Gość: Basia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 19:08 Teraz chce robic za obronce Ojczyzny! Raz zdradzil przysiege wojskowa zdradzi i nastepny raz! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wild a taki Schindler z jakąś listą to też zdrajca? 19.03.02, 19:25 Gość portalu: Basia napisał(a): > Teraz chce robic za obronce Ojczyzny! Raz zdradzil przysiege wojskowa zdradzi > i nastepny raz! czy jak ktoś przysiegnie ze zabije np. Basie a tego nie zrobi to Basia nazwie tego kogoś zdrajcą? ) Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat 19.03.02, 19:51 Moze tak, moze nie. Jakas jednak 'wyliczanka' z Twej strony, wskazujaca nieco dokladniej na sumy skladajace sie na 'ciezki szmal' dodalaby zapewne troche wagi Twej interesujacej wypowiedzi. Przedstaw je raczej w dolarach, a nie w zlotych(starych) obowiazujacych w Ojczyznie PRLu. To bedzie zapewne wiecej niz ekwiwalent USD20.00, jaki ludzie przez cale lata dostawali. Od wiodacej sily, pezetpeeru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senia Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 20:15 uważam że pan Kukliński zdradził Polskę, był przecież wojskowym, który swoje szlify oficerskie zdobył w takiej Polsce, jaka wtedy była. Prosperował dobrze i gdy zapachniały mu dolarki wtedy zdradził. Gdy zaczął grunt palić się pod nogami to wtedy z dokumentami, do których miał dostęp wywiał z Polski. Bał się wpadki. Przecież w tamtych czasach jako wysokiej rangi oficerowi żyło mu się i jego rodzinie bardzo dobrze więc oburza mnie fakt, że robi się z niego wielkiego bohatera. Odpowiedz Link Zgłoś
wild kim jest ten kto zdradził Petaina we Francjii? :) 19.03.02, 20:41 Gość portalu: senia napisał(a): > uważam że pan Kukliński zdradził Polskę, był przecież wojskowym, który swoje > szlify oficerskie zdobył w takiej Polsce, jaka wtedy była. Prosperował dobrze i > > gdy zapachniały mu dolarki wtedy zdradził. Gdy zaczął grunt palić się pod > nogami to wtedy z dokumentami, do których miał dostęp wywiał z Polski. Bał się > wpadki. Przecież w tamtych czasach jako wysokiej rangi oficerowi żyło mu się i > jego rodzinie bardzo dobrze więc oburza mnie fakt, że robi się z niego > wielkiego bohatera. De Goul? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.gis.net 20.03.02, 01:32 Nie powinien zdradzic,bo zylo mu sie dobrze.Ciekawa argumentacja.Znaczy sie,za koryto nalezy robic to,co mowia rozkazy.Tzn,jesli dolaczyles do gangu w przyplywie naiwnosci,zapewniany,ze celem gangu jest pomagac innym( w tym przypadku masom pracujacym miast i wsi) a widzisz cos zupelnie innego,powinienes trzymac sztame z bandziorami na wsiegda. Coz,niektorzy maja sumienie . Odpowiedz Link Zgłoś
dixi13 Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat 20.03.02, 22:41 Gość portalu: U napisał(a): > Nie powinien zdradzic,bo zylo mu sie dobrze.Ciekawa argumentacja.Znaczy sie,za > koryto nalezy robic > to,co mowia rozkazy.Tzn,jesli dolaczyles do gangu w przyplywie naiwnosci,zapewn > iany,ze celem > gangu jest pomagac innym( w tym przypadku masom pracujacym miast i wsi) a widzi > sz cos zupelnie > innego,powinienes trzymac sztame z bandziorami na wsiegda. > Coz,niektorzy maja sumienie . ================================================== Nie dochodzi się do takich godności w armii nie idąc na kompromisy. Naiwnym może być nadterminowy kapral. Ale wysoki rangą oficer, dopuszczony do takiej konfidencji z rządzącymi jest świadom tego co robi. Musiał złamać niejedną karierę swoim kolegom po fachu zanim dostał się na Olimp decyzyjny. Zdrada jest zdradą. Za zdradę płaci się śmiercią na całym świecie. Kukliński albo raczej Kuklinowski jest zwykłą szmatą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.gis.net 21.03.02, 22:22 dixi13 napisał(a): > Gość portalu: U napisał(a): > > > Nie powinien zdradzic,bo zylo mu sie dobrze.Ciekawa argumentacja.Znaczy si > e,za > > koryto nalezy robic > > to,co mowia rozkazy.Tzn,jesli dolaczyles do gangu w przyplywie naiwnosci,z > apewn > > iany,ze celem > > gangu jest pomagac innym( w tym przypadku masom pracujacym miast i wsi) a > widzi > > sz cos zupelnie > > innego,powinienes trzymac sztame z bandziorami na wsiegda. > > Coz,niektorzy maja sumienie . > ================================================== > Nie dochodzi się do takich godności w armii nie idąc na kompromisy. Naiwnym moż > e > być nadterminowy kapral. Ale wysoki rangą oficer, dopuszczony do takiej > konfidencji z rządzącymi jest świadom tego co robi. Musiał złamać niejedną > karierę swoim kolegom po fachu zanim dostał się na Olimp decyzyjny. Zdrada jest > > zdradą. Za zdradę płaci się śmiercią na całym świecie. Kukliński albo raczej > Kuklinowski jest zwykłą szmatą. > W pewnym sensie masz racje.Jednak,znajac tych,ktorym przysiegal,chyba nie mozna go nazwac poprostu zdrajca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Niemądra Basiu IP: *.torun.dialup.inetia.pl 19.03.02, 20:11 A czy Ty znasz słowa przysięgi jaką składał p. Kukliński. A może wypowiesz się na temat tej samej przysięgi którą złożyli wszyscy mężczyźni, którzy byli w Ludowym Wojsku Polskim. Czy jesteśmy dalej nią związani, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć, żeby ktoś nas z niej zwolnij. Droga Basiu spytaj swojego Tatusia, co on myśli o przysiędze którą złożył bratnim krajom socjalistycznym (istnieje jeszcze Kuba, Korea Północna ..). Spytaj Tatusia czy on w imię tego honoru nie powinien stanąć i walczyć z imperializmem amerykańskim. Wiedz, że wszyscy mężczyźni w naszym kraju, zgodnie z tym co Ty sądzisz to zdrajcy. I każdemu możesz napluć w twarz, bo złamał honorowe zobowiązania przysięgi w LWPNowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Re: Niemądra Basiu odpowiedz, proszę IP: *.torun.dialup.inetia.pl 19.03.02, 21:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Niemądra Basiu odpowiedz, proszę IP: *.telkab.pl 19.03.02, 22:11 Ja bym powiedział młoda Basiu, młoda Seniu. Zapewne nie pamiętacie jak wysoką cenę zapłacił pan Kukliński za swoje bohaterstwo. Macki komuny dosięgły jego rodzinę w USA. Pokolenie patriotycznie nastawione, żyjące w czasach zakłamania, negacji podstawowych wartości człowieka nie ma wątpliwości na temat czynu płk Kuklińskiego. Dał on nadzieję na zmianę. Zdemaskował na arenie międzynarodowej obłudę ustroju. Udowodnił, że również w warunkach totalitaryzmu można powiedzieć prawdę. I zapłacił za to chyba najwyższą cenę jaką człowiek może zapłacić. Dlatego żenujące jest poddawanie obecnie w wątpliwość, przeliczanie na miedziaki jego bohaterstwa, czynu który jest nieprzeliczalny. Dla mnie jest on symbolem zwycięstwa siły ducha i patriotyzmu. Przerażające jest to jak szybko o tym się zapomina. Tak jak zapomniano idee "Solidarności". Dlatego żyjemy obecnie w państwie skorumpowanym, państwie gdzie pod hasłem liberalizmu utracona została rola prawa. Gdzie nikt za nic, poza własną kieszenią, nie odpowiada. Gdzie się wydaje że wszystko można przeliczyć na miedziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Niemądra Basiu odpowiedz, prosz//nie Basia IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.03.02, 00:15 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Ja bym powiedział młoda Basiu, młoda Seniu. Zapewne nie pamiętacie jak wysoką > cenę zapłacił pan Kukliński za swoje bohaterstwo. Macki komuny dosięgły jego > rodzinę w USA. Pokolenie patriotycznie nastawione, żyjące w czasach zakłamania, > > negacji podstawowych wartości człowieka nie ma wątpliwości na temat czynu płk > Kuklińskiego. Dał on nadzieję na zmianę. Zdemaskował na arenie międzynarodowej > obłudę ustroju. Udowodnił, że również w warunkach totalitaryzmu można > powiedzieć prawdę. I zapłacił za to chyba najwyższą cenę jaką człowiek może > zapłacić. Dlatego żenujące jest poddawanie obecnie w wątpliwość, przeliczanie > na miedziaki jego bohaterstwa, czynu który jest nieprzeliczalny. Dla mnie jest > on symbolem zwycięstwa siły ducha i patriotyzmu. Przerażające jest to jak > szybko o tym się zapomina. Tak jak zapomniano idee "Solidarności". Dlatego > żyjemy obecnie w państwie skorumpowanym, państwie gdzie pod hasłem liberalizmu > utracona została rola prawa. Gdzie nikt za nic, poza własną kieszenią, nie > odpowiada. Gdzie się wydaje że wszystko można przeliczyć na miedziaki. Coz za piekny stek bzdur, lza sie w oku kreci nad losem bohatera. Pozwol, ze zabawimy sie w mala zgadywanke, co by sie stalo? na poczatek pare ustalen.zakladam, ze wiesz co to jest bombka atomowa. wiesz mysle (albo sie domyslasz)jak sie takie bombki przenosi. Wiecz co to jest multiglowicowa rakieta balistyczna. Taktyczny pocisk rakietowy?Wiesz co takie bombki robia ze sredniej wielkosci miastem? aha, dobrze, paruja. No to teraz rys historyczny, wiesz ,ze bylo nato i uw? my bylismy akurat w tym drugim, czy ci sie to podoba czy nie, czyli w nasze miasta byly wycelowane natowskie rakiety, podobnie jak w ich miasta byly wycelowane ruskie rakiety. Ludzi w naszych miastach(ciebie i mnie miedzy innymi) nikt nie pyta po czyjej sa stronie a bombce to juz zupelnie wszysto jedno kogo kosi, bialych, czerwonych, czarnych. Jezeli wiec jakis chuj na kaczych lapach sprzedaje potencjalnemu nieprzyjacielowi rozmieszczenie gniazd obrony antyrakietowej ktore to strzega nieba nad miastem w ktorym zyje, to ten gosc jest dla mnie ostatni kutas i kazda potencjalna ofiara jego radosnej dzialanosci powinna osobiscie skurwysyna rzadkim gownem rozstrzelac. Nie wiem jak tepym i ograniczonym trzeba byc, zeby podobna swinie traktowac w jakikolwiek inny sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gumisie A, gdzie tam... IP: *.chem.usu.edu 20.03.02, 00:31 Gość portalu: jaski napisał(a): > na poczatek pare ustalen.zakladam, ze wiesz co to jest bombka atomowa. Zakladam to samo. A teraz pare faktow: strategia Ukladu Warszawskiego zakladala zmasowany atak konwencjonalny silami stacjonujacymi przede wszystkim we wschodnich Niemczech. Polska miala byc terenem tranzytu wojsk drugiego rzutu i zaopatrzenia (zgadnij, Kotku, dlaczego tak dobrze mielismy rozwiniete wojska inzynieryjne). Jedyna mozliwa obrona NATO (Sowieci mieli przewage w silach konwencjonalnych) bylo zaoranie terenu Polski i wschodnich Niemiec ladunkami jadrowymi, zeby uniemozliwic przerzut owego drugiego rzutu. Wiedza o wezlach komunikacyjnych i planach logistycznych pozwalala na uzycie do tego samego celu broni konwencjonalnej lub malych ladunkow taktycznych. I tyle. Wnioski wyciagnij sobie sam. > Wiecz co to jest > multiglowicowa rakieta balistyczna. Taktyczny pocisk rakietowy? To po jaka cholere teraz Bush sobie zawraca glowe testami obrony strategicznej? System jest gotowy, miala go Polska w latach 70-tych (zgodnie z tym, co piszesz): > rozmieszczenie gniazd obrony antyrakietowej ktore to strzega > nieba nad miastem w ktorym zyje, G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kraken Re: A, gdzie tam... IP: *.ipt.aol.com 20.03.02, 00:43 Gość portalu: Gumisie napisał(a): > Gość portalu: jaski napisał(a): > > > na poczatek pare ustalen.zakladam, ze wiesz co to jest bombka atomowa. > > Zakladam to samo. A teraz pare faktow: strategia Ukladu Warszawskiego zakladala > zmasowany atak konwencjonalny > silami stacjonujacymi przede wszystkim we wschodnich Niemczech. Polska miala by > c terenem tranzytu wojsk > drugiego rzutu i zaopatrzenia (zgadnij, Kotku, dlaczego tak dobrze mielismy roz > winiete wojska inzynieryjne). Jedyna > mozliwa obrona NATO (Sowieci mieli przewage w silach konwencjonalnych) bylo zao > ranie terenu Polski i > wschodnich Niemiec ladunkami jadrowymi, zeby uniemozliwic przerzut owego drugie > go rzutu. Wiedza o wezlach > komunikacyjnych i planach logistycznych pozwalala na uzycie do tego samego celu > broni konwencjonalnej lub malych > ladunkow taktycznych. I tyle. Wnioski wyciagnij sobie sam. > > > Wiecz co to jest > > multiglowicowa rakieta balistyczna. Taktyczny pocisk rakietowy? > > To po jaka cholere teraz Bush sobie zawraca glowe testami obrony strategicznej? > System jest gotowy, miala go > Polska w latach 70-tych (zgodnie z tym, co piszesz): > > > rozmieszczenie gniazd obrony antyrakietowej ktore to strzega > > nieba nad miastem w ktorym zyje, > > G. JAK TO KURWA POLACY DOSKONALE ZNAJA PLANY STRATEGICZNE ZAROWNO NATO JAK I UKLADU WARSZAWSKIEGO-JAK TO WIEC JEST,ZE MIMO TAAAAKICH LBOW DOSTAWALISMY W DUPE AZ SIE KURZYLO???? racje niestety ma Basia-KUKLINSKI JEST I ZOSTANIE W SWIADOMOSCI ZNACZNEJ CZESCI POLAKOW ZWYKLYM SKURWYSYNEM I PARSZYWYM ZDRAJCA Zapomina sie nagminnie dzis o jednym fakcie,ZE POLSKA MOGLA BYC WOWCZAS TYLKO SOCJALISTYCZNA-LUB NIE BYLOBY JEJ WCALE(rowniez skladalem przysiege wojskowa w "nieslusznej" armii i wcale nie czuje z tego powodu dyskomfortu psychicznego- zaznaczam,ze ja zostalem powolany do odbycia sluzby wojskowej,a skurwysyn kuklinski wstapil do armii dobrowolnie,i musial dobrze dupe lizac roznego rodzaju zupakom,aby dochrapac sie tak wysokiego stopnia i funkcji) A POZA TYM UWAZAM,ZE CZAS NAJWYZSZY ZDJAC TO GOWNO ZE SCIANY SEJMOWEJ!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: A, gdzie tam... IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.03.02, 00:51 Gość portalu: Gumisie napisał(a): > Gość portalu: jaski napisał(a): > > > na poczatek pare ustalen.zakladam, ze wiesz co to jest bombka atomowa. > > Zakladam to samo. A teraz pare faktow: strategia Ukladu Warszawskiego zakladala > zmasowany atak konwencjonalny > silami stacjonujacymi przede wszystkim we wschodnich Niemczech. --------------- Bzdura koles, wrecz przeciwnie zmasowany atak pancerny mial byc poprzedzony atakiem nuklearnym i pd. To teraz juz we wszystkich ksiazkach pisza, czytac wystarczy(trzeba umiec oczywiscie) ----------- Polska miala by > c terenem tranzytu wojsk > drugiego rzutu i zaopatrzenia (zgadnij, Kotku, dlaczego tak dobrze mielismy roz > winiete wojska inzynieryjne). ------ tak dobrze to jak pieseczku? wiesz czy znowu slyszales? to bylo cos dobrego w lwp? ile cipusiu i jaki polskie jednostki byly jednostkami 'ukladowymi'?to ile bylo tych jednostek inz-sap? ------------ Jedyna > mozliwa obrona NATO (Sowieci mieli przewage w silach konwencjonalnych) bylo zao > ranie terenu Polski i > wschodnich Niemiec ladunkami jadrowymi, zeby uniemozliwic przerzut owego drugie > go rzutu. --------- cos takiego, no, no, slyszales kiedys o czyms takim jak shield & sword? ------- Wiedza o wezlach > komunikacyjnych i planach logistycznych pozwalala na uzycie do tego samego celu > broni konwencjonalnej lub malych ----------- tez ladny kwiatek. powiedz mi koles, jak to sobie wyobrazasz, np. takie tarnowskie gory, jak mozna zniszczyc konwencjonalnym ladunkiem? -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gumisie Re: A, gdzie tam... IP: *.chem.usu.edu 20.03.02, 01:06 Gość portalu: jaski napisał(a): > tez ladny kwiatek. powiedz mi koles, jak to sobie wyobrazasz, np. takie > tarnowskie gory, jak mozna zniszczyc konwencjonalnym ladunkiem? A po cholere? Wystarczy tory kolejowe, mosty, wiadukty i podobne. > zagadka historyczno-militarna: gdzie i kiedy powstal pierwszy system obrony > antyrakietowej. W Tarnowskich Gorach, zapewne > dla ulatwienie dodam, ze nie bylo to usa i nie byl to patriot. Ojciec, naprawde naucz sie czytac. Patriot byl konstrukcja pozniejsza, bardziej zaawansowana od ruskich wynalazkow z okresu, o ktorym mowimy, a i tak mial w wojnie z Irakiem podobne klopoty z trafianiem w Scudy, jak owe Scudy w swoje cele. A Ty o wieloglowicowych rakietach balistycznych... Idz sie, ojciec, napij, bedziesz mial wiecej takich wizji. Serdecznosci i bez odbioru, G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: A, gdzie tam... IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.03.02, 01:19 Gość portalu: Gumisie napisał(a): > W Tarnowskich Gorach, zapewne --------- tarnowskie gory to byl najwiekszy wezel kolejowy w europie palancie, dlatego o tym pisalem > > > dla ulatwienie dodam, ze nie bylo to usa i nie byl to patriot. > > Ojciec, naprawde naucz sie czytac. Patriot byl konstrukcja pozniejsza, bardziej > zaawansowana od ruskich > wynalazkow z okresu, o ktorym mowimy, ------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gumisie poniewaz jestem w dobrym nastroju... IP: *.chem.usu.edu 20.03.02, 01:36 Gość portalu: jaski napisał(a): > bardziej zaawansowana niz co pajacu? tego tez nie wiesz? to po fleta szczekasz? Niz to, na przyklad, cymbale: www.wonderland.org.nz/rusabgm.htm Nic mi nie wiadomo o rozmieszczeniu tych wynalazkow w okolicy Tarnowskich Gor. > a co , do domu juz spadasz, skonczyles clean czy janitorial ops a moze juz > portier shift? Duzo o tym wiesz, ojciec. Wiecej niz ja, widac. Na zdrowko, G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaz lepiej zmywaj przyslowiowe gary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 17:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Ty wyjechałeś z Polski chyba około 1988 IP: *.torun.dialup.inetia.pl 20.03.02, 00:42 Twoja argumentacja jest, żywcem przejęta z argumentacji "Trybuny Ludu". Przeraża mnie Twoje rozdarcie, Ty musisz być bardzo nieszczęśliwy. Z jednej strony komentarz jak z "Trybuny Ludu" z drugiej strony emigracja. A na to, że Kukliński zrobił dobrze Ty jesteś najlepszym dowodem. Miejmy nadzieję, że nikt nie zazna takiego prania mózgu jakiego ty zaznałeś w swojej ojczyźnie. NowyP.S. To już jest 20 lat od tamtych czasów, ciekawy jestem czy ktoś pamieta obowiązującą doktrynę: "im więcej bomb atomowych z każdej strony tym pewniejszy pokój" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Ty wyjechałeś z Polski chyba około 1988 IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.03.02, 00:57 a to do kogo wujek piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Pare pytan laika do Jaski 20.03.02, 01:27 Jaski: Jezeli wiec jakis chuj na kaczych lapach sprzedaje potencjalnemu nieprzyjacielowi rozmieszczenie gniazd obrony antyrakietowej ktore to strzega nieba nad miastem w ktorym zyje, to ten gosc jest dla mnie ostatni kutas ------------------------------- Nawet, musze przyznac, wzruszylem sie troche Twa proza. ‘Strzega nieba nad miastem w ktorym zyje’. Nie wiem czy to co piszesz o tych rakietach to prawda. Zakladam, ze tak. Ale czy sugerujesz zatem, ze jak bylby konflikt, a nie bylo Kuklinskiego, to Amerykanie by stali przy swoich atomach, poplakujac bezradnie, bo by nie wiedzieli gdzie te wyrzutnie? I lepiej, zeby wiedzieli, czy zeby nie wiedzieli i walili na oslep? Od Bugu, az po granice pokoju na Odrze i Nysie Luzyckiej. Pa wsiech. Ciagnac moje watpliwosci, chcialbym wyznac, ze nie bardzo tez wiem, kiedy imperialisci mieli na te Twoje miasto ze strzezonym (czy tez nie strzezonym) niebem uderzyc. Masz moze jakies konkretne daty? A dlaczego te wyrzutnie w ogole byly tam, w Twoim miescie ulokowane? Potrzebne Ci byly do czego? Tak sie bales Amerykancow-nieprzyjaciol? Niepotrzebnie. Trzeba bylo sie mnie spytac. A zreszta, jak sie okazalo, nie taki diabel straszny jak go maluja. A jesli sie nie bales Amerykanow, to trzeba bylo zalozyc ruch obywatelski usuwania wyrzutni z Twego miasta. Za Bug. Kuklinski ryzykowal wiecej. A ponadto, doceniajac potrzebe spokoju wynikajacego ze strzezonego nieba, chcialbym jednak troche zejsc na ziemie. Doslownie. A ktoz to Ci ziemi Twego 'miasta, w ktorym zyles' strzegl. I przed kim? Tez przed Amerykanami? Doswiadczeni mowia, ze to Czerwona Armia. I nie Ciebie, ale swoich lupow pilnowala. Znaczy przepraszam. Ciebie tez pilnowala, ale w takim sensie, abys z miasta sobie nie poszedl. Albo jakiegos innego glupstwa nie zrobil. Mam nadzieje, ze Kuklinski juz tych planow gdzie upijali sie Sowieci 'strzegacy ziemi w miescie w ktorym zyles' nie wydal Wujowi Samowi. Bo odebralo by to Ci nie tylko spokoj plynacy z poczucia, ze niebo jest solidnie strzezone, ale i na ziemi, naszej polskiej ziemi, poczulbys sie niepewnie wobec zagrozenia potencjalna agresja Jankesow. A to juz byloby straszne. Moglbys mi laskawie podac zrodla, ktore by mowily nieco wiecej o planach NATO zamienienia Polski w pustynie post-nuklearna. Nie to, zebym Ci nie wierzyl, ale tak, na wszelki wypadek. Tzw. cross-checking. I w zasadzie, choc nie jestem w zyciu uparciuchem, wolalbym, zeby te zrodla byly wydane po 1989. I niekoniecznie przez jakies SLD-owskie wydawnictwo. Wolalbym tez, jesli moge pokaprysic, aby autorem nie byl p. Profesor Pastusiak. Ani Wiatr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Pare pytan laika do Jaski IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.03.02, 17:52 sceptyk napisał(a): > > Nawet, musze przyznac, wzruszylem sie troche Twa proza. ---------- niepotrzebnie ---------- ‘Strzega nieba na > d > miastem w ktorym zyje’. Nie wiem czy to co piszesz o tych rakietach to pr > awda. > Zakladam, ze tak. ---------- i slusznie ---------- Ale czy sugerujesz zatem, ze jak bylby konflikt, a nie bylo > Kuklinskiego, to Amerykanie by stali przy swoich atomach, poplakujac bezradnie, -------- argument -pytanie juz nie laika, ale imbecyla.galy by sobie wyplakali i oslepli- jeszcze jedno zwyciestwo slusznej lini. najprosciej, opk moze zestrzelic-zniszczyc jakis tam procent intruzyjnych rakiet.nawet jedna zniszczona rakieto o tysiace ludzi ktorzy nie musieli sie ugotowac na chwala kuklinskiego. --------- Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Laik sceptyk kontynuuje 20.03.02, 21:48 Drogi Jaski, dziekuje za trafna odpowiedz i cenne informacje bibliograficzne. Jesli chodzi o te pierwsza, postaram sie ustosunkowac. Ale nie teraz. Mam troche za malo wiedzy militarnej. W zwiazku z czym musze cos przeczytac. Podskoczylem wiec natychmiast na Amazon.com (mam tam konto), aby zgodnie z Twoja wskazowka pierwsza z polecanych ksiazek sobie zamowic. Niestety, Amazon.com nie ma ksiazki J. Slessor 'Strategy for the West'. Jedyna ksiazka tego autora jest: 'Air Power and Armies', Hardcover, June 1936. Czy myslisz, ze powinienem zamowic te ksiazke, czy szukac raczej nastepnych, polecanych przez Ciebie pozycji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Laik sceptyk kontynuuje IP: 64.37.254.* 20.03.02, 23:07 sceptyk napisała): > Drogi Jaski, dziekuje za trafna odpowiedz i cenne informacje bibliograficzne. > > Jesli chodzi o te pierwsza, postaram sie ustosunkowac. Ale nie teraz. Mam > troche za malo wiedzy militarnej. > > W zwiazku z czym musze cos przeczytac. Podskoczylem wiec natychmiast na > Amazon.com (mam tam konto), aby zgodnie z Twoja wskazowka pierwsza z polecanych > > ksiazek sobie zamowic. > > Niestety, Amazon.com nie ma ksiazki J. Slessor 'Strategy for the West'. Jedyna > ksiazka tego autora jest: 'Air Power and Armies', Hardcover, June 1936. > > Czy myslisz, ze powinienem zamowic te ksiazke, czy szukac raczej nastepnych, > polecanych przez Ciebie pozycji? Drogi Sceptyku wiedzy nigdy nie za duzo wiec smialo zamow sobie 'air power and armies' bo wielu ciekawych rzeczy mozna dowiedziec sie z tego zmruszalego dziela. niestety w sprawie twojego poszukiwania nie moge sie autorytatywnie wypowiedziec, twoje sugestie sa jak zwykle smierdzace i jak zwykle nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia.jak juz sie podszkolisz to daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 19:45 Co ja zrobie, kiedy bardziej podobaja mi sie tacy, co walczyli z komuna, placac za to latami wezienia, niz facet, ktory za pieniadze zdradzil. Kurs dolara pamietacie w tamtych czasach. Nie kazdy polkownik mial wille i jacht w tamtych czasach. Gdyby jeszcze nie bral szmalu to moze bylabym bardziej sklonna mu wybaczyc, ze pomagal dobrze celowac we mnie i moja rodzine. A w historii sojusznicy raz sa tacy raz inni. To zachod w imie swoich interesowsprzedal nas w Jalcie. Ruscy pilnowali swoich interesow tak jak Amerykanie teraz. Jak bedzie erzba to sprzedadza nas znowu. Bez zludzen. Mimo wszystko ten sojusz jest rozumny bo USA jest potega. Nie bedziemy miec armii zdolnej nas obronic, jak zolnierze beda zamiast wykonywac rozkazy beda kombinowac czy nie wiazc jakiegos szmalu od przeciwnika. A nuz za dwadziescia lat bedzie on bardziej slusznym sojusznikiem? Zlniez ma do k........ nedznej tylko wykonywac rozkazy!!! Mozna Kuklinskiego z powodow politycznych teraz ulaskawic ale prtestuje aby go uniewinniono! Byl i na zawsze pozostanie ZDRAJCA! Odpowiedz Link Zgłoś
marcelin Basiu jestem mimo wszystko z Tobą! 20.03.02, 20:45 Pomimo, że w tamtych latach pewnie staliśmy po przeciwnej stronie barykady, jednak zarówno Ty jak i ja mamy świadomość zdrady Kuklińskiego. Myślę, że nasze rozumienie przeszłości i obecnej rzeczywistości, powinno stanowić wspólna płaszczyznę do budowania lepszego jutra, lepszej Polski, bez Kuklinowskich, Bolków, i innych Lolków. Sądzę, że dzięki Twojemu głosowi w Polsce znów zakwitnie zaufanie i miłość do ojczystego kraju. Ukłony dla byłego przeciwnika Marcelin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Marcysiu! Ja tez z Toba! IP: 2.4.STABLE* / 10.0.12.* 23.03.02, 08:14 marcelin napisał(a): > Pomimo, że w tamtych latach pewnie staliśmy po > przeciwnej stronie barykady, jednak zarówno Ty jak i ja > mamy świadomość zdrady Kuklińskiego. > Myślę, że nasze rozumienie przeszłości i obecnej > rzeczywistości, powinno stanowić wspólna płaszczyznę do > budowania lepszego jutra, lepszej Polski, bez > Kuklinowskich, Bolków, i innych Lolków. > Sądzę, że dzięki Twojemu głosowi w Polsce znów > zakwitnie zaufanie i miłość do ojczystego kraju. > Ukłony dla byłego przeciwnika > Marcelin Ale skad wiesz gdzie byla moja strona? Czysbys byl w tamtych czasach w PZPR czy nie daj Boze w SB? Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Ciezki szmal? Udowodnij. Pytam po raz drugi. 20.03.02, 21:08 Basiu, oskarzasz Kuklinskiego, ze to co robil, to bylo ze wzgledow materialnych i wzial za to olbrzymie pieniadze. Poprosilem Cie, czy bys nie mogla tego oskarzenia, no w koncu dosc powaznego, czyz nie? jakos udokumentowac. Ja z kolei znam z innych zrodel, inna wersje. Sa to ludzie nieco bardziej wiarygodni niz anonimowa Basia pisujaca sobie co jej slina na jezyk przyniesie na Internecie. Wiec jestes w stanie udowodnic swe pomowienia, czy nie? Moje pytanie zaliczylbym do prostych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Ciezki szmal? Udowodnij. Pytam po raz drugi. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 22:42 sceptyk napisał(a): > Basiu, oskarzasz Kuklinskiego, ze to co robil, to bylo ze wzgledow materialnych > > i wzial za to olbrzymie pieniadze. Poprosilem Cie, czy bys nie mogla tego > oskarzenia, no w koncu dosc powaznego, czyz nie? jakos udokumentowac. Ja z > kolei znam z innych zrodel, inna wersje. Sa to ludzie nieco bardziej wiarygodni > > niz anonimowa Basia pisujaca sobie co jej slina na jezyk przyniesie na > Internecie. Wiec jestes w stanie udowodnic swe pomowienia, czy nie? Moje > pytanie zaliczylbym do prostych. =============================== Nie wiem jaką willę posiadał Kukliński. Dlatego nie będę próbował szacunków jakichkolwiek co do jej wartości. Natomiast jacht to już inna sprawa. Kukliński był (jest?) właścicielem jachtu budowanego do żeglugi oceanicznej. Jacht typu OPAL. Kadłub mahoniowy, dwa maszty, silnik pomocniczy Volvo Penta, 80 m2 żagla. Ponieważ gdzieś tam napisałeś sceptyku o nieporównywalności (słusznie) pensji za komuny do czegokolwiek postaram sie podać wartość tej jednostki w obecnych cenach. Otóż: 1 Kadłub mahoniowy owręgowany poszycie typu karawelowego dł.14 m wartość ca 250 tys. PLN 2.Silnik Volvo 30 - 40 kM - 220 tys. PLN 3.Maszty i takielunek stały 60 - 70 tys. PLN 4.Żagle i takielunek ruchomy ca 40 tys PLN 5.Inne wyposażenie 100 tys. PLN Ładna sumka?- Nawet z pensji oficera rzecz nieosiągalna. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk No, no. A kontrwywiad co na to? 20.03.02, 23:13 Sumka faktycznie niezla. Zawstydzony odchodze, ale jak porucznik Columbo, obracam sie jeszcze w drzwiach i zadaje - od niechcenia - pytania: 1. Zrodlo tych danych? Ostrzegam, ze sprawdze. 2. Czy to jest dzisiejsza wartosc tego jachtu, gdyby go dzis budowano, czy to jakies inne wyliczenia? Nie bardzo rozumiem. 3. W zwiazku z tym domyslam sie, ze sytuacja wygladala nastepujaco: CIA wreczala olbrzymie sumy pieniedzy Kuklinskiemu (no, pod kamieniem, czy jakos tak), a on bral te pieniadze i budowal sobie ten jacht za miliony (w owych czasach to musialo byc wiecej warte niz polaczone pensje PolitBiura; pensje - bo nakradli duzo wiecej). Po czym jak mial wolne to zapraszal Jaruzela i innych na przejazdzke, a zapytywany odpowiadal, ze dostal od cioci. Czy dobrze rozumuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: No, no. A kontrwywiad co na to? IP: 64.37.254.* 20.03.02, 23:56 czy laskawy pan bylby uprzejmy wyjasnic moje zapewne zupelnie niewazne watpliwosci odnosnie miejsca przebywania tej swini w latach 1981 do chwili obecnej? Zapewne to oszczednosci z pensji oficera lwp pozwolily utrzymywac siebie i rodzine w usa miedzy innymi? Czy bylby pan sklonny powiedziec mi w ktorym basemencie lub poddaszu zyl ten gnojek? wydaje mi sie bowiem nieco nieprawdopodobnym, aby stac go bylo na wyzszy standart(ciagle z tej samej biednej pensji). Jednoczesnie bylbym takze niezmiernie wdzieczny za jakiekolwiek informacje o pracy zarobkowej ww skunksa bez ktorej to przeciez nie sposob zaspokoic podstawowych materialnych potrzeb osobistych i nie tylko. Czy czlonkowie rodziny ww gnidy nie chodzili przypadkiem do szkol i to nawet wyzszych, ktore niestety pozostaja w wiekszej lub mniejszej odplatnosci? a moze kuklinski po prostu kradl i stad mial na to wszystko? Moje watpliwosci wziely sie z tad, iz osobiscie znam bylego oficera lwp ktory pensje mial zapewne nieco nizsza niz kuklinska wsza a przebywajac obecnie w stanach w drodze do normalnej egzystencji zmuszony byl przejsc przejsc przez wszystkie opisane powyzej nieprzyjemnosci. Aha. Zapomnialem dodac. Moj znajomy nie byl zdrajca i nie donosil cia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: No, no. A kontrwywiad co na to? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 00:15 sceptyk napisał(a): > Sumka faktycznie niezla. Zawstydzony odchodze, ale jak porucznik Columbo, > obracam sie jeszcze w drzwiach i zadaje - od niechcenia - pytania: > 1. Zrodlo tych danych? Ostrzegam, ze sprawdze. ====================================== Uprawiam żeglarstwo morskie od lat 70-tych. Ceny jak widać w PLN (tak jak gdyby ten jacht dzisiaj budować) aby nie przesadzić zaokrąglone w dół. ====================================== > 2. Czy to jest dzisiejsza wartosc tego jachtu, gdyby go dziś budowano, czy to > jakies inne wyliczenia? Nie bardzo rozumiem. ====================================== Dzisiaj ten konkretny jacht warty jest znacznie mniej (upływ czasu) ale jeśli dobrze utrzymany to warty ca 200 - 300 tys PLN ====================================== > 3. W zwiazku z tym domyslam sie, ze sytuacja wygladala nastepujaco: CIA > wreczala olbrzymie sumy pieniedzy Kuklinskiemu (no, pod kamieniem, czy jakos > tak), a on bral te pieniadze i budowal sobie ten jacht za miliony (w owych > czasach to musialo byc wiecej warte niz polaczone pensje PolitBiura; pensje - > bo nakradli duzo wiecej). Po czym jak mial wolne to zapraszal Jaruzela i innych > > na przejazdzke, a zapytywany odpowiadal, ze dostal od cioci. Czy dobrze > rozumuje? ================================ Ba. Nie wiem. Natomiast coś sobie kojarzę, że Kukliński przebywał kilka lat w Polskiej Misji Wojskowej za granicą a więc miał "podkładkę". Tam z resztą został zwerbowany do wywiadu USA ================================ Jacht został wybudowany w stoczni Conrada w Gdańsku. Ze szczecińskiego podwórka znane są fakty kupna jachtów po zaniżonych cenach jako tzw. odrzut z eksportu. Dobrze ustawieni faceci byli w stanie coś takiego przeprowadzić na telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Jeszcze na pytania sceptyka... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 00:31 www.magazynmorski.com.pl/temat/pulkownik/ Tu odnośnie środków na zakup jachtu. Odkupiony od Marynarki Wojennej za 3 pensje oficerskie. A więc nie ze stoczni. A z obecną wartością jachtu nie przesadziłem. Jak dołożą jeszcze brakujące 100 tys. to będzie jak ulał 300. mateusz.logon.bydgoszcz.pl/zagle/chorwacja.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zybi Przeciez uciekl bo palilo mu sie pod nogami! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 16:10 Ciezki szmal to pojecie wzgledne. Czy wieksza kurwa jest ta co bierze drozej? Pewnie stosunkowo nieduzo bral, ale bral !!! I jest zdrajca za szmal. Byl wysokiej rangi oficerem i na chleb dla dzieci nie musial pozyczac pieniedzy. Ile bral to by trzeba sprawdzic w bankach szwajcarskich na kontach na haslo, bo CIA tez nie bylo w ciemie bite drogi "sceptyku"! Pozdrawiam swiatecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
dixi13 Re: Ciezki szmal? Udowodnij. Pytam po raz drugi. 20.03.02, 22:48 sceptyk napisał(a): > Basiu, oskarzasz Kuklinskiego, ze to co robil, to bylo ze wzgledow materialnych > > i wzial za to olbrzymie pieniadze. Poprosilem Cie, czy bys nie mogla tego > oskarzenia, no w koncu dosc powaznego, czyz nie? jakos udokumentowac. Ja z > kolei znam z innych zrodel, inna wersje. Sa to ludzie nieco bardziej wiarygodni > > niz anonimowa Basia pisujaca sobie co jej slina na jezyk przyniesie na > Internecie. Wiec jestes w stanie udowodnic swe pomowienia, czy nie? Moje > pytanie zaliczylbym do prostych. ============================================ Nie czepiaj się słów. Nie jest istotne za ile zdradził. Ważne dla sprawy jest jest że zdradził. Dla wielu ludzi w Polsce był, jest, i pozostanie szmatą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 00:44 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010209/publicystyka/publicystyka_a_4 .html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 00:54 Żeby panów popierających zdradę Kuklińskiego (jak by powiedział Galba) przybić do krzyża pozwolę sobie zacytować słowa wodza UPR: "JE ks. bp Tadeusz Pieronek powiedział niedawno, że nie można nazwać p. płk. Ryszarda Kuklińskiego zdrajcą - "bo czy nazywamy zdrajcą kogoś, kto odmówił wykonania rozkazu, np. rozstrzeliwania jeńców?" Księdzu Biskupowi coś się, zdaje się, kompletnie pokićkało. P. Kukliński nigdy nie odmówił wykonania żadnego rozkazu! Wręcz przeciwnie: bardzo starannie sporządzał plany atomowego ataku na Brandenburgię, Danię, Belgię i Holandię; nawet nie twierdzi, że je sabotował: robił je najlepiej, jak mógł - po to, by zarobić na zaufanie swoich zwierzchników i by mieć szansę donosić swoim prawdziwym zwierzchnikom. Dzięki temu zarobił sobie na elegancką willę i jacht - i jest zupełnie wszystko jedno, czy pieniądze na to pochodziły z kasy Sztabu Układu Warszawskiego - czy z kasy NATO! W obydwu przypadkach tow. Pułkownik jest w oczach każdego uczciwego człowieka skompromitowany! Powiedzmy sobie jasno: byłem na PRL wiele razy tak wściekły - w końcu zabrała mi prawie całe życie, zmarnowała je i złamała - że gdyby zaproponowano mi pracę dla CIA, to może bym się zgodził. (By być ścisłym: raz mi proponowano, ale odmówiłem - z tego jednak nie wynika, że na pewno odmówiłbym kiedy indziej). Jednak siedziałbym cicho, jak mysz pod miotłą i nie chwalił się, że jestem szpiegiem obcego państwa - a już na pewno nie chwaliłbym się, gdybym zapisał się na zawodowego oficera, złożył przysięgę - i zdradził! Niektórzy twierdzą, że p. Kukliński nie zdradził "Polski", a tylko "Imperium Sovieticum". Jeśli tak, to Hieronim Radziejowski też nie zdradził "Polski", tylko uzurpatora, Jana Kazimierza; Adam Poniński nie zdradził "Polski" tylko "króla Ciołka", który złamał "pacta conventa" itd. "Polska" - jest to pojęcie geograficzne - - i nigdy nie wiadomo, co jest dla Polski korzystne; np. niewątpliwie dla Afganistanu byłoby lepiej być kolonią rosyjską (a jeszcze lepiej brytyjską lub amerykańską!) - niż być niszczonym przez kolejne wojny wszystkich ze wszystkimi!! Natomiast przysięgę składa się konkretnemu państwu: na ogół jest to Monarcha - a gdy go chwilowo brak, przysięga się na Konstytucję lub jakieś ciało zbiorowe. I jest najzupełniej wszystko jedno, czy p. Kukliński złamał przysięgę złożoną PRL-owi, ZSRS, USA czy kacykowi Zulu-Gula: w każdym przypadku pozostaje ZDRAJCĄ; bo zdrajca - to ten, co zdradził. Wszystko jedno - kogo. Podobnie jak morderca pozostaje mordercą - niezależnie od tego, czy zarżnął św. Elżbietę, czy Józefa Stalina! Oczywiście: może zdarzyć się sytuacja, w której trzeba wybierać mniejsze zło i krwawego tyrana zdradzić lub zaciukać. Ale nigdy nie jest to powód do dumy: jest to tragiczna, dramatyczna decyzja. Natomiast nie może ona być w żaden sposób nagradzana - bo z chwilą, gdy obywatele zaczną sami decydować, kogo można zdradzać, a kogo zarżnąć, szerzyć się zacznie tzw. "relatywizm moralny": jak Kali kogoś zarżnąć, to dobrze - jak ktoś zarżnąć Kalego, to źle! (Nb.:p. Kukliński służył wiernie PRL-owi w okresie, gdy było to państwo rzeczywiście zbrodnicze - a szpiegować zaczął wtedy, gdy reżim złagodniał i zabijano u nas z powodów politycznych mniej ludzi niż we Francji lub w USA!). Zdumiał mnie p. Leszek Miller twierdzący, że nie można uznać p. Kuklińskiego za zdrajcę, bo wchodzimy do NATO, a on szpiegował dla NATO właśnie. Rozumiem, że w myśl tej doktryny, jeśli Polska postanowi zerwać z NATO i wejść do WNP, to p. Kukliński ponownie stanie się zdrajcą, gdy po tygodniu się rozmyśli i postanowi do NATO wejść, to p. Kukliński zdrajcą być przestanie itd. Kapitalny, kliniczny przykład relatywizmu: czyn człowieka jest dobry albo zły - w zależności od tego co potem się stało!! Innymi słowy: jeśli zabiję p. Millera, poćwiartuję i zjem - za co wsadzą mnie maksimum na dożywocie, bo kara śmierci jakoś nie działa - a za 20 lat Polska zawrze sojusz z państwem Zulu-Gula, to przestanę być ohydnym mordercą i kanibalem, a stanę się prekursorem - i dostanę za to Honorowe Obywatelstwo Kilku Miast Polskich!! Trzeba tylko wiedzieć, kogo zjeść - i kiedy... I jeszcze jedno: jacy byli Sowieci, tacy byli. Jednak nie przypominam sobie, by za najgorszego stalinizmu kazano nam honorować i mianować na jakieś stanowiska państwowe regularnych sowieckich szpiegów, skazanych w latach 1918- 1939!! Sowieci brali ich, otaczali troską na Krymie (lub mordowali..) - ale zdecydowanie odróżniali tych, co siedzieli za politykę (i tych mianowano na stanowiska w PRL) od tych, którzy siedzieli za szpiegostwo! Natomiast dziś b. ambasador USA w Polsce stwierdził otwarcie, że domagał się uzależnienia przyjęcia Polski do NATO od tego, czy mianujemy zdrajcę i agenta obcego (choć zaprzyjaźnionego) mocarstwa na wysokie stanowisko. Czyli: kolejny Rokossowski jako dowódca armii! (Przy okazji przypominam, że choć Izrael, Francja i USA to kraje zaprzyjaźnione, to przyłapani szpiedzy izraelscy siedzą w więzieniach francuskich i amerykańskich, amerykańscy we francuskich i izraelskich itd.). Sytuacja jest tragikomiczna: Prawica (konserwatyści i narodowcy) woła: "Ciszej z tym Kuklińskim - bo zdradził!". Lewica woła: "Powiesić Kuklińskiego, bo zdradził NAS!!". Natomiast neo-Lewica (zwana "centro- Prawicą" lub wręcz "Prawicą"!!) woła: "Udekorować Kuklińskiego, bo pracował dla nas!!" (no, niech będzie: dla naszych przyszłych sojuszników...). I nie zdaje sobie sprawy, że postępuje dokładnie tak, jak najbardziej skundlona Lewica! Może trochę otrzeźwieją, gdy stwierdzą, że rzecznik prasowy p. Kuklińskiego pobił rekordy czasów stalinowskich oświadczając, że "żadnej konferencji prasowej z Panem Pułkownikiem nie będzie - bo mogłyby paść pytania o sprawy nieistotne"!!! O tempora... o mores! " Janusz KORWIN-MIKKE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Janusz IP: 195.15.57.* 21.03.02, 18:37 Janusz, juz Cie chcialem obsobaczyc za podawanie siebie jako wiarygodne zrodlo informacji, ale widze ze nastapil u Ciebie, chwilowy zapewne, proces transformacji z bolszewika w czlowieka. Jak podasz zrodlo artykulu JKM, to byc moze ze ten proces ulegnie nawet nieznacznemu przyspieszeniu. Uwazaj tylko, zebys nie zatracil swej osobowosci, bo mozesz miec klopoty z rodzina i kolegami ('Jak z chlopakami, na jednej akcji, oplulim...') Nie mialem jeszcze czasu przeczytac tych materialow, do ktorych linki podales, ale je sobie wydrukowalem (lacznie z pelna wersja Fischera - latwa do wyszukania na Necie), w domu przeczytam i zapewne cos odpowiem. Artykuly w Rzepie plus material w miare oficjalny CIA stanowia juz dla mnie zrodla w miare wiarygodne. Do kompletu przydalby sie jeszcze jakis artykul przyjazny Kuklinskiemu, a pisany przez Polaka. Wypada mi chyba podziekowac, wykrzywiajac sie nieszczerze w bolesnym niby-usmiechu. sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Janusz do Sceptyka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 23:24 Gość portalu: sceptyk napisał(a): > Janusz, juz Cie chcialem obsobaczyc za podawanie siebie jako wiarygodne zrodlo > informacji, ale widze ze nastapil u Ciebie, chwilowy zapewne, proces > transformacji z bolszewika w czlowieka. Jak podasz zrodlo artykulu JKM, to byc > moze ze ten proces ulegnie nawet nieznacznemu przyspieszeniu. Uwazaj tylko, > zebys nie zatracil swej osobowosci, bo mozesz miec klopoty z rodzina i kolegami Bez obawy nie zmieniam poglądów w pięć minut. Z nadzieją, że przestaniesz mnie nazywać bolszewikiem (bo mnie to bardzo boli) przesyłam link do "źródła prawdy" www.angora.com.pl/teksty/mikke/__19-98.html > ('Jak z chlopakami, na jednej akcji, oplulim...') > > Nie mialem jeszcze czasu przeczytac tych materialow, do ktorych linki podales, > ale je sobie wydrukowalem (lacznie z pelna wersja Fischera - latwa do > wyszukania na Necie), w domu przeczytam i zapewne cos odpowiem. Artykuly w > Rzepie plus material w miare oficjalny CIA stanowia juz dla mnie zrodla w miare > > wiarygodne. Do kompletu przydalby sie jeszcze jakis artykul przyjazny > Kuklinskiemu, a pisany przez Polaka. Wypada mi chyba podziekowac, wykrzywiajac > sie nieszczerze w bolesnym niby-usmiechu. > sc-k Polecam jeszcze kilka linków "w sprawie": www.panoramapolska.ca/home3/index.cfm?NoTot=90&Article=Kuklinski.html z pewnością polemiczny ale chyba ciekawy. Oraz: www.kki.net.pl/~npok/np3_1/rkuk.htm a także: arch4.rzeczpospolita.pl/a/rz/2000/12/20001229/200012290091.html Z przeciwnej strony "barykady" niebolszewik Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Do Janusza - moze skonczymy? 22.03.02, 00:16 Janusz, Przeczytalem polecane przez Ciebie (w poprzednim liscie) materialy. Jestem minimalnie madrzejszy niz bylem przedtem. Ani na jote nie zmieniam swego pogladu, bo nie mam zadnych podstaw, zeby to uczynic. Jedyne, to troche brzuch mnie rozbolal, jak Jaruzela czytalem. Dlaczego ten skurwiel nie pisuje swoich wypocin w wiezieniu, tego nigdy nie zrozumiem. Zdolalem sie tylko z pewnym wysilkiem, pokonujac bol brzucha, usmiechnac, jak Jaruzel pisal : 'Ja na przyklad dzis widze inaczej niz wowczas Stany Zjednoczone. Podziwiam ich dynamizm, standardy nowoczesnosci i demokracji.' Glupi jaki, czy co? To juz jaski od niego chyba madrzejszy. Natomiast jedynom rzeczom jakom sie wlasciwie dowiedzialem to ponizszy cytat z Fischera: ‘Kuklinski wiedzial o trzech, otoczponych gleboka tajemnica, podziemnych bunkrach, ktore na czas wojny zostaly skonstruowane dla dowodztwa w Polsce, ZSRR i Bulgarii. Okreslil dokladnie polozenie, konstrukcje i system komunikacyjny kompleksu polskiego. Jak powiedzial ekspert od spraw narodowego bezpieczenstwa prezydenta Cartera, Zbigniew Brzezinski: 'Informacje Kuklinskiego umozliwily nam przygotowanie planow zniszczenia systemu dowodzenia i kontroli, zamiast zmasowanego kontrataku na czolowe pozycje przeciwnika, co uderzyloby w cala Polske'. Nalezy tu nadmienic, ze w tych bunkrach to glownie Sowieci by siedzieli, dowodzac i kontrolujac. Polskie wojsko bylo desygnowane na mieso armatnie w planach podboju Zachodu przez Sowietow. Mam zatem problem, komu wierzyc. Brzezinskiemu czy Jaski? Nie wiem. Bilem sie z myslami. W koncu rzucilem monete. Wyszlo, ze Brzezinski ma racje. A zatem kazdy musi sam dokonac sobie oceny Kuklinskiego. Zdradzil Polakow, czy okupujacych nas Sowietow? JKM, jesli to jego tekst, moze myslec jedno, ja moge myslec drugie. Facet jest lebski, ale autorytetem moralnym dla mnie jest. Tym bardziej kolega jaski, co to mi kazal abym ksiazka z 1936 roku sie podszkolil. Jesli chodzi natomiast o korzysci materialne, to jedynie Jaruzel opluwa Kuklinskiego, powolujac sie na opinie Miroslawa Hermaszewskiego, zasluzonego 'polskiego patrioty'. Mozna by wyliczac, to co sie wie. A wiec jacht, jak sie okazalo za trzy pensje. Segment mieszkaniowy, budowany i budowany, nie kupiony za gotowke. Tez pewno dla wojskowych byl ze 'znizka'. 'Luksusowy' samochod Ford… Ludzie, puknijcie sie w glowe. Ja mialem malego Fiacika, choc to kosztowalo wiecej niz trzy pensje. A mam swiadkow, ze szpiegiem nie bylem. Twierdze, i to z cala stanowczoscia, ze Kuklinski nie mogl zadnych CIA-owskich pieniedzy w Polsce wydawac. Ci co twierdza odwrotnie wykazuja kompletny brak znajomosci realiow komunistycznych. Czy wojskowy w PRL-u, na takim jak on stanowisku, mogl sobie pozwolic na luksusowy tryb zycia w tej powszechnej szarosci bez wzbudzania podejrzen? Swiadczyloby to zreszta o nim, ze byl idiota. A nie byl. I na koniec, chcialbym powtorzyc, co juz powiedzialem w jednym z watkow o Kuklinskim. Przez kilkanascie lat zyl on strasznym zyciem, nie bedac pewnym dnia, ani godziny. Jak juz napisalem, jego noce i swity, kiedy to glownie rozne SBecje czy sluzby wojskowe zwykly wkraczac 'do akcji' musialy byc straszne. Bo za to co robil grozila kara smierci. Bez odwolania. On jednak kontynuowal swa misje. I chwala mu za to. Juz wiecej sie na wzajem nie przekonamy. Choc materialy, ktore mi przed chwila zasugerowales, przeczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Do Janusza - moze skonczymy?/mr.Sceptyk IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 23.03.02, 17:31 Szanowny Sceptyku Jakkolwiek nie do mnie adresowany, jednak przeczytalem Twoj post do Janusza, forum wszak publiczne i poniewaz raczyles wspomniec moja skromna osobe pare razu, niejako zmuszajac mmnie do repliki, zwlaszcza, ze stosunki miedzy nami najlepsze nie sa, nie byly i nie beda. Nabazgrales min: > Glupi jaki, czy co? To juz jaski od niego chyba madrzejszy. ----------- nie bede komentowal, niech Ci bedzie . ------------- Natomiast dalej piszesz: > Natomiast jedynom rzeczom jakom sie wlasciwie dowiedzialem to ponizszy cytat z > Fischera: > ‘Kuklinski wiedzial o trzech, otoczponych gleboka tajemnica, podziemnych > bunkrach, ktore na czas wojny zostaly skonstruowane dla dowodztwa w Polsce, ------- o czym zreszta juz Cie informowalem ---- Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Do Jaski, zacieklego polemisty, wciaz bez racji 23.03.02, 23:28 Kolego Szanowny, nie podkladaj mi sie, bo juz chcialem sobie odejc na zawsze do innych watkow, ale takich okazji przepuszczac nie mozna. Oskarzasz Amerykanow, ze bezpodstawnie zbombardowali podczas wojny miasta w Niemczech i Japonii. Powiem szczerze - za malo. Gdybym wtedy byl prezydentem USA to bym spuscil na kurewskie Niemcy kilkanascie, jesli nie kilkadziesiat bomb atomowych. Japonce tez - zaczeli, to sie doigrali. A co, Amerykanie mieli ginac dalej podczas wojny, zeby agresorzy Japonczycy nie zgineli? Dobre sobie. Natomiast przenoszenie przez Ciebie militarnej strategii Amerykanow wobec WROGOW na inne nacje i sugerowanie, ze nam tez chcieli jakies bomby pospuszczac na glowy jest porownaniem, ze powiem delikatnie, smiesznym. Nie sa mi znane jakies nieprzyjazne plany Ameryki wobec Polski. Powiedzial bym, ze historia dowodzi wrecz cos przeciwnego. Trzeba bylo w latach 'S' (a takze i wczesniej, i pozniej) wyjsc na ulice i spytac sie ludzi co sadza o Ameryce. I vice versa, spytac sie Amerykanow co sadza o idei zrownania Polski z ziemia. Oczywiscie, ze jakby Sowieci okopali sie na polskiej ziemi i stad chcieli by zniszczyc Nowy Jork, to Amerykanie musieli by jakos temu przeciwdzialac. Ale co, Lublin czy Torun by zbombardowali, ulica po ulicy? Wlasnie z amerykanskiej niecheci do ofiar wsrod cywili wziely sie te najrozniejsze ich plany obronne. Porownywac stosunek Amerykanow do Polakow z ich stosunkiem do smiertelnych wrogow podczas wojny… Kolego Jaski, wstyd. Poplataly Ci sie ponadto agresywna strategia komunizmu z obronna strategia demokracji swiatowych. I ciagle stosujesz bolszewicka symetrie, stary numer propagandowy komunistow. Natomiast jesli chodzi o Brzezinskiego jako autorytet w sprawach polityki amerykanskiej, to musze powtornie wyznac, ze ja mu ufam. Mozesz mu to powiedziec, jak go spotkasz. Na wojsku, tak jak i na setkach innych spraw sie nie znam. Moja niska wiedza o wojskowosci bierze sie tez stad, ze wojska nie lubie. Natomiast pozostaje sceptykiem i jak mi ktos 'wielce uczone' farmazony wciska, to ja lubie to sprawdzic. Zwaz, ze nie zyjemy w Renesansie, kiedy zdolne jednostki byly w stanie nieomalze calosc wiedzy opanowac. Jak ja mam teraz znac rozne aspekty militarne konfliktow miedzy mocarstwami, skoro ci co podejmuja decyzje maja na swych biurkach tysiace badan i ekspertyz, przygotowywanych przez najwyzszej klasy specjalistow, a dziesiatki tysiecy ludzi plus satelity i Bog wie jeszcze co zbieraja dane do tych ekspertyz. Na podstawie takich wlasnie ekspertyz Brzezinski ksztaltowal swe poglady. Jesli jeszcze wezmiemy na dodatek, ze Zbig dla Polski duzo zrobil, i nikt nigdy zadnego swinstwa, ktore mogloby podwazyc jego integralnosc, mu nie wytknal, to ja go spokojnie przyjmuje jako autorytet w tych sprawach, o ktorych mowimy. Natomiast nieco trudniej przychodzi mi uznawanie za autorytety tzw. niedzielnych specjalistow, od ktorych tu na forum az sie roi. p. Mr Sceptyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaski Re: Do Jaski, wciaz bez racji-czyzby? IP: *.chicago-11-12rs.il.dial-access.att.net 24.03.02, 00:47 Kolego laskawy, nie podkladam Ci sie wcale, pisze co mysle, a zrozum, ze i Ty nie jestes wcale madrzejszy i Twoje opinie sa dla mnie beznadziejnie smieszne a poniekad tragiczne. Czy naprawde nie jestes w stanie zrozumiec tej podstawowej kwestii, ze gdyby ta wojna wybuchla to my wlasnie bylibysmy przeciwnikami usa? Myslisz, ze amerykanie nienawidzili niemcow czy japonczykow? Mylisz sie koles, Niemcy mieli i maja tu o wiele wiecej szacunku i przychylnosci niz Polacy, co wcale nie przeszkodzilo potraktowac ich w sposob jaki mieszkancy miast niemieckich(moze antyfaszysci)zostali potraktowani. Raczyles nabazgrac: "...nie sa mi znane jakies nieprzyjazne plany Ameryki wobec Polski. Powiedzial bym, ze historia dowodzi wrecz cos przeciwnego. Trzeba bylo w latach 'S' (a takze i wczesniej, i pozniej) wyjsc na ulice i spytac sie ludzi co sadza o Ameryce. I vice versa..." Jezeli cos nie jest Ci znane, to wcale nie znaczy, ze nie istnieje. Natowskie rakiety byly pewnie po to zeby mozna bylo o nich w Trybunie ludu pisac. Twoja sonda uliczna natomiast przyniosla by raczej oplakany wynik(Poland? oh, it's somewhere in Wisconsin?). Aha, a Ty jeszcze myslisz, ze ludzie na ulicy to maja cos do powiedzenia? Zaiste, pogratulowac sceptycyzmu. Poplatalo mi sie powiadasz-byc moze. Tylko maly problem nadal pozostaje, icbm i inne swinstwo. I wierz mi, wszystko jedno czy jestes komunista czy tez demokrata. Zdechly komunista nie rozni sie od zdechlego demokraty, a wojna z zalozenia produkuje duze ilosci zdechniec. Brzezinski? On malezy akurat do tych dosc nielicznych amerykanow, ktorzy wiedza, ze Polska nie lezy w Wisconsin. Ale powiedz mi jedno, jezeli wierzysz B. w sprawie Kuklinskiej gnidy to wypadalo by tez wierzyc mu w sprawie stanu wojennego i Jaruzela, czy moze tez uprawiamy wybiorcza wiare w autorytety na zasadzie ja mam zawsze racje? P.S. Wiesz, ze Cie nie lubie, ale mialem Cie za nieco madrzejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Janusz - wszystko przeczytalem, chyba pojde spac 22.03.02, 00:48 Dziekuje za linki. Te historyczne porownania nawet niezle. Natomiast list tego typka, Pawlowski mu czy jakos tam - to tu na portalu sa lepsze. Choc rownie glupie. Jeszcze raz za linki dziekuje. Zycze ewolucji (bron Boze rewolucji). sceptyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Janusz - wszystko przeczytalem, chyba pojde spac IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 13:15 sceptyk napisał(a): > Dziekuje za linki. Te historyczne porownania nawet niezle. Natomiast list tego > typka, Pawlowski mu czy jakos tam - to tu na portalu sa lepsze. Choc rownie > glupie. ================================= Nie ma za co Sceptyku. Najważniejsze jest moim zdaniem dociekanie prawdy. Ja zgadzam się z JKM nie dlatego, że jest na prawicy ale dlatego, że użył argumentacji trafiającej do moich przekonań w tej sprawie. Ba. Przeprowadził dowód logiczny, któremu nie można się oprzeć. ================================= > Jeszcze raz za linki dziekuje. Zycze ewolucji (bron Boze rewolucji). > sceptyk ================================= Myślę, że nasza cywilizacja ma już dość rewolucji i skłania się do ewolucji właśnie. To w wyniku ewolucji takie kapitalistyczne kraje jak Niemcy czy Szwecja - właściwie cała Europa nazywana jest przez skrajną prawicę krajami socjalistycznymi. Nie chodzi mi o socjalizm typu sowieckiego. Ten, to bolszewizm właśnie. Wyobrażasz sobie, że robotnicy niemieccy (jeżeli już posłużyłem się Niemiec przykładem) oddali by dobrowolnie zdobycze socjalne jakie uzyskali? W Niemczech właśnie jest wielu autentycznych miliarderów a i tzw. robole żyją sobie nieźle. Mają i chleb i igrzyska. Gdy któryś obojętnie dlaczego wypadnie poza nawias społeczeństwa to nie przymiera przecież głodem. Państwo zapewnia mu dach nad głową i michę oraz przyodziewek. Czy w związku z tym jest zbyt wielu chętnych na życie kosztem innych? - Odpowiadam : nie - bo to nie te standarty życia , które na obecnym etapie rozwoju cywilizacji ludzie skłonni by byli akceptować. Jednak akceptacji dla umierania pod płotem nie ma i to jest również zdobycz cywilizacji. Obserwowałeś z pewnością życie zwierząt. Wśród zwierzat nie ma współczucia. Stado gazeli umyka przed lwami i którymś tam się nie udaje. Pozostałe gazele cieszą się, że przeżyły ale tym co padły w nierównej walce się nie współczuje. Takie są prawa buszu. Ludzkość na przestrzeni epok w wyniku ewolucji właśnie praktyk takich nie akceptuje. Próba narzucenia takich praktyk kończy się rewolucją. Mądrzy kapitaliści Zachodu dawno się już w tym zorietowali. Chcą dobrze żyć - dają również żyć innym. Precz z rewolucją. Pozdrawiam Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Kuklinski i tak zdrajca za szmal. Teraz patrio IP: *.atj.pl 02.04.02, 05:15 Gość portalu: Janusz napisał(a): > Żeby panów popierających zdradę Kuklińskiego (jak by powiedział Galba) przybić > do krzyża pozwolę sobie zacytować słowa wodza UPR: > "JE ks. bp Tadeusz Pieronek powiedział niedawno, że nie można nazwać p. płk. > Ryszarda Kuklińskiego zdrajcą - "bo czy nazywamy zdrajcą kogoś, kto odmówił > wykonania rozkazu, np. rozstrzeliwania jeńców?" > > Księdzu Biskupowi coś się, zdaje się, kompletnie pokićkało. P. Kukliński nigdy > nie odmówił wykonania żadnego rozkazu! Wręcz przeciwnie: bardzo starannie > sporządzał plany atomowego ataku na Brandenburgię, Danię, Belgię i Holandię; > nawet nie twierdzi, że je sabotował: robił je najlepiej, jak mógł - po to, by > zarobić na zaufanie swoich zwierzchników i by mieć szansę donosić swoim > prawdziwym zwierzchnikom. Dzięki temu zarobił sobie na elegancką willę i jacht > - > i jest zupełnie wszystko jedno, czy pieniądze na to pochodziły z kasy Sztabu > Układu Warszawskiego - czy z kasy NATO! W obydwu przypadkach tow. Pułkownik > jest w oczach każdego uczciwego człowieka skompromitowany! > > Powiedzmy sobie jasno: byłem na PRL wiele razy tak wściekły - w końcu zabrała > mi prawie całe życie, zmarnowała je i złamała - że gdyby zaproponowano mi pracę > > dla CIA, to może bym się zgodził. (By być ścisłym: raz mi proponowano, ale > odmówiłem - z tego jednak nie wynika, że na pewno odmówiłbym kiedy indziej). > Jednak siedziałbym cicho, jak mysz pod miotłą i nie chwalił się, że jestem > szpiegiem obcego państwa - a już na pewno nie chwaliłbym się, gdybym zapisał > się na zawodowego oficera, złożył przysięgę - i zdradził! > > Niektórzy twierdzą, że p. Kukliński nie zdradził "Polski", a tylko "Imperium > Sovieticum". Jeśli tak, to Hieronim Radziejowski też nie zdradził "Polski", > tylko uzurpatora, Jana Kazimierza; Adam Poniński nie zdradził "Polski" > tylko "króla Ciołka", który złamał "pacta conventa" itd. "Polska" - jest to > pojęcie geograficzne - - i nigdy nie wiadomo, co jest dla Polski korzystne; np. > > niewątpliwie dla Afganistanu byłoby lepiej być kolonią rosyjską (a jeszcze > lepiej brytyjską lub amerykańską!) - niż być niszczonym przez kolejne wojny > wszystkich ze wszystkimi!! > > Natomiast przysięgę składa się konkretnemu państwu: na ogół jest to Monarcha - > a gdy go chwilowo brak, przysięga się na Konstytucję lub jakieś ciało zbiorowe. > > I jest najzupełniej wszystko jedno, czy p. Kukliński złamał przysięgę złożoną > PRL-owi, ZSRS, USA czy kacykowi Zulu-Gula: w każdym przypadku pozostaje > ZDRAJCĄ; bo zdrajca - to ten, co zdradził. Wszystko jedno - kogo. Podobnie jak > morderca pozostaje mordercą - niezależnie od tego, czy zarżnął św. Elżbietę, > czy Józefa Stalina! > > Oczywiście: może zdarzyć się sytuacja, w której trzeba wybierać mniejsze zło i > krwawego tyrana zdradzić lub zaciukać. Ale nigdy nie jest to powód do dumy: > jest to tragiczna, dramatyczna decyzja. Natomiast nie może ona być w żaden > sposób nagradzana - bo z chwilą, gdy obywatele zaczną sami decydować, kogo > można zdradzać, a kogo zarżnąć, szerzyć się zacznie tzw. "relatywizm moralny": > jak Kali kogoś zarżnąć, to dobrze - jak ktoś zarżnąć Kalego, to źle! > > (Nb.:p. Kukliński służył wiernie PRL-owi w okresie, gdy było to państwo > rzeczywiście zbrodnicze - a szpiegować zaczął wtedy, gdy reżim złagodniał i > zabijano u nas z powodów politycznych mniej ludzi niż we Francji lub w USA!). > > Zdumiał mnie p. Leszek Miller twierdzący, że nie można uznać p. Kuklińskiego za > > zdrajcę, bo wchodzimy do NATO, a on szpiegował dla NATO właśnie. Rozumiem, że w > > myśl tej doktryny, jeśli Polska postanowi zerwać z NATO i wejść do WNP, to p. > Kukliński ponownie stanie się zdrajcą, gdy po tygodniu się rozmyśli i postanowi > > do NATO wejść, to p. Kukliński zdrajcą być przestanie itd. > > Kapitalny, kliniczny przykład relatywizmu: czyn człowieka jest dobry albo zły - > > w zależności od tego co potem się stało!! > > Innymi słowy: jeśli zabiję p. Millera, poćwiartuję i zjem - za co wsadzą mnie > maksimum na dożywocie, bo kara śmierci jakoś nie działa - a za 20 lat Polska > zawrze sojusz z państwem Zulu-Gula, to przestanę być ohydnym mordercą i > kanibalem, a stanę się prekursorem - i dostanę za to Honorowe Obywatelstwo > Kilku Miast Polskich!! Trzeba tylko wiedzieć, kogo zjeść - i kiedy... > > I jeszcze jedno: jacy byli Sowieci, tacy byli. Jednak nie przypominam sobie, by > > za najgorszego stalinizmu kazano nam honorować i mianować na jakieś stanowiska > państwowe regularnych sowieckich szpiegów, skazanych w latach 1918- 1939!! > Sowieci brali ich, otaczali troską na Krymie (lub mordowali..) - ale > zdecydowanie odróżniali tych, co siedzieli za politykę (i tych mianowano na > stanowiska w PRL) od tych, którzy siedzieli za szpiegostwo! Natomiast dziś b. > ambasador USA w Polsce stwierdził otwarcie, że domagał się uzależnienia > przyjęcia Polski do NATO od tego, czy mianujemy zdrajcę i agenta obcego (choć > zaprzyjaźnionego) mocarstwa na wysokie stanowisko. Czyli: kolejny Rokossowski > jako dowódca armii! (Przy okazji przypominam, że choć Izrael, Francja i USA to > kraje zaprzyjaźnione, to przyłapani szpiedzy izraelscy siedzą w więzieniach > francuskich i amerykańskich, amerykańscy we francuskich i izraelskich itd.). > > Sytuacja jest tragikomiczna: Prawica (konserwatyści i narodowcy) woła: "Ciszej > z tym Kuklińskim - bo zdradził!". Lewica woła: "Powiesić Kuklińskiego, bo > zdradził NAS!!". Natomiast neo-Lewica (zwana "centro- Prawicą" lub > wręcz "Prawicą"!!) woła: "Udekorować Kuklińskiego, bo pracował dla nas!!" (no, > niech będzie: dla naszych przyszłych sojuszników...). > > I nie zdaje sobie sprawy, że postępuje dokładnie tak, jak najbardziej skundlona > > Lewica! > > Może trochę otrzeźwieją, gdy stwierdzą, że rzecznik prasowy p. Kuklińskiego > pobił rekordy czasów stalinowskich oświadczając, że "żadnej konferencji > prasowej z Panem Pułkownikiem nie będzie - bo mogłyby paść pytania o sprawy > nieistotne"!!! > > O tempora... o mores! " > > Janusz KORWIN-MIKKE > Mozna nie zgadzac sie z JKMw jego poigladach na demokracje, kobiety itd. ale facet jest bezlitosnie logiczny! W sprawie Kuklinskiego-ZDRAJCY pelna zgoda. I nie wazne jak duzo szmalu bral Kuklinski! Bral i kurwaq je3st i zdrajca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *K* Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 00:14 Kukliński nie zdradził Wojska Polskiego, ponieważ nie było ono w tym czasie niepodległe, lecz uzależnione od Związku Radzieckiego. Rozumowanie wydaje się być proste, ale chyba logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 00:52 Gość portalu: *K* napisał(a): > Kukliński nie zdradził Wojska Polskiego, ponieważ nie było ono w tym czasie > niepodległe, lecz uzależnione od Związku Radzieckiego. Rozumowanie wydaje > się być proste, ale chyba logiczne. ============================== Zbyt proste aby było logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdd Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 17:51 Kuklinski to QRWA! Bral szmal, nie jest wazne czy duzy czy maly! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 16:42 Nic nie zdejmie z niego opinii ZDRAJCY! To kpina robic z niego patriote !!! lania sie TARGOWICA! Tylko sie pomylili! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cichy Re: Kuklinski i tak zdrajca za ciezki szmal. Teraz pat IP: *.dialup.medianet.pl 29.03.02, 17:48 Nie ma co posypywać gówna cukrem. I tak gówno wylezie na wierzch. Kukliński do szmata. Bohater solidaruchów - bo oni w konfidenctwie są najlepsi ! Odpowiedz Link Zgłoś