Dodaj do ulubionych

Nawalony biskup

22.10.12, 12:27
bi.gazeta.pl/im/6/12715/m12715896,OWIADCZENIEJARECKIEGO.pdf
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12715675,Biskup_przeprasza_i_przyznaje_sie_do_jazdy_po_pijanemu.html?lokale=lodz
Dobrze, że nie mataczy.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 12:44
      oleg3 napisał:

      > bi.gazeta.pl/im/6/12715/m12715896,OWIADCZENIEJARECKIEGO.pdf
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12715675,Biskup_przeprasza_i_przyznaje_sie_do_jazdy_po_pijanemu.html?lokale=lodz
      > Dobrze, że nie mataczy.


      Dobrze. Zwłaszcza w porównaniu do Rydzyka który hurtem rozgrzeszał tych "po koniaczku".
      A czy wokół nikogo nie było? Nikt nie wiedział o sklonnościch?
      • oleg3 Re: Nawalony biskup 22.10.12, 13:04
        wikul napisał:

        > Dobrze. Zwłaszcza w porównaniu do Rydzyka który hurtem rozgrzeszał tych
        > "po koniaczku".

        A co Rydzyk ma do tego? Nie wiem czy Rydzyk "hurtem rozgrzeszał", ale zachowajmy proporcje. Rydzyk jest księdzem zakonnym, nie biskupem.

        > A czy wokół nikogo nie było? Nikt nie wiedział o skłonnościach?
        Typowe w chorobie alkoholowej. W rządzie, partii, Kościele i rodzinie.


        • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 13:40
          oleg3 napisał:

          > A co Rydzyk ma do tego? Nie wiem czy Rydzyk "hurtem rozgrzeszał", ale zachowajm
          > y proporcje. Rydzyk jest księdzem zakonnym, nie biskupem.

          Ale kawalarz z ciebie. Bardzo mnie rozbawiłeś. Rydzyk to więcej niż wszyscy biskupi razem wzięci. Dla wielu Polaków to prawie papież i największy autorytet.

          • g-48 Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 14:00
            bi.gazeta.pl/im/6/12715/m12715896,OWIADCZENIEJARECKIEGO.pdf
            A co powiesz o tym zachowaniu?
            • pikrat Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 15:03
              Oddaje sie w rece przelozonego? A to lobuz. A prawo karne w tym kraju to kutas, prosze wielebnego? To moze oddajmy sie w rece Boga?
              Czarna zaraza ponad prawem?
              • oleg3 Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 15:18
                pikrat napisał:

                > A prawo karne w tym kraju to kutas,

                A możesz wskazać fragment sugerujący, że bp Jarecki zamierza odpowiadać za wykroczenie/przestępstwo drogowe popełnione w Polsce przed watykańskim sądem?

                Nie zakładam złej woli tylko zwykłą głupotę. Sąd karny dla Warszawy nie może pozbawić bpa Jareckiego funkcji wikariusza generalnego archidiecezji warszawskiej, biskupa pomocniczego w tej diecezji i jeszcze paru innych funkcji kościelnych. Może go pozbawić uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi i ewentualnie zamknąć w pierdlu (mało realne z uwagi na konsekwencje wypadku). nakazać prace społeczne czy skazać na grzywnę.
                • pikrat Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 16:10
                  Oleg, Ciebie powinni wyswiecic bos pokretny jak rasowy biskup. Ja mam w nosie czy tego bishopa papiez kaze wybatozyc czy przytuli go do serca. Ja nie doczytalem w oswiadczeniu, ze jego fluorescencja zamierza poddac sie karze sprawiedliwosci swieckiej.
                  Niestety tego nie zrozumiales. Nie zakładam złej woli tylko zwykłą głupotę.smile
                  • oleg3 Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 16:17
                    pikrat napisał:

                    > Ja nie doczytal em w oswiadczeniu, ze jego fluorescencja zamierza poddac sie
                    > karze sprawiedliwosci swieckiej.

                    A jakby napisał w oświadczeniu, że będzie respektował wyroki sprawiedliwosci swieckiej., to byś dowodził, że stawia się ponad prawem.

                    • pikrat Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 21:24
                      Nie dowodzilbym bo na jakiej podstawie?

                      A co do meritum to wciaz nie przeczytalem slow potepienia pod adresem o. Sromotnika. Czyzby mialo to znaczyc, ze zgadzasz sie z tym iz po 'kieliszku koniaku' duchowny moze prowadzic auto?
                      Zdumiewajace, ze czlowiek inteligentny moze byc tak zafascynowany tym prostakiem z tytulem doktora mniemanologii.

                      \
                • dachs Tak sobie, na marginesie. 22.10.12, 16:20
                  oleg3 napisał:

                  > Nie zakładam złej woli tylko zwykłą głupotę.

                  Nierzadko, a nawet b. często zła wola jest wynikiem zwykłej głupoty.
                  To się oczywiście nie odnosi do nikogo na tym forum.
                  smile
              • jaceq Re:wikulec na polowaniu.... 22.10.12, 19:48
                pikrat napisał:

                > Oddaje sie w rece przelozonego? A to lobuz. A prawo karne w tym kraju to kutas,

                Z tego pdf-a wynika, że nie oddaje siebie w ręce przełożonego tylko swoje stanowisko w hierarchii. Całkiem słusznie, bo prawo karne nie może nałożyć na biskupa berufsverbota, tak samo prawo kanoniczne nie może nałożyć kary więzienia (i to na nikogo - ufff!!!), czyli oddziela cesarskie od boskiego, co mi się podoba.

                Z tego co pamiętam, to JE nie pierwszy numer, a wśród hierarchii sporo jest nałogowych alkoholików *, od Jego Metropolitalności Gdańskiej poczynając. Będę się przyglądał (i nie tylko ja), co zrobi prawo karne z biskupem, a przy okazji uprzedzam, że z całą pewnością więcej sympatii będę miał do biskupa nie wylewającego za kołnierz, niż do prokuratura/sędziego, który będzie sobie chciał zapewnić zbawienie wieczne np. umarzając sprawę wytrychem niskiej szkodliwości społecznej, czy jakimkolwiek innym. Oto osoba publiczna, na której ciąży obowiązek tzw. świecenia (przykładem) i nie ma zmiłuj: najwyższy wymiar kary przewidziany za jazdę na fleku (żeby nie było: "biskup to może, a ja nie mogę?"), może być ewentualnie jakaś mała ulga za zademonstrowanie w sądzie kwitów, że sobie wszył cośtamcośtam w zad, co się zwykle wszywa pijaczkom.

                _________________
                *) skala zjawiska jest ogromna, do tego stopnia, że powinno się rozważyć profilaktyczne odebranie prawa jazdy, broni myśliwskiej, nart itp. wszystkim klechom w momencie przywdziania purpury - świat byłby o wiele bezpieczniejszy.
            • wikul gó...arz na polowaniu.... 22.10.12, 15:23
              gó...-48 napisało:

              > A co powiesz o tym zachowaniu?

              Nie zauważyłes kto jechał tym samochodem? A teraz won cymbale, nie obsrywaj wątka Olegowi.
          • oleg3 Re: Nawalony biskup 22.10.12, 14:08
            wikul napisał:

            >Dla wielu Polaków to prawie papież i największy autorytet.

            Prawie papież . A kiedy odbyło się prawie konklawe?
            • pikrat Re: Nawalony biskup 22.10.12, 15:08
              oleg3 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > >Dla wielu Polaków to prawie papież i największy autorytet.
              >
              > Prawie papież . A kiedy odbyło się prawie konklawe?

              No i odpowiedziales sobie zam na w innym watku zadane pytanie o to, kto jest hipokryta. Ty z pewnoscia nim jestes. Skad ten 'uczony' wniosek? - Bos, hipokryto, zareagowal na 'prawie papiez, a nie na to co kaplan wszystkich hipokrytow mowil o koniaczku wypitym przez duchownego. Mozna tez sadzic, ze bzykniecie dzieciaczka przez duchownego bedzie rownie malo znaczace no i zagranica nie powinna sie dowiedziec. Pocalujta w doopsko tego waszego guru. Wstyd!
              \
            • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 15:18
              oleg3 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > >Dla wielu Polaków to prawie papież i największy autorytet.
              >
              > Prawie papież . A kiedy odbyło się prawie konklawe?

              Kolejne dobre pytanie. Niektórzy twierdzą że poczas ostatniego wielkiego pochodu, ale ja im nie wierzę. Osobiście uważam że to "konklawe" twa juz wiele lat. To jest tzw. nieformalne pełzające konklawe.
    • hymenos Re: Nawalony biskup 22.10.12, 15:11
      oleg3 napisał:

      > Dobrze, że nie mataczy.

      Pewnie, że dobrze. Jak mu zabiorą prawo jazdy i dostanie wyrok będzie całkiem dobrze.
    • ada08 Biskupia Skrucha 22.10.12, 20:14
      Taki napis przeczytałam na ekranie oglądając jakiś program informacyjny na w/w temat.
      Naprawdę. Tak było napisane: Biskupia Skrucha.
      Wyglądało to jak imię i nazwisko (kobiece wprawdzie).
      Jak, nie przymierzając, jakaś Reduta Ordona.
      smile
      Przypomniało mi się, że gdy byłam mała i już umiałam czytać, ale jeszcze nie znałam historii Polski, to byłam przekonana, że Reduta Ordona, którą widziałam napisaną na ulicznych tabliczkach w moim miescie, była panią o imieniu Reduta a o nazwisku Ordona.
      No. Tak mi się przypomniało bez sensu smile
      a.
      • jaceq Re: Biskupia Skrucha 22.10.12, 20:17
        > Naprawdę. Tak było napisane: Biskupia Skrucha.
        > Wyglądało to jak imię i nazwisko (kobiece wprawdzie).

        Mnie to by wyglądało bardziej na nazwę miejscowości gdzieś na wschodnim Mazowszu. wink
        • wikul Re: Biskupia Skrucha 22.10.12, 20:30
          jaceq napisał:

          > > Naprawdę. Tak było napisane: Biskupia Skrucha.
          > > Wyglądało to jak imię i nazwisko (kobiece wprawdzie).
          >
          > Mnie to by wyglądało bardziej na nazwę miejscowości gdzieś na wschodnim Mazowsz
          > u. wink


          To te miejscowości które kiedyś należały do jakiegoś biskupstwa np.Kazimierz Biskupi, Papienie Biskupie, Sobienie Biskupie itp.

          pl.wikipedia.org/wiki/Sobienie_Biskupie
          • jaceq Re: Biskupia Skrucha 22.10.12, 20:35
            > Kazimierz Biskupi, Papienie Biskupie, Sobienie Biskupie ...

            ... Pycha Biskupia, ale Skrucha??? To spora nowość. wink
    • qwardian Re: Nawalony biskup 22.10.12, 21:27

      Na szczęście biskupowi nic się nie stało, a wypić każdy może, my katolicy jesteśmy towarzyscy I nie potrafimy sobie odmówić. Szkoda fury, ale polscy mechanicy potrafią cuda czynić...
      • jaceq Re: Nawalony biskup 22.10.12, 21:45
        > polscy mechanicy potrafią cuda czynić...

        ...a Qwardian odkupi tojotkę lekko bitą za grosze (ubezpieczenie nic nie wypłaci - tu nawet biskup żadnych cudów nie uczyni, a cuda mechaników trzeba posmarować).
        • qwardian Re: Nawalony biskup 22.10.12, 22:11


          Wiara jest naszą katolików polisą ubezpieczeniową. Ja wierzę, ze samochód ponownie będzie miał zainstalowany zderzak i światła w przeciągu tygodnia..

          • jaceq Re: Nawalony biskup 22.10.12, 22:22
            > Wiara jest naszą katolików polisą ubezpieczeniową

            Na szczęście tak policja jak i firmy ubezpieczeniowe mają taką polisę głęboko... gdzieś. Współczuję "wędkarzowi" z rybką nad zderzakiem, który się w razie czego powoła na taką polisę i powie, ze tylko taką ma. A właściwie - to wcale nie współczuję.

            > będzie miał zainstalowany zderzak i światła

            Ależ oczywiście. Tylko zapłaci za to z własnej kieszeni.
            • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 23:28
              jaceq napisał:

              > Ależ oczywiście. Tylko zapłaci za to z własnej kieszeni.

              No, niewiem. Za ośmielenie sie ukarania abpa Michalika mandatem zaplacił policjant.

              www.wiadomosci24.pl/artykul/glupi_policjant_z_ustrzyk_dolnych_157997.html
              • wikul Cudowne pomniejszanie zawartości 22.10.12, 23:30
                ... w wydychanym powietrzu.

                www.strazmiejska.waw.pl/aktualnosci/srodmiescie/1489-20-10-2012-kierowca-wydmuchal-ponad-3-promile.html
              • jaceq Re: Nawalony biskup 23.10.12, 09:11
                > jaceq napisał:

                > No, niewiem. Za ośmielenie sie ukarania abpa Michalika mandatem zaplacił policj
                > ant.

                Ubezpieczalnia to jednak nie policja. Absolutnie każda polisa ma klauzulę, że w przypadku jazdy po pijaku nici z odszkodowania. Obawiam się, że miasto może odstąpić od wyegzekwowania od pijaka odszkodowania za zniszczenia w pasie drogowym (no bo to przecież biskup! (/euro/posieł! /senator! /inny dupek!)). Gdyby jednak nie odstąpiło, mogłoby to kosztować JE i kilkadziesiąt tysięcy. Zapłaciłyby strzyżone owieczki, a jeśli odstąpią, to zapłacę m.in. i ja.

                Cytat
                "Jak udało nam się ustalić, duchownego z komendy odebrał przedstawiciel archidiecezji warszawskiej, w której ks. Piotr J. jest biskupem pomocniczym."


                Normą wobec tzw. zwykłych ludzi jest zabieranie trzypromilowców do wytrzeźwiałki, że tak powiem, "z urzędu". Policjanci nigdy nie proponują sprawcom wypadków/dzwonów po pijaku, by ktoś po nich przyjechał. Widać archidiecezja ma specjalne siły szybkiego reagowania na takie okazje. Przypuszczam, że były w ruchu nerwowe telefony na Miodową, do Mostowskich i patrol już wiedział, jak się zachować, biskup w cywilu nie musiał nawet nikomu mówić kim jest.
          • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 23:24
            qwardian napisał:

            > Wiara jest naszą katolików polisą ubezpieczeniową. Ja wierzę, ze samochód ponow
            > nie będzie miał zainstalowany zderzak i światła w przeciągu tygodnia..

            I do następnego puknięcia. Właśnie w tle słyszę płacz matki ktrej dzieci zabiła zaamfetinowana kierownica.
            • qwardian Re: Nawalony biskup 23.10.12, 00:32


              Właśnie w tle słyszę płacz matki ktrej dzieci zabiła > zaamfetinowana kierownica.

              To są halucynacje...

              -
              "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
              Zygmunt Bauman
              www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
              • wikul Re: Nawalony biskup 23.10.12, 01:24
                qwardian napisał:

                > To są halucynacje...

                Placz zrozpaczonej matki to dla ciebie halucynacje?

                nasygnale.pl/kat,1025341,title,Nacpana-20-latka-zabila-dwoch-chlopcow-na-pasach,wid,15003904,wiadomosc.html?ticaid=6f649
    • wikul Re: Nawalony biskup 22.10.12, 23:37
      ...Obecnie jest opiekunem Akcji Katolickiej w archidiecezji warszawskiej. To ważne, bo angażuje się choćby w akcje propagujące abstynencję wśród Polaków. Podczas jednej z pielgrzymkowych homilii bp Jareck przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, który "w swej służbie narodowi i Kościołowi bardzo zwracał uwagę na wielką rolę trzeźwości". Mówił też o "wytycznych Episkopatu Polski dla kościelnej działalności trzeźwościowej", w których opisano zadania duszpasterstwa trzeźwości. - Pamiętamy ciągle obowiązujące hasło, że dobrowolna, całkowita abstynencja wielu powinna prowadzić do trzeźwości wszystkich - napominał bp Jarecki. ...

      www.fakt.pl/Czy-to-pijany-biskup-mial-wypadek-Afera-z-biskupem-Uderzyl-w-latarnie-samochodem,artykuly,183013,1.html
      • pikrat Re: Nawalony biskup 23.10.12, 08:54
        wikul napisał:

        ...Obecnie jest opiekunem Akcji Katolickiej w archidiecezji warszawskiej. To
        > ważne, bo angażuje się choćby w akcje propagujące abstynencję wśród Polaków. P
        > odczas jednej z pielgrzymkowych homilii bp Jareck przypomniał słowa Prymasa Tys
        > iąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, który "w swej służbie narodowi i Kościo
        > łowi bardzo zwracał uwagę na wielką rolę trzeźwości"
        .

        Witam biskupa w gronie ateistow................ chyba nikt juz nie wierzy, ze to czlowiek wierzacy. Te wszystkie hokus - pokus to oni robia dla pieniadzy majac do czyniania z naiwnymi, ktorzy gotowi ich na niezlym poziomie utrzymywac.

        Pijany biskup prowadzac auto byl potencjalnym morderca, ale pewnie nie raz cos tam bajdurzyl o ochronie zygoty..........
      • jaceq Re: Nawalony biskup 23.10.12, 09:28
        > Pamiętamy ciągle obowiązujące
        > hasło, że dobrowolna, całkowita abstynencja wielu powinna prowadzić do trzeźwoś
        > ci wszystkich - napominał bp Jarecki. ..

        Wiadomo, że najaktywniej z alkoholizmem walczą alkoholicy. Podobno nawet PARPA silnie zasilona jest nałogowcami. Pamiętam takiego posła Marię Jackowskiego, który - nawalony jak perszyng - z ambony sejmowej prawił homilię umoralniającą, między innymi ekskomunikował w niej także alkoholików.
        • ada08 Re: Nawalony biskup 23.10.12, 18:17
          jaceq napisał:

          > Wiadomo, że najaktywniej z alkoholizmem walczą alkoholicy.

          A z narkomanią narkomani.
          Były senator ma teraz proces, a kiedyś pryncypialnie głosował za ustawą antynarkotykową.

          Ciekawe, czy przemoc w rodzinie najaktywniej zwalczają ci, którzy regularnie znęcają się nad członkami swojej rodziny?
          a.
          • dachs Taki wierszyk gdzieś znalazłem 23.10.12, 19:01
            ada08 napisała:

            > Ciekawe, czy przemoc w rodzinie najaktywniej zwalczają ci, którzy regularnie zn
            > ęcają się nad członkami swojej rodziny?

            Gdybym porządny był w młodości
            nie mógłbym dziś powiedzieć wiele
            o ludziach pokrzywdzonych w złości,
            ani co czują krzywdziciele.

            Gdybym cnotliwy był za młodu,
            dziś patrzyłbym na cnotę krzywo,
            chutliwy starzec z rzadką brodą
            może bym ganił waszą miłość.

            Gdybym był mądrym młodzieniaszkiem
            nie miałbym nigdy zrozumienia
            dla tych co z czołem niskim, płaskim
            mozolnie prą do przeznaczenia.

            Gdybym uczciwym był młodzieńcem
            nie mógłbym sądzić dziś złodzieja.
            Nie wiedziałbym, że życie czasem
            bywa piękniejsze, niż nadzieja.

            Gdybym był zawsze sprawiedliwy,
            uczciwy, mądry, pełen cnoty,
            dziś, kiedy jestem starcem siwym,
            nic nie miałbym już do roboty.
            • rycho7 spowiedz gaduly 23.10.12, 19:17
              dachs napisał:

              > Gdybym porządny był w młodości
              > nie mógłbym dziś powiedzieć wiele

              Mylisz sie. Ja z ma niemiecka mentalnoscia stawalem na glowie aby byc porzadnym w mlodosci. Tym wiecej moge powiedziec dzis o rzeczywistosci. Twojej rzeczywistosci.

              Spowiednik rozkazal Ci propagowanie relatywizmu moralnego?
            • ada08 Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 24.10.12, 18:08
              Mam nadzieję, Borsuku, że ten okropny wierszyk nie jest Twego autorstwa!
              a.
              • dachs Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 24.10.12, 18:36
                ada08 napisała:

                > Mam nadzieję, Borsuku, że ten okropny wierszyk nie jest Twego autorstwa!

                Skoro tak piszesz, to muszę Cię zmartwić. Mojego.
                Po Twoim wyroku podoba mi się jakoś troche mniej.
                Ale przy wydźwięku obstaję. smile
                • ada08 Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 25.10.12, 09:06
                  Ale Twoją prozę lubię smile

                  Wracając do wydźwieku, ja się z nim, w większości, nie zgadzam. Zdajesz się bowiem dowodzić, że krzywdzenie ludzi, głupota, nieuczciwość, niesprawiedliwość to święte prawa młodości, w dodatku słuszne i pożyteczne, bo na starość przemienią się pracowicie w empatię, mądrość, uczciwość i sprawiedliwość. A co jeśli te wady nie zamienią się z wiekiem w zalety, tylko się, jako wady, rozwiną?

                  Zgadzam się natomiast z przesłaniem drugiej zwrotki, ale ona w ogóle nie pasuje do całości, powinna występować jako utwór samodzielny smile
                  a.
                  • dachs Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 25.10.12, 09:39
                    ada08 napisała:

                    > Ale Twoją prozę lubię smile


                    > Wracając do wydźwieku, ja się z nim, w większości, nie zgadzam. Zdajesz się bow
                    > iem dowodzić, że krzywdzenie ludzi, głupota, nieuczciwość, niesprawiedliwość to
                    > święte prawa młodości, w dodatku słuszne i pożyteczne, bo na starość przemieni
                    > ą się pracowicie w empatię, mądrość, uczciwość i sprawiedliwość. A co jeśli te
                    > wady nie zamienią się z wiekiem w zalety, tylko się, jako wady, rozwiną?
                    >
                    > Zgadzam się natomiast z przesłaniem drugiej zwrotki, ale ona w ogóle nie pasuje
                    > do całości, powinna występować jako utwór samodzielny smile

                    A mnie się zdawało, że wszystkie zwrotki są właściwie drugą, tylko w innych okolicznościach.
                    Nie miałem na myśli tego, że wymienione wady są pożyteczne, ale to, że ludzie nieskazitelni, prawiąc nam o cnotach, tak naprawde nie maja pojęcia o czym mówią.
                    Gdybym był Agnieszką Osiecką napisałbym:
                    "Czy sąd nad Wisła kiedys błądził?
                    Wysoki sądzie, jazda, spróbuj."

                    Ale nie jestem smile
                    • ada08 Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 25.10.12, 11:30
                      dachs napisał:

                      >
                      > A mnie się zdawało, że wszystkie zwrotki są właściwie drugą, tylko w innych oko
                      > licznościach.

                      Nie, nie są.

                      > Nie miałem na myśli tego, że wymienione wady są pożyteczne, ale to, że ludzie n
                      > ieskazitelni, prawiąc nam o cnotach, tak naprawde nie maja pojęcia o czym mówią
                      > .

                      No to nie bardzo Ci wyszło wyeksplikowanie tej myśli, bo dowodzisz, że aby "prawić o cnotach" nie wystarczy być ofiarą czyjegoś okrucieństwa, głupoty, niesprawiedliwości... Nie wystarczy też być ich świadkiem. Trzeba być sprawcą, tylko sprawca okrutny, głupi, niesprawiedliwy (oczywiście kiedyś tam, dawno, gdy był młody) "ma pojęcie o czym mówi". Inni nie mają pojęcia.

                      > Gdybym był Agnieszką Osiecką napisałbym:
                      > "Czy sąd nad Wisła kiedys błądził?
                      > Wysoki sądzie, jazda, spróbuj."
                      >

                      A co niby wysoki sąd miałby spróbować? Ukraść? Zabić? Usiąść za kierownicą po pijaku? Wtedy miałby większe prawo sądzić?

                      > Ale nie jestem smile

                      No i dobrze, bo też miewała słabsze chwile smile
                      a.
                      • rycho7 bardzo ciekawy problem 25.10.12, 19:19
                        ada08 napisała:

                        > A co niby wysoki sąd miałby spróbować? Ukraść? Zabić? Usiąść za kierownicą po p
                        > ijaku? Wtedy miałby większe prawo sądzić?

                        Oczywiscie nie. Ale nie to jest problemem. Problemem jest to co sad rzeczywiscie ma robic, jaka jest jego rola.

                        Co sadowi zostaje z trojpodzialu wladzy?

                        Czy sad zajmuje sie prawem czy sprawiedliwoscia?

                        Czy sad obcuje z litera czy z duchem prawa? Czy jest zelazna piescia Prawa Boskiego?

                        Czy sad jest zbrojnym ramieniem ministra finansow?
                        • ada08 Re: bardzo ciekawy problem 26.10.12, 08:59
                          rycho7 napisał:

                          >
                          > Oczywiscie nie. Ale nie to jest problemem. Problemem jest to co sad rzeczywisci
                          > e ma robic, jaka jest jego rola.
                          >
                          > Co sadowi zostaje z trojpodzialu wladzy?
                          >
                          > Czy sad zajmuje sie prawem czy sprawiedliwoscia?
                          >
                          > Czy sad obcuje z litera czy z duchem prawa? Czy jest zelazna piescia Prawa Bosk
                          > iego?
                          >
                          > Czy sad jest zbrojnym ramieniem ministra finansow?

                          Słowa "sąd" i "wysoki sądzie" mają w cytacie z Osieckiej wydźwięk ironiczny. Nie chodzi w nich o trzecią władzę, a o piątą, czyli opinię publiczną, nawet jeśli jest tylko jednostkowa smile
                          a.
                      • dachs Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 25.10.12, 20:30
                        ada08 napisała:


                        > A co niby wysoki sąd miałby spróbować? Ukraść? Zabić? Usiąść za kierownicą po p
                        > ijaku? Wtedy miałby większe prawo sądzić?

                        Nie, większego prawa by oczywiście nie miał. Ale ja zawsze oceniałem ludzi wg. tego co robia, i kim są, a nie wg. tego co robili i kim byli.
                        Jednostka o takim nastawieniu nie tylko łatwiej akceptuje grzechy przeszłości, ale jest w stanie ocenić płynące z nich doświadczenie. Zwłaszcza gdy chodzi o osądzanie innych ludzi.
                        Przykładowo facet, który w życiu nie wypił kropli akoholu może mi godzinami truć o jego szkodliwości i mnie nie przekona. Facet, który pił i się przemógł, gromiąc alkohol, będzie dla mnie po prostu bardziej wiarygodny. Po prostu w takim wypadku mam pewność, że wie o czym mówi.
                        • ada08 Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 26.10.12, 08:57
                          dachs napisał:

                          > Przykładowo facet, który w życiu nie wypił kropli akoholu może mi godzinami tru
                          > ć o jego szkodliwości i mnie nie przekona. Facet, który pił i się przemógł, gro
                          > miąc alkohol, będzie dla mnie po prostu bardziej wiarygodny. Po prostu w takim
                          > wypadku mam pewność, że wie o czym mówi.
                          >

                          Borsuku, ale ten facet, który w życiu nie wypił kropli alkoholu to może być DDA. Czy i w tym wypadku będziesz utrzymywał, że on nie wie o czym mówi? No, już kto jak kto, ale on na pewno wie. Jest równie wiarygodny jak jego (niegdyś) pijący rodziciel. Każdy z nich ma swoją opowieść. Tylko Ty, nie pojmuję dlaczego, uparłeś się patrzeć na rzeczy z jednej tylko strony - bezpośrednich sprawców zdarzeń, tylko oni są dla Ciebie wiarygodni i tylko oni mają prawo osądzać podobnych sobie.
                          a.
                          • dachs Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 26.10.12, 11:14
                            ada08 napisała:

                            > Borsuku, ale ten facet, który w życiu nie wypił kropli alkoholu to może być DDA
                            > . Czy i w tym wypadku będziesz utrzymywał, że on nie wie o czym mówi? No, już k
                            > to jak kto, ale on na pewno wie. Jest równie wiarygodny jak jego (niegdyś) piją
                            > cy rodziciel. Każdy z nich ma swoją opowieść. Tylko Ty, nie pojmuję dlaczego, u
                            > parłeś się patrzeć na rzeczy z jednej tylko strony - bezpośrednich sprawców zda
                            > rzeń, tylko oni są dla Ciebie wiarygodni i tylko oni mają prawo osądzać podobny
                            > ch sobie.

                            Nie, nie upieram się. Mnie chodzi raczej o to, aby z góry nie wykluczać ludzi z naganną przeszłością, pod warunkiem naturalnie że z ta przeszłością definitywnie zerwali i zmienili się.
                            Denerwuje mnie, gdy ludzie "bezgrzeszni" uzurpują sobie prawo potepiania "grzeszników" i uważania sie za lepszych.
                            Akceptować to mogę wyłacznie w jednym wypadku. Gdy mam pewność, ze "bezgrzeszny" był wodzony na pokuszenie, że miał okazję i możliwości, ale nie dał się.

                            A przykład z DDA - efektowny. Wiem, że przytoczyłaś go by zbić moje niepochlebne twierdzenie o kompetencjach ludzi, którzy nigdy nie pili. I takie twierdzenie Twój przykład zbija.
                            Ale gdym zamiast sformułowania "w życiu nie wypił kropli akoholu" napisał: "nie miał z alkoholem żdnych doświadczeń", to przykład z DDA juz nie pasuje. A przecież o te doświadczenia tu chodzi.
                            • rycho7 sa jedynie niedostatecznie zdiagnozowani 26.10.12, 19:47
                              dachs napisał:

                              > Denerwuje mnie, gdy ludzie "bezgrzeszni" uzurpują sobie prawo potepiania "grzes
                              > zników" i uważania sie za lepszych.

                              Top wyglada na tekst starca przyblizajacego sie do Chrystusa. Przestales sie bac ekskomuniki?

                              Ja czuje sie jak Chrystus, pierwszy nie rzucam kamieniem.
                              • dachs Re: sa jedynie niedostatecznie zdiagnozowani 26.10.12, 21:38
                                rycho7 napisał:


                                > Top wyglada na tekst starca przyblizajacego sie do Chrystusa.
                                Nie, dlaczego? Zawsze tak uważałem

                                > Przestales sie bac ekskomuniki?

                                A to co znowu?
                                Nie bałem sie jej, ze zrozumiałych względów, gdy wystepowałem z kościoła, czyli dokonywałem aktu apostazji.
                                Nię bałem się jej, z jeszcze bardziej zrozumiałych względów, gdy do kościoła wracałem.
                                Morał, Rychu: człowiek który postepuje zgodnie z własnym sumieniem nie ma powodów do strachu.
                                >
                                > Ja czuje sie jak Chrystus, pierwszy nie rzucam kamieniem.

                                Ale jako drugi, to czym?
                          • rycho7 Re: Taki wierszyk gdzieś znalazłem 26.10.12, 19:53
                            ada08 napisała:

                            > Borsuku, ale ten facet, który w życiu nie wypił kropli alkoholu to może być DDA

                            Ostatnio zajmowalem sie tym zagadnieniem zbrodniczo bo w prywatnym interesie. Kazeina szkodzi mi zdecydowanie. Antyutleniacze z czerwonego wina zdecydowanie nie szkodza. Co mnie ma obchodzic opinia kefirozlopa anty-someliera?
          • rycho7 Re: Nawalony biskup 23.10.12, 19:27
            ada08 napisała:

            > jaceq napisał:
            >
            > > Wiadomo, że najaktywniej z alkoholizmem walczą alkoholicy.
            >
            > A z narkomanią narkomani.

            Ze zlasowanymi mozgami nie wiedza co to alkoholizm i narkomania. Malo jest tych, ktorzy walcza z beneficjentami. Przykladowo z takim Rapackim, Tuskiem, Kaczynskim, Rydzikiem, ...
    • mrs.courvoisier zacny biskup 23.10.12, 07:38
      niezboczony jak inni
      • hymenos Re: zacny biskup 23.10.12, 08:57
        mrs.courvoisier napisał:

        > niezboczony jak inni

        Tego nie wiesz.
        • mrs.courvoisier Re: zacny biskup 23.10.12, 10:02
          ma stresy
    • qwardian Re: Nawalony biskup 23.10.12, 11:28

      Na Aqua ujawnił się klub anonimowych abstynentów....
    • oleg3 Wina i kara 23.10.12, 11:36
      Bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, stawił się dziś o godz. 8 rano w budynku śródmiejskiej policji przy ul. Dzielnej. Tam policjant prowadzący dochodzenie przedstawił mu zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Biskup przyznał się do stawianego mu zarzutu. Policjant zaproponował uzgodnioną wcześniej z prokuraturą karę: osiem miesięcy ograniczenia wolności i cztery lata zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów. I biskup ją zaakceptował.

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12721972,Kara_dla_biskupa__8_mies__prac_spolecznych_za_wypadek.html
      • jaceq W jaki sposób można ograniczyć biskupowi wolność? 23.10.12, 12:01
        Przyklejając mu nakrętki do flaszek jakimś super-glue?


        > uzgodnioną wcześniej z prokuraturą karę

        I o to właśnie zdaje się chodziło.


        > Policjant zaproponował

        Uuuch! Po doświadczeniach z Michalikiem nie chciałbym się znaleźć w skórze składającego takie propozycje.
        • oleg3 Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:07
          jaceq napisał:

          "Ograniczenie wolności" znajduje się na liście kar, które może stosować polski sąd.
          Wysokość kary ci nie odpowiada czy podziwiasz pijarowską skuteczność kurii?

          W mojej ocenie kara jest adekwatna do czynu. Musi ją jeszcze zaklepać sąd.
          • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:18
            Zastanawiam się tylko, jak w tytule.
            Karę też uważam za adekwatną, z malutkim wyjątkiem: otóż mam wątpliwości, czy można oddać nałogowemu alkoholikowi prawko już po 4 latach?
            Czy biskup zgodziłby się np. na chodzenie po parkach celem sprzątania psich gòwienek przez 8 miesięcy, powiedzmy po 4 godziny dziennie, 5 dni w tygodniu? Jeśli jest pokorny, gotów służyć swojej gminie (jak im nakazuje św. Paweł), to powinien się zgodzić. Tak, taka kara wydaje mi się adekwatna, pod warunkiem równoczesnego opróżnienia więzień z pijanych rowerzystów.
            • oleg3 Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:28
              > Czy biskup zgodziłby się np. na chodzenie po parkach celem sprzątania psich g&#
              > 242;wienek przez 8 miesięcy, powiedzmy po 4 godziny dziennie, 5 dni w tygodniu?

              Dlaczego chcesz poniżenia Jareckiego? Dlatego, że jest biskupem? Może wykonywać inne prace społeczne, z większym pożytkiem dla społeczeństwa.
              • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:42
                Zbieranie psich gòwienek nie jest poniżeniem, tylko bardzo użyteczną dla społeczności (w tym także, a być może nawet głównie dla wiernych archidiecezji). Sądzisz, że biskup nie ma umiejętności do wykonywania tej stosunkowo prostej pracy?
                • pikrat Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:46
                  jaceq napisał:

                  > Zbieranie psich gòwienek nie jest poniżeniem, tylko bardzo użyteczną dla s
                  > połeczności (w tym także, a być może nawet głównie dla wiernych archidiecezji).
                  > Sądzisz, że biskup nie ma umiejętności do wykonywania tej stosunkowo prostej p
                  > racy?
                  >
                  >

                  Oleg chcialby aby biskup w ramach kary nauczal....... wink
                  • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:54
                    > Oleg chcialby aby biskup w ramach kary nauczal....... wink


                    ...najlepiej o tym, że żłopanie gorzały jest be w oczach Panabozi... wink
                    • dachs Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 17:43
                      jaceq napisał:

                      > ...najlepiej o tym, że żłopanie gorzały jest be w oczach Panabozi... wink

                      I właśnie o tym będzie nauczał.

                      wyborcza.pl/1,75248,12724722,Kara_dla_bp__Jareckiego__Warsztaty_dla_sprawcow_wypadkow.html
                      Bo któż lepiej przekaże, jak niedobrze jest jeździć po pijanemu, od znawcy tematu?

                • kalllka Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:51
                  bardzo ma. ale najbardziej gdy rozumie i czuje , ze zbieranie' gowna' to kara i pokuta.
                  dokladnie za to, co sam narobil.
                  • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:53
                    dokładnie tak.
            • kalllka Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:35
              warunkowanie wykonywania, zgodnie z litera- prawa, oproznieniem wiezien z 'pijanych rowerzystow' jest forma terroru.
              • pikrat Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:49
                Twoje wystepy na tym forum tez sa forma terroru. Zastanawiam sie za jaka kare zmuszam sie do czytania tych bredni. Pewnie sobie odpusze.
              • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 12:51
                Moja Droga, biskup popełnił przestępstwo (i będzie figurował w rejestrze skazanych) o tyle groźniejsze od przestępstw pijanych rowerzystów, że posługiwał się dużo bardziej niebezpiecznym narzędziem. Pijany rowerzysta wpadając np. na przystanek pełen ludzi co najwyżej naprodukuje guzów (w tym i sobie). Pijany biskup-alkoholik w tej samej sytuacji spowodowałby masakrę. Można domniemywać, z dużym prawdopodobieństwem trafienia, że nie jest to pierwszy taki rajd biskupa na fleku. Mam nadzieję, że w więzieniach siedzą tylko pijani rowerzyści-recydywiści, bo jeśli i pierwszo-razowcy, to wyrok na biskupa taki, jaki podał wyżej Oleg, byłby rażącym naruszeniem zasady równości wobec prawa.
                • pikrat Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 13:04
                  Razace naruszenie rownosci zoladkow, biorac pod uwage mozliwosci przecietnego duszpasterza a malorolnego rowerzysty, tez nie powinno pozostac niezuwazone wink
                  • pikrat Zespol 'Piersi' i cudowne jasnowidzenie 23.10.12, 14:07

                    ZCHN Zbliża Się – Piersi

                    tekst piosenki

                    Ksiądz proboszcz już się zbliża
                    Już puka do mych drzwi
                    Pobiegnę go przywitać
                    W mym ręku wino drży
                    O szczęście niepojęte
                    Ksiądz sam odwiedza mnie
                    Sąsiedzie wspomóż rentą
                    Bym mógł pokazać się
                    W spiżarni trzymam koniak
                    W lodówce wódki dwie
                    Pobiegnę po kieliszki
                    Ksiądz lubi napić się
                    O szczęście niepojęte
                    Ksiądz wypił flaszki dwie
                    Sprowadzę go po schodach
                    Bo sam wywróci się
                    Ksiądz wziął do ręki kredę
                    Napisał K plus M plus B
                    Na dole ministranci
                    Już niecierpliwią się
                    Otwieram drzwi Toyoty
                    Ksiądz proboszcz chwali mnie
                    W swej Nysce policjanci
                    Życzliwie śmieją się
                    Ksiądz ruszył z piskiem opon
                    Nie zdążył uciec kot
                    Zahaczył światełem o słupek
                    I wyrżnął bokiem w płot
                    Ach płaczą parafianie
                    Co widzieli wypadek ten
                    Toyota dużo kosztuje
                    Znów trzeba dać na mszę

                    smile
                    • pikrat Re: Zespol 'Piersi' i cudowne jasnowidzenie 23.10.12, 14:12
                      W wykonaniu Kukiza (przed nawroceniem) wink

                      teksty.org/piersi,zchn-zbliza-sie,tekst-piosenki
                  • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 14:54
                    pikrat napisał:

                    > Razace naruszenie rownosci zoladkow, biorac pod uwage mozliwosci przecietnego d
                    > uszpasterza a malorolnego rowerzysty, tez nie powinno pozostac niezuwazone wink

                    Już bym się nie czepiał żołądków, wiadomo powszechnie, że nie mamy ich równych itd.
                    Niemniej pijanego w trójwymiar duszpasterza w tojocie od pijanego dwoma piwami i jednym tzw. kuktajlem rolnika na rowerze na rowerze różni tyle samo, co różni atak szaleńca z rkm w ręku od próby zakłucia kogoś przez innego szaleńca za pomocą korzenia marchewki.
                    • oleg3 Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 14:59
                      Bp nie może odpowiadać za nonsesowne zamykanie pijanych rowerzystów, jacqu.
                • kalllka Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 13:14
                  uwarunkowywanie,(nazbyt 'lagodnego) wymiaru kary- biskupowi- oproznianiem wiezien z pijanych (sic) rowerzystow jest forma nacisku- ergo- terroru.

                  nie jestem twoja droga, ale jesli juz musisz protekcjonalizmem to probuj z glowki wprost w
                  jur madzesty
                  • jaceq Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 14:46
                    kalllka napisała:

                    > nie jestem twoja droga,

                    Jak wolisz.

                    Nacisku na kogo? I kto naciska?

                    Spowodowanie wypadku (z ofiarami) przez pijanego rowerzystę jak najbardziej zasługuje na posadzenie ww. w tiurmie celem odbycia wyroku. Prewencyjne natomiast wsadzanie ich do tiurmy nie ma sensu moim zdaniem, Moja Droga.
                    • kalllka Re: W jaki sposób można ograniczyć biskupowi woln 23.10.12, 15:27
                      odgornego nacisku na caloksztalt (prawa)
                      zgrabniej wyjasnil juz Oleg, ale daleko mnie jeszcze do jego sprawnosci.
                      niemniej, nie zamierzam zgadzac na zlosliwe zabiegi i celowe mylnie mnie z
                      'Twoja droga'
      • wikul Re: Wina i kara 23.10.12, 15:03
        oleg3 napisał:

        > Bp Piotr Jarecki, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, stawił się dziś
        > o godz. 8 rano w budynku śródmiejskiej policji przy ul. Dzielnej. Tam policjan
        > t prowadzący dochodzenie przedstawił mu zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem
        > alkoholu. Biskup przyznał się do stawianego mu zarzutu. Policjant zaproponował
        > uzgodnioną wcześniej z prokuraturą karę: osiem miesięcy ograniczenia wolności i
        > cztery lata zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów. I biskup ją zaakceptował.
        >
        > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12721972,Kara_dla_biskupa__8_mies__prac_spolecznych_za_wypadek.html

        Podoba mi sie takie postawienie sprawy. Dla mnie sprawa jest zamknieta, dla biskupa nie. Swoją lekkomyslnoscia zepsuł sobie życiorys. Tylko jeszcze raz zadam pytanie, gdzie było towarzystwo z którym pil. Dlaczego pozwolili na taki rozwój wypadków. A może sami powsiadali w samochody i ...
      • qwardian Re: Wina i kara 23.10.12, 15:25


        Osiem miesięcy to ja bym wolał przeleżeć w ciepłej celi na zimę,. Idealny moment na przestudiowanie calej biblioteczki,, posurfowanie po sieci, odnowienie dawnych znajomości I kiedy majowe słoneczko zawita,, leniwie i z ociaganiem wyjść.....
        • qwardian Re: Wina i kara 23.10.12, 15:39

          Wróćmy do rzeczywistości. Gówienka po psach zbierają właściciele psów, albo właścicielew posesji, czyli ja z chodnika za ogrodzeniem. Skończcie więc z waszymi fantazjami, weźcie kubełek z łopatką zanim straż miejska wam wlepi mandat....
    • snajper55 Czy zbadano słup? 23.10.12, 14:17
      Czy zrobiona została ekspertyza samochodu, słupa oraz zebrano próbki z nawierzchni? Czy wykluczono zamach? Jeśli nie, to o czym świadczy to "niedopatrzenie" tuskowych służb? Czy nie o próbie ukrycia Prawdy o tym "wypadku"?

      S.
      • oleg3 Tabletki!!! n/t 23.10.12, 14:26
        • dachs Nie pomogą :( n/t 23.10.12, 14:34

        • snajper55 Smoleńska logika się nie podoba??? /nt 23.10.12, 14:44

          • oleg3 Re: Smoleńska logika się nie podoba??? /nt 23.10.12, 14:57
            Katastrofę lotniczą, w której zginęli m.in. prezydent RP, najwyższe dowództwo WP chcesz badać tymi samymi metodami co banalną stłuczkę. To jest paranoja.
            • snajper55 Re: Smoleńska logika się nie podoba??? /nt 23.10.12, 15:36
              oleg3 napisał:

              > Katastrofę lotniczą, w której zginęli m.in. prezydent RP, najwyższe dowództwo W
              > P chcesz badać tymi samymi metodami co banalną stłuczkę. To jest paranoja.

              To ty zakładasz wątki o banalnych stłuczkach? Jakoś nie pamiętam żadnego. A może nie było do tej pory banalnych stłuczek?

              S.
            • rycho7 Re: Smoleńska logika się nie podoba??? /nt 23.10.12, 18:57
              oleg3 napisał:

              > Katastrofę lotniczą, w której zginęli m.in. prezydent RP, najwyższe dowództwo W
              > P chcesz badać tymi samymi metodami co banalną stłuczkę. To jest paranoja.

              Krol jest nagi.

              W swiecie ludzi norlmalnych, nie mylic z Ludzmi Prawdziwymi, badania sa standaryzowane, aby byc wiarygodnymi. Totez DNA prezidęta Tysiunclecia jest badane tymi samymi metodami co psa szarika spod gasienicy 102 rudego.

              Akapit zaopatrzono we wlasciwy podpis "To jest paranoja.".
      • kalllka Re: Czy zbadano Skup 23.10.12, 14:40
        zgadza sie snajper, chodzi o twoja
        próbie ukrycia Prawdy
      • pikrat Re: Czy zbadano słup? 23.10.12, 14:53
        snajper55 napisał:

        > Czy zrobiona została ekspertyza samochodu, słupa oraz zebrano próbki z nawierzc
        > hni? Czy wykluczono zamach? Jeśli nie, to o czym świadczy to "niedopatrzenie" t
        > uskowych służb? Czy nie o próbie ukrycia Prawdy o tym "wypadku"?
        >
        > S.

        Gdyby to byla brzoza to by zbadali a o slupie w instrukcji ani slowa.wink
      • ewa8a Atak słupa na biskupa 25.10.12, 08:09
        snajper55 napisał:

        > Czy zrobiona została ekspertyza samochodu, słupa oraz zebrano próbki z nawierzc
        > hni? Czy wykluczono zamach? Jeśli nie, to o czym świadczy to "niedopatrzenie" t
        > uskowych służb? Czy nie o próbie ukrycia Prawdy o tym "wypadku"?

        Joanna Senyszyn też proponuje zainteresować się bliżej tym słupem, który zniszczył toyotę i zastanawia się , czy przypadkiem nie był on ,,był postawiony bez uzgodnienia z Konferencją Episkopatu Polski".

        Ubolewa także, że wielebnego potraktowano z początku tak obcesowo, ale ostatecznie można wybaczyć policjantom, bo pijaczek był w cywilnym ubraniu.

        Najważniejsze jest, że ,,wymiar sprawiedliwości już się zastanawia, co robić, żeby uwolnić biedaka od winy i kary".

        biznes.onet.pl/senyszyn-atak-slupa-na-biskupa-pewnie-zazada-odszk,18515,5284522,1,onet-wiadomosci-detal

    • hordol ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 25.10.12, 04:58
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8864120,Celinski_tlumaczy_sie_po_wypadku__To_nie_ja_prowadzilem.html
      • ewa8a Re: ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 25.10.12, 08:14
        Czy Celiński także umoralniał wcześniej młodzież, przestrzegając przed zgubnymi skutkami pijaństwa ?
        • hymenos Re: ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 25.10.12, 08:44
          ewa8a napisała:

          > Czy Celiński także umoralniał wcześniej młodzież, przestrzegając przed zgubnymi
          > skutkami pijaństwa ?

          Umoralniał czy też nie obaj powinni być potraktowani dokładnie tak samo jak pijany rowerzysta czy furman wracający ze skupu świń po udanej transakcji.
          • ewa8a Re: ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 25.10.12, 21:39
            Czy ktoś z nas ma co do tego wątpliwości ?
            • hymenos Re: ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 26.10.12, 09:05
              ewa8a napisała:

              > Czy ktoś z nas ma co do tego wątpliwości ?

              A po co ten wątek został założony? Chyba nie po to, by domagać się pisemnego aktu skruchy od Celińskiego czy furmana!? My to nie tylko ja i Ty.
              • ewa8a Re: ej wy oburzeni a pamiętacie to ???? 26.10.12, 10:06
                Nie czytałam wprawdzie wszystkich wpisów w tym długim wątku, ale w tych co czytałam nie znalazłam sugestii, że biskup powinien być potraktowany w sposób szczególny.
                Próbuje się raczej zmarginalizować jego czyn, co nieudolnie robi powyżej Hordol , poprzez podanie przykładu z przeciwnego bieguna i krzyki, że w Ameryce biją Murzynów.
                Zgadzam się co do tego, że kara powinna być taka sama dla wszystkich, ale czyn, popełniony przez kogoś, kto uważany jest za autorytet, umoralnia, poucza, promuje życie w trzeźwości, jest zupełnie innej rangi. To kolejny przykład na zakłamanie i dwulicowość dobrodziejów, którzy dla ogłupienia ciemnego luda wkładają specjalne maski. Czasami zdarzy się, że maska spadnie i tak właśnie stało się teraz.
      • dachs Dyżurne durnie 25.10.12, 10:03
        Prócz artykułu, który zalinkowałes, przeczytałem także komentarze. A tam m.in

        [quote]To jedyny kraj który znam w którym dostaje się z automatu mandat za nieumyślne spowodowanie kolizji w której nie ma poszkodowanych stron i nikt nie ucierpiał ![quote]

        ja akurat wierzę, że człowiek który takie coś pisze, nie zna żadnego innego kraju, poza Polską, a może nawet innego województwa, niż to w którym bredzi.

        Podobny poziom wiedzy jest zreszta charakterystyczny *) dla ogółu dyżurnie oburzających się na różne tematy.


        *) kto wie, czy nie jest nawet warunkiem koniecznym.
    • rycho7 popieram nawalonego biskupa 25.10.12, 20:13
      oleg3 napisał:

      > Dobrze, że nie mataczy.

      Dotychczasowe jego zachowania moge jedynie jako ateista poprzec. Po chrzesciansku nie rzuce pierwszy kamieniem. Mam grzech smiertelny, znam zycie, nie pomijajac rzyci.

      Chetnie bym sledzil jego dalsze losy. Gdzie moge sie zapisac na taka subskrybcje?
      • wikul Mam tylko jedno pytanie 26.10.12, 17:50
        Kto go tak schlał i porzucił na pastwę. Mam w tym względzie własne przemyslenia ale nie mam dowodów, więc nie będę nikogo posądzał.
        • wikul O. Rydzyk broni biskupa, który wypił i rozbił auto 26.10.12, 18:26
          Zdaniem o. Rydzyka to ataki na Kościół mogły skłonić biskupa Jareckiego do sięgnięcia po kieliszek. - Myślicie, że to nie stresuje duchownych? - tłumaczył go szef Radia Maryja.
          Media o. Rydzyka przemilczały wypadek hierarchy. W sobotę prowadzona przez warszawskiego biskupa pomocniczego Piotra Jareckiego toyota staranowała latarnię w stolicy. Policjanci stwierdzili, że prowadzący auto ma 2,6 promila alkoholu.


          Każdy może zgrzeszyć

          W nocy z czwartku na piątek do Radia Maryja zadzwonił zawodowy kierowca zbulwersowany wybrykiem biskupa i zwrócił uwagę, że rozgłośnia o tym nie informowała. Dziesięć minut później ze stacją połączył się o. Tadeusz Rydzyk
          Rzeczywiście, stało się to, co się stało w Warszawie. Ale czy to jest powodem, żebyśmy wszyscy to wyciągali i się pastwili nad tym, komu to się przydarzyło? Czy to nie będzie bardziej po chrześcijańsku, jeżeli my będziemy się modlili za siebie nawzajem? Każdy może zgrzeszyć, popełnić jakiś błąd - tłumaczył szef toruńskiej rozgłośni.

          O. Rydzyk stwierdził, że w Polsce codziennie dochodzi do tysięcy wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców, a media nie podają personaliów sprawców. Jego zdaniem, gdyby kraksę spowodował któryś z polityków będących u władzy, sprawa zostałaby ukryta.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12743733,O__Rydzyk_broni_biskupa__ktory_wypil_i_rozbil_auto.html?lokale=wroclaw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka