konkurencje, ktora nie moze sprzedawac swoich produktow,
          > ktore czasami sa marginalnie lepsze a czasami nie dorownuja darmowemu
          > oprogramowaniu oferowanemu przez Microsoft (czy ktos jeszcze pamieta Netscape?)
          > .

          Netscape sie przeistoczył w Mozillę, ktora jest z pewnością dużo lepsza od
          Explorera, i jest za darmo (właśnie sobie upgrade-nąłem wrsję 1.6 do 1.7).
          Mozilla ma tez zalete, że istnieje identyczna wersja na Linuxa.

          Ponieważ ja używałem juz Unixa w czasie, zanim jeszcze pojawiły się Windowsy (a
          nawet jeszcze zanim pojawił sie DOS!!!) więc dla mnie Linux jest absolutnie
          czyms naturalnym, a Windowsów używam tylko z koniecznosci, bo pewne popularne
          programy nie mają wersji Linuxowych.
          • Gość: SEm Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.rokita.com.pl / 212.244.170.* 05.07.04, 08:29
            Z tego, że ktoś z powodzeniem używa jakiś aplikacji nie wynika, że są łatwe w
            obsłudze. Łatwe w obsłudze są aplikacje, wybierane przez większość
            użytkowników jeśli mają ci uzytkownicy wybór. Można chyba przyjąć że
            uzytkownicy maja wybór, więc wniosek nasuwa się sam. Z autopsji mogę
            powiedzieć, że uczestniczyłem w kilku wdrożeniach środowisk desktopowych
            opartych na Linuxsie i sprawdza się tylko na końcówkach serwujących proste
            usługi (dostęp do systemu ERP jeśli jest wersja na linuxa) w żadnym wypadku
            Linux nie był wybierany jako środowisko chociażby porównywalne funkcjonalne z
            MS, podstawowym kryterium zawsze były niższe koszty uruchomienie i utrzymania.
          • Gość: aja74 Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: 212.244.166.* 05.07.04, 08:50
            Ze mozilla jest darmowa to jest OK tak? a ze IE jest dodawany darmowo to juz
            nie jest OK? Oj cos tu jest nie tak.

            Poza tym jak dla mnie Windows jest dobry i tyle. Do tego sa pod niego
            aplikacje dla mnie potrzebne.

            Co do jakichs wczesniejszych pomowien o pseudo inteligencji tych co z M$
            czerpia przyjemnosc i korzysci to jakies bzdury zacietrzewionych linuxowcow.
            Nie rozumie czemu tak piane toczycie? Przeciez nikt was nie zmusza do pracy pod
            M$ nikt zupelnie nikt siedzcie sobie natych Linuxach robcie swoje pisxcie
            darmowe aplikacje i udostepniajcie je na necie.

            Zapomnial bym o szkolach tam M$ panuje, ale sa szkoly gdzie jest Linux nie
            wspomne o uczelniach.
            Ale za wybor systemu operacyjnego nie ja decydujepodobnie jak w przypadku gdy
            Polska armia wybrala amerykanskie mysliwce, tak padlo i juz.

            Co do najbardziej stabilnych kompow z systemami to AS/400 ze swoim systemem
            jest nie do pobicia. Zaden mu nie dorownuje i nie ma o czym dyskutowac.
            Co wiecej chyba nie znalazl sie na nim jeszcze zaden wirus z tego co mi
            wiadomo tongue_out

            Podsumowujac
            Nie ma co sie klucis i obrazac. Kazdy do czegos przywykl, jeden woli auto z
            automatyczna skrzynia biegow drugi nie lubi automatow woli sam sie pobawic.
            Podobnie z systemami. I nie ma co ukrywac z windowsem lepiej sie pracuje nie
            jest tak bezpiecznie ale do tego by bylo bezpiecznie potrzeba dokupic
            oprogramowanie, ale za to w windowsie jest prosciej nie trzeba zbyt wiele
            wiedziec yb wiele zrobic.

            Pozdrawiam
            "Z punktu majac na uwadze ze ewentualna krytyka moze byc, tak musimy zrobic
            aby tej krytyki nie bylo tylko aplaus i zaakceptowanie ..."
            • Gość: rad_n Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.kujawsko-pomorskie.pl 06.07.04, 09:36
              [...]
              > I nie ma co ukrywac z windowsem lepiej sie pracuje nie
              > jest tak bezpiecznie ale do tego by bylo bezpiecznie potrzeba dokupic
              > oprogramowanie, ale za to w windowsie jest prosciej nie trzeba zbyt wiele
              > wiedziec yb wiele zrobic.

              Trudno powiedzieć, statystycznie osoby które są "za" Windowsami po prostu
              używają ich od wielu lat, a gdy chcą spróbować przesiadki na na praykład Linuxa,
              to starają się zrobić wszystko, aby na linuxie pracowało sie tak samo jak pod
              Windowsem. Zamiast zmienić swoje przyzwyczajenia, wymagają, aby Linux był dla
              nich "darmowym Windowsem". Ja używam Unixów od około 10-ciu lat i dla mnie praca
              z Linuxem jest intuicyjna, a praca pod Windowsem to praca wbrew
              przyzwyczajeniom. W pracy z Windowsem irytuje mnie jedno, zwykle nawet do
              najprostrzych czynności muszę szukać na sieci jakiegoś programu, gdzie pod
              Linuxem wystarcza napisanie prostego skryptu, pozatym w Linuxie jeśli mam jakąś
              czynność wykonać na na przykład 1000 plikach, to piszę skrypt raz, potem go
              zapuszczam i idę na kawę, a komputer pracuje sam, w Windowsie niestety pracować
              muszę ja, a komputer przez większość czasu się leni i czeka tylko gdzie mu
              kliknę myszką.
            • Gość: Chris Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: 155.57.160.* 06.07.04, 09:44
              Z punktu majac na uwadze ze ewentualna krytyka moze byc, tak musimy zrobic
              > aby tej krytyki nie bylo tylko aplaus i zaakceptowanie ..."
              ---------------------------------------------------------------
              i to jest bardzo piekna pojednawcza opinia.
              Pracuje juz pare lat glownie na HP-UX i przez caly okres rozwoju unix i windows
              tu gdzie jestem nikt nie zastanawial sie czy da sie uzywac tylko jeden z nich.
              Po prostu na tym etapie rozwoju oprogramowania systemowego uzywa sie obu bo w
              kazdym jest cos wartosciowego dla globalnego systemu informatycznego.
              Na dzen dzisiejszy nie bardzo jest w czym wybierac - a opinia laikow jest jak
              zwykle wazna bo jest ich duzo - oni wola latwe rozwiazania i tego nie da sie
              zmienic.

              pozdrawiam wszystkich niezadowolonych z systemu MS-Windows
    • Gość: Marek Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 08:38
      Ceny raczej nie opadną, ktoś przecież musi zrekompansować Microsoftowi te kary.
      Jak myślisz kto?
    • Gość: Linux Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 09:29
      LINUX RULE
    • Gość: Reader Jak nie wiadomo IP: *.mci.co.uk 05.07.04, 09:42
      o co chodzi to chodzi o pieniadze wink Tu nie chodzi o walke z monopolem ale o
      zabranie stosunkowo latwej kasy. 500 mln baksow piechota nie chodzi?

      Jak sie nie moze inaczej (na poziomie technologicznym, marketingowym) to zawsze
      mozna "komus dac w morde" w majestacie prawa i zabrac portfel...

      Gdyby jeszcze te zabrane Microsoftowi pieniadze w Europie dac linux'owcom (co i
      tak nie zmieni mojego zdania o sposobie walki z Microsoft'em) to jeszcze moglbym
      zrozumiec...

    • Gość: babariba Polska wg. Microsoftu IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 11:43
      www.joemonster.org/article.php?sid=2905
      za (tym razem): www.nasza.sokolka.org.pl
      • Gość: babariba Polska wg. Microsoftu... właściwy link... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 11:51
        ...mi się zepsuł.
        ma być: www.nasza.sokolka.org
    • Gość: OFIARA dialera Re: TP S.A: wszędzie kłopoty IP: 195.136.30.* 05.07.04, 20:06
      CZY DOŻYJĘ KIEDYŚ TAKICH DNI, KIEDY PRZECZYTAM:TP S.A: wszędzie kłopoty! NA
      RAZIE WSZĘDZIE SIĘ ODWOŁUJĄ CHOĆBY PRZECIĄGNĄĆ SPRWAWE JESZCZE PZEZ MIESIĄC.
      PYTANIE DO PRAWNIKOW:
      CZY MOŻNA SIĘ ODWOŁYWAĆ OD WYROKU WCZEŚNIEJ ZASĄDZONEGO PRZEZ INNY ORAN
      SKARŻĄCY?
      URZĄD OCHRONY KONSUMRNTOW I KONKURENCJI WYDAŁ WYROK W SPRAWIE " BŁEKITNEJ
      LINII" A OBECNIE Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty WYDAŁ TĄ SAMĄ
      DECYZJĘ
    • Gość: gienek Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:14
      przepraszm ze ie na temat ale mam problem. dostalem gierke i ma ona jekies
      dziwne rozszerzenie BIN. co mam z tym zrobic?
    • Gość: vegeinux LINUX-najtańszy, WEGETARIANIZM-najzdrowszy IP: *.portgdansk.pl 06.07.04, 07:50
      dlaczego ludzie najczęściej wybierają rozwiązania droższe (win-tfu-xpe) lub
      niezbyt zdrowe(mc-fat-people)?
      linux - to aurora i mandrake = łatwy w obsłudze, bezpieczny w internecie,
      darmowe i legalne oprogramowanie do wszystkich zastosowań (od filmow do jezyka
      c+).
      Debiana i innych poczatkujacym nie polecam bo ich obsluga wymaga nieco wiekszej
      wiedzy niz tej ktora posiada zwykly uzytkownik win-tfu-xpe.

      ..a wegetarianizm nie dosc ze jest zdrowszy (wystarczy poczytac co nieco "za
      darmo" na stronach www, to jeszcze jest o 20% tańszy). Jak ktos sie boi ze
      bedzie mu prakowac bialka zwierzecego to zawsze moze je sobie uzupelnic jajkami
      (ostanio naukowcy stwierdzili ze jedno jajko dziennie nie szkodzi) lub/i rybami.
      Moze to juz nie jest 'czysty' wegetarianizm ale zawsze zdrowszy od miesno-
      zernego stylu zycia.
      • Gość: DOKTOR MUREK ZAJEBISTY POST, DZIEKI :) IP: 195.205.132.* 06.07.04, 09:54
        • Gość: meerkat Dieta i Windows, a jakosc zycia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 10:05
          Panie doktorze- pyta pacjent. Co powinienem robic zeby dlugo zyc?

          -Powinien Pan wczesnie wstawac i wczesnie sie klasc-odpowiada lekarz- nie jesc
          zadnego miesa ani tluszczu, nie uzywac seksu i alkoholu oraz codziennie
          intensywnie sie gimanstykowac.

          I bede wtedy dlugo zyl?-pyta z nadzieja pacjent.

          -Tego nie wiem- odpowiada lekarz- ale zycie bedzie bedzie sie panu na pewno
          baaaardzo dluzyyylo!
    • Gość: Vedder Re: Microsoft: wszędzie kłopoty IP: *.tele2.pl 06.07.04, 12:22
      Dziwie sie, ze ktos chce jeszcze uzywac świndowsów. Ja sam od 8 lat pracuje na Macintoshu ( Billu
      wlasnie tworcy Maca- Jobsowi zajobal pomysl na świndowsy - tyle, ze skopiowal go nieudacznie) i nie
      ma chyba bardziej przyjaznego uzytkownikowi i intuicyjnego systemu operacyjnego. Dowod? Na
      Macintoshe ludzie nie pisza wirusow, bo te komputery sie lubi. Za to na świńdows... caly katalog
      chorob! Strzezcie sie ludzie świńdowsa!!!
    • Gość: Blong antywindowsowi fanatycy IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.07.04, 14:24
      owszem sa tysiace super doskonalych najlepszych systemow, ktore przypadkowe
      spoleczenstwo ............. nie uzywa

      ze statystyk /troche zaokraglanych na korzysc slabych/ na duzej probce
      uzytkownikow internetu - niecale 3 miliony dziennie
      linux 1%
      macos 1%
      macosx 1%
      freebsd 0.1%
      reszta to windows

      mozna przeklinac billa /jak to ostatnio jest modne/, mozna sie chwalic wlasna
      inteligencja w odroznieniu od tych kretynow co niewindowsowkich systemow nie
      uzywaja, ale mozna tez spojrzec na rzeczywistosc
      • Gość: Blong p.s. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.07.04, 14:29
        nie mialem nigdy problemy ani z 95 ani z 98 ani z 2000 ani z XP a to komputer
        to moje narzedzie pracy od wielu lat - jedyne mniej wiecej co czlowiek musi
        robic bo dobrej instalacji to sprawdzac latki i nie zasyfiac systemu smieciami
        jesli linuxowym specom te systemy sie ciagle sypia moze wina jest u nich /i
        niezdolnosci dobrej instalacji/ a nie u systemu smile

        p.p.s.
        mam znajomego fanatyka do linuxa i on reinstaluje windows mniej wiecej co
        miesiac smile))
        • Gość: lucyperek Re: p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 13:23
          > robic bo dobrej instalacji to sprawdzac latki i nie zasyfiac systemu smieciami
          > jesli linuxowym specom te systemy sie ciagle sypia

          tak, wszyscy fanatycy windowsowi mówia jedynie o enigmatycznej "dobrej
          instalacji", tyle że nie spotkałem jeszcze żadnego informatyka, który by
          powiedział na czym to dokładnie polega. Problem jest tu taki, że sami
          informatycy gówno wiedzą, a jedynie potrafią sprytnie udawać superekspertów.

          Nie zasyfiam kompa niczym zbędnym - to moje narzędzie pracy a nie śmietnik.
          Cały syf w tym, że z tygodnia na tydzień to wingówno się PRZEPOCZWARZA w sposób
          jedynie znany sobie. Obserwuję, jak (bez JAKIEGOKOLWIEK instalowania
          czegokolwiek nowego) średnio co kilka, kilkanascie dni ten chłam pracuje nie
          tylko gorzej, ale za każdym razem INACZEJ. I prosze mi tu nie chrzanic o
          jakichś tam speedyskach itp. W pewnej chwili dochodzimy do momentu, w którym
          wszystko tak zwalnia, że kurwicy można dostać, a w końcu ilość zawieszeń
          uniemożliwia normalną pracę. Mam wielu znajomych w firmach wydawniczych.
          Wszyscy mają to samo, a nie są to amatorzyny komputerowe. Średnio co 3-5
          miesięcy MUSZĄ całe gówno formatować i robic ponowne instalacje.

          " I siedzieli oni pod nagim DOS'em i nie wstydzili się tego"
          • Gość: Blong Re: p.s. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 13:42
            dobra instalacja polega na dobrych i zaktualizowanych sterownikach, nie
            ladowaniu tysiecy bzdur biegnacych w tle - instalujemy tylko to co
            potrzebujemy, mamy wszystkie patche, nie instalujemy kazdy freeware co widzimy
            itd. itp.
            u xp po zainstalowaniu wszystkiego co trzeba robimy backup systemu i potem nie
            ma juz zadnuych problemow, a jak sie cos sypnie naprz. z powodu wirusa to
            przywracamy
            co jakis czas zapuszczamy antywirus, scandysk i defragmentacje

            a to ze dla kogos jest mistyczne takie utrzymywanie systemu i mu sie ciagle
            sypie to juz nie moj problem, mnie i sporej liczbie znajomych co postepuja
            dokladnie tak samo /jak kazdy normalny czlowiek, ktory wie o co chodzi/ nic sie
            nie sypie ani nie zawiesza i nic nie trzeba ciagle formatowac i reinstalowac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka